Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach w czasie pandemii.

10 marca 2021 · 23:44 · Obejrzyj na YouTube

Ostatni rok był ciężki. Wybuch pandemii, lock down, dostosowanie się do życia w nowej, innej rzeczywistości. Chociaż skutki pandemii odczuliśmy wszyscy, w hospicjum spowodowała ona bardzo duże zamieszanie. Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach sprawuję opiekę nad pacjentami chorymi na przewlekłe, postępujące, śmiertelne choroby w ich terminalnej fazie. Pracownicy hospicjum niosą nieocenioną pomoc stacjonarną i domową. W kolejnym odcinku PRL psychologia-relacje-ludzie gościliśmy doktora Leszka Strzeleckiego, kierownika poradni medycyny paliatywnej, Człowieka Ziemi Gliwickiej 2017. Pan doktor opowiedział nam o nowej rzeczywistości w hospicjum, problemach w czasie pandemii oraz przybliżył zasady funkcjonowania hospicjum w tym trudnym czasie. Agnieszka Chlewicka-Bac i Anna Kaźmierczyk zapraszają na program. Szanowni Państwo zachęcamy do wsparcia 1% podatku Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach. Stowarzyszenie Przyjciół Chorych „Hospicjum” w Gliwicach KRS 0000001834

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Człuchów ul [Muzyka] to mój dzień dobry witamy państwa serdecznie w kolejnym programie PRL psychologia relacje ludzie Agnieszka Chylińska BAC Anna kaźmierczyk dziś naszym gościem jest pan doktor Leszek Strzelecki kierownik poradni paliatywnej przy hospicjum w Gliwicach Dzień dobry państwu wspomnimy człowiek ziemi Gliwickiej 2017 Gliwic już

panie doktorze w marcu zeszłego roku właściwie na chwilę świat się zatrzymał Tkwimy już w tym od roku zatrzymał się ale nie dla wszystkich hospicjum tam dalej jest życie dalej życie dalej są pacjencie Proszę powiedzieć jak ten rok wygląda w hospicjum różnie najtrudniejsze były początki najbardziej nerwowe No bo wtedy mało było wiadomo nieznany był rzeczywisty stopień zagrożenia początek epidemii przeżywaliśmy pod wpływem informacji płynących z Włoch gdzie Wyglądało na to

że epidemia ma dużą śmiertelność natomiast każdy tydzień nie sprawiał że udawało się jakoś funkcjonować z jednej strony byli pacjenci którzy trudno powiedzieć to jest może moja perspektywa ale chyba byli spokojniejsi niż personel który ja akurat jestem szefem Opieki Domowej i my nasza

praca polega na wizytach domowych u pacjentów i chodziło o to jak to wszystko zorganizować na początku nie było sprzętu nie było masek kombinezonów żądaną procedury skąd mieliśmy je wziąć nie wiedząc czym właściwie mamy do czynienia było w tym wszystkim zachować spokój faktem jest że w tym wypadku dość szybko zebrał się Narodowy Fundusz Zdrowia i

formalnie do zwolnił na udzielanie telewizji prawda i również nas ten efekt objął natomiast my przez cały czas tej epidemii wizyty domowe żeśmy realizowali byliśmy w domu faktem jest że wtedy kiedy było to niezbędne ale tych wizyty fizycznego prawdziwego kontaktu było dużo pacjenci którzy byli na oddziale w jednego dnia zostali pozbawieni możliwości odwiedzin rodziny wsparcia takiego zewnętrznego to na pewno był trudny czas i dla personelu i

dla pacjentów tak to był dramat ponieważ to ma różnorakie konsekwencje oczywiście izolacja tych chorych od rodzin jest dla nich koszmarnie brudna natomiast osoby pracujące na oddziale też zaczęły zdawać sobie sprawę z tego co tracimy związku z tym że nikt tych chorych nie odwiedza

dobrze jest jeżeli chory który jest w ciężkim stanie ma swojego w cudzysłowiu adwokata osobę bliską która go zna która często coś odczyta z ruchu ust gestu takiego lub innego zachowania lekarz pielęgniarka zna tego chorego słabi pielęgniarki z pewnością lepiej ale

jeżeli chory jest jeszcze w cudzysłowiu uzbrojony we własną rodzinę to wtedy można o nim wiedzieć więcej i pomóc mu lepiej a Proszę powiedzieć jak wygląda ten kontakt chorego z rodziną teraz a teraz jest w praktyce telefoniczny czasami przez okno balkon wtedy kiedy było cieplej to było

możliwe poza tym jeżeli widzimy że chory jest już w ciężkim stanie i czas przed nim jest naprawdę krótki to wtedy Proponujemy ale jednemu członkowi rodziny na to żeby przyszedł i był w tym ostatnim czasie razem razem ze swoim bliskim No właśnie na botach kwestia taka psychologiczna tutaj która przecież w chorobach takich terminach ma ogromne znaczenie w momencie kiedy Ci chorzy zostaje pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia też psychologicznego prawda ze strony swoich najbliższych No czy to też było zauważalne w jakiś sposób dla was że nie wiem no gorzej się

czuli że choroby inaczej przebiegały duży odsetek chorych którzy są na oddziale to są chorzy w ciężkim stanie i trudniej jest to ocenić Tak patrząc po wierzchu Są to osoby często z zaburzeniami świadomości z którymi kontakt jest mniejszy co wcale nie znaczy że one nie mają swoich potrzeb prawda to trzymanie za rękę głos bliskiej osoby to są wszystko rzeczy ważne natomiast trudniej rzeczywiście je dostrzec z

naszej perspektywy panie doktorze były takie okresy czasu gdzie do hospicjum były kolejki prawdach chorzy czekali żeby żeby uzyskać od państwa pomoc w czasie pandemii jak to wyglądało czy też było takie ta głowa Nie właśnie na tą opiekę zwróciła się kolejka na oddział stacjonarny Ponieważ wielu chorych którzy mieli perspektywę

przyjęcia na oddział i jednocześnie byli uprzedzeni o tym że wiąże się to z izolacją od rodziny wstrzymywał Ali się z decyzją o przyjściu na oddział natomiast zapraszamy wiązało się z tym że trafiali do państwa w gorszym stanie prawda niekoniecznie lubią Czy można z tego ukryć prawidłowość natomiast Zdecydowanie wydłużyła się nam kolejka do Opieki Domowej w pewnym momencie sięgnę liśmy nieomal dwóch miesięcy oczekiwania na pierwszą wizytę faktem jest że próbowaliśmy być pod tym względem elastyczni ale

powiedzmy Tak mniej pacjentów w oddziale większe obciążenie w domówce bo naczynia trochę połączone właśnie obciążenie jest dla pacjentów jest dla rodziny ale dla personelu który tą sytuację musi wesprzeć tak emocjonalnie i psychicznie prawda Bo to oni zastępują najbliższych wesprzeć i udźwignąć też i jakieś własne obawy No bo to przecież nie było też na początku wiadomo jak to jest prawda i też lekarze na pierwszym planie się spotykają z chorymi w różnym

stadium różnych chorób to na pewno przeżywali wiele niepewności i obaw też nie tutaj najwięcej myślę miałyby do powiedzenia pielęgniarki opiekunki które pracują na oddziale i rzeczywiście one siłą rzeczy musiały się zaangażować to bardziej i mówiły o tym co jest dobrą

stroną Przepraszam będę mi bo różne bywają kontakty i z pacjentami i ich rodzinami ale ewidentnie również czuć było brak pod tym względem to tak to tak się działo natomiast obawy myślę były jeśli chodzi o personel pracujący ogromne na początku trwały potem Ale faktem jest że

to był chyba przełom października listopada kiedy musieliśmy zamknąć oddział okazało się że mamy jednak sporo chorych zakażonych o dziwo Większość z nich przechodziła zakażenie bezobjawowo natomiast większość personelu okazała się wtedy na oddziale Zakażone także zamknęliśmy się na pewien czas Jak teraz wyglądają środki ostrożności Domyślam się że wolontariusze którzy też

stanowili jakąś sporą część pomocy w hospicjum nie mogą teraz przychodzić na oddział Tak był kłopot bo wolontariusze są dla nas bardzo dużym wsparciem i rzeczywiście żeśmy przed nimi drzwi zamknęli jeśli chodzi o oddział natomiast tak mamy taką grupę wolontariuszy którzy bardzo aktywnie i efektywnie pomagają w opiece nad chorymi w oddziale it grupę wolontariuszy

skierowaliśmy również na szczepienia tak samo jak pracowników i oni będą wracać będą wracać w tej chwili do opieki nad chorymi na oddziale ale to są ci tak zwani wolontariusze medyczni w którzy najwięcej potrafią i efektywnie pomagają na oddziale natomiast no to jest trochę tak jak ze wszystkimi mi brakuje kontaktów z wieloma ludźmi prac brakuje mi kontaktu ze

współpracownikami wolontariusze też się domagali że im brakuje różnych rzeczy to jest ważna część ich życia i oni tego chcieli aby twardo mówiliśmy nie także także ten problem istniał teraz będziemy się otwierać na tych wolontariuszy medycznych co dalej zobaczymy No czas jest taki że planować

jest ciężko tak nie dasz jeżeli chodzi o tą opiekę domofon ludzie też obawiali się wpuszczać kogokolwiek na wychodzić z domu wpuszczać do siebie do domu bali się tego zakażenia może nawet do dzisiaj tak jest jak państwo to od czuliście Myślę że owszem takie zjawisko istniało pewnie

istnieje natomiast tez pewien taki może dodatkowy filtr ale prawda jest taka że jak chory Potrzebuje to poprosić prawda przyjmie domu w tej chwili Ja osobiście nie odczuwam takiej rezerwy która by ograniczała ilość wizyt No to to już minęło faktem jest że nie wiem jaki udział ma w tym

szczepienie A jaki przyzwyczajenie i ludzi oswojenie się w życie już przez wsze czasy z jakimś zagrożeniem za plecami sprawia że że traktujemy to lżej natomiast Czy ludzie się cofali unikali wizyt różne rzeczy się zdarzały Zdarzały się niestety takie sytuacje że

rodzina ukrywała przed nami fakt zakażenia ten sposób to było trudne faktem jest że myśmy trzeba przyznać że miałem poczucie że my jako hospicjum dosyć wcześnie Dzięki ofiarności różnych osób i instytucji byliśmy stosunkowo nieźle wyposażeni w środki ochronne faktem jest że w opiece domowej to ma charakter harcerski dosyć ponieważ trzeba się przebrać na trawniku to domem jeśli jest ciepło a

jeśli jest zima to trzeba się przebrać gdzie na klatce schodowej wchodząc i wychodząc wchodząc z trzema workami bo tyle trzeba żeby zapakować rzeczy brudne rzeczy brudne do odkażania i pozostałe rzeczy więc funkcjonowanie w ten sposób było dosyć dziwne ono jest w dalszym ciągu

ono jest w dalszym ciągu trudno idealnie dochować wszelkich procedur w pewnym momencie były pomysły takie żeby oprócz osoby która składa wizytę jeździła z nią jeszcze jedna która będzie ją odkażać podczas całej procedury rozbierania się przede wszystkim nie jest to fizycznie możliwe natomiast myślę po tych wszystkich miesiącach że w

gruncie rzeczy Korona wirusem zakazić się nie jest bardzo łatwo potrzeba jednak czegoś więcej niż taki krótki kontakt mycie rąk maskowanie się to są rzeczy które nas dosyć dobrze zabezpieczają w momencie kiedy dowiadywali śmy się po fakcie że na przykład bez pełnego zabezpieczenia czyli bez kombinezonu weszliśmy do domu gdzie był koronawirus człowiek wracał do domu w tym domu Trzeba się było jakoś jakoś rozebrać wrzucić rzeczy

do prania wykąpać się i jechać dalej do pracy ale funkcjonujących w ten sposób miesiącami udawało się uniknąć zakażenie mam żonę pracującą w żalu jednoimiennymi myśmy oboje z żoną się zakaźny od córki która przyniosła ze szkoły koronawirusa a pracując wcześniej przez pół roku także z chorymi takimi nie nie złapaliśmy infekcji więc wygląda na to

że to jest oczywiście moje doświadczenie ale też też patrząc na otoczenie te zasady ostrożności które są takie nudne pod tytułem maska i mycie rąk mają sens panie doktorze jakiego wsparcia potrzebuję hospicjum a teraz w teren aktualnymi tym czasie nie wiem czy pod tym względem

ten czas dla nas bardzo się różni mamy swoje bolączki które Pod pewnymi względami są podobne jak w wielu innych miejscach niewątpliwie fakt prowadzonej przez nas rozbudowy To jest coś co nas gniecie bo to jest ciągle skarbonka trudno powiedzieć bez na bo już gdzieś tam dno Może widzimy ale ale to jest rzecz która jest

istotna No problemem ogólnie w służbie zdrowia i także U nas jest to że można pewne rzeczy uruchomić ale potem się funkcjonuje na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia który że tak powiem pozwala nam funkcjonować ale ale tutaj pod tym Żądamy brakuje w ostatnim czasie odeszło od nas kilka pielęgniarek z oddziału praca tam jest ciężka psychicznie ale również

fizycznie to jest dwudziestu kilku chorych leżących którzy wymagają wszystkiego do mycia przebierania x razy zmiany opatrunków karmienia [Muzyka] zastanowienia się jaki jest problem tego chorego w sytuacji kiedy on niewyraźnie mówi albo nie mówi więc ta praca jest wyczerpująca i w

pewnym momencie odeszło od nas parę osób Myślę że były były już znaczy wiem no zmęczone oznaczone tanie OC przez czas pandemii udzielać wsparcia właśnie psychologicznego medykom i służbie zdrowia Powiedz właśnie jak jak swojego punktu widzenia to wyglądało z tym że zaskoczeniem nie było jakiś tłumów osób które ale które się zgłaszał ale myślę że to wynik też takiego zmęczenia nastawienia mocnego na działanie chęci odpoczynku zagrożenia i chęci odpoczynku bo także tutaj Myślę że to wsparcie jeśli chodzi o Medyków No to bardziej tak jak też pan mówi taki rodzaj jakieś praktycznych rzeczy że oni psychicznie sobie do się dobrze jednak Radzą bo mimo wszystko są przecież to ludzie którzy pracują chorobą z cierpieniem no z tym Dla większości osób ten

koronawirus to taka rewolucja dla medyków No to poniekąd jest to codzienność więc w tym znaczeniu psychicznie tutaj medycyny jakoś się nie zgłaszali bo po wsparcie Jakoś tak myślałam że będzie to bardziej tak chęć ich strony potrzeba więc to pokazuje też taki rodzaj myślę fizyczności naszej przemęczenia Wszystkie procedury których pan mówi przebieranie ubieranie samo bycie w tych kombinezonach to o czym żeśmy Czytajcie oglądali gdzieś nie że to musiał być bardzo wyczerpujące też pod kątem to po prostu fizycznym i też się tak zastanawiam czy nie było tak że po prostu Zabrakło czasu w tym w tej walce z tą chorobą i z tym zagrożeniem o to żeby zadbać jednak o swoje zdrowie też

psychiczne No bo medycy przede wszystkim o siebie muszą zadbać żeby mogli nam pomóc czy ja pamiętam kiedyś dawno refleksje po warsztatach było ich więcej dotyczących problemów wypalenia zawodowego I rozmawiały dwie osoby jakby Czy czujesz się wypalona nie ja po prostu jestem cholernie zmęczona

ilość w pewnym momencie jest problemem i tutaj Przepraszam pomoc psychologiczna niekoniecznie ma pole do popisu dokładnie prawda Tak pewnym momencie człowiek chce uciec gdzie się wyspać się przewietrzyć mózg w taki lub inny sposób Natomiast wiem że myśmy również jako

hospicjum w pewnym momencie próbowali organizować jakąś pomoc pod tym względem niekoniecznie ludzie mają ochotę mają ochoty wyjść zamknąć za sobą drzwi i zająć się czymś innym o tej pracy jest po prostu dużo praca zdalna W naszym wypadku również wydłużyła wiele rzeczy

to jest tak że ja rozmawiając załóżmy z pacjentem twarzą w twarz w momencie kiedy widzę że zupełnie przestawiamy się na inne tory Robię ten gęsty ręką który zazwyczaj działa i mówię Przepraszam nie nie nie o tym chcę załóżmy oczywiście mając na względzie potrzeby chorego który czasami ma potrzebę o czymś porozmawiać ale czasami jest to zupełnie pójście w bok proszę to zrobić przez telefon prawda Szczególnie

jeśli ten chory gorzej słyszy to że tak powiem prowadzenie rozmowy zwykłej w tych warunkach sprawia że to wszystko jest dużo trudniejsze i bardziej czasochłonne hospicjum cały czas przyjmuje pacjentów miejsca że tak powiem są dla osób Jeśli chodzi o oddział to chyba od dwóch tygodni znowu pojawiła się kolejka znowu i znowu pojawiła się kolejka Natomiast udało nam się skrócić kolejkę w opiece domowej w tej chwili 24

tygodnie czeka się na rozp uczucie Opieki Domowej natomiast pracujemy bezwzględnie cały czas Dziękujemy serdecznie za rozmowę Dziękuję państwu również w [Muzyka] z o.o

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo