Flesz Gliwice / Latarnia jednak nie taka zabytkowa?
Wracamy do tematu z zeszłego tygodnia, kiedy informowaliśmy o tym, że latarnia sąsiadująca z mostem zakochanych dostanie nowe życie. Chodzi o obiekt, który był uważany za ostatnią latarnię gazową w Gliwicach, a który tydzień temu został zdemontowany na potrzeby ewentualnej renowacji. W świetle informacji, które otrzymaliśmy od specjalistów z Muzeum w Gliwicach. Oświetlenie gazowe istniało zapewne od lat 50/60. XIX w., kiedy to działała już w naszym mieście gazownia. Z kolei, oświetlenie elektryczne wprowadzono z końcem XIX w. i prawdopodobnie do I wojny światowej latarnie gazowe zostały wyparte przez oświetlenie elektryczne, a to widać to np. na pocztówkach z tamtego okresu. Temat latarni za sprawą byłego radnego Jana Pająka ożył, po 5 latach zainteresowali się nim urzędnicy, znalazły się środki - dokładnie 20 tysięcy, wykonawca i… okazało się, że latarnia nie jest tak wyjątkowa jak się początkowo wydawało. Prawdziwa rewelacja została naświetlona podczas ekspertyzy. Oglądaj „Flesza” o każdej pełnej godzinie. Garść informacji z Gliwic tylko w jedynej gliwickiej telewizji dostępnej w sieci Imperium Telecom.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
i wracamy do tematu zeszłego tygodnia kiedy informowaliśmy o tym że latarnia sąsiadująca z mostkiem zakochanych przy Berbeckiego dostanie nowe życie chodzi o obiekt który był uważany za ostatnią latarnie gazową w Gliwicach a który tydzień temu został zdemontowany na potrzeby ewentualnej renowacji świętej informacji które otrzymaliśmy od specjalistów z muzeum w Gliwicach oświetlenie gazowe istniało zapewne od lat 50 60 19 wieku kiedy to działa już w
naszym mieście gazownia z kolei oświetlenie elektryczne wprowadzono z końcem 19-go wieku i prawdopodobnie do pierwszej wojny światowej latarnie gazowe zostały wyparte przez oświetlenie elektryczne A to widać na przykład na pocztówkach z tamtego okresu temat latarni za sprawą byłego już radnego Jana pająka ożył po pięciu latach zainteresowali się nim urzędnicy znalazły się środki dokładnie 20.000 wykonawca i okazało się że latarnia nie jest wyjątkowa jak się początkowo wydawało prawdziwa rewelacja została naświetlona podczas ekspertyzy wykonawca rozebrał latarnie i niespodzianka okazało się że latarnia uznawana za gazową gazową najprawdopodobniej nigdy nie była znaleziono tam resztki instalacji elektrycznej z początku wieku ten element który był uznany za zawór
gazowy który było widać na obudowie tej latarni okazał się mechanizmem korby mechanizmu do wciągania czegoś w rodzaju zapewne flagi na ten na ten maszt I choć wspomniane latarnia a raczej to co po niej zostało nie ma przed sobą świetlanej przyszłości zastąpi ją nowa godna tego miejsca Następczyni która będzie nawiązywać do prawdziwych dziewiętnastowiecznych latarni gazowych ale wiadomo nie liczy się wnętrze Następczyni nie będzie gazowa tylko ledowa ale jak zapewniają urzędnicy pomimo innej technologii będzie sprawiać wrażenie starodawnej wszystko po to aby przyciągać na mostek nad głową są kolejnych zakochanych i to nie tylko na walentynki przypomnijmy W najbliższą niedzielę przypada święto zakochanych i jak zwykle w Gliwicach pojawią się walentynkowe instalacje na mostku na Skwerze Doncaster i na rynku a nowa
latarnia ma być gotowa na jesieni tego roku czy będzie równie interesująca jak jej poprzedniczka czas pokaże z o.o


