Dzień otwarty w Studium Wokalno-Aktorskim | Tygodnik Kulturalny
W tym odcinku będą Państwo mogli zobaczyć relację z dnia otwartego Studium Wokalno-Aktorskiego, które obecnie ma swoją siedzibę w Chorzowskim Teatrze Rozrywki. Jeszcze rok temu funkcjonowało przy Teatrze Miejskim w Gliwicach jako Studium Wokalno-Baletowe. Materiał stanowi wyjątkową okazję, by zobaczyć, w jakim kierunku rozwija się studium oraz jak wygląda artystyczne kształcenie z perspektywy zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Nie poznamy jednak tego świata wyłącznie poprzez wywiady – w odcinku nie zabraknie również śpiewu i tańca w wykonaniu słuchaczy studium. Zapraszamy do materiału
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Dzień dobry państwu. Dzisiaj idziemy na dzień otwarty w studium policealnym wokalno-aktorskim. Wcześniej dla mieszkańców Gliwic te miejsce było znane jako studium wokalno-baletowe. Zobaczymy dzisiaj co się zmieniło i jak kształcą się młodzi artyści. Drodzy państwo, tak troszeczkę dosłownie kilka zdań historii. Studium to już powstało po 83 roku, ale jak państwo tam zapewne czytali na różnych stronach informacyjnych było to studium wokalno-baletowe, a od września 25 roku jesteśmy studiu wokalno
Dobrze. Zacznijmy od twojego doświadczenia w studium. Trzy lata byłaś, 2 lata w Gliwicach i tutaj świeżo jeden rok. Czy mogłabyś troszeczkę powiedzieć, co się zmieniło od kiedy jesteś w Chorzowie? >> Na pewno to, że jest tutaj lepsza atmosfera. W sensie m
jest przyjemniej. jest yyy co chwilę jakiegoś aktora można tutaj spotkać, można sobie pogadać, pośmiać się, bo aktorzy tutaj są bardzo otwarci i fajnie się z nimi rozmawia zawsze. M i w ogóle jest tak jakoś przyjemniej, bo też z nami się zmienili niektórzy nauczyciele i w ogóle też fajnie, że na pierwszym roku jest dużo osób, więc tak od razu tak no jest więcej osób, wiadomo, jest fajna fajna energia też z tego pierwszego roku i >> a poziom edukacji >> myślę, że podwyższył się. podwyższył się dlatego, że y no nie dość, że właśnie nowa kadra jeszcze może nie wszyscy, ale no sporo nowych nauczycieli doszło. No i widać po pierwszym roku jak działają, że po prostu wow. No >> profil wokalno-baletowy, a wyjdziesz jako aktor. Jak to działa?
Mam lekcje aktorstwa, więc no jest ich mało niestety, co bardzo mi przykro, bo no pierwszy rok ma ich więcej, bo już zmieniła się forma na wokalnoaktorskie. >> A to dobra zmiana twoim zdaniem? >> Bardzo dobra zmiana. Bardzo dobra zmiana, bo też słyszę w ogóle o ludziach czy z pierwszego roku, czy w ogóle jeszcze, którzy do nas nie przyszli, że albo w ogóle którzy chcieli iść na przykład do Gliwic, a jednak nie poszli. dlatego że właśnie to było wokalno-baletowe i ten balet no zniechęcił ich, no bo balet no już nie każdy idzie w balet, nie każdy się nadaje do baletu. Y no i to zniechęcało ludzi, a teraz wokalno-aktorskie bardzo zachęca.
>> Pod koniec edukacji ludzie po trzech latach piszą pracę licencjacką. A co ty robisz, żeby wyjść z dyplomem z tej szkoły? >> Przygotowuję spektakl. >> Cały spektakl. >> Cały spektakl. Dokładnie. cały spektakl. M. No że zostałam sama na roku, no to musiałam się posiłkować. Y >> jedną jedno osobowo produkujesz cały spektakl, no bo jak rozumiem to też organizacja scenografii, scenariusza i wszystkich potrzebnych elementów, żeby spektakl mógł powstać. Jak ty to robisz? Na szczęście mam dobrego nauczyciela, pana Jarka Czarneckiego i on też razem ze mną to tworzył od początku, od września, od pierwszych dni września, jak tylko się spotkaliśmy, już gdzieś tam te pomysły nam w głowach się rodziły
i i no to było takie fajne, bo od początku gdzieś tam, no na początku to było wiadomo jakieś tam mega skrawki, ale nagle powstał z tego cały spektakl, więc na szczęście nie jestem sama, także sama. Wszy wszystko jest na mojej głowie. Yyy, dużo jest na mojej głowie. >> A czy to będzie monodram? >> Nie, nie, bo wzięłam sobie do pomocy
osoby z pierwszego i z drugiego roku, więc >> to jestem ciekawy, czy zdradzisz, kiedy odbędzie się ten spektakl i co to będzie za gatunek, o czym będzie. >> Yyy, premiera będzie 16 czerwca tego roku yyy na małej scenie w w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. A y tak, żeby skrótowo, zawsze tak skrótowo staram się opowiadać, żeby niczego nie zdradzać, że to jest opowieść o artystce, o wrażliwej artyst, która no przeżywa w swoim życiu różne wzloty i upadki i dowiaduje się
o tajemnicach, które były skrywane przez całe jej życie. My Czyuk Edukacja artystyczna jest porównywalna do nauki w jakiejś innej dziedzinie, dajmy na to jakiejś ścisłej, czy jest to faktycznie coś totalnie abstrakcyjnego? Na pewno jest bardziej nasza robota abstrakcyjna i przychodzisz na zajęcia i w sumie nie wiesz czy będziesz się za chwilę tarzał, czy będziesz płakał, bo mówisz jakiś tekst, który jest po prostu smutny, czy właśnie za chwilę będziesz szczekał, biegał i tak dalej. Więc A czy to jest
trudniejsze niż ścisłe? Na pewno nie. No każda dziedzina ma w sobie coś trudnego i łatwego i ciężko tak porównać i powiedzieć. >> To powiedz może jakiś swój najpiękniejszy moment w tym studium. Wydaje mi się, że to był moment posesji, gdzie zaliczaliśmy wszystkie tańce, aktorstwo i wokal i i poczułam
się doceniona i spełniona i usłyszałam takie słowa, które po prostu mnie podbudowały i poczułam, że to jest moje miejsce i tutaj powinnam być. poruszyłaś temat sesji. Czy mogłabyś opisać jak taka sesja w szkole artystycznej wygląda? >> Sesja w szkole artystycznej wygląda tak, że jesteśmy podzieleni na trzy dni.
W jednym dniu mamy aktorstwo i w tym aktorstwie zalicza się gra aktorska, wiersz i proza. I to jest wszystko w jednym dniu. Każdy osobno ma wiersz, każdy osobno ma prozę. No gra aktorska jest nasza wspólna. Y, później jest taniec i do tańca zalicza się balet, taniec ludowy oraz step a i taniec współczesny. Yyy, także i to wszystko
jest y po grupach i wchodzimy i tańczymy wszystko, co mieliśmy tam na zajęciach i wychodzimy. No i trzeci dzień to jest wokal. Każdy ma osobno, każdy śpiewa tam dwa utwory. Serca. Jesteście studentami pierwszego roku. Powiedzcie mi proszę, czy przechodząc tutaj do tej szkoły spełniły się wasze oczekiwania? >> Jak najbardziej. Myślę, że >> oczekiwania, nawet marzenia, bym powiedział. >> No tak właśnie >> to jest to, o czym się marzy właśnie za dzieciaka, jak się chodzi do teatru, się ogląda filmy, to się wszystkiego tutaj na pewno nauczy. Jeśli jego marzeniem jest faktycznie grać w teatrze, tutaj wszystko jest dla niego. A jeśli będzie chciał jeszcze się doszkolić, to na pewno tutaj są bardzo dobre podstawy, a nawet i więcej. Chodzą legendy o
dziwnych zajęciach w tego typu szkołach. Zadania pokroju zagraj mleko, kurę, stół. Czy może wy się podzielicie jakimiś swoimi dziwnymi zadaniami? >> My mieliśmy kiedyś, my mieliśmy ostatnio taką kiszonę, >> graliśmy też ogórki kiszone. O, jak się gra ogórki. Patrycja, pokaż jak się gra ogórki. >> Czekaj, tylko muszę pomyśleć. >> Zaraz skisnę. Może pokażcie jak się gra w OK i jej trasera. >> Oczywiście, nie ma problemu.
>> Powiedz ojoj >> oj oj. >> I tak tu daje, widzicie, tu daje taką teraz takie wiecie paluszki. Hop, hop. >> O, widzicie? Patrzcie się. A teraz w drugą stronę i do góry. >> Piękne. >> Widzicie? To proszę powiedzieć, czy każdy może nauczyć się tańczyć? To znaczy myślę, że każdy może spróbować nauczyć się tańca. Aczkolwiek jest to taka sztuka, która wbrew pozorom, jeżeli ma być już potem na zawodowym poziomie,
to nie jest jednak sztuka dla każdego. Jednak trzeba mieć w tym kierunku talent. Mhm. Przychodzą tutaj ludzie z różnymi predyspozycjami, aktorzy, śpiewacy, tancerze, ale dążą do tego, żeby być tymi aktorami musicalowymi. Czy bez tego jednego elementu, taniec, śpiew lub aktorstwo, może to się udać? >> To znaczy teoretycznie to się może udać,
natomiast z praktyki wiem, że jednak jest lepiej posiadać wszystkie te trzy umiejętności chociaż w zarysie. Y, no wiadomo, że jeżeli jest aktor, no to wiadomo, że ta sztuka aktorska jest na pierwszym miejscu, ale zaraz po niej jest śpiew, ponieważ no najczęściej w musicalach po prostu się śpiewa, więc dobrze jest śpiewać dobrze.
Natomiast umiejętność tańczenia jest jak najbardziej potrzebna, dlatego że bardzo często reżyserzy i twórcy, choreografowie wymagają tego, żeby później główni bohaterowie musicalu również coś zatańczyli. yyy przynajmniej do piosenki, którą śpiewają na przykład yyy i wcale niekoniecznie musi być to yyy yyy cała scena zastąpiona tylko i wyłącznie zespołem baletowym. Często jest tak, że reżyser konkretny szuka konkretnego wykonawcy, który będzie potrafił ich zagrać i zaśpiewać i
również zatańczyć. >> Więc jak tutaj podchodzi się do uczniów? Czy kiedy przychodzą na zajęcia muszą wyjść z tym wszystkim, co zostało im pokazane? Czy jest jakiś bilans, że mogą czegoś nie umieć? Oczywiście każdy ma prawie od czegoś nie umieść, dlatego że każdy człowiek y ma swój indywidualny tok przyswajania informacji i inaczej
przyswajamy informacje dotyczące śpiewu, dotyczące dykcji gry aktorskiej, a inaczej informacje dotyczące ruchu. To jest zupełnie coś innego. I są osoby wyjątkowo utalentowane z tak zwaną świadomością ciała i one oczywiście wtedy będą to wszystko pojmowały szybciej. Natomiast są osoby, które potrzebują na to więcej czasu i absolutnie mają prawo do tego, żebym wtedy ja im tego czasu poświęciła więcej. >> Z lekcji wychodzą weseli. A z czym mogą lub powinni wyjść po skończonym studium? >> No z podstawowymi umiejętnościami. Nie mówię, że na poziomie tancerzy zawodowych, tak? Bo to jest zupełnie coś innego. Tancerz zawodowy uczy się w szkole baletowej. Uczy się tego, tej sztuki przez 9 lat. To jest ciężka praca. niewdzięczna, której po prostu nie widać czasami potem na scenie okupiona łozami i i potem. Więc po kilku
latach studium nie wyjdą na poziomie tancerza zawodowego. Muszą wyjść z podstawowymi wiadomościami na temat technik, których tutaj uczymy, czyli taniec charakterystyczny, taniec klasyczny, modern jazz, taniec współczesny i stepowanie oczywiście. zapytać o te przedmioty teoretyczne. Po co aktorom także takie przedmioty? Skoro tak często mówi się o tym jako o fachu związanym zwłaszcza z praktyką. Czyli rozumiem, że chodzi o historię teatru. Tak. >> Uważam, że aktor, który wychodzi na scenę i dostaje pewien tekst do przekazania widzowi, powinien wiedzieć, czego ten tekst dotyczy, z czego wypływa. Ponadto wiele tekstów dramatycznych widać tam wpływy poprzednich epok, poprzednich dramaturgów, którzy żyli tam kiedyś, czy też nurtów, które minęły lub też nie minęły i się rozwinęły. I warto by było, żeby tak jak muzyk, który wie
jakiego autora gra utwór i i z czego to wypływa. Tak samo uważam, że aktor nie może być tylko odtwórcą, lecz jednak jeżeli jest artystą, to powinien też sobie wyobrażać i wiedzieć jakie wpływy ma dana sztuka, czy też to, co potem reżyser z nim dyskutuje o tym, w jaki sposób ma przetwarzać daną rolę, bo przecież też są różne konwencje, są też mieszane konwencje, są zapożyczane konwencje i uważam, że aktor powinien o takich rzeczach wiedzieć. wspomniała także pani o tym, że jest to w połowie studium na ten moment wokalnobetowe i wokalno-aktorskie.
Proszę powiedzieć, co zmieniło się po tej zmianie na wokalnoaktorskie? No przede wszystkim znika przedmiot, którego ja uczę Pantomima, czego mi bardzo żal, ponieważ Pantomima jest dziedziną teatru, dziedziną ruchu teatru i uczy aktorstwa, takiego czystego aktorstwa, które nie jest uzależnione od tekstu. A aktor nie powinien być uzależniony od tekstu, lecz od roli, którą ma zagrać. I czasami bywają takie role, gdzie aktor się w ogóle nie odzywa, nawet i przez całe przedstawienie. Także no trochę mi tego szkoda, no ale mam nadzieję, że będą inne przedmioty, których będę mogła tutaj uczyć.
Każdy może nauczyć się bycia aktorem. Myślę, że nauczyć się może każdy, tylko nie każdy się do tego zawodu nadaje, ponieważ nie każdy ma predyspozycje związane z tym zawodem, bo czasem są ludzie, którzy są wyjątkowo zamknięci i do takich osób dużo trudniej jest trafić, >> ale to czasem wystarczy, wystarczy iskra i i takie osoby się otwierają. >> Czyli dla każdego jest nadzieja. >> Dla każdego jest nadzieja. Zdecydowanie tak. addcja. Czy każdy może poprawić to, w jaki sposób mówi? >> Naturalnie. Od tego są ćwiczenia, od tego są zajęcia, żebym ja mógł z takimi studentami popracować. Jeżeli jest ich dużo, no to wiadomo, ta uwaga jest mniejsza. Jeżeli jest ich mniej, no to tym lepiej dla tych studentów.
>> A na pana zajęciach jak uczy pan aktorstwa? W końcu mówił pan, że tu trzeba być otwartym. to jak się otwiera ludzi. >> Jak się otwiera ludzi? Yyy, ludzi się myślę najpierw obserwuje. M patrzy co mogą, yyy, co sprawia im łatwość, co sprawia im trudność, yy w czym czują się dobrze. Powolutku dają się im zadania takie jak jak w szkole teatralnej, czyli na początku jakieś tam ćwiczenia z przedmiotem, zadania z partnerem, na kontakt. Jak uczniowie przyjmują te wszystkie zadania? W końcu musi być to dla nich na początku niekomfortowe.
Nie spotkałem się jeszcze chyba z taką sytuacją, że jest to dla nich niekomfortowe. Pewnie dlatego, że ludzie przychodzą tutaj, bo chcą to robić, więc no a jeżeli jest coś niekomfortowe, to ja już jestem od tego, żeby ten komfort i bezpieczeństwo zapewnić, >> po czym rozpoznać dobrego aktora.
Po czym rozpoznać dobrego aktora? Myślę, że jak ktoś jest dobrym aktorem, to musi na to pracować przez długie godziny. Zdaje się ktoś kiedyś powiedział, że w tym zawodzie trzeba przepracować ileś tam dziesiąt tysięcy godzin, żeby żeby stać się aktorem. A już dobrym aktorem, no to >> no no trzeba pracować, pracować, praca, praca i jeszcze raz praca. Czyli uczniowie wychodząc z takiego studium jeszcze nie mogą się nazwać według tej definicji dobrymi aktorami? >> Myślę, że to
ktoś o nas mówi, że że jesteśmy. Najlepiej by było, żeby ktoś tak o nas mówił, a nie my sami o sobie. No bo robimy to dla kogoś. Jeżeli sami się mienimy dobrymi aktorami, no to chyba bliżej nam do kabotynów niż niż do dobrych aktorów. on my own pretending he beside me
all alone I walk with him without him I feel his arms me and when I close my eyes and he has me in the pavement shines like silver all the are misty in the river in the darkness the trees are full of and all I see is him and me forever and forever


