Lufcik na Korbkę i niezwykłe przedstawienia dla dzieci | Rozmowa Dnia
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Radio Ekspertów i Pasjonatów. [muzyka] Witamy słuchaczy, witamy telewidzów w naszym studiu. Agnieszka Batuk. Dzień dobry. >> Dzień dobry. Teraz >> dawno cię nie było tutaj. [śmiech] >> Ja jestem taki cały korespondent. Dużo się dzieje. Yyy, od jakiegoś czasu u nas
chodzi taka reklama ciekawa o pewnym mamucie o imieniu Zenon. >> O nie. >> Gdzie ma taką koleżankę, jak ona się nazywa? >> Klara. Kaczka. >> Klara. Kaczka Klara. >> Naprawdę? >> Tak. >> To już państwo ją znacie i jego >> nie. No tylko słyszymy o nich, że że przyjadą, że to już moment za lada dzień tego. No to coś bliżej teraz jeszcze powiedz jak idzie. >> No bo to jest Podbeskickazka i górski mamut. Oni przyjeżdżają do nas. z dołu Polski, z jeszcze niższych rejonów. >> To jest ta kwestia lufcik i przyjaciele. Tutaj przyjaciel przyjaciele. Chociaż dzieci na każdym spektaklu zastanawiają się, czy ja zagram kaczkę, czy zagram jednak już mamuta.
>> No i są tutaj takie różne rozkminy i i dywagacje, także zobaczymy, zobaczymy w niedzielę. Nie zagram ani kaczki, ani mamuta. Zagrają aktorzy, którzy przyjeżdżają z do nas z teatru Chrząszcz w Trzcinie. >> Bardzo ładna nazwa. Taka jest. >> Szczególnie Brytyjczyków bym poprosił, powiedzieli to wyraźnie. No to jest nazwa, która jeszcze wzięła się ze szkoły aktorskiej, z tych wszystkich wprawek dykcyjnych i to jest taki teatr z misją, który oprócz tego, że bawi, to
jeszcze ma na celu uczyć i jeszcze ma na celu też troszeczkę uspokajać, bo ten spektakl jest spokojniejszy niż spektakle, które były ostatnio. Ten kot detektyw Kot to było szaleństwo. Naprawdę prawdziwe show i widowisko. A show i widowisko łączy się z tym, że jest dosyć głośno, że jest dużo światła. No naprawdę no było to na takie takie bardzo bardzo wręcz filmowe. Wcześniejsza calineczka była rockowa. No to jak to rockowa, to z pazurem. A teraz
raczej lalki jest muzyka, ale muzyka jest na żywo. Jest grana na li korbowej, jest grana na pianinie, jest zupełnie to inaczej muzyczne. No i piękne, pięknie lalki i aktorzy też Cezary i Marta, aktorzy lalkarze, którzy wspaniale nimi animują, tak jak animować lalkami się powinno. duże, kolorowe, żółciutka kaczka w śmiesznych portkach i fioletowy mamut. Jak to mamut? >> I tak liczycie, że publiczność będzie siedzieć tak spokojnie. Nie będzie oczywiście, że >> nie będzie, bo to też nie jest taki spektakl tylko zasiadany. My my lubimy łamać czwartą ścianę, czyli takie puszczać oczko do widza i z nim
dialogować i go zapraszać na scenę i będzie to samo. Także jest to spektakl, który też bardzo oparty jest na dźwiękach, bo jego tytuł to jest pierwszy taki puk puk. Także puk puk puk puk. Kto tam? Będziemy z tymi dźwiękami się bawić. Będziemy z tymi dźwiękami tworzyć całe utwory. Także to to jest zupełnie inny spektakl niż były te dwa w tym sezonie dotychczas i myślę, że właśnie dlatego też warto go zobaczyć. >> Po tych dwóch przedstawieniach w ramach poranków teatralnych, które trafiły do areny. >> Tak, >> już macie pewne jakieś spostrzeżenia, co trzeba by poprawić, czy zwiększyć >> kubaturę. kubaturę, tak żeby pomieścić wszystkich czy czy co tam się wszystko >> będzie działo jeszcze teraz >> no w arenie jest na tyle miło, że arena jest duża. Czy miło, nie miło? No arena jest duża. My oczywiście zapraszamy od
wejścia C. Holce to nie jest ta główna arena. Natomiast tak czy inaczej Holce to też jest bardzo duża przestrzeń. Ona oczywiście jest zaaranżowana teatralnie. są, jest oświetlenie, jest nagłośnienie takie teatralne. Różne rzeczy można by poprawić, można by przychodzić do teatru punktualnie z jednej strony, z drugiej strony. To, że jest to arena, to bardzo zachęca tak troszeczkę, żeby chodzić, wychodzić, podchodzić, iść do toalety lub nie do toalety, wracać. No w teatrze z racji
konstrukcji widowni teatru takie rzeczy się nie zdarzają, bo to od razu generuje generuje poruszenie całej reszty publiczności. Tutaj dzieci mają możliwość siedzenia na pufach, na puzzlach, na dywaniku. >> Byle wygodnie. >> Byle wygodnie. Natomiast no to nie jest tylko kwestia dzieci chodzenia. No jest dostępna kawa. No ale w teatrze też jest dostępna kawa. Niekoniecznie chodzi się ją kupować w czasie spektaklu. No to, że
nie ma przerw. >> Może za dużo luzu macie podczas tych przedstawień i tak rodzice i opiekunowie tak >> podchodzą do tego, że to tak się dzieje sobie obok tam. >> Nie, nie, nie. To to to staramy się staramy się ich bardzo mocno angażować też treścią. A jeżeli ktoś ma potrzebę i
jeżeli to jest, to też trzeba pomyśleć, że to czasami jest te ich dwie godziny takiego luzu właśnie, takiego spokoju, takiego kiedy są z dzieckiem i ja bardzo zachęcam do takiego aktywnego, świadomego, jakościowego bycia z dzieckiem i bycia na spektaklu, bo potem można o tym porozmawiać i potem można bardzo dużo rzeczy zbudować też na tym wyjściu, ale jeżeli mają potrzebę, żeby właśnie teraz wypocząć i i troszeczkę się zrelaksować i zdystansować w swój sposób. To właśnie to dają poranki teatralne. Ja kocham sztywną formę teatru. Dla mnie ona wcale nie jest sztywna, ale jeżeli ktoś ma
potrzebę, żeby było troszeczkę inaczej, to właśnie teraz w niedzielę zapraszamy. A jeżeli mówimy o tym jakościowym czasie z dzieckiem i jakościowym fabule spektaklu, to właśnie puk puk kaczka i mamut jest takim spektaklem. To jest bardzo, bardzo mądry spektakl, bo ci bohaterowie tak właśnie typowo, bajkowo, tak bardzo się od siebie różnią. Jest kaczka, która jest ekstrawertyczna, która jest wesolutka, głośniutka, która jest taka bardzo do ludzi, do innych zwierzątek i jest mamut, który jest zupełnie inny. Tak, on jest zamknięty, on lubi bardzo tą tą kaczkę. To jest taka instrukcja też zawierania przyjaźni między istotami
zupełnie od siebie różnymi. Jest to bardzo wzruszające i bardzo cudowne, jak ten mamunt się przy tej kaczce też otwiera, ale też się otwiera do takiego momentu, do jakiego on jest gotowy, no cudne. >> Po tych trzech przedstawieniach, bo jak już zrobicie trzecie, to będziecie planować później jakieś następne poranki. Z pewnością tak. Tylko czy już poniedziałek >> już [śmiech] y ale ale takie takie arenowe poranki
planujecie w przyszłym >> czasie? >> Planujemy, planujemy zrobić sobie z racji z tego, że grudzień jest bardzo, bardzo mocno intensywny zarówno w Priero Arena jak i w luciku na korbkę. Więc w grudniu w arenie robimy sobie oddech. Rozmawiamy też jak się spotykamy z panem redaktorem bardzo dużo o naszych projektach grantowych i dotacyjnych. One mają bardzo wiele zalet, ale mają też y obowiązki rozliczeniowe i ja rozliczam te projekty razem z z moimi przyjaciółmi w styczniu, więc w styczniu też mamy spokój i później od lutego zaczynamy. Ale jeżeli chodzi o granie i spotykanie się z dzieciakami, to tak jak powiedziałam, to po niedzieli od razu w poniedziałek w kinie Amok z przedszkalakami gliwickimi i tam bardziej takie historie i opowieści śląskie.
To zaraz do nich dojdziemy. A mnie korci jeszcze, żeby o coś zapytać. >> W reklamie przedstawiasz się jako kurator projektu. >> Tak, >> kurator, no to się wszystkim kojarzy z muzeum i opiekunem wystawy. A co robi taki kurator na takim projekcie? Kurator projektu jest jak najbardziej nie tylko muzealnego, jak najbardziej kurator festiwalu czy dyrektor artystyczny festiwalu istnieje. Ja dobieram repertuar, ja rozmawiam z teatrami, ja rozmawiam też z miejscem, które nas gości, żeby było właśnie jak najbardziej teatralne, ale do tego momentu, do którego właśnie daje możliwość też trochę niedzielnego luzu.
Jestem osobą artystyczno-organizacyjną, ale nie formalnie organizacyjną. >> To można by tak powiedzieć, że jesteś niezła szycha. Nie, >> bo od ciebie wiele zależy. >> Ode mnie troszkę zależ. >> Więc do ciebie gdyby się na przykład jakiś zespół teatralny zgłosił, tak? Zgłaszają się, >> ja oglądam spektakl, >> a ty wtedy albo tak, albo nie. >> Ja jak najbardziej. Tak. Serdecznie, serdecznie zapraszamy i zachęcamy. Natomiast ja raczej nie oglądam, nie zapraszam spektakli, których nie widziałam wcześniej. Także oglądam spektakle. >> Trzeba na zimne dmuchać, żeby nie >> lepiej tak lepiej tak i żebym właśnie mogła uprzedzić, że któryś spektakl jest
bardziej bodźcowy, tak jak detektyw Kot jest. Od razu mówiłam, że jest to widowisko, jest to show i >> no bo różne dzieci są, niektóre są troszeczkę spokojniejszego z przedstawienia, inne wręcz przeciwnieją. Samo teraz mogę z pewną świadomością i odpowiedzialnością powiedzieć, że mamut i kaczka jest dla dzieci do dwiątego roku życia, nie starszych. To jest taka delikatna odpowied albo ale to jest dla dzieci do 90 roku życia. Dla każdego absolutnie. Natomiast gdybym miała yyy
miała jakoś zidentyfikować ten spektakl, to jest to świetny pomost między tymi spektaklami najnajowymi, które już mieliśmy kiedyś w arenie, czyli spektaklami dla całkiem maluszków od szóstego miesiąca życia do trzeciego roku. I to jest tak między tymi spektaklami a tymi dla całkiem takich troszeczkę starszych dzieci szkolnych. Także to jest tutaj ten spektakl nikogo nie wystraszy, nikogo nie przytłoczy. No
gra tamten mamut, który właśnie z tym ma problem, ale nie [muzyka] jest to też taki spektakl dla starszych dzieciaków, które już potrzebują może troszeczkę innych treści. >> To teraz idziemy do poniedziałku. Tu widzę twoją ulubioną książkę, baśnię. Ja
chodziłam do podstawówki imienia Gustawa Morcinka, do podstawówki nerwicach, której już nie ma, przy ulicy Toszeckiej. Yyy, także w ogóle lufcik mi się zaczął tak dawno dawno dawno temu jeszcze w szkole podstawowej, kiedy słyszałam o tym, że yyy Ziemia Śląska tak piękna jest, podobna do oblicza młodej dziewczyny i zamieszkują je duchy, strachy, żyjątka i właśnie z tego się wziął lufcik. I w poniedziałek będziemy grali, tak, będziemy grali Dinoteo. To jest opowieść o dinozaurze, ale nie takim dinozaurze, którego sobie wymyśliliśmy czy zobaczyliśmy w jakiejś kreskówce, tylko o teropodzie, którego faktyczne szczątki zostały odnalezione w
Lisowicach na Śląsku i są tam w muzeum. I to jest śląski smok, śląski dinozaur taki. On jest ostatnim dinozaurem, więc jest troszeczkę zagubiony i szuka przyjaciół i nie wie co się stało i że może te inne dinozaury nie wyginęły, tylko one się trochę wygły i ale spotyka spotyka
innego śląskiego smoka właśnie Smoczysława i Strzygę Strzygę Agę. Także jak najbardziej opowiadamy śląskie legendy i opowiadamy śląskie nie legendy, tylko opowiadamy faktycznie sięgamy sięgamy po prehistorię śląską i że tutaj u nas na tej naszej tej ziemi żyły dinozaury. >> Y strzyga Aga to >> strzyga Aga nie tylko ja. Nie tylko ja. Nie tylko strzyk jest potem więcej. Aga jest jedna wiadomo, ale strzyk jest więcej, ponieważ my w tym spektaklu używamy ogień i jedna ze strzyk jest
tancerką Fire Show i w czasie tego spektaklu tańczy z ogniem i robi to olbrzymie wrażenie. I to jest na przykład my gramy dla dla przedszkolarków akurat w poniedziałek, ale to jest na przykład spektakl, który je definiuje definiuje, że może być też dla dzieciaków starszych. No jak z ogniem to na pewno dla wiele starszych, nie? Nie lat. >> I on jest też taki troszeczkę szybszy, głośniejszy niż niż mamut i kaczka. Myślę, że też go myśmy go grali w arenie. Często go gramy w arenie. Tak się zresztą zaczął zaczy akurat od utopca się zaczęły poranki teatralne, ale Dinoteo też był gościem. Natomiast on jest uwielbiany. To jest taki trochę hit nasz. Także >> to jest wasze absolutnie autorskie przedstawienie.
>> Absolutnie autorskie przedstawienie. oparte trochę na Morcinku. >> Wszystko ma swoją genezę. Co co co wpłynęło, że akurat taki temat wam się spodobał? dinozaur k była burza mózgów i musimy coś nowego wymyślić czy o nie wpadło tak przypadkowo >> ja przeczytałam ten artykuł o tym dinozaurze z Lisowic i mam bratanka
który interesuje się teraz już innymi rzeczami oczywiście interesował się dinozaurami bardzo i to wszystko mi tak w głowie dla mnie to też jest bardzo bardzo pasjonujące i na pewno i te dzieci tak jeżeli chodzi o takie fakty fakty dotyczące y tych stworzeń to tam
nas zaginają na spektaklu, no bo my oczywiście łamiemy tę czwartą ścianę i czasami z nimi rozmawiamy. Natomiast pomyślałam, że chyba nikt im jeszcze nie zrobił takiego spektaklu, żeby mogły mieć o tym, co ich tak bardzo, bardzo interesuje i dlaczego nie zróbmy to. A że to były same początki Lufcika, bo 10 lat temu to u nas wtedy teraz to bywa różnie, bo teraz też mamy spektakle dla dorosłych, dla młodzieży, które czasami nie dotyczą yyy tylko śląskich opowieści, a wtedy byliśmy bardzo restrykcyjni i wszystko absolutnie dotyczyło śląskich opowieści. No dinozaur był też ze Śląska, ale stwierdziłam, że on musi mieć też jakąś taką przyjaciółkę, która jest uplasowana w tej naszej śląskiej demonologii, także ma strzygę agę.
Także ten dinozaur będzie takim spirytus mens, ale tam się tych wątków będzie pojawiało mnóstwo. >> Pan redaktor też zapytał, czy to jest takie typowe autorski, autorskie spektakl. Oczywiście, że jest typowo autorski, autorski, no ale tam mamy smoka. O, mamy smoka, który nie lata i on troszeczkę opowiada historię o tym, dlaczego smoki nie latają. I tu jest takie mrugnięcie okiem do tego, kiedy myśmy byli dziećmi i kiedy czytaliśmy sceny z życia smoków i o tym, że smok
ptak. Także ja tutaj pokazuję tym te moje tym młodszym pokoleniom te rzeczy też, na których myśmy się wychowali. >> No to w poniedziałek poniedziałek w kinie Amok. >> Tak. I tutaj nie możemy zaprosić. Zapraszamy na niedzielę bardzo serdecznie i tam się umówimy na inny termin dinoteo w przyszłym roku. Tutaj już nie możemy do Amoka zaprosić, bo już przedszkolaki wypełniły nam kino. Później mamy grę w Pyskowicach
dla młodszych nastolatków, teatro grę. Yyy, a na a 2 grudnia mamy na Zatorzu w Gliwicach teatro grę i bardzo się z tego cieszę, bo będziemy ją prowadzić tuż przy okolicach, gdzie tworzył, pisał Horst Bieniek także w tej dzielnicy. No później zaczynają się te wszystkie spotkania około mikołajowe. Następnie mam stypendium, na które wyjeżdżam, o którym rozmawialiśmy. moje stypendium teatralne z programu KPO. No a potem wracamy, wracamy, rozliczamy projekty i szalejemy znowu w 2026. >> No to myślę, że spotkamy się do tego czasu i coś powiemy, co tam znowu u Lufcika słychać, >> jak rozliczamy projekty.
>> No i i jakie są i jakie są nowe projekty, >> jakie są nowe. Jeśli będą trzymajcie państwo kciuki. >> Agnieszka Batuk. Dziękuję bardzo za wizytę w studio. >> Dziękuję serdecznie. Do zobaczenia. >> [muzyka]


