Otwarcie Parku Kieszonkowe na osiedlu Sikornik | 100% Gliwic
24 kwietnia odbyło się uroczyste otwarcie parku kieszonkowego na osiedlu Sikornik. Wydarzenie miało wyjątkowo radosny i pełen atrakcji charakter — nie zabrakło występów artystycznych, muzyki, stoisk oraz dobrej zabawy. Wszystko to przyciągnęło wielu mieszkańców, którzy wspólnie cieszyli się nową zieloną przestrzenią na mapie Gliwic.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
jest Jaka cisza dokoła, tylko księżyc mnie woła zamyślony i sam. Tylko liście zesemzą do moich stód. Miu śpi i pusto tu. Nowy park kieszonkowy na gliwickim sikorniku został oficjalnie otwarty. Zielona przestrzeń przy ulicy Pliszkiej powstała z myślą o mieszkańcach i ma służyć integracji lokalnej społeczności. O tym jak rodził się pomysł tego miejsca i co udało się stworzyć opowiada pomysłodawczyni przedsięwzięcia Agnieszka Duda, radna miasta Gliwice. W ubiegłym roku wspólnie z radą dzielnicy podjęliśmy, radą dzielnicy Sikornik podjęliśmy taką decyzję, żeby przy otwarciu parku kieszonkowego upamiętnić Aleksandrę Chmiel, naszą koleżankę z rady dzielnicy, która w ubiegłym roku odeszła i to był taki główny powód. No ale to też przy okazji nowe miejsce dla mieszkańców Sikornika, nie tylko Sikornika, żeby móc odpocząć,
zrelaksować się. Tak, brakowało takiego miejsca na naszej dzielnicy, żeby usiąść, odpocząć, zregenerować siły i nabrać wiatrów w żagle. I właśnie ten skwer i ten ta ten zaczątek, czyli ten mój wniosek z gliwickiego budżetu obywatelskiego 2024 był takim początkiem realizacji tego projektu. Dzieje, dzieje się tu bardzo dużo i
koncerty, i zabawy, i stoiska. A co potem? Co będzie jak to wszystko zniknie? Będzie tu miejsce takie, nie wiem, kolejne imprezy albo ławeczki staną. Ławeczki już stoją. Jest ławkoch huuśtawka. Są piękne nasadzenia od Lipy po Jarząpolity różne byliny i krzewy, a oprócz tego są hotele dla owadów, stojaki na rowery i miejsce odpoczynku i relaksu czy w formie ławek. Ta lipa. Zatrzymajmy się przy niej na chwileczkę. Czy to ma być taki symbol, że będzie przybywać zieleni na sikorniku, czy też upamiętnienie waszej koleżanki? A może jeszcze coś innego?
Jedno i drugie. Chcielibyśmy, żeby sikornik był dalej zielony. Yyy, natomiast jeżeli mamy się zatrzymać przy lipie i słychać właśnie śpiew Skowronka, nie wiem czy pan redaktor słyszy, yyy, bardzo się cieszę, że mamy drzewa i że mają gdzie ptaki nasze sikornickie odpoczywać i nie tylko te, które do nas przylatują. Ta lipa akurat jest dla nas, dla rady dzielnicy bardzo ważna, dlatego że upamiętnia naszą radną dzielnicy Aleksandrę Chmiel, dla której yyy zieleń, roślinność i nasadzenia nie tylko na Sikorniiku, ale w Gliwicach były bardzo ważne. No nie byłoby tego wydarzenia, gdyby nie miejska instytucja, tak?
To znaczy impreza powstała przy wsparciu Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych, który nas tutaj bardzo wspierał przed organizacją tego festynu, dlatego że skosili trawę, przygotowali miejsce, przygotowali lipę, stworzyli też barierkę przy chodniku tutaj, żeby mieszkańcy mogli łatwo dotrzeć do tego miejsca. Chciałabym z tego miejsca też podziękować radzie dzielnicy Sikornik za to, że dzielnie wspierali mnie w tej inicjatywie. yyy zorganizowania tego wyjątkowego, wyjątkowej przestrzeni, wyjątkowego czasu dla mieszkańców. Chciałabym podziękować Miejskiemu Zarządowi Usług Komunalnych yyy za to, że tak pięknie nam przygotowali ten teren przed nasadzeniami. Chciałabym podziękować yyy yyy pani prezydent za patronat nad tym wydarzeniem, rodzinie Oli Chmiel i wszystkim jej bliskim, którzy upamiętnili razem z nami to
wyjątkowe miejsce. No nie byłoby tego wydarzenia, gdyby nie miejska instytucja. Tak to znaczy impreza powstała przy wsparciu Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych, który nas tutaj bardzo wspierał przed organizacją tego festynu, dlatego że skosili trawę, przygotowali miejsce, przygotowali lipę, stworzyli też barierkę przy chodniku tutaj, żeby mieszkańcy mogli łatwo dotrzeć do tego miejsca. Chciałabym z tego miejsca też podziękować radzie dzielnicy Sikornik za to, że dzielnie wspierali mnie w tej inicjatywie zorganizowania tego wyjątkowego, wyjątkowej przestrzeni, wyjątkowego czasu dla mieszkańców. Chciałabym podziękować Miejskiemu Zarządowi Usług Komunalnych za to, że tak pięknie nam przygotowali ten teren przed nasadzeniami. Chciałabym podziękować pani prezydent za patronat nad tym wydarzeniem, rodzinie Oli Chmiel i
wszystkim jej bliskim, którzy upamiętnili razem z nami to wyjątkowe miejsce. To wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez zaangażowania rady dzielnicy Sikorni, której przewodniczącą zarządu jest Jolanta Rapsztyn. Pani Jolu, cała rada dzisiaj może być dumna z tego, co tutaj się dzieje. Fantastyczne wydarzenie. Otwieracie park kieszonkowy i tłumy ludzi, więc co? Serce się raduje. Oczywiście, że tak. To jest praca nas wszystkich, całego zespołu, całej rady dzielnicy Sikornik. Park kieszenkowy jest zainicjowany przez naszą radną Agnieszkę Dudę. Naprawdę uważam, że to jest super wydarzenie, że możemy ten park otworzyć, że mogliśmy zasadzić drzewo na cześć Oli, naszej radnej, która była z nami na początku drogi nowej kadencji rady. A wszystko jest dla ludzi, dla mieszkańców, dla dzieci, dla osób w każdym wieku.
Możliwość zaprezentowania tutaj całego dorobku sikornika. No to też y wspaniała okazja chyba, bo przestrzeń otwarta, a to jednak ma inny wymiar. Tak jest. Oczywiście zaprosiliśmy na występy dzieci ze szkoły podstawowej, dzieci z przedszkoli, także w tej chwili prezentują się na scenie. Zaprosiliśmy y lokalnych, okolicznych przedsiębiorców, którzy również nas tutaj wspierają na festynie. Myślę, że to jest fajne wydarzenie. Domyślam się, że to nie ostatnia inicjatywa rady, że jeszcze w tym roku w okresie nawet letnim coś nas spotka. Dobrze mówię? Oczywiście mamy zaplanowanych dużo imprez, dużo eventów. Niektórzy w niektórych jesteśmy osobami jako rada współuczestniczącymi. Niektóre organizujemy sami. Takie ewidentnie, które będziemy procedować i chłopić. To są oczywiście mikołajki w grudniu.
No to ja się już nie mogę doczekać, ale myślę, że na waszym profilu facebookowym możemy obserwować i zapraszacie wszystkich lewiczon. Oczywiście, że tak. Zapraszamy na wszystkie eventy, które będą się odbywać tutaj w dzielnicy Sikornik i zapraszamy oczywiście wszystkich mieszkańców do kontaktu z radą, bo po to jesteśmy. Jesteśmy społecznikami dla mieszkańców. Patronat nad wydarzeniem objęła prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka, która podkreśla, że takie miejsca odgrywają ważną rolę w budowaniu lokalnej wspólnoty i integracji mieszkańców. Tak, park kieszonkowy to na pewno w każdym miejscu miasta jest takie
miejsce, które skłania nie tylko ku temu, żeby tutaj odpocząć, zrelaksować się, ale też skłania do dobrych rozmów, skłania do tego, by być razem. Więc ja się cieszę i też dziękuję wnioskodawcom tego parku, który wygrał w 2023 roku w budżecie obywatelskim. był zrobiony yy później już jak ja zostałam y prezydentką. Cieszę się. Ale jeszcze to drzewo poświęcone kobiecie, która dużo
dla gliwickiej zieleni zrobiła, też niech będzie takim symbolem tego, że gliwiczanie przywiązują dużą wagę do zieleni, dbają o tą zieleń. Czasami domagają się wyjaśnień w przypadku, gdy musimy wyciąć jakieś drzewo i to bardzo dobrze. Ja się bardzo z tego cieszę, że
że tak jest, że tego pilnujemy. Sama jestem rzecznikiem zieleni i wiem, że miasto bez zieleni to po prostu beton, smutek, wysoka temperatura latem, a z zielenią to się mocno zmienia. Więc niech ta zieleń ma się dobrze, niech to drzewo, lipa, która jest za nami, ma się dobrze. Rada dzielnicy też obiecała, że będzie szczególnie o nie dbać. A przy okazji piknik to też cieszy, bo to zawsze jest właśnie kolejna okazja do
rozmów, spotkań, wyjścia na zewnątrz. to osiedle skłania yyy do tego yyy a właściwie inaczej ta impreza dzisiaj skłania od tego, by wyjść z tych bloków, które są w kółko nas i wśród zieleni spotkać się, porozmawiać, nacieszyć tymi atrakcjami, które są. A że się jeszcze udało zamówić taką dobrą pogodę, to cieszy to tym bardziej. Podczas festynu nie zabrakło również muzycznych akcentów. Przed mieszkańcami wystąpili między innymi Jolanta Kremer oraz gitarzysta i kompozytor Michał Czachowski. Dla Jolanty Kremer, która sama jest mieszkanką Sikornika, wydarzenie miało więc wyjątkowy charakter. Ze mną jest Jola Kremer.
Przed chwileczką występ. Jolu, ja bym powiedział, publiczność większa niż w operetce, odzew większy. No chyba szczęśliwa. W końcu jesteśmy na sikorniku, tak? A sikornik jest najlepszy, więc zawsze można na ludzi mieszkających na sikorniku liczyć. Ty też mieszkasz na sikorniku i fajnie, fajnie, że takie miejsca i takie wydarzenia tu się odbywa. Super. Dzięki pani Agnieszce Dudzie, radnej naszego miasta, odbył się ten festyn. Ja się cieszę, że po tylu latach, od kiedy nie pracuję w teatrze, bo zmienił profil, mogę się tutaj naszej
naszej wspólnocie osiedlowej pokazać. Ludzie dopisali, to znaczy, że chcą takich wydarzeń, że chcą słuchać muzyki i chcą się bawić wspólnie. Muzyka jest dobra na wszystko. Żyjemy w szalonych czasach, gdzie pędzimy za wszystkim, ogólnie mówiąc za wszystkim. A muzyka daje nam chwilę wytchnienia, daje nam oderwanie się od rzeczywistości, popłynięcie gdzieś w marzenia, wspomnienia. Myślę, że to jest dobry sposób na to, żeby nie zwariować w dzisiejszych czasach. To może następna inicjatywa, jakiś mały amfiteatr jak najbardziej. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Organizatorzy przygotowali nie tylko atrakcje artystyczne, ale także liczne stoiska.
Na stoisku Xrehab Gliwice obecne były Bożena Balmigocka, była mieszkanka Sikornika oraz Dorota Bartkowska. Dzień dobry. Witamy. Gliwickie Centrum Rehabilitacji Xrehab. Zajmujemy się tak jak nazwa wskazuje rehabilitacją. Yyy, mocno wspieramy takie eventy. Yyy, bardzo się cieszę, że zostaliśmy zaproszeni tutaj. Też y jestem z Sikornika i bardzo mnie to cieszy, że yyy coś takiego tutaj y powstało. To ostatnie słowo. Jestem Sikornika. Rozwija się osiedle. Coraz więcej takich inicjatyw. Tą zawdzięczamy Agnieszce Dudę, tutejszej radnej. Jak wy podchodzicie jako mieszkańcy właśnie do tego typu inicjatyw, do tego, żeby zagospodarywać tereny, które no służyły, powiedzmy, pieskom na spacer? Cudownie.
Oby jak najwięcej właśnie takich wydarzeń, żeby jak najwięcej parków, jak najwięcej ławek, jak najwięcej miejsca do tego, żeby dzieciaki mogły się bawić. No i oczywiście, tak jak pan wspominał, pieski też są ważne, także jak najbardziej bardzo dobra inicjatywa. Od kiedy mieszkasz na sikorniku? Ja mieszkałam bardzo długo na sikorniku, także gdzieś tam wspomnienia wróciły. Bardzo mnie to cieszy to, co widzę tutaj. A teraz no już jestem poza sikornikiem. Ale bardzo chętnie zawsze wracam i chociażby właśnie na spacer z dzieciakami czy z pieskiem. Jak to było kiedyś? Mniej takich miejsc brakowało. Czy może był inny urok? Rosły krzaczki, można się było w nich schować.
Mam wrażenie, że było więcej, bo była wioska indiańska, był ten plac zabaw, nasze wilcze doły. No teraz mocno się to pozmieniało, ale myślę, że że bardzo też pozytywnie, cudownie. Ty jak się nazywasz? Dorota Bartkowska. Wspierasz tutaj szefową? Wspieram, wspieram szefową, pracuję na rejestracji i generalnie razem z Bożenką oprawiamy takie inicjatywy i takie wydarzenia, gdzie jesteśmy zapraszani. A czy takie miejsce jak to, ten park kieszonkowy, który właśnie jest otwierany, to też możliwość rehabilitacji, przejścia posiedzenia, nie wiem, po ćwiczeniach?
Wydaje mi się, że tak. Niemniej jednak troszkę za mało jest ławek, żeby sobie gdzieś tutaj usiąść, ale widzę, że kocyki są rozłożone, także rehabilitacja i odpoczynek jest. Ławek być może przybędzie, tak i wtedy będziemy mogli tutaj dłużej posiedzieć. Dziękuję panią bardzo. Na wydarzeniu pojawili się nie tylko mieszkańcy Sikornika, ale również gliwiczanie z innych dzielnic. Posłuchajmy jak ocenili nową inicjatywę i sam festyn. Joanna, przed chwileczką zdradziłaś mi, że przyjechaliście tutaj z centrum. Specjalnie? Specjalnie. I jak się podoba? Bardzo jesteśmy bardzo mile zaskoczeni.
Ślicznie tu jest. W centrum mamy Park Szopena, ale no chyba dziś bezkonkurencyjne jeśli chodzi o wydarzenie. Sikł dał radę. Naprawdę wielki szacunek. Tobie się podoba? Bardzo. Na występy przyjechaliście czy po prostu zobaczyć z ciekawości? i na występy i zobaczyć wszystkie stoiska, pooglądać co ciekawego Rada dzielnicy mogła nam tutaj zaoferować i to chyba super też atrakcja dla dzieci, jeśli chodzi o sobotnie popołudnie. No tak, pogoda dopisała. Zamiast siedzieć w domu, to możemy się tutaj wybrać razem z dziećmi. Z dziećmi się, dzieci się świetnie bawią, także jesteśmy zadowoleni.
Zosia i Alina z Sikornika. Z Sikornika. Jak się podoba dzisiaj te wydarzenie? Bardzo pięknie. Bardzo pięknie zorganizowane. Superowo zorganizowane. Numer jeden przebój taki na razie co co najbardziej do serca przypadło? No wszystko było i ta operetka bardzo ładna pani śpiewała, ale dzieci to
naprawdę piękne. Co ty myślisz o tym, żeby przekształcić to miejsce w park kieszonkowy? Bardzo mi się to podoba i może się rozwijać dalej. Ty tak. No po prostu tu jest super miejsce. To jest środek sikornika i tu to by się bardzo przydało dla ludzi starszych, dla ludzi takich, bo blisko z bloków mają wszystkich, dla młodzieży, bo dzieci mają tam swoją swój plac zabaw, a młodzież i dorośli nie mają. A wiecie, że były głosy, które niezadowolone, że coś takiego tu ma być? Co im powiecie? A są ludzie i tacy i tacy. Co im powiesz? No że są w błędzie, że po prostu niech przemyślą i pobierają taki projekt.
Czyli co? Do zobaczenia tutaj już na odpoczynku. Zobaczenia. Tak bardzo dziękujemy. Dziękujemy za ustaczo. Bardzo zainteresowana alfagami. A jak się w ogóle podoba całe to wydarzenie? No super, super. Ja tu jestem z wnukiem. Wnuczka występowała bardzo fajnie. Mieszkasz na sikorniku? Tak. Jak bardzo potrzebne są takie miejsca według ciebie? No są potrzebne, bo jest
to takie zbliżenie się wszystkich do siebie bardziej taki to jako wydarzenie. A będziesz tutaj, przyjdziesz tutaj potem jeszcze z wnukami posiedzieć na ławeczce, popatrzeć jak drzewo rośnie. Jasne, bo my tu mieszkamy. Moje wnuki tu mieszkają zaraz. To w ogóle jesteś uprzelwiowana? Tak. Nowy park kieszonkowy ma być miejscem odpoczynku, spotkań i wspólnego spędzania czasu. Wszystko wskazuje na to, że już od pierwszego dnia mieszkańcy chętnie będą korzystać z tej nowej przestrzeni na mapie sikornika. Bez
miłości świat nic nie


