Marek "Zima" Niewiarowski i 34. Finał WOŚP w Gliwicach | Rozmowa Dnia

23 stycznia 2026 · 26:40 · Obejrzyj na YouTube

Gościem odcinka był Marek „Zima” Niewiarowski, szef sztabu WOŚP w Gliwicach. Do naszego studia wniósł ogrom pozytywnej energii, która od lat napędza go do działalności charytatywnej. Z rozmowy dowiedzą się Państwo, jak w tym roku będzie przebiegać zbiórka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gliwicach, kiedy wolontariusze odbiorą swoje puszki oraz jak będzie wyglądał finał tegorocznej edycji.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Adam Żak przy mikrofonie. Witam wszystkich. Hu huu nasza zima zła. A tu w studio Marek Zima Niewiarowski. Witamy cię pięknie. >> Nie taka zła. >> Nie taka zła. Bywały gorsze. >> Bywały gorsze. Tak. Ale finał będzie jak co roku w zimie.

>> Tak, finał w Wielkiej Orkesty Świątecznej Pomocy jest zawsze pod koniec stycznia i w tym roku będzie tak samo jak w latach poprzednich. >> Nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni. >> Nic się zmienia się troszeczkę formuła też się nie zmienia, bo robimy to na gliwickim rynku. Zresztą zaraz o tym pewnie opowiemy. Zmieniają się zespoły na przykład, które u nas są. No staracie się zawsze, żeby było atrakcyjnie i żeby się nie powtarzali wykonawcy. >> Gliwicki finał dzięki temu, że miasto też nam pomaga, bo tutaj trzeba duże ukłony dać do miasta, jest jednym z największych na Śląsku, wydaje mi się, patrząc na Oczywiście nie możemy się porównywać z dużymi miastami typu Wrocław, Kraków czy tam powiedzmy Warszawa na nie możemy porównywać?

Mamy troszkę mniej miejsca, bo tu nie chodzi o to, że nie nie >> a tylko taka odrobinka, >> tak odrobina nawicki rynek troszkę mniejszy jest na przykład niż Błonie pod narodowym, więc nie zmieścimy takiej sceny. >> Natomiast ten natomiast na pewno na Śląsku jest to jeden z największych, jak nie największy y jeżeli chodzi o ilość ludzi, która nas odwiedza co roku. m

zespoły, które występują, ale także czas trwania, bo my tradycyjnie 25 stycznia oczywiście, bo o tej dacie mówimy, zaczynamy o godzinie 12:00 już, >> a kończymy mniej więcej przed 22:00, także naprawdę to jest kilka solidnych godzin >> stania na mrozie. >> Stania na mrozie. No właśnie. Nie na w nie do końca stania. Stania oczywiście też my oczywiście zachęcamy do żeby chodzić i i zwiedzać i patrzeć co się dzieje bo będzie warto jak co roku, bo przygotowaliśmy razem z naszymi partnerami, czyli stowarzyszeniami, różnymi Politechniką Śląską i paroma jeszcze innymi instytucjami, ciekawe stoiska.

Na tych stoiskach będzie naprawdę dużo się działo. Będzie można na przykład poskakać, będzie można zobaczyć pierwszą pomoc, będzie można zobaczyć ogromny wóz strażacki. No mnóstwo tego jest. Oprócz tego odwiedzą nas oczywiście nasi zmotoryzowani przyjaciele. Będzie mł, będzie WRM Gliwice, który od dwóch lat znowu zaczął nas wspierać i przyjadą swoimi motorami. Będzie nasz świacik. No właśnie świec w ogóle stał się wielki maluch, który stał się bardzo bardzo słynny i i nawet chyba jakaś telewizja ogólnopolska któraś, nie wiem czy TVN czy któraś tam już licytacja trwa tego momentu.

>> Tak, licytacja trwa. To ona akurat się odbywa na Allegro, bo od jakiegoś czasu jest tak, że część licytacji, które nasz sztab robi, nie tylko nasz sztab, sztaby w Polsce, ale nasz, mówimy o naszym gliwickim trzy czy pięć, robimy na Allegro. A część oczywiście ze sceny, no to jest specyfika tego, że no trudno byłoby na scenie, gdzie mamy 20 minut i naprawdę mamy fajne rzeczy do licytacji, ale wlicować auto, a tak, bo to wiadomo, każdy musi zobaczyć, my tym autem się będziemy chwalić, on będzie stał oczywiście, znaczy stał, on przyjedzie nałodzie, on jest, on jest specjalnie odrestaurowany. Tak, on jest odrestaurowany, jest y fantastycznie oklejony też y ośpowymi naklejkami.

>> Y wczoraj sprawdzałem, to było chyba koło 16 000, jeżeli chodzi o licytację. Wydaje mi się, że to tak naprawdę ruszy dopiero pewnie koło czwartku, piątku, bo wtedy dużo osób też widzę, że dużo osób mamy wgląd, widzimy, dużo osób obserwuje. W ogóle zapraszamy na nasze licytacje na Allegro naszego sztabu, bo jest kilka ciekawych rzeczy. Na przykład przejazd można się poczuć jak Janek z Rudego 102, tylko ten rudy troszeczkę bardziej nowoczesny jest i można pojeździć po gliwickim poligonie. >> Myślałem, że po rynku aż się wystraszyłem. Po >> rynku nie [śmiech] to by był pewien problem. Byśmy wjechali takim czołgiem. Znowu mówimy o wymiarach rynku. Pewnie by się nie zmieścił, a może by się zmieścił, ale nie wiem czy by udało mu się wymanewrować. Można sobie ten, można sobie właśnie nim wylicytować przejazd, co jest fajną

atrakcją sobie gdzieś tam. pewnie to nie dla jednej osoby, tylko dwóch, bo tam się chyba więcej zmieści, nie? Nigdy w takim czołgu nie byłem. Można też na przykład fajną licją jest przelot nad Gliwicami ufundowany przez Aeroport Gliwicki. I to też jest fajne, bo Gliwice z lotu Ptaka pewnie niektórzy wiedzą, ci co to mają media społecznościowe i oglądają filmiki z dronów, no wyglądają fajnie, >> nawet bardzo fajnie. Bardzo fajnie, a wieczorem to już w ogóle y odlotowo, więc jest jest dużo tych tych są mniejsze oczywiście licytacje, bo to wszystko co dostajemy to y to są fajne rzeczy. Często to są po prostu takie od serca. Ktoś coś zrobił sam ręcznie, czy jakąś poduszeczkę czy coś i chce to dać.

Z tego nie ma dużo, dużo pewnie z tego nie będzie dużo pieniędzy, ale nie to się liczy. Liczy się, że jest tak każdy gest i że jest, że że że ludzie dają, że pamiętają. My zawsze śmiejemy się, bo tak naprawdę zaczynamy cały finał konstruować już gdzieś tam po wakacjach, bo to, bo to jest jednak bardzo dużo pracy, a, a, a my mamy też swoją pracę zawodową, więc >> wiadomo, że, że często robimy to po godzinach i zawsze się śmiejemy, że pewnie tydzień przed finałem nagle się wszyscy obudzą, będziemy mieli bardzo dużo rzeczy i tak jest co roku. >> Tak jest co roku. Niezmien >> taka tradycja. [śmiech] A oczywiście część rzeczy jest wcześniej. My już też nauczyliśmy się i przypominamy firmom niektórym czy osobom, które wiemy, że coś dają, co roku nas wspierają, że słuchajcie, pamiętacie, a dobrze, że

przypomnieliście, pyk, jest coś fajnego. Na scenie też będą fajne licytacje, bo to będzie tak, że od godziny 12:00 jak zaczniemy, to na płycie rynku zaczniemy całą, całą imprezę. Tak jak mówiłem, będą będą te stoiska, będą pokazy, prezentacje, będą stoiska też jak komuś będzie bardzo zimno, to będą stoiska tak zwane gastronomiczne, że będzie można się napić ciepłego kaka na przykład, albo kawę, albo herbatę, albo albo coś ciepłego zjeść, >> bo to też co roku mamy. A od 16:00 właśnie startujemy z naszą dużą sceną i tam właśnie będą te licytacje i będą zespoły, które które nas odwiedzą. Te licytacje też będą bardzo ciekawe. Yyy, nie będę zdradzał co, natomiast yyy powiem tylko o ostatnich dwóch licytacjach, które będą przed światełkiem do nieba i po światełku do nieba. M firma Maroka Polska zawsze nas

wspiera i y co roku daje wyposażenie łazienki. Ono jest warte kilkanaście tysięcy złotych. To jest cena taka sklepowa. Y i naprawdę no bardzo ładny. Co roku bym mógł sobie robić, jakbym miał pięk, to bym co roku robił sobie remont łazienki. [śmiech] >> No jest na pewno. A >> to jest taki, no taki oni co roku mają zmieniają jakiś styl czy tam design, nie wiem jak to tam się nazywa, ale ale mają mają co roku nowe i co roku to są takie najnowsze trendy, także można się można wylicytować na potem potem sobie to samemu albo zlecić firmie, która zrobi taką łazienkę i można się znajomym chwalić, można w niej spać czy tamzieć nawet tak, bo bardzo ładna jest. Także to będzie ze sceny. Będą nasi prowadzący jak zwykle. Będzie duża zabawa, bo my zawsze stawiamy na na na to, żeby było wesoło i żeby było żeby było fajnie.

No i cóż, no i będziemy się bawić przy naszych gwiazdach. >> No właśnie. Masz już plakat, masz już koszulkę, czyli w zasadzie wszystko już jest zapięte na ostatni guzik. >> Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Y tak, dokładnie. Jest >> to teraz o wykonawcach. To może tylko powiem w środę jeszcze, czyli jutro puszki mamy, składamy puszki, bo to też trzeba odpowiednio złożyć, >> bo w piątek je będziecie już >> tak piątek o 18:00 rozdajemy naszym wolontariuszom. Mamy przygotowane już identyfikatory, które po które pojechaliśmy do Warszawy. Wszystko jest tak jak mówisz zapięte. Dobra, wracamy do naszych wykonawców.

Akademicki zespół Tańca Politechniki Śląskiej Dąbrowiacy. No to jest po prostu sztos, >> tak? Nie, są naprawdę fantastyczni. świetnie, świetnie potrafią wkręcić ludzi do tego, żeby się z nimi bawili. Ja w tamtym roku, myśmy tak kilka razy już u nas byli, ale w tamtym roku tak troszkę więcej. I kurczę, no to było tak fajne. Oni tak potrafili wciągnąć tych ludzi do zabawy. Oni w ogóle zeszli ze sceny i pod sceną się tam bawili z tymi ludźmi. To było tak fajne, że stwierdziliśmy, że w tym roku znowu ich zaprosimy, ale damy im troszkę więcej czasu. Także ten, także będzie, także będą, będą oni, oni, oni zaczną.

Może przed nimi jeszcze pokażemy pewnie coś, żeby się poruszać, żeby właśnie te zimno trochę odgonić, żeby było tak gorąco. Potem licytacje i potem zespół de Harpagans, czyli takie psychobil, psychobili, coś takiego bardzo fajnego, bardzo naprawdę skocznego, trochę amerykańskiego. Zespół jest zdecydowanie polski oczywiście od nas ze Śląska i >> ze Śląska i Strzeladzi Strzeladzi to prawie Śląski >> Śląski województwa śląskiego. Śląski Zagłębik. Zagłębia. Dokładnie. >> Bardzo fajnie grają. Kontrabas zawsze dla mnie robi największą robotę, bo on jest większy od y on jest ogromny.

Osoba, która go trzyma jest o połowę mniejsza, ale ale takie cuda z nim wyczynia. Jak tylko oczywiście pogoda pozwoli, będzie bardzo zimno, to to pewnie zobaczycie skoki i w ogóle obracanie nim. Nie wiem jak on to robi, ale no szacunek, że tak, że tak potrafi, więc na pewno nas mocno rozbawią i

ruszymy w tany. M przed światełkiem do nieba usłyszymy kleszcza. Kleszcz to jest taki to jest człowiek, który od wielu lat jest bardzo znany na scenie hip-hopowej. No i muszę powiedzieć, że nawet mi się spodobał. Ja nie nie od razu mówię, nie znam się. Mhm. >> Mam kolegów, którzy mówią, że coś jest fajnego. Gdzieś trafiliśmy na na niego, on też fajnie wygląda na scenie i te jego bity są takie bardzo, kurczę, nie wiem, ambitne. Teksty ma też bardzo fajne. Ma taką fajną barwę głosu. To mnie zaciekawiło. Mamy w Gliwicach dosyć mocną ekipę hip-hopowców, rapowców i pytałem się chłopaków, kleszcz, a dobra, szacun.

Dobra, to jest tak, może być. Bę, >> tak zaakceptowali. y puściliśmy pierwsze informacje, widzieliśmy, że dużo osób się zgłasza. On też puścił u siebie na mediach społecznościowych i rzeczywiście jest dużo, że fajnie, że będzie. Ciekawe, bo to jest y fajna muzyka. Myślę, że nawet ci co nie lubią mogą przyjść zobaczyć te nasze koncerty z racji tego, że jest no jest zimno, jak mówiliśmy, nie są bardzo długie. To są tak przeważnie po 40, 50 minut maksymalnie, więc można wytrzymać. A myślę, że kleszczu da da radę i kleszczu kleszcz kleszcz da radę i i fajnie rozbawi.

Oczywiście o 20:00 zapraszamy wszystkich na Światełko do nieba. Będzie teatr Ognia LED show. bardzo fajny, bardzo ciekawy. Od jakiegoś czasu to robimy. Yyy, wiadomo, zrezygnowaliśmy z strzelania tego mocnego, które które nie jest takie fajne i nie każdy je lubi. M a oni a a ten a ten a ten cały teatr daje daje naprawdę fajnie radę. Teraz mieliśmy od dwa lata temu i rok temu mieliśmy >> inny troszeczkę. Teraz zaprosiliśmy też inny teatr kolejny, który też robi bardzo ciekawe show. jest związany trochę z Gliwicami, bo w Gliwicach jest taki zespół, nie wiem nazwać folkowy, może nie taki neofolkowy, który tam wraca do takich korzeni słowiańskich, Veiler się nazywa i jedna z dziewczyn właśnie tam śpiewa tam w ogóle trzy dziewczyny śpiewają.

Bardzo fajne, bardzo fajnie to robią i ona też występuje w takim teatrze i gadaliśmy się okej fajnie zrobią zrobią duży show, na pewno się wszystkim będzie podobało. No i czekamy na naszą gwiazdę, czyli Majka Jeżowka z zespołem. To jest bardzo ważne, bo czasami Majka występuje z półplas całym zespołem, >> będzie głośno, będzie wesoło, będzie troszeczkę ostro, bo te jej przeboje, które znamy na przykład z dzieciństwa, one są trochę przerobione na taką mocno rockową nutę. No i wtedy naprawdę będzie gorąco. Myślę, że to będzie te dzieci dorosły już, więc troszkę innej muzyki chcą posłuchać, a wykonawców mają swoich ulubionych, więc Majka też się troszkę musi dostosowć. Majka jest taka fajna, że ona też też spodoba się na pewno tym

młodszym troszeczkę. To była taka my lubimy eksperymenty, jeżeli chodzi o WOŚPA. W tamtym roku była Blanka i też co to jest w ogóle dziełem ile ludzi przyszło na rynek. Trzeba było być na rynku i zobaczyć. Nasz rynek po prostu nie pomieści tych ludzi. No wracamy, że troszkę za mały. >> Mogli troszkę większy go zrobić. Myślę, że tu będzie tak samo, bo, bo Majka to jest taka taka taka osoba, która łączy pokolenia i robi to bardzo dobrze.

Ja sobie przypomniałem, bo najlepsze jest to, że jak sobie jak stwierdziłem, że ona będzie, bo wpadł mi taki pomysł, szuk szukaliśmy czegoś właśnie fajnego, oryginalnego, zaczęliśmy się dogadywać, bo to też nie jest łatwe, że, bo to właśnie, bo każdy myśli, a dobra gracie WOŚPA, przyjeżdżamy. Nie, nie, nie. M odmawia, >> bo styczeń to jest taki czas, kiedy wielu wykonawców ma wakacje. >> Tak. >> No i jedzie właśnie. >> Po drugie jest karnawał, też są imprezy. >> Tak. Tak. Poza tym >> i nie wszyscy lubią śpiewać na świeżym. >> Wszyscy jak jest zimno, y te zimno dużo odstrasza i inni na przykład zespoły, które mają dużo elektroniki mówią, że nie, że to, no niektórzy się boją o swój głos. No to można rzeczywiście. My robimy oczywiście wszystko, żeby na scenie było ciepło. Zobaczymy. Jest ciepło, ale no na pewno nie jak tyle,

jak się gra od maja do do powiedzmy września, nie? Jest jest trochę inaczej. No ona się zgodziła i sobie przypomniałem, mówię kurczę i nagle gdzieś jakaś klapka w głowie się otworzyła i tam twoją mamę, która ma włosy jak atrament i tak dalej i w ogóle jeszcze jakieś inne przeboje, mówię: "Kurczę, no rzeczywiście, no przecież my to znamy wszyscy, nie?" jak wrzuciłem temat, że że jednak Majka i oczywiście była to tajemnica, ale ale

w takich prywatnych rozmowach ludzie się pytają właśnie co będzie na WOŚPie, co będzie Majka Jzowska serio a jak fajnie to przyjdziemy, bo to rzeczywiście będzie wesoło. Ona też potrafi taki fajny klimat zrobić, taki właśnie zabawowy. Jest bardzo otwarta, pewnie, pewnie dużo będzie mówiła ze sceny i będzie, będzie miała ten kontakt z ludźmi naprawdę bardzo dobry. Także to będzie idealne zwięczenie tego 34

finału, bo to już 34om rozmową. >> Czas leci [śmiech] >> 91. Tak, pierwszy. >> No, no. My jako GTW chyba 2004 robimy jakoś tak. Już też nie. To tak już czas leci, że ja mam wrażenie, że spotkaliśmy się niedawno, a to było rok temu. >> No niestety. Ja też mam takie odczucie, że to przecież dopiero chwilę temu byłeś, mówiłeś o 33 finale, a tu już rok minął tak >> jak z bicz. >> Może dlatego niektórzy pisząc, bo natknęliśmy się na na jakieś artykuły w

internecie, pisali czysty piąty już o >> wyprzedzili troszkę, zakrzywili czasoprzestrzeń. >> [śmiech] >> Już zakrzywili czas będzie ten, to będzie przyszłość, nie? Zobaczymy. Też pewnie będzie fajnie. Także zapraszamy. Słuchajcie, godzina 12:00, gliwicki rynek. Lecimy, bawimy się, skaczemy,

oczywiście uśmiechamy się. Będzie wesoło, będzie fajnie, będzie gwarno, będzie pewnie trochę zimno, no ale tak musi być. Ale to nam w ogóle nie będzie przeszkadzało. Także koncerty, stoiska, pokazy, strefy gastronomiczne, licyzacje, Światełko do nieba, nasze zespoły, nasi prowadzący >> właśnie nasze zespoły, bo widzę, że tak w dużej mierze oparliście się jako organizatorzy o naszych wykonawców tutaj z regionu >> i w zasadzie tylko Majka jest, że tak mówiąc brzydko obca. >> Tak, wszysca no to gwiazda Majka jest z

chyba z Warszawy. A Warszawa. No kleszcz jest z Tardowskich Gór, Harpagans też od nas ze Śląska i z Zagłębia. No Politechnika >> fajnie, bo to jest takie promowanie naszych wykonawców. Zawsze dajemy jak szansę, nie? Nie każdy może, nie każdy nie nie jest sporo. W ogóle ta scena muzyczna jest cały czas, mimo że jest może tak mało widoczna, no bo wszyscy mamy jakieś tam przebodźcowanie, wiadomo, media społecznościowe, szaleństwo i tak dalej, dostać się do naszej świadomości czasami jest trudno.

Jest też trudno troszkę z graniem, bo tych klubów na przykład w Gliwicach takich strict, gdzie rockowych czy jakiś in gdzie można by zaprezentować się, no nie ma. są albo albo sale bardzo małe albo albo większe wiadomo takie zespoły, które mogłyby skć 30 40 osób, no to jest to jest jakiś problem, ale są one i staramy się i pewnie zawsze będziemy się starać. Może jeszcze uda się dzisiaj będziemy rozmawiać i może jeszcze uda się jakąś małą niespodziankę gdzieś tam między tymi wykonawcami muzyczną wstawić, ale to >> tradycyjnie, bo to zawsze tak jeszcze taką małą niespodziankę macie.

Planujemy, może się uda. Zobaczymy jak jak czas pozwoli, bo to naprawdę wszystko jest, bo to jest zabawa, jest fajnie, jest dużo luzu, ale tak naprawdę my mamy wszystko co do minuty pozapinane i tutaj nie ma takiego czegoś, że coś się przedłuży, więc no tu nie ma tu musi być po prostu tak naprawdę byśmy mogli tak byśmy mogli robić ten skończyć na przykład o 2:00 w nocy. Tego nikt by nie wytrzymał, >> łącznie z tym, że do 22:00 gramy, bo jest cisza nocna i i już już poszaleć nie można. No ale wyganiać z rynku. >> Tak, tak. A poza tym wiadomo, że to już zamykamy już. A tak naprawdę już stacji atletyczny rynek od godziny chyba 16:00 będzie już yyy czy do 15:00 zaczyna się liczenie yyy puszek, bo nasi wolontariusze w ogóle jak co roku mamy prawie 200 wolontariuszy, więc naszych naszego sztabu są jeszcze trzy sztaby

mniejsze w Gliwicach, więc też pewnie się niektórzy pojawią na rynku. No i tradycyjnie pojawią się też z innych miast, no bo są miasta, gdzie bardzo mało się dzieje, a tych no i nie mają gdzie zbierać. I ja wiadomo, że jak jest zimno, to mniej ludzi jest na na ulicach, więc przyjdą do przyjadą do nas. M więc liczymy te pieniążki, potem będziemy liczyć jeszcze wieczorem w poniedziałek. No może się uda we wtorek, że skończymy. Wszyscy liczymy po cichu, że rekord pobijemy, chociaż zeszłoroczna kwota tam ponad 400 000 tylko na sztab. To jest naprawdę bardzo dużo. No to no to to rzeczywiście robiła wrażenie. A >> ja się zastanawiam gdzie ten pułap jest.

[śmiech] Mam nadzieję, że go nie ma. >> Podejrzewam, że go nie będzie. >> Nie ma, nie ma. No pewnie kiedyś się może zdarzyć. Dużo zależy właśnie od aury, ale ale ten ale >> jest coś takiego, co nazywają masą krytyczną w różnych takich i może kiedyś ona nastąpi, ale na razie nic na to nie wskazuje. >> Nastąp. Natomiast tak czy siak Gliwice zbierają bardzo dużo. M i fajnie, bo też, bo też to tak a propos tym, którzy się pytają gdzie te pieniądze idą. Oczywiście no fundacja ma swoje swoje potrzeby i wydaje je głównie na na cele, które ma przypisane danego

roku, tak jak teraz choroby przewodu pokarmowego u dzieci. M jak ktoś ma czas to zapraszam na tam jest na stronę fundacji tam jest gdzieś jakaś zakładka trzeba poszukać sobie troszeczkę bo tych zakładek jest kilka i wbić miast i wystarczy wpisać Gliwice i można zobaczyć ile Gliwice dostały sprzętu i gdzie on [muzyka] jest to są szpitale to jest policja to jest straż pożarna no ten sprzęt rzeczywiście gdzieś tam gdzieś tam wędruje i pewnie i pewnie nieraz uratował komuś życie albo sprawił że ktoś jest bardziej sprawny niż niż niż niż niż na przykład jak jest niż był niż był wcześniej.

>> No sceptyczni zawsze zawsze powiedzą, że a można było pozbierać te pieniądze albo ktoś mógł te dać by ale jakoś tak nikt nie daje. A to jest połączone takie wszystko w jednym. Jest trochę zabawy, jest trochę muzyki, jest trochę zbierania pieniędzy i jest cel na to. To >> tak to jest wiesz co to jest bardzo fajne, bo też też jest to o tyle właśnie

bardzo dobre, że ci wolontariusze, któ my w ogóle no widzis wolontariuszy to są w ogóle fantastyczni ludzie. Oni się przebierają, oni czują ten klimat, oni chcą tu uczestniczyć, wiedzą, że można oczywiście nie każdy się przebierze, bo nie każdy ma takie możliwości, ale to nie to to to nie jest takie akurat ważne. Ważne, żeby wyszedł. dla nich jest ważna ten identyfikator. Oczywiście jak tak a propos jak wrzucamy do puszek to sprawdzamy, bo jest identyfikator, jest zdjęcie zawsze jest numer sztabu na przykład, tak? >> Bo się może zdarzyć i oni są bardzo fajni i chcą to robić. Często stoją kilka godzin albo kilkanaście na mrozie, gdzie no to naprawdę to jest wyczyn. Y,

co roku mamy taki ranking, kto zbierze najwięcej. I są tacy, którzy po 10 000 potrafią po trzy razy przyjść do nas do sztabu i wymienić puszki. Super, bardzo fajnie. A jednocześnie jest to takie coś, co nie wiem, może to jest takie górnolotne słowo jednoczy, ale ale trochę tak, że jednoc jednoczy ludzi, żeby pozbierać, żeby żeby właśnie uśmiechać się, żeby żeby być razem i i tak naprawdę my nie namawiamy. Naprawdę

to nie jest tak, że my dzwonimy: "Słuchaj, zostań naszym wolontariuszem". odwrotnie. >> Ludzie się pchają drzwiami, oknam. >> Mamy puszczamy przeważnie, bo 15 listopada puszczamy informacje, że mamy, a mamy tylko 200. >> Nagle pierwszy 1 grudnia, a my już nie mamy miejsca i lista rezerwacyjna to jest na przykład 50 osób, nie? Jakbyśmy pewnie więcej mieli to, bo to jest od górnie od przez fundację dawane, no bo są inne sztaby w Gliwicach, więc więc tak naprawdę jest więcej w Gliwicach. One są trochę mniejsze, mają mniej tych wolontariuszy, ale ci ludzie sami się zgaszają, chcą być, chcą, chcą uczestniczyć. Yyy, jest to fajne właśnie kolorowe chodzenie z tą puszką. Pewnie wiele osób yyy, właściwie to kurczę tak się zastanawialiśmy kiedyś po naszych znajomych. Nawet nie nawet nie podejrzewałem, że wiele osób, które

teraz robią różne rzeczy w życiu, no bo wiadomo, zawodowym i są w różnych miejscach y tego swojego życia. On mówi: "Tak, ja chodziłem z puszkami, było fajnie, >> bo to jednak 34 lata minęło, kurie jak przynajmniej raz trzeba spróbować. Ja namawiam, bo to jest naprawdę bardzo fajne. Raz spróbować trzeba i i tak naprawdę nie liczy się to, że my tak, że ja mówię, że są tacy, którzy zbierają, no są bardzo zaangażowani, mają dużo, ale czy to będzie, czy ktoś zbierze 1000 zł, czy 500, czy na przykład 9000, noj, nieważne. Ważne, że, że zbiera, że chodzi, że chce, że chce mu się po prostu poświęcić ten czas, bo to to o to głównie chodzi, nie? Tak to mógłby sobie posiedzieć, nie wiem, na TikToku czy jakimś tam innym Instagramie w ciepełku, w domku.

>> W ciepełku, a tu wyjdzie, uśmiechnie się i ten i zobaczy jak jak my się bawimy i fajnie, fajnie. To wiesz, to to daaj dużego kopa takiego, kurczę. Tak, no co tak czasami to jest tak stanę z racji obowiązków, no bo jak szef sztabu mam tych obowiązków sporo. Już już już kiedyś jeszcze prowadziłem WOŚPA razem z z Kosą na przykład z Mateuszem albo z Magdą Striem, którzy teraz przyjęli ten te obowiązki, ale lubię tak czasami sobie stanąć na scenę, popatrzeć. Słuchajcie, to jest naprawdę super widok, kiedy stoisz na scenie przy przy na rynku przy jednym końcu i widzisz ulicę zwycięstwa i ci ludzie stoją i są już na zwycięstwa po bokach.

A właśnie te drony jak potem polecą zdjęcia jak jak ten rynek żyje i jak ile tam jest tych ludzi no to naprawdę robi wrażenie i to to jest fajne bardzo mówię kurde no warto było warto było poświęcać te ten twój czas bo tak naprawdę tego czasu >> poświęcamy dużo bo to kwestie też organizacyjne są takie duże no to wszystko musi być legalne wszystko musi być zgody i tak dalej i tak dalej to naprawdę naprawdę jest tego sporo, ale nie narzekamy. Ale we wtorek, kiedy już się może uporacie we wtorek z liczeniem

tych wszystkich środków, to przyjdzie taki moment, mam dość przez dwa dni, może trzy i już dalej. Następny nie to, to tak właśnie nie to nie to. Miałam do mnie przychodzi tak tydzień, dwa przed, bo bo czasami jest tak, że naprawdę mnóstwo telefonów jest i ludzie dzwonią po różnych porach, czasami nawet w niedzielę, w nocy i się pytają o różne rzeczy. No po to jesteśmy, żeby im, żeby im odpowiadać i żeby, żeby być na tych łączach i czasami rzeczywiście zmęczenie jest duże, ale >> dajesz radę. >> Tak, dajemy. No nie tylko ja, to sztab nasz cały czas przez stowarzyszenie GTW daje od tylu rad radę i naprawdę ci ludzie są fantastyczni. A też ten nam daje. My też musimy się, spotykamy się razem, razem składamy puszki, razem liczymy, mamy jakieś podział obowiązków,

te spotkania też są i to też jest fajne, że spotykamy się, że potrafimy z sobą gadać i to są ludzie naprawdę z różnych środowisk. To to są pracownicy różnych branż. To to młodzi starzy. Tak. Najstarsza osoba jest po 60. najmłodsza jako pewnie nie ma jeszcze 20 na pewno. No to to jest też fajne, że że potrafimy, że pokazujemy i tak naprawdę kurczę no by to trwało jak najdłużej, bo to wiesz nie wiem czy będziemy z czasem to prowadzić, no bo stajemy się coraz starsi i też pewne obowiązki pewnie będziemy przekazywali innym, ale myślę, że znajdą się ludzie, którzy będą chcieli to prowadzić, jeżeli oczywiście będzie jeszcze będzie jeszcze WOŚ, a pewnie będzie, bo Jurek mówi, że do końca świata, więc sporo.

>> I jeden dzień dłużej. >> Jeden dzień dłużej. Tego się trzymajmy. [śmiech] >> Tego się trzymajmy. My w piątek postaramy się być z kamerą u was kiedy będzie jakjąki. >> Tak, zobaczymy jak to się wszystko rozkręca. No i potem będziemy też y >> No na finał oczywiście obowiązkowo musi być, bo na finale to wiesz to będzie się działo, więc więc musicie zobaczyć. >> A potem 35 finał i jak zwykle spotkamy się i będziemy mówić to już rok. [śmiech] >> Wspomnijmy jak to było rok temu, dwa lata temu i trzy. Fajnie. Cieszę cię. Dziękuję bardzo za zaproszenie.

Zapraszam jeszcze raz wszystkich. Słuchajcie, 25 stycznia to już całkiem niedaleko. W niedzielę o 12:00 zaczynamy południe w >> samo południe kończymy przed 22:00, czyli już >> i potem jest cisza. >> A potem już jest cisza, odpoczywamy. No dobra, trochę jeszcze liczymy, ale generalnie odpoczywamy. >> Marek Zima Niewiarowski szef sztabu gliwickiego. Numer sztabu >> 335. >> 335. Nie zapomniałeś. Tak [śmiech] jest. Nie. Wszystkiego dobrego, udanych łowów. >> Dziękujemy i jeszcze raz zapraszamy. Dzięki.

[muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo