O wychowaniu psów z Adamem i Janiną | Lato Imperium
W najnowszym odcinku wybraliśmy się na spacer z Yoko i Lenonem – psami Adama i Janiny. Po wspólnej przechadzce przyszedł czas na rozmowę, podczas której ich opiekunowie opowiedzieli, dlaczego zdecydowali się na adopcję czworonogów i jak bardzo ich życie zmieniło się od momentu, gdy psy pojawiły się w ich domu. Nie zabrakło również ważnego tematu odpowiedzialności, jaka wiąże się z posiadaniem psa. Adam i Janina otwarcie podkreślają, że sama miłość nie wystarczy. Aby pies mógł cieszyć się zdrowiem, bezpieczeństwem i dobrym życiem u boku człowieka, potrzebne są także odpowiedzialność, troska, cierpliwość i właściwe podejście do jego potrzeb. To rozmowa o adopcji, codzienności z psem i świadomym budowaniu relacji, która może stać się jedną z najpiękniejszych więzi w życiu człowieka.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Jestem z Adamem i Janiną i z dwoma ślicznymi pieskami, które kiedy idziecie z nimi po dzielnicy to wzbudzają duże zainteresowanieści w pojedynkę. Teraz są tutaj w dwóch kolorach, czarny i biały, co jeszcze bardziej dodaje tutaj estetycznych walorów, ale widać, że są to psy rasowe i jestem ciekawy, jakiej są rasy. >> W zasadzie o niej nie można powiedzieć, że jest rasowa ze względu na to, że jest z fundacji. Także jest w typie rasy kane corso. A tutaj jest piesek z hodowli, jest to
bokser. No i zawrócił nam w głowie tym, że właśnie jest taki bialutki, jak był mały. To to to była miłość od pierwszego wejrzenia. >> Dlaczego zdecydowaliście się, aby wziąć psę i tutaj dlaczego zdecydowaliście się jeszcze na rasę bokser? >> Na boksera w zasadzie ja tutaj nie miałam za dużo do powiedzenia. Ja po prostu chodziłam, płakałam, że bardzo chcę psa, a partner, mówiąc o tym u siebie w rodzinie,
e, od razu został zaatakowany wiadomościami od mamy i siostry, że że właśnie w hodowli pojawiły się szczeniaczki i on jako sam z miotu został dostępny. No i tak poszła jedna wiadomość, a za wiadomością pojawił się u nas jeden pies. To już jest wyzwanie. A dlaczego macie, dlaczego chcieliście mieć dwa? Pomysł na drugiego pieska w zasadzie pojawił się z dnia na dzień. Lenon jest psem po przejściach. Niestety miał miał dużo operacji w swoim szczenięcym życiu, co poskutkowało tym, że przy dalszych dalszych badaniach wyszły mu również chore nerki i ze strachu w zasadzie o to, że że dosyć szybko go stracimy.
A tutaj pojawiła się okazja, że właśnie w fundacji pojawiły się szczeniaki odebrane interwencyjnie z Krakowa bądź w Warszawie była to interwencja już już niestety nie do końca to pamiętam. No i i tak zawitała również ona jako je jako je jako je jako siostra. Każdy lenon musi mieć swoją mioko. >> Cytat do zapamiętania. E, a jak wygląda
życie, kiedy nie było tych psów, a nagle się pojawiają? I tutaj może, żeby pojawił się długi głos, to przekażę mikrofon. >> Jak wygląda życie? Chcesz coś powiedzieć? >> No zupełnie inaczej. No wywróciło to całe życie o 180 stopni. A mamy grafiki dostosowane do nich, e, mieszkanie, do nich samochód do nich pory jedzenia, do
nich spacery, wszystko jest po prostu podostosowane do do psów. >> Czy tutaj coś do dodania? >> E, kurczę, czy one dużo zmieniły w naszym życiu? Takie było pierwsze pytanie. Jak wyglądało to nasze wcześniejsze życie? Było dalej aktywne? lubiliśmy spędzać czas aktywnie i i na spacerach i i na wypadach gdzieś w góry.
Także jeżeli chodzi o aktywność nie zmieniło się za dużo. Aczkolwiek gdzieś tam z tą odpowiedzialnością rzeczywiście i zmianą mieszkania, no to to już jest rzeczywiście wywrót wywrót życia do góry nogami. No tak jak partner powiedział, że to są pory pory jedzenia dostosowane do psów, mieszkanie dostosowane do psów. One jedzą osobno, mają swoje klatki, swoje miejsca, w których jedzą, aby nikt nikomu gdzieś tam do miski nie pomyślał, żeby zajrzeć. Także no życie przed, a życie aktualne wygląda trochę inaczej. Może niektórych ludzi dziwić. Yyy, aczkolwiek obydwoje, myślę, że wychodzimy z takiego założenia, że już jeżeli ktoś decyduje się na psa, yyy, no to zdecydowanie powinien wziąć to pod uwagę, że życie z psem to nie są tylko y wspaniałe chwile i położenie pięknego nowego legowiska gdzieś w róg
mieszkania, y, a raczej właśnie przemeblowanie mieszkania, tak aby tym psom było było wygodnie. >> Pewnie musieliście się dużo nauczyć, zanim wzięliście te psy. >> Y uczyliśmy się w trakcie. >> Uczyliśmy się w trakcie. To jest metoda prób i błędów. Tak naprawdę >> to to prawda. y też partner wychowywał się wcześniej z dużymi psami. Ja w swoim mieszkaniu rodzinnym miałam miałam jorki, także tam sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ale właśnie tutaj mama partnera oraz siostra były zaangażowane w to, aby, aby mocno nam pomóc, żeby jednak były wychowane i aby dobrze się im żyło.
>> Czy biorąc teraz zapytam o naszego białego gościa, psa rasowego. Oczekiwaliście, że będzie on zbliżony charakterologicznie do jakiegoś opisu typowego dla tej rasy? >> Tak, jak najbardziej. No jednak decydując się na boksera mamy w głowie to, że boksery to są psy, które mają w sobie bardzo dużo energii, które kochają wszystko i wszystkich, które cies jak się cieszą cieszą się po prostu całym sobą. No niestety w jego przypadku no ta miłość do obcych ludzi nie wypaliła, ale
to jest tak jak wspomniałam o tych wcześniejszych operacjach. No niestety ona jest ugaszona. On musi poznać musi >> on musi dobrze poznać, aby wpakować się komuś nawet na kolana i po prostu wylizać wszystko i wszystkie. już pozna, to kocha mocno. >> Tak tutaj jest potrzebne zaufanie. >> To jak już znamy charakter jego, to jakie z nią? >> Tak. Joko to jest w zasadzie no trafiła nam się chyba najlepszy egzemplarz z całego tego miotu. Pozwolę sobie tak powiedzieć. Joko to jest pies szczęśliwy. Kocha ludzi z innymi psami owszem dogaduje się bardzo dobrze, jeżeli tylko jest bez smyczy. Niestety tutaj na smyczy mamy trochę problem z mijankami, ale wszystko jest wypracowania. Jest jednak psem młodym. No i cały czas się na tym skupiamy, aby rzeczywiście gdzieś tam tym problem jak najbardziej zniwelować.
Także ona nieważne czy zna, czy nie zna, ona po prostu przyjdzie się przywitać, da się pogłaskać. Nie nie nie ma w ogóle z nią takich sytuacji, żeby, żeby kogoś potraktowała źle. >> Mówiliście, że cały czas uczycie się w trakcie. E, to czego was te psy nauczyły? >> Odpowiedzialności to na pewno. >> Bardzo dużej odpowiedzialności, dużej wyrozumiałości. Jednak tam jest
najprawdopodobniej, tak jak większość ludzi mówi, mózg trzylatka. Także to, że ona coś zrobi, nie robi tego ze złości w żaden sposób. Nie robi tego, aby nas specjalnie zdenerwować. Yyy, wszystko, wszystko co robią, robią raczej mimowolnie. Po prostu przychodzi im pomysł. Yyy, on kiedyś yyy sprawił, że nasze legowisko wybuchło. >> Wybuchło, >> wybuchło, >> ale tak dosłownie bum, >> dosłownie wziął je rozszarpał po całym mieszkaniu. Także no niektóry niektóre osoby mogłyby się na niego zezłościć. No w ogóle się nie złościmy. Po prostu trzeba posprzątać po swoim psie i i kupić mu nowe. Zasługuje na nie. Także
na pewno bardzo dużej wyrozumiałości, dużej odpowiedzialności i przede wszystkim odpowiedzialnego planowania im czasu oraz nam, aby one i ich potrzeby były jak najbardziej zaopiekowane. wspominaliście o tym, że jak musieliście dostosować całe swoje życie, plan dnia właśnie pod te psy, to jak wygląda taki
dzień tych psów? >> Okej. Gdy tylko się budzimy, to jest pierwszy spacer nazywany toaletowym. To jest szybkie kółeczko dookoła osiedla. Tam nikt nie myśli o węszeniu ani o jakimś dłuższym spacerowaniu. To jest byle by się załatwić, wracać do domu, zjeść śniadanie, odespać po śniadaniu i dopiero wtedy wybieramy się na jakiś dłuższy spacer. To jest minimum godzina.
W trakcie dnia one odpoczywają, odsypiają swoje atrakcje spacerowe, dopiero później mają znowu swoją toaletę i na koniec dnia kolejny swój dłuższy spacer, również około godziny. W między w międzyczasie oczywiście jest też obiad i kolacja, ale to jest wszystko uwarunkowane tym, o której godzinie wrócimy ze spaceru. Też nie trzymamy się jakoś restrykcyjnie typowo godzin, że godzina 14:00 to jest obiad dla psów. Nie, nie, nie. Tak jak wracamy do domu, tak one, tak one z nami i wtedy wszyscy, wszyscy sobie możemy pozwolić na to, aby odpocząć, no i aby ich nakarmić.
>> Mój kolega, który kiedyś wziął sobie psa, opowiedział mi taką anegdotę, że musiał zacząć chodzić o 10:00 spać z tym psem, żeby go uspać, a potem wstawał, żeby dalej kontynuowa kontynuować życie Nocnego Marka. Czy wy musieliście zmienić jakieś swoje przyzwyczajenia dla tych psów? Może tutaj oddam. >> Ja zacząłem wstawać o 5:00 rano. >> O 5:00 rano? Tak, taka jest potrzeba. >> Tak, >> tak. Biały potrzebuje część toalety ze względu na nerki i żeby po prostu miał komfort taki, żeby nie musiał gdzieś w domu narobić, żebyśmy mieli komfort, to po prostu ja wstaję wcześniej, robię mu późniejszy spacer, wcześniejszy, tak żeby jak najmniej się męczył z ze swoim
pęcherzem. >> Mhm. A u ciebie, >> kurczę, według mnie taka największa największa zmiana y ona była bardzo nastawiona na różne dźwięki. spoza mieszkania. Bardzo ją one denerwowały. Potrafiła wtedy zajadle ujadać. Także pojawiło się zostawianie telewizora włączonego dla psów, gdy wychodzimy z domu, żeby sąsiedzi mieli spokój, żeby dalej nikt nie zauważył tego, że jednak są z nami te dwa, te dwa psy. >> Macie psa rasowego i psa, że tak powiem, półrasowego. Dla kogo są właśnie takie psy?
dla osób, które mają czas, które mają chęci i które są jakkolwiek zdyscyplinowane w tym, aby tym psom właśnie zapewnić ich minimum, czyli minimum ten jeden dłuższy spacer dziennie. Tak, >> najważniejsze możliwości finansowe, bo to nie jest kupno karmy. >> To jest naprawdę to nie jest kupno karmy. >> Dokładnie. No >> tak, jak ludzie właśnie potrafią czasem powiedzieć, że co to jest przygarnąć czy adoptować psa, że takiemu adoptowanemu psu wystarczy tylko nasza miłość. Niestety piękne by to było, aby wreszcie świata wystarczyło tylko to, że ich kochamy, ale niestety nie. Tutaj są badania okresowe, tutaj są dietetycy,
tutaj są nefrolodzy, także to jest cała kompania różnych weterynarzy, która utrzymuje te psy w odpowiedniej kondycji. Dostosowuje dietę do ich wysiłku fizycznego. No to jest naprawdę bliżej nieokreślona kwota i uważam, że jeżeli ktoś myśli, że wystarczy kupić ładną obrożę i i fajne legowisko, no to niestety jest w grubym błędzie, bo trzeba też mieć właśnie odpowiedni fundusz. >> Powiedzieliśmy o rzeczach, powiedzmy, negatywnych. A jakie są największe zalety? Co pięknego te psy wprowadziły do waszego życia? >> Ogrzewanie w łóżku. y co naj co najcenniejszego, co najpiękniejszego one wprowadziły do naszego życia. Y kurczę uważam, że
>> wypełniłem mieszkanie po prostu. Nie, to nie wracasz do pustego mieszkania, tylko zawsze ktoś czeka, zawsze ktoś tam czeka, nie? >> Dokładnie. Tak. To nie pies potrzebuje naszej miłości, tylko my potrzebujemy tej psiej miłości, tego wsparcia od psa, tego, że że właśnie wracając do domu, one się cieszą i to niesamowicie się cieszą. No przecież ona jak wyje szczeka, bo bo zostały otwarte drzwi i i
wróciliśmy z pracy, no to to są najszczęśliwsze ich momenty. Także one wprowadziły do naszego życia na pewno bardzo dużo miłości, a my im próbujemy ją odwzajemnić tym, aby właśnie były były jak najbardziej zaopiekowane. >> Od kiedy z wami są? >> Datowo to ty jesteś najlepszy. roku kończy tr lata i oko dwa i no to on
niecałe trzy lata 2 i pó roku mniej więcej a to rok krócej. Czy przez ten czas posiadania tych psów życia z nimi macie jakieś swoje ulubione wspomnienia? Zacznę tutaj. Moje to każde tak naprawdę nie ogólnie to z Lenonem to najlepsze wspomnienie to jest takie że pływamy dość często, jeździmy nad wodę, ubiera on taki kapok z rekinem, z taką płetwą rekina na plecach, no i pływa po jeziorze z zabawkami. A ona jest syrenką w ty ma >> ma kapok syrenki, tak w swoim kapoku ma wielki syren i ogon.
moje najlepsze takie wspomnienia z nimi, no to to jest na pewno ten okres szczenięcy. Kurczę, jest to zupełnie inna ilość energii. No, no wtedy z psem jest naprawdę najłatwiej sobie zbudować całe, całe to nasze zaufanie, tą chęć do zabawy, do spędzania z nami czasu. jest to w ogóle pokazywanie im całego tego naszego jakby ludzkiego świata, czyli zabieranie ich do jakieś restauracji. No to to jest najciekawsze, że one zawsze patrząc na nas starają się do tego dopasować. są ciekawe tego, co się
dzieje. >> To jeszcze o tych interakcjach sobie powiedzmy. Mieliśmy przed chwilą sytuację, że inne psy przechodziły. Widziałem dyscyplina, wiedzieliście co robić, więc jak to dokładnie działa, jak trzeba się zachować przy innych psach i przy innych ludziach? Tak jak powiedziałeś właśnie jak sobie radzić właśnie w takich takich sytuacjach, które są dla naszego psa niekomfortowe, czyli na przykład mijanie się z innymi psami czy po prostu z bodźcem, którego nasz pies nie toleruje, czy to jest człowiek, hulajnoga, rower, cokolwiek. No to na pewno my musimy być świadomi tego, co się dzieje dookoła. To my musimy mieć oczy dookoła głowy, jakby to my przewodzimy temu psu i
to my musimy dawać mu dawać mu to wsparcie. Także tutaj to jest nasza akcja, reakcja, poproszenie kogoś, aby właśnie złapał swojego psa, który biegnie na naszego psa, czy zejście komuś na bok, żeby ustąpić pierwszeństwa osobie przyjeżdżającej na rowerze. Y, nie pchamy się na nikogo właśnie myśląc, że mój pies nic nie zrobi, mój pies nie zareaguje źle. No nigdy nie wiadomo, jak pies z drugiej strony się zachowa. Także tutaj na pewno ograniczone ograniczone zaufanie do obcych ludzi z obcymi psami
czy obcymi dla naszych psów przedmiotami, czy to jest wózek, rower, czy tak jak powiedziałam hulajnoga. Także tutaj ograniczenie zaufania to na 100%. >> Czy są jakieś zachowania u innych właścicieli, które was wkurzają? >> Właśnie te, co były przed chwilą. A propos podbiegaczy, czyli psów bez smyczy, totalnie nieogarniętych. i właściciel tłumaczący ich, że one nic nie zrobią. To jest najgorszy typ właści to takie sytuacje najczęściej kończą się źle i tutaj są na przykład demonizowane psy rasy Amstaw. Najczęściej gdzieś w internecie się słyszy o tych rasach psów, które są niesamowicie kochanymi psami i są bardzo otwarte na człowieka, dla swojego opiekuna oraz dla dzieci, jeżeli już takie są w rodzinie. yyy a zostały zdemonizowane właśnie przez to, że gdy właściciel takiego psa rasy agresywnej prosi, aby druga osoba
zabrała swojego psa bądź odeszła jakby z ich przestrzeni, yyy, a ktoś no nie chce tego zrobić i uważa to za niepotrzebne. No i wtedy najczęściej dzieją się złe rzeczy, bo pies, który się boi, jest w stanie złapać drugą osobę gdzieś za rękę, za nogawkę, czy czy złapać biegnące dziecko, które biegnie na psa. Także no tutaj są akurat takie już przykre przykre zachowania, ale no na porządku dziennym ze względu na to, że inni ludzie po prostu nie chcą zrozumieć, że każdy na tym świecie może mieć kawałek swojej przestrzeni. Jeżeli ktoś cię o nią prosi, to po prostu mu ją daj.
>> Czyli to jest okej, kiedy jakiś pies zachowuje się agresywnie w stosunku do innego psa? >> Tak, jak najbardziej. To jest zwykły strach, to jest duża niepewność drugiego psa. To najczęściej nigdy nie jest żadna żadna agresja, tylko bycie niekompetentnym właścicielem, który nie potrafi odejść na bok, czy czy nie potrafi zrezygnować >> strefy komfortu po prostu. >> Dokładnie. >> Każdy ma strefę komfortu. Ja >> Joko, Lenon, wszyscy, >> wszyscy mają. >> Widzisz, on cię teraz akceptuje, mimo że wiemy jaki jest, nie? Ale nie naruszasz jego prywatności w tym momencie. Nie podchodzisz do niego, nie wystawiasz do niego rąk, nawet do niego nie mówisz. To zobacz jaki jest grzeczny.
>> Dokładnie. >> Patrz. No i on nic nie zrobi. >> Wzięliście też psy z taką myślą, żeby miały one funkcję obronną w waszym życiu? >> Ponikąd? Tak, oczywiście. Jak najbardziej zawsze patrzę się na to, wybierając sobie swojego swojego przyjaciela na połowę połowę życia.
To jest jednak naprawdę takie duże bezpieczeństwo. Gdzieś tam wychodząc sobie wieczorem mamy spokojną głowę, że no nikt, kto nie powinien nas zaczepiać, no nie zaczepi nas. Mhm. Raczej no podejrzewam, że nikt by się nie odważył, a przynajmniej odkąd z nimi jestem i odkąd spaceruję z nimi po nocach, to nie miałam żadnej takiej sytuacji, aby ktoś zadał mi jakieś pytanie na ulicy. >> Co byście raili innym ludziom, którzy
chcą wziąć właśnie takie psy? >> Zdecydowanie uzbroić się w drogo trenera i i być konsekwentnym. nie odpuszczać. Jeżeli nie pozwalamy na coś psu, na przykład wskakiwać na kanapę, yyy, to po prostu nie pozwalajmy mu od szczeniaka aż dorosłości. My pozwalamy, ale yyy myślę właśnie o innych ludziach, którzy którzy jednak gdzieś tam też mają właśnie tą swoją granicę, tak jak o tych granicach mówiliśmy. No to wiele ludzi jednak przejmuje się tym, że gdzieś tam będzie więcej tej sierści. Owszem, będzie jej więcej. Ona będzie w całym domu i na wszystkich ubraniach w pralce i za pralką. Ale właśnie tak wiedzę ją
również. Ale właśnie gdzieś tam ta dyscyplina jest bardzo ważna w osiągnięciu celu, na którym nam najmocniej zależy, nie? Czyli jeżeli sobie postawimy jakiś cel, no bo biorąc takiego psa, musisz mieć jakiś cel. Jeżeli żadnego nie masz, no to 10 razy zastanów się, czy jest ci potrzebny pies w życiu. A >> czy samo posiadanie życie z psem nie może być celem? No nie, nie uważam, że wtedy zostaną zaspokojone potrzeby takiego psa. W sensie to się może skończyć zniszczeniami różnymi w domu, a co za tym idzie później z psem szukającym nowego, nowego właściciela, nowego mieszkania.
>> A wy jak widzicie czasami gdzieś takie ogłoszenia typu oddam psa, pies szuka właściciela. Jakie emocje to w was? raczej złe ze względu właśnie na to, że pies to nie jest nasz obowiązek i uważamy, że trzeba trzeba naprawdę się dostosować pod chęć posiadania takiego psa. To jest to nie jest zabawka w żaden sposób. To nie jest coś, co będzie z nami żyło rok. To jest zwierzę, które będzie z nami żyło minimum 10 lat. Także to jest 10 10 lat naszego życia, które dostosowujemy pod tego psa. Więc jeżeli ma nam coś przeszkadzać, no to właśnie tak jak wspomniałam, no zastanówmy się 10 razy, czy w ogóle tego potrzebujemy, nie?
>> Dziękuję bardzo. >> Adam, Janina, Lenon i Joko. >> Tak jest. Również dziękuję.


