Na Sportowo | 140 Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa

3 września 2025 · 14:07 · Obejrzyj na YouTube

Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa to obecnie najstarsza cykliczna impreza w której biorą udział biegacze, miłośnicy nordic walking i spacerowicze. W ostatnia niedzielę sierpnia w 140 już edycji wzięło udział ponad 300 amatorzy ruchu na świeżym powietrzu. Jak zawsze do pokonania była trasa o długości ok. 4,2 km, którą można było przebiec nawet pięciokrotnie takiego zakończenia lata cieszył się Andrzej Szelka - organizator tego całego zamieszania

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] 9 8 7 6 pi 4 3 dwa jeden start i ruszyła zobaczyliście najwiczniejszej grupie także [Muzyka] gliwicka prowokacja biegowa to obecnie najstarsza Cykliczna impreza w Gliwicach, w której biorą udział biegacze, miłośnicy, Nording Walking i spacerowicze. W ostatnią niedzielę sierpnia w 140 już edycji wzięło udział ponad 300 amatorów ruchu na świeżym powietrzu. Jak zawsze do pokonania była trasa o długości około 4,2

km, którą można było przewiec nawet pięciokrotnie. Z takiego zakończenia lata cieszył się Andrzej Szelka, organizator tego całego zamieszania. >> Widać, że wakacje się kończą. ostatni dzień wakacji, więc ludzie pewnie poprzyjeżdżali, ale frekwencja jest przyzwoita przez cały rok w tym roku. Właściwie po po pandemii to jest taki pierwszy rok, gdzie naprawdę frekwencja jest przyzwoita. >> No to cieszy chyba to, że ludzie jednak ciągną tego biegania. Tutaj na trasie widziałem i maluszki na rowerach i wózki. Tak to już się tak to trochę pozmieniało chyba nie sami tacy profesjonaliści, >> bo my to nazywamy zawody biegowe, ale to nie są żadne zawody, to jest po prostu spotkanie przyjaciół, osób, które chcą się poruszać, niekoniecznie biegać, można na kijkach przejść. No rowerków nie zabraniamy.

Nie, nie zachęcamy do rowerków, ale nie zabraniamy. To jest park, wolno wszystkim jeździć na czym chcą. Natomiast staramy się, żeby to jednak było, czas jest mierzony, więc można sobie klasyfikację swoją sprawdzić jakie, czy się robi postępy, czy czy się czy przypadkiem nie trzeba coś w treningach zmienić, ale jak ktoś chce tylko rekreacyjnie, też nie ma problemu. >> To jest 140 edycja. Macie już takich, którzy są od początku? >> Mamy, mamy takiego jednego człowieka, który 140 razy był. Oczywiście cztery razy nie był. Tak, nikt nie był, bo było była pandemia, więc wtedy nie można było, więc wszyscy robili e-powokacje.

On te cztery e-prowokacje zrobił, a tak za każdym razem był i na wszystkich balach był. Także jest taki jeden człowiek. >> Czy jak zakładaliście prowokacje, spodziewaliście się, że już do takiego jubileuszu tutaj to dotrwa? >> No a skąd absolutnie to miał być na próbę. Spróbujmy, zobaczymy, może ktoś przyjdzie. No i przyszło 124 osoby pierwszego, znaczy w styczniu 2014 roku

było min 15 stopni, było 124 osoby, no więc zachwyceni byliśmy, że tak to złapało od razu. >> Macie plany na kolejne prowokacje, czy może już jest takie troszeczkę zmęczenie, a przekażmy to komuś innemu. >> Jest zmęczenie, ale są nowe siły. Nowi koledzy przychodzą do klubu, więc przejmują powolutku pałeczkę. Już Tomek przejmuje ode mnie mundur szeryfa od przyszłego roku, więc ja będę też pomagał, ale już tak troszkę w mniejszym wymiarze, bo już faktycznie jeszcze zmęczony po 12 latach. Chciałbym też trochę pobiegać sam. >> Jak usłyszeliśmy, prowokacja ma się całkiem dobrze. Zobaczmy i posłuchajmy teraz jakie nastroje panowały przed biegiem. Pierwszy raz.

>> Tak. >> Skąd taki pomysł, żeby tutaj się wziąć udział w twojej prowokacji? >> Chodzi tutaj córka i namówiła mnie. A to jest moja wnuczka Amelia. Jesteśmy bardzo zainteresowane i podekscytowane. >> 5 km czy nie jest pełna? Dacie radę? >> Damy radę. >> Jak się udało namówić te maluszki dzisiaj na bieg? >> No jak się udało. Oni są chętni do aktywności, więc chcieli z mamą spędzić czas >> pojechali. Tak. >> Mama rozumiem weteranka troszeczkę. No nie do końca, ale tak sporadycznie sobie przychodzę tu i biegam właśnie też rodzinnie, bo ze szwagrem. Kuzynki akurat dzisiaj nie ma, ale jest fajna atmosfera tutaj.

>> Okej, powiedz mi, dasz radę? 4,5 km? >> Tak. >> Tak? A jak masz na imię? >> Madzia. >> No to ja ci życzę powodzenia. Ty dasz radę? >> Trzeci rok już tak. >> Trzeci rok. Już brązowa statuetka, a teraz będzie złota. >> To celujemy we wszystkie >> wszystkie wszystkie. Dzisiaj ósmy start w tym roku. >> Zero żadnych onlineowych. Wszystkie tutaj na Polance. >> Skąd taka determinacja? >> Córcia zaczęła w wolontariacie szkolnym, a mama kontynuuje. Żeby było miło córci biegać. >> W takim razie powodzenia. >> Dziękujemy. Dziękujemy. >> A jak po wakacjach z formą?

>> Bardzo dobrze. Ja myślę, że ju jest tak naładowane energia, baterie, że można było biegać, skakać i się cieszyć. Basia i Klara już po raz kolejny wzięły udział w prowokacji. Co je ciągnie do parku te sobotnie przedpołudnie? >> No my już cyklicznie biegamy tutaj. Jesteśmy absolutnie sprowokowane do tego, żeby ruszyć się, żeby pobyć, poczuć tą fajną atmosferę. Tu jest przepiękne okoliczności, las, świeżość, świetny nastrój, także no

nie ma nic lepszego na sobotnie, przedpołudnie. Ja po prostu lubię być w kontakcie z naturą. Bardzo mi się podoba to, jak tutaj jakich ludzi tu spotykam. po prostu wciągnęłam się, yyy, zaraziłam się po prostu tą aktywnością. >> Uczestników do parku przyciąga nie tylko jednak możliwość pobiegania. W ocenie Basi to też okazja do integracji. >> A tak i rzeczywiście to tutaj czuć jest taka atmosfera rodzinna. Ja długi, ja dołączyłam go około trzy lata temu, natomiast wcześniej myślałam, że to jest bardziej takie sportowe wydarzenie, takie powiedzmy totalnie profesjonalne. Natomiast tutaj są ludzie o różnych form, w różnej formie, tak więc to jest bardzo fajne, że tu każdy czuje się dobrze i każdy czuje się no spełniony na takim poziomie i etapie jakim jest.

>> Basia nieprzypadkowo biegła w koszulce fundacji Nieodkładalni. Mam taką przyjemność, że jestem wolontariuszem fundacji Nieodkładanialni i towarzyszę chłopakom, którzy biegają w Rydwanie z dziećmi, które tutaj też mogą trochę poczuć takiej sportowej atmosfery. No fundacja też przyłączyła się jakiś czas temu tutaj do tej inicjatywy i no i bardzo z tego się cieszymy również. >> A czy trudno było namówić Klarę, która musiała wstać rano, by wziąć udział w tej prowokacji? Nie, Klara lubi bardzo. Jest tu wiele dzieci, także no nie było trudno. Chętnie tutaj z nami zawsze biega. Klara się wstydzi, ale chce przebiec trzy dzisiaj kółka, więc to dowodzi, że jest fajnie.

>> Błażej, Agnieszka i Katarzyna reprezentowali na tej prowokacji szkołę podstawową n 7. Jak bołażej udało się namówić panie do wzięcia udziału w biegu? Ja bym powiedział, że było odwrotnie. To ja zostałem sprowokowany przez koleżanki z pracy. No i no drugi raz już jestem. Ja myślę, że bardziej może się wypowiedzieć Agnieszka, która tu jest bardziej tym spiritus mowem z całej tej afery. Dlatego przekazuję głos. >> Wiemy już, że to Agnieszka i Kasia sprowokowały Błażeja. A na co liczy Błażej biorąc udział w tym wydarzeniu? Poza kamerą można powiedzieć, że po prostu zostałem zbuszony, miałem się pokazać i koniec. Ale y przy okazji yyy

no jest to przednia zabawa, jest to bardzo zacne wydarzenie, promowanie ruchu wszelkiego. No po mnie widać, że że tak powiem chyba za mało sam go sobie promowałem wcześniej i generalnie mam nadzieję, że tego typu imprezy, zwłaszcza, że no jakby nie było, jest to dobra integracja, a że tego typu imprezy będą się działy, tak? i że coraz więcej ludzi takich jak ja, którzy generalnie też w swojej pracy raczej są przywiązani

y generalnie albo do dość statycznego przemieszczania się po klasie, albo siedzenia za biurkiem, że tego typu osoby po prostu będą się częściej pojawiały i sobie poprawiały zarówno kondycję i nastrój. Także myślę, że teraz mogę przekazać. To teraz >> Agnieszka jest nauczycielką w SP7 i jak przyznaję to była jej inicjatywa, aby zarazić pozostałych do biegania. >> Ja biegam i chodzę już od lat na prowokacji, praktycznie od początku prowokacji. No i dzięki temu, że jestem nauczycielem w szkole podstawowej nr 7 w zespole, to chcemy prowokować nauczycieli, rodziców

i uczniów do jak największej aktywności. To to jest radość. To jest radość nie tylko z tej integracji, ale z tego, że właśnie rodzice wstają, uczniowie wstają. Myślę, że wtedy też współpraca przez cały rok też układa nam się lepiej. >> Kasia natomiast jest byłą absolwentką tej szkoły, ale też bierze udział w prowokacji razem ze swoją córką i nie może nachwalić się tej inicjatywy. >> Tak, ja jako rodzic powiem, że cały szacunek dla pani Agnieszki, która tutaj naprawdę podrywa z każdą prowokacją coraz więcej. bardzo to mocno y reklamuje w szkole i no kolejnych nauczycieli zachęca, co jest mega na plus i naprawdę jak się widzi uśmiech nauczycieli, to aż z chęcią się całą rodziną wstaje, rano w sobotę idzie dołączyć. Jak nie, damy radę tutaj na polanie zawsze prowokacje można zrobić i wspierać tutaj te drużynowe działania

jako siódemkowiczów i świetna inicjatywa w ogóle jako całych organizatorów prowokacji grywińskiej. Brawo. >> Jak widać Agnieszka zadbała również o odpowiednie stroje. >> Tak, to też inicjatywy koleżanki, tak, innej koleżanki nauczycielki, która to zainicjowała i zaproponowała reszcie i

tak poszło, żebyśmy byli widoczni na trasie, bo w drużyna drużynowym jesteśmy na trzecim miejscu, więc bardzo dobra robota. >> Powiedz, jak to się stało, że zaczęłaś tutaj biegać? Kto cię namówił? Kto cię przekonał i czy fajnie jest? Mama mnie namówiła i podoba mi się jak biegam z mamą. No jak

od małego nawet jak byłam jeszcze w wózku to mama ze mną biegała i później jak byłam jeszcze trochę starsza to już też biegałam na trasie. >> Dorota razem z kolegami z grupy Night Runners przybiegła na metę jako jedna z pierwszych. Skąd taka moc? że tak powiem jesteśmy z grupy Night Runner Zabrze. Trenujemy dwa razy w tygodniu w Zabrzu. Zapraszamy do nas na treningi. No a Gliwicka prowokacja jest co miesiąc. Staramy się być. >> A kto jest liderem tej grupy zdradza Ryszard. >> No szefowa jest jedna, także Dorotka namawiała, myśmy się zdecydowali i biegamy. Dorotka nas wkręciła, także biegamy, bo to są takie biegi fajne, lajtowe, które nas przygotowują do większych dystansów. Biegamy różne dystanse, biegamy maratony, półmaratony, dziesiątki, 15. Niektórzy z nas biegają z grupy w górach, także no zależy kto

jakie ma tam swoje inspiracje biegowe. >> Tomasz natomiast wskazał jeszcze jeden ważny aspekt tego wspólnego biegania. >> Znaczy w grupie się bardzo fajnie biega ze względu na to, że to nie jest tylko trening, ale można porozmawiać sobie i tak dalej. Także całkiem inaczej jest w grupie. A samemu w grupie na przykład spokojnie 10 km to jest takie praktycznie nic. A samemu jak się biegnie to jednak a może krócej by się pobiegło. Lepiej w grupie. Motywacja. Dokładnie. >> Michał i Katarzyna od lat już uczestniczą w prowokacji. Co ich motywuje, by w ostatnią sobotę miesiąca meldować się w Parku Kultury i Wypoczynku w Gliwicach?

>> Nie no, rekreacja. jakieś kilka lat temu, może już naście, to właśnie Kasia mi powiedziała o tym, że tutaj jest taka impreza i tak się zaczęliśmy tutaj pojawiać i tak już to >> zauważyłem, że tutaj regularnie 300, 400, 500 osób to pewnego rodzaju fenomen, że to przyciąga, mimo że ciągle ta trasa ta sama i ten park ten sam >> przyciąga. Może właśnie dlatego, że wszyscy to znają i wiedzą jak tu pobiec i robią jak najlepsze czasy. >> Kasia, czy to rzeczywiście tylko bieganie, czy to też może taka forma, nie wiem, poznania ludzi, jakieś integracji tutaj?

>> Na pewno się dużo tutaj znajomych twarzy pojawia już od lat, bo tak jak Michał powiedział, no jesteśmy tutaj już któryś rok z jakimiś tam przerwami, ale teraz żeśmy wrócili. Chyba się staramy mieć wszystkie starty w tym roku zaliczone, więc jakaś tam statuetka będzie. No i spotykanie głównie ze znajomymi, ale też fajna forma, żeby rano w sobotę wstać i przyjść pobiegać. >> Organizatorzy wymyślili prosty, ale bardzo skuteczny sposób do regularności.

Aby otrzymać złotą statuetkę, czyli główną nagrodę, trzeba wziąć udział we wszystkich 12 edycjach biegowych. Czy to działa? >> Tak. One są niby bardzo podobne, bo ja już mam kilka, ale każda jest trochę inna. No i jest to jakaś fajna pamiątka. Na pewno warto. >> Kasia przyznaje, że sama ma też moc wciągania innych do biegania. >> Y, no tak. No biegał mój syn, który już nie biega, ale może kiedyś się jeszcze jeszcze skusi. Dużo sąsiadów z osiedla też zaczęło biegać, chodzić z kijami i też to kontynuują. Także tak to tak trochę pocztą pantoflową udaje się ludzi zachęcić.

>> Takie bieganie po parku to samo dobro i zdrowie. Miejmy nadzieję, że po naszym programie przybędzie uczestników gliwickiej parkowej prowokacji biegowej, do czego gorąco zachęcamy. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo