Amatorskie Mistrzostwa Gliwic w Kolarstwie Górskim o Puchar Prezydenta Miasta | NA SPORTOWO

6 maja 2026 · 14:10 · Obejrzyj na YouTube

Gliwice ponownie stały się areną kolarskich emocji. W ramach Amatorskich Mistrzostw Gliwic w Kolarstwie Górskim o Puchar Prezydenta Miasta na trasach wokół kąpieliska leśnego rywalizowali zawodnicy w każdym wieku – od najmłodszych po doświadczonych mastersów. Na starcie stanęło ponad 300 uczestniczek i uczestników.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Gliwice ponownie stały się areną kolarskich emocji w ramach amatorskich mistrzostw Gliwic w kolarstwie górskim o puchar prezydenta miasta miasta. Na trasach położonych na terenie wokół kąpieliska leśnego rywalizowali zawodnicy w każdym wieku od najmłodszych po doświadczonych Mastersów. Łącznie w zawodach wzięło udział ponad 300 zawodniczek i zawodników. To wydarzenie od lat przyciąga zarówno pasjonatów MTB, jak i ambitnych amatorów, którzy chcą się sprawdzić na wymagającej technicznej trasie. Nie brakowało szybkich podjazdów, dynamicznych zjazdów i walki do samej mety. Przenieśmy się teraz na trasę i sprawdźmy jakie nastroje panowały przed startem w kategorii młodzieżowej. Ja widzę, że wy tutaj pierwsi ustawiliście się na starcie. Jak masz na imię?

>> Jaś. >> Jaś. Tak. >> Jaś. Powiedz jakie masz tutaj nastroje? >> Dobrze. >> Chcesz wygrać? >> Tak. >> A jakie masz szanse? Próbowałeś już kiedyś szczęścia? >> Tak, ale mam małe szanse. >> Kacper, ty już ścigałeś się na takich wyścigach górskich? Ja zawsze >> jak ci poszło na drugi? >> No dobrze. >> Często startujesz w takich wyścigach? >> Tak. >> A co ci to daje? >> Szczęście. Bardzo lubię jeździć na MTB. >> No >> czyli to tylko dla frajdy czy może też dlatego, żeby w przyszłości zostać kolarką górską? >> Mogę, ale tak bardziej teraz dla frajdy.

>> A z jakim celem, planem tu przyjechałeś? >> No żeby zająć pierwsze miejsce, nie? >> A już kiedyś wstałaś na podium? >> Tak. Tak. Już. >> Spodziewasz się czegoś po trasie? Nie wiem, nie tego nieznanego >> objeżdżałem, więc nie mam nic do tego. >> Powiedz mi, a ty jakie nastroje przedstawiasz? >> Dobre. No się zobaczy. >> Kolega powiedział, że wygra, to jak zrobisz mu tą przysługę, czy nie? >> No raczej nie ma takiej opcji. >> Startowałeś w takich zawodach? >> Tak, już się zdarzyło. >> Z jakimi efektami? >> O, średnimi, ale trzeba lepiej. Lepiej do przodu zawsze.

>> Na starcie nie zabrakło również znanych nazwisk. Wojciech Halejak, legenda MTB i medalista mistrzostw świata, tym razem musiał uznać wyższość rywali i zakończył rywalizację na drugim miejscu. >> Jak to się robi, że się każde zawody wygrywa? >> No nie wygrałem dzisiaj. Drugi byłem >> drugi dzisiaj. Tak. >> Drugi >> to zaskoczenie. >> Nie, nie. Zawodnicy moi, kurczę z

Kacprem z Gwarków przegrałem, także ja w ogóle zaskoczony nie byłem. Wiem, co moi podopieczni tutaj prezentują. >> Czyli rozumiem, że przyjechałeś całym teamem? Tak. Przedstaw >> drużyna kolarska Gwarki Tarnowskie Góry >> znana tutaj w okolicy. Słuchaj, jak ci się podobają te mistrzostwa Gliwic? Wy w nich często uczestniczycie? >> Tak, to jest nasza trasa. Ja jestem z Gliwic, także miałem swój udział tutaj przy tej imprezie co roku jakiś

i cieszę się, że mogę być częścią tak pięknego wydarzenia. >> Jak te kolarstwo górskie w Gliwicach się ma twoim zdaniem? >> No coraz lepiej chyba też dzięki dzięki i nam, nie, że tak działamy tutaj młodzież. jest chętna, tylko trzeba im stworzyć jakieś podstawowe choćby warunki i wtedy znajdą się chętni. No

trzeba zarażać dzieci sportem już od najmłodszych lat. >> Rozumiem, że można do was dołączyć. >> Oczywiście zapraszamy. Drużyna kolarska gwarki. Można nas znaleźć na Facebooku. Prowadzimy treningi w Tarnowskich Górach, w Gliwicach, też w Katowicach. Mamy super trenerów i myślę, że młodzież tutaj się świetnie może rozwijać, a my staramy się

dzielić naszą pasją. >> Henryk pojawił się na zawodach w roli kibica, choć jak sam podkreśla, wciąż najchętniej przemieszcza się na dwóch kółkach. Zapytaliśmy go jak wspomina pierwsze edycje mistrzostw w Gliwicach. >> No już z 15 lat, z 10 15 dosyć długo

startowali tu zawsze z kolegą, nie? Rywalizowali między sobą, nie? No jeździli trochę ten w MTB po górach po ten mielimy taki cyk ten rowerowy, nie? Kilkanaście wycigów w roku żeśmy zaliczali, nie? U ten Berknera my żeśmy jeździli. >> A powiedz mi, skąd u ciebie akurat pasja do kolarstwa górskiego, bo to jeden chyba najtrudniejszy, najtrudniejsza dyscyplina na dwóch kółkach. >> Nie, niekoniecznie. No tak się wciągłem w to, nie? Trochę na szosie jeździli, trochę się ścigali, ale więcej na MTB, nie? się ścigali, >> ale z tego co wiem to zaraziłeś wnuczkę, która dzisiaj tutaj walczy. Opowiedz coś o niej.

>> No walczy. Ona jeździ w Wiktorii w klubie. Jest Gliwicz, nie? Ale Wiktorii w klubie jeździ w tym w tym w Rybniku, nie? No rok temu zdobyła wicemistrzostw całej Polski w Przełaju. >> To fantastycznie. A to dzisiaj tak jako trening czy może też na poważnie? >> Nie, nie ma. Chyba nie będzie miała rywalek dzisiaj tutaj. Kolarstwo górskie w Gliwicach przyciąga również coraz więcej kobiet. O poziom trudności trasy zapytaliśmy Sławomirę Gajdzik. Przed chwileczką ukończyłaś wyścig. No nie powiem, że morderczy, ale trudny.

>> Tak. Co roku trasa jest podobna. W tym roku troszeczkę zmienili organizatorzy. Trasa fajna. Jest gdzie się zmęczyć. >> Tutaj podziwiam organizatorów, że potrafią no w takim płaskim terenie zrobić coś, co jednak nie jest łatwe do pokonania. Przyznajesz mi rację? >> Dokładnie. to z tym się trzeba zgodzić. Każdy byślał, że Gliwice płaskie, natomiast yyy no jest gdzie się zmęczyć. Jest parę górek, także szapoba dla organizatora. >> W poprzednich latach pogoda wam nie sprzyjała, tym razem kurz y przeszkadza?

>> E, nie za bardzo. Nie, nie ma mokro. Jest, jest fajnie. Jest dobrze. >> A powiedz mi, co trzeba, nie wiem, jakie spełnić warunki, żeby tak w górskim, na takich górskich trasach się ścigać? Czy tylko rower, czy też jeszcze coś innego? Trzeba to lubić po pierwsze. No trzeba troszkę kondycję mieć, troszkę umiejętności, wszystkiego po trochę, żeby gdzieś tam sobie szkody nie zrobić w ogranizmie. >> Ale polecasz >> oczywiście. >> No to w takim razie ścigamy się. >> Dziękuję bardzo. >> Wśród młodszych zawodniczek nie zabrakło ambitnej rywalizacji. Urszula Pusz reprezentująca klub Daiszman Mat SKSM

Sobóka stanęła do walki w kategorii młodzik. Ula, przed chwileczką widziałem jak tutaj domknęłaś do mety. Czy żebyś była pierwsza? >> Tak, byłam pierwsza. Yyy, i bardzo się z tego cieszę, choć to w sumie jest sukces taki na miarę dobrego treningu i dobrej

pogody. >> Jak to zrobiłaś? Masz szybki rower, czy ty jesteś taka dobra? >> Myślę, że wszystkie wszystkie rzeczy się na to składają. Ja jestem pewnie szybka. Mój rower jest szybki. Więc to na pewno. >> A jak to się stało, że zaczęłaś w ogóle jeździć na rowerze i ścigać się w kolarstwie górskim? >> To zaczęło się od tego, że mój tata zabrał mnie na zabierał mnie na wycieczki rowerowe na takim makrajdzie.

To się to jest takie siodełko na na ramię i chyba od niego wzięłam tą pasję. I tak się już ścigasz i chyba masz jakieś jeszcze inne sukcesy. Tak. Tak. Jestem, że tak powiem, wicemistrzynią w międzywojewódzkich mistrzostwach młodzików w sztafecie mieszanej i chyba dobrze się uczę. >> To też jest oczywiście sukces. A powiedz mi, w jakim klubie jeździsz i kto jest twoim trenerem? >> Jeżdżę w klubie Daśmaneska jest Mat Sobutka. Moim trenerem jest mój tata Aleksander Pusz, y Olaf Odziomek i Bartosz Huzarski. >> A ten rower powiedz mi, czy to jest taki kupiony gdzieś w sklepie rowerowym w markeie, czy jakaś czy jakiś specjalny pojazd?

że tak powiem, mój tata mi go składał z różnych części i jest on wyjątkowy, jest szybki i i to chyba ważne. >> Swoje pierwsze kolarskie doświadczenia zbierała także jedna z najmłodszych uczestniczek, Iga. Zapytaliśmy ją o wrażenia z wymagającej trasy. Ile masz lat, Iga? >> Pięć. >> Już jeździsz na rowerze na wyścigach? >> Tak. >> Nie boisz się? >> Nie. Jak ci dzisiaj jechało? >> Fajnie. >> A trasa była trudna? >> Łatwa. >> Wiesz na którym miejscu przyjechałaś? >> Na drugim. >> No to kapitalnie. A kto cię taki fajny rower kupił? >> Tata. >> I już dużo jeździsz na tym rowerze?

>> Tak. >> A z kim jeszcze? Z tatą i jeszcze z kimś. >> Z mamą i z siostrą. >> Czyli całą rodzinką się ścigacie? >> Tak. >> No to fantastycznie. To co, zobaczymy cię kiedyś jaką dorosłą już dziewczynę na podium. >> Tak. >> Gliwickie mistrzostwa mają również międzynarodowy charakter. W tym roku na najwyższym stopniu podium w kategorii Masters z kobiet stanęła Paulina Maraczkowa z klubu SK Jezy Team Ostrawa.

Powiedz mi Pawlina co ty robisz w ogóle w Gliwicach? >> No ścigała se tady na cross country. Super, super wyścig. >> Trasa była trudna. Trasa trudna, ale dla mnie super. Líbí se mi takové trasy. >> A jak ty to robisz, że wygrywasz? Jaki masz na to sposób? >> Trening. A dobry trener. >> A jak tu w Polsce ci się w ogóle widzą te trasy i kolarstwo?

Super. Są fajne. Są lepsi. Są lepsi neż wesku. >> A oprócz tego, że ścigasz się, masz okazję poznać Gliwice, pochodzić po mieście? No obczas se tady zastawimy, ale mało >> mało. No to zapraszam w takim razie na nasz piękny rynek i do zobaczenia następny. >> Super. Dziękuję. >> W kategorii Masters mężczyzn zwyciężył jej klubowy kolega i jednocześnie trener Ji Sedlaczek. >> Ji Sedlaczek. Kiedyś w Piaście Gliwice był Lumir Sedlaczek, ale to nie masz nic wspólnego z tą rodziną? >> Nie, nie, nie. Bozialne. >> Przyjeżdżasz aż Czech na wyścigi tutaj do Gliwic. Z tego co wiem to nie pierwszy raz, więc powiedz jak się dowiedziałeś w ogóle, że coś takiego w tym mieście odbywa się jak wyścigi górské?

>> Jezdíme tady do Gliwic pravidelně. Už jsme tady po páté. Jezdíme do Polska hodně na závody, protože to máme z Ostravy blíž než někde za Prahu. Takže eh jsou tady pěkné tratě. Eh výborný terén, jako rozumíme si. Mám tady spoustu přátel e závodníků polských, takže oni mně napíšou: "Přijeď, já přijedu". Tak jako oni jezdí ke mně vlastně do Ostravy. Valdemar Banašinský, to mistr světa v Přelaju, to je velice dobrý přítel. Dneska je bohużel w Tarnowie na zawodach, >> czyli z tego co słyszę to nie tylko wyścigi, to też okazja do spotkania, integracji i takich koleżeńskich relacji.

>> Tak jako to je nejlepší taková družba. Přijel nás dneska jenom pár, protože máme u nás český pohár v cross country, takže moji závodníci jsou na tom českém poháru. >> A povedz mi, jak długo już jezdíš na rowerze? Od kiedy? No, už dlouho od 14 let a bohužel už je

mi 68 i cały čas forma je >> tak udržujem se. Když je zdravý, tak je to fajn, jako tak se dá jezdit. Vychovávám mladé. Ještě jsem si pořídil do důchodu jako malého kluka. Takže mám druhého. >> Tak taky se śáí. >> No to do zobaczenia na następnych zawodach. >> Dziękuję. Miejte se pięknie. Medale i puchary wręczała prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka, która objęła wydarzenie to swoim patronatem. Dziś nie na rowerze, ale widzę, że pełna energii przy tym pięknym słonecznym dniu. >> Tak, nie na rowerze, ale ja już rano swoje poćwiczyłam, także jestem po treningu, a tutaj dzisiaj 300 zawodników

i zawodniczek o 50 więcej niż w tamtym roku, ale też rozpromowaliśmy bardziej te zawody. Cieszę się bardzo, bo po pierwsze nie wiem jak to zrobili, że zamówili taką pogodę. Po drugie miejsce, w którym one się odbywają jest fantastyczne. No i to pasjazdy na rowerze to jest na pewno droga ku lepszemu zdrowiu, ku dobrej wytrzymałości. Rywalizacja też sprzyja temu, by móc

lepiej funkcjonować w życiu codziennym. Ale mamy tutaj i dzieci, i młodzież i dorosłych, więc to tym bardziej cieszy. >> A przede wszystkim mamy górki, choć wydawałoby się, że Gliwice to płaskie miasto. >> Tak, mamy górki i podobno po raz pierwszy prezydent miasta wręczał te nagrody, co też jest zaskakujące, ale mnie osobiście bardzo cieszy. >> Pani prezydent czasem jeździ na rowerze? Tak, jeżdżę na rowerze, ale nie na górskim i to nie dlatego, że je lubię, ale no warunki zdrowotne pozwalają mi jeździć na takim rowerze, na którym nie nie całkiem mogę się pochylić, ale jeżdżę, lubię.

Szczególnie jak jest taka pogoda, to tak naprawdę ta jazda na rowerze, kiedy człowiek ma ten wiatr we włosach jest wielką, wielką przyjemnością. >> W takim razie wracamy do kibicowania. Chciałam powiedzieć wiatr we włosach, ale tylko w tych włosach, co wystają spod kasku, żeby było jasne. >> Emocje, sportowa, rywalizacja i dziesiątki kilometrów przejechanych wymagającym terenie. Amatorskie mistrzostwa Gliwic w kolarstwie górskim po raz kolejny pokazały, że MTB w tym mieście ma się znakomicie. A to jeszcze nie koniec kolarskich emocji w Gliwicach. Druga edycja zawodów odbędzie się już w październiku tego roku.

Wszystko wskazuje na to, że rywalizacja będzie jeszcze bardziej zacięta. Szykujcie rowery i formy.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo