Flesz Gliwice / Spacer po lodzie za cenę życia

8 lutego 2021 · 3:12 · Obejrzyj na YouTube

Nie pomagają apele służb i Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych. Nie skutkują także prośby. Niektórzy gliwiczanie nie mogą bowiem oprzeć się pokusie i - mimo ryzyka - wchodzą na zamarzniętą taflę jeziora Czechowickiego. I choć taki spacer może zakończyć się tragicznie, to fantazja śmiałków - w przeciwieństwie do ich wyobraźni - nie zna granic. Oglądaj „Flesza” o każdej pełnej godzinie. Garść informacji z Gliwic tylko w jedynej gliwickiej telewizji dostępnej w sieci Imperium Telecom.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

a nie pomagają apele służb i Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych nie skutkują także prośbę niektórzy gliwiczanie nie mogą bowiem oprzeć się pokusie i mimo ryzyka wchodzą na zamarzniętej tafli jeziora czechowickiego i choć taki spacer może zakończyć się tragicznie to Fantazja śmiałków w przeciwieństwie do ich wyobraźni nie zna granic Niestety w miniony weekend młodzi ludzie zrobili sobie z tafli jeziora ślizgawkę na szczęście tutaj szybko za interweniowała ochrona ośrodka i tym razem wszystko skończyło się dobrze ale ja nawet nie chcę sobie wyobrażać Co stałoby się gdyby pod tymi młodymi ludźmi lód się Zarwał poza tym Dochodzą do nas sygnały że na lód wjeżdżają rowerzyści rodzice przyjeżdżają z małymi dziećmi i z tafli jeziora robią sobie ślizgawkę Drodzy państwo nie róbcie tego nie uczcie swoich dzieci żona zamarznięte jezioro

można wchodzić można się na nim ślizgać poza tym Pamiętajcie że na terenie ośrodka Są też inni goście Być może oni pod patrzą że ślizgać ktoś wyjdzie kawałek dalej I skończy się to po prostu tragedią mimo takich apeli wielu śmiałków decydujących się na spacer po zamarzniętym zbiorniku czuje się jednak bezkarnie w polskim prawie nie funkcjonuje bowiem paragraf który by tego zabraniał prawo nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwości zagrożeń jakie istnieją i prawem tego się nie da całego życia społecznego objąć natomiast to już należy do mądrości osób do

takich takich zdolności przewidywania zagrożeń mimo siarczystych mrozów te tafle jeziornie Wszędzie są takie samej grubości Sam byłem osobiście świadkiem ojca z synem którzy wpadli właśnie pod lód gdy oczywiście do nich dobiegłem do to już na szczęście wydostali się z spod wody można powiedzieć bo tam nie było za głęboko natomiast to się działo w Czechowicach jak to doświadczenie pokazuje niestety są osoby które pod ryzykować że chodzą po tym kruchość lodu na jeziorze czechowickim dała o sobie znać jeszcze w drugiej połowie stycznia tafla zerwała się wówczas Pod jednym ze strażaków szczęśliwie w pobliżu Byli także inni funkcjonariusze a sama sytuacja choć nie była zaplanowana stanowiła element ćwiczeń mniej szczęścia może mieć jednak przypadkowy spacerowicz w sytuacji kontaktu ludzkiego organizmu z lodowatą wodą

kluczowe znaczenie ma bowiem czas a tego na skuteczną pomoc może zabraknąć lub tej chwili jest bardzo słaby podczas ćwiczeń pod strażakiem się zachował także w normalnej sytuacji gdy osoba powiedzenie przygotowana na lód duża szansa że pęknie zarwie się i taka osoba po prostu wpadnie do lodowatej wody Obawiam się że biorąc pod uwagę nawet bliskość jednostki z do zbiornika czasu

kiedy przyjedziemy może się okazać że to jest za późno nie będziemy po prostu nie możliwości fizycznie udzielić tej osoby pomocy ponieważ ona straci siły i może utonąć może więc przed weź ona lód warto zastanowić się nad tym czy chwila zabawy warta jest utraty życia i czy naprawdę chcemy by taki spacer okazał się naszym ostatnim spacerem z o.o

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo