Bieg Weteranów | SOLDIERS
21 grudnia w Polsce obchodzony jest Dzień Pamięci o Poległych i Zmarłych w Misjach i Operacjach Wojskowych poza Granicami Państwa. – dzień szczególnej refleksji i hołdu dla żołnierzy, którzy oddali życie, służąc Ojczyźnie poza granicami kraju. To państwowe święto ustanowione w 2015 r. upamiętnia żołnierzy, którzy zginęli podczas służby za granicą. W Gliwicach obchody tego dnia miały wyjątkowy charakter. Pamięć o walczących uczczono biegiem charytatywnym, zorganizowanym przez Fundację Invictus Veteranus – organizację, która od lat wspiera weteranów misji zagranicznych, ich rodziny oraz pielęgnuje pamięć o tych, którzy służyli Polsce w najtrudniejszych warunkach.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] 21 grudnia obchodzimy dzień pamięci o poległych i zmarłych żołnierzach w misjach i operacjach wojskowych poza granicami państwa w Gliwicach obchody tego dnia miały wyjątkowy charakter. Pamięć o poległych i zmarłych uczczono biegiem charytatywnym zorganizowanym przez fundację Invictus Weteranus, organizację, która od lat wspiera weteranów misji zagranicznych, ich rodziny oraz pielęgnuje pamięć o tych, którzy służyli w Polsce w najtrudniejszych warunkach. O idei, wydarzenia i działalności fundacji opowie porucznik rezerwy Tomasz Fedyniak, prezes Fundacji Invictus Weteranus. Jest to siódma edycja biegu, yy, któraś z kolei tutaj w Aeroklubie gliwickim. Natomiast dlaczego odbywa się to w grudniu w tym miesiącu, ponieważ miesiąc grudzień, a szczególnie dzień 21 grudnia jest dniem poległych żołnierzach
żołnierzy na miejscach poza granicami kraju. Dlatego organizujemy to w okresie takim zimowym. Aczkolwiek dzisiaj jest zdecydowanie cieplej niż w zeszłym roku. >> Tych misji, w których uczestniczą polscy żołnierze, to już naprawdę jest dużo. Nie jest tak, że przybywa wam podopiecznych? >> Przybywa, przybywa. y mamy swoich już stałych, czyli podopiecznych rodziny, natomiast y co roku ktoś tam dochodzi y
żeby wesprzeć y szczególnie materiałowo, ale też jak trzeba, mamy specjalistów, psychologów, którzy też mogą udzielić jakiegoś wsparcia psychologicznego. To chyba jest tak, że jak ktoś jest żołnierzem, uczestniczy w misji, jest bohaterem, dużo się o nim mówi, potem przechodzi na emeryturę, ma swoje potrzeby, [muzyka] a jednak społeczeństwo zapomina. Czy czy tak to niestety jest? >> Trochę >> zdarza się. Aczkolwiek dobrze, że właśnie takie fundacje są, tak jak na przykład nasza lub inne, które m udzielają tego, przypominają, że y żołnierzem się jest do końca, weteranem się jest do końca, y jeden ma trochę lepiej, drugi ma trochę gorzej, no i trzeba niestety wspomóc w ten lub inny [muzyka] sposób.
>> Wasza akcja rozrasta się z roku na rok i jak to wygląda? zdecydowanie się rozrasta, bo w tym roku już tutaj na placu będzie biegło, łącznie ze szkołami OPW. No z 300 osób będzie >> dla żołnierza. Rozumiem, że szczególnie chyba serce cieszy jak widzi tyle młodych ludzi, którzy tu dzisiaj przybyli. >> Dokładnie, dokładnie. Widzę też tutaj swoich byłych uczniów, gdzie uczyłem w szkole w Rudzie Śląskiej w Huwerze. I cieszy, cieszy to niesamowicie. Yyy,
fajne to jest w ogóle, że przyjeżdżają, że chcą uczestniczyć w tym, yyy, że są wspierani też przez nauczycieli, przez kadrę nauczycielską, tak samo jak rodzice przyjeżdżają ze swoimi pociechami tutaj, z małymi, ze zwierzętami, z pieskami, także jest fajnie, jest przyjemnie, no i aby tak dalej. >> Jednym z podopiecznych fundacji jest Paweł Knapik. służył w Afganistanie. Jednak najtrudniejszą walkę, walkę o życie i powrót do normalności stoczył już po zakończeniu misji. Poznajmy jego historię. Może zacznijmy od początku. Jak to się stało, że w ogóle znalazłeś się w Afganistanie?
>> W Afganistanie yyy trafiłem na 11 zmianę razem z moim batalionem. yyy bardzo, bardzo, bardzo dużo wtedy yyy z naszego batalionu żołnierzy jechało. Właściwie byliśmy takim yyy rzen rdzeniem tego kontyngentu. M no i tam yyy sobie całe szczęście spokojnie i szczęśliwie służyliśmy, wypełniając różne niebezpieczne misje i
również stabilizowaliśmy tam spokój w wioskach, który w których stacjonowaliśmy. >> Mówisz co? z takim spokojem, ale jednak dochodziły do was chyba głosy, że no koledzy z żołnierzy ginęli w Afganistanie, nie wszyscy wrócili. >> Y tak, tak. Wiedzieliśmy o tym, że istnieje bardzo duże zagrożenie. Sami byliśmy kilkakrotnie poddani takim y działaniom, gdzie była wymiana ognia. Natomiast całe szczęście nikt nie zginął. Był, było wiadomo kilku rannych.
Tego się nie da uniknąć przy takiej tego typu działaniach. Natomiast no co najważniejsze wrzuciliśmy wszyscy. Wyjechaliśmy tyle, tyle, tylu wyjechało ile wróciło. >> Wydawało się, że będziesz potem spokojne życie wiut na żołnierskiej emeryturze. No jednak los chciał troszeczkę inaczej, więc co się stało? >> Ze względu na przebieg mojej służby i
lekkie podupadanie na zdrowiu chodziło głównie o kręgosłup. No musiałem podjąć decyzję, żeby w momencie, kiedy osiągnę prawa emerytalne po prostu yyy odejść. Niestety nie chciałem, nie chciałem, bo miałem zupełnie inne plany, chciałem dłużej służyć. No i w 2023 roku ostatniego stycznia pożegnałem się z jednostką również ze łzami w oczach. E, natomiast
kiedy już już miało miało się prostować te emerytalne życie w bardzo w bardzo klarownym świetle, no niestety podupadłem na zdrowiu. Nie wiedzieliśmy do końca co się dzieje. Poszliśmy na grutynowo badania krwi i okazało się, że to jest ostra białaczka szpikowa >> i trzeba było podjąć leczenie. Pomogła fundacja. Fundacja w zasadzie pokryła wszystkie koszty leczenia, które które stanęły przed nami. Wiadomo, że szpital szpital był z NFZU, więc nie musieliśmy kosztów szpitalnych żadnych ponosić. natomiast ogrom suplementów, witamin, y, leków,
które musiałem zażywać w domu, one nie były refundowane niestety z NFZU, więc A była to bajeńska suma, która którą która pokryła w całości fundacja. >> Dziś jesteś, jak już wspomniałeś, chyba na prostej drodze. Miejmy taką nadzieję. >> Czuję się coraz lepiej. Y, wiadomo, że lekarze wszyscy mówią jedno, nigdy nie będzie już tak samo. Byle było tak jak jest i będzie bardzo dobrze. Byle nie było gorzej i wydaje mi się, że to jest to jest najważniejsze. Natomiast no gdyby nie fundacja, nie byłoby na pewno mnie ani tutaj dzisiaj, ani nie byłoby mnie możliwe, nie byłoby mnie tutaj w ogóle. [śmiech] >> Ja myślę, że taki przekaz jest do tych wszystkich ludzi, którzy chcą, że wręcz powinni tutaj pomagać. No wy żołnierze przecież narażacie swoje życie aby bronić ojczyzny. Potem dzieje się czasem tak, że potrzebujecie pomocy, bo nie
jesteś jedyny. No chyba, chyba społeczeństwo jest zobowiązane, żeby wam pomóc. Jak ty to widzisz? Cieszę się, że są takie inicjatywy, natomiast no nie czuję takiego takiej presji wywoływania na społeczeństwie tego. Cieszę się, że jest tak duże zainteresowanie ludzi tego typu inicjatywami. Natomiast
no to pozostaje w w gestii w gestii myślę każdego z osobna, czy chce wspierać, czy nie chce wspierać. Natomiast jako ja i jako inni żołnierze, myślę, którzy są pod opieką fundacji, możemy jasno powiedzieć, że jesteśmy ogromnie wdzięczni za wszystkie wszystkie yyy datki, wszelkie licytacje,
które się odbywały i przede wszystkim za te za tą inicjatywę biegu, siódmego biegu, aktualnie Invictus Weteranus. >> Kolejnym podopiecznym fundacji jest Krzysztof, który wojsku polskim spędził 25 lat. służył między innymi na pierwszej polskiej misji zagranicznej po wstąpieniu naszego kraju do NATO w byłej Jugosławii. Jak sam podkreśla, rola takich organizacji jak fundacja Invictus Weteranus jest dziś nie do przecenienia.
>> Cały czas potrzebna jest. Ludzie są w różnych sytuacjach i życiowych i zdrowotnych, więc no każdy, każde wsparcie się liczy. I tu właśnie dzięki fundacji Victus y mamy pomoc na y takie podstawowe podstawowe wydatki to związane ten z >> zleczenie rehabilitacja jest kilka osób które naprawdę no potrzebują to jeszcze chciałbym serdecznie podziękować za wsparcie dla nas na stronie pomoc dla spadochroniarza
ta strona właśnie współdziała z fundacją Invictus. Odbywają się tam licytacje i serdecznie zapraszamy do udziału. W tych licytacjach są fajne fanty, nie tylko związane z wojskowością, ale dużo jest rzeczy takich typowo wojskowych. Róż ten koledzy wystawiają różne pamiątki z okresu służby i nie tylko. No to >> serdecznie zapraszam. Prawdziwa gradka tutaj nie tylko dla kolekcjonerów, ale dla wszystkich wojsk są takie rzeczy, które się w IKI nie kupi. >> W biegu wziął udział również Jacek, emerytowany żołnierz. Choć sam nie potrzebuje już wsparcia, chce pomagać innym, co motywuje go do takiej postawy.
>> Jestem emerytowanym żołnierzem. Przez 16 lat żyłem w pierwszym półku specjalnym i i odw. No i też lubimy pomagać. Takie pomaganie, bieganie przez pomaganie czy chodzenie przez pomaganie. Lubimy wspierać tam różne takie inicjatywy. >> Dzisiaj wspieracie narodziny tych, którzy w tym konflikcie ucierpieli. Dużo się o tym mówi wojsku. >> Na pewno tak. Zawsze lubimy wspierać. Zawsze się o tym mówi i znam takich ludzi gdzieś tam, którzy gdzieś tam byli poszkodowani, także tego tego tematu się nie pomija. Tak. wydarzenia aktywnie włączyły się także środowiska edukacyjne. Dominika Kozubek, nauczycielka w Zespole Szkół Zawodowych w Knurowie, gdzie funkcjonują klasy mundurowe, opowiada o tym, co ją i jej uczniów skłoniło do udziału w biegu.
>> Wszystkie akcje charytatywne, które w których uczestniczą uczniowie w naszych szkole są bardzo licznie reprezentowane przez naszych uczniów. Sport łączy pokolenia. Jeżeli możemy pomóc, to bardzo chętnie uczestniczymy we wszystkich akcjach. >> Pomagamy tutaj biegając jednak rodzinom i żołnierzom, którzy ucierpieli w wyniku misji czy wojen. >> Oczywiście jeżeli uczniowie kończąc szkołę pójdą do jakichkolwiek służb
mundurowych, będziemy dumni z nich. mają przygotowanie do tego, jakiś zalążek i początek spłużb mundurowych, lecz każdy wybiera później swoją ścieżkę, a mamy nadzieję, że cokolwiek w nich zostanie, jeśli chodzi o pomoc w jakichkolwiek akcjach charytatywnych. >> Poznajmy również uczniów. >> Nazywam się Łukasz Kimek. Jestem w zespole Szkół Ekonomiśnicznych w Gliwicach na profilu policyjnym. Tak, jest to bardzo ważne wydarzenie dla nas. Reprezentujemy szkołę i pomagamy w szcznym celu dla weteranów. >> Sara Koralik. Sara, dlaczego zdecydowałaś się pójść do takiej no poważnej, jakby nie było, szkoły i klasy?
>> No bo u mnie w rodzinie od zawsze dużo osób służy w wojsku i policji i chciałam iść w ich ślady. >> Zdajesz sobie sprawę, że to jest bieg ku pamięci weteranów, czyli ludzi, którzy no gdzieś tam ucierpieli w wynika w wyniku tych misji i wojen? >> Tak, zdaję sobie sprawę i biegniemy dla nich w sztywnym celu. >> Rozmawiacie w domu o ten temat, skoro jesteście wojskowo-policyjną rodziną? >> Tak, zdarza się. Dziadek też służył i dużo właśnie mi o tym opowiadał i jestem świadoma tego jak to wygląda i bardzo chciałabym służyć w policji albo wojsku w przyszłości.
>> Adrianna to co ciebie do tej szkoły pchnęło? >> Od dzieciaka mam zapal zapał do munduru, do służby, do pomagania ludziom i po prostu chcę w tym działać. Wśród uczestników był także Adam, uczeń pierwszej klasy Zespołu Szkół ekonomiczno-Technicznych imienia Cichociemnych Gliwicach. Choć dopiero rozpoczyna swoją przygodę z wojskiem, [muzyka] już dziś czuje się częścią tej wyjątkowej społeczności. >> No to jest przede wszystkim bieg dla poległych żołnierzy, więc no jesteśmy częścią tej przynależności do wojska, więc zapragnęliśmy wziąć udział w tym biegu.
>> Twoim zdaniem jaki powinien być dobry żołnierz? Oczywiście na pewno odpowiedzialny, powinien być patriotą odważny powinien być przede wszystkim. >> To są takie cechy najważniejsze moim zdaniem. Szumiowskie Antoni. >> Ty dlaczego zdecydowałeś się zyć kandydować przynajmniej na żołnierza? >> Ogólnie to było moje marzenie od czwartej klasy. Dziadek mnie do tego przekonał, opowiadał mi swoje historie z wojska. No i jakoś tak zaiskrzył we mnie tą miłość do armii. W >> biegu uczestniczył również Robert, były żołnierz, który wziął udział we wszystkich dotychczasowych edycjach wydarzenia, co sprawia, że co roku wraca, by w ten sposób wspierać fundację jej podopiecznych.
>> Tak, od pierwszej edycji jeszcze od trasy w 2019, która była biegnięta jeszcze na terenie jednostki. >> Jak to się stało, że zacząłeś startować w tym biegu? Co cię skłoniło do tego? >> Idea przede wszystkim. Idea, idea tego biegu, idea fundacji niesienia dobro
ludziom, którzy poświęcają swoje zdrowie, swoje życie dla ojczyzny. >> Zbierane są pieniążki dla ludzi, tak jak powiedziałeś, którzy no też poświęcają swoje życie, którzy jednak ryzykują nim. >> Dokładnie, dokładnie. to ich służba, ich poświęcenie, to co spotkało ich w związku z tą służbą ich rodziny. Także to jest ta idea szczytna i dla tej idei biegniemy. >> Dariusz jest czynnym żołnierzem. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, z jakimi wyzwaniami wiąże się służba wojskowa, co skłoniło go do wstąpienia do armii. >> Zawsze chciałem być żołnierzem i spełniłem swoje marzenie. Służyłem w desancie, a teraz jestem wojskowym centrum rekrutacji.
>> Skoro ten bieg dla weteranów, no weteranie nie zawsze wracają ze swoich misji. Zdajesz se z tego sprawę? >> Oczywiście. >> Konrad też rozumiem. Jesteś żołnierzem? >> Tak, razem służymy tutaj z Darkiem. >> To co ciebie do wojska pociągnęło? >> No przede wszystkim pasja. Tak, od małego chciałem zostać żołnierzem, a wojsko daje przede wszystkim rozwój, możliwości duże benefity, no i służenie ojczyźnie. Tak, przede wszystkim jestem patriotą, poczuwam się tego. Także służba to jest nie tylko obowiązek, ale też przyjemność. >> W biegu wzięły udział całe rodziny.
Izabela przyszła na wydarzenie z najbliższymi. >> Tak, oczywiście wychowanie patriotyczne, jak i zainteresowania. Chłopacy, chłopcy się interesują oczywiście wojskiem. Zbyszek bardziej. No powiedzmy, że próbujemy ich wychowywać w duchu patriotyzmu. >> Dużo służb mundurowych. To też okazja do tego chyba, bo widzę, że będziesz biegła. Tak. Jesteś przygotowana? Tak, oczywiście będziemy biegli. Chłopcy też biegną, znaczy się oni jadą na rowerkach, ale biegną z nami. >> Ja rozumiem, że wy uczestniczycie w takich wydarzeniach częściej. >> Tak. Tak. Ogólnie w biegach uczestniczymy. A jak się nadarza okazja, że tak powiem, że można też pomóc, to jak najbardziej.
>> Fundację Invictus Weteranus można wspierać nie tylko poprzez udział w biegu, ale również dzięki wpłatom, licytacjom charytatywnym oraz przekazaniu 1,5% [muzyka] podatku. Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej oraz mediach społecznościowych fundacji Invictus Weteranus. [muzyka]


