Bal dla seniorów z Ostropy | 100% Gliwic
Seniorzy z Ostropa spotkali się na wyjątkowym Balu Seniorów, który po raz kolejny pokazał, że wiek to tylko liczba! Uczestnicy udowodnili, że potrafią bawić się z ogromną energią, uśmiechem i klasą. Była muzyka, taniec, wspólne rozmowy i wspaniała atmosfera, która na długo pozostanie w pamięci wszystkich obecnych. Bale dla seniorów stają się coraz powszechniejsze – i nic dziwnego! Dzisiejsi seniorzy są coraz bardziej aktywni, otwarci na nowe inicjatywy i chętni do wspólnego spędzania czasu. Wraz z ich rosnącą aktywnością wydarzenia organizowane specjalnie dla nich są coraz ciekawsze, bardziej różnorodne i coraz liczniejsze. To piękny przykład integracji oraz budowania silnej, lokalnej wspólnoty. Bal został zorganizowany dzięki projektowi z Budżetu Obywatelskiego. Pomysłodawcą inicjatywy i osobą, która złożyła projekt, był radny dzielnicy Ostropa – Łukasz Wieczorek. Dzięki temu wsparciu możliwe było stworzenie wydarzenia, które dostarczyło seniorom wielu radosnych chwil i przestrzeni do wspólnego świętowania.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[muzyka] Lewo, prawo, lewo. Już [muzyka] wszystko gotowe. Już przyszedł ten czas. by razem zaśpiewać boży [muzyka] jeszcze raz. [muzyka] Biesiady i bale organizowane z myślą o seniorach w ostatnim czasie stały się niezwykle popularne. Rady dzielnic oraz kluby seniora prześcigają się w pomysłach, jak sprawić, by taka forma spotkań była jak najbardziej atrakcyjna i przyciągała mieszkańców. Z kamerą mieliśmy już okazję odwiedzić bawiących się seniorów z Zatorza i Starych Gliwic. A teraz przyszedł czas na ostopę. O tym, co wydarzyło się podczas spotkania w restauracji Stara Szwajcaria opowie Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu rady dzielnicy Ostropa.
Dzisiaj mamy dzień seniora, czyli taką [muzyka] biesiadę przy kawie dla naszych seniorów y z naszej dzielnicy, z dzielnicy Ostropa. Spotkaliśmy się tutaj dzięki mojemu projektowi z gliwickiego budżetu obywatelskiego, w którym właśnie obejmuje dzień seniora, dzień dziecka oraz dożynki nasze ostrobskie. Y, no i impreza cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem i bardzo dużą frekwencją. Dzisiaj mamy 150 osób, czyli 150 seniorów, a miejsca rozeszły się w niecałe 5 dni, więc y nie było
żadnych takich jeszcze oficjalnych y reklam, plakatów i tak dalej, ale już pocztą pantoflową rozeszło się to bardzo szybko. No i 45 pi dni 150 osób bardzo szybko się zapisały. Rozmawiam tutaj z ludźmi właśnie z seniorami, którzy mówią, no podkreślają, że ostatnie lata w Ostropie zaczęło [muzyka] się wreszcie coś dziać. zawdzięczają to tobie nieskromnie powiesz? No bardzo dziękuję za miłe słowo, ale y nie jest to tylko moja zasługa, ale całego nowego zarządu dzielnicy Ostropa,
gdzie w którym znajduje się bardzo dużo nowych młodych osób, które zapaliły wolę jakiejś organizacji nowych nowych rzeczy. Yyy, warto wspomnieć tutaj też o Kamerliku w starej szkole, który też działa prężnie yyy od bodajże dwóch lat. Staramy się wrócić do tych starych tradycji, które były były u nas w Ostropie i które cieszą się coraz większą po prostu liczbą y osób i zainteresowanych. I u was chyba na Ostropie też się tak dzieje też. [muzyka] Też ta aktywność seniorska jest większa niż nie wiem 20, 30 lat temu. Dokładnie. Działa u nas klub seniora, który prowadzi niezawodna pani Renata Nowak.
My jako radodzielnicy oczywiście też ich wspieramy jakimiś tam drobnymi pieniążkami, aby aby działały, ale ja to powtarzam cały czas z naszymi seniorami z Ostropy naprawdę i do tańca i do różańca i jest fajnie z nimi. O tym się zaraz przekonamy. Natomiast ty mi powiedz, bo wspomniałeś tutaj dzień dziecka i jeszcze coś, więc kiedy dokładnie te imprezy? No i zaproś.
Tak, w moim projekcie z gliwickiego budżetu obywatelskiego znajdują się trzy imprezy. Jest to właśnie dzień seniora, dzień dziecka i dożynki ostrobskie, które w tamtym roku zrobiły naprawdę wielką furorę. Więc w tym roku robimy powtórkę. Dzisiaj mamy dzień seniora, dzień dziecka, końcówka maja. Jeszcze ustalamy termin, oczywiście strażacki dzień dziecka przy przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Gliwicach Ostopie. A dożynki 29 sierpnia plac
parafialny przy kościele Ducha Świętego w Ostropie. Mogę zdradzić rąbkę tajemnicy w tym roku. Oczywiście poza dużym namiotem, który był w tamtym roku. Gwiazdami będzie Jędrowski Show oraz pani Teresa Werner. Ślubujemy przed wszystkimi. A za świadków mamy gości. A za świadków mamy gości, że na koniec ci oddumy, że na koniec ci oddomy rekwizyty te w całości. że na koniec ci oddomy rekwizyty. A jak na co dzień żyje się seniorą w Ostropie i jak działa tamtejszy klub seniora? Mówi Renata Nowak, liderka klubu. No ja mogę powiedzieć z tej racji, że ja jestem liderem klubu, ale też karita się pracuje, że tak powiem, społecznie oczywiście. No i liderzy mają tą możliwość, że mogą się spotykać właśnie w klubie seniora. Nas się spotyka 25 osób. Jest to są to panie, bo panowie na początku byli, ale trochę się
wykruszyli. No i po prostu robimy różne ciekawe rzeczy. Wspólnie wyjeżdżamy czy na wycieczki, czy nawet na urlopy, czyli za granicą. Dosyć sporą grupą. Mamy dużo warsztatów, prelekcji. Staram się po prostu załatwiać, żeby zawsze coś było ciekawego w klubie. Domyślam się, że Ostropa to jednak taka dzielnica specyficzna, że wy się tam wszyscy doskonale znacie i z tymi seniorami to
chyba też tak jest, że no nie od wielu, wielu lat już razem dorastacie, a teraz właśnie tworzycie ten klub. Mam rację? Oczywiście. Dlatego właśnie wszyscy zauważają, jak przychodzą do nas na prelekcje, to zauważają, że u nas jest taka rodzinna atmosfera, no bo my się tam wszystkie znamy, chociaż muszę powiedzieć, że u nas do naszego klubu dojeżdżają cztery panie z wójtowej wsi, które się już z nami tak zaprzyjaźniły, no bo na Wójtowej wsi nie ma takiego klubu, a chciały spędzać czas razem,
prawda? Także wszystkie się czujemy fajnie. A proszę mi powiedzieć, czy macie jakieś takie regionalne zwyczaje? Nie wiem, jeżeli robicie coś na przykład na święta, na jakiś kiermasz czy jarmark, to coś wytwarzacie własnego, coś takiego, co odróżnia was od innych seniorów Gliwic. No tak bym raczej nie powiedziała, że aż tak. Znaczy my się staramy robić właśnie coś konkretnego na okoliczność świąt, bo na przykład nasz klub robi roboty na przykład związane z świętami wielkanocnymi, ale wsadzamy to do paczek, które karitas robi dla chorych, a my się dołączamy jako klub seniora z naszymi pracami. Czy to są jakieś jajka wielkanocne, czy choineczki, czy jakieś mydełka, czy jakieś świece. Po prostu my coś jako klub robimy i dokładamy, ale coś takiego charakterystycznego dla Ostropy to nie to specjalnie nie mamy.
Muszę powiedzieć teraz powstał taki taki u nas klubik Kamerlik się nazywa. No i tam takie młode dziewczyny są, które właśnie zaczęły troszeczkę szkubanie pierza, jak to mówią, czy tam takie inne rzeczy robić takie regionalne, jakby co się kiedyś u nas odbywało, ale w naszym klubie to raczej tego nie robię na razie przynajmniej. Ale macie słynną procesję konną. [muzyka] Czy wy waszym mężom, dziadkom pomagacie w organizacji tego wydarzenia? To tak, ale to tam są raczej panie zorganizowane przy parafii naszej. No i one tam takie poczęstunki robią, jak mają popć, przerwę w tym procesji, to przygotowują dla nich tam koło czy oczywiście kawę i takie te, ale my jako klub seniora i jako seniorzy ogólnie no bierzemy żywy udział, bo im dopingujemy, prawda? Bo witamy ich na tym, modlimy się, bo to jest procesja, która właśnie
ma być po to, że się modlą ludzie, prawda, o plony. Nasze dzieci co jadą, a my się dołączamy. No i tyle. Wrócimy do pierwszego pytania. No dzisiejsza, dzisiejsza tutaj impreza 160 osób ma być. No takiego rozmachu chyba w Ostropie jeszcze nie było. Chyba, że czyś wesele. Jak to nie? No ja muszę powiedzieć, że takie senioralne spotkania bardzo już długo się odbywają, bo ja byłam przez 30 lat prawie przewodniczącą rady dzielnicy. Wtedy było osiedle oczywiście ostropa i żeśmy organizowali też tego typu spotkania raz w roku takie senioralne. Ale jeszcze muszę powiedzieć jedną rzecz, że u nas właśnie u nas w Ostroia tradycyjny jest babski comber, który ja robię też i w przyszłym 13 tutaj będziemy mieli. W ubiegłym roku było 190 pań, a w tym musiałam się ograniczyć do 160 pań.
Gościem honorowym biesiady była prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka, która nie kryła wrażenia zarówno pod względem liczby uczestników, jak i zaangażowania organizatorów. To jest taka dzielnica, która jest w stanie każdego roku zebrać ogromną grupę
seniorów. Co więcej, oni się lubią, oni się wspólnie bawią, chętnie ze sobą się spotykają i rozmawiają. Naprawdę fantastycznie jest na to patrzeć. To jest kolejny rok, kiedy odwiedzam ich przy okazji takiego projektu, który jest realizowany w dzielnicy Ostropa. I tu wielkie podziękowanie dla rady dzielnicy Ostropa, dla Łukasza Wieczorka, który
kieruje tą radą i który to tak pięknie i dobrze organizuje, bo to nie jest łatwe. To oprócz napisania projektów często trzeba jeszcze poszukać sponsorów i jemu się to udaje. A myślę, że dla tych seniorów, którzy w Ostropie naprawdę wykazują dużo chęci do wspólnych spotkań
i do realizacji wspólnych [muzyka] projektów, warto to robić. I ja im dzisiaj przyszłam podziękować za to, że naprawdę ta wspólnotowość, to o której ja tyle mówię, która jest dla mnie tak ważna, tu ją po prostu widać nie tylko na tej sali dzisiaj, ale w ostropie widać to na co dzień. Ale wy się dołączacie. No co jest? Chopy
wyjście wojsku. To będzie swój pierwszy rost. Uwaga, idemy, idemy. Łapiemy się za ramiona. Ostatni w tej kolejce leci po flaschka do Biedrunki. Godzina 5:00 [muzyka] minut 30 kiedy pobudka zagrała. [muzyka] Oddajmy teraz głos mieszkańcom Ostropy. O tym czy takie wydarzenia jak ta biesiada to dłuższa tradycja w Ostropie mówi Aleksander Warbodia de Cepi. Tak, tak. To są coroczne spotkania. No
mniej więcej w tym okresie Rada Osiedla organizuje to jesteśmy zadowoleni z tego faktu. To przejdźmy w takim razie do wrażeń. Te imprezy no są chyba dla was bardzo potrzebne, tak? No wy jesteście przeważnie na emeryturze, macie troszeczkę więcej czasu, mniej możliwości spotkań. Tak to widzisz? Trochę ułuda jest tym więcej czasu, ale
[śmiech] ale tak chętnie się spotykamy, bo tak na co dzień to nie ma takich większych spotkań w większym gronie i bardzo chętnie to spotykamy się tam. Czasem nawet były tutaj takie imprezy, był taki prowadzący, który tam opowiadał dowcipy. No i tak różnie. Kiedyś nawet,
bo ja byłem prezesem stowarzyszenia ekologicznego i myśmy tam likwidowali to stowarzyszenie, zostały pieniążki i 2 lata temu nawet byliśmy współponsorami, współsponsorami tego wydarzenia. Także jest. Mamy tu jakieś doświadczenia. A powiedz, jest to okazja, nie wiem, poznać nowych ludzi, może nowych mieszkańców, albo odświeżyć stare znajomości? To głównie odświeżamy stare, bo ci nowi to tak jakoś nie widzimy, żeby
się bardzo integrowali. Musi upłynąć trochę czasu. No my już mieszkamy 30 parę lat. Tutaj też byliśmy nowi. Kiedyś mieszkamy już 30 parę lat i już zintegrowaliśmy się z tym społeczeństwem. Na koniec takie pytanie. Czy czym ostropa się różni od innych dzielnic [muzyka] Gliwic? Twoim zdaniem czym się wyróżnia? To znaczy teraz może się tak bardzo nie różni, ale kiedyś się różniła, bo kiedyś
to było dość zamknięte środowisko i ci, powiedzmy to nieładnie starzy ostropianie to stworzyli taką enklawę i oni tak z nieufnością się do tych przybyszów nowych odnosili, ale teraz to już się pozacierały te różnice i ta społeczność jakoś sobie zintegrowała. Zintegrowała się i współżyje
dobrze. O tym czy podobne zabawy organizowano w Ostropie również w przeszłości opowiada pani Monika. Były różne imprezy, były organizowane tak zwane [muzyka] na autobanie, gdzie teraz jest nowa autostrada. Kiedyśmy tam chodziliśmy i były różne koncerty organizowane. Później był ogródek jordanowski. Na ogródku jordanowskim po prostu harcerze
organizowały różne też imprezy, tak zwane ogniska. Bawiliśmy się, były. Później był okres, co nie było nic zrobione, a teraz mamy od kilku lat przez pana Wieczorka, który naprawdę dużo działa, czy dla starszych, czy dla dzieci. Mamy różne imprezy i to jesteśmy bardzo,
a bardzo wdzięczni za to wszystko. I wróćmy jeszcze do tych dawnych czasów. No nie można było tak zorganizować wydarzenia, natomiast wyście jako społeczność lokalna kto to organizował? Sami żeście się skrzyknęli czasem? Czy czy może wójt albo jeszcze ktoś inny? y było to organizowane, można powiedzieć kiedyś była, bo ostopa to była no wioska
i była to rada osiedlowa organizowała, szkoła organizowała różne rzeczy. No co jeszcze można powiedzieć? Później jak przyłączyli nas do Gliwic, jakoś to umierało, ale od pewnych lat zaczyna znowu to wszystko odżywiać. Dostało was jeszcze dużo takich rodowitych ostropian, że siedzicie sobie na ławeczce, nie wiem, pod kościołem i wspominacie. wspominamy często różne rzeczy, wspominamy co się działo i teraz jesteśmy bardzo wdzięczni, że ożyło to,
bo dużo się w Ostrowie dzieje. Są różne koncerty, są różne imprezy. Taky na to dzisiaj mamy świętujemy tutaj wszyscy razem, ale w piątek idziemy tak zwane szkubki w ostroie i będziemy pierze szkubać do poduszek tak jak tamtego roku i będą to przeznaczone na do szpitala na onkologię. A to ciekawe, a skąd macie gęsi? to już mają mają gęci w ostropie i pani, która
hoduje gęci ofiaruje pierże, a my te pierże po prostu się szkubie i robi się poduszki i po prostu oddaje się na dobrej ceny. Małgosia miała tego dnia zaszczyt pełnić rolę liderki lewej strony sali. Jak sama przekonuje, zabawa była znakomita. Bawimy się świetnie. Tak zawsze jest co roku taka atmosfera. Tak. Co roku fajnie się wszyscy bawią. To skąd taka energia w was jest? To chyba z temperamentu, z ostrowskiego.
To jak to jest tym temperamentem? Tak zawsze gdzieś tam co sieroku też? No zawsze się ładnie bawimy. Zależy też od wodzi reja, prawda? Ale jest fajnie. Jak bardzo są potrzebne wam takie imprezy? No potrzebne nam są, żeby po prostu wyjść z domu i spotkać się z ludźmi. No bo w małej społeczności żyjemy, więc fajnie się spotkać. To też chyba taka okazja, że niektórych się widzi, których się nie widzi na co dzień. No właśnie na co dzień się nie widujemy, a tu jest okazja zobaczyć ludzi, jak się pozmieniali. Podczas spotkania nie zabrakło także konkursów. Bohaterką jednego z nich była pani Wanda. I jak się bawiła?
Super, super. To wszystko do żartu, do zabawy. Bardzo fajnie. Bardzo fajnie. Powiedz, co takiego was wszystkich tutaj Ostrapian pociąga w No chyba ta biesiada, że jest wspólne spotkanie ze znajomymi. No i razem się zabawić. Można się razem pobawić, nie? Pożartować, pośmiać, pośpiewać. A co dla ciebie było coś może dzisiaj hitem takim? Nie, raczej hitem nie, ale wszystko na wesoło i do śmiechu i do żartu. Przed chwileczką konkurs. Słuchaj, no było nie było łatwo. No nawet nie wiedziałam jak ten snowboard mam pokazać, ale jakoś to tam wyszło. Były takie momenty, że nawet nie wiedziałam jak ten wibrator pokazać, no bo to takie no ciężko, że tak powiem. Co [muzyka] innego jak człowiek jest przygotowany, a co innego zaskoczenia.
Biesiadę poprowadzili Zbyszek i Grzegorz z kabaretu Świr. Ponieważ wydarzenie zostało zorganizowane przez Radę dzielnicy Ostropa, nie mogło zabraknąć również muzycznego akcentu w wykonaniu orkiestry Dętej z Ostropy. [muzyka]


