Na Sportowo | 80 Lat GKS Piast Gliwice

4 lipca 2025 · 15:18 · Obejrzyj na YouTube

18 czerwca 1945 roku grupa działaczy i sportowców, którzy przybyli do Gliwic ze Lwowa, a także innych miast z kresów wschodnich założyła Klub Sportowy Piast Gliwice. Od tamtej pory minęło 80 lat. Na przestrzeni czasu klub zmieniał się, przeżywał wzloty i upadki, ale przetrwał i dziś ma się dobrze. W tym jubileuszowym roku z tej okazji odbywa się cykl imprez pod szyldem 80 lat Piasta Gliwice. Kulminacja miała miejsce w ostatni weekend, a co się wydarzyło nie tylko w tych dniach, ale w ostatnich 10 miesiącach, dowiecie się w tym programie.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] 18 czerwca 1945 roku grupa działaczy i sportowców, którzy przybyli do Gliwic ze Lwowa, a także innych miast z Kresów Wschodnich założyła klub sportowy Pias Gliwice. Od tamtej pory minęło 80 lat. Na przestrzeni czasu klub zmieniał się, przeżywał zloty i upadki, ale przetrwał i dziś ma się dobrze. W tym jubileuszowym roku z tej okazji odbywa się cykl imprez pod szyldem 80 lat Piasta Gliwice. Kulminacja miała miejsce w ostatni weekend, a co się wydarzyło nie tylko w tych dniach, ale w ostatnich 10 miesiącach mówi Andrzej Kyrcz, prezes stowarzyszenia GKS Piast.

Ja powiem tak, warto pracować. To jest takie nasze number one. Z drugiej strony udało nam się wprowadzić modę na Piastach. Piast jest marką rozpoznawalną. Piast ma przeogromne sukcesy. W każdej sekcji następują po prostu no zwycięstwa. Po prostu duma nas wszystkich ogarnia, ale my to robimy zespołowo. Ja jestem jednym z członków zespołu. Bez tego zespołu starannie dobranego nie byłoby dzisiaj po prostu takich sukcesów. Udaje nam się i myślę, że to jest dobry prognostyk, bo wiele planów przed nami, bo dla sekcji dziewcząt

piłki nożnej. Bardzo dobra współpraca z Piastem SA, y, z prezesem Lewińskim, ale tutaj muszę powiedzieć, że miasto nas bardzo wspiera. Staliśmy się zauważalni, a przez to, że jesteśmy zauważalni, miasto też widzi jak ogromne sukcesy na 80lecie, bo przypominam, że 18 mamy

równo 80 lat, jak powstał Piast Gliwice. Także chcę tutaj z tej strony wszystkim podziękować na Matach, na arenach lekkoatletycznych, na boiska bców piłkarskich. Dziękuję bardzo, prawda? I zapraszam do tego, żebyście wszyscy byli z nami z Piastem Gliwic. 80 lat, piękny

wiek i z tej też okazji wiele wydarzeń w ten ostatni weekend. Trzeba było się rozerwać, żeby wszędzie być. Tak, tak jest gonitwa od wczoraj. Wczoraj turniej piłki nożnej chłopięcej Piastuś Hub czwarta edycja. Wczoraj turniej szermierczy, dzisiaj prawda turniej szermercy kontynuacja Piastuś prawda dziewczyny turniej piłkarski. Dzisiaj o godzinie 16:00 arena lekkoatletyczne lekkoatletyczna turniej Sęka. Ponad

prawie 500 zawodników prawda w kilkunastu dyscyplinach. No po prostu się dzieje, ale taki był nasz zamiar uderzyć 80lecie na wszystkich po prostu arenach i to się dzieje i myślę, że z dużym sukcesem. Końcówka sezonu była bardzo udana dla sekcji szermierczej. Na mistrzostwach Polski seniorów indywidualnie Damian Michalak zdobył srebrny medal, a Mateusz Nycz brązowy. Natomiast po 18 latach przerwy drużyna Piasta po raz ósmy w historii sięgnęła po złoty medal mistrzostw Polski. Starszym kolegom pozazdrościła młodzież. Na mistrzostwach Polski młodzików w turnieju indywidualnym Hania Szczurowska wywalczyła złoto, a Alicja Świt Brąz.

Natomiast Piast Jed Gliwice walczący w składzie Hanna Szczurowska, Alicja Świt, Zuzanna Nogaj i Maria Szydłowska sięgnęła po tytuł mistrzowski. Ze mną jest pierwsza drużyna mistrzynie Polski młodzików Anno Domini 2025. A ze mną jest Marysia Szydłowska chyba najbardziej zadowolona. Czy to jest jakby uwieńczenie twojej przygody z szermierką? No tak, na pewno. Bardzo się cieszę z tego, ale myślę, że to jest zasługa po prostu całej drużyny. No końcowy etap najbardziej. Myślę, że to była taka najważniejsza walka przede wszystkim, ale bardzo się cieszyłyśmy, że dziewczyny też z drugiej drużyny doszły do finału.

No i zdobyłyśmy te złoto i srebro. No Kia Szczurowska, no to, że zdobędziesz złoty medal to było na 99% pewne. To, że zdobędziecie w drużynie też było dużo prawdopodobnie, ale to, że zmierzycie się w finale z Piastem 2, no to chyba już była niespodzianka. No była to dość spora niespodzianka, ale dziewczyny już od samego początku bardzo dobrze walczyły. Też wyeliminowały nawet dwie dosyć mocne drużyny, które gdzieś tam mogłyby nam później przeszkodzić i w sumie fajnie, że im też udało się wejść do tego finału. Hania, takie siostrzane w zasadzie pojedynki są chyba trudniejsze, bo znacie się dobrze, trenujecie gdzieś tam na co dzień, patrzycie sobie w oczy i co wtedy? Znaczy tak trudniejsze przez to, że się walczy jednak z dziewczynami z klubu, ale na przykład osobiście dla mnie tak walkowo było no można

powiedzieć, że łatwiej, bo przez to, że walczę z dziewczynami na treningach, to nie miałam takiego jakby zaskoczenia, co one robią i wiedziałam jak walczą. Dwa złote medale. Ty już jesteś złotą dziewczyną Piasta Gliwice, można by tak powiedzieć. Kolekcjonujesz je, bo to nie pierwszy twój tytuł mistrzowski obroniłaś. A jak to było przed turniejem? był taki, nie wiem, no plan na pewno był, natomiast nie było obaw, że się nie uda. Były obawy, że się nie uda, bo też ten cały sezon wiem, że był trochę gorszy niż poprzedni. Y, zdecydowanie trochę gorzej mi szło i po prostu no nie byłam taka pewna, że uda mi się obronić ten tytuł mistrzowski, ale jednak na zawodach w ogóle nie czułam tego, że to są mistrzostwa Polski i też byłam bardzo dobrze przygotowana.

Czyli pierwszy taki spektakularny sukces. Jechałaś na te zawody z marzeniami czy po prostu z planem zdobycia tego medalu? No ja w ogóle po grupach miałam taką można powiedzieć trochę załamkę, że nie byłam pewna w ogóle czy mi się uda do 64 nawet wejść. No a okazało się, że tam z pomocą trochę trenerów udało mi się wejść do tej ósemki i później przegrałam no z Hanią Szczurowską o wejście do finału. No to

opowiedz coś o tej walce z Hanią Szczurowską, bo to jednak wyzwanie było chyba duże z taką mistrznią tutaj zmierzyć się i to jeszcze na turnieju. No było, chociaż no trenujemy razem i tak w miarę wiedziałam co można zrobić. No ale Hania jest taką osobą, że nie da się za bardzo przewidzieć, więc była to dość ciężka walka, ale uważam, że tyle ile mogłam to zaprezentowałam na tych zawodach. Te medale dadzą ci takiego

kopa do uprawiania szermierki. Już wybiegasz myślami będę seniorką. Dałem. Myślę, że chciałabym to dalej robić. No to ja ci życzę kolejnych sukcesów. Trener, przed chwileczką rozmawialiśmy o drugiej drużynie, teraz o pierwszej drużynie. To nie jest zaskoczenie ani niespodzianka. Skąd taka moc w tym zespole? Skąd tak taki power? Tutaj w

pierwszej drużynie Piasta Gliwice występowały dwie medalistki indywidualnego turnieju, a należy jeszcze wspomnieć o Zuzi Nogaj, która nie zdobyła indywidualnie medalu, ale przez cały sezon była bardzo mocną zawodniczką w tej kategorii wiekowej i zajmuje czwarte miejsce w liście na liście klasyfikacyjnym z Polskiego Związku Szermierczego, więc to też to też bardzo

wysokie miejsce. Mając trzy zawodniczki tak silne plus jeszcze Marysia Szydłowska to naprawdę no nie mogliśmy tego ukrywać, że byliśmy stawiani w roli faworyta. Tutaj Ania Rizzewska byłaś na tych mistrzostwach. Ja wiem, że Wojtek trener to jest opanowany, spokojny i kamienna twarz. Natomiast myślę, że ty jednak mocno przeżywałaś te poszczególne pojedynki, a szczególnie finał drużynowy. Finał byłam akurat spokojna. Myślę, że jak już był finał drużynowy, a były to dwa zespoły nasze z klubu, więc więc jak to się śmialiśmy z trenerem, że my już robotę swoją wykonaliśmy, dziewczyny walczą swoje i miały po prostu polegać same na sobie. Nas w zasadzie nie było przy tych walkach.

Tak, chyba najbardziej taki emocjonujący finał. Tak, walka była z Warszawą, gdzie było różnie, ale ale dziewczyny pokazały swoją siłę i emocje były od początku do końca w każdym meczu. Na tych samych zawodach wicemistrzyniami Polski zostały Paulina Kępa, Oliwia Lesiak, Małgorzata Łęczyk i Ewa Nieroda. Poznajmy je bliżej. Oliwia Lesiak, dumna, sewna medalistka mistrzostw Polski. Oliwia, to twój pierwszy medal? Tak, bardzo duże zaskoczenie to dla mnie było. Sensacja czy tylko zaskoczenie? Sensacja.

Jak jechałyście na ten turniej, to myślałyście, że aż tak dobrze będzie? Na pewno ja się tego nie spodziewałam. Nie wiem jak dziewczyny. To co myślisz twoim zdaniem było kluczem do tego sukcesu? Na pewno praca zespołowa, która była na bardzo wysokim poziomie i jak jedna dziewczyna przegrywała to druga wchodziła i to odrabiała. Paulina Kępa. Paulina, pamiętam ciebie tutaj taką jeszcze w tej sekcji szermierczej znacznie mniejszą, skromniejszą dziewczynę rozmawialiśmy pewnie. A to tymczasem srebrny medal mistrzostw Polski. Chyba jesteś dumna z siebie i z tego zadowolona, że takie efekty są. Tak bardzo i z siebie i z całej drużyny.

Opowiedz jak wyglądały te mistrzostwa w twoim wykonaniu? No w moim wykonaniu to wyglądało tak, że próbowałam nadrabiać jak najwięcej punktów, ale czasami mi nie wychodziło oczywiście, ale dziewczyny wtedy to nadrabiały, a jeśli im coś nie wyszło, to my wszystkie próbowałyśmy to nadrobić. Jakiś taki szczególna walka, jakiś szczególny pojedynek utkwił ci w pamięci z kimś? Chyba walka o półfinały z Olą

Hajkowską. Najbardziej mi odkwiło. Duże doświadczenie, duży progres po tych mistrzostwach. Jak myślisz, dla ciebie jest bardzo duży progres i doświadczenie też. Ewa nieroda, a co zapamiętasz z tego turnieju oprócz tego, że stanęłaś na podium? Na pewno walkę z opolankami.

Walka. A jaka była radość? Nie wiem, cieszyłyście się czy może był szok i nie było takiej okazji do tego, żeby jeszcze to przeżywać już po zakończonym pojedynku? No był, była radość. Z jakim podejściem wchodziłyście w niego? jak najlepiej zagrać, czy może jednak gdzieś tam świtał medal? Yyy, no myślę, że yyy

chodziło nam o to, żeby jak najlepiej właśnie y zawalczyć i dać siebie jak najwięcej i to co wyjdzie, to wyjdzie, a wyszło akurat bardzo dobrze. Jasne. Gdzie zawiśnie medal? No już wisi na ścianie w pokoju u mnie. Trener Wojtek Kozioł. Trenerze, szok. Czy tak to miało

być? Czy to efekt po prostu ciężkiej pracy? Efekt ciężkiej pracy, ale też nie ukrywam, że duże zaskoczenie. Dzień przed dzień przed zawodami drużynowymi na odprawie, którą mieliśmy, mówiłem dziewczynom, że że jest duża szansa powalczyć o medal. Są optymalnie bardzo dobrze przygotowane. A a jeszcze z uwagi na to, że Gosia przyjechała nas wzmocnić drugą drużynę na na turniej drużynowy, no to to skończyło się jak skończyło srebrnym medalem. Ty prowadziłaś te dziewczyny przynajmniej część, jak były jeszcze małymi dziewczynkami, więc powiedz mi Aniu, Aniaareska ze mną, czy zaskoczona, czy to może po prostu taka kolej rzeczy jest, trenujemy i w końcu jest sukcesem.

Myślę, że przede wszystkim to, że dziewczyny włożyły serce do tych walk i chyba taka trochę niespodziewana spodziewajka, bo tak jak trener Wojtek mówił, że na odprawie rozmawialiśmy o tym, widzieliśmy jaka jest drabinka i że są szanse. Tylko dziewczyny przede wszystkim musiały w siebie wierzyć i i tworzyć zgrany zespół, co przyniosło efekt oczekiwany i i taki jak właśnie

mieliśmy dzisiaj na obrazku, że złoto i srebro było dla Piasta. A co jest kluczem do sukcesu? Nie tylko w Szarmierce, ale też w innych sekcjach mówi Maciej Chudzikiewicz, fechmistrz Piasta Gliwice. No myślę, przede wszystkim systematyczna praca. Mamy ludzi oddanych od wielu lat

wspaniałym człowiekiem, który mi pomaga. Tym jest Zdzisław Mikulski, prezes Towarzystwa Szermierzy Piazgliwice. Nie wyobrażam sobie mojej pracy bez wsparcia działacza, takiego działacza. Pozyskaliśmy teraz młodego nowego działacza, który jest sercem oddany i bardzo mi pomaga w każdej tego. To jest oczywiście Paweł Drobczyk, który jest wiceprezesem stowarzyszenia Piast Gliwice. I dzięki tym pomocy no oczywiście trenerzy Marek Julczewski, Wojtek Kozioł, Ania Ridzewska, młodzi Sebastian Maiger, chcemy pozyskać od września wielokrotnego medalistę mistrzostw Polski Mateusza Nycza do pracy z młodzieżą. Na pewno swoje doświadczenie przekaże ty tym młodym pokoleniom. No i dzięki temu właśnie osiągamy ten ten sukces. No przede wszystkim sponsorzy, no niektórzy już odeszli z tego świata niestety, ale

bez nich, bez nich nie byłoby tej szermierki przez tyle lat i co roku wielkie, wielkie sukcesy, bo my co roku praktycznie we wszystkich kategoriach wiekowych zdobywamy medale. Piast zawsze słynął ze szkolenia młodzieży. To w tym klubie swoją przygodę ze sportem zaczynali późniejsi medaliści i medalistki mistrzostw Polski, Europy, świata, a nawet igrzysk olimpijskich. O tym jak to się robi mówi Zdzisław Mikulski wiceprezes do spraw sportowych GKS Piast. Wyście to specjalnie tak przygotowali tych młodzież, żeby na 80 lat zdobyli tyle medali? Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie. Specjalnie. U nas praca, praca jest od, od, od, od 40 paru lat, jak jestem w sekcji, także te sukcesy naprawdę były znaczne, ale ten ten jest znaczący, bo jednak dwie drużyny w finale to jest ewenement na skalę krajową, prawda? Także to jest

nieprzygotowywane na jak to za starych czasów było na na okoliczność tylko myślę że to będzie kontynuowane. Będzie kontynuowane dlatego, że ludzie którzy w sekcjach tworzyli pewnego rodzaju rodziny przekonali się że zarząd to nie jest tylką który powstał prawda w tamtym roku. No to na po wyborach i teraz który działa to ten zarząd pokazał. No nie, prawda trudno mi to mówić, bo jestem wiceprezesem, tak wyglądałoby na to, że się chwalę, ale że zarząd to nie jest tylko pomieszczenie na ulicy Zwycięstwa 36, że to są ludzie, którzy pomagają, którzy tworzą i którymi można naprawdę osiągać te sukcesy i te sukcesy są i będzie też puchar Europy Heidenheim po raz kolejny, po raz trzeci. Tym razem jedziecie po złoto?

Myślę, że na pewno po lepszy wynik niż w ubiegłym roku. Tym bardziej, że jedziemy, mówię z otwartą przełowicą, bo nie jedziemy już jako wicemistrz, tylko autentyczny mistrz Polski. Także A to zobowiązuje. Tych sukcesów nie tylko w Szarmierce, ale też w innych dyscyplinach życzymy Piastowi Gliwice w kolejnych latach. Serce jest, siła

jest. Kto dzisiaj wygra mecz? PiS. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo