O e-sporcie i psychologii z Patrycją Radoń | Rozmowa Dnia
W dzisiejszym odcinku psycholog Patrycja Radoń w rozmowie z Marcinem Konopackim opowiedziała o swojej bogatej działalności zawodowej. Patrycja jest psychologiem szkolnym, trenerem mentalnym, edukatorem, coachem oraz założycielką projektu PsychGames. W rozmowie poruszono wiele ciekawych kwestii dotyczących psychologii, e-sportu oraz tego, w jaki sposób gry mogą pomóc w komunikacji z dziećmi i młodzieżą.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Marcin Konopacki, Radio i telewizja Imperium. Dzisiaj mamy wyjątkowego gościa, którego spotkaliśmy całkiem przypadkowo. Tu się okazuje, że jest z nią bardzo ciekawa historia związana. Patrycja Radoń. I powiedz nam, kim ty
jesteś. Witam wszystkich słuchaczy przede wszystkim. Kim ja jestem? No z normalną dziewczyną ze wsi z Orzesza. Od tego zacznijmy. Jestem tu z okolic. Studiowałam psychologię jednolite magisterskie we Wrocławiu, gdzie spędziłam 6 lat. Tam się zaczęła w ogóle też cała moja przygoda właśnie na ten temat, na który zaraz będziemy rozmawiać. Po zrobieniu studiów zaczęłam właśnie drążyć temat gier i takich wszelakich
aktywności typu gry planszowe właśnie RPEGI narracyjne. Też będę t to tłumaczyć troszeczkę dalej. >> Później zrobiłam studia podyplomowe z psychologii sportu, stąd psycholog sportowy, a w zasadzie e-sportowy, dlatego że właśnie jest ta specjalizacja >> w grach. Yyy, następnie zrobiłam psychotraumatologię, ponieważ pracuję też na wsparciu psychologicznym z dziećmi, z dziećmi, z młodzieżą, z dorosłymi. Yyy, później zrobiłam yyy znaczy teraz jeszcze jeszcze jestem w trakcie robienia kompleksowej terapii y dla osób y z ADHD
i w spektrum autyzmu. Mhm. >> Ponieważ to się bardzo często łączy z tym tematem. To też jest ciekawe. >> I co jeszcze? A no jestem jeszcze pedagogiem, pracuję jako psycholog szkolny. >> Mhm. też w okolicach Orzesza, więc >> i jeszcze rękodzieło. >> Tak, zgadza się. >> Bardzo dużo, bardzo dużo. Powiedz mi, na czym polega twoja praca w głównej mierze? Zacznijmy może od może po kolei opowiedz >> może jak wygląda mój tydzień normalny. Yyy, więc pierwsze trzy dni spędzam w szkole jako psycholog szkolny, gdzie oczywiście zajmuję się wsparciem takim doraźnym uczniów też, jeżeli są jakieś większe problemy, wiadomo, że zawsze jestem gotowa i na miejscu do działania.
Później zamieniam się w psychologa prywatnego, można powiedzieć i prowadzę wsparcie dla dzieci i młodzieży, głównie tak stacjonarnie, >> ale też prowadzę właśnie treningi mentalne, coaching i wsparcie psychologiczne dla graczy tych profesjonalnych lub nie jeszcze amatorskich, którzy chcieliby gdzieś tam zabłysnąć w branży w branży e-portu, choć nie jest to łatwe. >> Właśnie wspominasz o e-porcie, a wytłumacz nam czym jest eort. Dobrze. No i tu się zaczyna. Esort to jest tak w zasadzie sport jak
każdy inny. Aczkolwiek zamiast biegać za piłką czy właśnie gdzieś tam zasad typu, że jest linia autu, że trzeba zagrywkę zrobić i tak dalej, no to mamy monitor, >> w którym gramy w grę. Najczęściej jest to gra rywalizacyjna, zespołowa, na przykład 5 na5. I tam pojawia się pojawiają się mechanizmy, które również działają u jak u tradycyjnych sportowców, bo mamy tutaj oczywiście skupienie uwagi, mamy tutaj presję, mamy walkę ze stresem, mamy zapamiętywanie strategii, komunikację drużynową. Oczywiście odchodzi ten wysiłek fizyczny, no ale tutaj bardziej pracuje głowa.
>> No właśnie jest ten wysiłek mentalny i wydawałoby się, że człowiek siedzi przed komputerem i nic nie robi, a mówi, że to jest duży wysiłek. No to jest taka troszeczkę wizja, którą mamy właśnie słysząc, że ktoś gra profesjonalnie w gry. Y ale tak nie jest, bo jeżeli jeżeli ktoś już należy pod daną organizację, no to to jest jego praca, więc przychodzi y na przykład na miejsce stacjonarnie, chyba że online się łączy, różnie bywa. Yyy, no i zaczyna się na przykład od briefu tak zwanego, czyli co robimy dzisiaj, co robimy za tydzień, jaki turniej się zbliża, yyy co jest yyy na yyy yyy jak to się mówi, że yyy na
szali, w sensie na co mamy do wygrania. Yyy i później zaczynają się treningi, czyli yyy wchodzimy w na przykład mindfulness, czyli też >> relaksację, żeby na przykład przygotować nasz umysł na na tą pracę dzisiejszą. Później jest gdzieś tam na przykład rozpisywanie strategii nowych. albo też takie rozmowy z poszczególnymi pozycjami w grze, czyli na przykład jak mamy iname leadera, czy który prowadzi tak naprawdę zespół, no to jakie są jego zadania na przykład na najbliższy dzień, najbliższy tydzień? Mamy na przykład, jeżeli jest to gra strzelankowa, no to mamy AWPa, czyli osobę, która zajmuje się na przykład tylko kryciem, tam operatorem czy właśnie >> no tak zwaną awupą, czyli jak to, jak to powiedzieć, >> snajperka. snajperka właśnie na przykład jest osoba, która na przykład musi pilnować pleców. Więc
>> y jest tutaj dużo takich czynników, że każdy ma swoją przydzieloną rolę, musi się w niej skupić, musi się w niej sprawdza w niej sprawdzać >> i są scenariusze, jeżeli coś pójdzie nie tak, co robić wtedy, czyli takie awaryjne właśnie przygotowane działania. >> Wspominasz to o tym jak o takiej prawdziwej pracy zespołowej pomimo pomimo tego, że to jest gra >> tak naprawdę. Ja wydawałoby się, że to tak nie jest. Ta praca zespołowa jest właśnie takim kluczowym elementem w całej branży tak naprawdę. No bo jeżeli mamy gracza, który nie potrafi się komunikować albo nie potrafi sygnalizować co się dzieje albo czego wymaga od innych graczy, no to mamy posypany zespół tak naprawdę.
>> Brzmi jak takie zasady relacji tak z drugim człowiekiem faktycznie. Jakie są największe problemy takich sportowców? yyy niemożność radzenia sobie z presją, >> stres, też taki brak umiejętności zostawienia codzienności właśnie za za drzwiami na przykład tego biura czy czy organizacji, czy czy w domu na przykład >> i zaangażowania się w 100% w grę
>> czy w ogóle no właśnie w te relacje drużynowe i tak dalej, bo bardzo często no zdarza się tak, że taki gracz no jest człowiekiem po prostu, nie tak jak my, tak jak my tutaj. I każdy ma swoje problemy tutaj. Nie wiem czy piesek umrze, czy czy coś się wydarzy. No nawet w szkole, no bo to są też młode osoby najczęściej. W szkole coś idzie nie tak, jest presja, nauczyciele tam naciskają mocno. >> No i jest taki moment, że jest czas teraz na skupienie się na grze, a my myślimy o tym, kurczę, co na przykład, nie wiem, moja mama powie zaraz, nie, że nie zdałem matematyki i tak dalej, więc to na wszystko siedzi w głowie. Yyy, no i tak też moja praca polega na tym, żeby nauczyć taką osobę właśnie jak sobie radzić z tym stresem, z presją, z tym, żeby oczyścić głowę przed przed tą pracą. I to tak naprawdę, bo mówimy o
e-orcie, ale to są takie umiejętności, które tak naprawdę każdy może wykorzystać w każdym w obszarze życia. >> Właśnie chciałam się zapytać, czy ta praca, którą oni wkładają w gry, nie tylko w same umiejętności grania, ale też ta umysłowa praca, czy ona przekłada
się jakoś na życie codziennie? >> Oczywiście, oczywiście. to tak naprawdę życie przekłada się też na tą pracę tak naprawdę, że >> jeżeli taka osoba zostanie fajnie wyprowadzona z takich na przykład błędów komunikacyjnych >> czy myślowych, no to jest sobie w stanie lepiej poradzić na przykład czy będzie znaj szukała pracy, >> czy będzie jakaś sytuacja stresowa typu, nie wiem, wypadek na na drodze i ona będzie sobie lepiej radziła w takiej sytuacji niż na przykład osoba, która na przykład nie podejmowała się jakiegoś wsparcia jakiegokolwiek. >> Mhm. To jest w sumie taka ciągło praca nad wyzwaniami, nad problemami, >> tak? No i nad sobą właśnie nad nad swoimi mocnymi stronami, słabymi stronami, żeby je gdzieś tam y żeby one wybrzmiały po prostu. Y, e-sport w Polsce wśród ludzi, że tak powiem, co
nie grają, nie jest aż taki znany i mówimy tutaj właśnie o takich problemach, którzy które tyczą się profesjonalnych graczy, ale też pracujesz jako pedagog w szkole i gdzieś mi się obiło uszy, że ty masz dobry kontakt z uczniami przez to, że masz wspólny temat. I powiedz mi, czy uczniowie nieeraz rozmawiają o albo inaczej, czy dowiadujesz się o problemach uczniów przez to, że opowiadają o grach? >> Oczywiście. >> W jaki sposób? >> To też jest ciekawe, bo na przykład jedne jednym z narzędzi mojej pracy jest to, że y >> czasami gram z uczniami. >> O.
>> I to może zabrzmieć kontrowersyjnie, ale w gry 18 plus. Nie, no bo oni i tak grają w nie. >> Mhm. >> Ja też. No bo wiadomo, no ja też muszę eksplorować ten świat gier na bieżąco, żeby być, bo to nie tylko właśnie te drużynowe multiplayer, czyli że łączymy się z innymi graczami, ale też takie single player, czyli gdzie my my sami wchodzimy w świat gry i sami przechodzimy tą narrację. No i gramy sobie i to jest taki fajny element wspólny, bo oni mi ufają, bo ja jest siedzę w ich świecie i też ja ich troszeczkę w ten sposób też koryguję. na przykład te zachowania takie, gdzie oni są w stanie, no wiadomo, no to gry są toksyczne. W grach bardzo często jesteśmy anonimowi, piszemy brzydkie rzeczy wobec drugiej osoby, która miała najczęściej to też są takie takie prozaiczne problemy, bo dajmy na to, jedna osoba wyzywa drugą
dlatego, że miała zły dzień po prostu i tak wyzbywa się frustracji. >> Ale przez to, że gramy razem, no to ja ich też wprowadzam. Jaka jest komunikacja, jaki każd jaką każdy ma rolę. m >> rozmawiamy na ten temat, jak możemy wygrać tą grę. Potem rozmawiamy, jeżeli przegramy, więc to jest naprawdę świetne. >> No i to też jest taki element, żeby na przykład jeżeli ktoś sobie nie radzi, a jest ciszej na tym czacie, nie chce rozmawiać, no to później ja poruszam ten temat, czyli dlaczego nie chciałeś z nami grać, albo co się co się podziało w ten dzień po prostu. No i >> wtedy jest lepe.
>> Czy te problemy, które są związane z grami, jak bardzo ośrodowisko zewnętrzne wpływa na to, jak ludzie grają albo jak się komunikowią? Jak jaki to ma wpływ, że na przykład co się w domu stało i to się przekłada na grę? Czy widzisz jakąś korelację w tym wszystkim, czy jednak nie? >> Znaczy ja to lubię porównywać do tego, że jak ja byłam młoda, no to gry jeszcze nie były też takie popularne. Nie jestem aż taka stara, nie? Jakby żeby też nie było. >> Ja mam 31 lat w tym roku, więc y >> znaczy wychowałam się na grach, ale one nie były takim popularnym medium jak teraz.
Więc dla mnie na przykład aktywnością, która pomagała mi zwalczyć mój okres dojrzewania, który był bardzo burzliwy, to była piłka nożna. >> No i grałam sobie amatorsko w klubie sportowym w Mikołowie. Pozdrawiam. No i chodziliśmy na treningi, to był jakiś obowiązek, tam po prostu całą frustrację wyładowywałam i to mi pomagało. >> W tym momencie z racji tego, że też no toś jest zauważalne, że dzieci więcej siedzą w domu, gdzieś tam te ta aktywność >> fizyczna może troszeczkę spadła, chociaż jest też dużo tych zajęć pozaszkolnych, ale gra jest takim łatwym źródłem dostępu >> do właśnie medium, w którym my możemy popuścić te emocje >> i wyżyć się na tym. Mhm.
>> I to nie jest złe. Aczkolwiek no właśnie, jeżeli jest taka osoba, która ma problemy z tą regulacją emocji, no może to wpłynąć bardziej na niego, że >> że później będzie mieć większe problemy na przykład w dorosłym życiu z tą regulacją. >> Mhm. Czy jak pracujesz właśnie z tymi uczniami, to widzisz efekty tej pracy po jakimś dłuższym czasie? >> Tak. I to jest to jest w ogóle najpiękniejsze w tej pracy, bo też ja na początku nie chciałam pracować z dziećmi, tak tylko że właśnie chyba
chyba to też jest takie remedium na to, że ja nie do końca może lubię tak pracować, ale dzięki temu ja mam z nimi prześwietny kontakt, >> bo oni mi ufają, oni wiedzą, że ja czasami powiem im prawdę prosto w oczy i chyba to jest im potrzebne. >> To jest takie zaufanie. >> Tak. Tak, ale polubiłam to oczywiście. To też nie jest tak, że że nie wiem, z niechęcią idę do tej pracy albo z niechęcią przyjmuję te osoby na wsparcie. Tylko fajne jest to, że udaje mi się bardzo szybko wyłapywać gdzieś tam problemy, nad czym możemy popracować >> i na przykład też, bo z przedszkolakami
też mam też mam czasami do czynienia, wiadomo, no bo w szkole podstawowej pracujem, >> no to to jeden taki przykład fajny, że był chłopaczek, który miał bardzo duży problem z emocjami. No wiadomo, przedszkole, no to dzieci nie rozumieją, jeszcze nie są świadome tego, co się z nimi dzieje. >> No i uczyliśmy się o emocjach w ogóle. Ja zawsze zaczynam czy to z dorosłymi, czy to z dziećmi. Kość emocji to jest podstawa, żeby w ogóle zacząć pracę, żeby żebyśmy wiedzieli jak nazwać swoje emocje. >> No i >> czy możesz wpierw powiedzieć co to jest kość emocji?
>> To jest znaczy ja tą mam są w różnej formie jest to narzędzie. >> Ja mam po prostu taką kość sześciościenną, na której jest sześć podstawowych emocji, które ma ma człowiek. Oczywiście to jest bardziej złożony temat, >> bo to rzeć podstawowych to wiadomo jest radość, smutek, gniew. Mamy wstręt, wstyd i co jeszcze? Nie wiem, czego nie wymieniłam. Radość, smutek, znaczy złość, >> wstręt, wstyd i >> pozytywna, negatywna. No któryś z któryś ty. >> Wszystkiego mi brakuje. >> Oczywiście człowiek jest bardziej złożony, ma też emocje złożone, ale to w zależności wiadomo kto jest jak bardzo świadomy, no to tego uczymy. No ale podstawą jest te sześć. Mhm.
>> No i z czym się wiąże radość, jakie są sytuacje, z czym się wiąże smutek. Właśnie to też jest nauka tego, że nawet jeżeli mamy złość, to nie jest negatywna emocja, tylko ona po prostu jest i my sobie musimy z nią poradzić, zanim ona weźmie nad nami kontrolę. >> Ta kandarzacja jest wprowadzona. No i ten chłopczyk właśnie nauczyliśmy się tych emocji, nie radził sobie praktycznie kompletnie z nimi oczywiście, ale już był świadomy. I właśnie przyszła do mnie mama gdzieś tam na konsultacjach i powiedziała, że że wprawdzie ten chłopak dalej sobie nie radzi z emocjami, ale przynajmniej teraz jak ma zły dzień, to przychodzi i mówi: "Mamo, ja mam zły dzień".
>> O >> i czuję złość. No i to jest >> to jest dużo. Jest bardzo dużo. Przynajmniej ta druga osoba wie jak już sobie radzić z tą osobą, albo przynajmniej wie z czym walczy. To są właśnie początki poprawnej komunikacji też nie z innymi ludźmi, >> którą można się nauczyć też i w grach. >> Tak. >> Super. To zadam jeszcze jedno pytanie, zanim pójdziemy do kolejnej części, bo już 15 minut prawie rozmawiamy, bo wspomniałeś właśnie, że o rpegach, co z chęcią ruszę też w kolejnej części rozmowy. Czy próbowałeś z kostką
20ścienną o emocjach rozmawiać, czy nie? >> Y, myślę, że tych złożonych emocji jest na tyle, że można by było K20 tutaj wprowadzić. Tak, tak. >> Yy, ale no ja myślę, że te RPGi to jest też trochę dłuższy taki temat, bo ten jest bardzo fajny i ciekawy. >> Więc jeżeli państwo chcecie się dowiedzieć na czym polega kostka 20enna, na czym polegają RPGi i oraz o tym czy gry są złe, to zapraszam do odsłuchania kolejnej części. Bardzo dziękuję. >> Dziękuję.
Yeah.


