Przegląd prasowy | 14/2026 | Nowiny Gliwickie
W dzisiejszym odcinku przeglądu prasowego Adam Żaak wraz z redaktorem Nowin Gliwickich Adrianą Urgacz - Kuźniak dokonują przeglądu wydania 14/2026, a w nim: - Wielki Tenis w Gliwicach - 70 drzew na 70-lecie Nowin - O Tomku na dachu - Nowości w ZOOM-ie Na Gliwice To nie wszystko w tym odcinku przeglądu prasowego. Zapraszamy do materiału po więcej wspaniałych Nowin!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Święta, święta i po świętach. Adam Żak w naszym studiu. Witam bardzo serdecznie przedstawicielkę gliwickich nowin. Ada Urgacz Kuźniak. Bardzo serdecznie witam cię w poświątecznych w poświątecznej rzeczywistości. A w rękach nowy świeżutki numer gliwickich nowin. Tak, jeszcze pachnący drukiem. Jeszcze pachnący drukiem. Święta minęły bezpowrotnie na czeka. Czekamy się teraz na długi weekend, bo tak od świąt do świąt u nas czas mija. Co mamy w nowinach? 70 drzew na 70lecie
nowin gliwickich. Aż tyle drzew posadziliście już? Nie, posadzimy 24 kwietnia. Wiesz, nowiny gliwickie, no to raczej nie jest forma męska. Mówią, że to mężczyźni powinni posadzić drzewo, wybudować do Mhm. Tak się mówiło. Tak się mówiło. Sadzą nowiny. 13 lat
temu na placu Grunwaldzkim Nowiny gliwickie posadziły Platana, który pięknie nam rośnie. jest przez mzuk doglądany i jak widać bardzo sobie dobrze radzi w tej naszej gliwickiej rzeczywistości. A teraz będziemy sadzić aż 70 drzew oczywiście w związku z naszym jubileuszem. Będziemy to robić z z nadleśnictwem Rudziniec w Rachowicach. No i serdecznie oczywiście zapraszamy widzów i słuchaczy telewizji Imperium, naszych czytelników do wspólnego sadzenia. To się ostatnio młodne zrobiło takie sadzenie drzew. Jest taka akcja, która będzie dla urodzonych w 2025 roku i też
każde drzewko będzie miało swojego patrona w postaci dziecka, które się urodziło. Także tutaj macie też 70 drzewek na 70lecie. Nie wszystk umra. Tak trzeba zostawić pomnik trwalszy od spiżu. Czy drzewa są trwalsze od spiżu tego nie wiem, ale póki ktoś się nimi nie zajmie z siekierą. Wielki tenis w Priero Arenie Gliwice. Zaczynają się wielkie tenisowe święta.
Już piątek piątek i będziemy gościć Polki i Ukrańki. Zawodniczki z Polski i z Ukrainy. No szykują się wielkie sportowe emocje po raz kolejny w Priero Arenie. No jak na kogo stawiasz, kto będzie lepszy? Lepsi wygrają. Trudno powiedzieć tutaj nie faworyzuje nikogo. Ważne, żeby się wszystko idealnie zaczęło w piątek. Piłka jest jedna, rakiety są dwie. Tak by można, tak, tak by można sparafrazować porzekadło trenera, trenera górskiego. Młodzi przeciw nadmiarowi. Sztuczna inteligencja już się opłatrzyła młodym ludziom. Tutaj mamy na czwartej stronie
dwie grupy nastolatków z gliwickich liceów i to są młodzi ludzie, którzy biorą udział w takim projekcie Zwolnień historii. Myśmy już o nim tutaj parę razy mówili, bo młodzi się chętnie w to angażują, a ich pomysły naprawdę zaskakują. Tam pamiętasz chyba była z rakietą. Był taki pomysł tym razem bardziej przyziemny, ale niemniej ciekawy. Młodzi ludzie zbuntowali się przeciwnarowi, przeciwnarowi ubrań, przeciwko konsumpcji, przeciwko
bezmyślnemu kupowaniu kolejnych ładnych szmatek. No bo one przez chwilę są ładne, a już po pierwszym praniu nie są takie ładne. Nie są ładne, bo często kupujemy rzeczywiście rzeczy gorszej jakości, tańsze, byle by to było, które zalewają nam rynek. Po prostu zalewają rynek. Wiadomo, że jest z tym problem również jeśli chodzi o odpady. Natomiast młodzi ludzie bardzo fajnie sobie wpadli na ciekawy pomysł. Przede wszystkim ze starych rzeczy i to mi się bardzo spodobało. Szyją szyją legowiska
dla psów, szyją maskotki, które rozdają dzieciom, robią warsztaty. Na w swoich mediach społecznościowych pokazują, że rzeczy z drugiej ręki, czyli z tak zwanych secondhów, mogą być ciekawsze, bardziej modne, a skoro znalazły się w secondzie, to też znaczy, że są bardziej trwałe. skoro już ktoś w tym chodził i nadają się jeszcze do użycia niż wiele rzeczy z popularnych platform z odzieżą z Chin na przykład. No i mocno
mnie to zafascynowało, bo wiesz, ja tutaj się odwołałam troszeczkę do takiej do powodów, dla którego ten nasz w Polsce konsumpcjonizm tak wyrósł. Pamiętasz puste półki? Pamiętam. I pamiętasz jak to było pięknie, kiedy te półki się wreszcie yyy zapełniły nie tylko octem yyy kiedy można było y pójść do sklepu i
kupić to, na co miało się ochotę. Oczywiście potem pojawiły się pojawił się problem pod tytułem za co, ale to już jest zupełnie inne. Nam myśmy my jesteśmy pokoleniem niedoborów i i to, że mogliśmy Myślę, że tak. Myślę, że tak. I od tych młodych ludzi możemy się uczyć tego, że starczy. No oni już są wychowywani w innej rzeczywistości. I może nie tyle, że
niczego nie brakowało, bo na nie wszystko sobie na nie na wszystko sobie mogli pozwolić i mogą do dzisiaj, ale mają troszeczkę inne zapatrywanie na świat, ciekawsze od naszego. Oni wiedzą, że za parę lat oni będą rządzili tym światem i już zapalają im się ostrzegawcze lampki, a nam jakoś się nie chcą zapalić. Tak, bo druga grupa młodzieży z kolei yyy stanęła przeciwko sztucznej inteligencji
i to też jest ciekawe, bo to jest coś, co dla nas wszystkich jest jeszcze nowe. Chętnie do tego sięgamy, czy jako do bardziej skomplikowanej wyszukiwarki, czy czy jako do jakieś pomocy naukowych. Natomiast młodzi ludzie postanowili wyjść z pudełka i stworzyli taki projekt społeczny, w którym chcą zachęcać ludzi do kreatywności, do kreatywności bez sztucznej inteligencji. naprawdę też mocno im kibicuje. Y, bo widać, że też
zauważyli, że że ten kierunek nie jest dobry i to jest no jak jak ze wszystkim nadmiar szkodzi i nadmiar sztucznej inteligencji też może nam bardzo negatywnie wpłynąć na nasze zwykłe codzienne życie, naszą życie, tak, na naszą ludzką inteligencję, prawda? Jak będziemy ją chcieli zastąpić sztuczną, to możemy się któregoś dnia obudzić, że nic nie wiemy i bez tej sztucznej inteligencji, jak ja to teraz mówię, jak nie ma na coś aplikacji, to nie potrafię czegoś zrobić. No właśnie, jak używać młotka, no nie mam aplikacji, nie wiem jak to zrobić. Tak, nie ma tutoriala, nie ma aplikacji, więc może rzeczywiście ci młodzi ludzie będą nas mogli czegoś nauczyć.
Na stronie szóstej 30 lat doświadczenia. Bardzo fajna sprawa. Ja nie wiem jak ty, ale ja bardzo lubię koszulki z różnymi nadrukami. Ja też lubię. I jak kupowałem gdzieś jakiegoś takiego t-shirta, to pod kątem co on tam ma napisane, bo nie zawsze się wie, co tam jest. Jeżeli nie jest w naszym języku, to możemy być zaskoczeni. Natomiast yyy y kiedyś miałam taki pomysł nawet, żeby na wakacjach fotografować y koszulki, napisy na koszulkach y y ludzi, którzy
tak przechodniów, bo uznałam, że to naprawdę świetna świetne w ogóle, ale to to się nigdy nie zrealizowało. Natomiast firma, o której piszemy na stronie szóstej, to ja ją serdecznie polecam, bo oni mają coś taką kolekcję, która jest mi bardzo bliska. Kolekcje z bóstwami słowiańskimi, ze słowiańską mitologią.
To jest coś, czego mi zawsze brakowało w takim naszym, w naszym edukacji, w naszym procesie edukacji. Uczymy się o mitach Greków, mitach Rzymian. Cudzy chwalicie, swego nie znacie. Nie znacie. Tak. A naprawdę są piękne. A że te wszystkie ruchy rodzimowiercze, ruchy prosłowiańskie w tej chwili bardzo mocno się reaktywowały, to myślę, że i nabywców na te koszulki mają, ale polecam, bo warto pokazać, a my mieliśmy takiego Boga i takiego. A masz jakiegoś ulubionego? Czy mam jakiegoś? No Mokosz, matka ziemia, bo ja światowita bardzo lubię.
Yyy, scena i fontanna przychorzowskiej do remontu. Hm, nareszcie, nareszcie chciałoby się powiedzieć, bo to taki troszeczkę zapomniany y rejon miasta. Y, tak. A przecież jaki piękny. To można powiedzieć, że hm nie, no teraz chciałam powiedzieć, że to jest taki nasz mały Central Park, ale tych Central Parków to my mamy w Gliicach kilka. Tak, jesteśmy tak na tyle szczęśliwym miastem, że że mamy nawet bardziej w central, bo przecież tam było tam kwitło życie kiedyś towarzyskie. Potem się nagle coś zrobiło i park został. Taki etap, nie wiem czy pamiętasz, że no ten lasek chorzowski, ten park
miał taki trochę złowieszczy charakter. Ja bym się tam bała przejść. No i dlatego może jakoś tak się o nim zapomniało, bo wszyscy unikali. No i zaczął niszczyć. ły być modne biegi w tych w tym lasku i on rzeczywiście został przywrócony społeczności. Potem powstała ta tamż
tężnia i tak i tym bardziej kolejne pokolenie znalazło w tym coś dla siebie. To teraz czekamy na fontannę. Teraz czekamy na fontannę. Tam jeszcze była jeszcze była taka scena amfiteatralna. Tak. Nie wiem czy ona też będzie reaktywowana. Tak. Takie są zapowiedzi. Ja jestem ciekawa, co na takiej scenie mogłoby być pokazane. Wszystko jak będzie tak zwany zielony karnawał, czyli wakacje, to tam się mogą przecież zespoły i różni wykonawcy produkować i publiczności chyba nie braknie. Tak. I kolejny tylko pogodę trzeba zapewnić. Tak. I kolejny przykład na to, że kultura się w Gliwicach będzie miała gdzie podziać.
Odwiedzamy dzisiaj Gliwice też z Tomkiem. kobielskim, który nas zaprasza między innymi też do lasu komunalnego. No jak widać nasze kiwice są małe i wszyscy podążamy tymi samymi ścieżkami. Tak. Tomasz Kobielski, rocznik 73, gliwiczanin i alpinista. No super, super, że mamy takich ludzi, którzy którymi możemy się pochwalić i to są ludzie, o których często nie
słyszymy. Często oni nie mają parcia na szkło. Oni wolą robić swoje. Nie powiem, że żyją w swoim świecie, bo oni są w swoim środowisku bardzo znani oczywiście. Natomiast no nie mają takiego, nie mają takiej potrzeby, żeby wszem i wobec ogłaszać, co robią. Dopiero jak się ich po tym zauważy, to wszystkim przysłowiowo szczęki opadają, że taki ktoś tu mieszka gdzieś obok, a ja o nim nic nie wiem. No właśnie dzięki nowinom akurat możemy takich ludzi poznawać. Szukajcie dalej
gliwiczan, którzy nam przybliżą i siebie, i miasta. Tak. Będziemy przywracać kłodnice miastu. Hm, to jest dobre pytanie. Hm. y powstał interdyscyplinarny zespół przy urzędzie miasta y po to żeby zobaczyć co ta chłodnica może nam dać. No ja jestem ciekawa nadal kłodnica nie jest rzeką i pewnie nigdy nie będzie czystą. Może będzie. Kiedyś była. No kiedyś była, ale oglądam zdjęcia przedwojenne Kłodnicy i
okolic Kłodnicy zupełnie inaczej wyglądały. Wiesz, nie znam się, nie na wszystkim się znam i nie wiem na ile jak wygląda oczyszczanie takiej rzeki, ale podejrzewam dużo kosztuje i dużo czasu i dużo tak, że tam jest dużo mułu takiego wiesz węglowego na dnie i to może być problem
między innymi, nie? Tak sobie to wyobrażam. Tam może być wszystko w tej rzece. mieli były takie czasy, znowu wracam do przeszłości, że wszyscy myśleliśmy, że jak ktoś wpadnie do chłodnicy, to się rozpuści po prostu. Tak, były takie pogłoski, a potem kajakarze zaczęli po niej pływać i kajak i się nie rozpuścili. No właśnie. Zoom na Gliwice to już jest taki program imperialnoinowy, że go tak nazwę. yyy goście, którzy byli
u nas w studiu telewizyjnym również zaistnieli na łamach nowin. Chłopaki nie płaczą, mężczyzna w kryzysie. Ciekawy artykuł. Polecamy, y, bardzo polecamy, bo pisząc go, czyli y ponownie odsłuchując to nagranie z naszego programu, a i pisząc ten artykuł, no po raz kolejny
ten temat przyjęłam z takim przejęciem, więc polecamy naprawdę i kobietom, które chciałyby zwrócić uwagę na swoich partnerów i dowiedzieć się jak wygląda kryzys. z z ich perspektywy, no i samym mężczyznom, żeby wiedzieli, że mogą płakać. My to kobiety
wytrzymamy. Czy mężczyźni są teraz słabsi? Pokolenie mężczyzn kolejne jest słabsze od swoich poprzedników, twoim zdaniem, czy są inni? Ja bym powiedziała, że są słabsi, jeżeli mam być tak całkowicie szczera, ale to wynika z tego, że z takiego cywilizacyjnego postępu mamy dostęp do wszystkiego. Mężczyźni nie muszą iść na wojnę, nie muszą iść polować, nie mają tej przestrzeni do tego, żeby budować swoją siłę. Zobacz takie ludy pierwotne. Tam jest oczywiste, że mężczyzna dojrzewa. Przechodzi jakiś rodzaj inicjacji, która powoduje, że staje się mężczyzną, staje się wojownikiem, jest w stanie zadbać o o tak, tak, o swoje plemię, stado i tak dalej.
Natomiast w tej chwili tego nie ma. nie ma takiej potrzeby i bardzo dobrze, że tej potrzeby nie ma, ale myślę, że wiesz, pewnie jesteś z pokolenia tego, które musiało iść do wojska tak na d lata. Ja nie to też nie twierdzę, że to było dobre. Nie o to chodzi. Tylko gdzieś rzeczywiście brakuje chyba takich miejsc, że mężczyzna może się sprawdzić i i tą siłę. To było takie hodowanie wojowników. Tak. Tak. I to trochę facet z dzidą. Tak. Tak. takie atawistyczne, ale rzeczywiście wtedy gdzieś ta siła mogła być czy teraz y yyy siłownia może to zastąpić albo bycie A stąd takie taki bum na te na tej siłowni, żeby tam się mężczyźni mogli wyżyć. Widzisz, na to nie wpadłem.
Ale ja myślę, że też jest to spowodowane tym, że kobiety stały się silniejsze, mają więcej do powiedzenia przez całe wieki tłamszone przez mężczyzn. teraz mają coś do powiedzenia i ta równowaga sił się troszeczkę teraz przechyliła na na drugą stronę i kobiety są silniejsze przez to, że mają zresztą tak się zawsze
mówiło, że za każdym mężczyzną stoi mądra kobieta, tylko że te kobiety były w cieniu, teraz wyszły na pierwszy plan. No i mężczyźni co? Muszą na nowo muszą na nowo zdefiniować chyba takie swoje miejsce. Natomiast myślę, że są w tym zagubieni i o tym też trochę jest ten artykuł. Nie potrafią. My kobiety mamy takie swoje bufory. Spotykamy się z przyjaciółką i mówimy: "Ty wiesz co się wczoraj stało? A ten mi to powiedział, a ten to. Sprawił mi przykrość. Przyjaciółka powie: "Ty się nie przejmuj, słuchaj". Albo tak. A mężczyzna nie ma takich buforów. Idzie na piwo, a piwo jest depresantem. Tak.
Tak jak każdy alkohol. Więc jest jeszcze gorzej. I jest jeszcze gorzej. Także chłopaki, świątejś zdobiliśmy z dobrocią yyy jajka i powstawały w fajne pisanki. No i widzisz, kolejna strona z Imperium w nowinach. Nowiny w Imperium, Imperium w nowinach. Uczestniczyliście z nami w tej pięknej akcji w restauracji Cechownia. Zdobiliśmy pisanki razem z mistrzynią panią Olgą Paleczną. z burmistrzami, wójtami, z prezydentem Knurowa, a akcja miała też bardzo duże wymiar charytatywny pieniążki, które zebraliśmy do naszych gości, którzy nam pięknie o świętach opowiadali i te ich święta również są opisane w tych w tym artykule.
Te pieniążki posłużyły nam do tego, żeby zrobić paczki dla podopiecznych Polskiego Czerwonego Krzyża, dla dzieci. Em, zobaczcie na zdjęciach widać jak, y, y, no paczki były na bogato. Dziewczyny z naszej redakcji się bardzo postarały, żeby dobrze wykorzystać te środki.
Dzieci były uśmiechnięte, no radosne. A przy okazji, przy okazji burmistrzowie ujawnili swoje talenty artystyczne. A to ja w ogóle nie przeczę. No tutaj na zdjęciu mamy pana burmistrza Bernarda Wilczka z Sośnicowic. No ja byłam pod ogromnym wrażeniem pisanki, którą wykonał.
No i tradycyjnie kącik rozrywkowy i sałatka z gruszką i indykiem. Ja po świętach o jedzeniu nie mówię. Święta to jest bardzo Święta to jest bardzo niebezpieczny czas, jeśli idzie o o nadmiar jedzenia. Potem to jest tak, że jedz, bo się zepsuje, a wcześniej? A wcześniej, bo zostaw, bo na święta. Niemniej z każdym rokiem jesteśmy mądrzejsi u mnie w domu i i przygotowujemy coraz mnie. Czy przygotowujemy, ja nie przygotowuję, bo do kuchni mam zakaz
wstępu przez jakiś czas, żeby za dużo nie kosztować. Czyli jak lekarz, jak to kiedyś powiedział pan właśnie prezydent Knurowa, jak lekarz po pierwsze nie szkodzić. Tak nie szkodzić. Więc czekamy z niecierpliwością do następnych świąt. One już niedługo, bo za niecały miesiąc.
A dzisiaj mamy kolejny numer nowin omówiony. Zostawiamy go teraz czytelnikom i spotykamy się za tydzień. Zachęcam do nabycia, przeczytania, zachęcam do odwiedzania naszych mediów społecznościowych. Dziękuję bardzo. Dziękuję widzom, czytelnikom i oczywiście tobie, Adamie. A ja a do tobie bardzo dziękuję za miłe towarzystwo i omówienie nowego numeru. Dziękujemy i polecamy się na przyszłość. Do zobaczenia za tydzień.


