II Puchar Polski Juniorów w Szpadzie | Na Sportowo

15 października 2025 · 14:24 · Obejrzyj na YouTube

Z początkiem października ruszył nowy sezon w koszykarskiej Ekstraklasie. W gronie 16 drużyn, które powalczą o medale, jest Tauron GTK Gliwice. Dla drużyny, która na co dzień występuje w PreZero Arenie, będzie to już ósmy z rzędu sezon w Orlen Basket Lidze. Tradycyjnie już w przerwie letniej miały miejsce zmiany kadrowe. Zespół został wzmocniony kilkoma nowymi zawodnikami, a sztab szkoleniowy postawił na większe zrównoważenie pomiędzy doświadczeniem a młodością.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] W dniach 112 października w Gliwicach rozegrano drugą edycję Pucharu Polski juniorów w szpadzie kobiet i mężczyzn. Z tej okazji do Gliwic przyjechało ponad 200 szpadzistów i szpadistek z Polski, Czech, Norwegii i Ukrainy. W pierwszym dniu zawodów odbył się turniej męski. Zwyciężył zawodnik w Racisłlawii Wrocław Bartosz Kuźni, który w finale pokonał klubowego kolegę Jana Zalewskiego 15:10.

Z bardzo dobrej strony zaprezentował się szermierz Piasta Gliwice Błażej Kurowski, który zakończył te zawody na trzecim miejscu. M na początku w grupach przegrałem jedną walkę, na którą byłem trochę zły, bo była to walka, na którą którą na spokojnie mogłem wygrać. Natomiast uważam, że rozstawiłem się dobrze. Ta walka mi bardzo dobrze sprzyjała. Miałem wolny los. W tej walce, którą wygrałem pierwszą pucharową o 32 było trochę nerwów. Nie potrafiłem tam do końca się skupić, ale potem się uspokoiłem i wygrałem tą walkę. Y, kolejną walkę, którą wygrałem o 16 była to, której byłem pewien, że wygram i przyznam się trochę zleksważyłem tego przeciwnika i w tamtej walce również było ciężko. Załem się tam non stop.

Tata mówił, żebym się uspokoił i pomogło to zdecydowanie. Jak się uspokoiłem to potem znacznie łatwiej mi było trafiać przeciwnika. wychodziłem i wszystko to co chciałem, żeby działała. Walka osiem miałem z przeciwnikiem, który uważam, że jest bardzo dobrym zawodnikiem jeśli chodzi o polski ranking i o polską szpadę. Natomiast

jest to zawodnik, z którym lubię z nim walczyć. Dzisiaj sobie to uświadomiłem, ponieważ dla mnie jest on bardzo wygodnym zawodnikiem. Wiem, co mam u niego robić i praktycznie każda akcja, którą chciałem zrobić mi trafiała. Y, no i jakby zakwalifikowałem się do

ósemki tą walkę o cter miałem z Norwegią i trochę bałem się tej walki, ponieważ nigdy z nim nie walczyłem, nie wiedziałem jak to jest. A jak się walczy z zawodnikami, z którymi się kiedykolwiek już walczyło w przyszłości, to wiem przynajmniej jak zawodnik walczy, co mam na niego robić i czego unikać. W tej walce nie wiedziałem do końca jak mam się zachować, ale walczyłem w tej walce m defensywnie, ale aktywnie, co bardzo mi pomogło, bo robiłem przede wszystkim wyprzedzenia oraz natarcia w jego ruch i wygrałem tą

walkę. Mogę powiedzieć, że z łatwością. Walkę półfinałową niestety przegrałem, ale jest to zawodnik bardzo wysokiej rangi. Na początku praktycznie było bardzo równo, na początku nawet prowadziłem. Y natomiast potem już przyznaję się, że nie miałem siły i jak Bartek Kuźnik trochę mi uciekł do przodu o dwa trafienia, to już byłem trochę, można powiedzieć, bezradny, bo każda akcja, którą chciałem zrobić, wychodziła na dubla, co co niestety skutkowało przegraniem tej walki, ale uważam, że jeśli patrz na ogół tych

zawodów i całego mojego progresu, to jestem bardzo z siebie zadowolony i uważam, że coś z tego może kiedyś być. Właśnie jeżeli chodzi o ten progres, bo pamiętam, że pod koniec poprzedniego sezonu byłeś trzeci w pucharze Polski, teraz też jesteś trzeci. Czy to oznacza, że już ta forma się tak stabilizuje? Twoim zdani >> miejmy nadzieję. Natomiast pamiętam, że w poprzednim sezonie i 2 lata temu chyba też na dwóch pierwszych pucharach Polski szło mi dość słabo, a w trzecim zawsze potrafiłem dobrze zawalczyć. Już byłem taki rozgrzany przez ten cały sezon. A w tym sezonie widzę, że i na pierwszym pucharze Polski byłem w ósemce. Teraz jestem zają trzecie miejsce, więc uważam, że naprawdę dobrze się z tym wszystkim czuję, że tak dobrze mi idzie na zawodach.

>> To nie jest tylko satysfakcja, bo to też są ważne punkty do tego, żeby spiąć się w rankingu i po to, żeby na przykład wystartować w pucharze świata. Ma to dla ciebie znaczenie? >> Oczywiście, że ma. Uważam, że moja inzycja w rankingu, nie wiem jak to będzie teraz wygląda do tych punktów, które zostaną mi dodane, ale uważam, że te wyjazdy na puchary świata to jest takie urozmaicenie do tej samej rozrywki, którą którą uprawiam. Y i tak

jest to bardzo bardzo fajna opcja też, że dzięki temu, że dobrze idzie mi na zawodach, mam taką możliwość, żeby gdzieś za granicę pojechać za jakiś fajny ciekawym będzie koniec świata, co uważam, że jest bardzo fajną takim fajnym dodatkiem powiedziałem wcześniej. W niedzielę do rywalizacji przystąpiły szpadzistki. Aż cztery zawodniczki z Gliwic awansowały do finałowej ósemki. Najmłodszą z nich była 14letnia Hania Szczurowska, reprezentantka Piasta Gliwice. Ostatecznie zajęła ósme miejsce. Drugie zawody Pucharu Polski juniorów. Uśmiech na twarzy, bo ósemka na tym poziomie to dla ciebie jednak chyba wynik dobry.

>> No wręcz powiedziałbym, że to jest dla mnie wynik bardzo dobry, bo jest to kategoria do lat 20. Ja za niedługo kończę dopiero 14, więc różnica wieku jest ogromna i wejście do finałowej ósemki jest bardzo dobrym wynikiem. >> To bardzo fajnie. Natomiast w grupach no było troszeczkę łez i nie poszło tak jak trzeba. Czyli początki były trudne. >> Tak. Grupy mi strasznie źle poszły. Tylko dwie walki wygrałam i wyszłam po grupach z z 70 miejsca, więc

definitywnie nie jakoś tam pretendentka właśnie do tej ósemki. Miałam też dosyć ciężkie zawodniczki po drodze, ale udało się wejść do tej ósemki. >> Ciężkie zawodniczki. Co to znaczy? Jakie? >> O wejście do 32 miałam Laurę Misiek, która jest trzecią juniorką w Polsce, więc no jest ona bardzo dobrą zawodniczką i bardzo zdziwił mnie wynik walki. >> To zatrzymajmy się przy tym pojedynku. Laura Misiak rzeczywiście znana szpadzistka. Jaki sposób na nią znalazłaś? Szczerze nie wiem. Po prostu byłam bardzo skupiona, bo wiedziałam, że chcę jakieś punkty z tej imprezy przywieźć. Nie wiedziałam, że aż tak dobrze jest w stanie mi pójść, ale szczerze to po prostu byłam bardzo skupiona i słuchałam się rad mojego trenera.

>> Kolejna rywalka jaka? >> Wrysia Ciborowska. Jest dosyć starsza. Tak mi się wydaje mi się, że też jest jedną ze starszych tutaj roczników i tam już było ciężej, było bardziej wyrównanie i wygrałam tylko dwoma punktami. >> I potem już było wejście do ósemki.

>> Potem tak, potem była już walka o wejście do ósemki. To była walka z Emilką Szczygieł >> i to był z tego co widziałem pojedynek dość łatwo wygrany. >> Na początku było ciężej, no bo startujemy od zera i trzeba tam się rozkręcić. Emilka jest jeszcze kadetką, więc startujemy w jednej kategorii i w sumie to drugi raz się chyba dopiero spotykamy i potem już jak nabrałam tempa, to walka już była bardziej po mojej stronie. >> I potem jest pojedynek o wejście o strefę medalową. Zaczęło się bardzo dobrze 8 do4. Wydawało się, że pójdzie z górki. A tymczasem zabrakło czego?

>> Zabrakło sił. Definitywnie zabrakło mi sił po prostu, bo gdybym miała więcej tych sił, wydaje mi się, że raczej bym wygrała tą walkę, ale niestety trochę sił mi zabrakło. >> Na trzecim stopniu podium stanęła Paulina Ostrowska. Dla zawodniczki Piasta Gliwice jest to najlepszy wynik w karierze w tej kategorii wiekowej. No przyjechałam tu raczej z takim nastawieniem, że no będzie co będzie, bo jestem trochę chora i cały tydzień nie byłam na treningu, więc no nie oczekiwałam tak szczerze mówiąc, że w ogóle zrobię jakikolwiek wynik. >> No a tymczasem walka po walce, więc która była najtrudniejsza?

No raczej ta, którą przegrałam, >> ale z tych zwycięskich może, bo też łatwo nie było. Widziałem jeden chyba priorytet decydował. >> No. No to jeżeli chodzi o te walki, które wygrałam, no to ta o ósemkę była najcięższa. >> Co czuje zawodniczka taka jak ty, kiedy no jest taka ogromna chyba presja, bo jak rywalka trafi, to przegrywasz, jak ty trafisz, to wygrywasz. Jakieś myśli w głowie w ogóle są? Szczerze mówiąc to ja w tamtym momencie

nie pamiętam co myślałam albo nic nie myślałam, nie wiem w sumie. >> Ale udało się trafić. No w półfinale trafiłaś na no na najlepszą zawodniczkę, która zwyciężyła dzisiaj. Rzeczywiście była nie do pokonania. No skoro wygrała, no to raczej dzisiaj była w najlepszej formie pewnie, ale no na pewno każdy jest do pokonania, ale no nie wyszło tym razem, >> ale dzisiaj słuchaj, no trzecie miejsce to na pewno też taka motywacja do tego, żeby pracować, tak? >> No oczywiście. >> Jakieś cele jeszcze na ten sezon? >> No myślę, że po prostu zawalczyć jak najlepiej na wszystkich zawodach i dać z siebie wszystko co mogę. Na drugiej lokacie turniej ten zakończyła Oliwia Janeczek. Szpadistka muszkietera Gliwice bez większego trudu dotarła do finału.

Tam jednak musiała uznać wyższość jagody Tercijak. Oliwia, apetyt był na pierwsze miejsce, drugie miejsce. Tymczasem ale chyba zadowolona. >> Jestem zadowolona bardzo oczywiście, bo w końcu mam medal. Jest niedosyt, wiadomo, ale mimo wszystko cieszę się. Bardzo pewnie zmierzałaś do tego finału. Forma, rozumiem, jest cały czas. >> W miarę jest. Tak, miałam po drodze zawodniczki, z którymi wcześniej przegrywałam na innych zawodach, więc też nie było to takie pewne, ale udało

się mieć medal. >> Ty się dość pewnie wbiłaś do tego, do tej kategorii junior. Łatwo się zaklimatyzowałaś. Czy ja mam rację? Tak, już wychodząc z juniora byłam już w tym topie na liście, także fajnie. >> Gdy się jest tak wysoko, to chyba sobie coraz wyżej tą poprzeczkę zawodnik zawiesza. Tak jest u ciebie? >> No myślę, że taka jest kolej rzeczy. Jak w Polsce już się dobrze walczy, to

chciałoby się też za granicą na pewno robić wyniki. >> Ja wiem, że do Igrzyc jeszcze daleko, ale niedawno, 2 lata temu robiłem tutaj z Alicją Klasik wywiad. Ona tak marzyła o o igrzyskach. Spełniło się. Ty już gdzieś tam głowie z tyłu masz takie plany czy to za wcześnie? >> No myślę, że tak. Ale jest to moje marzenie. Wiadomo, jak większości sportowców. Ale na spokojnie wszystko. >> W Gliwicach zwyciężyła Jagoda Tercjak. Pierwsze miejsce zawodniczki klubu Szpady Wrocław było małą niespodzianką, bo na co dzień szpadistka ta walczy w kategorii junior młodszy.

>> Tak, jestem bardzo zadowolona. Nie spodziewałam się w ogóle tego wyniku. Miałam nadzieję właśnie na powtórzenie ostatniego wyniku na pierwszym pucharze juniorów, ale nie spodziewałam się, że aż tak dobrze mi pójdzie, więc naprawdę jestem zaskoczona i zadowolona. Jak sądzisz, co zadecytowało o tym, że jesteś dziś najlepsza? Myślę, że wiara w siebie najbardziej i jednak dobra kondycja dzisiaj, bo jednak byłam dobrze nastawiona psychicznie na te zawody i bardzo chciałam wygrać. Oczywiście nie mówię o tym, że moja przeciwniczka była dużo gorsza ode mnie, bo miałam duży problem z nią i to jest pierwszy raz, gdy udało mi się wygrać z nią, więc naprawdę jestem szczęśliwa i zadowolona. Z wyników osiągniętych przez reprezentantów Piasta Gliwice zadowolony był fechmistrz Maciej Chudzikiewicz.

>> No myślę, że tak. Wczoraj wychowany Bartek Błażej Kurowski trzeci. No myślę, że to jest bardzo dobry wynik. Myślę, że tym wynikiem załatwił sobie start pucharze świata w Hongkongu. No dzisiaj Paulinka Ostrowska trzecia również. Hania, młoda zawodniczka, dopiero weszła w wiek juniora. y jest 8ma, także też wspaniały

wynik. No zobaczymy. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że taki ten sezon się zaczyna do Szelmierki, chociaż on już troszeczkę trwa, ale to jest dopiero początek tego wszystkiego, bo mamy tych wyjazdów bardzo dużo. W przyszłym tygodniu już mamy Karlowe Warary dla seniorów, potem mamy puchar mistrzów krajowych w Heidenheimie, Szczecin, Puchar seniorów. Także tych zawodów jest co tydzień niesamowicie ważnych, które są od razu kwalifikacjami do mistrzostw świata i Europy juniorów, seniorów. Także także bardzo dużo jestem bardzo zadowolony. >> No początek tego sezonu potwierdził, że warto pracować w lecie, bo był dość trudny okres przygotowawczy, trudny, pracowity.

>> Tak. No co roku od wielu, wielu lat robimy pod koniec sierpnia zgrupowanie w Wiśle. Tam przyjeżdżają różni zawodnicy z różnych krajów, z trzech dla mnie przyjeżdżali z Włoch, Stanów Zjednoczonych. Myślę, że odbudujemy to na pewno nam nie pomógł covid temu, bo tak się troszeczkę nam rozsypało, ale powoli budujemy tą powrót do tego właśnie przygotowań w koniec sierpnia, żeby przygotować się najlepiej do do sezonu. >> No ten puchar Europy Heinenhein, no to brzmi bardzo ciekawie. Pić już dwa razy był drugi. Wiem, że trudno jest oczywiście tutaj celować w pierwszą czwórkę, ale zawsze chyba aspiracje są

duże. >> No na pewno jedziemy po to, żeby powalczyć. No jest to naprawdę bardzo silny turniej. No potem startują mistrzowie krajowi wszyscy. No my mamy dwóch doświadczonych zawodników. NZcz, który praktycznie już kończy karierę można powiedzieć, ale dwóch młodych mamy rzeczniaka i Wesołowskiego. No zobaczymy. Będziemy na pewno walczyć. Nie poddamy się. No myślę, że wynik w ósemce byłby wielkim

sukcesem Piasta Gliwice, bo wszyscy mówią mistrz Polski, mistrz Polski, a zdobycie mistrza Polski to też jest wielki, wielki sukces. Teraz reprezentanci Piasta będą walczyć głównie na wyjazdach. A w Gliwicach szermierze znów skrzyżują szpaty w ostatni weekend listopada, kiedy to odbędzie się 29 już edycja turnieju Gwiazdki ze Szpadu.

[Aplauz] 15 11 lewa strona M [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo