Międzynarodowy festiwal artystów ulicy ULICZNICY | 100% Gliwic
Tradycyjnie w lipcu do Gliwic zawitali ulicznicy. To już 19. edycja Międzynarodowego Festiwalu Artystów Ulicy, który od lat przyciąga mieszkańców i gości z całego regionu. Do Gliwic zaprasza ich Piotr Chlipalski, który sam od wielu lat tworzy i prezentuje plenerowe spektakle. Scenami tego cieszącego się ogromną popularnością wydarzenia są gliwicki Rynek i Park Chopina, a gdy pogoda nie dopisuje – Ruiny Teatru Victoria. Jak festiwal oceniają widzowie? Posłuchajmy mieszkańców Gliwic i gości, którzy specjalnie przyjechali na to wydarzenie.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Tradycyjnie w lipcu do Gliwic zawitali ulicznicy. To już 19 edycja Międzynarodowego Festiwalu Artystów ulicy, który od lat przyciąga mieszkańców i gości z całego regionu. Do Gliwic zaprasza ich Piotr Chlipalski, który sam od wielu lat tworzy i prezentuje plenerowe spektakle. Scenami tego cieszącego się dużą popularnością wydarzenia są gliwicki Rynek i Park Chopena, a gdy pogoda nie dopisuje ruiny teatru Wiktoria. Jak festiwal oceniają widzowie? Posłuchajmy mieszkańców Gliwic i gości, którzy specjalnie przyjechali na to wydarzenie. Michał, dzisiaj piękna sobota. Tak, słońce nie świeci. Na chwilę się zaczyna przedstawienie. Jak ci się podoba taka uliczn przedstawień dla dzieci i dorosłych?
>> No jak najbardziej popieram. No jest to jakieś miłe spędzenie czasu popołudnia, więc jestem jak najbardziej za. >> Kto kogo dzisiaj wyrwał? >> My tak całkiem przypadkiem nie planowaliśmy tego. Przechodziliśmy po prostu i ten wydawało nam się, że to się zaczyna trochę później, ale no podeszliśmy no i zostaliśmy. >> Ale to jest fajne właśnie, czyli co? Spacer w parku, a tu można coś przy okazji zobaczyć? >> Tak. No jak najbardziej jest to takie jakby czasami można coś przy okazji złapać nie ciekawego. >> A czego ty się dzisiaj tu spodziewasz? >> Nie wiem, zobaczymy.
A co byś chciał zobaczyć? >> Nie wiem, czego się spodziewać. >> Słuchaj, a taki teatr pod chmurką to dobry pomysł, czy lepiej byś wolał siedzieć na krześle, oglądać gdzieś na scenie? >> Myślę, że jak najbardziej dobry pomysł. >> Agatka, a tobie jak się taki pomysł podoba? Trawka, chmurki i przedstawienie. >> No ja jak najbardziej popieram, bo można sobie spędzić, bo fajny czas. >> Kasia, popołudnie, sobota, Park Shopena, piękna pogoda. Czy można lepiej spędzić czas? >> Nie, jest bardzo miło, więc wszystkim polecamy. >> Powiedziałaś mi przed chwileczką, że wy na ulicznikach bywacie regularnie. Kiedy pierwszy raz? Pamiętasz?
>> Oj, nie pamiętam. No mieszkamy w Glicach jakieś 10, 13 lat, więc odkąd są to właściwie chodzimy. Zawsze można spędzić miło czas na świeżym powietrzu, zobaczyć coś fajnego. Tak, Która? >> Ja widzę tutaj kocyki, całe rodziny. Kto się lepiej bawi na takich przedstawieniach? minut. >> A myślę, że wszyscy i dorośli i dzieci wszyscy się świetnie bawią. >> Przeżywacie to potem? Opowiadacie w domu o czym, co i jak? >> No pewnie. Nawet pamiętam, kiedyś było jakieś przedstawienie chyba o pszczółkach, to jeszcze długo, długo śpiewaliśmy razem w aucie. Regina, pierwszy rząd. Widzę dzisiaj ambitnie podeszliście do tematu. Czyżby aż takie zaciekawienie tym, co tu się za chwilę wydarzy?
>> Tak, dzieci lubią chodzić na teatrzyk, a szczególnie kiedy przyjeżdżają do Gliwic, bo nie są z Gliwic, więc są bardzo zadowolone i czekały od samego [muzyka] rana, że przyjdą na teatrzyk. >> A to ciekawe, co powiedziałaś. Czyli dzieciaczki nie są z Gliwic? Tak. >> Nie, nie są. >> Na wakacjach u was? >> Na wakacjach. Na weekendzie u nas. >> No to chyba taki pomysł na spędzenie popołudnia idealny. >> Tak, bardzo fajny. A byłaś, byliście już na jakimś przedstawieniu w tym albo w zeszłym roku? >> W zeszłym roku byliśmy z dzieci na krowa mu. Dzieci sobie zrobiły na koniec spektaklu zdjęcia razem z krówką mu i bardzo były zadowolone.
>> Komu się bardziej podobało? Dzieciom czy wam dorosłym? >> Mela, podobała ci się krowam w ubiegłym roku? >> Mela, o czym była krowa? Głową tylko >> nie pamiętam już, >> ale podobała ci się? była taka duża krowa, taka czarna z białej kradny, prawda? >> Podobała się? >> Słuchaj, a jak ci się podobają takie przedstawienia na dworze? Co, co myślisz? Co dzisiaj zobaczysz? >> Nie wiem. >> Nie wiesz? No to niespodzianka będzie. Tak.
Mietek, kto się bardziej bawi na takich przedstawieniach? Ty czy tutaj wnuczki? Rozumiem. Tak, >> myślę, że chyba razem wszyscy. >> Pierwszy rząd zająłeś, to znaczy, że będziesz tutaj w akcji? No nie wiem. Przyszliśmy wcześniej i zajęliśmy pierwsze miejsce. No wiesz co, bo tutaj jest tak, że tutaj są takie interaktywne przedstawienia. To chyba jest fajne. Tak, że >> tak, tak, bo wtedy dzieci biorą udział i wiedzą, że też [muzyka] przedstawien są w przedstawieniu. >> Powiedz mi, bo y ja tutaj jestem pierwszy raz i nie wiem, co tu się ogląda. Ty widziałaś już jakieś przedstawienia i o czym one były?
O psie, o liteczce i o ślimaku. >> A ty jak masz na imię? >> No >> to opowiedz mi, co ty zapamiętałeś z poprzednich przedstawień. >> Teczka, ślimak, m psie jeszcze. Oś psute jeszcze. O m. M >> i które było najfajniejsze? O się o >> o niteczce. >> Okej. A mama jak ma na imię? >> Milena. >> Milena to chyba no kapitalny [muzyka] jest pomysł na to, żeby w sobotę coś zrobić. Jak ty uważasz, jak podchodzisz do tych liczników? >> Ja uwielbiam i uwielbiam też spektakle późniejsze, te które są wł zeszłym tygodniu był rewelacyjny też na rynku, więc my byliśmy i na tym i na tamtym. Ci aktorzy ulicznicy potrafią chyba tak bardzo wciągnąć widzów w tą całą zabawę, co?
>> Tak bardzo. I ona jest bez znajomości języka i po prostu jest świetną zabawą i cudna, cudna. >> A nawet dzieciaki potem przeżywają tak przyjdą do domu, nie wiem, bawią się w to. >> Tak, bo akurat opowieść o psie jest sprzed dwóch lat. To był spektakl, to nie z tego, nie z tej edycji, tylko akurat ta psie była sprzed dwóch lat i oni to dalej pamiętają. Także >> na rynku wystąpił czeski duet Brat Rri tricku ze spektaklem Male Mermandis, a następnie widzowie obejrzeli przedstawienie i kary w wykonaniu teatru [muzyka] Migro. Z kolei w Parku Chopina niezależny teatr Formalina zaprezentował spektakl KPI i Ara. Pełną humoru i emocji opowieść skierowaną zarówno do młodszych, jak i starszych odbiorców. O tym jak powstawała ta historia i czym jest teatr uliczny opowiedzą artyści.
Julia Bochenek, Nina Janiak, Magda Młynarczyk oraz Maciej Zakrzewski. Dziś przedstawiłyście opowieść o kapibarze. Przyznam szczerze na porządku nie wiedziałem o co chodzi, ale z każdą kolejną, że tak powiem, sekwencją łapałem. Skąd pomysł, żeby właśnie takie w takiej formie przedstawić to, co dzisiaj zobaczyliśmy? >> No to właśnie jest taka trochę podróż, gdzie po kolei odsłaniają się kolejne etapy i karty tej podróży. Także taki był właśnie troszeczkę zamysł, żeby tak po kolei Kibara przeżywała coraz to nowe przygody, [muzyka] uczyła się też jakiś nowych rzeczy, spotykała kolejnych bohaterów, no i wyniosła jakąś tam lekcję [muzyka] z tego wszystkiego. Albo może właśnie jej rodzice wynieśli lekcję. To już pan może powiedzieć, jak pan to odebrał. Tak, odebrałem właśnie, że to jest taka opowieść o z jednej
strony ciekawość świata jak każdego młodego człowieka, ale z drugiej strony przestroga przed roztropnymi decyzjami. Tak, oczywiście interpretacji tutaj nie narzucamy. Każdy dowolnie może sobie odczytać. Dla nas najważniejsze było to, żeby uchwycić tą myśl podjęcia decyzji o zmianie, o przygodzie, o tym, żeby czegoś doświadczyć nowego, żeby zobaczyć, żeby wyjść z tych swoich czterech ścian, z tego [muzyka] co znane, z tego co codzienne, z tego co obeznane, no i zobaczyć kawałek świata i z tymi doświadczeniami [muzyka] wrócić z powrotem, ale będąc bogatszym już o to, co się doświadczyło, >> to zobaczyliśmy na scenie. Natomiast ja zawsze jestem pod wrażeniem, jeśli oglądam u luczników fantazji. No bo z takich rzeczy zrobić [muzyka] taki teatr to trzeba mieć niesamowitą wyobraźnię.
Tak. Albo coś nie tak jest z wami. [śmiech] >> No tak. Jesteśmy w sumie z zawodu lalkarzami, więc mamy to już gdzieś we krwi. Ten teatr uliczny kochamy i robimy go już w sumie któryś rok i tak się spełniamy, więc no dla nas to jest taki chyba powrót do dzieciństwa właśnie, powrót do jakiś takich fantazji i tak dalej i sprawia nam to ogromną po prostu radość, że możemy to robić. Jest to dla nas frajda, że tworzymy taki niestandardowy teatr, tylko właśnie teatr uliczny i i tak i tak się właśnie spełniamy. [śmiech] A tutaj dobrą osobę pan pyta, bo to jest scenografka tutaj całego przedsięwzięcia i pomysłodawczyni po prostu całego tutaj plastycznego świata [śmiech] i lalek.
>> Tak, zgadza się. >> Czyli ty jesteś pomysłodawczynią. A powiedzcie mi dziewczyny, jakbyście zareagowały na pomysł, bo rozumiem, że to koleżanka powiedziała, to robimy teatr uliczny, wychodzimy w plener, to jak to potem było z wami w tym pomysłem szalona czy czy nie? >> Wow, zobaczmy, spróbujmy, doświadczmy
tego. No i bardzo nam się spodobało. To jednak jest takie bardzo żywe spotkanie z publicznością. Yyy, bardzo jest to fajne też to, że [muzyka] my jesteśmy blisko, nie jesteśmy oddzieleni sceną y pudełkową, mamy kontakt z publicznością, reakcje są bardzo yyy takie żywe i bliskie, więc dla nas jest to super spotkanie zawsze, >> ale to jest chyba no stopień trudności wyższy, [muzyka] jeśli musicie wyjść do ludzi i z nimi się spotkać, bo nie wiadomo co was spotka. Tutaj trzeba natychmiast zareagować na na każde zachowanie. Nie bym tak nie powiedziała. Jakoś ja tak strasznie lubię wychodzić do tych ludzi, tak bardzo lubię interakcję z tymi dziećmi, że nie mi akurat nie sprawia to problemu. Chyba bardziej bym się właśnie stresowała stojąc gdzieś na scenie na świetle [śmiech] reflektorów wypalona, ale nie myślę, że jest to dla
nas po prostu wielka [muzyka] wielka przyjemność i my dużo też czerpiemy dla siebie z tego wszystkiego. Ja was nie wiem czy zaskoczę, ale jak rozmawiałem tutaj przed i po y z dorosłymi to tak ci dorośli mieli chyba większy ub niż dzieci. [śmiech] >> No to wspaniale, bo to spektakl familijny zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Y więc staramy się, żeby te treści też docierały y do małego i do dużego. Widzę >> ty człowiek orkiestra dosłownie, bo obserwowałem cię przez chwilę. Ile tych instrumentów dzisiaj tutaj na żywo zaprezentowałeś? Tutaj akurat nie tak wiele, bo mamy mamy trzy instrumenty.
Mamy mamy ukulelę, mamy elektryczną violączelę oraz oraz chińską cytrę, tak zwany guzeng. Więc taki rzwiście dość egzotyczny instrument. >> Powiem, że rzadko tu obserwuję muzykę na żywo, mimo że to są uliczycy. Zazwyczaj jednak wspomagają się tutaj nagraniami z
taśmy. O, tak się wyrażę. Więc tobie to nie przeszkadza, że w parku grasz muzykę na żywo i to jeszcze pod konkretne przedstawienie? Nie myślę to jest super spotkanie również z publicznością. No i też uznaliśmy, że to jest taki świetny dodatek do spektaklu, jeżeli ta muzyka właśnie nie jest z OFU, nie jest z nagrania, ale jest również [muzyka] częściowo komponowana, improwizowana chwilami również i grana na żywo. Dzięki temu też dzieciaki mogą zobaczyć jak właściwie to powstaje. Już nie słyszą gotowego produktu, ale mogą zobaczyć jak na żywo ta muzyka się dzieje. I to też daje nam możliwość tak naprawdę tutaj współpracy z aktorami na żywo i reagowania do tego co się dzieje na scenie i dialogowania razem z dziewczynami, z aktorkami, co też się nawzajem tutaj może dopełniać w naszej pracy.
>> No to ja zapytam na koniec to zielone. To był smog, aligator, bo tutaj mieliśmy wątpliwości, publiczność miała wątpliwości. >> No to może tak. Ja zostawię już tutaj nutkę tajemnicy. Niech już każdy dopowie sobie jak sam widział. Ali po prostu Ali to był Ali. >> Gdzie się zobaczymy następnym razem? Gdzie kolejny występ? >> Jutro Poznań, później Hajnówka, Werteb, później Poznań, no i można nas śledzić. Jeździmy, gramy >> Teatr Formalina w social mediach. >> Te w takim razie co? Mam nadzieję, że do zobaczenia nas za rok w Gliwicach. Dziękuję wam bardzo.
>> Dziękujemy bardzo. Do widzenia. >> Pozdrawiamy. >> A o czym był ten spektakl i jakie przesłanie mieli artyści? Spróbują wyjaśnić Szczepan, Antek i Miłosz. Bohaterem była mała Kibara, która poszła w świat bez zgody rodziców i szukała różnych przygód [płacz] ze swoimi przyjaciółmi Arą i aligatorem Alim. >> Powiedz, czy to był dobry przykład dla ciebie, że ona zostawiła swoich rodziców i poszła świat? No nie powinna zawiadomić mamę, że idzie, ale też przeżyła fajne przygody i
później wróciła. >> I podobało ci się to przedstawienie? >> Tak. >> A często przychodzisz tu do parku na takie rzeczy? >> Na przedstawienia tak, ale tak normalnie no czasem przychodzę. >> Czy taka forma prezentacji sztuki, bo to jest sztuka, podoba ci się? Czy wolisz może w telewizji oglądać albo na komputerze? >> Nie wiem. Wszystkie mi się podobają. Fajnie. Ty jak masz na imię? >> Antek. >> Antek. A co ty zapamiętałeś tej opowieści? >> Że Kapi Barzę
i spotkała papugę Arę, a później pod koniec spotkała tą >> takiego smoka chyba, co >> nie? No to był chyba aligator lub krokodyl. >> To chyba aligator. No tak, bo to trzeba się domyśleć. I [muzyka] ty pierwszy raz jesteś na takim przedstawieniu w parku. >> Y, no tak. >> I co, jakie wrażenia? Podobało się? >> No fajnie było. >> Wrócisz jeszcze kiedyś na następne za tydzień? >> No [muzyka] może >> jak się mama zabierze. Tak. >> No >> okej. To jak masz na imię? >> Miłosz. >> Miłosz. Powiedz kapiara, bo to takie teraz chyba zwierzątko jakieś modne jest. Tak? Czy coś wiesz o tym? Czemu?
No dużo osób lubi Kapibary. >> Historia Kapiego [muzyka] i Jary zakończyła się szczęśliwie, ale czy był to spektakl wyłącznie dla dzieci? O to zapytaliśmy Magdę. >> Siostra nas zaraziła miłością do teatru, a szczególnie dla dzieci. Jeszcze tak przy dzieciach to bardzo zainteresowani są. Zawsze z chęcią czekają na lipiec, żeby tutaj [muzyka] co sobotę przyjść i razem rodzinnie uczestniczyć właśnie w ulicznikach. To chyba lepsze niż takie z perspektywy deski teatru, może inne, bo tutaj bezpośrednio można w tym uczestniczyć. Te kapibary przyszły do was?
>> Tak. Tak. To jest ta interakcja między publicznością a tymi aktorami. Wiesz, to jest super. >> A kto się lepiej bawiął? Ty czy dzieci? >> Chyba miałam porównania. Al tak, chyba tak samo. Dobrze. >> Krzyś, jak się bawiłeś? >> Fajnie. >> A powiedz mi, dlaczego te kibary [muzyka] są takie fajne? Bo coś słyszałem, że to takie modne jest teraz. Nie wiem. >> Nie wiesz? Tak. A podobała ci się opowieść? >> Tak. >> A w co tej opowieści było takiego, taką przestrogą, że czego nie wolno robić? >> Wszystko. >> Ja myślę, że nie. A podobało ci się wszystko, ale wiesz, że taka bibera uciekła od rodziców.
>> Wiem. >> Dobrze zrobiła, >> nie? >> Tegoroczna edycja międzynarodowego festiwalu artystów ulicy powoli dobiega [muzyka] końca. Przed nami jeszcze ostatnia festiwalowa sobota. 26 lipca o godzinie 16:00 w Parku Chopina teatr [muzyka] i co było dalej zaprezentuje Spektak Think, który zakończy tegoroczne spotkanie z teatrem pod Gołym Niebem. Jeśli więc jeszcze [muzyka] nie mieliście okazji poczuć wyjątkowej atmosfery u liczników, to będzie to ostatnia szansa. Warto wybrać się do Parku Chopena i przekonać się, że teatr naprawdę może być blisko każdego z nas.
>> [muzyka] [muzyka]


