Na Sportowo | Summer Arena - siatkówka plażowa

6 sierpnia 2025 · 14:15 · Obejrzyj na YouTube

Siatkówka plażowa, jak sama nazwa sugeruje kojarzy nam się ze słońcem i plażą, ale jak wiemy choćby z relacji w Telewizji Imperium można w plażówkę pograć wszędzie tam, gdzie jest trochę piasku i siatka i właśnie w ramach Summer Arena, wydarzenia, które odbywa się co roku w PreZero Arena, już po raz kolejny rozegrano turniej siatkówki plażowej. Jednym z weteranów tej dyscypliny jest Jarosław, który przyznaje, ze to był dobry czas i miejsce by rozegrać takie zawody

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Siatkówka plażowa, jak sama nazwa wskazuje, kojarzy nam się ze słońcem i plażą, ale jak wiemy, choćby z relacji w telewizji Imperium. Można w plażówkę pograć wszędzie tam, gdzie jest trochę piasku i siatka. I właśnie w ramach Summer Arena, wydarzenia, które odbywa się co roku w Priero Arena już po raz kolejny rozegrano turniej siatkówki plażowej. Jednym z weteranów tej dyscypliny jest Jarosław, który przyznaje, że to był dobry czas i miejsce, by rozegrać takie zawody. >> Tak jak pan wspomniał, fajne miejsce, dobry klimat, ładna pogoda, spędzamy czas aktywnie, nie? Raczej to jest forma zabawy gdzieś tam dla nas między sezonem halowym. Staramy się też na piasku odbijać ile się da. Raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale póki co

bawimy się. >> Jarek nie tylko gra, ale jest też trenerem i ma swój klub. Gdzie więc można uczyć się gry w plażówkę pod jego okiem? >> Ja prowadzę klub w Bobrownikach UKS Wolle Team Bobrowniki. Mamy tam kilka grup, dwie seniorskie, trzecioligowe, sporo młodzieżowych. Jesteśmy właśnie po przyjeździe z mistrzostw Polski y w Kołobrzegu w siatkówce plażowej. Tam udało nam się zdobyć złoty medal mistrzostw Polski w kategorii U12. E, no

i tak prowadzimy już 4 i pó roku klub. No i działamy cały czas. >> Choć imprezy sportowe organizowane w ramach Summer Arena nie są punktowanymi zawodami, to jednak sportowej rywalizacji nie może zabraknąć. >> Wiadomo, że nutka rywalizacji zawsze jest czymś dobrym. Chęć wygrania. M tak

praktycznie co weekend gdzieś jeździmy po po Śląsku, po po Polsce na jakichś turniejach. E akurat tak się trafiło dzisiaj, że tutaj jest y na arenie ten turniej. >> Ania i Wojtek to gliwiczanie. Na ten turniej nie musieli więc daleko jechać. A jak to się stało, że zaczęli razem grać? >> Oj, my w zasadzie z Wojtkiem znamy się już dobrych 15 lat. Myślę, głównie gramy w sumie razem w ligach amatorskich na hali, więc w zwykłą siatkówkę. Natomiast

w tym okresie letnim troszkę bawimy się też na piasku dosłownie amatorsko. >> Wojtek, ale to jednak żeby na piasku powalczyć to trzeba troszeczkę mieć sił, kondycji. Jak to jest u ciebie z tym, bo narzekałeś tu przed chwileczką w rozmowie ze mną? >> Tak, narzekałem, bo to już nie jest ten wiek, że można było biegać przez cały dzień aż do jak już się robiło ciemno, to można było grać. No teraz niestety już jest to zdecydowanie gorzej. No ale coś trzeba robić, trzeba się ruszać, żeby jednak jakaś ta forma była, żeby powiedzmy jakaś ta krzepa była, więc jakoś nam się udaje grać.

>> A jak ocenicie dzisiejsze, nie wiem, przygotowanie, boisko, piasek, pogodę? >> A na początku były pewne przygody, jeśli chodzi o przygotowanie samego boiska w związku ze słupkiem, ale na szczęście służby bardzo szybko zareagowały i naprawiły wszystko. Tak, że teraz wygląda to bardzo profesjonalnie. Piasek jak zwykle bardzo grząski. No a drużyny jak zwykle w tym turnieju na bardzo wysokim poziomie. >> Karolina i Dawid są z różnych miast, ale nie przeszkadza im, aby razem grać na takich turniejach. Poznajmy ich bliżej. >> No zaczęło się jakiś czas temu. Wiadomo, przez wspólnych znajomych znaleźliśmy

możliwość, żeby grać razem. No i jakoś tak gramy już drugi sezon ze sobą, sezon, >> także znajdujemy czas, żeby grać wspólnie. Skoro drugi sezon, to znaczy, że jednak coś sportowo zaiskrzyło. Tak, >> tak, zdecydowanie. Wydaje mi się, że to co nas łączy to wola walki i ambicja. No i to, że jednak lubimy spędzać aktywnie czas. >> A powiedz mi, dzisiejszy taki turniej Arena, tu niedawno reprezentacja Polski grała, to jest taka troszeczkę nobilitacja, że możecie tutaj dzisiaj wystąpić, pobawić się w tą siatkówkę? >> No tak, okoliczności mamy bardzo fajne, bo to koło tego budynku grać, no to jest coś, coś fajnego, nie? Szkoda, że tylko jest jedno boisko. Jakby były dwa boiska, to by sprawniejsze ten turniej.

Ale ale bardzo fajnie. Bardzo fajnie tu jest. >> Dlaczego piasek, a nie parkiet? >> Znaczy się ogólnie na hali też gramy, więc to nie jest, że tylko piasek, ale teraz jest taki sezon plażowy, że lubimy w piasku, nie? Na dworze lepiej się gra niż niż pocić się na hali, nie? >> Mi się kojarzy jednak siatkówka plażowa z plażą nad Bałtykiem. A a tobie też tak? Czy może to nie do końca jest? >> Jednak nie do końca. mi się bardziej kojarzy z latami szkolnymi, ponieważ tam się zaczęła moja przygoda. Akurat nie miałam możliwości grać jeszcze nad Bałtykiem, także akurat moje skojarzenia są tutaj na Śląsku.

>> To powiedz coś o tej przygodzie z siatkówką takiej już tej parkietowej. >> Jeśli chodzi o mnie, to jednak cały czas jest na takim poziomie amatorskim. Gdzieś tam zaczęło się w młodych latach w szkole. Y nie miałem możliwości nigdy grać w żadnej lidze, natomiast yyy często jednak jest okazja, żeby pograć. Yyy, no i teraz biorę udział w takich turniejach amatorskich yyy tutaj razem z kolegą yyy, który z kolei gra w lidze w na hali. >> Tak, to jest liga na hali, ale to jest cały czas amatorska liga. To nie jest nic zawodowego, więc więc na hali gramy sobie w rybnickiej lidze, yyy w drugiej lidze, no i przyjemnie spędzamy piątki zazwyczaj, a teraz mamy akurat przerwę, więc to jest taki najlepszy okres, żeby właśnie nie nie rezygnować z siatkówki, tylko aktywnie jeszcze jakoś spędzać czas na dworze, nie? Widząc po waszych

sylwetkach, to śmiem twierdzić, że siatkówka pozwala jednak otrzymać nie tylko formę, ale także dobrą aparycję. Tak to u was jest. >> No brzuszek już tam leki się pojawia w tym wieku, ale ale no na pewno nie na pewno pomaga nie utrzymać jakąś tam formę, nie? >> U mnie też. Natomiast ja lubię łączyć różne aktywności i i bieganie i rower i czasami siłownia. No ale jednak serce pozostaje dla siatkówki zawsze. >> Justyna i Gabriel na ten turniej przyjechali z Pszczyny. Mieli apetyty, aby wygrać te zawody. A jak im poszło? >> Powiedziałbym, że trochę nie po naszej myśli, aczkolwiek dalej idziemy do przodu, dalej się trzymamy, będziemy mierzyć w najwyższe cele, jak co turniej. W takich turniejach plażowych, można powiedzieć amatorskich, co jest największym wyzwaniem?

>> Wydaje mi się, że chęć gry, ale także i warunki atmosferyczne, ponieważ jak na przykład pada deszcz albo jest 30 stopni i pełne słońca, no to jednak trzeba przezwyciężyć własne możliwości. Justyna i Gabriel na co dzień grają siatkówkę halową. Co więc daje im plażówka? >> No granie na hali tak naprawdę to jest no ciężka robota, którą wykonujemy przez rok. Plażówkę raczej traktujemy jaką taką zabawę wakacyjną w sezonie, żeby dalej gdzieś tam się poruszać, trochę pograć, trochę fanów z tego poczerpać. Bardziej traktujemy to jako zabawę. Jak coś się uda wygrać, to fajnie.

Aczkolwiek docelowo siatkówka halowa jest naszym głównym sportem. >> Dokładnie. Ja tak samo uważam, że jednak siatkówka halowa nam towarzyszy dłużej niż ta siatkówka plażowa, więc po prostu tak dla zabawy. Siatkówkę plażową gra się w parach. Ten margines błędu jest więc bardzo mały, jak komuś coś nie wyjdzie. Jak sobie z takimi sytuacjami radzą Justyna i Gabriel? >> My jesteśmy zawsze idealni. Zawsze jesteśmy idealną parą. Aczkolwiek za iskrzy na boisku. >> Ty masz podobne zdanie? Tak myślę, że jednak jak wkracza się ta fala błędów, no to człowiek różnie reaguje, aczykolwiek jest dobrze. Urszula i Karol natomiast poznali się na parkiecie, co ich skłoniło by zacząć grać na piasku.

>> Po prostu poznaliśmy się w pewnym momencie na hali i stwierdziliśmy, że lubimy sobie pograć plażówkę. yyy stwierdziliśmy, że bawi nas granie w mieszanej parze i stwierdziliśmy, że można spróbować, pobawić się, do fajnie spędzić czas. Jest to fajna przerwa od sezonu halowego, więc jak najbardziej to jest taka aktywna forma spędzania czasu. >> Podobno gra na piasku tak mocno wciąga, że z niecierpliwością czeka się na rozpoczęcie kolejnego sezonu. Czy to prawda? >> Tak, myślę, że tak. Jak najbardziej każde wakacje. W tym roku także było to w zimie, ponieważ tutaj niedaleko mamy kryte boiska, więc każdy moment gdzieś tam człowiek wyrywa się na ten piach.

Jest to inny rodzaj biegania po boisku, zwłaszcza, że oboje gramy na pozycji libero na co dzień, więc tutaj mamy szansę, żeby gdzieś tam mocniej pokazać te nasze umiejętności w obronie. Hala Prizero Arena gościła już najlepsze drużyny siatkarskie z Europy, w tym reprezentację Polski, która niedawno wygrała Ligę Narodów. Czy granie u jej

podnóża to taki dodatkowy smaczek i motywacja? >> No myślę, że tak. Jak najbardziej. Lokalizacja fajna, tylko mógłby być trochę bardziej rozpropagowany ten turniej, bo myślę, że małe grono jednak osiem par na taką imprezę. patrząc na to, że w koszykówkę są dwa dni, przez dwa dni jest impreza, co tutaj myślę, że też jest potencjał na to, tym bardziej, że są dwa boiska obok na Politechnice Śląskiej, żeby zrobić ten turniej na większą skalę po prostu. >> Jest więc apel do organizatorów. A czy Urszula i Karol są usatysfakcjonowani z tego, jak im poszło?

>> Tak, jak najbardziej. My zawsze korzystamy, wyciągamy jakieś plusy z każdego grania. Lubimy też ze sobą pograć, bo się >> zawsze trzeba szukać pozytywu. >> Dogadujemy na boisku, więc nie ma co patrzeć, że gdzieś tam odpadliśmy, ale odpadliśmy z fajnymi parami, więc życzymy tylko powodzenia w dalszych rozgrywkach osobom, które zostały w grze. >> Wiktoria i Artur to kolejna para, która wzięła udział w tym turnieju. Jak wysoko zawiesili sobie poprzeczkę? >> Ogólnie tak, gramy w siatkówkę plaą stricte tak hobbistycznie. Y, na co dzień poza sezonem plażowym

gramy już tak powiedzmy półamatorsko y w siatkówkę halową na hali. Ja w trzeciej lidze Śląsk trzeciej lidze Wiktoria w drugiej. Do plaży podchodzimy tricte >> zabawowo. >> To jest nasz tutaj turniej drugi. Już w zeszłym roku udało nam się zająć drugie miejsce. W tym roku liczymy na >> na wyższe >> na na na na wyższy wynik. Zobaczymy. Pogoda sprzyja. Jest dobre warunki są. Jest w miarę ciepło, nie ma wiatru, co często przeszkadza przy graniu. Fajna atmosfera, >> słońce też nie świeci prosto w oczy, więc jest dla nas dużo łatwiej. >> A powiedz, jak to się stało, żeście się zrobili turniejową parą?

>> W przypadku tak naprawdę ten przypadek wygląda. >> I bo jestem też sędzią. Byłam raz na turnieju mini siatkówki i kolega powiedział, że wypadła im jedna dziewczyna do grania. Przyjechałam pograć. No i tak już zostaliśmy. >> Tak. I to jest w sumie nasz trzeci sezon razem. >> Trzeci se >> y i co roku staramy się podpisywać na

nowo kontrakt, przedłużać umowę >> rogalem. >> Tak także staramy się bardzo wspierać na boisku. >> Znamy swoje znamy swoje niedoskonałości. Także jak jak gramy źle to gramy źle obydwoje. Jak gramy dobrze to gramy obnie przede wszystkim. >> Siatkówka w ogóle tak to jest tylko przygoda, czy też może by miał być sposób na życie? U was jak to wyglądało? Y, no jak wiemy siatkówka nie jest zbyt dobrze opłacanym sportem w ogólnie na

świecie, także tutaj niestety, niestety jest to jedynie takie hobby na poziomie trzeciej ligi. Jest to stricte, powiedzmy, ja to tak mówię jak ustandaryzowana amatorska liga. Ja głównie gram w siatkówkę przede wszystkim dla przyjemności, ale z drugiej strony też żeby mieć taką powiedzmy stabilną sytuację jeśli chodzi o ruch, bo wiem, że może gdyby nie te treningi dwa razy, trzy razy w tygodniu, to nie nie zmotywowałbym się, żeby tak często się ruszać. Nie wiem jak u ciebie, Wiktoria. Y, generalnie myślałam, że to zawsze będzie tak for fun, a wyszło, że udało nam się parę lat temu awansować do drugiej ligi i już od tego czasu właśnie po tych drugich ligach gdzieś tam sobie gram, więc jest to też fajny dodatek do wypłaty.

Utrzymać się z tego nie da, ale na waciki wystarczy. A, a jak to jest w tych mikstach tutaj na boisku? Bo to chyba czasami iskrzy, czasami czasami się nie wiem gniewacie się na siebie, czy zawsze jest tak idealnie jak >> No my jesteśmy taką specyficzną parą, że [Muzyka] >> nie kłócimy się już już już też w miarę w miarę trochę doświadczenia życiowego mamy, bo to też też dużo dużo dużo

pomaga. Także my jesteśmy z tych par, które się bardziej wspierają niż niż niż wymagają od siebie czegoś niemożliwego. Na przykład, że właśnie wiemy, że nie robimy tego profesjonalnie i grywamy sobie raz w tygodniu i nie jest to sytuacja na śmierć i życie, więc jak wpadają piłki niemożliwe, to wychodzimy z założenia, że trudno i sobie gramy dalej, a nie denerwujemy się na siebie. Wiktoria i ty macie takie marzenie, żeby, nie wiem, zagrać sobie chociaż amatorsko na Cocohabana w Brazylii gdzieś tak na plaży. >> Nie wiem, czy moje płuca by to wytrzymały.

>> To siatkówka plażowa niestety jest bardzo wymagającym sportem, także dzisiejsza temperatura jest fajna, jest trochę wilgotno, więc też to siada troszkę na kondycję, ale no my zdecydowanie jesteśmy też z tych par, które >> lubią grać w deszczu. >> Lubią grać bardziej w deszczu niż w pełnym słońcu, bo jednak to kardio nie jest naszą mocną stroną. Tak. Tak >> jak zobaczyliśmy i usłyszeliśmy taki turniej i taka forma spędzenia soboty to fajna sprawa a my zachęcamy do wspólnej zabawy w ramach Summer Arena będą rozbrzmiewać tam latynowskie rytm początek imprezy piątek godzina 19:00 a sobota godzina 20

[Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo