prof. Wojciech Kocjan - Wywiad ze znakomitym pianistą | 100% Gliwic

6 listopada 2025 · 18:47 · Obejrzyj na YouTube

Dzisiaj w TV IMPERIUM Adam Żaak miał przyjemność rozmawiać z niecodziennym gościem- prof. Wojciechem Kocjanem, który ma na swoim koncie wiele osiągnięć. Dodatkowo mieliśmy zaszczyt jako jedni z pierwszych obcować z całkowicie nowym fortepianem. A jaki to fortepian? Tego dowiecie się z odcinka.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Dzień dobry panie profesorze. Przyjechaliśmy do pana dzisiaj przeszkodzić trochę w próbie. Profesor Wojciech Kocjan, znakomity pianista Światowej Sławy. Dzisiaj gościmy w zasadzie podczas próby, panie profesorze, przeszkadzając niemal bezczelnie w próbie, która jest ostatnimi chwilami przed koncertem, ale pan profesor wyraził zgodę i bardzo jesteśmy wdzięczni. Panie profesorze, kiedy zaczynał pan swoją przygodę z fortepianem, czy wiedział pan, że będzie pan tak znakomitym pianistą, że będzie pan wykładowcą i profesorem jednej z amerykańskich uczelni? Czy to już w panu kiełkowało wtedy przed laty?

A no samo określenie, że jestem znakomitym pianistą już jest kontrowersyjne, ale nie, oczywiście, że nie. Z tym, że moja pasja do fortepianu czy miłość do fortepianu rzeczywiście pojawiły się bardzo wcześnie i wiedziałem, że prawdopodobnie będę chciał się tym zajmować na całe życie. To to było dla mnie oczywiste. >> Jest pan laureatem nagrody specjalnej podczas 11 konkursu szopanowskiego? Czy ta nagroda zmieniła coś w pańskiej artystycznej karierze? >> No to był taki taki stopień do innych

do innych momentów ważnych muzycznie w moim życiu i tak się chyba dzieje w życiu wielu muzyków. Natomiast tak naprawdę oczywiście liczą się główne nagrody i i liczy się pierwsza nagroda. Także zwłaszcza na konkursie szopenowskim to jest to jest to wyróżnienie, które zmienia życie. yyy ale wszystkie doświadczenia również yyy również yyy yy bycie docenionym y przez yyy yyy nagrody

specjalne oczywiście to ma wielkie znaczenie i bardzo mi to pomogło. Yyy profesor Jasiński, który opiekował się panem na uczelni na Akademii Muzycznej w Katowicach yyy również ze swojej klasy wypuścił Krystiana Cimermana. Czy to by znaczyło, że profesor Jasiński miał dobrą rękę do młodych pianistów? No jest całe grono znakomitych pianistów. Znowu nie ośmiarałbym się samego siebie do nich zaliczać, ale na pewno profesor Jasiński ma taką całą

listę studentów i uczniów, że absolutnie nie ulega to żadnej wątpliwości, że jestem znakomitym pedagogiem. Fortepian, na którym będzie pan koncertował już za kilka godzin, jest nowiuteńki. prosto spod igły. Jak odbiera pan ten instrument? >> A to jest znakomity instrument absolutnie światowej klasy. Także to jest niezwykłe, że teraz szkoła muzyczna w Gliwicach i w ogóle miasto ma taki instrument w takiej wspaniałej sali koncertowej. To jest to jest coś niesamowitego i pięknego. Oczywiście instrument to jest coś żywego, także ten

instrument będzie się zmieniał. Yyy, zazwyczaj yyy trzeba yyy poczekać, aż fortepian się troszeczkę dotrze. A także a granie na absolutnie, jak to pan określił, świeżym fortepianie yyy jest y przyjemnością, ale również troszeczkę jest ryzykowne. Yyy także yy ci z państwa, którzy będą przechodzić na koncerty w tej sali i na ten na rzyele fortepianowe na pewno zauważą, że ten fortepian będzie żył i będzie się zmieniał i będzie się rozwijał. Czy Steinway to jest pana ulubiona marka fortepianów? Czy gustuje pan w innych? Widzieliśmy jak podczas konkursu szopenowskiego pianiści próbują różne instrumenty, żeby go, mówiąc kolokwialnie, przypasować do siebie.

>> Tak myślę, że Steinway absolutnie ma najwyższą jakość swoich instrumentów, że tak powiem. Są one najbardziej jednorodnie na najwyższym pułapie, ale oczywiście są instrumenty takie jak kawaii, shigeru kawai, czyli kawai, który jest zrobiony ręcznie. Nie ma tych dużo tych instrumentów, nie jest dużo tych instrumentów produkowanych w ciągu roku, które są również znakomite. A i

można powiedzieć, że w innych markach być może ta jednolitość jakości nie jest taka jak u Steinway, ale również są znakomite instrumenty. Na przykład prawdopodobnie jeden z najlepszych instrumentów, na których w życiu grałem to Bez Endorfer. A i również jeden z najgorszych instrumentów na jakich w życiu grałem to był Bez Endorfer. Także nigdy nie wiadomo, prawda? To zależy od danego miejsca, danego od danego fortepianu. >> Czy fortepian podobnie jak skrzypcy, im starszy tym lepszy? Niekoniecznie, ale na pewno dźwięk fortepianu zmienia się

przez, no liczmy to dekadami powiedzmy, czyli pewna estetyka dźwięku ona jest kreowana yyy i yyy pewnego rodzaju preferencje można mieć co do estetyki. A także jest na pewno wiele osób, które mówi o na przykład stawayach z lat 50 czy 60 ubiegłego wieku, które

mają specyficzny dźwięk, który uważany jest za no taki złoty, prawda? A natomiast współczesne stawaye mają mają inny dźwięk, a który absolutnie nie jest gorszy, jest po prostu inny, innej jakości. Także ja bym powiedział, że fortepiany niekoniecznie dobrze się starzeją, ale zależnie od ich wieku mają jakąś swoją charakterystykę brzmieniową. No i mówiąc już o warsztacie, nawet mechanikę, która jest inna od zależnie od pokolenia tego

instrumentu. >> Czy zwykły śmiertelnik nieobnaarzony specjalnym słuchem muzycznym jest w stanie te niuanse wyłowić? A przypuszczam, że nie. Przypuszczam, że nie. A to jest kwestia wypracowania wypracowania to to brzmi jak zadanie domowe, a wyrobienia sobie po prostu prawej wrażliwości słuchowej. A i to yyy staje się po

prostu pod wpływem yyy słuchania muzyki i słuchania w tym przypadku, tak jak pan a pyta się o fortepiany y słuchania reczytali fortepianowych y czy koncertów na różnych fortepianach i wtedy być może zaczyna się rzeczywiście zauważać pewne różnice. >> Co pan przekazuje swoim amerykańskim studentom? Jaką wrażliwość? czy polską muzyczną, czy ogólnoświatową. >> Ja myślę, że jestem już znakomitym przykładem tego, co stało się w na świecie muzycznym kilkadziesiąt lat temu, czyli a po prostu jakieś

ogólne podejście do kreowania muzyki, a które nie jest całkowicie związane geograficznie z Europą. czy nawet jakimś konkretnym krajem w Europie czy z Ameryką. Oczywiście w tej chwili Azja jest niesłychaną potęgą, jeśli chodzi o o muzykę i o pianistykę. A wydaje mi się,

że ja na pewno przekazuję moim amerykańskim studentom wiele rzeczy, które wyniosłem z mojego wykształcenia w Polsce, a czy nawet nie wykształcenia, tylko po prostu z wyrastania w tym kraju. który jednak powoduje, że jestem tym kim kim jestem pod każdym względem. Ale równocześnie myślę, że nabrałem dosyć dużo doświadczeń z innych części świata w

moim życiu i trudno mi w tej chwili oddzielić, powiedzieć, gdzie jedno się zaczyna, gdzie drugie się kończy. To to wszystko staje się naprawdę takim jednym jednym wielkim amalgatem. Skoro przekazuje pan studentom różne wiadomości, nie tylko związane z muzyką polską, to teraz przewrotnie zapytam, jakim kompozytorem, jaki kompozytor jest pana ulubionym? Czy to polski kompozytor, czy może ktoś zupełnie inny? >> Chopen na pewno jest moim ulubionym kompozorem. Nie jest, nie jestem tym oryginalny. A, ale myślę, że to znowu

nie jest cecha polska. Dla pianistów, wielu pianistów Chopen jest naprawdę kompozytorem po prostu par excellence na ten instrument. Ale oczywiście to, że że mam jakąś wrażliwość, którą mam nadzieję dzielę z Chopenem, to to również ma wpływ na na mój wybór. Ale to nie jest tylko Shzopen. Niekoniecznie. Nawet są to komputerzy, których uważam, że gram dobrze, ale po prostu są moimi stałymi

stałą obecnością w moim życiu muzyczno i takim na przykład jest Mozart, takim jest również Scribin, który będzie na koncercie jutrzejszym i pojutrzejszym w programie. Z tym, że oczywiście tu muszę się zastrzec, że skrzybn jest możliwy tylko w małych dawkach, bo to jest tak intensywna muzyka, że tak jak z Chopenem czy z Mocartem można żyć na co dzień z Sabinem. Niestety niestety trzeba uważać. >> To dlaczego pan wybrał, panie profesorze, właśnie Skrabina na jeden z

momentów koncertowych? >> No bo to jest fantastyczny kompozytor i i Sonata, którą będę grał. Pierwsza Senata, którą napisał mając 19 lat, nie jest często grana, więc myślę, że publiczności się może spodobać właśnie taka część programu. >> Wspomniał pan, panie profesorze, o azjatyckich pianistach. Skąd u nich taka wrażliwość na europejską muzykę, szczególnie na polską? >> A nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. naprawdę, naprawdę nie wiem, ale a ale wydaje mi się, że ta pasja

między nimi bierze się z tego, że to jest dla nich nowe, a tak naprawdę do połowy lat 70 nie było w Azji właściwie żadnego dostępu do muzyki z zachodu, tak to nazwijmy. A także jest to kwestia w ostatnich no 50 lat. To jest niesłychanie. krótki okres czasu i można powiedzieć, że oni się absolutnie zachłysnęli

nasz naszą muzyką naszego kręgu kulturowego, no i są jeszcze w tym okresie absolutnego zakochania. Także jak się jest zakochanym, to również wrażliwość na pewne rzeczy jest na pewno wyższa niż niż kiedy się nie jest zakochanym. Nie mówię, że my nie jesteśmy zakochani, ale my się kochamy w tej muzyce już od od kilkuset lat.

>> Czy to jest tylko kwestia zakochania się, czy to już prawdziwa miłość do tej muzyki? >> To na pewno jest absolutna miłość do tej muzyki. A i okazuje się, że to jest miłość obopólna, obustronna. Tak jak się wydawało czasami, że pianiści z tego okręgu kulturowego mają pewne trudności ze zrozumienie tej muzyki, to teraz się okazuje, że to jest już sprawa przeszłości. Absolutnie nie mają tych nie mają tego tego problemu zupełnie. >> Teraz my możemy się uczyć od azjatyckich wykonawców. >> Wielu rzeczy na pewno tak. Tak, ale to nie oznacza, że my ciągle nie mamy czegoś wyjątkowego do zaprezentowania w tej muzyce i myślę, że te nasze tradycje i ich odkrycia pewne znowu się będą będą mieszały i i jedne

wpłyną na drugie. Panie profesorze, stojąc przy tym nowiuteńkim fortepianie, jeszcze chciałbym spytać o tak zwane instrumenty historyczne, które są odrestaurowywane. Pianiści mają różne zdanie na temat tych instrumentów. Jakie jest pańskie? >> A ja uważam, że że absolutnie warto

grać na tych instrumentach, choćby dlatego, że dla słuchacza to jest nowe doświadczenie. A a dla pianisty jest to inspiracja, dlatego że przybliża nas to do dźwięku, który słyszeli kompozytorzy z tej epoki oczywiście, o której mówimy, czyli na przykład Schubert czy Betoven czy czy Szopen. także daje nam tą pewną lekcję

co do co do ważności czy stopnia ważności pewnych elementów, ale oczywiście są kwestie praktyczne, tak jak i wtedy w czasach kiedy instrumenty były współczesnymi, nie były one instrumentami, które można było ustawić na wielkiej sali koncertowej. po prostu są cichsze. A tak i teraz jest pewnego rodzaju ograniczenie, gdzie te gdzie te

koncerty można organizować i tak dalej. Co zresztą się wiąże również z tym, że to nie jest tylko dźwięk tego fortepianu, ale również pewna pewna intymność, kameralność samego wydarzenia, które wiąże się z używaniem takiego instrumentu. >> Ale tak jak pan powiedział wcześniej, niuanse dźwiękowe nie są do ogarnięcia przez zwykłych śmiertelników, czyli to jest raczej frajda tylko dla samego pianisty. być może, ale nie wszystko trzeba

rozumieć w 100% czy być w stanie odebrać w 100%, żeby mieć z tego przyjemność. Także ja bym absolutnie nie powstrzymywał tych z państwa, którzy zobaczą na przykład, że jest koncert na historycznym fortepianie, odpuścia na taki koncert, bo to może być naprawdę bardzo interesujące przeżycie. Panie profesorze, po tym koncercie z powrotem podróż samolotem za ocean. >> Tak, wracam, wracam zaraz w niedzielę. Tak. >> Kiedy usłyszymy pana ponownie w Polsce? >> Prawdopodobnie będę w w lipcu i będę

grał w Krakowie, a później to już troszeczkę nie wiadoma. gliwiccy, młodzi pianiści, którzy teraz uczęszczają tutaj do szkoły muzycznej. Pan jeszcze pamięta zapewne budynek na ulicy Wieczorka, później Siemińskiego. Tam pan zaczynał swoją karierę. Co by

pan mógł i chciałby przekazać młodym adeptom, którzy teraz tak jak pan kiedyś przed laty zaczynają swoją muzyczną karierę za biało-czarnymi klawiszami? przede wszystkim przekazałbym taką poradę ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Dlatego, że im więcej pracy się wkłada,

tak naprawdę tym więcej dla nas muzyka się otwiera. A i w pewnym sensie ten kwiat się otwiera dopiero wtedy, kiedy się go bardzo długo podlewa. Dlatego jeżeli ktoś ma zamiłowanie czy nawet pasję, a absolutnie nie powinien się nie zniechęcać, tylko podążać za tą

za tą miłością, za tą pasją, nawet jeżeli są trudniejsze dni, bo ten kwiat rozkwita i to jest wszystkiego warte. >> Czy w początkach bycia sam na sam fortepianem nachodziły pana takie myśli, żeby zrezygnować? zrezygnować być może nie, ale oczywiście to nie jest każdy moment, który jest momentem szczęścia i i natchnienia i tak

dalej i tak dalej. To jest to są również momenty zwątpienia, czy się nadaje, czy przecież są są inni, którzy którzy to robią lepiej i tak dalej. Ale myślę, że to jest ja w każdym życiu i troszeczkę w każdym zawodzie. No ale w zawodach artystycznych prawdopodobnie tego jest troszeczkę więcej. >> Panie profesorze, bardzo dziękuję za te osobiste i inne dobre rady dla młodych pianistów. Życzę powodzenia na koncercie

i oby ten nowy gliwicki nabytek spisał się pod pana rękami. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo