Od.Ważności | Gabi Blacha | Okamgnienia

18 lipca 2025 · 21:58 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszym odcinku programu Od.Ważnośći Agnieszka Chlewicka-Bac rozmawia z Gabrielą Blachą o jej płycie zatytułowanej "Okamgnienia", która jest nie tylko zbiorem dźwięków ale i opowieścią, która opisuję momenty z życia zamknięte w poszczególnych utworach. Czym jest odwaga według Gabi? Odpowiedź znajdziecie tutaj :)

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Czasem muzykę z tłem, a czasem zatrzymuje wszystko. Gabriela Blacha, wokalistka, kompozytorka, gliwiczanka, która przez 8 lat zbierała chwile, z których powstała płyta oka mgnienia. Dziś w odważnościach rozmawiamy o życiu, które nie przelatuje jak błysk, o odwadze, relacjach, macierzyństwie i dźwiękach, które zostają.

Gabi, zatrzymałaś się i przez lat zbierałaś oka mgnienia. >> Takie chwile, które trwają. Skąd wiedziałaś, że to już jest ten moment, że te piosenki są gotowe, żeby pójść w świat? >> Myślę, że ten moment był nawet trochę wcześniej. Faktycznie w którymś momencie zaczęłam cały czas wypuszczać single. No i tak wiele rzeczy można w nieskończonych, w nieskończoność robić, ale jednak potrzebowałam takiej klamry, która by to wszystko złapała i zamknęła przede wszystkim ten temat. Yyy, no skłamałabym yyy cię oczywiście, że nie mam, że to są wszystkie piosenki, które mam i więcej nie powstało, nie, ponieważ wpadłam taki tryb yyy twórczy yyy i i

faktycznie nadprodukowałam trochę tych utworów. Także bardzo się cieszę, że one po tym czasie właśnie teraz mogą po prostu ujrzeć te światło dzienne, co co bardzo bardzo mnie cieszy. I to ten moment właśnie, który ci powiedział to już teraz. Myślę, że można powiedzieć, że nigdy nie ma po prostu on nadszedł, tak, że już też człowiek chce iść dalej i i w ten

oto sposób te okamgnienia pojawiły się właśnie po tych ośmiu latach. Trochę sama się zdziwiłam razem z muzykami, że faktycznie no prawie sięgnęliśmy dekady, ale jednak to nie o nią chodzi, a o tą treść, która po prostu jest na tej płycie. >> Ta treść, która jest na tej płycie, o czym ona jest? O kim? O czym? Ona jest o mnie, o codzienności, o tym

jak obserwuję tą codzienność, która mnie otacza i poniekąd też wszystkich tych, których myślę, że nas spotyka, bo wiele rzeczy może się nie zdawać odkrywcze, ale tyle ile ludzie, tyle jakby interpretacji tego co się dzieje do nas dookoła. Także różnych tematów tam na pewno dotykam. tematów yyy które były czerpały też inspiracje z tego, że zostałam mamą. Yyy ale powstawały też takie utwory h yyy

których y na przykład były nasycone nie wiem kłónią małżeńską, yyy były jakimś takim ujściem i popatrzeniem na pewne też sprawy z takiego dystansu. Czy też na przykład jak utwór, kiedy zrozumiem, że nie to co chcę dzieje się, a to co ma być. wielokrotnie ktoś do mnie wraca, że ten utwór bardzo mu pomaga w codzienności. Jest to jakby takie pogodzenie się albo popatrzenie na to, że czasami to nasza droga jest w taki sposób ułożona. No i faktycznie nie ma w życiu przypadków. No i kiedy tak obrócisz się czasem na z

tyłu za siebie, to fajnie, kiedy dostrzeżesz, że te puzelki się po prostu układają. Choć z pozoru, kiedy idziemy tą drogą, no to nie wydaje nam się to takie być oczywiste. >> Dokładnie. Powiedz, powiedziałaś, że ta płyta jest o tobie. Czy jest jakaś taka piosenka, która która cię zawstydza, ale nie dlatego, że jest niedoskonała, tylko dlatego, że podzieliłaś się w niej czymś, co chciałaś zostawić tylko dla siebie? >> Może czymś, co mogłabym zostawić tylko dla siebie, ale tak jest utwór jesteś,

jestem mamą. Myślę, że każda kobieta, która kiedyś doświadczyła tego pięknego momentu bycia mamą, wie o czym mówię. Ja tu akurat mówiłam o swoim pierwszym dziecku, które które po prostu straciłam. Yyy, ale ta świadomość tego, że że jestem mam tego momentu bardzo we mnie yyy jakby to powiedzieć

yyy się rodziła, y że to, że tracisz nie nie zmienia faktu, że już tą postacią, tą mamą choć może jeszcze w nienamacalny czasem sposób po prostu jesteś. Dlatego jesteś, jestem mamą. Może nie, że w kontrze, ale też powstało, jak patrzę z perspektywy późniejszych już lat, dlatego że albo inaczej dlatego się dzielę tym utworem, ponieważ wiele się mówi bardziej o tym, że albo się chce, albo się nie chce. Nie, nie porusza się takich tematów, że wiele, wiele, wiele kobiet po prostu decyduje >> chciałoby. Tak właśnie to, to są też też takie sytuacje i myślę, że fajnie jest popatrzeć na to i docenić właśnie to, że że ktoś komuś było to jednak dane.

>> Śpiewasz o odwadze, ale to nie jest taka odwaga z plakatu, tylko taka odwaga w codzienności. Powiedz, jakiej odwagi nauczyło cię macierzyństwo? >> Oj, macierzyństwo no dość dużej. Faktycznie przede wszystkim to logistyki mnie nieustannie uczy. cierpliwości też, ale odwagi takiej, że no każda mama wie o

czym mówię, że nie ma rzeczy niemożliwych i faktycznie nie ma, że się nie da, to tu trzeba wprost powiedzieć, że no po prostu próbujesz i może też z racji tego, że no mój czas często wygląda tak, że mam nie chcę powiedzieć, że ogranicznik, ale czasami łapiesz ten moment, żeby w ogóle zrobić jakiś taki urywek jakiejś swojej na przykład przestrzeni. No bo chcąc być mamą, no to jakby chcesz być też przy dzieciach. Więc y jak tak na to popatrzę, to mtycznie odwagi do tego, żeby nawet jak mam może mniej czasu, to żeby właśnie działać i próbować i się gdzieś tam nie poddawać.

Z drugiej strony też jest coś takiego, że spotykam się czasem z to może nie jest nie jest tylko przypisane do do do tego momentu, kiedy powstajesz mamą, kiedy jesteś mamą, ale wiele mam po prostu gdzieś tam brakuje takiej odwagi do tego, żeby po prostu działać. M

ale rozszerzyłabym też z drugiej strony ten temat o to, że nam na co dzień po prostu tej odwagi brakuje. Ja sama nie jestem turboodważną osobą. Wielokrotnie jak patrzę na przestrzeni lat na różne swoje działania to się sama zastanawiam, ale skąd i chyba bardziej to jest to chcę, że chcę próbować i i no i sobie

też nieustannie na przykład życzę tak jak tak wszystkim państwu, żeby tą odwagę w sobie budzić i przede wszystkim działać. Jeśli chcę to po prostu działać. I ja mam też tak, że się czasem z nie zastanawiam, tylko jakby robię i może to czasem mi też pomaga. A potem zbieram tego śmietankę, zizuję i konsekwencje wyciągam. >> Jakbyś miała powiedzieć, czego

twoi synowie mogliby się dowiedzieć o tobie z tej płyty, nie z rozmowy z tobą, tylko jak już będą dorośli, usiądą w pustym pokoju i posłuchają tej płyty, to czego oni się mogą o tobie dowiedzieć? Myślę, że no starszy syn akurat doskonale wie jaki tam jest utwór, bo to jest utwór o właśnie też o nim, istota o tym, że bardzo ich kocham i że rodzina jest dla mnie bardzo bardzo w życiu ważna. Myślę, że to jest taka myśl, którą nawet bardzo bym chciała, żeby mieli wczytaną i żeby

z takim przeświadczeniem w ogóle umieli wędrować i może swoje też rodziny w przyszłości po prostu zakładać. jeszcze mają czas, bo jakby mają trochę lat przed sobą, ale ale mam nadzieję, że będzie im to po prostu dane. >> Jak myślisz, czy w polskiej muzyce jest miejsce dla kobiet, które właściwie tą

muzyką chcą nieść prawdę? >> Hm, no nie mogę powiedzieć za ten ogół, tak? Mogę powiedzieć tylko ze swojej perspektywy, >> że według mnie jest to ważne albo inaczej. Ja chyba bym nie umiała, ja chyba bym nie umiała inaczej, bo jeżeli coś nie jest dla mnie prawdziwe, to to nie jest po prostu mną. Dlatego uważam, że to czym obdarowuje na tej płycie okamgnienia to jest właśnie nawet naprawdę duży zalążek takiej mojej prawdy i spojrzenia na wiele wiele sytuacji bardzo z mojej perspektywy.

>> I jak mówisz o tej twojej prawdzie i o tej twojej perspektywie to co było trudniejsze? Napisanie tych piosenek czy podpisanie się pod nimi? Bo wiesz, to jest takie takie nasze coś osobiste, takie o nas, prawda? >> Nie, szczerze to chyba w ogóle nie patrzę na to z takiej perspektywy. Po prostu jest jest to coś, co jest co jest ode mnie dla słuchacza. Jest to coś, co jest co jest dotyka mnie, ale

mam nadzieję, że dotknie innych i myślę, że trudnym, znaczy nie umiałabym się pod czymś podpisać. Zresztą bym nawet nie chciała, co nie byłoby współmierne ze mną, byłoby zupełnie rozbieżne. To myślę, że że to by się po prostu nie w moim przypadku by się chyba nie zadziało. >> Więc ogólnie nawet nie ma takiego rozdzielenia. To jest po prostu to jest o tobie i ty się pod tym podpisujesz.

>> Powiem tak, czy wszystko jest o mnie. Każda faktycznie każdy z tych numerów to jest jakaś historia. Bardzo się cieszę, że już właśnie w czerwcu mieliśmy okazję pierwszy raz zagrać ten materiał i no widziałam jak on działał, widziałam jak mogę ja nim władać

właśnie w takiej innej już rzeczywistości tej koncertowej, która tak naprawdę jest dla mnie turbo fajnym spotkaniem z widownią. Cieszę się, że ludzie chcieli śpiewać, że że śpiewali podczas tego koncertu i może to jest plus, chociaż tego nie czułam, nie ukrywam, bo jednak wypuszczanie coś feter tak w streaming to ktoś powie moda dzisiejszych czasów super, ale ja szczerze ja byłam w tym dniu, nie chcę powiedzieć, że struta, ale trochę tak, bo w zasadzie co się dzieje gdzieś tu, a ja czekałam póki po prostu nie będzie ten fizyczny, że tak powiem, pierwiastek po prostu tutaj w moich rączkach, bo jest coś takiego, że przynajmniej ja jestem takim pokoleniem, które jednak lubi dotknąć, więc widzę to na macalnie. Koncerty są też takim momentem, kiedy faktycznie no też to się realnie dzieje, ale myślę,

że lubimy taką taką też prawdę, którą można dotknąć, więc na pewno ten krążek jest czymś takim i wiem, że porusza, ale też już spotykałam się z takim określeniem, że jest bardzo pozytywna cała płyta i i że jest to pewnego rodzaju też taki jasny soul. Więc bardzo mi się z tym miło i a czy faktycznie, no to już pozostawiam każdemu do do oceny wedle uznania. >> Współtworzysz projekt Wesoły Wętrownik. To twórczość twojego taty Norberta Blachy. Powiedz mi, co ty jako artystka

niesiesz z tego? Co chciałabyś zabrać ze sobą dalej? Myślę, że faktycznie cały ten projekt urósł już na przestrzeni lat do festiwalu imienia Norberta Blachy i bardzo się z tego powodu cieszę, bo to co mi zawsze gdzieś tam na czym mi bardzo zawsze zależało, to żeby pokazywać po prostu twórczość taty. Myślałam, że to się nie uda, albo nawet nie myślałam, że to się może udać, kiedy 13 lat temu rozpoczynałam tą tą przygodę, a widzę, że ludzie za tym idą. Od paru lat też widzę, że kształtuje się społeczność wokół tego festiwalu. M co jest dla mnie >> ludzie czekają na ten festiwal, bo to jest to jest w ogóle istny hit, ponieważ ja m faktycznie jeszcze trzy lata temu jakby robiłam wszystko co się dokło na tym festiwalu. Y, ale co jest najciekawsze, to ja jakby nie po prostu naturalnie wchodziłam w

relacje, podchodziłam do ludzi podczas warsztatów, rozmawiałam z nimi, zresztą bardzo lubię ludzi i i cieszę się, że że mam okazję tylu wspaniałych naprawdę wykonawców, ponieważ ja tak podchodzę do moich uczestników warsztatów, czy to churalnych, czy kolędowych, czy gospelowych, to są ludzie, którzy mają prawo naprawdę poczucie się jak pełny artysta też na tej na tych scenach i spotykają ą mnie fantastyczne takie h informacje, które w trakcie bądź po od

uczestników też też docierają do mnie bezpośrednio, że coś, że jest to wydarzenie, które na które faktycznie czekają, że jest to wydarzenie, które w ich życiu powoduje rozwój, które na które już się cieszą, na które chcą przyciągać innych, ale wszyscy podkreślają atmosf taką rodzinną i chyba to jest takim klu,

że ja mówiąc o tacie, no to mówię naprawdę dzielę się swoją swoją częścią świata takie takiego rodzinnego i cieszę się, że ludzie naprawdę realni mogą poznawać mojego tatę poprzez jego twórczość, że to już jest nie jest tylko modlitwa o pokój, która jest śpiewana na całym świecie, ale że coraz Coraz więcej utworów jest poznawanych i i ja się z tego bardzo cieszę, że że ta idea, że nie nie tyle co można mówić o kompozytorze,

ale myślę, że najważniejsze jest i najcenniejsze, kiedy to twórczość może mówić o o samym kompozytorze i przyciągać po prostu kolejnych. Gliwiczanie, chyba nie tylko gliwiczanie już się przyzwyczaili do tego festiwalu. >> Tak, faktycznie jest tak, że dwa d lata temu stwierdziłam, że chciałabym, żeby to wędrowało. Zresztą ta idea wędrowania, jak sama trochę nazwa wskazuje, to we mnie już jakby buzowała od od od dobrych paru lat i faktycznie w tamtym roku udało się zrobić w Żywcu, w Jastrzębiu Zdroju, Katowicach i Gliwicach. W tym roku dzieje się to już zadziało się w Żywcu.

Przed nami Gliwice, a następnie jeszcze Katowice. No tak, najciekawszym doświadczeniem też było to, ponieważ skłamałabym, że nie mam, ale mam wgląd jakby też w listę na przykład zapisów uczestników na różne wydarzenia i widzę, że ludzie realnie zaczynają wędrować. jakby żywiecka publiczność i

żywieccy uczestnicy warsztatów przyjechali na przykład do Jastrzębia. Jastrzębie przyjechało później do Katowic i to jakby wszystko się tak łączy, ale to mi dało do myślenia, że faktycznie jest jakaś taka społeczność wokół tego. Nie sądziłam, że czegoś takiego jestem w stanie dożyć nawet.

>> Bardzo szybko się to dzieje. >> Tak. I i powiem szczerze, że cieszy mnie to, bo jak popatrzyłam nawet na na to, że w Jastrzębiu pierwszy raz otworzyliśmy taką furtkę warsztatów kolędowych, a moim celem było to, żeby żeby nie tylko młodzież, dzieci, dorośli jako osobna persona mogła przyjść na na przykład na warsztaty, ale rodzinnie. I tak na przykład na warsztaty przyszła mama z czwórką dzieci albo z trójką dzieci. Ja miałam przyjemność też prowadzić na przemiennie z koleżanką Asią Smajdor właśnie te warsztaty i powiem szczerze, że stworzyły się takie dwie grupy.

Dorosła, dziecięca i łącznie chór miał 90 osób, z czego ponad 30 to było dzieciaki, więc przez przypadek stworzyła się dodatkowa taka część kit, więc to mnie też bardzo cieszy. Czy jest taka piosenka, którą chciałabyś napisać, ale jeszcze nie jesteś na to gotowa? >> Oj, piosenek właśnie mam dużo.

Chyba tak. Nie. M chyba nigdy przenigdy nie patrzyłam na to, czy jestem na coś gotowa. Nie mam takiego podejścia, bo nigdy by w ten sposób nie pojawiła się yyy piosenka Tato z mojej pierwszej płyty, która no jest yyy jakby niebywałym momentem, kiedy ona powstała, ponieważ ja pamiętam, że po prostu zasypiałam oczy, zamykałam i nagle po prostu cały tekst i muzyka się po prostu pojawiły. W związku z czym szybko łapałam kartkę i długopis, żeby to zapisać. To było takie natchnienie i myślę, że gdybym się przy tym utworze pohamowała, to

na inne właśnie patrzyłabym z takiej perspektywy, czy jestem gotowa. Myślę, że my w życiu w ogóle jesteśmy na wiele rzeczy czasem bardziej gotowi niż nam się wydaje. Stąd stąd chyba nie mam czegoś takiego. Bardziej nie umiem się doczekać, kiedy z kolejnymi będę mogła się podzielić. Czekamy i trzymamy kciuki. >> Dzięki. >> Powiedziałaś, że ta płyta najlepiej brzmi w kameralnych przestrzeniach. >> No powiedzmy, że też, bo faktycznie po

po pierwszym już już koncercie wiem, że ona może zabrzmieć w każdych, nie tracąc właśnie takiego tego szczególnego klimatu, bo to bardziej chodzi o ten klimat, tak? No na tym pierwszym koncercie mogłam wejść bardzo blisko, ponieważ publiczność faktycznie siedziała na takiej zasadzie tak jak my teraz i to jest w ogóle tak intymna i turbo fajna sytuacja, że że wiem, że tym materiałem można naprawdę różnie podziałać, co mnie bardzo cieszy. Więc już nie ograniczasz go? >> Nie, nie ograniczam się, ponieważ na pewno się sprawdzi, ale czy tylko no to

już zostawiam do do oceny może po po wysłuchaniu jej i przyglądnięcia jej się z takich innych różnych perspekt >> o czym marzysz? >> O czym marzę? O czym marzę? chyba przede wszystkim. Ale pytasz mnie teraz o tak życiowo czy tak muzycznie? Bo to czy tak po prostu? >> Tak po prostu. >> Bo jak tak po prostu to to chyba marzę o tym, żeby żeby być po prostu w pełni zdrowym i móc realizować nieustannie różne takie swoje te muzyczne pomysły.

Nawet ostatnio jadąc samochodem myślałam, co jest faktycznie takim największym szczęściem. No to dla mnie by było odpowiadając na przykład na takie pytanie, >> że największym szczęściem jest to, kiedy możesz być zdrowy i dookoła ludzie ciebie też są zdrowi i mogą i możesz robić wtedy tak naprawdę. I sama się kiedyś przekonałam o tym, że jak nie masz tego zdrowia, to to jakby bardzo

dużo rzeczy możesz chcieć, ale ale jednak to zdrowie sprawia, że chociaż nie miałbyś odwagi, to mając zdrowie musisz tylko uwierzyć, że możesz. >> Może nie myśleć to, o czym mówisz, tylko działać. >> Tak. No to to nie chcę powiedzieć, że to jest moja domena, ale mam dużo w takiej takiej w sobie naiwności dziecięcej. którą bardzo pielęgnuję poniekąd, bo faktycznie jak jesteśmy dzieciakiem, to mamy coś takiego, że idziemy i się nie zastanawiamy. A ja myślę, że we mnie właśnie ten dzieciak taki po prostu został i to jest potrzebne. Myślę, że my w ogóle jako dorośli też fajnie, kiedy nie zapominamy o tym, że byliśmy dziećmi i że też możemy popatrzeć na na siebie z takiej perspektywy, że czasami te jak dziecko możemy mieć ochotę na jakąś

naprawdę najmniejszą nawet nawet rzecz, żeby ją spełnić. >> Dziękuję ci bardzo za rozmowę. Oka mgnienia Gabi Blachy to nie tylko muzyka, to przede wszystkim czułość i pamięć. Zachęcamy do zapoznania się z albumem. >> Jak najbardziej >> i dziękuję ci bardzo za rozmowę. >> Dzięki również. >> To było odważności. Dziękuję bardzo.

[Muzyka] M.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo