Ogólnopolskie Zawody Wspinaczkowe dla Osób z Niepełną Sprawnością | Na Sportowo

17 grudnia 2025 · 18:09 · Obejrzyj na YouTube

To wydarzenie łączy sport, pasję i niezwykłe historie ludzi, którzy nie boją się przekraczać własnych granic. Memoriał Ryśka Pilcha, organizowany przez Fundację Różyczka, to ogólnopolskie zawody wspinaczkowe dla osób z niepełnosprawnościami, upamiętniające Ryszarda „Ryska” Pilcha – miłośnika gór i wspinaczki. Zmagania rozgrywane na ściance wspinaczkowej w PreZero Arenie Gliwice są nie tylko sportową rywalizacją, ale – jak podkreślają organizatorzy – przede wszystkim świętem integracji, determinacji i aktywnego życia.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[muzyka] to wydarzenie łączy sport, pasje i niezwykłe historie ludzi, którzy nie boją się przekraczać własnych granic. Memoriał Ryśka Pilcha organizowany przez Fundację Różyczka to ogólnopolskie zawody wspinaczkowe dla osób z niepełnosprawnościami upamiętniające Ryszarda Ryśka Pilcha, miłośnika gór i spinaczki. Zmagania rozgrywane na ściance wspinaczkowej w Priero Arenie Gliwice są nie tylko sportową rywalizacją, ale jak podkreślają organizatorzy przede wszystkim świętem integracji, determinacji i aktywnego życia. >> Hanna Narkiewicz Berwic. Yyy, >> Haniu, czwarty raz spotykamy się już tutaj w arenie, gdzie jest ściana spinaczkowa i zacznę od tego, fajnie, że jest taki turniej, fajnie, że jest taka ściana, czy fajnie, że w ogóle jest taka impreza? Wszystko jest cudowne. To, że spotykamy się tu po raz czwarty, to, że

mamy taką cudowną ściankę w Gliwicach, na której możemy organizować taką imprezę i to, że co roku przyjeżdża do nas coraz to więcej uczestników. >> Tych uczestników ile jest w tym roku? >> Ponad 170. Pobiliśmy wszelkie rekordy. Przyjeżdżają do nas uczestnicy z całej Polski i czekają na ten memoriał. Tak naprawdę ilość miejsc kończy nam się dużo wcześniej niż kończy nam się czas zapisów. >> Jak wy to robicie? Co, co ich tu przyciąga? >> Myślę, że wszystko. Atmosfera, możliwość spróbowania w życiu czegoś nowego, sprawdzenia siebie, doświadczenia tego, że wspinanie jest tak naprawdę dla każdego i każdy może tego doświadczać. Jesteśmy tutaj tego świadkami. Natomiast no myślę, że to jest taka podwójna trudność nauczyć osoby z niepełnosprawnością no jednak wspinać się, a szczególnie z niepełnosprawnością umysłową, bo co

zrobić, żeby oni chcieli i umieli? >> Trzeba pokazać. Trzeba pokazać, trzeba przyprowadzić, dać doświadczać i myślę, że to już jest troszkę taki mit. Wspinanie wchodzi normalnie w kanon uzupełnienia formy rehabilitacji dla osób z niepełnosprawnościami. Jest fantastycznym źródłem rehabilitacji i myślę sobie, że codziennie udowadniamy, że właśnie tak jest. >> Ale jeżeli się chcecie wspinać na zawodach, to trzeba trenować. Czy wy macie taką możliwość? >> Tak, mamy taką możliwość. Tutaj na chwyciarni prowadzone są dla zajęcia dla osób z niepełnosprawnościami.

Można z takich zajęć skorzystać, można trenować, ale też można przyjeżdżać na zawody i startować w zawodach. >> Jak sama nazwa wskazuje, memoriał poświęcony jest Ryśkowi Pilchowi, wieloletniemu podopiecznemu fundacji Różyczka. O jego pasji, sile i niezwykłej osobowości ze wzruszeniem opowiada prezes fundacji Dorota So. >> Tak, dokładnie tak. Dla mnie za każdym razem to jest osobiste przeżycie, dlatego że ja Ryśka Pilka poznałam. był podopiecznym fundacji Różyczka, osobą niepełnosprawną, chorującą na stwadnienie rozsiane. Był taternikiem, człowiekiem gór i tak naprawdę zawody są no ku czci jego

pamięci, żeby ona gdzieś nie znikła, był osobą samotną, nie miał rodziny, więc zależało mi na tym, żeby żeby pamięć o nim nie znikła. Przede wszystkim Rysiek do końca wierzył, że stanie na nogi i no kiedy panował COVID, to no sam zachorował i no jego organizm nie dał

rady i niestety zmarł. Zmarł 11 listopada 2020 roku o 2011. Był indywidualistą, miał taką niepokodną duszę. W 2021 roku odbyły się pierwsze zawody. Dziś spotykamy się po raz czwarty. No a w przyszłym roku mam nadzieję, że będziemy świętować po raz piąty. >> Ludzie żyją tak długo, jak się o nich pamięta. Wy pamiętacie [muzyka] o Ryśku? Pierwsze zawody jak były organizowane, od razu było zaskoczenie, pozytywna frekwencja, dużo ludzi. Jak to wyglądało? Tak, pozytywna frekwencja była. Natomiast no z roku na rok jest nas coraz więcej. W tym roku to już jest ponad 170 uczestników. Yyy, także no mam

nadzieję, że udało nam się zaszczepić wśród osób niepełnosprawnych yyy wspinaczkę jako alternatywną formę rehabilitacji, ale też sposób na spędzanie wolnego czasu, yyy rozwijanie swoich pasji. Mam nadzieję, że że tak się stało i że Lorysiek ma w tym swój udział. Warsztaty zajęciowe, tęcza to nie tylko wspinaczka, [muzyka] to wiele pasji, więc zapytam, no jak wam się po prostu to wszystko udaje spinać, bo tam i piłka i taniec i spinaczka i inne, no

i też taka aktywność warsztatowa. [muzyka] Myślę, że ludzie miejsce tworzą ludzie tak jak jest, tak jak powiedziałeś, że ludzie żyją dopóty, dopóki się o nich pamięta, a to miejsce no bez ludzi też jakoś no myślę, że wielu wiele tych wydarzeń nie udałoby się zrealizować, że jednak jest bardzo duży poziom zaangażowania serca, jeżeli chodzi o osoby niepełnosprawne, także ja myślę, Myślę, że tutaj chodzi o to, że po prostu otaczam się wspaniałymi

ludźmi, z którymi mogę robić wspaniałe rzeczy. W każdej edycji Memoriału towarzyszy także wyjątkowy gość ze świata gór. Tym razem do Gliwic przyjechał Tomasz Kobielski, znany polski himalaista i podróżnik, dwukrotny zdobywca Mont Everestu oraz jeden z pierwszych Polaków, którzy sięgnęli po koronę ziemi. Ze mną jest Tomek Kobielski, alpinista, człowiek gór.

Słyszałeś coś o Ryśku Pilchu, któremu poświęcony jest ten memoriał? >> Oczywiście. No to stary nasz klubowy kolega, który niestety zachorował, ale dzięki niemu być może mamy ten wspaniały dziś memoriał ku jego pamięci. Także taka jak najbardziej jak ja byłem młodym człowiekiem to o Pilchu się słyszało. No i oczywiście drogi wspinaczkowe wspaniałe, tak, Pilchówki, więc jak najbardziej tak. >> Miałeś okazję którąś zaliczyć? Tak, ja się wspinałem na pilchówkach, ale w skałach akurat w Tatrach nie miałem okazji przechodzić tych dróg, ale jeżeli chodzi o skałki jurajskie, to jak najbardziej tak.

>> Tomku, no nie zrobimy dzisiaj takiego wywiadu, żeby opowiedzieć o twojej przygodzie z górami, bo to nie miejsce i nie pora. Natomiast no muszę zadać to pytanie, co cię ciągnie w góry, co ciągnie was w ogóle właśnie w takie najwyższe szczyty? Wiesz co, mnie to tak trochę trudno już dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie po kilkudziesięciu latach w tych górach, ale wiem, że znalazłem się w tych górach przez harcerstwo, przez wędrówki, a tutaj jeżeli chodzi o połączenie z klubem wysokogórskim i ze wspinaniem, no to moją drużynową w harcerstwie była Magda Bilczewska, córka Adama Bilczewskiego, jednego z pierwszych prezesów naszego klubu wysokoruskiego Gliwice. Więc tak, chyba się po prostu w tych górach znalazłem. A potem już piąłem się powoli aż do tego najwyższego.

>> No i te najwyższe szczyty zdobywasz już po dwa razy nawet. Dlaczego nie rezygnujesz? Jeszcze trochę mówiłem o tym na tej na mojej prezentacji tutaj dla tutaj wspaniale zgromadzonych ludzi, że w życiu trzeba ciągle sobie stawiać jakieś poprzeczki i nie wystarczy tylko raz gdzieś wejść, spiąć się,

tylko warto czasami y spróbować, czy to nie był przypadek, czy da się jeszcze raz. Ale przede wszystkim też robię to dlatego, że ja to robię zawodowo i za każdym razem mam innych wspaniałych ludzi w swoich grupach, więc mimo tego, że po raz kolejny wchodzę na daną górę, to za każdym razem ta wyprawa wygląda inaczej. >> To wydarzenie pokazuje, że można te szczyty zdobywać bez względu na to, kim się jest i w jakim się jest stanie. >> Dokładnie tak. I dlatego bardzo się cieszę, że tutaj jestem. Też wspomniałem o swoim bardzo poważnym wypadku. Więc miałem swój kompletny nowy start i

to naprawdę taki, który zaczynałem od małych górek, od bezkidów, ale jak się okazało, jeżeli jesteśmy pełni pasji i siły, to za każdym razem się to udaje. Dlatego wspaniale, że ci ludzie tutaj mimo codziennych swoich Everestów te Everesty chcą zdobywać. >> Miałbyś do nich jakiś przekaz? Spróbowałbyś coś im powiedzieć? Pewnie będą oglądać ten program i ciebie. Oczywiście >> zdecydowanie tak. Wspaniale, że to robicie. Absolutnie nigdy tego nie zaprzestańcie. Nie dajcie sobie powiedzieć, że jesteście inni. Jesteście wspaniali i

wspinanie jest dla wszystkich ludzi i cieszę się, że to robicie. Memoriał Ryśka Pilcha to jednak również sportowa rywalizacja i konkretne wyniki. We wspinaczce na czas kobiet zwyciężyła Beata Dzięgielewska z fundacji Nadzieja Dzieci, a drugie miejsce zajęła Kaja Krupa z Raciborża. >> Beatko, czekamy ciągle na rozstrzygnięcie tego pasjonującego finału. Spodziewałaś się, że tak dobrze ci pójdzie dzisiaj? Tak, powiem szczerze, że tak, bo jestem tu już czwarty raz i za każdym razem gdzieś tam pozytywne nastawienie i cała ta atmosfera tutaj daje powera. Także jestem bardzo zadowolona. Myślę, że wygram, bo miałam najlepsze czasy. Ten ostatni troszeczkę nie wyszedł, ale generalnie było bardzo dobrze.

>> Czwarty raz jesteś. Co cię ciągnie na te zawody? >> Y, pierwszy raz zgłosiłam się sama, zajęłam trzecie miejsce, później było drugie miejsce, w tamtym roku było pierwsze miejsce. No dzisiaj zobaczymy. Także dziewczyny mnie wysyłają na zawody. są bardzo zadowolone. Ja w sumie też jestem zadowolona. Fajna jest impreza. Bardzo mi się tu podoba. >> Skąd taka moc u ciebie? >> Nie wiem. Chyba y wzięła się moc do

życia generalnie z tego, że wygrałam walkę z nowotworem i dostałam drugie życie. Także biorę życie karściami. Cieszę się z każdego dnia. To jest najważniejsze. Także >> jak długo walczyłaś? >> Walczyłam pół roku. 5 lat już jestem po. No rak był złośliwy. Było bardzo źle. Było tak, że w zasadzie no miałam nie żyć, ale nie poddałam się. Powiedziałam sobie, że mam dla kogo żyć, muszę walczyć, no i wyszłam z tego, także trzeba walczyć do samego końca. >> I dziś zdobywasz szczyty wysokie. >> Tak, tak, tak. I bardzo się cieszę i na pewno nie skończę na tym. No a też już swój wiek mam, bo już rocznik 81, także

można sobie policzyć, ale gdzieś ta ten power, ta werwa, to wszystko jeszcze we mnie siedzi, także na pewno jeszcze będę jeździć, jak będzie taka możliwość. >> Nie wiem, czy wygrać. Ty też nie wiesz czy wygrałeś czy nie, ale tak widzę jesteś chyba najszczęśliwszą dziewczyną na tej sali. Dlaczego? >> Ja mam taką energię z dzieciństwa. 10

lat ćwiczyłam kungfu. Tak. I dlatego mam tyle siły, energii, nie wszystko roznosi. I jak weszłam pierwszy raz na tą ścianę, to emocje mam od początku do końca i jak za drugim razem wygrałam z koleżanką, to ja myślałam, że podczas schodzenia ja się popłaczę, bo takie emocje,

że brak słów. >> Jak bardzo są potrzebne takie zawody dla osób z niepełnosprawnościami? Co sądzisz? >> Y, że mogą tu się wyżyć, nie myśleć o niczym, walczyć o siebie, y spełniać swoje najskrytsze marzenia, jakie mają w sobie. A >> a nie jest to też tak, jak mówił tutaj Tomek, ten, który prezentował z gór, że tu możecie zdobywać szczyty, tutaj nie ma ograniczeń też. I ja się z tym nawet zgodzę, bo bo

to są moje pierwsze zawody. Pierwszy raz w Gliwicach jestem, z tym muszę się przyznać, bo nigdy nie byłam i dla mnie to jest naprawdę fascynujące, nie to opisania, bo takie emocje są. >> W konkurencji na trudność wśród kobiet najlepsza okazała się Magdalena Sarama z fundacji Sprawne Wsp. >> Przed chwileczką fantastycznie walczyłaś na tej ścianie. Powiedz, jak to się robi, żeby się tak fajnie spinać. Y, >> trzeba długo trenować. >> Ile trenujesz? >> 5 lat chyba. >> A jak to się zaczęło w ogóle? Zaczęłaś trenować? Kto cię namówił? Sama właśnie to była na początku forma rehabilitacji, a później mi się spodobało i tak pas >> rehabilitacja. Tak. I rzeczywiście ci to pomaga w życiu?

>> Tak. >> W sporcie? >> Tak. >> Lepiej się [muzyka] czujesz? >> Tak, bardzo dobrze się czuję. Daje mi to dużą satysfakcję jak dojdę do samej góry. >> W rywalizacji mężczyzn w konkurencji na trudność zwyciężą Mateusz Pestka. >> Mateusz jesteś jedyny, który na razie dotarł do samej góry. Jak ty to zrobiłeś? >> Normalnie musiałem się wtedy rozglądać po tych chwytach i trzeba było takie patrzeć chwyty, które najlepiej mi chwycą. >> A możesz mi powiedzieć, co dają ci takie zawody, jak dzisiaj takie fajne zawody? po prostu mi dają mi frajdę, jakbym tak

prosto powiedział. >> Natomiast we wspinaczce na czas wśród mężczyzn najlepszy był Kamil Cedrowski z Tarnowa. >> Przed chwileczką najszybciej biegałeś po tej ścianie. Powiedz, skąd się u ciebie się wzięło tak do tego sportu taka pasja zainteresowania? >> Po prostu lubię się spinać, >> ale szybkie spinanie to nie jest łatwa sprawa. >> Ale ja pracuję bardzo fizycznie. >> A wiesz, że my mamy mistrzynię olimpijską? spinaniu. >> Wiem, bo też pochodzi z Tarnowa >> i to jest dla ciebie jakiś zró? >> Tak, >> też mus się spinać po takich uchwytach jak jak ona.

>> Na zawody do Gliwic przyjechały drużyny z całej Polski. Długą drogę pokonała między innymi grupa z warsztatów terapii zajęciowej Fundacji Arkadia z Torunia. >> Mam na imię Katarzyna i jesteśmy z warsztatu terapii zajęciowej przy fundacji [muzyka] Arkadia >> z Torunia. >> Z Torunia. >> Skąd pomysł na spinaczkę? Ponad temu yyy

nasz toruński oddział yyy klubu wysokogórskiego postanowił wejść we współprzełaśnie z naszym warsztatem, z fundacją i Agnieszka Małyska i Zbyszek Małyska to są pierwsi trenerzy, którzy po prostu włączyli się w treningi, pojechali w góry i od tak naprawdę wspinaczki takiej w naturze to wszystko się zaczęło. >> No i teraz startujecie na ścianach, znaczy wasi [muzyka] podopieczni. To chyba też takie duże wyzwanie. >> Tak, ogromne wyzwanie. które jest przypieczętowane konkretnymi cotygodniowymi treningami i to są efekty. >> To popytamy teraz uczestników. Masz na imię jak?

>> Karolina. >> Karolina, jak ci się podoba takie zawody jak dzisiaj? >> Lepiej czuję iść na pienie to jest pracę. >> Powiedz mi, jak masz na imię? >> Mateusz. >> Mateusz, ty startowałeś? >> Startowałem jako debiutant roku i no i no i ciężko na ciężko mnie pokona. No i ciężko pokonać te trudności, ale tak yyy krociutek,

tyle kroczucki zdążyłem i czasami jest takie yyy sztuka przetrwania na spinasce. >> Fantastycznie. Ty jak masz na imię? A to z to rozmawiałem chyba. >> Mateusz chciałem powtórzyć. >> Mateusz. Jasne. Mateusz zwycięzca. Jak wy to robicie? Bo pewnie razem wygraliście te zawody. O, my znaczy się

też mogę szczerze powiedzieć, że razem bardzo się staraliśmy, żebyśmy nam dobrze szło. >> A czułeś wsparcie koleżanek i kolegów? >> Oczywiście, że czułem. Nie, >> to będziesz musiał im chyba jakieś ciastko postawić po drodze. >> No zobacz. Na pewno jakaś

niespodzianka może być. >> Niespodzianka będzie. Ty jak masz na imię? >> Przemysław Zachalczuk. Przemysław, ty też walczyłeś dzisiaj na ścianie? >> Tak. Chodzę od 20 lat na ściankę wspinaczkową, [muzyka] od początku istnienia Arkadii, jak przyszedłem do warsztatu Alkadyi i tak do dziś. Chciałem podziękować za wszystkie do pandemii to się wspinałem na czas, a po pandemii któryś raz przyjechałem i na trudność pierwszy raz i jestem zadowolony, że dobrze poszło i chciałbym w imieniu koleżanek i kolegów podziękować Magdzie, Kasi i Agnieszce i Zbyszkowi Małysce

>> też z Torunia, co co nas trenują. Memoriał Ryśka Pilcha to coś więcej niż zawody. To spotkanie ludzi, których łączy pasja, odwaga i radość z pokonywania własnych barier. Tu nie zawsze liczy się medal. Najważniejsze jest to, że każdy uczestnik schodzi ze ścianki silniejszy, bogatszy o emocje i wspólnotę, którą naprawdę potrafi unosić

nawet wyżej niż góry. [muzyka] >> [muzyka] >> He.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo