O kulturze arabskiej - ks. Piotr Sękowski | Rozmowa Dnia

25 sierpnia 2026 · 28:18 · Obejrzyj na YouTube

Zapraszamy do rozmowy z wyjątkowym gościem – ks. Piotrem Sękowskim, który na co dzień studiuje w Rzymie, w Papieskim Instytucie Studiów Arabistycznych i Islamistycznych. W wywiadzie ks. Piotr opowiada o niezwykle różnorodnym świecie arabskim, który często postrzegamy przez pryzmat stereotypów i uprzedzeń. Szczególnie interesujące są jego opowieści o krajach, w których muzułmanie i chrześcijanie żyją obok siebie, budując relacje oparte na wzajemnym szacunku, przyjaźni i zrozumieniu. Rozmowa pozwala również lepiej zrozumieć, czym różni się pojęcie „Arab” od „muzułmanin”, a także spojrzeć na kulturę arabską z zupełnie innej perspektywy. To rozmowa, która zachęca, by zamiast obawiać się tego, co nieznane, spróbować lepiej to poznać i zrozumieć.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak. Bardzo serdecznie witam wszystkich słuchaczy i widzów w naszym studiu. Dzisiaj gość ksiądz Piotr Synkowski. Witam bardzo serdecznie. szczęść Boże. >> Szczęść Boże. Y, księże do takiej pogody, jaką mamy teraz, ksiądz jest przyzwyczajony, prawda? Raczej tak. Podoba mi się taka pogoda. Na pewno nawiązuje pan do tego, że mieszkam w Rzymie już od jakiegoś czasu

i rzeczywiście jest to rzymska pogoda. Ja się czuję świetnie, choć wiem, że generalnie jest to no ciepła, trudna pogoda dla wielu y Polaków. Mhm. >> Y, a więc pogodę mamy za sobą. Dżentelmeni zaczynają zawsze od pogody, więc my już po dżentelmeńsku. A teraz ksiądz będzie musiał mi odpowiedzieć na dwa trudne pytania. >> Na stronie odczytałem, że ksiądz jest, przepraszam, ale muszę to przeczytać, nie jestem w stanie zapamiętać. Masignonolog. Któż to taki? Tak, to jest człowiek, który zajmuje się Luisem Massinem

i należy się wytłumaczenie kim Luou Massin był. Lu Massin to był francuski arabista, także teolog żyjący na przełomie XIX i XX wieku, w zasadzie pod koniec XIX wieku. Jest on w Polsce mało znany, a szkoda, ponieważ jest to na dobrą sprawę ojciec yyy yyy taki protoplasta współczesnego dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego. To był człowiek, który no będąc faktycznie intelektualistą, poliglotą, podróżnikiem, dyplomatą, zajmował się

światem szeroko pojętym arabskim, a także poszukiwaniem pewnych wspólnych elementów, gdzie chrześcijaństwo i islam mogłyby znaleźć nić dialogu. Natomiast widać wyraźnie jego jego myśli. y i wpływ jaki miał nie tylko w swoich czasach, ale również dzisiaj. ponieważ na dobrą sprawę dzisiaj no

Louis Massignon wszędzie w kiedy można powiedzieć robi się dialog chrześcijańsko-muzułmański stanowi pewien fundament i zarówno strona chrześcijańska jak muzułmańska często odnoszą się do jego jego idei >> y tu już kilka słów na temat muzułmanów Arabów padło a to wiele tłumaczy bo ksiądz jest studentem papieskiego instytutu, żebym nie pomylił nazwy, studiów arabistycznych i islamistycznych w Rzymie. I stąd właśnie >> i właśnie stąd pobyt księdza w Rzymie i studia, które trwają, mają się już ku końcowi, czy >> nie? Jeszcze trwają i jestem w trakcie

pisania też badań w ramach doktoratu na tej uczelni. >> Y, proszę księdza. Może to nie będzie zbyt eleganckie, ale jedna z zacnych parafianek na wieść, że ksiądz >> nie powiemy jakiej parafii, >> nie powiemy, nie powiemy jakiej parafia, ani skąd, ani kto, ale powiedziała: "To jak to? To to się ksiądz brata z Arabami. On jest z Arabami. No i teraz

wytłumacz, że to jednak jest tak powinien wykonać wyglądać ekumenizm, prawda? że wiara katolicka nawiązuje kontakt z innymi wiarami. Już nie mówię o kwestii ewangelizacji, no ale nawiązuje kontakt. Yh tutaj warto zdefiniować kilka yyy pojęć yyy podstawowych, które ym

yyy pomagają w zrozumieniu tego y świata y tak i y i także dialogu chrześcijańsko-muzułmańskiego przede wszystkim i to warto podkreślić jak najbardziej, ponieważ wciąż widzę, że te pojęcia są bardzo mieszane. Często utożsamia się Arabów z muzułmanami. czy też świat arabski ze światem muzułmańskim. >> To są dwa pojęcia z różnych kategorii.

Y świat arabski, no to jest po prostu pochodzenie etniczne, tak? I Arabowie, którzy można powiedzieć mają swoje źródło właśnie włóstwie arabskim. Nie wszyscy Arabowie są muzułmanami. Jakby pierwszymi często tym pierwszym rzutem chrześcijan byli również Arabowie, tak? I zresztą czytamy w

Dziejach Apostolskich, że w czasie zesłania Ducha Świętego byli obecni także Arabowie w Jerozolimie. I kiedy też myślimy o o świętym Pawle, który jest w Damaszku, przecież to jest ten świat arabski. dzisiaj w większości muzułmańskiej, ale jakby nie powinniśmy,

a nawet odważa się powiedzieć, nie wolno nam zapomnieć o tym, że Arabami są chrześcijanie i również tak jest bardzo dużo chrześcijan arabskich, którzy najczęściej dzisiaj żyją jednak w krajach zdominowanych przez muzułmanów, jednak zachowali swoją tożsamość, religię, niejednok Otnie za cenę życia z

ubożenia totalnego, tak płacąc podatki chorendalne, tracąc życie, będąc prześladowanymi za to, że pozostają chrześcijanami. I także dzisiaj yyy mamy na Bliskim Wschodzie, także w północnej Afryce, bardzo dużo yyy yyy chrześcijan yyy Arabów, którzy yyy y funkcjonują w tym świecie muzułmańskim, ale zachowują wiarę yyy y w Trójcę Świętą Jezusa Chrystusa. To są bardzo piękni i wierzący,

wypróbowani chrześcijanie. Tak więc Arabowie to są zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie. >> Nie można stawiać znaku równoważności. >> Nie można stawiać. Byłoby to nieprawdziwe po prostu. A czasem może i krzywdzące. Tak jak w w pana redaktora, nazwimy to anegdocie, tak? Z Arabami powinniśmy się tak

powinniśmy im często pomagać i często to robimy jako kościół. Tak. Pomagamy chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. yyy w różnych krajach, w Syrii, yyy w Jordanii, w yyy Libanie yyy także jest bardzo dużo chrześcijan y w Egipcie yyy tak potomków yyy yyy faraonów, tak yyy można powiedzieć y koptyjski kościół. Y y także mamy yyy bardzo dużo tam chrześcijan, o których nie wolno nam zapomnieć, bo to są nasi bracia, bracia i siostry. >> Odwiedził ksiądz Syrię. Właśnie wspomniał ksiądz o Syrii. Mnie się przypomniało, że ksiądz kiedyś opowiadał, że odwiedził Syrię. Y jak wygląda tam życie chrześcijan? To są chrześcijanie, którzy najczęściej żyją w sąsiedztwie muzułmanów od setek

lat i w zasadzie można powiedzieć żyją w takiej symbiozie bardzo często tak z rodzinami, z sąsiadami muzułmańskimi, że można by powiedzieć nawet nie robią z tego różnicy, tak? ponieważ na takim poziomie dialog międzyreligijny jest najbardziej widoczny bardzo ludzkim poziomie.

Czyli bardziej jest on taki wzruszający, wymowny. Jakby chciałbym podkreślić, że dla nas powiedzmy, mamy jednak z muzułmanami rzadko kontakt. >> Dla nas są ciągle egzotyka. >> Dla nas jest to egzotyka. Tak pomijając różne także grupy etniczne w w Polsce,

które funkcjonują od setek lat. tak muzułmańskie, mówię tutaj o tatarach yy zwłaszcza. Natomiast dla takich ludzi, którzy od zawsze żyją w takiej symbiozie, tak od no w Syrii to jest od VI wieku, czyli 14 stuleci chrześcijanie żyją w symbiozie z muzułmanami. Jest to dla nich zupełnie normalne. Tak było po prostu zawsze. Tak, od kiedy pamiętają i i stąd z takiej przenikania

się normalnego życia, tak? jedni świętują yyy zwykły no yyy tak przykład yyy yyy świętowania czasami wspólnie różnych świąt, tak? Albo zwyczajnie szacunku do przeżywania wspólnych świąt. Yyy bardzo często yyy ja akurat byłem w poza Ramadanem, tak o tym też warto byłoby powiedzieć, to jest inna sprawa. Natomiast Ramadan, miesiąc postu, kiedy muzułmanie wieczorami spotykają się w gronie rodziny, przyjaciół zaraz po zamknięciu postu, po zachodzie słońca i świętują y rozwijając y

relacje rodzinne, przyjacielskie, ciesząc się sobą nawzajem, tak? Bo temu ma służyć post. Pewne no ograniczenie, jedzenie, picia, zabaw ma służyć temu, żeby rozwijać relacje rodzinne przyjaźni. I tak też robią, kiedy kończy się Ramadan. Zaczyna się iftar, czyli złamanie postu i posiłek wspólny. I bardzo wielu moich różnych znajomych, przyjaciół Syryjczyków, chrześcijan mówi o tym albo wspomina, że bardzo często zazwyczaj, że zawsze

ich sąsiedzi muzułmańscy po prostu zapraszali ich na to świętowanie, tak traktując przyjaci różnic i oni w tym uczestniczyli, ponieważ to są ich znajomi, koledzy razem chodzili do szkoły, razem się bawili na ulicy, więc to jest po prostu żyć dialog, który jest życiem. Tak. >> Znaczy można by zatem odnieść wrażenie, że wiara na nich nie robi żadnego znaczenia. nie czyni im problemów, że ty jesteś muzułmaninem, ty jesteś chrześcijaninem i i patrzymy na siebie wrogo. Y z tym ostatnim zdaniem, z tym ostatnim yyy słowem się zgodzę jak najbardziej, że nie patrzymy na siebie wrogo. Natomiast yyy nie jest tak, że nie ma dla nich znaczenia w takim sensie pozytywnym, że rzeczywiście tą tożsamość swoją tym bardziej y kultywują. Tak? No jeśli jestem otoczony w pewnym sensie y no muzułmanami także no y jakby święta bardziej państwowe, tak są

bardziej można powiedzieć respektujące muzułmańskie, to żeby zachować tą odrębność, troszeczkę tożsamość chrześcijańską, no muszę tym bardziej być człowiekiem wierzącym, praktykującym, świadomym swojej swojej wiary. przynależności wspólnoty. Natomiast nie jest nie musi być czynnikiem antagonizującym sam z siebie. Tak >> pomijam, że bywa instrumentalizowana religia. To jest to jasne, >> zupełnie inna kwestia. >> Tak. Natomiast natomiast sama z siebie

nie musi być tak i i często właśnie nie jest tym pierwszym impulsem. Najczęściej nie jest tym impulsem do pewnych y różnic. Tak inaczej. jakichś antagonizmów, no bo różnice znają yyy yyy no różni, tak właśnie wspominałem o różnych znajomych, przyjaciołach syryjskich, no świetnie yyy znają yyy

religię islamu, yyy dogmaty, yyy y Koran, y tak, hadis yyy świetnie to znają, ponieważ >> obcują z tym na co dzień. >> Obcują na co dzień, tak? I i także żeby nie jakby żeby dokończyć także znają swoją tak tradycję bardzo dobrze, bo muszą przede wszystkim, bo muszą też widzieć >> co ich różni, a jednocześnie nie musi to ich antagonizować, że skoro ja jestem taki, a ty jesteś w to wierzysz w coś innego, to musimy być wrogami. >> To jest chyba też nawet kwestia takiego szacunku wzajemnego, żeby nie urazić

tych tej drugiej strony pod względem wiary. >> Tak. Przy czym yyy przy czym yyy szacunek też y polega na tym, że yyy właśnie rzeczywiście nie y nie chcę urazić, ale też yyy no respektuje to, w jaki sposób ten człowiek też się nie ograniczając wierzy, tak >> y można powiedzieć. Y,

no nie jest też w dialogu dobrze, jeśli ja nie podkreślam w co ja wierzę, tylko po to, żeby y się nie pokłócić z kimś, tak żeby nie było jakiejś dyskusji. >> W związku z tym w ogóle nie wchodzimy wtedy w głębie, tak? Natomiast ta świadomość tych różnic, a jednocześnie respektowanie ich powoduje, że można

współistnieć. I tak przez setki lat chrześcijanie, muzułmanie y żyją. No nie chciałbym, żeby to zabrzmiało jak idylla. Tak. Nie, nie jest to idylne na pewno, >> ponieważ sami jesteśmy świadomi tej sytuacji jednak na Bliskim Wschodzie, no przynajmniej jakoś tam medialnie, tak i niejednokrotnie. To także powoduje pewne pewne trudności, bardzo duże komplikacje, a jednak yyy nie hym yyy

nie akcentowałbym wyłącznie tego. >> Mhm. Y >> przeciwnie, chciałbym zaakcentować, że jednak na takim poziomie życia ten dialog yyy funkcjonuje tam dobrze. Tak >> to tak myślę, że u nas w kraju by to wyglądało o wiele gorzej, bo my w zasadzie nie lubimy obcych, prawda? A jeszcze przyjedzie obcy i będzie nie wierzył w naszą religię, no to już w ogóle będzie będziemy go mieli na widelcu, żeby tutaj czegoś nie

narozrabiał. Księże Piotrze, takie pytanie mi się nasunęło. Skąd się wziął pomysł na studiowanie religii wschodu? Ksiądz się interesował tym już dawno, za za młodych lat. Czy to wyniknęło właśnie z czego? >> Tak. M. Mówimy o islamie, tak i o >> o świecie arabskim. Mhm. >> Yyy zainteresowałem się tym światem m

arabskim, znowu podkreślam, tak, zarówno chrześcijańskim, jak i muzułmańskim. yyy w czasie yyy studiów yyy będąc w seminarium yyy tam w yyy w trakcie także yyy przygotowań yyy przygotowywania pracy magisterskiej yyy natknąłem się rzeczywiście na ten świat y arabski, który

dla nas jest generalnie egzotyczny, jest odmienny i przez to, że jest odmienny Tak jak pan zresztą wspomniał teraz wcześniej, bywa dla nas straszny, przerażający, bo go nie znamy, >> a skoro czegoś nie znamy, to troszeczkę się go boimy. yyy yyy i ja chciałem go

poznać yyy nie tylko dlatego, żeby się go nie bać, ale dlatego, że wydawał mi się niezwykle fascynujący yyy odmienny także yyy yyy z powodu tego, że y no jakby wyrosły yyy czyż posługujący się zupełnie odmiennym językiem, tak językiem arabskim, tak dla nas także dziwnym, odmiennym od wielu rzeczy, które znamy. w Europie, tak? I jednocześnie ten ten styk pomiędzy chrześcijanami tak dzielnymi i i rzeczywiście no ekscytującymi, tak, zarówno

w wiekach ubiegłych, jak i obecnie, a muzułmanami. Ten ten ten styk jednocześnie pełny napięć, ale też pewnego szacunku, próby zrozumienia, on wydał mi się niezwykle interesujący. Jednocześnie jest to tematyka mimo wszystko nie tak obecna, wciąż wciąż możliwa do przebadania. Jest

jest ciągle nowa. Mimo wszystko jest to pewna niszah. >> Mhm. jakby nie patrzeć, mimo że dużo słyszymy właśnie medialnie o Bliskim Wschodzie, o muzułmanach, to jednak na poziomie teologicznym, na poziomie filozoficznym raczej mniej go znamy niż bardziej. i chciałem go poznać. Dlatego się tym zająłem i pracę magisterską poświęciłem właśnie pierwszemu spotkaniu na poziomie

teologii. No ale to byli konkretni ludzie, tak? pomiędzy rodzącą się dopiero religią islamu, muzułmanami, którzy próbowali odnaleźć pytania, odpowiedź na różne pytania, które sobie stawiali, ale także próbujący zrozumieć objawienie, które jak rozumieli, otrzymali, a

chrześcijanami, którzy spotkali zupełnie nową religię i oni również musieli odpowiedzieć na pewne pytania w odmiennych niż w Europie sposób. Stąd też mamy pewną specyficzną chrześcijańską teologię arabską, ponieważ rodzi się ona na gruncie, na gruncie kultury arabskiej, na gruncie języka arabskiego, co ma niebagatelne znaczenie, jak i w konfrontacji z islamem, której to konfrontacji nie było y w czasie y tak y kiedy rodziła się y można

powiedzieć teologia no tak można powiedzieć w Europie, tak chrześcijańska, tak na poziomie greckim, tak filozofii greckiej czy języka greckiego. Natomiast tutaj ta sama, tak, ta wędrująca już grecka, tak posługująca się greckimi terminami y czy filozofią grecką, teologia chrześcijańska nagle spotyka się z czymś odmiennym i znowu kolejne pytania się rodzą, yyy kolejne wątpliwości. Na dodatek na Bliskim Wschodzie już wtedy mamy niejednolite chrześcijaństwo.

Już od początku praktycznie chrześcijaństwo się dzieliło na różne wyznania, ponieważ także odpowiadam sobie inaczej na na pytania o naturę Chrystusa, o o naturę Trójcy Świętej, jak to wszystko działa. Tak. I te odpowiedzi były odmienne, więc troszeczkę odmienne były te teologie i one wszystkie tam te bliskowschodnie spotkały się z islamem i każda z nich także inaczej musiała na bazie swojej teologii odpowiedzieć na na ich pytania. Więc to było od początku dla mnie fascynujące to spotkanie i rodzący się z tego owoc, który jest ciągle nieodkryty. Mamy mnóstwo, mnóstwo

tekstów chrześcijańskich. arabskich, które nigdy nie zostały yyy odszyfrowane, yyy przepisane manuskrypty, y już nie mówiąc o tłumaczeniu na języki europejskie. yyy jest tego yyy yyy bardzo dużo. >> Yyy obserwujemy teraz w Europie, jak to się potocznie mówi, zalew Europy muzułmanami. I pytanie, czy czy świat

arabski muzułmański nam zagraża jako Europie? >> No trzeba by zdefiniować, co to znaczy zagrożenie. Tak, trzeba by zdefiniować >> pozbawienie naszych tradycji, >> y >> chęci pozbawienia. Ja myślę, że nikt nie jest w stanie pozbawić zewnętrznie nas tradycji,

jeśli sami przy niej pozostaniemy. Tak myślę, że >> przykładem może być właśnie Syria. >> Przykładem może być Syria, tak? y gdzie yyy być może to ma yyy być także pewnym impulsem dla nas, żeby yyy naszą własną yyy tradycję chrześcijańską, naszą tożsamość pogłębiać, tak? nasze naszą naszą wiarę, yyy znajomość y Pisma Świętego, znajomość tradycji, y większą jakby pewne

przynależność y z ze wspólnotą kościoła. Tak to jest, y, y, myślę, że >> poznać naszą tradycję i poznać innych, żeby ich się nie bać. >> Tak. Tak, ponieważ w przeciwnym razie to jest no tylko i wyłącznie właśnie zbieranie argumentów przeciwko. Tak. Mlę, że y to jest pewnym m już pomijając

jaki to ma y cel, skutki yy dalekosiężne, bliskosiężne y i jak to się jak to przebiega, to myślę, że i to też była pewna idea Masiniona y to w początkach XX wieku, tak gdzie trzeba zauważyć wtedy świat islamski był też trochę inny 100 lat temu. Tak, o

tym także można by bardzo dużo mówić. Natomiast w jego przekonaniu to pewna taka ciekawa myśl. W jego przekonaniu także islam tak był pewnym miałby być dla chrześcijan pewnym impulsem do tego, żeby samemu pogłębić wiarę. Tak, ale nie na poziomie właśnie

agresji czy czy antagonizowania się, ale pogłębienia własnej wiary, tak? Czyli powrotu do pewnego, do pewnej tożsamości własnej, tak? I tak jak pan redaktor powiedział również poznania y tradycji tej odmiennej. Ona oczywiście także jest rozbudowana, jest wielowymiarowa, ciężko mówić o jednym islamie, tak? y bardzo

jednolitym. Natomiast y właśnie temu służy dialog międzyreligijny. I też delikatne sprostowanie. Wracamy do jednego z pierwszych pytań odnośnie do anegdotycznej pani, która mówi o tak, o brataniu się czy o ekumenizmie. Otóż z islamem, tak samo jak z innymi religiami nie ma ekumenizmu. Yyy ekumenizm jest wewnątrz

yyy chrześcijan. Tak, wewnątrz chrześcijan. Możemy ekumenizm yyy yyy tak stosować yyy do pewnego relacji między katolikami a protestantami, yyy prawosławnym kościołem. Natomiast z innymi religiami mamy dialog, dialog międzyreligijny. Tak. I y ten dialog ma służyć przede wszystkim i takie też były są wytyczne dokum w dokumentach kościoła, yyy ma służyć z jednej strony pogłębieniu, zrozumieniu mojej własnej tradycji. No bo dzięki temu mogę rozmawiać z kimś. Jak mogę z kimś rozmawiać, jeśli nie wiem w co ja wierzę, tak? Kim jestem? Jak mogę z kimś dialogować? No to wtedy kończy się fatalnie, tak? Bo chodzi mi tylko o to, żeby kogoś pokonać. Mhm. A dialog rodzi

się z tego, że sam siebie lepiej poznaje, pogłębią swoją tradycję także w kontekście tego, że ktoś inaczej wierzy, więc widzę tą odmienność. I także w poznaniu tego drugiego, jego podstaw wiary, jego motywacji, dlaczego on taki jest, co nim powoduje, czego on pragnie. Yyy, a może nagle w tym yyy w tym poznawaniu kogoś dostrzegę, że są też momenty wspólne, są momenty różnicujące, tak? Są odmienne, m, gdzie ciężko dojść do yyy do porozumienia, tak? W tym sensie, że yyy nie no nie da się po prostu. Gdybym poszedł krok dalej, to bym stracił swoją tożsamość. No nie byłbym dalej chrześcijaninem, nie byłbym dalej, ktoś mógłby powiedzieć: "Nie byłbym dalej muzułmaninem". Tak.

>> I druga strona podobnie chce. Natomiast jest dużo takich przestrzeni, gdzie możemy się spotkać, tak? I to mówię, no to, bo mówię o wierze, tak? Zajmuję się teologią, jestem księdzem, to jest dla mnie kluczowe, tak? I możemy się spotkać poznając kogoś. No jeśli ja kogoś nie znam, nawet nie chcę go słuchać, to >> to nie będzie dialogu. >> To nie będzie dialogu. Musimy się zabunkrować i i jakoś współegzystować albo walczyć ze sobą nieustannie. Tak. Yyy, natomiast dialog zakłada poznanie

się wzajemne, a potem no y potem zobaczymy yyy do czego to może doprowadzić, nie? >> A zatem zobaczymy do czego może do to doprowadzić. Musimy dzisiaj postawić już kropkę nad i, proszę księdza, ale coś nie coś więcej, mam nadzieję, czegoś więcej dowiedzieliśmy się na temat wschodniego świata.

Przynajmniej tak taką szczyptę wiedzy pozyskaliśmy, a może będzie to szansa na ponowne spotkanie. I także zachęcam do własnego pogłębiania słuchaczy, także oglądających, żeby lepiej rozumieć kogoś. Wiedza zawsze jakby nieweluje, pozbawia nas lęku, strachu, ponieważ jeśli coś lepiej rozumiemy, potrafimy no jakoś z większym no może >> boimy się to, czego nie znamy. >> Czego nie znamy, tak? I dlatego też A dzisiaj jest tak dużo, oczywiście jest bardzo dużo dzisiaj materiałów, tak, w Internecie książkowych i one także potrafią y >> jakieś weryfikacji trzeba dokonać.

weryfikacji potrafią jeszcze większą mgłę zasnuć nad tą powiedzmy jakąś tam początkową nieznajomością niż niż rozjaśnienie. Natomiast warto sięgać do takich sprawdzonych autorów i rzeczywiście dowiadywać się coraz więcej o także o o religii islamu, kulturze arabskiej, no i o przede wszystkim o chrześcijanach żyjących w świecie arabskim, którzy no powtarzam są naszymi braćmi i siostrami i są wierni Panu Jezusowi i i

>> i mogą być dla przykładem. >> Na pewno, na pewno >> ksiądz Piotr Snkowski był naszym i państwa gościem. Tuż przed wyjazdem do Rzymu. Udało nam się księdza zaprosić do studia, za co bardzo serdecznie dziękuję. >> Dziękuję bardzo. Dziękuję wszystkim.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo