Gwiazdy Lekkoatletyki w Pre Zero Arena w Gliwicach | 100% Gliwic

16 grudnia 2025 · 21:06 · Obejrzyj na YouTube

🏟️ Naszą Arenę odwiedziły prawdziwe gwiazdy lekkoatletyki! Wszystko to w ramach finałowej odsłony projektu #LekkoatletykaZOrlika, realizowanego wspólnie z Aktywna Szkoła. Wydarzenie było pełne sportowych emocji, inspirujących spotkań i pozytywnej energii, którą nasi goście przekazali młodym uczestnikom.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[muzyka] Dzień dobry. Siemano, Gliwice. [muzyka] Cała Polska zjechała do Gliwic. A dlaczego? Bo w Priero Arena odbywają się zawody lekkoatletyczne dla szkół podstawowych. Co będzie się działo? Jacy goście specjalni dzisiaj się zjawili i jakie dyscypliny będą na zawodach. Zapraszam do oglądania.

[muzyka] Jak to było zorganizować tak wielkie zawody sportowe? >> Jest superze wyzwanie. Współpracujemy ściśle z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Yyy, no i jak wydaje mi się, że wyszło bardzo dobrze, nieskromnie mówiąc. Yyy, Polski Związek Lekkiej Atletyki zadbał o wspaniałych ambasadorów i tak naprawdę wielkie podziękowania należą się jednak Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyki, który zaangażował super spotkanie, a my tak naprawdę działaliśmy na etapach regionalnych, lokalnych, wojewódzkich, gdzie wyłoniliśmy zwycięzców tych etapów, których widzimy tutaj.

>> Za nami wielki tłum. y młodzi ćwiczący ambasadorowie. Ile dokładnie osób wzięło udział, a ile dotarło tutaj? We wszystkich etapach wzięło udział 42 000 dzieci. Było to 795 wydarzeń, z których wyłoniliśmy zwycięzców. Podzieliliśmy ich na trzy lokalizacje.

Podzieliliśmy sobie, tak można powiedzieć, Polskę na trzy, na północ, środek i południe. I właśnie jesteśmy już na ostatnim etapie ogólnopolskiego turnieju Lekat Atletyka z Orlika. Jest to 16 drużyn. >> To ile etapów było wcześniej i co trzeba było zrobić, aby dotrzeć aż tutaj? >> No były, tak jak wspomniałam wcześniej, były to etapy lokalne, regionalne i wojewódzkie. Y i po prostu zwycięzcy z każdych z każdego etapu przechodziły dalej na zasadzie takiej drabinki. >> Czy poprzednie etapy też były na zasadzie zawodów sportowych? Tak, niekoniecznie w takiej formie, ale jednak zawsze to były elementy zabawy i gry lekkiej atletyki.

>> Dobrze, a jeśli chodzi o tych ambasadorów, może kilka nazwisk, kto dzisiaj zaszczycił tutaj swoją obecnością? >> No jest z nami pięciokrotny mistrz świata w życie młotym Paweł Fajdek. Multimedalistki olimpijskie takie jak Gosia Hołup, Kowalik, Justyna Święty Retic i Iga Bomgard Witan. Jest Marika Popowiec, świetna sprinterka. Są skoczkowie wzwyż. Jest Darek Kowaluk, mistrz olimpijski w sztafecie mieszanej 4 razy 400 m. Jest Marcin Nowak, wspaniały sprinter. Jest Sofia Enai. Wybitna biegaczka średniodystansowa, wielokrotna mistrzyni Europy. Topowi polscy lekkoatleci.

>> Dobrze. A jaki jest cel tych zawodów? Czy drużyny z różnych szkół przyjechały tutaj po nagrody poznać tych wybitnych sportowców? Przede wszystkim intencją jest yyy zarażanie dzieci do sportu. Yyy chcielibyśmy, żeby nasi ambasadorzy inspirowali te dzieci, yyy żeby ich dopingowali, żeby te dzieci zobaczyły, że mistrz olimpijski jest tak samo normalnym człowiekiem i nie tylko kimś nieznanym z telewizji. Chcielibyśmy, żeby cię ambasadorowie inspirowali, wspierali i dzisiaj kibicowali tym naszym najmłodszym adeptom lekkiej atletyki. Miejmy nadzieję. Chcielibyśmy też trochę pokazać tą lekko atletykę z różnej strony, nie tyl właśnie w formie gier i zabaw.

>> To jeszcze proszę powiedzieć, jakie dzisiaj dyscypliny tutaj będą, jak przebiegają zawody. Przede wszystkim najważniejszą konkurencją będzie konkurencja ostatnia i są to sztafety, biegi sztafetowe, ale mamy tutaj przeciąganie liny, tor przeszkód, mamy rzut do celu, mamy gry sprawnościowe, no mamy coś na wzór skoków do piachu.

Wydaje mi się, że że są to ciekawe konkurencje dla dla tych dzieci, bo chcielibyśmy chcieliśmy trochę odwrócić scenariusz typowych konkurencji lekkoatletycznych i wprowadzić Wiednie więcej zabawy. [muzyka] [muzyka] Trafiła pani tutaj jako ambasador. Jak stało, jak doszło do tego, że dostało dzisiaj pani tutaj taką rolę? >> Ja bardzo chętnie biorę udział w tego typu akcjach. Jakby lubię zajęcia z dzieciakami, lubię je dopingować, więc cieszę się, że miałam taką możliwość. Tym bardziej, że jakby ja tutaj czuję się jak u siebie, powiedzmy, jestem też dziewczyną ze Śląska, więc fantastycznie spędzić dzisiejsze przedpołudnie tutaj z dziećmi.

>> A jak właśnie młodzi sportowcy reagują na pani obecność? Niektórzy na pewno nie wiedzą kim jestem, a niektórzy patrzą na mnie, wie to ja. Więc myślę, że jakby super i mam nadzieję, że poprzez ten dzisiejszy czas, który tutaj spędzimy, zmotywuje ich właśnie do tego, żeby trenowali regularnie. Już tutaj nawet nie mówię o lekkiej, chociaż będzie mi bardzo miło, ale generalnie moim celem jest zachęcić dzieciaki do jakiegokolwiek ruchu i odciągnąć ich od tych gier komputerowych i tak dalej. A czy pani zdaniem takie imprezy faktycznie dają ten rezultat, że dzieci chętniej potem biorą udział w sporcie? Ja myślę, że jak najbardziej od czegoś trzeba zacząć i myślę, że takie

akcje, zawody są super, bo te dzieciaki jakby widzą, że coś takiego jest, że można pobiegać, można się pościgać, można pograć w piłkę nożną siatkówkę i poprzez coś takiego właśnie trenerzy też wyłapują powiedzmy te swoje diamenciki, które później pozostaje im oszlifować. >> A jak często bierze pani udział w takich imprezach? To zależy jakby od tego ile jest takich akcji jakby organizowanych i też jak mój kalendarz sportowy na to pozwala. Teraz fajnie, bo jestem powiedzmy w takim okresie, że jestem gdzieś w domu i mogłam tutaj dotrzeć, ale ja zawsze jestem otwarta i bardzo chętna na tego rodzaju akcje.

>> Czy ma pani jakąś radę dla takich młodych sportowców? Ja myślę przede wszystkim jakby, żeby się nie zrażać i tutaj właśnie też taka biedna dziewczynka przegrała na końcówce powiedzmy ten tor. Ja mówię, że jeciu nie przejmuj się, jakby raz się wygrywa, raz się przegrywa. Takie takie jest piękno tego sportu i mam nadzieję, że dzieci też to dzisiaj zrozumieją, bo dzieciakom trudno się przegrywa i trudno im przegadać jakby, że że to jest normalna część tego, ale ja zawsze powtarzam młodym sportowcom, żeby się nie poddawali. Początki bywają różne, ale później właśnie kiedy pojawiają się te pierwsze sukcesy, to wszystko wynagradzę.

>> Jeszcze raz. Jeszcze raz. Niech żyje. Żyje nam. Niech żyje nam. >> A kto? >> Justina. >> A kto? >> Justyna. >> A kto? >> Justyna. >> Justyna. Święty Ersedic. Wszystkiego dobrego. Wojtek. Pięciokrotny mistrz świata w młodym. >> Panie Pawle, jakie to emocje dzisiaj towarzyszą na tych zawodach? >> To jest coś wspaniałego. Ja pierwszy raz jestem na takim wydarzeniu i od razu trafiam na finał. Przepotężny zastrzyk energii na koniec roku. Aż chce się trenować, aż chce się jechać na obóz. >> A jak młodzi uczestnicy reagują na pana?

>> Miłe dla mnie zaskoczenie. Bardzo dużo dzieci mnie rozpoznaje. Jest to fajna sprawa. Cieszę się, że chcą walczyć, że jest ta walka. Życzę wszystkim jak najlepiej. Niestety zwycięzca może być tylko jeden. A jak pan myśli, czy takie zawody, takie imprezy sportowe dobrze

dobrze wpływają na dzieci ich na ich mentalność? >> Wydaje mi się, że współzawodnictwo w każdym wieku jest czymś, czego nie da się zastąpić. Mam nadzieję, że będzie więcej takich akcji i bardzo chętnie po każdym sezonie będę chciał w tym uczestniczyć. Także mam nadzieję, że organizatorzy będą dalej szli w tym kierunku, bo to jest wspaniałe. >> A czy ma pan jakąś radę dla młodych sportowców jak być takim wielkim zawodnikiem jak pan? >> Przede wszystkim najważniejsze jest nie bać się porażki, bo to porażki budują sukcesy, więc najpierw żeby coś wygrać trzeba wiele razy przegrać. Nie poddawajcie się, walczcie i do zobaczenia na arenach.

>> Panie Marcinie, jak to się stało, że pan trafił na taką imprezę jako mentor? >> To jest impreza, którą kocham. Po prostu promocja sportu w ten sposób wyglądająca jest jedynym sposobem dotarcia do młodych pokoleń. Taka moda oderwanie ich od tej konkurencyjnej elektroniki, od tych wszystkich rzeczy, które kuszą młode dzieciaki. Jest tutaj zabawa, jest fan i mają możliwość, co jest chyba najważniejsze w tym wszystkim, albo tak samo ważne spotkać w taki namacalny sposób te osoby, które znają z telewizji, z aren sportowych w namacalny sposób przywitać się, przybić piątkę, dostać autograf, przytulić się, no i z nim rywalizować. Także to jest najfajniejsze, co dzieciaki może w dniu dzisiejszym spotkać. A jak młodzi zawodnicy reagują na pana?

>> Powiem szczerze, tak jak na wszystkich. Oczywiście Paweł Fajdek robi furorę jak zawsze, natomiast wszyscy są zachwyceni. Jest fajna reakcja, jest fajna zabawa, duże emocje, jak widać. Bardzo mi się podoba, że jest bardzo duże zaangażowanie, mimo że jak wiemy, dzisiaj zwycięża każdy, bo to jest też piękne w tej idei, w ogóle to jest piękne w sporcie, w lekkiej atletyce szczególnie, że w sporcie wygrywa każdy w jakiś sposób. Nie każdy będzie mistrzem, ale wygranym na końcu wszyscy jesteśmy. A czy takie imprezy według pana realnie wpływają na motywację do sportu młodych ludzi? Nie, tak jak mówiłem, nie ma według według mnie nie ma innego sposobu. To jest promocja, którą gdzieś tak troszeczkę przez przypadek w taki sposób przemyślany, ale może ukryty, zakamuflowany, przekazujemy dzieciakom tą pasję tego bakcyla do

sportu, bakcyla do rywalizacji, do aktywności fizycznej. No i nadzieję, że tą aktywność fizyczną będą utrzymywali do późnych lat. >> A jakby miał pan jakąś radę dla właśnie młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem? >> Bawić się sportem, nie jednym, nie dwoma. Bawić się generalnie sportem i szukać tam, gdzie nam natura, gdzie nam Bozia dała troszeczkę tych zdolności, bo w sporcie raczej oprócz szczęścia trzeba mieć trochę zdolności w jakimś tam kierunku, więc bawić się sportem i szukać swojego miejsca. A gwarantuję, że każdy jest w stanie to znaleźć.

>> A jak radzić sobie z tym, kiedy nam coś nie wychodzi? >> To też jest niesamowita funkcja sportu, bo sport przez tą rywalizację, pracę zespołową uczy takiej egzystencji w społeczeństwie. A no życie to jest pasmo porażek, ale i sukcesu. To wszystko się,

że tak powiem, miesza i sami wiemy, jak w życiu te sukcesy z porażkami na przemian tak naprawdę do nas przychodzą niespodziewanie. A w sporcie jak w żadnej innej dziedzinie życia, no mamy to codziennie. Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Najważniejsze, żeby próbować. >> Szybko poszło fioletowi. Przeciąganie do siebie białych. A więc fioletowi pewnie

w tak krótkim czasie. [muzyka] >> [muzyka] >> Pani Paulino, co tu pani dzisiaj robi? Przyjechałam kibicować dzieciom, młodym sportowcom. >> Jak to się stało, że zostało pani dzisiaj mentorem ich? No zostałam poproszona przez związek, czy chciałabym przyjść wesprzeć dzieci w finale lekotetyki Sorlika. No to jak mogłam odmówić? No. >> A często bierze pani udział w takich imprezach? na tyle ile gdzieś się zdarzają. Często chodzimy też do szkół prowadzić zajęcia czy takie wykłady. Opowiadamy o sporcie.

>> O, a jak prowadzi pani też zajęcia po szkołach, to jak ocenia pani kondycję polskich dzieci i młodzieży? >> No wtedy nie do końca jakby wiem jak te dzieci trenują. Nie widzę, bo widzimy się tylko na sali, ale no myślę, że ta świadomość jest coraz większa i dzieci coraz bardziej idą w sport. Dobrze. A

tutaj czy te wydarzenia mają realny wpływ na mentalność dzieci? Czy chętnie chcą uprawiać sport? >> Myślę, że tak, bo doznają tej rywalizacji. Tutaj jest rywalizacja przez zabawę. Tak naprawdę jest dużo różnych konkurencji, gdzie jest liczy się sprawność, szybkość, więc tak naprawdę fajnie, że mogą rywalizować teoretycznie indywidualnie, ale i w drużynach między sobą i z innymi. >> Dobrze. To co by pani radziła? sportowcom, >> żeby przyszli w sport, bawili się dobrze i pamiętali o tym, że nie zawsze liczą się tylko sukcesy, ale też ta droga do tych sukcesów.

[muzyka] >> Panie Mariuszu, skąd pan tutaj przyjechał? >> Przyjechaliśmy razem z żoną z Rzeszowa. >> Z Rzeszowa? >> Jak się podobają Gliwice? >> Gliwice mi się zawsze podobały i zawsze mi się podobają. Mam tu dużo rodziny, także jest super. A sama Arena Prizero,

gdzie odbywają się zawody? Jakie budzi emocje? >> Bardzo pozytywne. Jestem pod wielkim wrażeniem całego obiektu. >> Dobrze. Jak podobają się panu te lekkoatletyczne zawody? Bardzo świetna inicjatywa, jeżeli chodzi o organizację i pozyskiwanie nowych talentów w dalszej lekkoatletyce, także to jest super pomysł i zawody są, myślę, bardzo dobre. I co pan czuje widząc pana dziecko? Syn

czy córka? >> Akurat córka. Hania. No jest niesamowita dla mnie satysfakcja, że może uczestniczyć w takiej imprezie jak tutaj. >> A czy czy córka uprawia jakiś sport? >> Tak, w chwili obecnej już tam drugi rok uczestniczy w zajęciach Kit Fit to jest akrobatyka powiązana razem z tańcem. Myślę, że tutaj to się przydaje taka wytrzymałość. >> Tak to jest dość, myślę, dobrze przygotowana fizycznie, wzmacnia się cały czas i lubi to co robi. Także jesteśmy razem rodzinie zadowoleni. >> I teraz niczym komentator sportowy. Zapytam o pana komentarz. Jak idzie drużynie pana córki? No początek nie był za dobry, aczkolwiek mamy jeszcze przed sobą mnóstwo dyscyplin, mnóstwo torów, także myślę, że idzie coraz lepiej.

>> Widzimy tutaj piękny baner z Wrocławiem. Domyślam się, że jest pani z Wrocławia. >> Tak, jestem mamą dziewczynki z klasy czwartej ze szkoły podstawowej nr 3 we Wrocławiu. >> To na początku zapytam, jak się podobają Gliwice i sama arena? Jestem pierwszy raz. Arena jest super. Naprawdę świetne miejsce. >> Dobrze. Jak pani ocenia organizację zawodów? >> Fantastycznie. Emocje są nie do opisania. Dzieci są świetnie zaopiekowane na poszczególnych stanowiskach. Jest super. >> A podoba się pani dobór dyscyplin, czyli takiej rywalizacji przez zabawy? >> Jest naprawdę świetnie. Na razie są na trzeciej stacji, ale były konkurencje są

urozmaicone >> i jakie to emocje patrzeć na córkę w takich okolicznościach? >> Zarówno na córkę, jak na kolegów i koleżanki z klasy emocje są fantastyczne. My na bieżąco filmujemy, wrzucamy na grupę klasową i wszyscy rodzice piszą, że dzisiaj nie są w stanie pracować, bo wszyscy zdalnie, ale kibicują. Dobrze. A jak idzie dotychczas

pani córce? >> Wydaje nam się, że jest super. >> Jest super. Dobrze. I już takie ostatnie pytanko. Czy uważa pani, że takie imprezy są potrzebne? >> Tak. Dzieci się integrują, rodzice się integrują, no i przede wszystkim jest świetna zabawa. >> Jest pani tutaj dzisiaj trenerem. Zgadza się. >> Tak. >> I co taki trener na dzisiejszych zawodach musi robić? stresować się i dopingować. >> Dopingować, dopingować, dopingować. >> I jak idzie? >> Super. >> A jak idzie młodym uczestnikom? >> Cudownie. Są wspaniali. >> A trzymają się zasad? >> Oczywiście, że tak. To są bardzo grzeczne, bardzo dobre, bardzo wychowane dzieci i bardzo pomocne.

>> A jak sama atmosfera na zawodach? >> Bardzo. Ja jestem pierwszy raz na czymś takim. Jest naprawdę świetnym. >> A sami uczestnicy są zestresowani, czy pewnie siebie idą po zwycięstwo? idą, ale pojawiają się takie momenty jednak stresu też >> dobrze. A jakieś nazwijmy to niebezpieczne, kontuzyjne wpadki były, czy wszystko idzie zgodnie z >> Wszystko idzie super, super, ekstra naprawdę. [muzyka] >> Wnuczek jest aktywnie trenującym na co dzień, coś, jakąś dyscyplinę? >> Tak, gra tam w tenisa, w piłkę. >> Dobrze. To jaka jest jego mocna strona?

>> Chyba bieganie. Bieg, biegi są jego mocną stroną. >> To jest dopiero początek. Może jeszcze coś tutaj się mam nadzieję. Ja mam nadzieję, że wystrzeli. >> Dobrze. A jak pan ocenia organizację tego wydarzenia? >> Wydaje mi się, że jest za dużo drużyn na takiej małej przestrzeni. Jest mało czytelne dla dla kibiców. >> Dobrze kochani. I jak dzisiaj idą zawody? Jaka atmosfera? >> Atmosfera bardzo dobra. Zabawa jest. Zajmujemy tymczasem 10 miejsce. Jesteśmy SP32 z Wrocławia. >> Dobrze. Szkoło z Wrocławia. Jak wam się podobają Gliwice? >> No bardzo się podobają. Bardzo ładne miasta. No i podobają się.

>> Powiedz mi proszę, jakie konkurencje już są za wami? >> My już zrobiliśmy przeciąganie liny. Byliśmy na kangurach, byliśmy tor na torze przeszkód i teraz robimy czołg. >> Dobrze. A jak się bawicie? Bardzo fajnie jest tutaj. Bardzo fajnie. >> A czy ciężko było właśnie dostać się do tego etapu? >> Tak. >> Co wcześniej musieliście zrobić? >> Dużo czego wygrać. Prawie pięć szkół.

>> Trzy etapy były. Najpierw najpierw były, że klasy z naszej szkoły, później były szkoły z Wrocławia, a później były szkoły z województwa Dolnego Śląska. We wszystkich wygraliśmy. Mieliśmy we wszystkich pierwsze miejsce. Dobrze. A co trzeba było zrobić na poprzednich etapach? Może ty powiesz? >> Jakby chodzi o to, jakie były konkurencje. >> No był rzut, były. >> A czym rzucaliście? >> Taką piłką lekarską do celu. Był bieg

taki wakadłowy i >> i skakanie chyba było. Było skakan >> tak, skakanie było. >> Jak to jest spotykać takie gwiazdy sportu? Fajnie. Jakaś jest taka presja, że wow idol, nie? Ale jak się kogoś nabardzie, jak tak z widzenia tylko, no to fajnie oczywiście, ale jakbym miał wybrać, to

wybrałbym kogoś innego. >> [muzyka] [muzyka] >> He. Yeah.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo