Na Sportowo - „Chodzę, bo lubię” 🚶‍♀️🚶‍♂️ – aktywnie i z uśmiechem po gliwickich trasach!

30 kwietnia 2025 · 10:08 · Obejrzyj na YouTube

W Gliwicach znów było sportowo, radośnie i na świeżym powietrzu! 🌞 W ramach ogólnopolskiej akcji „Chodzę, bo lubię”, mieszkańcy ruszyli na trasy nordic walking i joggingu 🏃‍♀️🦯, pokazując, że ruch to nie obowiązek, a przyjemność 💚 Grzesiek Muzia 🎙️ sprawdza, dlaczego właśnie marsz i lekki bieg przyciągają ludzi w każdym wieku 👵👶 – i jak niewiele potrzeba, by zadbać o zdrowie 🫀, kondycję 💪 i dobry humor 😁 Bez presji, bez rywalizacji – po prostu dla siebie.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Park kultury i Wypoczynku to las komunalny o charakterze naturalnym w Gliwicach położony na terenie dzielnicy Zatorze. W parku znajduje się wiele ścieżek czy miejsc, w których można uprawiać biegi, jazdę na rowerze czy slow jogging, ale chyba najbardziej popularne jest chodzenie z kijkami. Miłośników Nordic Walking spotkamy tam w zasadzie o każdej porze dnia 7 dni w tygodniu. Jedną z największych grup połączył projekt Chodzę bo lubię. To nie tylko jednak aktywność fizyczna, ale też okazja do poznania nowych ludzi i zabawy. Podczas ostatniego spotkania panie przebrały się za zajączki, bo przecież w lesie nie może ich zabraknąć. Poznajmy więc uczestników. Iwona opowie nam jak zaczęła się jej przygoda z Nordic Walking. Przygodę z kijami rozpoczęłam kilka lat temu. Chodzę po górach z mężem

z kijkami trekingowymi i natomiast do grupy dołączyłam rok temu i zdecydowałam się na Nordic Walking, bo to też jest świetna przygoda. Powiedz coś o tych górach. Jakie to są wyprawy? Dalekie, bliskie? Nie bliskie, bliskie. Tak średnio, powiedzmy raz na dwa tygodnie wyjeżdżamy sobie, tak, ale to jest tylko jednodniowa wycieczka, także nic dalekiego. Sporo starszych osób właśnie kręci się czy po górach, czy tutaj po parkach z nami, tak chodząc, biegając niż młodzieży. Ewę natomiast zapytaliśmy jak długo już chodzi z kijkami. Znaczy tak, z kijkami może wcześniej, bo z łóżkami to dzisiaj. Regularnie od dwóch lat. Chodzę

w dwóch grupach. W środowej z Julitą i w poniedziałkowej z Magdą. Także bardzo dobrze się czuję. Lubię to robić. Czasami jeździmy na zawody, zdobywamy medale, także super. Mamy team. Nordic Walking uznawany jest za taką formę aktywności, która pozwala zarówno się zmęczyć, jak i poprawić samopoczucie. Czy rzeczywiście tak to działa? Tak, za bardzo się wysilać, ale

techniką nordikową, to niestety yyy uruchamia się też górne partie, więc prawidłowe chodzenie yyy zmęczy. Też zmęczy, nie? A ty obserwujesz poprawę samopoczucia i fizycznego i takiego psychologicznego przez te wyprawy kijkowe? Yyy, tak, tylko że ja potrzebuję tak więcej się zmęczyć niż grupa, bym powiedziała. Ja raczej takie większe tempo preferuję, no ale, ale chodzę z grupą, więc yyy wykazuję się na

zawodach. O, aktywność fizyczna to jedno, ale to też chyba motywacja do oderwania się od fotela i zawiązania nowych znajomości, nie? No to jest bardzo wskazane i bardzo potrzebne, prawda? Wcześniej człowiek nie miał tyle czasu, bo były małe dzieci. Teraz możemy postawić na siebie. U ciebie? Tak, u mnie jest to samo. To samo. Więc yyy ja myślę, że więcej starszych osób chodzi niż młodszych. Nawet jadąc gdzieś

obserwuję u mnie po osiedlu, że osoby samotne sobie chodzą. Także to jest naprawdę bardzo rozpowszechniona dyscyplina. Nie tylko nie każdy jest w stanie dotrzeć akurat tutaj, prawda, na te zajęcia zorganizowane. Poznajmy teraz olej. Posłuchajmy, co dla niej znaczy określenie chodzę, bo lubię. Chodzę, bo lubię to jest mój pierwszy projekt, w którym uczestniczę od początku, czyli od zeszłego roku. Od pierwszego spotkania jestem na każdym, także nie ominęłam ani jednego spotkania. Y, bawimy się tutaj właśnie

kijkami, spotykamy razem. Mamy przyjemność właśnie poznania prawidłowej techniki. Jest miło, sympatycznie, a przy okazji piękny krajobraz tutaj tego parku. A dlaczego kijki, a nie inna forma aktywności? Bo każdy może. Tutaj nie ma ograniczeń wiekowych, nie ma jakiś tam specjalnych przeciwwskazań. Każdy może wyjść i sobie jak to się mówi

spróbować zaprezentować się jak to się mówi w chodzeniu. Nie wiem co jeszcze. Jak to się stało, że Joasia dołączyła do tej grupy? No właśnie rok temu przez przypadek, bo zobaczyłam ogłoszenie na Facebooku, a jeżeli chodzi o kijki, no to ja już chodzę tak gdzieś nawet prawie 10 lat tylko sama, więc stwierdziłam, że warto może wziąć udział, jeszcze się czegoś nauczyć, douzyć, poprawić technikę. No i przede wszystkim w grupie też czasami jest tak raźnie, nie? Można kogoś poznać, można fajnie spędzić czas po prostu, nie? Ten udział tu, że jesteśmy co tydzień to gdzieś właśnie też motywuje, że poza tymi środowymi spotkaniami chodzę też chętnie chyba nawet potem sama, nie? Bo systematycznie

nam wchodzi w krew. Ola i Joasia przyznają, że to również okazja by po prostu wyrwać się z domu. Też oczywiście zapominamy co jest z tyłu, a myślimy o tych swoich endorfinach, o jakimś rozluźnieniu, o relaksie i przy okazji nauczymy się prawidłowi. Poza tym wiesz, jak się też chodzi samemu, no to się chodzi samemu. Ewentualnie jakaś muzyka. Jak siedzi w grupie, to my tak się czasami śmiejemy, że to jest też taki nasz rodzaj psychoterapii, bo się po prostu można wygadać do siebie, nie? Maryla to kolejna fanka chodzenia z kijkami. Koleżanka mnie zaprosiła, przyciągnęła, zachęciła. Ona przestała chodzić, ja zostałam. Co ci to daje?

Jakbyś tego powiedziała. Ruch to co czego brakuje na co dzień, a ruch to zdrowie, uśmiech, fajne towarzystwo, także same pozytywy. A jakie w ocenie Maryli są największe zalety tych wspólnych wypadów? No prawie rok chodzę, także no niewątpliwie, bo to jest motywacja po prostu, żeby po pracy ruszyć z domu z kanapy godzinkę, półtorej godziny, poświęcić czas na ruch, na rozmowę, na śmiech i same endorfiny to jest dla

każdego chodzić każdy umie. Julita nauczyła techniki jak posługiwać się, chwyt, jaki krok i ktoś robi lepiej, ktoś robi gorzej. Nie zwracamy na to specjalnie uwagi. Byle, byle był wspólny ruch. Dla Iwony i Jarka natomiast to okazja, by wspólnie w ciekawy i aktywny sposób spędzić popołudnie. Żona mnie zmobilizowała. Ona wcześniej się zapisała, zaczęła tutaj chodzić. No i no po prostu tak chciałem jej dorównać

i z nią razem spędzać czas. Znaczy tutaj jestem akurat drugi raz, ale chodzimy też częściej. Bierzemy udział w zawodach takich różnych. Byliśmy ostatnio teraz w Prudniku na mistrzostwach, to były mistrzostwa Polski w półmaratonie górskim Nording. Z tym,

że myśmy brali udział w rajdzie, nie w tym półmaratonie, ale w rajdzie. 5 km przeszliśmy. 5 km. No to fantastycznie. To znaczy, że te kijki mogą dać twoim zdaniem naprawdę poprawić kondycję. takiego dać poweraż. Tak, oczywiście należy należy się ruszyć z kanapy i po

prostu zacząć zacząć coś robić. Można jeździć na rowerze, można biegać, można a można też chodzić y z kijkami. Okazuje się, że Jarosław zaczął chodzić tak trochę przez przypadek. No mąż mnie woził na różne właśnie zawody, no i zawsze tylko mi towarzyszył. Mówię: "To szkoda czasu, no chodź też możesz spróbować". No i tak zaczął próbować, próbować. No i teraz już chodzimy razem. Jak przyznaje Iwona, to też kolejny ważny temat, który można poruszyć na przykład przy kolacji. Oczywiście, oczywiście. No po takich, po takich zawodach mamy burzę mózgu w domu, nie?

Co poprawić, co, co było lepsze, co nam dobrze wyszło. Także jest temat do rozmów wieczornych. Jak byś poleciła innym kijki, a szczególnie z Julitą? No i ona jest niesamowita, zaraża optymizmem, jest mega wesołą, fajną osobą. No a trzeba chodzić, trzeba trzeba się ruszać, nie siedzieć w domu i i się zamartwiać. To teraz poznajmy dwie

Agnieszki, które razem chodzą z kijkami. No oczywiście, oczywiście z polecenia. Koleżanka mnie zachęciła. W zeszłym roku rozpoczęłam i tak zostałam już do tej pory. Rok minęło. No to co w tym roku udało się coś zrealizować? Jakieś plany, cele tutaj, nie wiem, poprawić kondycję? No oczywiście kondycja jest poprawiona. Udział w jakiś biegach, marszach takich charytatywnych również był, więc tylko na plus nie wyobrażam sobie tygodnia bez takiego treningu. To wciąga jak najbardziej. Ciebie też to tak wciągło? Tak, jak najbardziej. Ja w zeszłym roku też zaczęłam w marcu, no i chodzę do teraz. W grupie chyba jest raźniej niż samemu mimo wszystko. Tak, jak najbardziej. Ja tu przyszłam w sumie nie z polecenia, znalazłam gdzieś tam informacje na stronie na Facebooku i tak spróbowałam, zaczęłam i spodobało mi

się. Dziewczyny są super, także nic dodać, nic ująć. Najlepsze zajęcia na jakie chodziłam. W takim razie pozostaje nam tylko dołączyć, bo w zdrowym ciele zdrowy duch. Można to zrobić w każdej chwili. Zajęcia są darmowe. Grupa chodzi w każdą środę bez względu na pogodę między godziną 18:00 a 19:00.

Bravo [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo