Przegląd prasowy | 13/2026 | Nowiny Gliwickie
W dzisiejszym przeglądzie prasowym Adam Żaak wraz z redaktor „Nowin Gliwickich” Adrianą Urgacz-Kuźniak mierzą się z 13. wydaniem. W materiale mówiono o: – 70 babeczek na 70 lat Nowin Gliwickich – ks Bernard Plucik pokazuje ulubione miejsca w Glwicach – Robot Da Vinci operuje w Gliwicach – Knurów walczy z dzikimi wysypiskami śmieci To nie wszystkie tematy, które zostały poruszone w najnowszym odcinku „Przeglądu prasowego”. Zapraszamy do obejrzenia świątecznego wydania materiału!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
W naszym studiu Adriana Urgacz Kuźniak. Nowiny gliwickie. A zatem będziemy się teraz zajmować najnowszym świątecznym wydaniem gliwickich nowin. Co nowiny przygotowały dla swoich czytelników na czas świąt? Dzień dobry. Witam jak co tydzień widzów i słuchaczy radia i telewizji Imperium. No przede wszystkim przygotowały dużo życzeń i żeby sprawdziła się chociaż połowa z tych życzeń, które mamy w tej gazecie, to wszyscy będziemy bardzo zdrowi, bardzo szczęśliwi, będziemy mieć cudowne święta. dużo pogody ducha i dużo też czasu takiego do przemyśleń, do zatrzymania się, do pobycia w rodzin z rodziną. Myślę, że to te życzenia są cenne i też fajne jest to, że jest taka tradycja nawet, że różnego rodzaju instytucje w święta dają takie zamieszczają takie życzenia w nowinach gliwickich i myślę, że to jest takie
ciepłe, takie prześcigają się firmy w pomysłach tych życzeń, czy przychodzą z jakimiś gotowymi, czy macie jakieś takie standardowe, sztampowe, że to trzeba zrobić tak, a nie inaczej? Wiesz, to to zależy. Niektóre firmy przesyłają własne życzenia, inne proszą, żeby skonstruować, chociaż raczej grafikę życzenia raczej każda firma jednak rzeczywiście pisze i wysyła
samodzielnie. Oczywiście jedni wchodzą w tą bardziej duchową sferę w życzeniach, inni bardziej w świecką. No tak jak w życiu. Dla jednych jest to święto mocno duchowe, religijne, dla innych jest to wolny prostu czas wolny. lub czas na pobycie z rodziną i to też jest cenne. Już na pierwszej stronie nowiny gliwickie składają wszystkim życzenia. Piękna graficzna forma. Bardzo mi się podoba. Dziękujemy bardzo. Proszę bardzo. O, jeszcze zobaczyłem 70 babeczek na 70 lat nowin. Tak, to jutro w czwartek od 12:00 możecie nas spotkać na rynku i będziemy rozdawać babeczki świąteczne, babeczki, które ufundowała cukiernia Kobzik.
Cukiernia z bardzo dużą tradycją, a my będziemy nimi częstować gliwiczami. Na stulecie też będziecie mieć 100 babeczek. To nie wiem, czy ja jeszcze będę je rozdawać, ale kto wie, kto wie, kto wie. Dobrze. No rzeczywiście świąteczna atmosfera na każdej stronie się w nowinach pokazuje,
ale oprócz świąt jest przedsprzedaż biletów na Ligę Narodów dla mieszkańców Gliwic. Tak, przedsprzedaż. rozpoczęła się dzisiaj o godzinie 12:00, potrwa do godziny 18:00 i jak ptaszki ćwierkają jest ogromna kolejka. Hm, taka tradycja polska. Musi być kolejka. Musi być kolejka. Nie wyraźliśmy z kolejek. Nie da się bez kolej. Ale fajnie, że takim zainteresowaniem cieszy się to wydarzenie. No właśnie, bo to nie wiem, czy to zawsze tak jest, że takim zainteresowaniem się cieszy sprzedaż biletów na imprezy. Myślę, że tak i to jestem czasami zaskoczona, że na te sportowe rzeczywiście, bo to są troszeczkę, chociaż może w tym przypadku nie, ale jednak wiesz, Polacy fascynują się piłką nożną.
A propos, oglądałeś wczoraj mecz? Nie przypominaj mi. No myśmy w domu stwierdzili, że mamy robimy sobie ban na szwedzkie klopsiki i i na wszystko na wszystko i nawet będziemy tych samochodów z taką charakterystyczną nazwą na na V to będziemy z radości obrzucać kamieniami. Podobno pomidorami. No dobrze, mogą być pomidory. Szkoda tylko, że tak jak oglądaliśmy
mecz, że doszliśmy wszyscy do jednego wniosku, że z tym sędziom to było coś nie tak. Tak wyjątkowo dobrze graliśmy i powinniśmy dostać, mam talent ten złoty przycisk po prostu przejść. Po prostu powinniśmy przejść takim taką aklamacją, a a nie tak, a nie, że te gole tam wpadały.
No o jedną bramkę za dużo nam rzucili. No trudno, przeżyjemy to. przeżyjemy na na Lidę Narodów. Będzie o wiele ciekawiej. O, ksiądz proboszcz z gliwickiej katedry się pojawił w nowinach i zaprasza nas na spacer. Tak, ksiądz proboszczy miał okazję spacerować z Andrzejem, pokazać mu swoje ulubione miejsca i myślę, że tak powiem trochę kolokwialnie trafił swój na swojego, bo ksiądz proboszcz jest kibicem Piasta, a Andrzej jak wiadomo jest głosem Piasta. No właśnie. Więc tym bardziej myślę, że ta ten spacer musiał być bardzo przyjemny. Jak ktoś y chce lepiej poznać
księdza Bernarda Plucika, to serdecznie zapraszam do przeczytania yyy tego wywiadu i poznania ulubionych miejsc y księdza proboszcza. Yyy o kolejna ciekawa sprawa. Jak przeczytałem to myślałem, że to jest jakiś żart, a to się okazuje bardzo poważna kwestia. robot, który ma taką nazwę kojarzącą się
z nauką i sztuką. Da Vinci operuje w Gliwicach. Medycyna gliwicka zaskakuje nas raz po raz i chyba dobrze, bo bo taki robot, który wspomaga ręce chirurga jest niezwykle cenny, szczególnie w takich miejscach operowanych, które no mogą się zdarzyć, że ta ręka niechcący by mogła zadrzeć, a tutaj robot pilnuje wszystkiego i na wincin pozwoli na to, żeby ręka chirurga zadrżała. Tak, to jest no wszędzie te nowe technologie nam wkraczają i wspomagają człowieka, bo tak bym powiedziała jeszcze go nie zastępują na szczęście, ale wspomagają człowieka w takich umiejętnościach, które no w przypadku
takiej niedoskonałej ludzkiej ludzkiego organizmu mogą zawieść i to jest naprawdę wspaniałe. Ja chciałam zwrócić uwagę, że to znowu dotyczy oddziału urologii, dlatego że ten oddział pana doktora Andrzeja Kupilasa działa naprawdę doskonale w gliwickim szpitalu i to jest myślę, że warte podkreślenia, że mamy naprawdę dobry oddział urologii, urologii onkologicznej w gliwickim szpitalu. M i i panowie nie macie się czego bać, bo to szczególnie yyy te
operacje spędzają sen spłowiek y powiedzmy bardzo dorosłym panom, prawda? Tak myślę, że że tam są naprawdę na y pod bardzo dobrą opieką, więc życzymy wszystkim zdrowia. już niekoniecznie z okazji świąt, ale jeśli będą jeśli będą miali jeśli będą mieli
szczególnie panowie będą musieli złożyć wizytę w szpitalu, to się nie mają czego obawiać. Da Vinci też pomoże. Tragedia. Pożar zniszczył warsztat. Potrzebna jest pomoc dla pogorzylów. Tak. W Bojkowie był warsztat pana Olka. Pan Oleg już yyy trochę na emeryturze, ale jednak tam działał od lat 90. Miał zgromadzone, no wiadomo jak 90 mamy
teraz no to 36 lat. Zgromadził bardzo dużo wszelkiego rodzaju i sprzętu i narzędzi i rzeczywiście do niego udawały udawały się osoby, które miały auta w tak zwanym już stanie mocnego zużycia. zużycia. Zresztą tam też auta ze Złombolu, te które na Złombolu, w Zomba, z Włombolu brały udział, też tam trafiały i pan Olek brał je na warsztat, ratował i było wszystko. A teraz sam potrzebuję ratunku, ponieważ niedawno pożar zniszczył ten warsztat, jest link do zrzutki. Myślę, że warto pana Olka wspomóc i warto mu pokazać, że jesteśmy solidarni z nim i żeby mu też za trochę tego jego dobra odwdzięczyć. Myślę, że i tu znowu święta są doskonałym momentem, żeby przypomnieć sobie, że możemy komuś pomóc.
Myślę, że pan Olek tej pomocy dozna od czytelników nowin, no i od widzów i słuchaczy imperium również. Zachęcam, żeby pomóc. Co dalej? Znowu życzenia. Tak, życzenia. Życzenia. Po raz kolejny życzenia. Triumf wampira na śląskich scenach Drakula zgarnia najważniejszą nagrodę. Złote maski rozdane. Tak myślę, że i radio i telewizja
Imperium już o tym musiały mówić, bo to jednak dla nas ważna i głośna wiadomość. A wiadomo, że w telewizji, w Radiu Imperium dużo kultury jest i na pewno tego tematu nie pominęliście. No bardzo się cieszymy. No bardzo się cieszymy, że Drakula, której jeszcze ja nie miałam okazji oglądać, byłeś na tym spektaklu? Też też nie. No i widzisz cudze chwalimy swego nie znamy. Na pewno będę chciała zobaczyć taki spektakl, który dostał tak prestiżową nagrodę. Złote maski to jest fantastyczna
forma nagradzania i aktorów i i artystów i i realizatorów. Nie wiem od ilu lat już jest Złota Maska, ale odkąd ja pamiętam, czyli kilkadziesiąt lat najmniej. Myślę, że tak. też nie znam yyy czasu, w którym rozpoczęło się przyznawanie tych nagród i one one nie straciły, ale zyskały sobie duży prestiż, więc na pewno jest już to trochę trochę czasu minęło. Rozpoczyna się tworzenie gliwickiego kwartału kultury.
Ja mocno kibicuję, żeby te ruiny Wiktorii, ruiny teatru Wiktoria zamieniły się rzeczywiście w takie miejsce tętniące życiem. Może się uda, bo na razie to jest tak, że jak jest ładna pogoda, no to fajnie, to artyści się cieszą, że mogą występować na tak niezwykłej scenie,
jaką jest scena Teatru Wiktoria, ale jeśli tylko się zrobi zimno, no to już tak się nie cieszą. Jest szansa na to, że to będzie całoroczna scena. Jeśli to wszystko wypali, to na pewno będzie świetne miejsce na na różne wydarzenia artystyczne. Niekoniecznie tylko koncerty, ale też przedstawienia i i w zasadzie o wszystkim, o czym tylko może wid zamarzyć, może tam się będzie mogło wydarzyć. No tak, przez lata patrzyliśmy jak ruiny popadają w coraz większą ruinę. Oczywiście w takich ruinach spektakl ma swój wielki urok i wiem, że najlepsi
polscy aktorzy występując na tej scenie wychodzili stąd z takim poczuciem, że są w miejscu wyjątkowym i że na takiej scenie jeszcze nie nie nie mieli okazji występować. Natomiast oczywiście to wymaga z różnych powodów tego, żeby jednak rewitalizacja się odbyła. Natomiast też chciałam zwrócić uwagę, że ten kwartał kultury to również aleja przyjaźni. I zobacz, tu akurat mamy zdjęcie, które pięknie to pokazuje. Zdjęcie z tymi światłami. Przychodziłeś kiedyś wieczorem w nocy koła i przyjaźni. No w życiu nie wyglądała tak pięknie, jak wystarczyło zawiesić trochę lampek i rzeczywiście jest już mocno przyciąga uwagę.
A przy okazji na pewno słyszałeś, że w poniedziałek wielkanocny będzie można, każdy gliwiczanin może przyjść i tak wspólnie sobie zjeść takie śniadanie wielkanocne. Obiło mi się o uszy, że tak powiem. Niestety na tę chwilę nie pamiętam o której godzinie. Zachęcam, żeby sprawdzić. To jest naprawdę bardzo fajna okazja do tego, żeby i być w tym kwartale kultury, który jeszcze y nie jest y stworzony,
ale już ma jakieś dobre podwaliny. No i też trochę się zintegrować. Pani prezydent zaprasza. Myślę, że to jest fajne wydarzenie. A propos lampek, naprawdę niewiele trzeba, żeby mile wyglądało dla oka. Wystarczy sobie przypomnieć minione święta Bożego Narodzenia. Wielu z nas
montowało specjalne lampki takie na zewnątrz, na balkonach, na oknach i jak zupełnie inaczej Gliwice wieczorem wyglądały. Tak, tak. To jest to jest piękne. Muzeum w Gliwicach zaprasza na bezpłatne zwiedzanie. A co to się porobiło, że bezpłatne? Bezładne. Tak. W poniedziałek wielkanocny również to jest już tradycja. że można przyjść i w od godziny 10:00 do
godziny 13:00 można skorzystać z oprowadzenia z oprowadzania z przewodnikiem. Wstęp jest bezpłatny na wszystkie prezentowane w Vicaro ekspozycje. Można przychodzić również od 10:00 do 15:00, bo do godziny 13:00 są jest oprowadzanie z panią Ewą Chudybą. Natomiast można przyjść do 15:00, można sobie samemu również pozwiedzać. Wiesz, lany poniedziałek jest dość ryzykownym yyy momentem wychodzenia z domu. Trzeba po prostu ubrać płaszcz przeciwdeszczowy i to wystarczy. No myślę, że tak. Mhm. I uzbroić się w dobry humor i taką yyy takie też troszeczkę przyzwolenie na to, żeby tradycji działo się zadość.
Aczkolwiek żeby nie nadużywać tej tradycji, bo był taki czas u nas kilka kilka lat temu. Troszeczkę się to uspokoiło, kiedy młodzi ludzie no gremi nie oszczędzali tych przechodniów na ulicy, więc mamy nadzieję, tym bardziej jeśli pogoda dopisze, że nie będzie jakiś tam ekscesów. Wielkanocne procesje konne to jest piękna tradycja. Fantastycznie to jest piękna tradycja. Ja widziałam ją już kilkukrotnie. Zachęcam cię. Godzina 13:00 yyy przed kościołem y Ducha Świętego w Ostropie. Jeżeli tylko czas ci pozwoli i nie boisz się tego, że rzeczywiście, bo to jest lany poniedziałek, tak jak wspomniałeś.
No ja się nie boję. Gorzej z płcią piękną to, ale wiesz teraz tradycja tradycją, ale ale wiesz kobiety potrafią się odwdzięczyć. Knurów walczy z dzikimi wysypiskami, ale chyba nie tylko Knurów, bo my też chyba w Gliwicach też czasami walczymy z takimi dzikimi wysypiskami.
Szczególnie wiosną to widać Szczególnie wiosną to widać, kiedy nagle śnieg stopnieje i widać jakie tam mamy niespodzianki. Ja tego zupełnie nie rozumiem. Jeżeli ktoś zostawia śmieci w przestrzeni publicznej, to jak ma tak z tyłu głowy? Tak, że one znikną, że nie wiem, natura je wchłonie, no widocznie te ktoś musi za nim za niego posprzątać. Nigdy tego nie rozumiałam i nigdy tego nie zrozumiem. Czy czy to, że te wysypiska dzikie się pojawiają, to są za niskie kary twoim zdaniem, czy tylko brak kultury tych
śmieciarzy? którzy zostawiają. Myślę, że to też zależy gdzie, bo są takie wysypiska, może nie nazwałabym tego wysypiskiem, co nagromadzenie śmieci czy porzucone śmieci dlatego, że ktoś chce zaoszczędzić. Są z tego powodu, że ktoś siedział pik, nie wiem, piknikował i i nie zabrał tego, co przywiozł ze
sobą. Też tego kompletnie nie rozumiem. Tak jakby odejść od stołu w domu i zostawić talerz na stole. Tak, tak. Ja jestem od dziecka nauczony. Zjadłeś to zanieś talerz przynajmniej do kuchni. Już nie mówię pozmywaj, ale przynajmniej odnieś go. Tak. Tak. A tutaj też potrafią zostawić nie rozumiem jak można i potem patrzeć na to, przechodzić koło tego, że to nie wiem, jest zieleń, jest przyroda, ładnie las i śmieci. No przecież to jest straszny widok. Potem trzeba organizować dni sprzątania ziemi i tym podobne wydarzenia. Chociaż A z tego co wiem rodzice już niechętnie pozwalają na to, żeby dzieci uczestniczyły w takich dniach.
Ale to jest bardzo wychowawcze. Mhm. Ale teraz rodzice patrzą na to w ten sposób. A co jak moje dziecko się skalczy i nabawi się tężca albo jakiejś innej choroby podnosząc szkło zostawione przez jakiegoś człowieka, który spożywał coś i zostawił procentowego na przykład. No tak, to jest to jest problem. No ale problem zawsze się znajdzie, żeby czegoś
nie zrobić dobrego, więc może większy nacisk kłaś na edukację. Może to jest, może to jest wyjście, że już sprzątanie, to zostawmy rzeczywiście fachowcom, którzy Ale myśmy sprzątali, ja nie pamiętam, żeby ktokolwiek poniósł uszczerbek. Ja też nie pamiętam. No ale każda wymówka jest dobra. A jak ktoś, wydaje mi się, że nic bardziej wychowawczego nie ma, bo żadna pogadanka, żadna edukacja tego nie zmieni, ale jeżeli ktoś przejdzie się z dziećmi po lesie i powie im: "Zobaczcie jak to wygląda i posprzątajcie, to zapamiętają, żeby nie zostawiać śmieci".
Dla mnie to nadal jest najbardziej wychowawcze. Oby tak było. Oby twoje słowa były prorocze. Dorian gotuje na Wielkanoc. O, wreszcie coś, co bardzo mnie interesuje. No tak. Jeśli chodzi o Doriana, to ym yyy ja bardzo polecam yyy bardzo mi tutaj przypadł yyy do gustu przepis na zapiekane białe kiełbaski. M i one są y zapiekane w śmietanie, chrzanie, musztardzie, majonezie, czosku. Yyy, no muszę powiedzieć, że
dosyć mi narobił smaka Dorian tym przepisem i będę go chciała też wykorzystać. Jajka też ma propozycje na jajka, na jajka faszerowane i jajka, które jak zerkniesz na zdjęcie mają kolor czerwony. Można się domyśleć, że były gotowane w w buraczkach. W buraczkach. Do tego cały w buraczkach.
Ja kocham święta, choć są tylko raz do roku. Które wolisz? Jeśli idzie o jesteś team Boże Narodzenie czy team Wielkanoc? To znaczy tak, jeżeli chodzi o kwestie kulinarne to Wielkanoc zdecydowanie. Jeśli idzie o prezenty, atmosferę świąt, to to Boże Narodzenie. Więc jestem tak na rozdrożu jak ta żaba. Chyba się nie rozdwoję.
Co tu mamy dalej? Co tu mamy dalej? A wiesz, chciałam ci coś polecić, jeżeli pytasz, co mamy dalej. Tak. 14 kwietnia w bibliotece miejskiej będzie szczepcio i toncio. O no to joj Stanisław Górka, znakomity polski aktor, który zamieni się tak na kogo? Będzie szczep
będzie szczepciem i będziemy słychać słuchać piosenek lwowskiej fali i będzie spektakl. No ja jestem nie w roli toncia. Przepraszam, wystąpi pan Stanisław nie w roli szczepcia. Ja jestem zachwycona, że będę miała okazję. Bilety są do odbioru od jutra w Bibliotece Centralnej przy ulicy Kościuszki 17. Spektakl jest bezpłatny, ale trzeba się zaopatrzyć w wejściówki. Sala biblioteki centralnej nie jest zbyt wielka. Podejrzewam, że chętnych będzie o wiele wiele więcej niż niż miejsc.
Joj. O, kiedy doszła do mnie taka wiadomość, że w Gliwicach zeszłorocznym zwyczajem będzie więcej miejsc z przenośnymi toaletami, bardzo się ucieszyłem. Ja też. No niestety, ale czasami tak się zdarzało, szczególnie małe dzieci. No trudno im wytłumaczyć, że teraz y nie można zrobić siusiu pod krzaczkiem. Musimy poczekać, aż pójdziemy do domu, a tu dziecko już przebiera nóżkami i i jest problem. A tu nagle się okazuje, że tego problemu może nie być. Wystarczy po prostu postawić 18 przenośnych toalet w tych najbardziej uczęszczanych miejscach, na skwerach, w parkach, na placach zabaw i może być po problemie.
Wiesz co, taka bardzo przyziemna potrzeba, taka no bardzo podstawowa. A przez wiele lat no nie mogliśmy się doczekać takich toalet, nie? Chociaż ja za tojami osobiście nie przepadam, bo wiadomo jak jest w nich zapach, jaka może być, ale jest coraz lepiej. Jest coraz lepiej w tych tojtojach. To nie jest to też zależy od tego, jak z jaką częstotliwością będą czyszczone i opróżniane, no i jak użytkownicy tam się zachowują. No tak, bo mówimy o dzieciach, ale mamy też dorosłych użytkowników właśnie takich, którzy mogą spożywać moczopędne napoje i
no tam się może podziać różnie, ale mamy nadzieję, że jednak gliwiczanie docenią to, że te toalety są i nie będą ich niszczyć. Z toaletami to też różnie u nas bywało, bo to pamiętam jeszcze dawno dawno temu, jak na stacjach benzynowych nie było toalet. podjeżdżał autobus czy coś, panie na prawo, panowie na lewo i tak to wyglądało. Znajomych syn pojechał jako dziecko,
jako chłopak kilku stoletni możle, pojechał do Francji ze swoją babcią i z dziadkiem i po przyjeździe pytanie: "No jak ci się podobało we Francji?" Pierwsze co, jakie tam są fajne toalety w czasach, kiedy u nas ich brakowało. No tak, bo jak jeździło się na początku, jak jeździło, jak otwarli granicę i jeździło się, no to tam były też te automatyczne toalety, które się same spłukiwały i dla nas faktycznie był to szok. A teraz trzeba przyznać, że w Polsce mamy dużo lepsze toalety niż za granicą. Jesteśmy teraz, my jesteśmy teraz w czołówce. Teraz jeździmy i jeździmy i się łapiemy za głowę. Jak tam teraz wygląda sport nam został?
Sport to tak. Sport to domena oczywiście Andrzeja Sugockiego, jego jego teksty. Tym razem przyjrzał się futsalowi i wygranej z czerwonymi smokami. Przyjrzał się również piłce ręcznej, ale tutaj już mniej dobre wiadomości jest. Jest taka możliwość, że Sośnica nie utrzyma się w Superlidze. I przyjrzał się koszykówce.
No tutaj też wiadomości nie są różowe. Tauron GTK w tej chwili jest jedną z najsłabszych drużyn Orlenu Basket Ligi, więc no to nie jest dobrze, że futsaliści sobie świetnie radzą. To ja myślę, że sportowcom, którym jakoś tam nie idzie, to możemy im życzyć na święta, żeby im poszło. Tak. wszystkim zdrowia, szczęścia, pomyślności i sukcesów sportowych sportowcom życzymy. Ja również i życzę widzom i słuchaczom
radia i telewizji Imperium zdrowych, spokojnych, wesołych świąt. Jeżeli dla was święta mają taką również ważną duchową rzeczywistość, ważne, jeżeli dla was jest to ważne, życzę wam, żebyście przeżyli je w w bliskości z Bogiem. Jeżeli jednak wolicie tą świecką stronę
świąt, no to życzę wam spotkania z rodziną i i tego, żebyście mieli czas odpocząć i nabrać siły. Idzie wiosna, a wiosną to już wiadomo, dużo energii jest potrzeba, potrzebna do tego, żeby wykorzystać maksymalnie ciepłą pogodę i i te możliwości, które daje ta pora roku. Ja
się przyłączam do tych życzeń i jeszcze z premedytacją życzę, żeby w przyszłym tygodniu nam towarzyszyli widzowie i słuchacze, kiedy będziemy mawiali kolejny nowy egzemplarz. Now już się szykuję. Już się szykuje. Także serdecznie zapraszamy. Adrianna Urgacz Kuźniak, nowiny gliwickie. Adam Żakum, Radio Telewizja Imperium. Dziękujemy pięknie. Dziękujemy.


