Anioły w Lanckoronie | W Drogę

30 grudnia 2025 · 23:38 · Obejrzyj na YouTube

W dzisiejszym programie zabierzemy Państwa w niezwykłą podróż do malowniczej Lanckorony. To właśnie tam, co roku, miasteczko nabiera niemal niebiańskiego charakteru za sprawą Festiwalu Aniołów. Wydarzenie przyciąga licznych uczestników z całego kraju, którzy — często przebrani w anielskie stroje — przyjeżdżają, by wziąć udział w koncertach, wystawach artystycznych, konferencjach oraz warsztatach. Ważnym punktem festiwalu jest liczenie aniołów, podczas którego można podziwiać wyjątkowe, pełne fantazji kostiumy. Zapraszamy na relację z tego niezwykłego wydarzenia!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Urodziłem się właśnie tu w mieście, co się królewskim zowie, gdzie swymi utartymi traktami Landorona kojarzy się z aniołami, tym bardziej Podczas trwającego tutaj festiwalu aniołów, gdzie nie spojrzysz, anioły różne, białe, złote, czerwone, a nawet czarne. Po prostu trzeba tutaj przyjechać na festiwal aniołówkie

dnia szóst miesiąc. >> Jesteśmy w samym sercu Land Korony. Przysiedliśmy na chwilę do pana Krzysztofa Biedrzyńskiego. Dzień dobry panie Krzysztofie. >> Dzień dobry. Witam serdecznie. I zrobiło się nam tak i krakowsko i lanko-rońsko. I mamy piękną pogodę i festiwal aniołów i w ogóle siedzimy w szafie z aniołami. >> Dokładnie. >> Skąd się wziął ten pomysł? Znaczy generalnie bardzo lubię tutaj być w szafie u Justyny Bielcarek.

Już od paru lat gram tutaj. Jest miejsce fantastyczne. Czego tu dużo chcieć? Pogoda, cudowne miejsce. Na co dzień pan tylko gra i śpiewa? >> Generalnie nie mam nic wspólnego z muzyką. To znaczy gram z przyjaciółmi, gramy pastorałki. Nawet mam wydaną książkę razem

z tekstami. Teksty są moje, muzyka jest moja. Z przyjaciółmi gramy te pastorałki. Można nas słuchać gdzieś tam też w internecie i no i od tego czasu jak poznałem pana Kazia Wiśniaka, to powstało bardzo dużo tekstów o Lackoronie, o samym panu Kaziu, także z okazji właśnie białego Anioła, z okazji romantycznej Land Korony przyjeżdżam tutaj, gram, jestem takim zwykłym Można powiedzieć grajkiem. Mówią, >> ja bym powiedział anielskim grajkiem.

>> Mówią, co jest bardzo miłe, że jestem bardem land korony, więc to jest takie bardzo miłe i i zawsze tu chętnie przyjeżdżam, chętnie zagram. >> Panie Krzysztofie, o czym są te piosenki? Znaczy generalnie są różne są o miejscach, które w których przebywam. Bardziej są to piosenki sytuacyjne.

Ja tak myślę, że że nie są o niczym, bo zawsze te teksty coś zawierają, prawda? Czyli tam moje przemyślenia, skąd się wziął anioł w Landskoronie, o górze niewysokiej, spacer po Landskoronie. Miałem przyjemność właśnie, no tak, to był jeden z pierwszych razów, kiedy z panem Kaziem spacerowaliśmy. Powstał taki tekst właśnie spacer po Land koronie.

No i myślę, że inspiracja głównie tym miejscem, to tymi sytuacjami, tymi wydarzeniami, które tutaj się odbywają. A jest tu tyle wszystkiego pięknego, że nieogarniona yyy taka rzeczywistość. >> Jak w niebie same anioły. >> Jak w niebie same anioły. Poniekąd jakoś anioły u mnie się przewijają, yyy bo jeszcze wcześniej jakiś tekst popełniłem odnośnie aniołów, także a to miejsce dopełnia tego wszystkiego, że że te anioły jednak są.

Ja sobie tutaj przycupnę przy panu. >> Proszę się nam przedstawić. >> Maciej Wuź, artysta malarz. Cóż jeszcze mam dodać? No tutaj w Landskoronie mam taki projekt właśnie mobilnego mobilnego atelie artystycznego. No i staram się kontynuować to, co kiedyś moi, że tak powiem, poprzednicy robili, czyli malować właśnie w plenerze, być takim pomimo wszelkich pogód trwać na tym stanowisku. Zresztą czerpiąc z tego dużo radości. >> Panie Macieju, pan maluje jaką techniką? Jest to technika stara nasza europejska, olejna.

>> Ile już pan namalował obrazów z Land z Koroną? >> Oj, ciężko to by było policzyć. Myślę, że to jest zadanie dla jakiegoś historyka sztuki, który ewentualnie, że tak powiem, ugnie się pod tym tematem, nachyli na to i będzie zbierał, liczył i przeliczał. Ale myślę, że to będzie już i kaset rzeczy z land korony

tutaj wokół land korony. Czy to portretów, czy to właśnie pejzażu chyba najwięcej pejzażów, czy rysunków, czy drobnych takich różnych rzeczy. >> Jak to się dzieje? Idzie pan sobie ulicą i nagle o to by trzeba namalować, tak? Albo szuka pan specjalnie jakiegoś y takiego modelowego miejsca, żeby uwiecznić je farbami. Niewątpliwie

obecnie znam już trochę Land Koronę, więc y z jednej strony mam miejsca, w których zawsze lubię popatrzeć, jak one się zmieniają, jak i wyglądają w danym dniu, przy danym danej pogodzie, prawda, w danej w danym momencie meteorologiczno atmosferycznym, kosmicznym, prawda? Bo to w końcu cały czas się gdzieś kręcimy, a z drugiej strony ciągle szukam nowych rzeczy w Landoronie i ona mnie ciągle zaskakuje takimi odkryciami >> na nowo jakiś rzeczy, których wcześniej nie zauważyłem. Gdzieś całkiem z boku, na uboczu, nieoczywistych takich mieć land korońskich.

>> Dziękuję bardzo. Nie przeszkadzamy. Proszę malować kolejne parę set obrazów. Maciej Anioł, czerwone skrzydła, czerwone różki. No to diabeł czy anioł? No raz anioł, raz diabeł po prostu. Dlaczego taki pomysł na tego anioła? Bo tych aniołów dzisiaj po loronie biega mnóstwo, ale wszystkie białe, a ten jeden czerwony. >> Już jestem kilka lat tutaj jako biały, także pomyślałem, że będzie dla równowagi trzeba będzie też być czerwonym. >> Czy będą jeszcze w przyszłości anioły z różkami? >> Myślę, że tak. Trzeba być czasami niegrzeczny. No Mikołaj preferuje same grzeczne dzieci, więc jak to teraz pogodzić?

>> No a czym straszyć? Te niegrzeczne, czyli tym czerwonym. >> Te niegrzeczne straszyć? >> Tak. Tak. >> To jest jakiś pomysł. >> No myślę, że tak. Dlatego jestem, żeby trochę postraszyć. >> Macieju, aniołku, czerwonoskrzydły, mieszkasz w Landskoronie? >> Nie, nie pochodzę, znaczy pochodzę z Zagórza, z Bieszczat, ale już od lat kilkunastu, od studiów zostałem w Krakowie i tutaj pracuję. I tak przyjeżdżam kochałem Landskoronę. Dzięki Kaziowi Wiśniakowi od lat z nim współpracuję. Kaziu tutaj jest znany w Landkoronie, zresztą pierwszy anioł Land Korony i tak współpracujemy i to L koronę przez niego, dzięki niemu pokochałem i tak przyjeżdżam tu od lat.

>> Bardzo dziękuję czerwonoskrzydłemu aniołkowi z różkami. Postaram się zapamiętać, że takie anioły też są, bo wszystkie aniołki nam się kojarzyły zawsze z kolorem białym, niewinnym wyrazem twarzy, a ten aniołek jest zupełnie inny. Okazuje się, że on jest po to, żeby straszyć. >> No tak. I chyba tak na tym poprzestańmy. Ale nie tylko straszę, jak widać było przed chwileczką. Zrobię też dobre uczynki, także staram się czasami być miły i dobry, ale czasami

jak płyną do ciebie moje niezdorne wki tak cicho, cichutko w ciemną mielką gdzie świat zasia Lilianna Anielica z pięknym głosem. Yyy, słyszałem przed chwilą yyy jak z panem Krzysztofem yyy Lilianno śpiewałaś yyy pastorałkę. Urzekł mnie twój głos i się okazuje, że dobrze, że mnie urzekł, bo on nie jest taki szablonowy, taki przypadkowy.

>> Dziękuję bardzo. Yyy to jestem absolwentką Akademii Muzycznej Wydziału Wokalno-aktorskiego. No więc >> widać i słychać. >> Dziękuję. >> Skąd pomysł na te skrzydła dzisiaj? Mieszkasz w Landskoronie? >> Nie, mieszkam w Krakowie. Przyjechałam z Krzysztofem i z przyjaciółmi do Land korony, a skrzydła pożyczył mi

kolega Maciek, czerwonoskrzydły anioł z różkami. >> Jesteś pierwszy raz na festiwalu aniołów? >> Nie, bywałam już tutaj, ale nigdy ze skrzydłami. >> Czyli do tej pory inkognito, a teraz już w pełnej krasie. Aniu, jak się patrzy? >> Tak jest. >> Lubisz wokalizy śpiewać? >> Bardzo, bardzo, bardzo lubię.

Wokaliza to moja taka specjalność, miłość. Miłość. Zdradzisz, gdzie śpiewałaś wokalizy, którym można posłuchać? No miałam tę przyjemność i ten zaszczyt zaśpiewać do kilku filmów i seriali do muzyki Bartosza Hajdeckiego, między innymi do serialu Czas Honoru, do filmu Baczyński, do filmu Mistrz

Różyczka 2. też muzykę bardzo piękną Marzeny Meicher, kompozytorki do takiej produkcji polsko-koreańskiej. M także yyy bardzo bardzo jestem zaszczycona i szczęśliwa, że że mogłam współpracować z tak wielkimi y kompozytorami. >> A teraz wiesz, że jak będziemy słuchali muzyki z tych filmów i seriali, to będziemy mieli przed oczami anioła.

>> No muzyka jest to piękna. >> Skąd się wziął pomysł? W 2004 roku Land Corona praktycznie umierała. Była takim opuszczonym miejscem bez żadnego przemysłu, jeden sklep i niewiele się działo. A ludzie też tracili nadzieję i wtedy po raz pierwszy zrobiliśmy warsztaty. Byłam autorką akurat tych warsztatów gminnym ośrodku kultury podaruj bliskiemu anioła. Zaprosiłam artystów, zaprosiłam mieszkańców z dziećmi. przyszło trochę osób i było tak cudownie i było tak anielsko i było tak wyjątkowo, że potem przyszedł cały już festiwal i ludziom zaczęły się otwierać serca. Na początku nas było bardzo malutko i rozdawaliśmy na przykład 50 certyfikatów na pierwszym. Potem powstał piękny utwór anioł w miasteczku, napisany przez naszego tutaj przez pana Jacka Wojsa, mechanika zresztą profesora mechaniki. A muzykę stworzył Jacek

Zieliński, jego wtedy przyjaciel. No i tak się rozpoczął festiwal już cały. Rzeczywiście cała idea festiwalu to jest taka, żebyśmy pamiętali albo żebyśmy sobie uświadomili, że tutaj na Ziemi możemy być aniołami dla innych, możemy być dobrzy. No bo nad nami też ktoś czuwa. To jest taki festiwal dobra. Te certyfikaty, które są rozdawane z tego co wiem co roku dla ludzi są bardzo ważne i oni przyjeżdżają tu specjalnie. No ja mam absolutną teorię, że taki certyfikat jest ważny rok, więc trzeba przyjechać i wrócić. Certyfikat bycia aniołem. Tak. >> Ja pytałem czy tą piosenkę napisał pan Krzysztof, bo przed chwilą słuchaliśmy jego tutaj w szafie. Yyy, a okazuje się, że więcej twórców pisze o Landoronie i o aniołach.

>> Bardzo dużo. Yyy, to jest w ogóle miasteczko artystów i takich artystów z nadania, czyli z wykształcenia, ale też miasteczko ludzi, którzy tworzą. Mamy tutaj poetów, mamy zresztą w Mili pani Ilona Bylica pięknie śpiewa i pisze też o Landckoronie. Mamy Kasię Cygan,

mamy panią Marię Balcar. No bardzo dużo osób, którzy którzy są poetami albo są piosenkarzami albo coś tworzą i ta landskrona, śmiem twierdzić jest chyba najlepiej opisana i najlepiej obrysowana, może i obśpiewana jako jako miejscowość. A twierdzę tak dlatego, że naszym pierwszym aniołem Landskorony jest pan Kazimierz Wiśniak, współtwórca piwnicy pod Baranami, ale przede wszystkim kiedyś mieszkaniec Landskorony i rysownik i malarz, który

stworzył tutaj praktycznie każdy fragment życia lanskorońskiego utrzyma uchwycił w swoich rysunkach. >> 2004 rok to był początek anielskiego życia w Landskoronie. 21 rocznica teraz. Tak właściwie 22 licząc od tego 22 festiwal. Ja dzisiaj wypisujemy certyfikaty z młodzieżą. Boję się, że 800 nam nie starczy. No ale zobaczymy. Co roku jest coraz więcej. >> No to aniołku do roboty. Dziękuję pięknie za miłe słowa. W zasadzie nie

jesteś Renato aniołem tylko archaniołem, bo jesteś szefem wszystkich aniołów. >> No dokładnie. Ten chyba najpiękniejszy mój tytuł oprócz prezesów, dyrektorów i innych to jest dyrektorka od aniołów. Więc ja tam staram się z nimi być w przyjaźni wielkiej i uzyskuję to od nich wsparcie i przyjaźń. Mamy tutaj bardzo dużo ludzi, którzy się wspierają, którzy tworzą i to jest największa wartość land korony. >> Aniołku, jak masz na imię? >> Magda. >> Magda. Jesteś z Landkor Korony? >> Z Jastrzębi, ale gmina Landskorona. >> Gmina Landskorona. Skąd pomysł na ten piękny makijaż anielski, ozdoby we włosach, w ogóle cały anturaż, no i te cudowne skrzydła?

>> E. Z mojego uwielbienia dla mitologii słowiańskiej to są rogi Leszego, a włosy moje. >> Tak się domyślam. Rude naturalny. Tak, tak. >> Który raz na festiwalu? Trudno zliczyć. >> Nie, chyba nie opuściłam żadnego. Tak mi się wydaje. >> Czyli od 2004 roku. >> Dokładnie. >> I skrzydła co roku większe? >> Co roku inne. Niekoniecznie większe. >> Zawsze białe. >> Nie. To czemu dzisiaj biały? Bo to tak mamy na zmianę z siostrą. Ja w zeszłym roku miałam czarne, ona białe, a w tym roku ja biały, a ona ma jest na czarno-złoto. Nie wiem czy widzieliście.

>> A to już wiem. Z takim pięknym okiem. Tak, to jest siostra. >> J oczywiście. >> No teraz widzę uderzające podobieństwo. Rzeczywiście. No rzucacie się w oczy. No raz w roku można, a nawet trzeba. >> A nawet trzeba. W przyszłym roku już jest pomysł na kolejne skrzydła? >> Nie, będę myśleć dwa tygodnie przed. >> To wystarczy. >> Oczywiście trzeba się sprężyć i się da rady. Te robiłam tydzień.

>> W ciągu jednego tygodnia można takie skrzydła wykonać. >> Wieczorkami tylko. >> I w dodatku wieczorami tylko. >> No tak. No z czegoś trzeba żyć. albo kupić materiał na piękne skrzydła. >> Czyli ekspresowy aniołek jesteś. >> No musi być. Magda. >> No Krzysiek alias Mariolka. >> No zaintrygowałeś mnie. Co z tą Mariolką? >> No wiesz, od iluś lat tutaj występuję w tej samej Peruce niepoczesanej >> i wszyscy >> i wszyscy tutaj wiedzą, że jestem Mariolką. >> No także tutaj w pewnych kręgach jestem znany z tego, że jestem znany. >> A jakbyś zdjął perukę, to cię nie rozpoznajesz. Nie, nie, wtedy nie. Wtedy jestem absolutnie inkognito i robię jako anioł, ale inkognito. Dokładnie.

>> No to Mariolko i Magdo, wszystkiego dobrego. >> Wszystkiego dobrego. >> Dorota, skąd pomysł na tak wspaniałe skrzydła? >> Co roku coś wymyślamy i co roku są nowe i co roku nowa inwestycja, >> bo stare skrzydła się zużywają. >> Tak, zużywają się, bo to jest ciężka praca. >> Przez cały rok chodzisz w skrzydełkach? Nie, cały rok mam troszkę mniejsze,

tylko raz w roku sobie pozwalam na tak duże. >> Nie tylko skrzydła, cały makijaż, wszystko pod kolor to jest taka przemyślana koncepcja. >> Tak, tak. To jest wszystko przemyślane, żeby ten dzień się czymś wyróżniał. >> Mieszkasz w Landskoronie? >> W Krakowie. >> Kogo nie spytam, to mówi, że przyjechał tutaj z Krakowa. Cóż jest takiego magicznego w tej landkoronie, że cały Kraków tutaj przyjechał dzisiaj. Yyy, znaczy ja tu mam całą rodzinę i kocham Landskoronę od dziecka i jestem tu bardzo często. Yyy, >> za rok będziesz też? >> Tak, oczywiście. >> Skrzydła będą jeszcze większe?

>> Będą. >> To przyjadę sprawdzić >> moją yyy mojego moją kuzynkę, ale ona jest tak oblegana. Jest czarny anioł. >> O, to nowość, bo ja widziałem czerwonego anioła w związku jeszcze z różkami czarnego nie widziałem, więc muszę muszę zapolować. Piękny to moja rodzina właśnie i co roku wymyślamy coś i na pewno w przyszłym roku ona dopiero coś wymyśli. >> Pierwszy raz na festiwalu, >> nie w piątym. Ja tutaj w okolicy mieszkam, więc więc więc jestem tutaj już od pięciu lat co roku. >> Jeszcze pazurki takie anielskie.

>> Wow. Widziałaś anioła z czerwonymi skrzydłami? >> Jeszcze nie. >> A ja już widziałem, nawet rozmawiałem z nim. Dodatkowo ma różki czerwone. >> A to nie widziałam. To muszę zobaczyć. No to musicie razem się gdzieś tutaj spotkać i wymienić jakieś uwagi na temat

kolorów. Który kolor lepszy? Czy czerwony, czy czarny? >> Jeszcze czerwień by nam tu bardzo pasowała, >> ale jest jeszcze błękit gdzieś. Błękitny. >> Błękitny też był. >> Tak, tak, gdzieś jest, ale nie wiemy gdzie teraz. >> Który raz na festiwalu jesteście? >> Na dół. >> Pierwszy. Tak, jako zespół jesteśmy tutaj pierwszy raz. >> Jako anielski zespół. >> Anielski. zielony. >> Tak jak już widziałem tutaj ze skrzydełkami w kolorze czerwonym aniołka. Widziałem oczywiście mnóstwo białych, ale zielonych aniołków jeszcze nie widziałem. Więc w przyszłym roku przyjedziecie z zielonymi skrzydłami.

>> Tak. >> Jaką muzykę wykonujecie? Yyy wykonujemy poezję śpiewaną yyy do wierszy polskich poetów Adama Asnyka, Kazimierza Przerwy Tetmajera, yyy Jana Twardowskiego, Karola Wojtyły, ale także współczesnych Aleksandry Bacińskiej, Wojciecha Majkowskiego i autorskie piosenki. >> Plener w grudniu to nie jest dobry pomysł, >> nie? Ale można się dobrze ubrać i po prostu tak jak Zygmunt na przykład i

podziwiać krajobraz Pogórza Wielickiego, Landgorony. Można pójść na zamek, można podjechać do Kalwarii ze Brzydowskiej. Ja tu właśnie często landorony odwiedzałem na rowerze jadąc z Myślenic do Kalwarii. Takie wycieczki sobie robiłem od widz. >> I zapałałeś miłością do Landcora. >> Tak. >> Buga Janki. Koło Gospodyń Wiejskich Bugajanki. Handlujecie aniołami? >> Tak, handlujemy aniołami i nie tylko. Mamy mnóstwo ozdób, które robimy same.

Staramy się bardzo. Mamy choineczki, aniołki, bańki. W związku z tym, że tu jest impreza aniołów, mamy też aniołki robione na szydełku, mikołajki robione na szydełku, także mamy mnóstwo ozdób. Widać, że dużo czasu poświęciłyście jako koło gospodyń wiejskich na przygotowanie tych wszystkich produktów. >> Tak, już wcześniej spotykamy się około trzy miesiące wcześniej. Robimy wszystkie te ozdoby, spotykamy się, staramy się, żeby był różny asortyment. Yyy, stoimy też w Kalwarii, także staramy się, żeby asortyment był i na imprezę aniołów, i do Kalwarii, i na inne uroczystości.

>> I trzy miesiące wystarczy, żeby takie cuda przygotować. Yyy, >> no jest nasz, y, jest nas dość sporo, także wystarczy te trzy miesiące. No ale wiadomo, że już zamysł mamy cały rok na tym, co będziemy robić i co będziemy przygotowywać. >> Ile członkiń liczy koło gospodyń wiejskich? Jest nas 24, w tym trzech panów. >> Jeden stoi tutaj. >> Tak, jeden stoi tutaj. Także bez panów by się to nie obyło, bo męska ręka musi być. >> No cóż, tak piękne gospodynie to muszą mieć swojego opiekuna. No nie ma to tamto. Pierwszy raz jesteście na festiwalu? >> Nie, jesteśmy już trzeci raz na festiwalu aniołów Landskronie.

>> W przyszłym roku oczywiście przyjedziecie. >> No mamy nadzieję. Jak dożyjemy to na pewno będziemy >> aniołek bez skrzydeł. Ale tato, tutaj jest mnóstwo skrzydlatych aniołków. Jak masz aniołku na imię? >> Urszula. >> Urszula zajmuje się plastyką, ale już

zdradziła tajemnicę, że nie malowała tego, tylko wykonuje w inny sposób. To co to się dzieje z tymi aniołami? >> To jest po prostu dekupacz. transferuje na drewno, potem obrabiam, lakieruję, maluję, podmalowuje tak troszkę według siebie, pod moją wizję. No i żeby było ładnie. >> Anioły to >> i podobają. >> Anioły to główny temat >> raczej tak. Tak, bo ja sama jestem anioł. >> W to nie wątpię. Mieszkasz w Landskoronie? Nie mieszkam w sąsiedniej miejsc w sąsiedniej gminie gmina Stryszów. Jestem ze Stryszowa, ale to sąsiednie partnerskie gminy.

I przyjechałaś po raz pierwszy na festiwal aniołów chyba nie? >> Nie, nie. To już jest mój kolejny, może 15. >> Wow. Od początku nie byłaś, bo pierwszy był. Pamiętasz w którym roku? >> Podpowiem. W 2004. Ja taki mąrala jestem, bo ja się wszystkiego dowiedziałem. przechodząc przez landsko-rońskie uliczki, wszystkiego się można dowiedzieć tutaj. Trafiliśmy do ciebie, bo spodobały mi się te właśnie anioły i to są różne anioły. Anioł zamyślony, anioł leśny, anioł z różą, anioł w różach, a tu jest anioł dziewczyna, anioł pomarańczowy. Skąd pomysły czerpiesz na ten anioł? No z głowy, >> bo to jest właśnie jego świat, lansko

koronońskiego ulicznego malarza, bo tu w obrazie zatrzymał czas i przed przechodniem sztukę swą obnaża. Wami farb uńczone są w niej chwile i nie odlecą siną dal niczym motyle, bo są chwile, które chciałbym wziąć ze sobą. Ciekawy widok miejsca, które tak

wzrusza. Yeah.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo