,,Pojedynek" w Kinie Amok | Tygodnik Kulturalny

17 marca 2026 · 23:19 · Obejrzyj na YouTube

A w „Tygodniu Kulturalnym” zapraszamy Państwa… do kina. A jak kino w Gliwicach, to oczywiście Amok, który ostatnio gościł nie byle jakich gości — co okazało się nie lada gratką dla kinomaniaków. Na wielkim ekranie pojawił się film „Pojedynek”, a po seansie odbył się panel dyskusyjny z udziałem reżysera Łukasza Palkowskiego, producenta Marka Nowowiejskiego oraz odtwórcy głównej roli — Jakuba Gierszała. Po wszystkim odbył się także bankiet z udziałem twórców filmu. Jeśli jesteście ciekawi, jak powstał „Pojedynek”, dlaczego jego twórcy zawitali do Gliwic i o czym opowiada sam film — zapraszamy do materiału.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Dzień dobry państwu. Zapraszamy na wielkie kinowe emocje, ponieważ właśnie w kinie Amok będzie transmisja filmu Pojedynek. Jednak z wyjątkowymi gośćmi, ponieważ pojawią się aktorzy i produkcja tego filmu. Zapraszamy, aby poczuć razem z nami te kinowe emocje. Pani Maju, proszę powiedzieć, co dzisiaj sprowadza panią do kina Amok. E, definitywnie film, pojedynek z Jakubem Gierszałem w roli głównej. Jestem jego wielką fanką. A kiedy dowiedziałam się, że będzie spotkanie, na którym będzie on obecny, to wczoraj w nocy od razu zabukowałam bilet w 3 sekundy. Ostatnie miejsca były, więc bardzo się ucieszyłam, że zdążyłam.

Dlaczego dzisiaj zdecydowało się pani obejrzeć film Pojedynek? No ja głównie dla pana Gierszała. Ja też i dla reżysera, dla aktorów. No i z ciekawości. A czy film bez obecności dzisiejszych gości byłby też? Tak. Tak, jak najbardziej. Jak najbardziej jesteśmy kinomankami. Czy takie kinomanki mogą mi powiedzieć jak w dzisiejszej dobie stoi polskie kino? Czy filmy polskich reżyserów są ciekawe? Bardzo. Ja też lubię też lubię polskie kino i jeżeli pojawia się coś nowego, zawsze z chęcią oglądam. Bardzo, bardzo. Właściwie, że jesteśmy na najlepszej drodze, żeby być na samym górze.

Panie Karolu, co dzisiaj sprowadziło pana do kina Amok? Czy po prostu chce pan obejrzeć film? Czy obecność dodatkowych, nazwijmy to, gwiazd jest zachętą? To i to. Dzisiaj zobaczyłem akurat na Facebooku zapowiedź, że będą będzie reżyser i będzie aktor. Podesłałem link żonie. No i żona od razu zakupiła bilety, tylko powiedziała mi, że siedzimy osobno, bo już bilety się wyprzedały. Czyli udało się w ostatnim momencie. Tak jest. No to gdzieś tak 15:00 była, coś koło godziny 15:00 dzisiaj. A z czego panie wcześniej znały pana Jakuba i pana Dariusza reżysera?

Ja pana Gierszała głównie on mnie zachwycił rolą w wumie. No to była taka rola, która rzeczywiście po prostu bardzo szeroko mi otworzyła oczy. Uważam, że jest jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym aktorem młodego pokolenia. No rola wszystko co kocham też fantastyczna. No uważam, że jest genialny, bez maniery, bardzo dobry aktor. Co takiego w sobie ma ten aktor, że tak pani go lubi? Jest bardzo autentyczny, jest bardzo ludzki, jest wszystkie wywiady, które przeprowadza są widać, że są takie autentyczne. Bardzo podziwiam również jego umiejętności gry, to jak jest w stanie wcielić się w naprawdę różne postacie. To do tego naprawdę trzeba trzeba mieć talent, żeby na przykład grać jakiegoś seryjnego mordercę. Tutaj jego pierwszy film Sala samobójców to również wcielenie się w taką postać wymagało dużo

siły mentalnej, żeby grać osobę, która jest właśnie niestabilna mentalnie. Obejrzało pani wszystkie filmy z jego udziałem? Staram się. Bardzo ciężko jest dojść do niemieckich filmów. Jeszcze z racji tego, że nie nie mówię biegle w języku niemieckim. Nawet jakbym znalazła, wydaje mi się, ciężko byłoby zrozumieć, ale staram się wszystkie jego filmy oglądać. Tego typu kino jest u pana regularnie na ekranie? Tak, jeżeli chodzi o film, pojedynek w ogóle był na mojej liście do obejrzenia, więc mieliśmy iść w sobotę albo w niedzielę do kina. No ale że dzisiaj wleciała taka okazja, no to stwierdziliśmy, że trzeba je wykorzystać.

A lubi pan takie spotkania z aktorami? Czy wcześniej uczestniczył pan w tego typu imprezie? Wcześniej miałem do czynienia z telewizją, ale pod innym kątem. Jeżeli chodzi o takie spotkania w kinowe z gwiazdami, no to jestem pierwszy raz. I jakie emocje panu towarzyszą? Czy będzie to standardowe obejrzenie filmu z jakimś dodatkiem, czy jednak jakaś ekscytacja się pojawia? No na pewno ekscytacja jest, bo nie codzienność jest

tak, żeby aktor i reżyser był na premierze w takim mniejszym mieście, więc mi się zdaje, że to jest super okazja na to, żeby zobaczyć coś innego i przeżyć fajne emocje. A czy ma pan tak troszeczkę poza tematem jakiś swój ulubiony film? No jest ich sporo, ale jeżeli chodzi o takie polskie kino, to dobrze pamiętam i naprawdę dobrze mi się oglądało Pręgi. Jest to stary film, Plac Zbawiciela. To są takie kina dosyć mocne, ale które zapowiadają w pamięć. No i pamięta się dobre już, no można powiedzieć z 15 lat na pewno. A czy wcześniej znał pan reżysera i aktorów, którzy się tutaj dzisiaj pojawią? Aktora? Tak, reżysera słyszałem, oglądałem filmy też. Yyy, no ale pierwszy raz będę miał możliwość na żywo zobaczenia ich.

To życzymy miłego seansu. Czy zdarzało się pani wcześniej uczestniczyć w tego typu spotkaniach? Yyy, raz w Rzeszowie, ale to było jakiś czas temu, to było na filmie Douple Ganger sobowtór. Y i wtedy raz również Jakub Gerszel uczestniczył w tym spotkaniu, ale było dawno temu już mało pamiętam, ale mam nadzieję, że to spotkanie dzisiaj zapamiętam na długo. A czy ma pani jakieś oczekiwania względem tego filmu? Szczerze nie, nie. Zazwyczaj jak przychodzę do filmu, nie stawiam sobie za dużych oczekiwań. Chcę, żeby zaskoczył mnie od wszystkich możliwych stron.

A tematyka filmu też jest ciekawa, czy tylko pan Jakub? Przyznam się szczerze, że pan Jakub jest jednak głównym powodem, dla którego dzisiaj tutaj jestem, ale jestem otwarta na wszystkie rodzaje filmów. Czy mają panie jakiś swój ulubiony film? Dawno temu w Ameryce. To jest taki topowy film, ale ja tych filmów to można by naprawdę wymieniać i wymieniać bez końca. Ja z tych starszych filmów to pół żartem, pół serio i Blue Brother. Jakie emocje dzisiaj towarzyszą panu, kiedy w kinie Amok pojawią się tacy goście? No jestem zaszczycony, że udało nam się ściągnąć takich artystów, że chcieli tą premierę gliwicką, taką premierę zrobić w kinie Amok. Wszystko to wynika z faktu, że producent jest gliwiczaninem i kiedy zadzwonił do nas po raz pierwszy, no mówimy: "Wow, fajnie będzie się tutaj działo. Może nie zrobimy z Gwic

Hollywoodu, ale przynajmniej okazjonalnie róbmy tutaj taką festiwalową atmosferę, także jesteśmy dobrze nastawieni." A czy wcześniej zdarzały się tego typu imprezy? Sporadycznie. Natomiast rzadko jest taka okazja, żeby producenci, aktorzy, reżyserzy tak dystalnie względem Warszawy udawali się na pokazy specjalne, premierowe. Myślę, że właśnie tutaj ten sentyment producenta zagrał to, że zdecydował się, żeby powrócić po 50 latach de facto do do Gliwic i tutaj zrobić premierę trochę dla swoich znajomych, a dzięki temu dla gliwiczan. To proszę powiedzieć, czyli to obsada sama zgłosiła się, aby tutaj przyjechać.

Tak, to był pierwsza pierwsza wiadomość była w zeszłym roku, mniej więcej w połowie roku. Później mieliśmy rozmowy telefoniczne fantastyczne i bardzo otwarte, bardzo ludzkie i mówimy: "No takie podejście do w kulturze to też jest piękną sprawą." Także idealnie się dzisiaj wszystko składa. Doskonały film, doskonała publiczność, doskonali aktorzy. Będzie bardzo dobrze. A jak to się stało, że jeszcze do naszych gości dołączył pan Jakub? To była sytuacja bardzo spontaniczna. Miał być Antoni Pawlicki, natomiast wyskoczyły mu sprawy osobiste, że nie mógł się dzisiaj pojawić, więc szybka zamiana producencka. No i to jest finał.

A czy w takich sytuacjach kino musi zapewnić jakieś specjalne rzeczy gościom? Czy po prostu film odbywa się tak jak zwykle, a po prostu przyjeżdża obsada? Nie, zdecydowanie chcemy, żeby tutaj było właśnie tak emocje takie festiwalowe, żeby funkcjonowały z tego powodu ścianka trochę jak w Caneles,

ale przede wszystkim rozmowy z artystami, z twórcami, z z aktorami. Taki Q&A, który będzie zaraz po filmie przedstawiany, będzie można zadawać pytania, no a potem te zdjęcia i delikatny bankiet, żebyśmy dzisiaj mieli taką wzniosłą atmosferę. A czy w czasie bankietu obsada także będzie obecna? Oczywiście, zdecydowanie tak. Będziemy chcieli z nimi prowadzić rozmowy. Mam nadzieję, że wystąpią również w telewizji Imperium. Są na to gotowi i chętni. Także dzisiaj, dzisiaj oni będą razem z nami tego wieczoru. Prowadziła dzisiaj pani panel dyskusyjny. Jakie to było uczucie prowadzić rozmowę z takimi ludźmi?

No na pewno fascynujące, bo zawsze ten kontakt z twórcą jest dużym dodatkiem do filmu, który się ogląda. Można sobie wyjaśnić pewne rzeczy, tak, które nie zawsze były dla nas jasne. Cieszę się, że też publiczność zadawała pytania i że jej się film bardzo podobał. No powiem, spotkanie było samą przyjemnością. Muszę przyznać, że była pani niesamowicie przygotowana. Proszę powiedzieć, ile pani czasu spędziła na to, żeby znać te wszystkie szczególiki? Opowiedzie tak, można powiedzieć całe życie. No to oczywiście się śmieję, tak? No bo jestem z zawodu filmoznawcą. yyy prowadzę kino, więc oglądam filmy, także dużo rzeczy wiem. A tutaj oczywiście też y dostałam jakieś materiały, yyy je przeczytałam. Oprócz tego jeszcze sobie doczytałam, yyy sprawdziłam gdzie są te miejsca, w których rozgrywa się akcja.

No i dzięki temu myślę, że udało się prawidłowo zadać pytania. A było to wyzwanie? No trochę tak, chociaż no bowiem, no nie jest to pierwsze spotkanie, które prowadzę. No ale zawsze jak się je prowadzi tak dla takiej publiczności szerokiej, no to jest pewna trudność, bo

czy chcemy, czy nie chcemy, to zawsze nam jakaś trema towarzyszy. Więc również była, ale myślę, że szybko została jakoś rozbrojona, w czym uczestnicy spotkania na pewno mi bardzo pomogli. A czy być może w kinie są plany, aby takie spotkania odbywały się częściej? No staramy się, chociaż to nie jest proste w przypadku filmów premierowych, bo wtedy na ogół ekipy są rozrywane. Poza tym są to osoby zapracowane, zajęte, które są często już w następnych projektach, więc nie zawsze mają czas przyjeżdżać, ale w miarę możliwości będziemy to robić, zapraszać twórców, a jak nie twórców, to mamy tu spotkania też z innymi specjalistami do danego tematu, jaki występuje w filmie. Proszę jeszcze powiedzieć, y, czy coś, czego się pani dowiedziała już powiedzmy na scenie było dla pani zaskoczeniem?

No na przykład to, że ci Irlandczycy tak dobrze chwycili ten film, bo nam się może też niesłusznie wydaje, że ta nasza historia jest taka skomplikowana nasza i tylko my wiemy o co w niej chodzi, tak? Dlaczego walczymy? Dlaczego takie bohaterskie postawy zajmujemy? A myślę, że ten odbiór w Irlandii, no to bardzo ciekawy dla mnie. Tak. Czy myśli pan, że ten film osiągnie sukces, czy może już osiągnął? Jeszcze nie osiągnął, to znaczy czekamy na ten moment. Mamy oczywiście pecha jeśli chodzi o widownię, dlatego że w momencie, kiedy wprowadziliśmy film y zrobiła się wspaniała pogoda.

Mhm. Po raz pierwszy w tym roku, więc ludzie nie poszli do kina, korzystają z pogody. Super. To jest bardzo pozytywne, ale wróćcie do tego kina, błagam, bo jak wy nie pójdziecie, no to nie będzie jak robić kolejnych filmów. Czyli wszystko przed nami, można powiedzieć. Miejmy taką nadzieję. Dobrze, to przejdźmy troszeczkę do kulisów filmu. Proszę powiedzieć, czy jak pan przeczytał ten scenariusz, to to czy ten film powstał w głowie już ujęciami, czy nazwijmy to taki gotowy film wychodzi z montażu z takiego większego spaghetti?

Wszystko tu jest prawdą, obawiam się. To znaczy wiadomo, jak czytam, też wyświetlam sobie film w głowie. y czasami już obsadzony jak w tym przypadku, bo rzeczywiście rzeczywiście ten film głównymi postaciami obsadziłem podczas pierwszego czytania, to znaczy te twarze mi się wyświetliły w głowie, a ponieważ no cóż, w jakiś sposób ufam intuicji własnej, więc tak też zrobiłem i widać, że dobrze podobno. Natomiast to, co zobaczyłem, niektóre rzeczy faktycznie przechodzą. Jest kilka momentów, które wyobraziłem sobie w taki, a nie inny sposób właśnie przy tym pierwszym czytaniu, ale to dosłownie kilka. Dalej dalej to jest już ciężka

praca, planowanie jak najlepiej wyciągnąć ze sceny to jak chcemy, żeby była zrozumiana, jak ma zadziałać na widzów. No to już jakby y w jakiś sposób planujemy planujemy jakie reakcje y emocjonalne będzie miała widownia i robimy to do samego końca, bo tak jak pan wspomniał o montażu, jak najbardziej w montażu także, y, ale tak samo w dźwięku. A ostatnim etapem, kiedy już tak dopinamy te śrubki emocji, to są kolory, kiedy nadajemy ostateczny kolor filmowi. Jakby na każdym etapie to się dzieje. Jaka scena była najtrudniejsza do nakręcenia pod tym kątem technicznym operatorskim?

Najtrudniejsza. To znaczy mamy kilka skomplikowanych ujęć faktycznie, ale może nie było to tyle trudne co czasochłonne. Jeśli chodzi o naszego operatora kamery, to dla niego najtrudniejszą sceną była ta ta, kiedy wszyscy zaglądają do dziury w ziemi. On musi być w środku. Naprawdę? No tak, bo nie mógł się zmieścić. To była mała dziura wykopana. Urządzenie rejestrujące dość duże. To znaczy używaliśmy takiego urządzenia, które nazywa się Maksima. To jest, można byłoby to nazwać, połączeniem gimbala ze steady camem. Bardzo obiecujące urządzenie. Zresztą zrobiliśmy na nim calusieńki film.

No i wejście z tym urządzeniem do takiej dziury nie jest rzeczą prostą. Łącznie z tym, że miał na sobie okulary strzeleckie, bo Ziemia wciąż się sypała. Czy film Pojedynek jest poważnym przystankiem w pana karierze, czy jakimś mniej znaczącym epizodem? Yyy, nie sądzę, żeby to był mniej znaczący epizod. To znaczy właściwie każdy film jest bardzo istotnym przystankiem, dlatego że decydując się na zrobienie tego, a nie innego filmu, decydujemy się na to, że poświęcimy temu projektowi kilka lat życia. To nie jest zrobienie sezonu serialu. Wchodzimy, robimy, wychodzimy, gotowe, zrobimy kolejny, nie zrobimy, nie wiadomo.

Film jest czymś zupełnie innym. Rzeczywiście, no tak jak wspomniałem na sali, y fotografia, którą znalazłem w swoim telefonie, moja pierwsza rozmowa z Kubą Gierszałym i Mateuszem Kościukiewiczem o tym filmie ma datę 2018. Dzięki niezwykłe. To na koniec proszę powiedzieć, jak podobają się Gliwice i gliwicka widownia. Gliwicka widownia podoba mi się bardzo. Gliwic aż tyle nie widziałem. Natomiast widziałem rynek, bo byliśmy tam na obiedzie i Gliwice robią gigantyczne wrażenie. To znaczy, no jechaliśmy tutaj tak troszeczkę, no nie mając zielonego pojęcia, bardziej znając lokalizację niż niż w ogóle Gliwice. A Gliwice wyglądają pięknie.

Wchodzimy do sklepu i widzimy mnóstwo zagranicznych turystów. coś niezwykłego, no bo jakby jest to dla nas normalny widok w Warszawie, ale nie przypuszczaliśmy, że taką mini Warszawę zastaniemy w Gliwicach, więc jakby możemy być absolutnie dumni i z Gliwic, wszyscy Polacy i z Gliwic, i wrac z całego naszego kraju, bo z tego co słyszę tak teraz nasz kraj wygląda, co też niezwykle podoba się na całym świecie. No cóż, naprawdę możemy być dumni. Na początku muszę powiedzieć, że jest pan uwielbiany przez ludzi. Jak rozmawiałem z ludźmi przed seansem, wszyscy mówili prawie, że przyszli tu dla pana, a grał pan postać, która nie zawsze była miła.

Czy jest to dla pana łatwe? No właśnie chciałem powiedzieć, że oby tak po filmie jeszcze było. Bardzo się oczywiście cieszę, niezmiernie się cieszę. To zawsze jest takie zaskakujące. Natomiast rzeczywiście w filmie jest tak, że że mamy do czynienia z takim no tematem w filmie Łukasza Palkowskiego Pojedynek. No takim tematem, który jest nam wszystkim Polakom znany, a jeśli jeszcze nie, to to to będzie znany. mówi tu o młodszym pokoleniu i rzeczywiście próba podejścia do tego w taki trochę powiedzmy współczesny bardziej sposób czy czy nowoczesny i przez to też szukanie trochę bardziej bohatera takiego współczesnego w tym sensie, że mniej oczywistego niż takiego, którego można by się spodziewać po takim temacie i filmie. To było rzeczywiście wyzwanie, żeby to tak dobrze wy pośrodkować i i i

nie przesadzić yyy w żadną ze stron. Natomiast to, że on przejawia takie yyy cechy właściwie antybohaterskie i takie, że możemy go czasami z znielubić nawet, to taki taki był rzeczywiście nasz zamiar. Tak. A jak się pan czuje w mundurze? No bardzo dobrze. W filmie rzeczywiście spędziłem w tym mundurze mnóstwo czasu.

Jakoś jakoś bardzo dobrze. Tak było co prawda bardzo gorąco, bo po 34 stopnie, więc wtedy już mundur się robił ciepły. Ale ale generalnie naprawdę Czyli dobrze się pan czuje w filmach kostiumowych? Myślę, że że każdy kostium, czy to jest kostium z epoki, czy dzisiaj, no to też jest jakiś kostium, więc staram się go nosić zawsze tak jak jak mogę w danym kontekście. M. Natomiast to jest oczywiście fajne w tej pracy, że no mogę

właśnie założyć kostium oficera polskiego. To jest naprawdę y przygoda. Oprócz pana głośnego nazwiska w filmie pojawia się też Aiden, który postać Aidena z pana postacią stworzyły pewnego rodzaju więź. Nie będę mówić nic więcej. Natomiast jak się pracowało z samym aktorem? Fantastycznie. Aiden Gillen to aktor zany z Gry o tron czy Piky Blinders. Pewnie wielu widzów oglądało te te seriale albo przynajmniej słyszało. To przepraszam irlandzki aktor, który no ma ogromne doświadczenie zarówno teatralne, jak i filmowe, więc ta praca była na takim naprawdę najwyższym poziomie.

wymagała to, wymagało to od nas obydwóch no przystosowania do tego języka, bo on zarówno gra w języku rosyjskim, a w języku angielskim, więc żeby akcenty się zgrały i tak dalej, to czyli on już umiał mówić po rosyjsku? No uczył się na na na poczeti, tego

filmu, tak więc to zawsze takie spotkania są bardzo wartościowe, także bardzo było fajnie. I proszę mi powiedzieć, co by pan chciał, żeby widzowie wynieśli z tego filmu? No to jest y wie pan y chciałbym, żeby widzowie poszli zobaczyć ten film y dlatego, że

okazuje się, że coraz mniej ludzi chodzi do kina w ogóle i zaczyna to być taką takim trochę no nie powiem problemem, no bo to nie jest żaden wielki problem, natomiast taka zmiana czasu, więc zapraszam do kina na wszystkie filmy, ale też pojedynek. A co żeby wynieśli? No być może ci, którzy tak nie są obyznani z tą historią, żeby ją poznali. Ci, którzy ją znają, to może żeby zobaczyli jakieś nowe ujęcie, że tak powiem, tej opowieści. A ci, którzy po prostu chcą zobaczyć jakiś ciekawy film, myślę, że też mogą być mile zaskoczeni, więc

więcej już nie będę promował tutaj. Dziękuję. Proszę powiedzieć, jak podobał się film. Znaczy film nie ten, no za ten skoczył mnie ogólnie, bo czytałam recenzje i były takie mieszane, no nie wiedziałam czego się spodziewać, ale no najbardziej mnie zaskoczyła gra aktorska głównej osoby z tego powodu, że jak go widziałam w poprzednich filmach, to uważam, że on bardzo dorósł i że zagrał dla mnie bardzo jakby no dojrzale tą rolę i i i no nie spodziewałam się tego i bardzo mi się podobało jak Film został nakręcony w takim mrocznym klimacie i uważam, że

mało jest takich polskich filmów, które no zostały nakręcone w taki sposób. A pani? Ja mam taką bardzo dwojaką opinię, bo z jednej strony film podobał mi się bardzo, był pięknie oświetlony, był wspaniale zagrany. Tutaj podzielamy opinię koleżanki. Jakub Gierszoł po prostu fantastycznie podszedł do swojej roli i naprawdę było czuć tą głębię i

wielowątkowość głównego bohatera. Bardzo mi się podobały pewne odważne wybory. Również to, że nasz główny bohater był takim nieed nie był takim jednoznacznym bohaterem. Był wielowątkowy, był trochę szary moralnie. Mam wątpliwości co do wprowadzania niektórych takich wrzewnych, chwytających za serce mocno wątków, które może bardziej ja widzę jako taki ukłon w stronę szerszej widowni. Życzę twórcom bardzo dużej odwagi w przyszłości do tego, żeby nie niekoniecznie stosować takie zabiegi jak właśnie pies czy dziecko, smutne dziecko, smutnie patrzące dziecko. Bardzo chętnie

zobaczyłabym tego typu film, który bardziej wgryza się faktycznie w w to mięso takie tematyczne, niekoniecznie grając na emocjach w taki sposób, ponieważ były tam bardzo nieprzewidywalne momenty, które można by zdecydowanie jeszcze troszeczkę bardziej podkręcić. Dodam jeszcze jedną rzecz, że dawno nie byłam na filmie, którym się śmiałam. Na jednym filmie byłam, to było truflarze i

byłam w szoku. Tak. plaż i tu pierwszy raz właśnie, znaczy pierwszy raz jeszcze raz spotkałam się ze śmiechem na sali i to jest rzadkość. Definitywnie polecam film sobie obejrzeć. Uważam, że ma bardzo wiele aspektów na temat których warto sobie wyrobić swoje własne zdanie.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo