O kulturze na cmentarzach - Paweł Kobyliński | Rozmowa Dnia
Dzisiaj w studiu ponownie zawitał Paweł Kobylińskim i jak zawsze z celnymi uwagami, przybliżył nam temat zachowania na cmentarzach. Głównym punktem rozmowy jest temat obecności czworonogów na cmentarzach, jednak nie zabrakło ciekawych refleksji o obecnej kulturze, czy ostatnio pojawiających się meleksach.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żakrofonie i witam w studiu Pawła Kobylińskiego, naszego stałego korespondenta od różnych spraw. >> Dzień dobry. Witam serdecznie. >> Paweł, rozmawialiśmy jeszcze zanim rozpoczęliśmy nagrywanie, że taki temat się nam zrodził. w sumie kilka tematów w ramach jednego miejsca >> cmentarza. >> W ramach cmentarza. Yyy, cmentarz to jest takie miejsce, gdzie odwiedzamy wszystkich naszych bliskich i
członków rodzin i znajomych i w różnym czasie, a szczególnie też przed świętami Bożego Narodzenia. Tam idziemy podumać chwilę nad grobami, żałując, że ich już nie ma wśród nas. Ale są też problemy związane z tymi miejscami pochówku. >> Mogą nadejść. >> Mogą nadejść. Mogą nadejść. >> Tak. Szykuje się zmiana,
czyli zmiana regulaminów. regulamin, który będzie obecnie nie dopuszcza wprowadzania zwierząt na teren cmentarza i jest koncepcja zmiany tego regulaminu, czyli tak, żeby można było na cmentarz wchodzić z pieskiem czy z kotkiem prawdopodobnie, bo przecież kotek jest tak samo dla niektórych członkiem rodziny jak i piesek. Ja jestem akurat z tej frakcji, można powiedzieć, psiarzy, >> nie po tej drugiej stronie. Nie dlatego, że nie lubię kotków, ale akurat tak organizm zadecydował, że troszkę mam uczulenie na sierść, nad czym bardzo bolejeę. No ale to już to już jest poza mną. Dlatego pozdrawiam wszystkich ksiarzy i wszystkich kociarzy. Natomiast wracając do naszego tematu, sprawa jest relatywnie poważna.
To znaczy wydawałoby się, że to jest rozmowa o niczym, a jednocześnie trzeba pamiętać, że cmentos rzeczywiście jest taką przestrzenią wyciszenia, zadumy, kontemplacji, chęci spotkania się z tymi, którzy już odeszli od nas. E, i zastanawiam się, czy taka zmiana to jest w dobrym czy złym kierunku. Ja, mimo, że jestem psiarzem, tak jak powiedziałem, mam trzeciego pieska w życiu, sporo osób znaj Suczkę kropkę, to powiem zupełnie szczerze, ja pieska na cmentarz bym nie wziął i powiem dlaczego. Kropka jest dobrze wychowanym pieskiem. natomiast nie upilnuje się jeśli chodzi o na przykład oddawanie potrzeb fizjologicznych.
>> Nie wytłumaczysz kropce, że tu nie wolno. >> Oczywiście, zwłaszcza, że tam są dużo jest terenów zielonych. Oczywiście po pewnej, że tak powiem, y bardziej trwałej części yyy spraw związanych z wydalaniem można posprzątać, ale po innych nie. I nie wyobrażam sobie, że
kropka mogłaby na przykład powiem wprost, po prostu obsikać część grup. Nie chciałbym, żeby >> jakiś piesek nie z własnej woli oczywiście, >> no pies nie jest świadomy. >> Pies nie jest tego świadomy, trudno go winić. Nie chciałbym, żeby piesek opsiusiał. grup kogoś z moich bliskich. Tak samo dlatego dbam o to, żeby mój piesek tego tego nie zrobił, a najlepszym sposobem jest to, żeby po prostu go tam nie zabierać. Z drugiej strony oczywiście mamy te osoby, dla których piesek czy kotek to jest najbliższe stworzenie, bo przecież mamy dużo osób samotnych, dużo osób mieszkających samych, ale też po prostu takich osób, które traktują tak ja pieska, czyli jako członka rodziny, no i zabierają tego pieska wszędzie za sobą.
Ale do czego zmierzam? To znaczy ja się obawiam, że z miejsca zadumy taki cmentarz może się przerodzić miejsce niepotrzebnych awantur, bo ktoś się będzie czuł urażony, bo jeden piesek będzie szczekał na drugiego, bo przecież no to też jest jak to jest natura pieska, tak? Czy jak pies zobaczy kota, >> o >> to już w ogóle może być całkiem sympatycznie i tak dalej i tak dalej. Zastanawiam się, czy jednak te regulaminy zmieniać. Z tego co kojarzę, zwolennicy tego rozwiązania, znaczy ci, którzy je forsują, twierdzą, że to wynika chyba z jakiejś ustawy. Tego nie wiem. Tego nie wiem. Aczkolwiek wydaje mi się, że regulaminy takie można sobie wprowadzać w każdym mieście osobnym i wydaje mi się, że w innych miastach ten zakaz zakaz funkcjonuje. Jeśli są miasta, gdzie tego zakazu nie ma, a któryś z naszych telewidzów czy słuchaczy będzie
będzie miał takie informacje, to bardzo miło by było, gdyby się podzielił taką informacją tutaj z redakcją. Chętnie wtedy do tego >> do tego do tego podejdziemy jeszcze raz do tego tam. to przy ja chętnie go przedyskutuję i będę wiedział na przykład, że to jakoś tam działa. Nie zmienia to postaci rzeczy, że mamy tak duży poziom y nerwów, tak duży poziom konfliktów społecznych, tak duży poziom takiego często nabuzowania ludzi, którzy przecież właśnie na ten cmentarz przychodzą się troszkę, że tak powiem, >> no wyciszyć >> wyciszyć. Tak, chciałem użyć innego słowa, ale ale wyciszenie to jest to jest to jest lepsze słowo, więc nie wiem, czy tym ludziom potrzebne jest są dodatkowe nerwy właśnie jeśli zobaczą takie czy inne inne efekty tego, że ten piesek tam sobie tam sobie pobuszuje trochę. Dlatego apeluję do tych, do
których to, od których to będzie zależało, bo nie ode mnie, nie od ciebie to zależy, żeby jeszcze raz przemyśleć, czy na pewno, czy na pewno pozwalać pieskom na wchodzenie, >> bo piesek to jest tylko piesek. Jest to kochane zwierzę. Mówię, ja mam pieska, ale zastanawiam się, czy wszystkie pieski są tak bardzo dobrze ułożone jak
pieski tych, którzy w komentarzach na przykład na Facebooku twierdzą, że ich piesek na pewno nic nie zrobi. Znaczy nawet jeśli większość tych komentarzy jest prawdziwych, to jest całe rzesze innych piesków, które mogą tak nie robić. Oczywiście to jest znowu odpowiedzialność właściciela. Głównie odpowiedzialność właściciela. C to zrobi, ale mówię nawet właom
chodzącym na cmentarz, chcącym zapalić świeczkę na grobie swoich bliskich, że on będzie chciał coś coś złego zrobić. Tak, ale wydaje mi się, że po prostu to może niepotrzebne z miejsca takiego rzeczywiście grobów, wyciszenia zrobić miejsce, gdzie będą mogły być jakieś niepotrzebne awantury, albo po prostu komuś zrobi się przykro. Natomiast nawiązując do cmentarzy, na przykład wiem, że jest w Gliwicach koncepcja cmentarzu dla piesków, cmentarzu dla psów >> i na przykład uważam, że to jest dobra koncepcja. >> Ja też myślę, że to jest >> wiesz ktoś kto ma zwierzę, z którym jest kilka kilkanaście lat, to jest naprawdę przywiązanie i tutaj trudno nagle wiesz powiedzieć: "Dobrze, no to >> piesek czy kotek odszedł, biorę sobie następnego, a o tym zapominam". No ludzie chcą jednak mieć tą tą łączność
>> w myśli gdzieś tam we wspomnieniach i chcą mieć to miejsce, w którym mogą przyjść i się >> tam chwilę skupić na >> Oczywiście, że tak. Ja no tak jak wcześniej wspomniałem, każdy z moich piesków to był członek rodziny. Po moim pierwszym piesku, kiedy odszedł to naprawdę łzy leciały mi bardzo, bardzo długo i bardzo, bardzo intensywnie, mimo że już byłem dorosłym mężczyzną, młodym, ale, ale dorosłym. I powiem szczerze, że jakby ja to rozumiem. Natomiast trzeba pamiętać, że zwłok ze zwłokami pieska też są pewne procedury. I teraz chodzi o to, żeby no siłą rzeczy ludzie zakupują pieski w lesie, w ogródkach, robią z nimi. De facto tego nie wolno robić, a tak mając miejsce, gdzie legalnie będzie można swojego pieska na przykład po skromowaniu pochować, to uważam jest bardzo dobra inicjatywa. Oczywiście
znowu na przykład mamy rozbieżność czy, bo z tego co wiem były dwie koncepcje, nie? I teraz też nie chciałbym tu mówić, która wygrała, bo nie wiem. Jedna była przy cmentarzu centralnym tam chyba bodajże po drugiej stronie alei Jana Nowoka Jeziorańskiego, a druga była przy
schronisku dla piesków. Mam takie wrażenie, że lepszą koncepcją byłaby przy schronisku dla piesków z prostej przyczyny, bo zawsze odwiedzając swojego pieska, może niektórym przyszłoby do głowy, żeby wziąć następnego i dać temu pieskowi, który tam żyje za płotem, za miedzą i >> dać szansę >> i dać szansę po prostu na ten dom, któremu sam stworzyliśmy, temu, który leży tam. Tak. Yyy, tak jak wcześniej wspomniałem, nie wiem, która koncepcja wygrała, to też musiałbym się dowiedzieć, albo po prostu może któryś z telewidzów byłby tak uprzejmy i dał znać tutaj do redakcji i państwo moglibyście, moglibyście powiedzieć, że taka inicjatywa jest i na przykład jest już procedowana. Yyy, to jest to są takie moje przemyślenia. W ogóle ja bardzo chętnie chciałbym tak jak kiedyś opowiadałem, że jedna z z telewidzek
zagadała mnie w sklepie i tutaj sobie porozmawialiśmy o różnych rzeczach. Ja bardzo chętnie yyy też chciałbym yyy żebyście państwo tutaj na przykład wchodzili w jakieś interakcje, czy to ze mną, jak mnie gdzieś widzicie, czy właśnie z redakcją, bo ja uważam, że świetną sprawą jest to jak te nasze dyskusje, tak jak te nasze dyskusje żyją, bo w końcu my żyjemy wszyscy w jednym mieście, y, które jest relatywnie miastem niedużym i mamy wspólne wspólne sprawy do załatwienia. >> No ile razy myśmy się spotkali na mieście przez przypadek. >> Dokładnie tak. Dokładnie tak. Yyy, w związku z tym yyy bardzo by było, ja uważam mi to bardzo dużą przyjemność sprawy, jak ktoś, ktoś porozmawia i ktoś yyy wchodzi w taką dyskusję, bo te dyskusje są po prostu miłe. To znaczy ja sobie nie yyy, nie przypominam sobie
takie nieprzyjemnej sytuacji związanej z jakimkolwiek moim występem w jakimkolwiek medium. Nawet jak to, nawet jak to było takie pamiętam, no tam angażowałem się w końcu byłem kiedyś też posłem, w związku z tym jakby też chodziłem do różnych telewizji gdzie ten poziom tej debaty był taki no bardzo gorący. Ale nawet jeśli wtedy chodziłem i ludzie rozmawiali ze mną ci, którzy byli raczej po drugiej stronie sporu politycznego, to ja zawsze dobrze wspominam te rozmowy i to muszę powiedzieć serio, naprawdę dobrze wspominam, bo ludzie, ponieważ ja się staram kulturalnie do ludzi podchodzić, to oni też do mnie podchodzili kulturalnie, mając kompletnie inne zdanie na ten temat. W związku z tym, można w związku z tym, jeśli ktoś z państwa ma kompletnie inne zdanie na temat wprowadzania piesków y na teren cmentarzy, to ja bardzo chętnie
o tym porozmawiam. W jakiejkolwiek kolejce, gdziekolwiek mnie spotkacie, bardzo chętnie zachęcam do takiej dyskusji, czy to ze mną, czy tutaj na antenie radia, na przykład z tobą. >> Y, wracając do tej kwestii zwierząt, które właśnie co z nimi zrobić? No bo jeżeli jest osoba samotna i na przykład ma psa czy kota obojętnie, no i teraz musi wyjść nawet na ten cmentarz i co zrobić w tym momencie? >> Czy generalnie teraz też wychodzi? Raczej tak mi się wydaje przynajmniej też coś z tym pieskiem robi. >> No >> też coś z tym pieskiem robi. No też pieska wszędzie nie weźmiemy do sklepu.
Pieska nie weźmiemy, chociaż niektóre niektóre widzę w niektórych centrach handlowych już widać. No to też zmienia się też społeczeństwo. To znaczy yyy czy nam się to podoba, czy nie. Y część ludzi po prostu wybiera posiadanie zwierząt y versus posiadanie na przykład
swoich własnych dzieci. Można to oceniać różnie, ale trzeba każdemu dać żyć tak jak on chce, póki nie wchodzi nam, że tak powiem, z butami w nasze własne życie. Przynajnie ja taką wyznaję zasadę. W związku z tym jakby to rzeczywiście rzeczywiście się zmienia, ale cmentarz jest takim też miejscem naprawdę wspólnym i jednak dość specyficznym. Czym innym jest sklep? Bo zawsze możemy wybrać inny sklep, tak? Jeden sklep sieci takiej czy sklep niezależny taki wpuszcza pieski. Nam się to nie podoba, a my mamy inne z cmentarza nie
wybierzemy. To znaczy jeśli nasz nasz członek naszej rodziny czy przyjacielwiek leży na tym cmentarzu, no to bądźmy szczerzy nie będzie leżał na innym. On już będzie leżał tam dopóki dopóki dopóki ten gró będzie opłacany. W związku z tym to jest takie miejsce wspólne. Tak. Tym bardziej, że w naszej polskiej tradycji y cmentarze zawsze były związane z wiarą. >> Tak. Tak, oczywiście. >> A do świątyni zwierząt się nie wprowadzało >> w Polsce. W Polsce Polsce. Ale właśnie trzeba na przykład powiedzieć, że w niektórych krajach z pieskami można wchodzić do do świątyni. Wszystko zależy
od No ale my nie jesteśmy Meksykiem, nie jesteśmy Polską. zwyczaje. >> Mamy swoje zwyczaje, które my powinniśmy szanować. No bo w końcu, w końcu my tworzymy tutaj naszą polską społeczność, tak? I ktoś powinien się dostosować do do nas, a nie my do kogoś tam. Oczywiście, tak jak wcześniej wspomniałem, świat się zmienia, ale dlatego bardzo zachęcam tutaj do dyskusji. >> To ja dłzucę jeszcze jeden kamyczek do naszego tematu cmentarzowego.
yyy pojawiły się yyy w czasie dnia zmarłych meleksy na największych nekropoliach gliwickich >> i pomysł się okazał trafiony, bo meleksy wracają już 13 grudnia, wchodzą znowu yyy i to już do tego stopnia, że będą wyznaczone przystanki na tych cmentarzach największych naszych gliwickich i tam będą te meleksy kursować. No też niektórzy powiedzą: "No tak, jeszcze autobusy tutaj uruchomcie i będą jeździć i i zatruwać powietrze." Zatruwać powietrza nie będą, bo to są elektryczne pojazdy. Płacić płacić słucham. >> Są ciche są. >> Ciche są. Tak, bo to elektryk. Nie trzeba płacić za niego, więc sama wygoda. Czy to jest potrzebne? No skoro się sprawdziło to chyba potrzebne.
>> Yyy, wydaje mi się, że jest to bardzo dobry pomysł. Yyy, bo też powiedzmy szczerzy, dużo osób starszych yyy, które potrafią mieć kłopot z chodzeniem, tak? I przejście y od na przykład wejście od cmentarza centralnego głównego, przejście całego cmentarza, bo czasami przecież no ten cmentarz jest duży, przejście tego całego cmentarza. >> Ale to ja ci przerwę. Już były głosy, jak się dowlokłam czy dowlokłem, o nie wiadomo kto to powiedział, do bramy cmentarnej, to jej przez cmentarz przejdę >> i to prawda. Przejdzie. Tak, tak. Przejdzie >> i się zmęczy.
>> Człowiek przejdzie i się zmęczy i tak dalej. Natomiast ja akurat w tym przypadku nie będę mówił, że jestem na nie. Z prostej przyczyny. Ja nie wiem jak to jest być starym i schorowanym i mieć chore nogi. W związku i nie chciałbym mieć chorych nóg. Stary, mam nadzieję kiedyś będę, no bo chciałbym dożyć starości, ale nie wiem jak to jest być odpukać schorowanym i ten w związku z tym nie będę nie będę tutaj tak
drastycznie mówił jeśli chodzi o o potrzeby, bo to bądźmy szczerzy z tego korzystają starsze osoby. Tak, >> starsze osoby, które >> a jeśli nie starsze, to przynajmnie takie, które potrzebują tej pomocy. >> Tak. No ja bym się trochę wstydził jeździć melekem, tak w sensie po cmentarzu, zwłaszcza jeśli na przykład Nie, no po prostu bym się wstydził jak jeździć. Nie chciałbym zresztą jak >> ja wiem, że się obawiali na przykład yyy niektórzy, że to będzie yyy atrakcja dla dzieci, że mogą przejechać, ale z tego co widać nie było to atrakcją. Nikt tego meleksa nie oblegał specjalnie, tylko te osoby, które rzeczywiście czuły taką potrzebę, że ciężko im się chodzi i chciały.
>> Z drugiej strony no wyobrażam sobie na przykład jakąś mamę z malutkim dzieckiem, które był chodzi jest na rączkach i też znowu przejście takiego cmentarza może być dla takiej mamy y jakimś wyzwaniem. >> Ja uważam, że >> wszystko jest dla ludzi. >> To wszystko jest dla ludzi. Z mojej perspektywy, ja uważam, to jest dobra inicjatywa. Jeśli ktoś się nie zgadza, zachęcamy do dyskusji. Ale uważam, że tak. Tak. To znaczy jeśli możemy pomóc ludziom, którzy mają kłopoty ze zdrowiem w jakikolwiek sposób, jeśli mają się czuć dzięki temu bardziej komfortowo, to czemu nie? To znowu nie będzie tyle, aż tak tyle kosztować. No bo powiedzmy szczerzy, to jest darmowe, czyli znaczy, że ktoś za to płaci, czyli my wszyscy z budżetu miasta, a miasto to jest nasza
własność, bo my je utrzymujemy z naszych podatków. Ja akurat w tym przypadku chętnie podzielę się z tymi podatkami i tu proszę bardzo możecie państwo jeździć ile wlezie. No to mamy tak pieski mamy załatwione, meleksy mamy załatwione. To jeszcze jedna rzecz. >> O >> nie wiem czy ciebie nie drażni, ale mnie drażni. >> Te wszystkie elektryczne świeczki.
Co ty na co ty na to powiesz? Bo dla mnie to jest takie wiesz jak jakby jeszcze wiesz odwiedzić cmentarz przez internet. No >> no znaczy są cmentarze internetowe taką >> oczywiście, ale jest to takie >> no jest to jest to znowu jakieś takie nowum >> taki znak czasu, ale nie podoba mi się to. >> No ja ja nie kupiłbym elektrycznej świeczki, powiem tak. Ale jeśli ale
wiecie, wie pan, znaczy wiesz, wiecie państwo, z tym grobem naszych bliskich, to jest trochę tak jak właśnie z naszym życiem. Tak, to jest nasz przyjaciel, ojciec, matka, brat, siostra i tak dalej. I co na tym grobie jest? Jaki, jaki on ma wystrój? Czy my dajemy takie kwiatki, czyśmakie. Niech sobie każdy daje. Jeśli
uważa, że świeczka elektryczna bardziej pasuje, proszę bardzo. Ja nie będę, ja bym nie kupił, powiem tak, >> ale uważam, że jeśli ktoś chce kupować, proszę bardzo. Proszę >> bardzo. Prawdziwą świeczkę czy zn jak się zapali, to trzeba przyjść za parę dni, >> tak, >> sprawdzić czy on jeszcze świeci, czy czy
się pali, czy wymienić na nowy. A taka elektryczna to świeci się przez trzy miesiące. >> Zastanawiam się ile jak często te świeczki elektryczne będą padać łupem złodziei cmentarność. >> A na pewno padają, >> bo one szybciej będą padać niż na przykład palący się znicz, który jest po prostu nadpalony, tak? Jego się nie da odsprzedać. A taką świeczkę elektryczną >> i no i jest już nasza, nie? >> Albo chociażby, żeby bateryjki pozyskać dla swojego radyjka. >> Dokad. Dokładnie tak. >> My to zamiast o świętach mówić, to poruszyliśmy taki temat. W sumie smutny, ale nie do końca.
>> Mam nadzieję, że się zobaczymy jeszcze przed świętami. >> No właśnie to chciałem zaproponować, bo ja muszę wiedzieć jak ty będziesz spędzać święta, czy tradycyjnie, czy coś wymyślasz innego. Więc już się umawiamy na następną rozmowę. Paweł Kobyliński był naszym państwa gościem. Dziękuję >> serdecznie dziękuję. Do zobaczenia.
Yeah.


