Kacper Kuta - działanie partii Razem w Gliwicach | Rozmowa Dnia
Gościem Adama Żaaka był Kacper Kuta, aktywnie działający w gliwickiej polityce z ramienia partii Razem. W pierwszej części rozmowy opowiada o wartościach, charakterze i sposobie działania partii Razem. Następnie porusza temat inicjatyw podejmowanych w Gliwicach, w tym działań związanych z uchwałą dotyczącą tzw. „martwych mieszkań”, zachęcając mieszkańców do wsparcia tego projektu.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Witamy słuchaczy, witamy telewidzów. W naszym studio. Gościem dzisiaj jest Kacper Kuta, inżynier kosmiczny. Dzień dobry. >> Dzień dobry. >> A ja się nazywam Adam Żak, o czym chyba wszyscy słuchający i oglądający nas wiedzą. Panie Kacprze, nie będziemy mówić o kosmosie dzisiaj, chociaż może niektórzy w przenośni tak nazywają to, co robicie, ale jest pan reprezentantem partii Razem
i chciałbym wiedzieć na początku, czym jest partia Razem. Partia Razem jest chyba jedyną w tej chwili w Polsce partią, która się przede wszystkim opiera na strukturach swoich własnych, a nie korzysta z pomocy państwa i subwencji. I wszystko co my robimy to jest praca wolontariacka. To jest taka taka typowa praca u podstaw. Pozrywam maturzystów z tego miejsca. To nie jest praca łatwa. To nie jest przekrzykiwanie się w Sejmie, tylko to jest rozwiązywanie zwykłych problemów, zwykłych ludzi. I jak ja mówię zwykłe problemy, to niestety nie znaczy, że to są problemy łatwe, bo dla przeciętnego człowieka ten problem może być absolutnie nieosiągalny. Załóżmy, że ktoś sobie mieszka na jakiejś dzielnicy, gdzie mu nie dojeżdża autobus. Już daj Bóg tramwaj albo pociąg. Yyy, i dla takiego człowieka pojedynczego rozwiązanie tego
problemu może się wydawać w ogóle niemożliwe. Yyy jak się zbierze grupa sąsiadów, jak się zbierze dzielnica, jak się zbierze miasto, no to się nagle okazuje, że takie problemy są łatwe, ale dopiero wtedy, kiedy zbierze się bardzo dużo ludzi. >> Macie swoją reprezentację w Sejmie, ale nie rządzicie, nie jesteście w koalicji, która sprawuje rządy w kraju.
Czemu? Bo my się nie lubimy dokładać do rzeczy, które są z gruntu bez sensu. >> Aha. >> Jeżeli nie ma pieniędzy w budżecie na podstawowe tematy, służba zdrowia choćby jest taki temat, który chyba każdego teraz dotyczy, bo właśnie się kończą pieniądze w NFZ.
Ale nie tylko. Jeżeli nie ma nie ma pieniędzy na zrealizowanie naszych podstawowych postulatów, takich najważniejszych, no to nie ma powodu, żeby dokładać do tego rękę i kogoś legitymizować, zwłaszcza, że no stanowimy pewną alternatywę. Jest dużo lewicowych partii w Polsce, że chociaż wspomnę Unie Pracy SLD i Wiosnę, czyli Nową lewicę, o PPSie, czyli o Polskiej Partii Socjalistycznej już nie wspominając, bo to przecież historyczne historyczne ugrupowanie. Czym wy się różnicie od tej reszty
lewicowych partii? Znaczy różnicie to jest dużo, dużo powiedziane. My się nie chcemy deklarować, my się nie chcemy określać na spektrum politycznym jako negacja czegokolwiek, czy to SLD, czy to, czy to wiosny, czy to PPS-u. Zwłaszcza, że z ideowo z PPSem na przykład takim historycznym, to nas całkiem dużo łączy. My mamy takie nastawienie na wspólnotę, mamy takie nastawienie na budowanie czegoś i tutaj ciężko opowiadać o o tych o tej różnicy m tak twardą kreską. Najprostsza
różnica jednak jaka jest, no to jest taka, że my po prostu tych rządów nie wsparliśmy. Najprostsza różnica jest taka, że my jesteśmy nową partią relatywnie, która buduje się buduje sobie nową markę. Podstawowa różnica jest taka, że my pracujemy w miastach, pracujemy w powiatach i rozmawiamy z ludźmi,
bo my jesteśmy takimi ludźmi. My idziemy do sąsiada, a my nie nie idziemy do wyborcy. Jak ja mówię o wykluczeniu transportowym, tak jak przed chwilą, albo mówię o problemach z mieszkaniami, to to są moje prywatne, osobiste problemy również. To jest coś, co nie jest dla mnie teoretyczne, nie jest to nagłówkiem w gazecie. I tak działają w zasadzie wszyscy nasi działacze. Nawet ci działacze, którzy są widoczni, osoby, które mamy w Sejmie, to też są ludzie, którzy żyją normalne życia. >> No to teraz takie pytanie się zrodziło. Skoro jesteście tacy wspólnotowi, no to nie lepiej było się na przykład złączyć z PPSem i stworzyć jedno większe ugrupowanie niż się tak rozdrabniać? To znaczy rozdrabnianie się nigdy nie było naszym celem, ale naszym celem jest to, żeby trzymać pewien kręgosłup moralny i trzymać się naszych
poglądów. Stąd też nasz rozwód z nową lewicą. Ja zasięgnąłem sobie opinii moich z grona moich znajomych, jak im ujawniłem, że będę miał takiego gościa w studio, że będzie Kacper Kuta z partii Razem. I usłyszałem i teraz zanim pan się ustosunkuje do tego to niech pan odgadnie jakie to były mniej więcej roczniki. Cytuję pierwszy. Czerwoni niczym się nie różnią od tych co kiedyś rządzili. Druga opinia. lewica, która jest potrzebna i nie ma nic wspólnego z tamtymi komuchami. No pierwszy to będzie jeden z moich licznych kolegów z Politechniki, lat 25.
No nie trafił pan, bo te pierwsze to było mniej więcej w moim roczniku, a może nawet i starszy pan, który no za czasów słusznie minionych był mocno skrzywdzony przez ówczesne władze, więc może dlatego tak się >> A pod tym względem w mojej rodzinie też było dużo, dużo krzywdy od
osób rządzących Polską w tamtych czasach, także to też mocno z człowiekiem sympatyzuje. Natomiast zgadywanie roczników osób, które wypowiadają konkretne poglądy, my już wiemy bardzo dobrze, że to jest prawie niemożliwe. Jak zbieraliśmy podpisy, >> to trafiały nam się osoby o tak radykalnych poglądach, że one dla nas się wydawały takie >> z >> ostre i to były osoby, pan mi zaufa starsze od pana. >> Wierzę. jest to możliwe. Natomiast druga
druga opinia, że lewica jest potrzebna, to był też młody człowiek świeżo po studiach. To mi troszeczkę przypomina sytuację oczywiście znaną mi tylko z opowiadań, ale po II wojnie światowej roczniki, które się rodziły pod koniec wojny i w latach 60, no to byli już dorośli ludzie mający swoje zdanie i oni na Niemców patrzyli zupełnie innym okiem. Oni wiedzieli, że tam rodziny ich doznawały jakiś krzywd i tak dalej. Ktoś tam zginął na wojnie, ale oni na Niemców patrzyli zupełnie inaczej. I teraz chyba jest to samo, że społeczeństwo się już troszkę oswoiło z tym, co było kiedyś, kilkadziesiąt lat temu de facto i na lewicę patrzy zupełnie inaczej.
To pozostaje mi się tylko cieszyć, bo lewica w Polsce nie cieszy się ze względu na te wszystkie afery SLD i ze względu oczywiście na na czasy komunistyczne przesadnie dobrą opinią. No my też jesteśmy troszkę inną lewicą. My jesteśmy taką lewicą, powiedziałbym, w wydaniu współczesnym, socjaldemokratycznym. My nie możemy ani nie chcemy sobie pozwolić na przesadnie błądzenie ideologiczne.
Dlatego my się tak bardzo nastawiamy na ruchy pracownicze, na ruchy mieszkaniowe, bo to jest uniwersalne, to jest to jest problem nas wszystkich, bo znacząca większość ludzi w Polsce jest pracownikami. Więc jeśli jeśli będziemy odwoływać się do tych problemów i będziemy próbować je rozwiązywać, no to nie możemy zbłądzić. Jeżeli będziemy próbować definiować kim idealny pracownik jest, no to możemy wpaść w jakieś ideologiczne kłopoty, bo bo filozofia jest trudną dziedziną. Ja obserwowałem Adriana Zandberga jeszcze od czasów, kiedy startował w wyborach prezydenckich.
No był takim świeżym politykiem, bardzo ideowym, mówiąc kolokwialnie, nieopierzonym. Teraz się już stał wytrawnym politykiem. Ugrupowanie kierowane przez niego, czyli partia Razem, to jest zupełnie inna siła polityczna. Nie jesteście świeżynką na politycznym rynku, a wybory się zbliżają. No i teraz jak chcecie zainteresować potencjalnych wyborców, żeby zagłosowali na was? To jest bardzo rozbudowane pytanie. Ja jeszcze tylko wrzucę, że to, że Adrian
jest ideowy, to absolutnie jeszcze nie znaczy, że jesteśmy ludźmi bardzo ideologicznymi, bo ideowi jesteśmy. Nam bardzo mocno zależy na tym, żeby trzymać się pewnych wartości, wartości wspólnej tego, że człowiek jest człowiekiem, a nie przedmiotem. Tego, że każdy ma prawo do bezpieczeństwa. To są to są tematy ideowe jednak i mam takie wrażenie i taką nadzieję, że przypomnienie o tym ludziom, że jesteśmy pewną wspólnotą, że budowanie małych wspólnot jest dobre dla wszystkich i że nagle rzeczy, które wydawały się niemożliwe stają się możliwe, jest też możliwe w skali ogólnopolskiej.
I i to jest taki temat, który chcielibyśmy przedstawiać, że możemy zbudować inną Polskę. inną politykę yyy niekoniecznie opartą na przekrzykiwaniu się yyy a na załatwianiu ważnych spraw. No choćby takie taką sprawą jest ten ta słynna energia atomowa. Yyy zwłaszcza na Śląsku wydaje mi się, że to jest temat mocno rezonujący. My mamy specjalistów, którzy to mogą zrobić w kraju. Tylko musimy się zgodzić. >> Tylko czekacie, aż przyjmiecie rządy. >> No to byłoby pewnie dużo prost. >> Albo przynajmniej będziecie mieli udział w tych rządach. Wydaje mi się, że to nie ma konieczności mieć udziału w rządach, żeby proponować dobre pomysły i żeby te pomysły zostały przegłosowane. Kiedy my składamy projekt ustawy w Sejmie, kiedy my proponujemy uchwałę w zakresie miejskim, to my nie mamy tutaj większości, prawie
nigdzie, ale mamy nadzieję, że nasze pomysły są na tyle dobre, żeby przekonać ludzi, którzy tą większość mają, bo ich wyborcy to są ci sami ludzie, których my chcemy reprezentować i bronić. Yyy i to kto zbierze za to punkty to nas mało obchodzi. Nas obchodzi to żeby ta elektrownia stała. Nas obchodzi to żeby droga była, przedszkole było niezamknięte. >> Nie zależy wam na spijaniu śmietanki? >> Myślę, że nie. Myślę, że to nie, że to nie jest >> to rzeczywiście jesteście ideowcami. Y, jak wygląda reprezentacja partii Razem w Gliwicach? >> Mamy tutaj dość mocną grupę działaczy, aktywistów.
nie mamy reprezentacji w radzie miasta, co nam niektóre rzeczy bardzo utrudnia, a niektóre rzeczy ułatwia. >> Czemu utrudnia i czemu ułatwia? >> Utrudnia na przykład dlatego, że ten projekt uchwały, który zbieraliśmy podpisy jako jako aktywiści w inicjatywie Komitet Antyspekulacyjny 225, gdybyśmy mieli radnego, to mógłby to po prostu przedstawić, zaproponować taki projekt na radzie miasta i przekonywać wtedy radnych do niego, tak samo jak i my będziemy musieli przekonywać. Także o tyle byłoby prościej, bo to zbieranie podpisów jest pewną przyjemnością. Dobrze jest porozmawiać z ludźmi, usłyszeć argumenty, zwłaszcza niechętne projektowi i jak je jakie uspokajać, jakie jak je tłumaczyć.
Natomiast ułatwia nam to o tyle, że nie jesteśmy częścią kłopotów, które które w mieście mogą mieć miejsce. Jeżeli ktoś jest niechętny władzą miasta, no to ciężko nas za to winić w tej chwili. Co niektóre, >> ale chłopie z do bicia musi się znaleźć. >> Mhm. >> I pada na was czasami. >> Czasami tak, ale mam też takie poczucie, że w takim dyskursie politycznym partie
lewicowe, takie jak my, po prostu będą będą pluje się w najłatwiejszy cel troszeczkę. Mieszkania i Gliwice. To jest takie hasło, które teraz chciałbym panu przedstawić. No Gliwice są miastem siłą rzeczy uniwersyteckim. Ja zresztą też do Dog Gliwic prowadziłem się na studia i zostałem na dłużej.
>> Zakochał się w Gliwicach. >> Tak, tak można powiedzieć. Kiedyś tą historię dokładnie pewnie opowiem. Natomiast yyy dużo osób zostaje w Gliwicach z Politechniki i jak rozmawiałem z osobami, z którymi studiowałem, to z mojej grupy znajomych tam kilkanaście osób zostali wszyscy. Tylko jest pewien problem, bo jak się mieszka w akademiku, to akademiki mają
swoje wady i zalety, ale w pewnym momencie człowiek chce poczuć takiego prawdziwego dorosłego życia, wynająć sobie mieszkanie, wynająć sobie pokój. Yyy i zderzenie z takim drapieżnym rynkiem mieszkaniowym to jest zderzenie twarzą ze ścianą, bo zostawia się połowę pensji swojej pierwszej po studiach yyy
w kieszeni kogoś, kto to mieszka nie wynajmuje i to dobrze, jeśli to jest połowa, bo ceny w Gliwicach no nie powalają, a raczej powalają swoją wysokością, a nie nie byciem promieszkaniowym. No i to jest pierwszy problem, bo po paru latach, parunastu latach ludzie chcieliby kupić mieszkania, bo takie taką mamy strukturę kulturową w Polsce, że każdy raczej chciałby mieć coś swojego. Zacznijmy od tego, że te kredyty, dostać kredyt to też nie jest łatwa sprawa. >> No ale to jest problem nie tylko gliwicki, >> nie? Ale pewne problemy trzeba rozwiązywać lokalnie i jeśli zostaną rozwiązane w 100 punktach na mapie, w 1000 punktów na mapie, to jak się to
popatrzy ogólnopolsko, to nagle okaże się, że ten problem prawie że zostanie rozwiązany. Zwłaszcza, że y między innymi Gliwice, ale co do zasady miasta mają ten problem, bo to nie jest tak, że w Polsce w ogóle nie ma mieszkań. W Polsce nie ma mieszkań w miejscach, gdzie się ludzie chcą osiedlać. Zresztą Gliwice mają ten problem, że się cały czas wyludniają, pomimo tego, że dużo ludzi deklaruje, że Gliwice są świetnym miejscem do życia. Byliśmy tam chyba czwartym najlepszym samorządem w zeszłym roku w w >> gdzieś tak w okolicach czy nawet nie trzecim możliwe.
>> Także my jesteśmy bardzo dobrze ocenianym miastem. Co więcej, tu jest praca. Jeśli chodzi o o znalezienie pracy po studiach, yyy, to tu tych firm się pojawia grzyb grzybów po deszczu i miasto faktycznie się rozwija. Yyy tylko jeśli chodzi o rynek mieszkaniowy, to miasto yyy się mieli cały czas takie samo jak było sześć czy siedem lat temu. >> No dobrze, no ale jest, że przerwę panu mył ten program własne m programi
gliwicki. On przyniósł jakieś efekty, bo te mieszkania jednak powstawały, te bloki się zaludniły, tam ludzie mieszkają, chwalą sobie, standard jest świetny. Oprócz tego deweloperzy też działają tutaj. Już pomijam kwestie ceny tych mieszkań, ceny za metr kwadratowy, ale to się jednak rozwija, więc o co chodzi? >> Tak. No i to jest takie pytanie na zasadzie, jeżeli dbamy o swój rozwój fizyczny, to czy lepiej biegać, czy pływać? No dobrze byłoby i biegać i pływać. To nie jest tak, że jest tylko jedno rozwiązanie problemu mieszkaniowego. Co więcej, im więcej różnych dróg będzie do rozwiązania problemu mieszkaniowego użytych, tym lepiej. Zwłaszcza jeżeli te
drogi nie wiążą się z bardzo dużymi nakładami. >> I macie na to lekarstwo. >> Tak, mamy na to dość dobry pomysł. Zresztą nie jest on jakoś wielce oryginalny, bo takie pomysły wprowadziły Katowice Kraków i wiele innych miast w tej chwili zbiera podpisy pod takimi uchwałami jak ta nasza. Wiele już zebrało i złożyło. >> Czyli w tamtych miastach też to była inicjatywa partii Razem. >> Nie wszędzie. W Krakowie tak. W Krakowie złożyła to współ współprzewodnicząca partii Olawca. E, no i tam ta ścieżka,
jak wspomniałem, była prostsza, że ona mogła to po prostu przedstawić radzie miasta. Natomiast u nas i w wielu innych miastach, między innymi w Bytomiu też jest zbiórka podpisów w ten weekend będzie. Czyli ta kwestia zbierania podpisów jest w zasadzie jedyną drogą, żeby to jest
demokracjać zmusić za dużo powiedziane zachęcić do >> do rozważenia tej uchwały. >> To jest po prostu przedstawienie urzędowi miasta tego, że to nie jest tak, że to jest nasz pomysł pięciu osób, które założyło komitet uchwałodawczy, tylko że to jest temat dotyczący dużej ilości ludzi. No i teraz w jaki sposób to mogło w ogóle pomóc, jak to miałoby działać? Bo bardzo często jest, jak ktokolwiek słyszy w ogóle o tym, że to będzie podatek, no to przecież trzeba jakby nowych urzędników, żeby zbierać podatek, a w ogóle >> ktoś, ktoś go zaraz uniknie i tak dalej.
No więc po pierwsze to jest tak, że to jest rodzaj podatku gruntowego. Ten podatek już te firmy płacą, tylko te firmy płacą podatek w zatrważającej wysokości zł 20 z metra kwadatowego. Więc jak ktoś ma 1000 m kw, żeby się łatwo liczyło, z 13000 zł z metra kwadratowego jest w Gliwicach w tej chwili cena mieszkania, czyli ktoś ma 13 milionów złot zamrożone w mieszkaniach, niezły kapitał i on z tych 13 milionów co roku płaci 1200 zł podatku do urzędu.
No nie jest przesadnie imponująca suma, więc on może te mieszkania trzymać w nieskończoność. I znowu bardzo często nam się pojawiało pytanie, dlaczego ktoś te mieszkania chce trzymać? No bo ceny wzrastają cały czas. Nic nierobienie okazuje się świetną strategią rynkową.
No i tutaj uderzamy w pewien absurd. >> Są takimi rentierami. >> Nie, nie. Renttierstwo to jest zupełnie >> kapitał rośnie. jest zupełnie inny temat, bo gdyby te osoby wynajmowały te mieszkania na i ktoś by tam był lokatorem yyy to w jakimś sensie byłoby znacznie lepiej. Yyy i wtedy tak przy okazji tego naszego podatku y który proponujemy nie płacił, bo faktycznie ten lokal pełni cele mieszkalne. >> Natomiast yyy gdyby tak było, gdyby te osoby, gdyby te firmy wynajmowały te lokale, no to znacząco więcej lokali byłoby do wynajęcia. Im więcej jest jakiegoś produktu, a w te firmy upierają się, że mieszkanie jest towarem takim samym jak stołek, no to tym
niższa jest cena. Więc dużo mieszkań na wynajemniejszej albo przynajmniej tak jak w zeszłym roku w Katowicach te ceny się wypłaszczą, nie będą wzrastać. E, co więcej, to jest też kwestia tego, gdzie są te mieszkania, bo deweloperzy mają tendencję wykupywania bardzo atrakcyjnych działek i stawiania tam jakiś swoich nowych budynków. I dobrze, niech stawiają, zwłaszcza jeśli stawiają je jakościowo, tylko jeśli te przestrzenie są puste i tak naprawdę mamy kilkadziesiąt mieszkań, które stoi i będą będą trzymane w nieskończoność, bo są betonowym złotem i są inwestycją,
no to w tej okolicy już nikt nie wybuduje drugiego mieszkania, które chciałby chciałby wynająć albo chciałby z nim zamieszkać. Nawet gdyby się sąsiedzi zwołali w kilkunast kilkudziesięcioosobową kooperatywę i chcieli sobie razem postawić blok, załóżmy taką ciekawą opcję, no to nie mogą, bo tego gruntu już nie ma, bo już został sprzedany. Więc te firmy inwestorskie, które wykupują te mieszkania, blokują nam przestrzeń, nie płacą podatku, mają świetną inwestycję, która której nic nie zagraża. Nikt z tego nie ma żadnej korzyści. Gdyby te firmy inwestorskie zainwestowały w cokolwiek innego, w sieć piekarni, no to ktoś by miał chleb, ktoś by miał zatrudnienie, ktoś by to musiał sprzątać, ktoś by tam musiał dostarczyć rzeczy, >> byłyby miejsca pracy i tak dalej, i tak dalej. Natomiast jeśli ktoś trzyma pustą
przestrzeń, no to wszyscy na tym rzimy i fajnie by było, gdyby te firmy uczciwie dołożyły się do miejskiej kiesy i płaciły podatek w wysokości takiej jak za działalność gospodarczą, czyli ten sam podatek gruntowy tylko w wyższej wyższej stawce i >> przestałoby się im opłacać trzymanie w >> nieskończoności, bo być może rok by potrzymali, ale nie pięć. Kiedy uchwałę chcecie przedstawić
samorządowi gliwickiemu? >> My złożyliśmy podpisy w zeszłym tygodniu, tylko kwestia jest tego, że ludzie czasami nie wiedzą, czy mogą się podpisać. >> Nie wiedzą pod czym się podpisują. >> Nie wiedzą, wiedzą pod czym się podpisują, tylko nie wiedzą czy na przykład czy zameldowanie, czy zamieszkanie się liczy, czy oni jeśli się wyprowadzili, to czy oni się dalej mogą podpisać. My tych podpisów nie możemy weryfikować. te podpisy weryfikuje urząd miasta. W związku z tym my teraz czekamy yyy aż Urząd Miasta zweryfikuje te podpisy. My ze względu w ogóle na ten problem złożyliśmy trochę więcej podpisów niż wymagane. Czekamy aż Urząd Miasta powie nam: "Okej, te 300 podpisów, które trzeba było złożyć jest w porządku, jest jakościowych.
E, da się zidentyfikować tych ludzi ze strony urzędu miasta i i oni faktycznie są mieszkańcami Gliwic. Albo okaże się, że ktoś wpisał dane sąsiada, podpisał się jakąś jakimś kleksem i i trzeba będzie zebrać jeszcze trochę tych podpisów. Natomiast w momencie, kiedy będziemy mieli zatwierdzenie, że te podpisy są ważne, że te 300 podpisów mamy, no to będziemy prawdopodobnie czekać na jakiś termin, który nam zaproponuje urząd miasta. >> Jakaś ścieżka legislacyjna jest tutaj wyznaczona? Wyznaczyliście sobie jakieś terminy i tak dalej. My nie jesteśmy tutaj stroną decyzyjną, niestety. Będziemy apelować i będziemy
kontaktować się z urzędem miasta, żeby ten temat przeprowadzić jak najszybciej, bo im szybciej go wprowadzimy, tym szybciej będzie można ten podatek wdrożyć w życie. Zresztą mamy takie mocne wrażenie, że to jest podatek, który jest w interesie miasta. Również on jest w interesie i mieszkańców, i zarządzających tym miastem. No bo wpływ do budżetu będzie niebagatelny z tych z tych pustostanów. To są setki tysiące metrów kwadratowych. Z każdego metra kwadratowego zamiast 1ł 20 będzie 35 zł. I ten podatek zostaje w gminach podatek gruntowy. W związku z tym no miasto będzie miało nowe fundusze, którym może dysponować. Jeśli tych tysięcy się robi kilkadziesiąt, kilkaset, no to to już są wystarczające pieniądze, żeby na przykład wyremontować nowy TBS.
>> Właściciele tych obiektów nie będą zadowoleni, że będą musieli zapłacić trochę więcej. Trudno. No jest na rzecz miasta oczywiście, że to same trzeba znaleźć tutaj plusy, no ale będą też niezadowoleni. Tak, chociaż to są firmy, które yyy niekoniecznie chcemy utrzymywać na rynku, bo to nie są firmy deweloperskie, bo firma deweloperska buduje y budynek i sprzedaje lokale i firma chce sprzedać je sprawnie i budować kolejny budynek, bo kolejna inwestycja pozwala im utrzymywać ekipy budowlane, które zatrudniają i tak dalej. Natomiast inwestor, który po prostu sobie wykłada milion złotych czy 10 milionów złotych i trzyma to bardzo
długo, no to on nie generuje żadnej wartości dla społeczeństwa, więc jeżeli jego nie będzie, to tak naprawdę zabraknie pośrednika, który sobie dolicza jakąś marżę. To jest taka fliperka z dodatkowymi krokami na bardzo dużych sumach. Panie Kacprze, postawimy dzisiaj kropkę. Zaczekamy jak się sytuacja rozwinie, jak miasto zareaguje. Mam nadzieję, że podejmie rozmowę z wami na temat uchwały, bo ona niesie za sobą dużo dobrego. Ile złego, to się okaże w praktyce, jeśli coś złego tam będzie. Ważne jest, żeby rozmawiać na temat mieszkań i i mieszkańców Gliwic potencjalnych, którzy chcieliby tutaj w Gliwicach mieszkać. Bardzo serdecznie dziękuję za dzisiejszą wizytę w studio.
>> Dziękuję. Umawiamy się na bliżej nieokreśloną przyszłość, żeby śledzić sprawę dalej. A ja przypomnę, że naszym gościem był dzisiaj Kacper Kuta, reprezentujący partię Razem i jednocześnie autor uchwały pod nazwą uchwała jest uchwała dotycząca martwych mieszkań o jest bardzo długa nazwa o podniesieniu ach nawet nawet nie będę nawet nie będę jej męczył >> skomplikowana nazwa >> skomplikowana nazwa Komitet Antyspekulacyjny 2025 w biuletynie informacji publicznej nasz znaleźć najłatwiej lub na stronie martwe mieszkania z dopiskiem Gliwice. Jak się wpisze najłatwiej znaleźć całą treść
uchwały. Zresztą uchwała cztery punkty, bardzo prosta. Dziękuję bardzo. Wszystkiego dobrego. Dziękuję. Yeah.


