Agnieszka Batóg | Radio IMPERIUM | Rozmowa Dnia
W Radiu Imperium gościmy Agnieszkę Batóg, dyrektorkę artystyczną Teatru Lufcik na Korbkę. Adam Żaak rozmawia o przyszłych planach teatru i niespodziankach.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Witamy bardzo serdecznie naszych telewidzów i słuchaczy. Adam Żak przy mikrofonie, a w studiu Agnieszka Batuk, czyli Lufcik na Korbkę. Witamy. Witamy >> na Korpkę. Dzień dobry. Witam. Witam panie redaktorze, witam państwa. Ciągle jakieś dobre wiadomości dla nas. Ostatnio bardzo często się pokazujesz i co chwilę nas zaskakujesz czymś nowym, no to będziesz musiała powiedzieć od czego zacząć. Co było, czy co będzie? >> Bo co było łączy się z tym co będzie,
a później jest takie coś, co będzie, ale nie łączy się z tym. No mam dobre wiadomości, bo przyszła jesień, lecą liście, lecą projekty, lecą pomysły. My w jesienią zawsze jesteśmy bardzo aktywni, ponieważ lato to lato w teatrze i zwykle jestem w stanie opowiadać tylko jednym naszym działaniu, czyli działaniach teatralnych z młodzieżą i przygotowywaniem z nimi spektaklu. A jesienią już się rozwijamy bardziej bardziej scenicznie. >> Rozwinęliście się aż pięciokrotnie już podobno w Pyskowicach. rozwinęliśmy się pięciokrotnie. Zaraz tym samym będziemy się dwukrotnie rozwijać w Ornontowicach i jednokrotnie w Katowicach, czyli nazwa użytkownika.
Chcieliśmy zaproponować, żeby tą jesień może spędzać inaczej niż przed komputerem, inaczej niż przy telefonach, inaczej niż w internecie, ale z takim twistem, bo chcemy zaprosić na spektakl, który dzieje się w sieci, który >> czyli aktualny. aktualny, bardzo aktualne, ale aktualne yyy dla dla rozluźnienia powiem, że aktualne na tyle, że yyy tak jak czasami gram mnie w
swoim ojczystym języku, tak tutaj też yyy konsultujemy warstwę narracyjną i to jak mówimy i co mówimy z młodym odbiorcą, z naszymi przyjaciółmi z lata w teatrze, z naszymi przyjaciółmi, którzy mają lat 14 do 17, do 19. A oni innym językiem mówią. >> Mówią innym językiem. Mówią skrótowcami, mówią językiem, który bardzo wywodzi się z języka language, ale nie z takiego angielskiego, który do końca my znamy, tylko angielskiego, memicznego angielskiego, który się pojawia często w rapowych tekstach. Jest wycięte six. Six se i a dla mnie six to jest 67 coś
pewnie oznacza jakąś datę może albo albo nie wiem numer buta. A a to jest po prostu okrzyk. właśnie z piosenki rapowej, który przeszedł do internetu, który teraz oznacza objaw radości, ale też jak coś jest wartościowe, six seven i tak dalej i tak dalej. >> Uczy całe życie. >> No ja to wiesz jestem na etapie, że coś jest żena, żenujące, żenada, a to już
jest cringe, a to już nie jest cringe, tylko już jest Ohio. I to tak szybko leci, bo to my jest to >> prawie po polsku, a jednak nie. >> Tak, bo to my jesteśmy inne pokolenie. Ja tam gdzieś się ocieram o starszych millenialsów, ale teraz są zetki, a od zetek są jeszcze młodsze alfy. No i jeżeli i mieliśmy dwie drogi i poszliśmy
obiema. Mieliśmy dwie drogi, czyli ze sceny przedstawiać im jak najbardziej ten język polski klasyczny, literacki z szacunkiem do słowa i jak najbardziej. Tak. I oni się wtedy dziwili, że coś takiego w ogóle istnieje. >> On jak ja powiedziałam, jak wieść gminna niesie i powiedziałam to ze sceny do koleżanki aktorki, >> a oni >> to był taki co ona mówi, co oni mówi, co ona co to znaczy? >> Natomiast z racji konstrukcji spektaklu, że jest to spektakl w formacie takiego show, takie dla nas może łatwiejsze do do wyobrażenia się. trochę Kuba wojewódzki, tylko młodszy i w internecie, to te postaci mogą się
wypowiadać różnie, bo jest ich kilka i każda z nich może i jest bardzo, bardzo różna. Oczywiście tam ścierają się ze sobą na scenie. Zawsze najbardziej interesujący jest konflikt, a nie to jak wszystko idzie dobrze. Także te postaci mogą się wypowiadać różnie i wypowiadają się różnie. Natomiast nie chcieliśmy właśnie, żeby to było jak to się wydaje 30 40latkom, że młodzież mówi, tylko
żeby to było tak jak młodzież mówi i faktycznie jest to konsultowane, jest to z nimi przerabiane. Były próby otwarte no i mam nadzieję, że jest to oglądalne. No reakcja widzów i reakcja wizytacji, wizyty z Instytutu Teatralnego imienia Raszewskiego pozwala nam sądzić, że że
jest nieźle. Y, a wizyta była spowodowana, nie wiem, skargami, że coś nie tak? Czy, czy czy oni się muszą pojawiać? >> Nie muszą się pojawiać. Pojawiają się, wydaje mi się, że u teatrów, którzy, które realizują program Ow Polska po raz pierwszy. I tak jest w naszym przypadku. >> Dostąpiliśmy tego zaszczytu jako kilka teatrów w Polsce działającym w tym nurcie ofowym, nie instytucjonalnym,
nie znaczy nie nie chcę powiedzieć niezawodowym, bo OF Polska jest jak najbardziej zawodowym teatrem nieinstytucjonalnym, czyli bez tej stałej dotacji z urzędu marszałkowskiego czy od ministra, my musimy o dotację pisać i się uśmiechać. I tutaj też napisaliśmy wniosek. Zostaliśmy zaproszeni do tego, żeby złożyć swoją propozycję spektaklu i zastanawialiśmy się, bo wiadomo, że Lufcik bardzo dobrze się czuje w tym repertuarze rodzinnym, w repertuarze familijnym do odbiorcy najmłodszego. >> A teraz macie nową specjalizację. >> A teraz mamy nową specjalizację i my jako teatr zły gramy już dla dorosłych.
Bardzo dużo gramy jako lufcik dla dzieci. E, to jest nasz drugi spektakl dla młodzieży, bo pierwszy jest spektakl Dziwni dla młodszej młodzieży. Natomiast spektakle dla starszej młodzieży to jest zupełna terra inkognita i to jest dla tych ludzi jest mało propozycji, mało spektakli, mało wydarzeń w ogóle. >> A może oni w ogóle mało chodzą do teatru? >> Oni w ogóle muszą mało chodzić do teatru, bo oni nie mogą wychodzić teraz ze szkół. >> Aż tak, >> aż tak, >> aż tak. Tam są teraz nowe nowe jakieś, nie do końca w tym siedzimy, ale że nauczyciele nie otrzymują wynagrodzenia, >> przepraszam, za lekcje, kiedy wychodzą, kiedy dzieciaków nie ma w szkole, a jak wychodzą, to dzieciaków nie ma w szkole, no i nie wychodzą. także zaproszenie ich
do centrum kultury takiego jak Mokis w Pyskowicach czy takiego jak Arteria w Ornontowicach to jest dla nich wyjście ze szkoły. Także pierwsze minuty są zawsze bardzo interesujące. by aż tak entuzjastycznie nastawieni do tego, że wyszli ze szkoły i zaczęli być entuzjastycznie nastawieni do tego, że wyszli ze szkoły na spektakl >> i ten język, ich język powoduje, że oni się bardziej swojsko czują. >> Natomiast są wspaniałą publicznością dzięki czy przez to są wspaniałą, są chłonną, są publicznością, która no jest
jak zahipnotyzowana. Oni mają troszeczkę więcej oporów, żeby tak wchodzić, bo my łamiemy czwartą ścianę, yyy, żeby tak wchodzić z nami w interakcję, ale wchodzą, no mnie większe opory mają niż dzieciaki, które robią to zupełnie naturalne i oni jeszcze nie są tam przycięci do wzorca, żeby wiedzieć, że nie wolno. Jak pani ze sceny pyta, y, mimo że jest dinozaurem ta pani, o coś pyta, to nie wolno jej odpowiadać, więc oni idą w to jak dzik w żołędzie. Młodzież ma już to, ma już te opory, gdzie my akurat tak, my akurat chcemy, żeby oni tych oporów nie mieli. No ale my tam do nich przyjeżdżamy na godzinę, dwie godziny, a oni tak naprawdę całe dnie są w zupełnie innych formatach i do
tych formatów są krojeni. No jest to bardzo interesujące. A a państwa możemy zaprosić na jeszcze dwa spektakle 28 we wtorek 28 października w Arterii ulica Zwycięstwa 26 w Ornontowicach o godzinie 12:00 i tam będzie sporo młodzieży, ale oczywiście innych też zapraszamy. To ta ci co pracują na inne zmiany albo albo nie pracują. No i o 17:30 to jest taki
otwarty spektakl z programu OF Polska dla wszystkich. Wstęp wolny. Zapraszamy. Spektakl Nazwa użytkownika. >> Okej. >> I jeszcze powiem, jeszcze powiem, jeszcze chciałam tylko tak do końca taką, taką kropkę nad i, że wydaje się, że spektakle o internecie i dotyczące internetów może faktycznie dotyczą tylko nastolatków i tych widzów ewentualnie 20 plus, nic bardziej mylnego. 30 plus, 40
plus, 50 plus. Wszyscy jesteśmy w internecie. Wszyscy mamy ulubionych swoich internetowych celebrytów, tiktokerów, blogerów, youtuberów, a my troszeczkę zrobiliśmy research, troszkę zrobiliśmy badania, troszkę też w czasie kampanii prezydenckiej, gdzie ten internet po prostu wybuchał jak gejerna z osobowości internetowych, przecież Krzysztof Stanowski kandydował na prezydenta naszego kraju. No i troszeczkę wgryźliśmy się w ten temat. Kto to naprawdę jest cielebryci internetowi? Jak oni nami manipulują? Czy oni nami manipulują? Bo może nie.
Yyy, >> zostawiamy takie otwarte pytanie. >> Tak, tak, tak. I czy do tego najmłodszego odbiorcy też na przykład na pewno odzywają się tylko najmłodsi twórcy treści internetowych, czy może wcale nie tylko najmłodsi? No i co to są te pat streamy? No trudny spektakl, mocny spektakl, podany w sposób taki, mam nadzieję, słodko słodko gorzki, ale
też bardzo w sposób widowiskowy. No jak to show, >> jak to show. >> A teraz kolejny temat, czyli sobotne straszydła. Będą tak, >> będą straszny szpil. Zaczynamy po zmroku, po ćmoku o godzinie 20:00 w Mokisie w Pyskowicach, ulica Wyszyńskiego 27, Miejski Ośrodek Kultury
i Sztuki, a tu będzie Miejski Ośrodek Strachów i Przerażenia, ale mam nadzieję, że będzie też trochę zabawnie. Format taki jak teatro gra. A teatro gra to jest połączenie gry miejskiej larpa, czyli wcielania się w takie role grywalizacyjne, ale z regularnym teatrem. Przygotowują teatrogrę twórcy teatralni i scenarzyści, i reżyser, i panie od charakteryzacji, od kostiumów. grają aktorzy i muzycy i i kuglarze, ale to
zobaczycie państwo. Także jak najbardziej jest to forma teatru, tylko taka zupełnie inna, czy luźniejsza? No nie wiem, nie wiem. Na pewno no nie trzeba przychodzić pod krawatem ani w garsące. Na nasze spektakle tak naprawdę nigdy nie trzeba. Jak ktoś chce się ładnie ubrać, to zachęcamy. >> Ale jak ktoś przyjdzie pod muchą, to przyjmijcie. >> Oczywiście, oczywiście. Może ktoś też zagrać muchę i to z tego horroru, gdzie Jeff Goldblom był muchą. No bo będzie strasznie. Będzie strasznie. Dlatego nie jest dla dzieci, tylko dla bardzo dorosłych, którzy się nie >> dla bardzo dorosłych dzieci. Czyli tak 14 lat, jeżeli ktoś jest dojrzały i nie jest bojok, 16 lat to już tak regularnie
od 16 roku życia. No i jak najbardziej gracze, uczestnicy dorośli. Ja ja ja projektowałam te gry z myślą o uczestnikach dorosłych, ale im bardziej teraz się spotykam z młodzieżą, tym bardziej widzę, że to też są dojrzałe osoby, które chciałabym poznawać z różnymi formami teatru. Także myślę, że do tego przerażenia dodaj dodamy jeszcze taki yyy przymrużenie oka i więc
zapraszamy też trochę młodszych, ale >> ale dla dzieciaczków no pytali nas po spektaklach, gdy graliśmy, czy mogą przyjść z sześcioletnim bratem. No my mu tam nic nie zrobimy. My ubrani jesteśmy. Na golaska nie latamy. Natomiast to, co to dziecko będzie potem przeżywało wieczorami, >> niepotrzebne mu >> niepotrzebne. No bo to jest my głośno i wyraźnie komunikujemy. A głośno będzie.
>> Jakieś ramy czasowe macie zawarte tego przedstawienia? Czy >> mamy? Mamy zaczynamy o 20:00. To tak już punktualnie państwa zapraszamy i trwa straszny szpil pod tytułem Gniazdo 2 i5 godziny. >> No to jest co grać. >> Jest co grać i gdzie grać, ponieważ aktorów jest kilkunastu do 20. Jak ostatnio widziałam listę na na charakteryzację, dzieje się całość w
całym budynku Mokisu w Pyskowicach, który jest budynkiem zacnym i budynkiem dużym oraz tuż przed budynkiem. I aktorzy są podzieleni na mniejsze widownie i udają się według własnych map do poszczególnych mansjonów, do poszczególnych, nazwijmy to troszeczkę stacji, gdzie odgrywane są sceny, ale potem odbiorcy, gracze w te sceny wchodzą i mają jakieś zadania do wykonania. A skoro są zadania i skoro jest to jakaś forma gry, to tak, są nagrody. coś w formie escapeu to jest takiego >> coś w formie takiego bardzo bardzo rozbudowanego escapeu plus, bo my wykorzystujemy takie elementy z escape roomów i są zadania, które są takie, ale są też zupełnie inne, bardziej artystyczne, bardziej kreatywne, bardziej wykorzystujące ogień, >> tak będzie i inne żywioły. Także jak najbardziej pytanie w punkt, bo są
escapeowe elementy, ale nie tylko. Czy szykujecie też jakąś taką łagodniejszą wersję tego wydarzenia dla dla młodszej widowni? >> Tak, szykujemy i to na przełomie już listopada i grudnia w Gliwicach dzisiaj. Ale świetne pytanie. Tak dokładnie, bo dzisiaj jestem umówiona na rozmowie z Centrum Kultury Wiktoria i dokładnie o strażkach i o tych legendach i o tej różnorodności naszej śląskiej, bo akurat gniazdo Straszny Szpil jest dofinansowane z programu różnorodność językowa. Natomiast będzie różnorodnie nie tylko językowo, ale będzie bardzo, bardzo ciekawie i szykujemy dla takiego młodszego odbiorcy.
>> Czyli się będą bać maluchy też, ale już mniejsi. Maluchy się będą mniej bać. No maluchów głównie ja będę grała. Oni się mnie nie boją, >> bo ciebie się nikt nie boi. Y i to w sobotę w Pyskowicach. >> W sobotę 25 to już jest październik, już, już, już. Zapraszamy. Są zapisy pod adresem mokis@łamokis.pyskowice.pl, kapyskowice.pl, ale umówmy się, że po znajomości, jak powiecie państwo, że pani Agnieszka zaprosiła, to i bez tych zapisów jakoś się państwem zaopiekujemy.
>> I to mamy w sobotę i no mamy coś jeszcze. Mamy coś jeszcze. Mamy cośowego. Tak. No we wtorek mamy w arterii, w centrum kultury arteria spektakl o 17:30. Nazwa użytkownika. Zupełnie inny klimat. Lufcik i Teatr Zły w zupełnie innej odsłonie. A potem mamy, bo potem mamy listopad. Mamy 10 listopada Centrum Otwartej Edukacji, cały dzień w Prizero Arena za darmo. Wstęp wolny. Mamy 23
listopada ostatni spektakl w ramach poranków, ale to ja myślę, że my się z panem redaktorem jeszcze spotkamy przed listopadem. >> No o porankach cały czas mówimy na bieżąco, bo to będzie trzecie spotkanie. >> Trzecie o mamucie i karce. >> My gramy tam z panem redaktorem. Pan redaktor gra kaczkę, ja gram mamuta. >> Niedokładnie tak jest, ale przyjmijmy taką wersję, żeby zachęcić widzów, >> żeby było ciekawie. Czasami się zamienami. Tak. >> Agnieszko, bardzo serdecznie dziękuję za te wszystkie dobre wieści lufcikowe. >> Dziękuję również. >> Mnóstwo roboty przed wami, bardzo ciekawej, interesującej. Oby tylko dopisała publiczność. No i całe szczęście, że nie musicie teraz występować na świeżym powietrzu.
>> Ale wczoraj było tak pięknie. Może jeszcze będzie pięknie, bo my lubimy szczególnie te gry są też takie ciekawe, kiedy one mogą objąć sobą właśnie fragment miasta, dzielnicy. Kocham to. Natomiast no teraz w Mokisie oczywiście wstęp wolny to już nie wiem czy powiedziałam, my mamy takie szczęście, że jesteśmy wspierani przez przez szacowne instytucje, które podlegają przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale postaramy się, żeby było kulturalnie, ale też trochę strasznie. Agnieszka Batuk, lufcik na korbkę poleca
swoje poleca swoje >> przedstawienia, a my przyłączamy się do polecania i zapraszamy znowuż. >> Dziękuję serdecznie. Do zobaczenia. S


