Międzydzielnicowy Sportowy Piknik Rodzinny | 100% Gliwic
Międzydzielnicowy Sportowy Piknik Rodzinny narodził się w 2022 roku z inicjatywy radnych kilku gliwickich dzielnic. Pomysł był prosty – stworzyć wspólne święto mieszkańców, które będzie wędrować po różnych częściach miasta i integrować całe rodziny. Cztery lata później idea nie tylko przetrwała, ale rozwinęła się na tyle, że w jej organizację angażują się już przedstawiciele kilkunastu gliwickich dzielnic. Tegorocznym gospodarzem wydarzenia były Żerniki. Na mieszkańców czekały sportowe turnieje, rodzinne konkurencje, atrakcje dla najmłodszych i wspólna zabawa, która po raz kolejny pokazała, że sąsiedzka integracja ma się w Gliwicach naprawdę dobrze.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Międzynarodowy sportowy piknik rodzinny narodził się w 2022 roku z inicjatywy radnych kilku giliwickich dzielnic. Pomysł był prosty. Stworzyć wspólne święto mieszkańców, które będzie wędrować po różnych częściach miasta i integrować całe rodziny. Cztery lata później idea nie tylko przetrwała, ale rozwinęła się na tyle, że w jej organizacji angażują się już przedstawiciele kilkunastu gliwickich dzielnic. Tegorocznym gospodarzem wydarzenia były żerniki. Na mieszkańców czekały sportowe turnieje, rodzinne konkurencje, atrakcje dla najmłodszych i wspólna zabawa, która po raz kolejny pokazała, że sąsiedzka integracja ma się w Gliwicach naprawdę dobrze. Skąd narodził się pomysł na organizację międzyzielnicowego sportowego pikniku rodzinnego i jak przez 4 lata zmieniało się to wydarzenie? O tym opowie pomysłodawczyni
tego przedsięwzięcia radna dzielnicy Szobiszowice Mariola Gacek. Nie robiliśmy tego typu imprezy, gdzie jest, na której jest coś dla każdego. Dla, dla tatusiów, dla mamuś, dla dzieci. Także jest to taka impreza, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Mało tego, wszystkie atrakcje są za darmo. Tak samo jak robimy zawsze grilla, jakąś gorącą zupkę, lemoniada. Można przyjść, posilić się, poczęstować i do tego świetnie bawić całą rodziną. Co takiego jest w takich kwestionach twoim zdaniem najfajniejszego? >> Myślę, że najfajniejsza jest ta integracja, że przychodzimy, spotykamy się wszyscy razem. My jako rady dzielnic też się integrujemy przy tym wszystkim.
I jak widzimy za moimi plecami odbywają się rozgrywki. Niektórzy trenują cały rok, żeby tutaj zagrać. To jest fajne, że rady dzielnic potrafią się ze sobą jednak dogadać w jakiś sposób, porozumieć, żeby coś takiego odbywało się i tego jest coraz więcej. Ty też to zauważysz? >> Tak, oczywiście. Z roku na rok piszemy więcej projektów. Ten początkowo był jedyny, jak zaczynaliśmy robić wspólnie te ponaddzielnicowe, ten był jedyny, pierwszy. Z roku na rok no mamy coraz większe chęci. W miarę jedzenia apetyt rośnie i jest coraz więcej, jest coraz większa rywalizacja o te konkursy.
>> Ale to ciekawe co mówisz, bo wy to to znaczy to jest tak, że wy musicie wykonać kawał pracy, a nie dostajecie za to żadnych pieniędzy. To trzeba wyraźnie podkreślić. Więc skąd się ta energia u was bierze? >> To prawda. Jesteśmy chyba urodzonymi społecznikami. Nie zawsze jest tak, że jest 15 osób w radzie i te 15 pomaga,
ale zawsze w tych radach znajdują się osoby, które które działają, prężnie robią i nawet w pocie czoła, jak tutaj dzisiaj widzimy, pogoda jest jaka jest, jest upał. Biegamy tutaj od rana, ustawiamy wszystko. Tak, mamy chęci, mamy zapał, lubimy to robić. Tegorocznym gospodarzem wydarzenia była Rada dzielnicy Żerniki. O przygotowaniach do pikniku, atmosferze i przyjęciu gości opowiedzą Łukasz i Antek. Przede wszystkim to jest super event, super, że ludzie potrafią się spotkać ze wszystkich osiedli w Gliwicach w jakiś takich ramach sportowych i atmosfera jest genialna, także my dumnie staramy się bronić tego naszego polepka tutaj Żernikowskiego, ale ciężko jest, bo jakby konkurencja jest bardzo wysoko, stawia poprzeczkę, no ale dajemy z siebie wszystko, jak widać na załączonym obrazku.
>> Domyślam się, że pod tym pod względem sportowym to tu litości nie ma. W mężczyźni mają to do siebie, że jak wyjdą na boisko, to zapominają o przyjaźni. Tak to działa. O przyjaźni nie, ale jest rywalizacja sportowa i myślę, że tutaj nikomu jej nie brakuje na boisku. >> Ja pytam tutaj wszystkim. Powiedziałeś, że to jest więc gne genialnie przedsięwzięcie. Uważ na żernikach dzieje się dużo. Czy czy może jednak takich imprez mogłoby być więcej? >> E myślę, że na każdej dzielnicy mogłoby być więcej. Yyy u nas jest to
przyzwoicie. Tak, mamy festyny, mamy tą kulturę taką żernik utrzymaną, także uważam, że pod tym kątem nie mamy się czego wstydzić. >> No i na pewno jedna z ciekawszych dzielnic do mieszkania, prawda? >> No mamy hybrydę miasta i wsi, także dla mnie to jest idealne połączenie. Ty ile masz lat? >> E, dziewięć. >> Dziewięć. I grasz już w piłkę tutaj? Mecza grałeś? >> Nie, tutaj nie. >> A to gdzie grasz w piłkę?
>> Tutaj >> w SMSie. No tak, tutaj mam treningi. >> Czyli tu jest drużyna. Jak się nazywa ta drużyna? >> Sama z Gliwice. >> Kapitalnie. A powiedz mi taki, podoba ci się tutaj na tym festynie? >> Tak, podoba >> na razie. Co byś powiedział numer jeden, co zobaczyłeś? >> Interwencje taty. >> Ty kibicujesz tacie, a nie, nie. Korcię wejść na boisko? >> Popytać. >> No chciałbym, ale nie mogę. >> Ale tata nie pozwala, >> nie od 18 lat. >> O, no to musisz trochę jeszcze poczekać. W takim razie co? Dobrej zabawy wam życzę. Dziękuję >> i do zobaczenia na boisku.
>> Do zobaczenia. >> W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy wielu gliwickich dzielnic. Wśród nich była także Grażyna i Anna, które reprezentowały radę dzielnicy Kopernik. >> Kibicujemy naszej drużynie. Jesteśmy z Kopernika. >> Kibicujemy drużynie Kopernik. >> Jak tak taki event, takie wydarzenie, jak ty odbierasz jako rada dzielnicy? nasza reprezentacja i pokazanie się, bo jesteśmy nową radą dopiero co powstałą, także chcemy się zaprezentować w mieście. >> To powiedz coś o tej, bo wiem, że niedawno były wybory. Tak, czyli stosunkowo nową radą jesteście.
>> To może koleżanka, >> to powiedz coś więcej. Skorzystam tutaj z okazji i przedstaw radę. >> Tak, jesteśmy świeżo wybraną radą dzielnicy Kopernika. Ja debiutuję, nie wiem jak ty grasz na też. Także staramy się tutaj troszeczkę zanimować dzięki chłopakom
i i trochę zintegrować osiedle dzięki temu. Myślę, że dzisiaj się już udało. Chłopaki dzisiaj się spotkali pierwszy raz w większości i grają jak najbardziej zgrana drużyna. >> To ja widzę, że z dużym przytupem wchodzicie w tą działalność. Oby tej energii starczyło na na całą kadencję. Tak. No też tak taką mamy nadzieję, że
nam wystarczy siły. >> No to tego wam życzę. A dzisiaj chłopakom jak najwięcej strzelonych goli. Do zobaczenia. >> Sportowe emocje to nieodłączny element tego wydarzenia. Doskonale wie o tym Mateusz Bieniek, który podczas pikniku pełnił aż trzy role. Współorganizatora, bramkarza swojej drużyny oraz przedstawiciela rady dzielnicy Sikornik. Jak udało się to wszystko pogodzić? Na pewno jako organizator jest to dużo entuzjazmu, ale i stresu, bo tutaj przy każdym takim wyederzeniu zawsze jest bardzo dużo zmiennych. Zazwyczaj to jest deszcz taką zmienną. Dzisiaj akurat jest ekstremalne ciepło, przez co organizacja się wiąże tutaj z dużym stresem. Po prostu może się dużo rzeczy wysypać, ale sam event jak już jest, no to jest pięknie. To po prostu jest samo szczęście ludzie. Także bardzo fajne
wydarzenia. Właśnie patrzę tutaj mówisz upał, ale ludzi tu naprawdę dużo. Tych drużyn też się sporo zgłosiło. No i co? I nikt nie odstawia nogi pewnie. >> Nie jest zdrowa walka na boisku. Jest jest ciepło, ale mamy przerwy na picie teraz z mundialu hydration Break, także także jakoś sobie radzimy tutaj z ciepłem. >> A ja myślę też, że to okazja do tego, żeby się poznać z innymi ludźmi z innych dzielnic, wymienić poglądy, doświadczenia, a także zawiązać jakieś może nowe znajomości koleżeńskie. Tak to odbieracie? Dokładnie tak. Tutaj jest jest zawsze y współpraca na na linii RAD. Mamy bardzo sporo eventów w mieście, które współ organizujemy razem.
To tutaj zawsze się staramy pracować jako jedna drużyna. No chyba, że gramy na boisku. Wtedy nogi nie odstawiamy nigdy. >> Wojtek nie pełnił żadnej funkcji społecznej, jednak chętnie dołączył do wspólnej zabawy. Jak ocenia tą inicjatywę? >> Jest bardzo miło, jakby nie patrzeć. Jest grill. Pogoda trochę nie dopisuje niestety, bo jest za ciepło po prostu, żeby rozgrywać mecze w takich temperaturach. Aczkolwiek no cóż, ale jak znam chłopaków to tutaj nawet temperatura was nie pokona. Będziecie biegać do ostatniej kropli potu. >> Sprawdziam. Hajakł.
>> Jak ty się zapatrujesz na takie właśnie nie tylko piłkarskie rzeczy, ale w ogóle takie pikniki, spotkania dzielnicowe, to co tutaj zorganizowały dzielnice? >> Wśnie to jest bardzo fajna inicjatywa, żeby łączyć mieszkańców naszego miasta. To jest ważne. Integracja dzielnicy, >> czyli to takie magiczne słowo integracja jak powtarzają. A tak na co dzień zauważasz działanie tych rad dzielnicowych? On bo ty jesteś młody człowiek, to może nie za bardzo się tym interesujesz. >> No niestety to się nie interesuje. Mimo iż moja mama jest radną dzielnicy Siódmieście, to jakoś tak się jest dużo inicjatyw, bo słyszę o tym w domu często, więc na pewno rady dzielnic działają, żeby było lepiej w naszym mieście.
>> To była także okazja do prezentacji ciekawych lokalnych inicjatyw. Rada dzielnicy Obrońców Pokoju przygotowała stoisko z wyjątkową propozycją dla mieszkańców. O szczegółach opowie Łukasz Grabowski. Inicjatywa Klocki. A widzę, że zaciągnęliście do zabawy i tych najmłodszych i tych najstarszych. Fantastyczna zabawa, ale te klocki coś więcej znaczą. >> Tak jest. Mamy tutaj bardzo wiele idei przyświecających tych tym zabawkom. Głównie chodzi o naukę młodzieży, naukę dzieci od najmłodszych lat, umiejętności manualnych, rozwoju umysłowego, odciągnięcie dzieci troszeczkę od ekranów, mimo wszystko poznanie zasad działania mechaniki prostych, użycie narzędzi tak jak śrubokręt, wkręcanie śrubek, budowanie różnych konstrukcji, poznanie prostych zasad mechaniki, bo budujemy różne konstrukcje z dziećmi na
zajęciach, więc tutaj tych idei jest naprawdę wiele, które staramy się dzieciom przemycić. Rozumiem po co to jest. A skąd się wzięła inicjatywa? Pomysł skąd te klocki do nas przyszły. >> Pomysł był jednego z naszych tutaj kolegów, gdyż pojawiła się pojawił się pojawiła się potrzeba, żeby zbudować zestaw do ćwiczeń manualnych dla osób niepełnosprawnych. No i tak stopniowo
rozwijamy ten pomysł od trzech lat. Pojawiły się pierwsze klocki, które były większe, śrubki, gdzie skręcaliśmy przestrzenne geometrie, aż w końcu doszliśmy do tego, że najlepszą konstrukcją jest klocek, bryła i możemy zbudować z tego tak naprawdę wszystko. Dzieci z różnymi dysfunkcjami, jeżeli możemy tak to nazwać w tych czasach, też mogą nad tym działać, pracować, rozwijać się, no i być szczęśliwe. Co ty tutaj robisz? >> To jest zapatka. >> No, >> a to jest mój karek. >> Ty sam to wymyśliłeś, czy >> zapatkę? Trochę odgapiłem, ale ale ten
ale karabin przez przypadek zapatki zrobiłem. >> Ty miałeś okazję takimi klocuszkami się już pobawić czymś takim? >> Tak. Ja chodzę na te zajęcia co tydzień. >> Chodzisz na zajęcia? >> Tak. Co dwa tygodniu. >> Dlaczego to jest takie fajne? >> Bo jest fajne. >> Można uruchomić fantazję? >> Tak. >> Są jakieś ograniczenia? >> Czasami nie ma niektórych elementów. Anna Turowska reprezentowała Radę Dzielnicy Wojska Polskiego oraz Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Co przygotowała tym razem dla miłośników zwierząt? >> W Gliwicach jest kilka fundacji. Między innymi jesteśmy my, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które jesteśmy stowarzyszeniem. Nie mamy żadnego wsparcia z gminy. Działamy sami.
Działamy dzięki ludziom, dzięki mieszkańcom. Tutaj nasz bazarek, który widać jest bazarkiem i rzeczy, które tutaj mamy i fanty mamy od mieszkańców Gliwic i nie tylko. Natomiast mamy też nasze wolontariuszki, które robią przepiękne rzeczy handmade. Może pokażę między innymi kotki, kotki, myszki,
no przepiękne rzeczy, niepowtarzalne torebki i dzięki tym rzeczom możemy pomagać, bo cały dochód ze sprzedaży tych fantów przeznaczamy na leczenie bezdomnych kotków. To o kotkach najlepiej oczywiście was spotkać na różnych festynach, ale nie tylko. Tak, można się do was zgłosić. >> Można się do nas zgłosić prężnie działamy na Facebooku pod nazwą Tos Gliwice. Tam pokazujemy nasze działania, które codziennie wykonujemy, bo mamy codziennie telefony. Ja może tutaj powiem, czym my się różnimy na przykład od schroniska, bo bardzo dużo ludzi myli nas ze schroniskiem. Schronisko jest dotowane przez miasto Gliwice. Tak.
Natomiast my, jak już powiedziałam, że nie i my opiekujemy się tymi kotkami, tymi zwierzętami, bo to nie tylko są kotki, ale przede wszystkim, bo bezdomność w Gliwicach jest bardzo duża. Te, które nie są w schronisku, które na przykład nie nie mogą wejść do stroniska, bo nie ma miejsca w schronisku, te, które na przykład odłowimy w nocy i no musimy je zabezpieczyć, są to zwierzęta, które nie przekazujemy do schroniska, a staramy się je adoptować we własnym zakresie. Yyy, wspieramy schronisko w wyłapywaniu i korzystamy z programu gminnego dotyczącego sterlizacji kastracji.
Dlatego poniekąd współpracujemy tak, żeby ograniczać w Gliwicach i w powiecie gliwickim bezdomność. >> No to fajnie. Natomiast dziś widzę tutaj sporo namiotów jeśli chodzi o rady dzielnicowe. Inicjatywa jako radna dzielnicowa. Jak oceniasz? >> Bardzo dobrze. Bardzo mi się tutaj podoba troszeczkę pogoda. Ktoś by powiedział, że zepsuła nam tutaj, ale z jednej strony, jeżeli jest deszcz, to mówią, że źle. Jeżeli jest słońce to źle, ale ogólnie rady to jest wydarzenie ponaddzielnicowe, także kilka rad tutaj jest i mam nadzieję, że współpraca będzie przebiegała coraz lepiej.
>> Dla Magdy, Tosi i Jagody sportowa sobota rozpoczęła się znacznie wcześniej. Zanim pojawiły się na pikniku, wystartowały w wydarzeniu żerniki w biegu. Ja biegłam, ale dziewczyny też biegły i to był najważniejszy bieg, bo biegły na 2 km yyy a ja na kijach yyy 10 km Nordic
Walking. Także pierwsza przygoda moja taka. Ale >> dzieciaków też. Yyy, >> dzieciaki. Tosia, ty jeszcze nie biegłaś nigdy, prawda? Także pierwsze też niedaleko mieszkam, także musiałyśmy tutaj być oczywiście. >> Czyli bieg, piknik, piłka, zumba, często
takie wydarzenia tutaj. Yyy, cały czas coś się dzieje. Niedawno był w szkole piknik szkolny. Co prawda nam pogoda nie dopisała, bo padało, ale były tłumy. Także y tutaj na tym obszarze pierwszy raz, bo zawsze jest z drugiej strony od strony kościoła. >> A to nie ma znaczenia. To piknik międzyzielnicowy. Wiesz, że tu się aż 15 dzielnic krzyknęło, żeby coś takiego zrobić? >> A to nie wiedziałam. >> Taka ciekawostka. >> No to dziękuję bardzo >> i wszystkim radom dzielnicowym. Powiedzcie mi, jak wy tutaj się bawicie? Dobrze. >> To co to jest takiego na razie najfajniejszego, co znalazłyście?
>> No może ty, co ci się podoba tu? >> Nie wiem. >> Jeszcze nie wiesz? >> Myśmy dopiero przyszły z biegu, bo była honoracja, także się rozglądamy. Zaczęły od losowania, były piłeczki, ale no tam jest bardzo gorąco, także będziemy się rozglądać. >> Tam było gorąco. Tam było zimniej niż tutaj. >> Zimniej. Tak. Okej, >> to powiedz o wrażeniach z biegu. Co? Dobrze. >> A ty masz książkę? Skąd tą książkę wziąłaś? Ryby. Jaka fajna. Trzeba było wygrać. Tak, >> trzeba było. >> Tak, trzeba było zalosować kołem i pytanie zgadnąć. Można było sobie wziąć książkę.
>> Trudne było pytanie. >> Łatwe. >> To co, to idziemy dalej się bawić, bo piknik się rozkręca. Dziękuję wam bardzo. >> Dziękujemy. Do widzenia. >> Piknik ten po raz kolejny udowodnił, że najlepsze inicjatywy rodzą się ze współpracy i zaangażowania mieszkańców. Niezależnie od tego, z której części Gliwic pochodzili uczestnicy, tego dnia wszyscy grali do jednej bramki dla wspólnej zabawy, aktywności i sąsiedzkiej integracji. Pozostaje miec nadzieję, że za rok ta sportowa sztafeta ponownie zabita do kolejnej gliwickiej dzielnicy, przyciągając jeszcze więcej mieszkańców.


