Na Sportowo | Wrak Race
Wyścigi złomów, znane również jako wrak race, wywodzą się z amatorskich spotkań, które miały na celu stworzenie alternatywy dla droższych form motosportu. Organizowane są jako wyścigi tanich, starych, nienadających się już do jazdy po ulicach aut. Ich właściciele nie ścigają się jednak dla nagród finansowych czy innych laurów. Największą satysfakcją jest ukończenie wyścigu. W ostatniej edycji Wrak Race Silesia wzięło udział ponad 60 aut.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Wyścigi złomków znane również jako w rak race wywodzą się z amatorskich spotkań, które miały na celu stworzenie alternatywy dla droższych formosportu. Organizowane są jako wyścigi tanich, starych, nie nadających się już do jazdy po ulicach aut. Ich właściciele nie ścigają się jednak dla nagród finansowych czy innych laurów. Największą satysfakcją jest ukończenie wyścigu. W ostatniej edycji w Rak Race Silesia wzięło udział ponad 60 aut. Nie zabrakło też debiutantów, a wśród nich byli Dawid i Adam. Ciekawa jest historia auta, którym się ścigali.
>> No żona tym jeździła jako drugi samochód. No i niestety, no ale już jest w takim wieku, no i nieopłacalnie, że tak powiem, do roboty, no że go spisaliśmy już na brakach, a dzieci go pomalowały osobiście. >> Przygotowania czy jakieś specjalne były, czy to jest taki oryginał? >> Nie oryginał tak jak jest. Żadnych przygotowań. >> A co ich skłoniło by spróbować swoich sił na torze? Powiem tak, cały czas tutaj jeżdżę na wraki, ale jako kibic, ale raz byłem przejechać się w rak taksówką, dwa wyścigi wcześniej. No i tak już po prostu dostałem te serducho takie, że już trzeba wystartować i to było to.
>> Na pomysł ścigania wpadł Dawid. A jak to się stało, że Adam do niego dołączył? Czy no tak, no brat mieszka na Chorzowie, też mieszkał kiedyś na Zabrzu, wyprowadził się, no i tak skadaliśmy się, brat podjechał po mnie i przyjechaliśmy tutaj. No ja na początku nie do końca byłem pewny, czy chcę spróbować, ale jednak zdecydowałem, że że wystartuję z bratem. >> Jak myślisz, co co was czeka na tej trasie? >> No na pewno frajda i dobra zabawa, mam nadzieję. >> Karolina również po raz pierwszy brała udział w tych wyścigach. Jej relacja troszkę budzi grozę, ale wszystko dobrze się skończyło.
>> Zaczęliśmy od uderzenia w inny samochód, który nas trochę spowolnił, a potem się zaczęło. Dwa razy nam spadła klema z akumulatora, trzeba było wyjść i przycisnąć. Potem ścięliśmy krzaki na jednym z zakrętów i jechaliśmy z takim wielkim krzakiem na masce.
Drugi raz ścieliśmy krzaki i wyą kolega w nas wjechał z tyłu. Dostaliśmy porządne uderzenie. No i potem dokończyliśmy wyścig, ale nie przeszliśmy do półfinałów. >> A czy u Karoliny był choć mały strach przed tym pierwszym wyścigiem? >> Nie, nie, nie. Do samego początku
wyścigu myślałam, że wyjdę z samochodu, bo się bałam, ale potem już zaczęłam rozglądać się i jakoś mu tam pomagać. Chociaż potem przestały nam jeszcze spryskiwacze działać, bo okazało się, że cała butla z wodą wypadła i woda się wylała i nie mieliśmy wody. >> Kolejną debiutantką była Wiktoria. Jakie
uczucia towarzyszyły jej przed tym pierwszym startem? >> Adrenalinka bardzo fajnie szyed jak wjechałam już na tor. >> Za debiutem Wiktorii stoi jej chłopak Kuba, który zdradza, jak mu się udało namówić swoją dziewczynę do ścigania. To było tak, jak poznałem Wiktorię. Z początku była przerażona obecnością tych aut. Była bardzo zdziwiona, że w takim typie auta mogą jeździć i się ścigać. Z początku na to sceptycznie spaczała, ale u mnie za garażami są pola i zabrałem ją na przejażdżkę. Stwierdziła, że nowa pasja się w niej urodziła. Y no i tak po troszku zaczęła jeździć. Y i potem padła decyzja, że jednak wystartuje w wyścigu i z początku miała jechać tamtym opadłem produkcji niemieckiej. Y, ale no niestety od
samego początku te auto dawało znaki, że nie chce jechać. No to w ostatnim momencie stwierdziłem, że ja i tak tym autem, którym jechaliśmy nie dojedziemy po puchar. To oddałem swoją kierownicę mojej kochanej przyszłej żonie, żeby mogła poznać jak to jest. I jestem naprawdę z niej dumny. Naprawdę widać w nią ten tą ikrę, że będzie z niej bardzo
dobry zawodnik. >> Kuba i Michał nie po raz pierwszy stanęli na starcie w RCK Race, ale mieli dłuższą przerwę. Co skłoniło ich do powrotu i skąd wzięli swoje auto? >> Długa przerwa. Długa przerwa była ze względu na różne sytuacje rodzinne, no i przede wszystkim na brak samochodu. A powrót no był oczywisty i był planowany od samego początku, jak tylko zakończyliśmy pierwszy pierwszy raz tutaj. Samochód samochód jest powiedzmy z mojej strony. Odkupiłem go od siostry.
Siostra też jest autorką tego, co jest namalowane na samochodzie. Atomówki i cała reszta jest po prostu mojej siostry Renaty Kozłowskiej. No i odkupiłem od niej ten samochód ze względu na to, że chciała się go pozbyć. Miał wylądować na Złomie bezpośrednio, a ja wkraczyłem do akcji. Mówię: "Nie, nie, jedziemy, wracamy do Gliwic". Pod maską jest stare poczciwe 1.6, benzyna.
Był gaz. Gaz zdemontowaliśmy oczywiście ze względu na bezpieczeństwo. No i nic szczególnego. 102 konie. Ale najważniejsza jest frajda na torze. >> Właśnie ta frajda. Jak dzisiaj tor? Jak jak to oceniasz z punktu widzenia kierowcy? >> No frajda jest niesamowita. Tak jak trzy lata temu, tak i dziś. Y, no jesteśmy mega szczęśliwi, że udało się przejechać pierwszy wyścig bez większych uszkodzeń, y, i że możemy wystartować jeszcze w ostatnim tchnieniu. No i liczymy na to, że też się uda zakończyć w miarę bez rozwalenia auta. Powiedzmy. >> Tomasz jest już weteranem w Rag Race, mimo ogromnych starań na torze w tej edycji jednak nie dojechał do mety. Co się wydarzyło podczas jego wyścigu?
>> Od strony kierowcy no wygląda to jeszcze bardziej szalenie. Tam sekundy po prostu lecą razy 100. Nie ma możliwości gdzieś jakiś rozmyśleń. No trzeba iść do przodu. Tam nie ma miękkiej gry. Kurczę, kierowca dał z siebie wszystko. Tor przygotowany tym razem wyśmienicie. Naprawdę rewelacja. W pełen pełny zachwytu jestem. Samochód no przygotowani przygotowany w pełni, lecz pamiętajmy o tym, że to jest wyścig braków. To nie są auta z salonu, więc zawsze coś tam po prostu się może stać, prawda? No mi poszedł przewód. Tak wszystko tacy, ale przegłó nie wytrzymał. No i i się skończył. Nadzieja jeszcze nie umarła, gdyż iż jak się skończy ten wiek, ściągam killera i zakładam nowy przegłup. I jeszcze mamy ostatnie tchnienie.
>> Jacka znamy już z poprzednich naszych programów. Jak mu tym razem poszło? Była już jazda dzisiaj? >> Tak, tak, tak. W pierwszym w pierwszym wyścigu Hondy. Także no udało się. drugie miejsce, także przechodzimy do półfinału na tym przechodzę, nie? Także zobaczymy, co będzie dalej. >> Bez wspomagania dzisiaj kiepsko, no >> ale coś coś się wydarzyło. Tak, >> no pasek spadł, ponieważ podłużnice już niestety y uniemożliwiają kręcenie się kółka. Trzeba było troszeczkę podkrzywić podłużnicę, żeby nie było miejsce dla kółeczka od pompy wspomagania. Zobaczymy, albo pomoże, albo nie.
>> Słuchaj, co jest większą frajdą? Naprawianie tego auta podczas jazdy czy >> zdecydowanie nie jest frajdą. Zdecydowaną frajdą jest zasuwanie, tak to nazw nazwijmy. A ta adrenalina na torze to jest najciekawsza rzecz. >> A jak się Honda uchowała, bo to już rzadkość coraz większa. >> Y, no coraz większa, ale ta akurat ma chyba szósty czy siódmy siódmy wycig. No strasznie połamana szyba, bo to po dwóch zachowaniach, ale no dzisiaj jeszcze jakoś daję radę. Zobaczymy. Jak wypadnie, to będę jechał, że tak powiem, z błotem w zębach. Zobaczymy. >> Arkadiusz przyszedł z synem Adamem, by po prostu pokibicować. Jak więc z jego perspektywy wyglądają te wyścigi Złomków.
>> Motoryzacja. Interesuje motoryzacją. Lubię motoryzację, lubię pooglądać. Jest to coś innego niż tylko dobre samochody. Pooglądać wraki, jak jeżdżą, jak się ścigają. Widać, które samochody są lepsze. Widać, że Honda zawsze konkuruje, jest dobrym samochodem i lubię poogląda jak się ścigają tam, czy udarzają czy jakieś tam koła. To jest coś fajnego, coś innego niż w takim normalnym sporcie samochodowym. Tak, jak najbardziej. No uwielbiamy pooglądać, spędzić jakiś tam czas, podczas. No jest fajnie, fajna zabawa. Towarzystwo też to jest bardzo fajne, jak widzę zawsze jest ogólnie bardzo dobra atmosfera. Słuchaj, widzę, widziałem, że oglądałeś dużym zainteresowaniem te przeróbki w silnikach. Rzeczywiście jak tutaj tak się przyglądasz, to to zaskakują cię pewne rzeczy, jakieś dziwolągi występują.
>> No jest to na pewno dziwne te przeróbki, żeby no tak te chłodnice, które wyciągajłem do góry, żeby podczas wyścigów nie były jako zniszczone jako pierwsze, no i że to funkcjonuje wszystko w inny sposób niż jest normalnie wyprżion przez fabrykę. Tak, tam jakaś każda inna ingerencja w tych samochodach, czy większe koła dołożone, czy w ogóle bieżnik jest zmieniony. No to jest bardzo ciekawe pomysły, które tam dają, czy w środku jest chłodnica zamontowana. No naprawdę pomysły tu są bardzo ciekawe tych samochodów przerobionych. Tak. >> Nie ciągnie cię do tego, żeby jednak wsiąść do któregoś z tych Audi i spróbować swoich sił?
>> Powiem szczerze, chciałbym. Może kiedyś w przyszłości na pewno coś spróbuję tak sobie coś wykombinować. No na razie brak czasu, wiadomo, dzieciaki, szkoła, praca, jak na razie sobie muszę to odpuścić, ale może myśl tam w przyszłości coś wykombinuje sobie czy ze znajomym, bo znajomi czasami też jacyś wiem, że przyjeżdżają tutaj na te wyścigi, więc może by się udało razem się zebrać kiedyś. Chętnie spróbuję. >> Na torze w Rak Race nie obowiązują przepisy drogowe, choć na przykład pod prąd jechać nie można. Co więc tam robił radiowóz i policjant? Mówi Dawid. Deputy
Sheryf, zastępca szeryfa, czyli zwykły, można powiedzieć posterunkowy. Tak naprawdę zostałem zaproszony przez organizatora, żeby się tu wystawić. Oczywiście nie brać udziału, bo bym go nie skończył tego wyścigu. I jeździmy, jeździmy tymi pojazdami, my
z kolegami na różne swego rodzaju zloty, akcje charytatywne. Jak zapraszają, to jedziemy, bo czemu by nie. >> Ja rozumiem, że to jest pasja posiadanie takiego samochodu. >> Tak, pasja. też również gdzieś tam zawsze za łebka się chciało przejechać takim autem, mieć takie auto. No tu mamy model Forda Crown Victoria. No najczęściej niestety rozwalany samochód w filmach. No to mamy tak silnik tutaj mamy 46 V8 zakuwany pod
policję o mocy 250 260 koni można to tak mówić i samochód służył w mieście Aperchester. Jest to miasto w Pensylwanii. Później trafił do ochrony gdzieś w okolicach Kali, gdzieś w Kalifornii, w okolicach Santa Clara, gdzie potem trafił do mojego kolegi z Wrocławia, a ja go odkupiłem. Tym samochodem można się poruszać w takim uzbrojeniu, nazwijmy to tutaj jak stoi, ponieważ jest zarejestrowany na żółte tablice rejestracyjne. Można powiedzieć, że na zabytek bądź samochód z kolekcji muzealnie. >> Okej. Ile takie cudo jakby chciał sobie kupić trzeba by zapłacić za sprowadzenie?
>> Y, kwoty są różne tak naprawdę. Tak jak tu stoi z tym oporządzeniem, nazwijmy to, to można liczyć nawet 60 000 zł, a w dobrym stanie golas bez światełek, no to 40 000. To jeszcze przenieśmy się na linię startu i zobaczmy z jakim nastawieniem kierowcy rozpoczynali swoje wyścigi. Skąd się tu wzięliście? Pytamia. >> I co? Jak stres jest przed pierwszym wyścigiem? >> Ja już mam wiele wiele wyścigów przed przed tym. To ja nie mam. >> Jaki cel wygrać? >> Ja mam taką nadzieję. >> Ty stracha nie masz? >> Nie, nie. >> To widzę uśmiechnięte. Tak. Ja widzę, że takie czyściutkie auto, jeszcze nie pobrudzone. Co? Pierwszy raz.
>> Pierwszy raz >> autko. Wiem, że wypożyczalni. >> Słuchaj, to cię skłoniło. To jednak troszkę tych pieniążków trzeba wydać, żeby tutaj się pobawić. >> Prewent urodzinowy. Wouer. >> Kapitalnie. No lepiej być nie mogło. To życzę powodzenia i żebyście dojechali. Słuchaj, dobra, zacznijmy. Tak. Jak masz na imię? Igor. >> Piotr, widzę potężna maszyna. Co to za auto? >> BMW pomieszane sportem. przygotowania. No tutaj widzę naprawdę poważne auto przerobione. Tak, >> tak, tak. Trochę jak laik, ale coś tam pospawałem, coś żeśmy skół powymieniali, wzmocniliśmy troszeczkę zawieszenie i no pierwszy wrak nas trochę zweryfikował wó jakby weekend, ale tydzień mieliśmy, żeby się ogarnąć. Zobaczymy jak będzie.
>> A oglądaliście jakieś filmiki? Czytaliście porady jak to wyglądało, żeby się do tego dobrze przygotować? Wszystko wszystko słuchaj, ile to ma pod maską chodzi? >> 120 jak wyjeżdżało z fabryki. >> Teraz jeszcze więcej. >> Nie no, połowa uciekła. >> Sposób na wygranie >> zachowawczo i szybko. >> I jak zobaczyliśmy i usłyszeliśmy, ściganie się z łąkami też może dać dużo frajdy. Więc co, jedziemy?
[Muzyka] [Aplauz] [Muzyka]


