DJ WIKA - Najstarsza DJ'ka w Polsce | Witamy w Gliwicach

15 maja 2026 · 24:35 · Obejrzyj na YouTube

🎧 Kuba Mroczkowski spotkał się w Gliwicach z legendarną DJ Wiką — najstarszą DJ-ką w Polsce! 💃🔥 Rozmowa pełna energii, pasji do muzyki i niezwykłych historii. Zobacz wyjątkowy wywiad z kobietą, która udowadnia, że wiek to tylko liczba! 🎶

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Dzień dobry państwu. Ja nazywam się Jakub Roczkowski, a ze mną dzisiaj jest DJ Wika. Dzień dobry. A dzień dobry. Witam serdecznie. Chociaż jest bardzo zimno, muszę wam powiedzieć, ale przesyłam wam troszeczkę słoneczka. Tylko skąd go weźmiemy? Skądź na pewno. Na przykład z muzyki. Z muzyki. Może gdybyśmy tak się zatopili w muzyce, to może by tam troszeczkę było cieplej. Tak, jesteśmy w programie Witamy w Gliwicach, ale ja z tym powit powitaniem się troszeczkę spóźniłem, bo pani jest tutaj już od wczoraj, więc chcę zapytać.

E, wczoraj też pani grała. To jaka jest ta gliwicka publika? Czy umie się bawić? No bardzo, bardzo, bardzo sympatyczna, muszę przyznać. Poza tym, proszę pana, sam fakt zorganizowania tak cudownej imprezy wczoraj, bo to trudna rzecz, impreza, prawda? godności osób niepełnosprawnych, bo dlatego, że dopiero ludzie się

przyzwyczają do tego, że te osoby są u nas i powinny być widoczne, prawda? To jest raz. Więc po prostu dzień godności był taki bardzo sympatyczny. Ja patrzyłam z punktu widzenia serca, współczucia, wdzięczności za tych, którzy taki dzień zorganizowali i po prostu uważam, że to powinno być,

bo dlatego tak jak na przykład mamy obecnie seniorów, prawda, ruch seniorów, który się bardzo mocno rozwinął już, prawda, widać senior jest, czyli powiedziałabym już zupełnie otwarcie, że senior jest przyszłością narodu, prawda? Bo dlatego, że już o godność nie musi walczyć, bo już tą godność ma, prawda? Więc to jest, uważam, że teraz jest czas

na niepełnosprawność, na tych wszystkich ludzi, którzy do tej pory byli niewidoczni, są między nami, nie wymagają współczucia, wymagają zrozumienia, wsparcia, a szczególnie wsparcia rodzin, które mają tego rodzaju, prawda, dzieci czy tam osoby pod swoją opieką, bo jednak to bardzo

trudne jest pogodzić codzienność z opieką nad dziećmi głęboko upośledzonymi, nad dziećmi specjalnej troski, ponieważ wymagają opieki przez 24 godzin. Bardzo empatycznie powiedziane. Ja teraz nie chcę być niegrzeczny, ale mianuję panią najstarszą djką w Polsce.

No nie ulega wątpliwości. Zaczęłam 88 rok życia, kończyłam 87. Z tym, że ja cały czas wiesz, ja jestem Janko muzykant. Janko muzykant, czyli z DJami, ponieważ moja rola od samego początku, jak zaczęłam pracę z seniorami, to nie była to, żeby zostać DJjem. Absolutnie.

Muzyka była jednym z elementów, jednym z elementów, która pozwoliła mi dotrzeć do grupy seniorów w sprawach integracji, dlatego że poprzez muzykę, organizowanie zabaw, prawda, poprzez założenie zespołów muzycznych, na przykład zespołu tanecznego, kabaretu Wiagry, poprzez

prawda kulturę żywego słowa, teatrzyk żywego słowa, wszędzie musiała towarzyszyć muzyka. A więc jeżeli byłam tym kierownikiem filii domu kultury, w związku z tym starałam się też prowadzić muzycznie nie tylko imprezy taneczne, ale również żeby poznawali różne religie świata, różne różne, prawda, kościoły chrześcijańskie, niechrześcijańskie. zapraszałam, prawda, na przykład na wigilię był zespół 40osobowy z cerkwi, który zagrał kolędy świata. Czyli cały czas, prawda, coś było związane z muzyką, ale to było raczej, proszę pana, wzbogacanie życie seniora i jednocześnie pokazanie, że starość na moim samym przykładzie może być aktywna.

To kiedy zaczęła się ta kariera stricte djska? No to wie pan, no ona ona była w międzyczasie, dlatego że to była taka sytuacja, że jak ja prowadziłam ten prawda tą filię domu seniorów, klub ten seniora na 450 osób, no więc ostatecznie jednym z elementów, prawda, prócz tych wszystkich takich edukacyjnych, no to przecież była też zabawa taneczna, prawda? No bo po to, żeby się poznali, żeby się prawda no dużo jest samotnych wdowców, prawda, rozwiedzionych, a żeby sobie partnerki znaleźli i tak dalej. No zabawa. Zaprosiłam DJ na pierwszą taką imprezę. No ale dom kultury, jak to wie pan nigdy nie ma dużo pieniędzy, prawda? Trzeba było zapłacić, a ja chciałam, żeby te zabawy były co najmniej co tydzień albo co najmniej dwa razy w miesiącu. Więc powiedziało mi w ten sposób: "Pani WKu, jak pani chce, żeby seniorzy tańczyli,

to niech się pani nauczy grać, bo my możemy zrobić raz na pół roku". I się pani nauczyła. A oczywiście, ale no to wielka mnie sztuka. Zaprosili DJ, zobaczyłam na jak to, na czym to polega. DJ, prawda? Przyjechał wtedy, proszę pana, nie było komputerów, przecież nie było laptopów, miał odtwarzacz

normalnie, kasety i płyty. Ja no wielka mi filozofia, to ja sobie grałam. Proszę mi kupić odtwarzacz, nagłośnienie jest. I tak to się zaczęło, proszę pana. Więc oni mi kupili odtwarzacz, prawda? Kasety. Ja miałam w domu też kasety i płyty i seniorzy przynosili płyty i kasety i proszę pana

mieliśmy co tydzień zabawę. Zaczęło się od domu kultury. Aliście klubu seniora była co tydzień zabawa. Proszę pana, na zabawie występował zespół, prawda, seniorów kabaret. Panie się produkowały i tak dalej i życie kwitło, proszę pana. Potem grałam tam przez 5 lat, nie mówiąc, to było jedno z elementów, bo przecież oprócz tego były, prawda, pogadanki, oprócz tego były spotkania z psychologami, spotkania z lekarzami różnej różnej, powiedziałam formacji. No bo kochanie senior dzisiaj, a senior 30

lat temu to jest różnica. Senior, proszę pana, jak zaczynałam pracę, to proszę pana, seniorzy w wielu, wielu wypadkach nie mieli wykształcenia podstawowego. To było powojenne towarzystwo. Przecież to inaczej wyglądały nasze wioski. W tamtych czasach PRF prowadził obowiązek nauczania. A przecież kiedyś na wsi w jednych butach do kościoła chodzili, zmieniali pary, prawda? Także to były zupełnie inne czasy. Teraz, proszę pana, teraz senior dzisiejszych czasów to jest senior wykształcony. Mają studia, mają szkoły średnie, mają zawodowe, mają zawody. To już jest zupełnie co innego. Już nie jest celem tylko i wyłącznie wychowanie wnuków i prawnuków, bo obecnie już chodzą na zajęcia, już mają cały wachlarz różnych propozycji,

bo i młodzież już jest inna. Proszę pana, rozumiem, że to zmiana na lepsze, na lepsze, proszę pana, bo tak trzeba wiedzieć. Wszystko co się zmieniło jest na lepsze bez względu na to, czy ktoś będzie myślał, że było, no wie pan, może komuś było lepiej w gumiakach za stodołę chodzić w łopiany, to ja tego nie przeczę, jak ktoś się przyzwyczaił. Może było mu wygodniej, bo teraz prawda może

nie pasuje do tego świata, ale proszę pana, nie mamy co porównywać. Ja teraz jeżdżę po Polsce autostradami, pięknymi drogami, czystymi po bokach czyste, piękne rowy, zadbane, wykoszone, a kiedyś pan nie mógł wejść, bo pan wdepnął w kupę. Dobrze słyszeć, że jest lepiej, ale skupimy się jeszcze na pani lepiej. Piękniej jest. Piękniej jest. Piękniej proszę pana. Ja teraz ostatnio byłam byłam kochanie

w Suchożebrach. Y to jest Podlasie Mazowsze Podlasi i tam byłam 6 lat temu. Proszę pani powiedziałabym, że to jest polska Szwajcaria. Radę pojechać. Co za trzeba koniecznie pojechać. Proszę pana. Co za budownictwo, jaki ład, jakie piękne domy przed domami

samochody. No nie, nie zobaczy pan pan konia z dyszlem absolutnie. To koniecznie muszę pojechać, ale proszę mi powiedzieć, wspomniała pani, że jeździ pani tymi autostradami, drogami, to jak często pani koncertuje? Proszę pana, dość często mnie zapraszają. Nieraz się zastanawiam, czy z racji wieku, czy dlatego, że dobrze gramy. Myślę, że można to połączyć. To znaczy powiem panu, ja uważam, że

jestem bardzo dobrym przykładem, przykładem starzenia, przykładem seniora, który ma pasję, bo dlatego, że teraz, proszę pana, trzeba brać pod uwagę jedną rzecz. Dłużej żyjemy. To jest raz. Jeżeli dłużej żyjemy, to musimy żyć również dobrze, długo, ale mądrze i dobrze wykorzystać ten czas. A więc idziemy na emeryturę, mając lat 60. Dajmy na to, panie, prawda? A żyje pan do setki. No i proszą pan 40 lat będzie siedział w oknie jak panonia. Nie, tak nie można. No więc widzi pan. A jaką muzykę pani puszcza na takich imprezach? Ja puszczam w zależności od parkietu, ale ale na pewno zależy od kogo gram.

Jeżeli gram dla seniorów, seniorzy lubią muzykę różnorodną. To nie znaczy, że pan dla seniorów będzie pan grał techno, prawda? Czyli muzykę elektroniczną czy w ogóle, prawda? No zaraz. No powiedziałam, wyszło mi teraz z głowy. Musi pan grać muzykę taneczną, czyli jakieś hity lata 80, 90 wybrane, prawda, szlagiery, ale

lubią różną muzykę polską, lubią muzykę disco dance, lubią prawdę daningowe melodie, lubią melodie biesiadne, lubią pośpiewać, no lubią klimaty także odnośnie seniorów, ale młodzi, no to proszę pana młodzi. Młodzi to mają elektro i i wszelkiego rodzaju muzykę taką i sidgową i tego to już w zależności od tego co tam co tam. Ja się nie ścigam z młodymi, proszę pana, ponieważ jeżeli gram z młodym DJjem to to wtedy mogę być pewna, że młodzież będzie zapewniona, prawda, tym, bo ja się do niego dostosuję. Ale dla mnie jest inny przekaz. Przekaz, proszę pana, jak gdyby kontroli i sprawdzenia wieku.

Sprawdzenia wieku. Niech pan zobaczy ile jest parad seniorów obecnie. Ja gram 12 już lat na Paradzie Europejskiej. A kto pierwszą paradę zrobił w Warszawie? Ja. No widzi pan. Nie, nie ja zrobiłam paradę, tylko znalazłam kogoś, kto zrobił tą paradę. Fundacja zrobiła, bo

dlatego, że chciałam pokazać seniorów, proszę pana, 2012 rok i przyjechało 14 000. Skąd można brać siłę i motywację, aby w takim wieku robić takie rzeczy? A dlatego dlatego, że proszę pana, brakowało mi w życiu publicznym seniorów. Ja trochę przebywałam za granicą, nie chcę tutaj się wchwalić, ale będąc tam obserwowałam przede wszystkim dwa takie pokolenia, seniorów i w szkole młodzież. To było moje takie zainteresowanie i widziałam trochę innych seniorów niż nasi. W związku z tym widziałam też parady, prawda? No nie, nie parady seniorów, ale w ogóle włam takie święta, święto kartofla, święto wiosny, święto, prawda? byłam w Szwajcarii 5 lat i to mi się bardzo podobało, że u nas u nas ten sędzia jest taki przygaszony, prawda, taki taki jak gdyby ograniczony, prawda?

I stąd też pomyślałam sobie sprawdę jak to ja będę funkcjonować jako seniorka i jak pan widzi funkcjonuje do dzisiejszego dnia, prawda? I jednocześnie, proszę pana, pokazuje, że senior musi się dostosować, proszę pana, do wieku, w którym żyje. Nie można

żyć przeszłością. Z przeszłości trzeba wyciągnąć wnioski. Nie możemy cały czas rozpamiętywać i grzebać, co było, bo to jest niezdrowe, ale żyjemy tym, co będzie jutro. Ja myślę, proszę pana, ja nie myślę, że już jest koniec mimo że mam tyle lat, ponieważ ja jeszcze będę myślała, że odnowię mieszkanie, że ja sobie tam prawdę jeszcze coś zrobię. W ten sposób przestawić się, nie traktować życia jako końca, bo nigdy nie wiemy. Będziemy szli po ulicy, cegła spadnie na łeb i też będzie koniec, prawda? Więc, więc tutaj, proszę pana, pewne przestawienie, kierowanie się również tym, że człowiek musi zająć czas dla

siebie. Młodzież kończy studia, wyjeżdża za granicę, młodzi zakładają rodziny, nie zawsze chcą być razem z rodzicami, mają inny model życia. Wszystko się zmienia, moi kochani. Człowiek też się musi zmienić, dostosować do czasów, w jakich żyje. Jeżeli ja żyję w XX wieku, to mi nie wystarczy świeczka w oknie, żeby mnie piorun nie trzasnął. Ja muszę mieć piór ochron. A powiem, że ma pani jeszcze więcej, bo widzę tutaj obok nas całą ekipę, która rozstawia te wszystkie urządzenia, lampy, światła. Jakie to jest uczucie mieć no takie zaplecze techniczne przed swoimi występami?

Nie moje, to wasze. Nasze, ale służy dzisiaj pani. Jak się pani z tym czuje? Ja powiem panu, że ja jestem osobą bardzo skromną. Ja to przeżywam i i po prostu mnie to zawsze zaskakuje, bo ja nie tylko gram w Gliwicach, ale ja grałam w Paryżu, w Londynie, grałam w Kan, grałam proszę pana w Monachium, grałam w Moskwie, grałam w Wilnie, grałam proszę pana w Migan, grałam,

proszę pana w Oslo, w Norwegii trzy razy. A zapytamy jakimi językami pani się posługuje? Proszę pana, to jest wada. Ja znam język rosyjski, bo to był na studiach u mnie w szkole było wtedy te lata były takie, że normalne każdy się już. Powiedziałbym, że wada nadal piękny język, proszę wada. Język niemiecki, który tak

to nie jest język literacki. Ja mogę w sklepie porozmawiać, także to nie nie bardzo nam języki, proszę pana i to jest dla mnie dość takie przykre, bo może zaniedbałam, nie to, że zaniedbałam, ja miałam problem ze słuchem, ja również problem ze zdrowiem.

Ja bardzo dużo chorowałam, proszę pana. Ja mam endoprotezę i był taki okres, żechodziłam z kulami, gdzie jedziecie na zabawę do Kulawej, bo ja miałam dwie kule i grałam. Także proszę pana, wiele wiele wiele rzeczy w moim życiu było i stąd też wybrałam ten rodzaj jak pan widzi bez względu na to, czy były moje, ja mam stał biodrowy porcelanowy, także ja mam, proszę pana, aparaty słuchowe, ja jestem po zaćmie, ja jestem, proszę pana w tym wieku, to powinnam siedzieć już gdzieś tam na przesionku. No myślę, że ma pani jak widać ciekawsze rzeczy do roboty nadal. No uważam, dlatego też uważam, że po prostu my nie

wykorzystujemy swoich możliwości do końca. Nie z racji tego, co powiedzą inni. Z racji, proszę pana, tego, że się krępujemy, bo może nie wypada. Ja, ja nie mam. Nie wypada być niegrzecznym, nie wypada ziać nienawiścią, proszę pana, jakimś tam okrucieństwem, ale ja karmię gołębie jako ma koty bezdomne. Ja, proszę pana pracowałam z młodzieżą po wyrokach sądowych przez wiele lat, także to jest takie moje wykształcenie zawodowe. Także proszę pana, ja mam wiele empatii do ludzi, do przyrody, do świata. Ja nie mam w sobie nienawiści, nie mam zazdrości, proszę pana. Nie mam takiego cz A w jakiej części świata się pani najlepiej grało?

Ja powiem panu, że byłam zaskoczona, bo grałam w nocnym klubie w Dseldorfie, także z DJM ukraińskim i z DJem z Pakistanu i powiem panu, że byłam zaproszona raz po raz któryś z rzędu, żeby tam przyjść przyjechać zagrać. W ogóle wszystko jest dla mnie zaskakujące. Ja ja ja w nie jestem

jakimś tam DJjem absolutnie. Ja gram dlatego, bo lubię po prostu. Grałam dlatego na przekór wszystkim tym, którzy uważają, że starość powinna siedzieć w domu tylko dlatego. To proszę się pochwalić. Jakiej muzyki pani słucha, kiedy już jest pani właśnie w domowym zaciszu? Ciszy, ciszy, ciszy. Proszę pana, ja nie mam włączonego telewizora. Gdyby pan mnie zapytał jakie są seriale, to nie powiem. Okej. Nie mam, proszę pana. Bardzo lubię czytać. Moją pasją to jest tak czytanie.

Czytam, czytam bardzo dużo prasy, bo dlatego, że nie mam czasu śledzić, a więc czytam dużo prasy bieżącej. Czytam, proszę pana, miesięczniki zdrowie, psychologię, to co może to dać mi daje mi pewną wiedzę o człowieku, o sobie samym, o swoich emocjach. Także to także no nie mam nie mam nie mam czasu oglądać takich rzeczy, ale

bardzo dużo też gram też na twarzach depresji, bo dużo gram charytatywnie, także ja nie mam takiego wolnego czasu. Poza tym przecież ja też choruję, proszę pana, każdemu się zdarza. A czy DJ Wika zamierza kiedyś w najbliższym czasie przejść na emeryturę? Proszą cały czas jestem emeryturze. A emeryturze odgrania. Powiem panu, że owszem, dlatego że ostatnio zastanawiam się, no ja już cały czas jak ty stopuję, ograniczam granie, ograniczam, no bo wiadomo rzecz, że to nie można za dużo przyciągnąć, bo muszę dbać też o zdrowie, ale tak się złożyło, żeby wam jedno po drugim zaprosili i jestem. A tak to po prostu bym się zastanowiła, gdyby to było w innym przypadku. No i zimno. Także zastanawiam się, żeby nie przekroczyć pewnej bariery. No uważam, że no tak powinnam

powoli, powoli elegancko zejść, żeby nie znosić mnie ze sceny. Ale życzę, żeby ten czas jak najdłużej można było ten czas gry wykorzystywać. To proszę mi jeszcze powiedzieć. Jaki pierwszy kawałek usłyszą gliwiczanie na dzisiejszej potańcówce? Się zastanawia, wie pan, bo nie wiem, bo dlatego, że praktycznie nie byłam przygotowana na tego rodzaju młodzież.

Surwil, może coś tam może zobaczymy. Albo coś, wie pan z takiego bardzo popularnego. Popularnego. Może Tokik Modern, prawda? Może zaby coś zobaczę na na parkiet popatrzę. Ale ale takie, żeby żeby to była taka popularność, bo dlatego, że wiem, że tak jak jest,

no że nie może być disco pola, że nie może być tam tutaj żadnych takich jakiś tam wiesiadnych, że nie może być. To trochę mnie ogranicza, bo ja lubię wtykać takie, wie pan lubię takie polskie malon. Ale myślę, że od czasu do czasu można wrzucić, bo wie pani jak to się mówi, każdy narzeka na to disco polo, ale jak usłyszą to każdy tańczy. Ja y jeżeli ktoś mi mówi osoby takiej z urzędu, to nie można wychylić,

prawda? To jest niezręczne. Także A ja a ja lubię wolność. Jeżeli gram, to ja proszę pana gram wszystko dla seniorów. Gram wszystko. Gram dla seniorów, bo seniorzy lubią, lubią i w Biadannę, lubią proszę pana i Krawczyka, lubią i Wasyla, lubią wybrane

Martyniuka i Skodzima niektóre. A czy ludzie dzisiaj ładnie się zachowują na parkiecie? Czy zdarza się uobuzowanie? Nie, nie. Bardzo ładnie. Wię pięknie się bawią, naprawdę nie można powiedzieć. Uważam się bawią i młodzi i i także nie było. Ja dzisiaj gram z młodym djem, więc on będzie tam czuwał, bo bo to jest jego jego działka, prawda? Bo on gra dla tych młodych, prawda? Także ale to już

się bawią już, już wie pan, cudownie się bawią. Teraz nie ma problemu. Już seniorzy pierwsze zabawy to były pod ścianą stały panie w ogóle żadna nie szła na parkiet. No nie wypada. Proszę pani Wiko, bez mężczyźny nie wypada. A teraz jak przyjdzie jakiś mężczyzna, co im się nie podoba, to nie idą i bardzo dobrze. No trzeba wybierać. W ogóle właśnie przebierają jak w ulęgałkach. Tylko, że kochanie przypada 10 pań na jednego, to z tym

przebieraniem to bywa różne, proszę pana. Jak już się trafi jakiś, to trzyma. A panią często jeszcze zapraszają do tańca. Proszę pana, ja lubiłam czasami wychodzić na parkiet, poprowadzić, prawda? No ale z racji wieku raczej muszę się oszczędzać. Bardzo dziękuję za rozmowę. A naszych widzów zapraszam do tego, aby śledzić pani muzyczne przygody i przechodzić na kolejne potańcówki na rynku. Pan, wie pan, to jest przyjemnie, ale faktycznie ja wszystkim życzę przyjemnej zabawy. Życzę również o tym,

żeby nigdy nie myśleli, że już na coś nie wypada być tylko niegrzecznym, nie wypada być przemocowym, nie wypada być chamskim, nie wypada być agresywnym, wypada być człowiekiem pełnym empatii, zrozumienia, szacunku do i drugiego. To wypada. Bądźmy ludźmi XX wieku, prawda?

Piękne przesłanie. Dziękuję. To dziękuję bardzo. se da partigan ciao ciao. Ah. Ah.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo