Na Sportowo | VI Grad Prix Gliwic w Lekkiej Atletyce
150 zawodniczek i zawodników z całej Polski wzięło udział w VI Grad Prix Gliwic w lekkiej atletyce. Rozegrano 12 konkurencji. Były rekordy życiowe, zanotowano też kilka bardzo wartościowym wyników.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] 150 zawodniczek i zawodników z całej Polski wzięło udział szóstym Grand Prix Gliwic w lekkiej atletyce. Rozegrano 12 konkurencji, były rekordy życiowe. Zanotowano też kilka bardzo wartościowych wyników. Wśród kobiet najlepszy rezultat uzyskała Alicja Sielska, która przebiegła 100 m przez płotki w czasie 13,25 sekundy. Wśród mężczyzn wyróżniony został Mateusz Borkowski. Dwukrotny olimpijczyk, reprezentant Polski. Dystans 600 m pokonał w czasie 1 minuta
16 sekund i 0,2 sekundy. Jako pierwsze do rywalizacji przystąpiły zawodniczki w konkurencji trójskoku kobiet. Obsada była bardzo mocna. Między innymi zobaczyliśmy Adriannę Laskowską, aktualną mistrzynię Polski Agnieszkę Bednarek, wicemistrzynie Polski seniorek i Karolinę Młodawską, brązową medalistkę ostatnich mistrzostw Polski seniorek. Adrianna, przyjechałaś tutaj po wygraną. Cel zrealizowany? Tak, gdzieś tam z tyłu głowy był taki plan, wiadomo, ale tak naprawdę nie wiedziałam tutaj, czy w ogóle uda się podium zdobyć. Konkurencja dzisiaj jednak była bardzo mocno obsadzona, bo tutaj jak patrzymy na nazwiska, no to same medalistki mistrzostw Polski to takie aktualne. Rzeczywiście były te emocje na bieżni? Tak, jak najbardziej były.
Natomiast jest to pierwszy konkurs na otwarcie sezonu, także to zawsze jest jedna wielka niewiadoma. Do tego jest bardzo zimno. Nie wiadomo było, czy czy będzie padało, czy nie będzie padało, czy to bieżnia będzie wolniejsza, czy czy będzie okej. Ale na szczęście wszystko się udało i wszystkie zakończyłyśmy ten konkurs w zdrowiu. Z wyniku jesteś zadowolona na tym etapie przygotowań? Tak, nawet bym powiedziała, że jestem zaskoczona, bo na treningach nic nie wskazywało na to, że że będzie aż tak dobrze. Jaki to był wynik i w czym lepsza okazałaś się drywalek? 1355.
No i prawdopodobnie lepsza okazałam się w trójskoku. Ty już chyba nie pierwszy raz w Gliwicach. Tak, to już chyba trzeci. O i teraz właśnie się dowiedziałem, że jestem jednak druga. Masz drugie miejsce, więc gratuluję tego srebrnego medalu, można by tak powiedzieć, bo tutaj kolorów nie ma. No, ale niemniej jednak to prestiżowe zawody Grand Prix Cliwit, dlatego tu przyjeżdżacie. Lubię tu przyjeżdżać. Macie fajne nagrody finansowe. Powiem, że nawet chyba najlepsze w ogóle na na jakimkolwiek mitingu u nas w Polsce. Lubię tu przyjeżdżać, choć dzisiaj naprawdę było słabo, strasznie zimno i tak odczuwalne to było. Ja na przykład po drugim skoku już czułam, że moje mięśnie są tak sztywne, że chyba nic się nie uda dzisiaj zrobić. Ale jeszcze się dogrzałam tam, porozgrzewałam się i jednak udało się skoczyć te 1293.
Chociaż to nie jest mój super rewelacyjny wynik, ale jak na takie warunki to nawet jestem zadowolona, że nic sobie nie zrobiłam. Tym to jest dopiero początek sezonu, więc pewnie też masz jakieś określone cele, rekord życiowy, nie wiem, mistrzostwo Polski zdobyć po raz kolejny. Tak, no mam takie no jednym takim odwiecznym moim marzeniem jest skoczenie 14 m. No zobaczymy, czy to się uda w tym roku. Również mocną obsadę miał bieg na 100 m kobiet, w którym zwyciężyła Jagoda Żukowska. W 2024 roku zawodniczka Lis
Just Team Bielsko-Biała była literką tabel europejskich kategorii U20. Gratuluję zwycięstwa. Czas 1165. Zadowolona? Bardzo. Ja uzyskałam minimum na mistrzostwa Europy do lat 20 Finlandii, także bardzo zadowolona i dumna. To fantastycznie pomogła ta fioletowa bieżnia. Jak najbardziej jagoda, jagodowy kolor, także myślę, że na pewno pomogła. Wszystko pasuje. Natomiast to nie fioletowa bieżnia jednak pomaga, ale przede wszystkim przygotowanie. Dobrze, jesteś już do tego sezonu właśnie gotowa. Myślę, że tak, chociaż warunki są jakie są, także uważam, że staś mnie jeszcze na troszeczkę więcej. Także zobaczymy jak ten sezon się potoczy, ale zapowiada się bardzo dobrze. Ty jaki czas? 1186.
Tak, chyba tak. Zadowolona? No nie jest najgorzej. Nie jest jakoś bardzo dobrze, ale może być. Ty miejs ty jaki czas? 1186. Tak mi tak chyba tak. Zadowolona? No nie jest najgorzej. Nie jest jakoś bardzo dobrze, ale może być. Ty miejsce dzisiaj miejsce drugie 1176.
Czas dobry? No szczerze liczyłam na coś więcej, bo jestem też w ciężkim treningu, natomiast liczyłam, że będzie w granicach mojej życiówki, także dążę do tego, żeby ją jeszcze lepiej i bardziej poprawić. Wiadomo, pierwszy start, pierwsze korty za płoty, natomiast no też są warunki jakie są, ale drugie
miejsce jest, jest czas, jest okej. A jaka to jest ta życiówka? 1155 z tamtego roku. W biegu na 100 mężczyzn wystartowało aż 19 zawodników. Z tego czterech pobiło swoje rekordy życiowe. Z czasem 1052 sekundy zwyciężył Adam Burda, który na mecie o 5 sekundy wyprzedził Artura Łączyckiego. Adam pierwsze miejsce na pewno zadowolony i z lokaty i z nagrody. No i czas też był całkiem chyba przyzwoity. Jak na otwarcie sezonu w takich warunkach jak najbardziej bardzo fajny czas y mimo tych tam chyba sześciu stopni. To bardzo się cieszę. Zawiało nam w plecy, więc trzeba było tylko dobiec do mety i się nie uszkodzić. Konkurencja dziś była mocna.
No była mocna. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że tylu tutaj nas przyjedzie na takim poziomie, więc bardzo fajnie, fajnie otworzyć sezon z takim w takim gronie. Grand Prix Gliwic pierwszy raz tutaj w Gliwicach na tej fioletowej bieżni. Nie, nie. Co roku przyjeżdżamy. Bardzo lubię ten stadion. Fajnie się tutaj szybko biega. Jeżeli są warunki, to można naprawdę bardzo fajny czas pobiec. Jaki cel na ten sezon? Bić
życiówki. Nie wiem, no poprawiać cały czas, dożyć do końca sezonu w zdrowiu i myślę, że będzie wszystko okej. Pięknie. Ty się nazywasz? Rafał Rębisz. Rafał, miejsce trzecie. Zadowolony czy niedosyt, bo trzecia lokata to taka zawsze ostatnia na podium. Myślę, że trzecie to nie nie niedosyt, tylko że
bardziej niedosyt z czasu trochę liczyłem na na nasze przebieganie. No ale yyy jak na początek sezonu, jak na warunki, tak jak kolega wspominał, jest bardzo dobry yyy wynik pomimo wszystko. Młęczycki, Artur, ty tak daleko nie musiałeś jechać, bo z Katowic tak no mocno, mocno dwóch zawodników AZS-u Katowice WF gdzieś na podium. Skąd taka moc? Skąd taka moc? od trenera Kotuły. Tak naprawdę wszystko on jakby nas prowadzi. A fajnie, że jakby w końcu się coś ruszyło, bo bo u mnie w moim przypadku to było tak naprawdę przez parę lat średnio, taka mega lipa nawet.
A no i w sumie tyle. Słuchaj, tutaj w tym Grand Prix Gliit startowali już naprawdę czołowi polscy sprinterzy. Ty tak obserwowałeś to wcześniej, jak te zawody wyglądają, jak ten miting się tutaj odbywa, czy czy tak z marszu? Nie obserwowałem jak najbardziej. Tak naprawdę co roku tutaj już jesteśmy od paru lat. A pamiętam swoje pierwsze zawody tutaj. A no były one bardzo pechowe, bo tak mi się wydaje przynajmniej, że naciągnąłem sobie dwójkę. No i jakoś super tego nie wspominam, ale kolejne lata już były jak najbardziej super. Bieg na 200 m zdominowały zawodniczki CWKS Resowi
Rzeszów. Pierwsza na metę wbiegła Judyta Zwolińska. Jej czas to 24,51 sekundy. Druga była Maja Titinger. Podium uzupełniła lekko atletka klubu Wilhelem Szewczyk Czerwionka Klaudia Chrostek. Zaczniemy od trzeciego miejsca. Ty się nazywasz? Klaudia Chrostek. Klaudia, zadowolona z tej trzeciej lokaty? Tak, zadowolona. Pierwszy start, więc bardzo fajnie. Pogoda nie pomaga. Jest okej. Jodyta Zwolińska, najbardziej chyba dzisiaj zadowolona tutaj zawodniczka, jeśli chodzi o 200 m. Pierwsza lokata nagroda.
A czas? No czas nie jest taki satysfakcjonujący, no ale patrząc na warunki dzisiejsze to myślę, że trzeba na razie spokojnie podejść do tematu. Pierwszy raz w Gilicach, nie? Już trzeci. Poprzednie starty były równie udane? Tak, zawsze tutaj wieje mi, ale raz w plecy, raz w twarz, ale wieje zawsze tutaj, więc takie mam wspomnienia z Gliwicami. No i teraz jeszcze będę miała wspomnienia, że zimny maj mamy. Maja zadowolona? No z miejsca może tak, ale z wyniku nie do końca. No bo jednak brakło do życiówki. Mam na pewno większe ambicje, ale myślę, że muszę być cierpliwa jeszcze, żeby te wyniki przyszły lepsze.
Cel na ten sezon? Chciałabym pobiec poniżej 24 sekund. 400 m to jeden z koronnych dystansów polskich biegaczek. Słynne aniołki Matusińskiego odnosiły największe sukcesy na turniejach międzynarodowych indywidualnie oraz w sztafecie. W Gliwicach na tym dystansie zwyciężyła Natalia Korczuk z klubu KS
AWF Wrocław. Natalia zadowolona? W miarę tak jak na te warunki i początek sezonu to było okej. Jaki był czas? 5495. Rywalizacja trudna nie było okej. No najgorzej to z warunkami, bo jest po prostu strasznie, strasznie zimno. I Patryk zwycięsta 400 m. Wszyscy narzekają na chłodnoty też? Tak. Tak. Jest dzisiaj zdecydowanie bardzo zimno, wietrznie. Brakuje tylko deszczu, ale udaje udaje się biegać nawet jakoś tam w takie treningowe treningowe czasy. Ja ten start traktuję bardzo treningowo i fajnie, fajnie. W
Gliwicach często, często startuje i fajna jest to atmosfera zawodów. 400 m. No niemniej jednak pierwsze miejsce, pierwsze to jest też łącz się to z określoną nagrodą, więc powody chyba do satysfakcji są. Tak. Tak, jak najbardziej. Tutaj ta zdobyta nagroda także cieszy. Słuchaj, to był
twój, no na pewno nie pierwszy start w tym sezonie, ale czy wynik najlepszy? Znaczy indywidualnie był to pierwszy start. Póki co w sumie wynik najlepszy w tym sezonie i zobaczymy, zobaczymy dalej. Następny start na Memoriale Janusza Kosodzińskiego. Miejmy nadzieję, że tam będą o wiele lepsze warunki do dołamania jakiś tam barier
swoich i może jakieś nowe rekordy życiowe. Mocną obsadę miał też bieg na 600 mężczyzny, w którym zwyciężył Mateusz Borkowski, reprezentant Polski, olimpijczyk z Tokio i Paryża. Jego wynik został uznany za najbardziej wartościowy rezultat wśród mężczyzn. Tak, okazało się, że najlepszy czas i najlepsze miejsce 116 tam 02 prawdopodobnie także myślę, że to fajny wynik tym bardziej taką pogodę jak dzisiaj dobrze nie padało, bo patrzyliśmy po drodze to miało opadać, także trzeba grać co jest. Skąd taka moc u ciebie dzisiaj? Słucham, przepraszam, taka moc skąd u ciebie dzisiaj taka moc? No pracowałem, no to ciężko przez całe całe przygotowania.
Fajny, fajny pierwszy start 116, także to jest fajny pry przed kolejnym startem, który już jest piątek dla kusocińskiego. Także zobaczymy jaki cel na ten sezon. No na pewno chciałbym złamać 144. To jest bardzo ambitnie, ale wierzę w to, że stać mnie na to. Tak jak mówiłem wcześniej troszeczkę na to pracowałem, także dzisiaj taka mała cegiełka, bo to mi pokazuje, że jestem na dobrej drodze. Kolejną gwiazdą Grand Prix Gliwic była Daria Zabawska. Aktualna mistrzyni Polski w rzucie dyskiem osiągnęła rezultat [Muzyka] 6131 m. To jej najlepszy wynik w tym roku. Daria Zabawska znowu w Gliwicach.
Daria, widzimy się już chyba po raz szósty czy piąty, bo bo ja już nie liczę. Możliwe. Tak. Bardzo lubię Gliwice, więc chętnie tu wracam. Za każdym razem, kiedy tu jesteś, to chyba wygrywasz z tego co powięam. Możliwe. No chyba mi się nie zdarzyło przegrać. Daria Gliwice oczywiście to fajne miasto, no ale ty tutaj nie przyjeżdżasz po to, żeby podziwiać, tylko po to, żeby osiągać konkretne rezultaty. Więc jak dzisiaj było? Dzisiaj było okej. Jak widzimy wszyscy i wszyscy wiemy, jest bardzo zimno, więc tym bardziej się cieszę, że w tych warunkach jestem metr od życiówki. To jest dobry prognostyk. To jest mój drugi start w tym sezonie, więc bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że będzie wyszła y do przodu. Y tak, mam nadzieję, że początek mamy dopiero we wrześniu dużo [Muzyka]
czasu. Czy moc? Ja skromnie powiem, że to nie jest jeszcze szczyt moich możliwości obecnych. Szukam tego dobrego rzutu. Jak na razie na to mnie stać. Mam nadzieję, że jeszcze będę dokładać. Dzisiaj wiało, tak, ale kręcił ten wiatr. Niestety nie było takich stałych podmłuchów. Tego mi brakowało, ale to no nie mamy na to wpływu, więc cieszę się z tego, co jest. Speaker, speaker wyczytuje już najlepszych nagrodzonych. Liczysz na to, że będziesz w tej trójce? O, jesteś. No zdziwiłabym się bardzo, jakbym nie była, ale bardzo mi miło, że że jestem w tej trójce. Jesteś więc kolejna więc nagroda. No ale dla ciebie chyba najważniejsze jednak są starty w tym roku, a będą bardzo poważne. Oczywiście i drużynowe Mistrzostwa Europy to jest pierwszy szczyt formy, który planujemy w Madrycie chcę jak najwięcej zdobyć
punktów dla Polski. To jest bardzo ważne dla mnie zadanie i dla trenera. A później mistrzostwa świata. Mam nadzieję, że że uda mi się tam w końcu pokazać to, na co rzeczywiście jestem przygotowana. Organizatorem tych zawodów była sekcja lekkoatletyczna Piasta Gliwice, a poprowadzili je trenerzy Mirosława Amatusz, Adam Śniegurski i Józef Ramus. Rolę dyrektora mitingu pełnił Wojciech Rutyna, a medale wręczał między innymi prezes GKS Piast
Gliwice Andrzej Krycz. [Muzyka] teren [Muzyka]


