80-lecie Cechu Rzemiosł Różnych | FPHU Sybilla Szmidt
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Dziś zawitaliśmy do Pyskowic, gdzie odwiedziliśmy piekarnię Szmit. Miejsce to swoją tradycją sięga 1932 roku. Wtedy ta piekarnia została założona. do dziś pozostaje firmą rodzinną. Poznajmy więc jej najpierw historię, a potem przenieśmy się w teraźniejszość i posłuchajmy, co takiego tutaj się dzieje. Panie Andrzeju, jesteśmy dzisiaj w piekarni Cukierni Szmid. Jak widzimy tutaj na logo, rok założenia 1932.
Bardzo to więc długa historia, o której powiedzieliśmy sobie zresztą przed chwilą. Więc przejdźmy sobie teraz więc do teraźniejszych czasów, bo jesteśmy tutaj z okazji 80lecia cechu rzemios różnych. W którym momencie piekarnia związała się z tym cechem? No i jakie są tego konsekwencje? Myślę, że same pozytywne, ale potwierdź. >> Panie Grzegorzu, tak naprawdę Sybilla Schzmid należy do cechu gliwickiego od początku swojej działalności. Poprzednie pokolenia również były wspierane przez cech. yyy mamy wiele, wiele wspomnień yyy właśnie z ważnych momentów działalności związanych y z cechem. Yyy co nas łączy tak naprawdę zamiłowanie do rzemiosła i tradycji. Yyy wzajemne wsparcie i współpracę w rozwoju pozwoliły kształtować yyy dobre relacje pomiędzy firmą a cechem.
>> Cech was wspiera, cech pomaga. Wy też uczestniczycie pewnie w tym życiu cechu. Możesz mi coś powiedzieć na ten temat? Nie wiem, bierzecie udział w jakiś tych imprezach organizowanych przez cech, czy też może po prostu dzwonicie tam i powiedzcie: "Pomóżcie". >> Trud pracy cechu włożony w kształtowanie młodych rzemieślników pomaga przekazywać tradycję i sztukę młodym pokoleniom, w tym kontynuować tradycję rzemiosła. Do naszej firmy co roku trafia wielu, wielu uczniów, którzy pod kątem naszych y piekarzy, cukierników szkolą swoje umiejętności, by w przyszłości stać się również naszymi pracownikami. Wielu uczniów zostało z nami na długie lata.
razem tworząc piękną i długą historię. To jest pierwsza płaszczyzna na kanwie, której współpracujemy z cechem. Yyy, w związku z tym, że dzieje się to od wielu, wielu, wielu lat, uczestniczymy również w imprezach, we wszystkich yyy i nasz kontakt z cechem yyy jest właściwie taką sprawą codzienną. Wyobrażasz sobie funkcjonowanie jakiejkolwiek piekarni bez uczniów, bo to by było chyba takie dość trudne. >> Hmm. Wydaje mi się, że takie piekarnie, które funkcjonują bez uczniów, nie mogą już y być piekar nazywane piekarniami rzemieślniczymi. Tak naprawdę, jeśli dorzucimy za dużo automatyzacji, za dużo tych linii produkcyjnych, nie mamy tej osoby, tak, tej duszy tak naprawdę naszych wyrobów, którymi, którymi są tak naprawdę pracownicy, to nie jestem sobie w stanie wyobrazić tak w tej chwili, żeby bez uczniów, bez
osób, które mają w sobie pasję do tradycji, żeby to dalej nazywało się piekarnią tak naprawdę. No to pociągnijmy ten temat uczniów. Czy i w jaki sposób uczeń może do was rekrutować? Czy to nie wiem internet jest, czy musi przyjść osobiście, jak to wygląda taka taki proces rekrutacji, czy może po prostu cechy ich do was podsyła? >> Po prostu wysyła ich do ich do nas cech. Tak. W tej chwili większość uczniów, których mamy, to są osoby, które mają
inklinacje cukiernicze. Piekarzy jest w tej chwili mniej, dlatego liczymy, liczymy tak naprawdę na piekarzy przede wszystkim. Tak, bo to jest zawód, którego jeśli braknie, tak w pewnym momencie, y, czy jeśli braknie osób, które będą chciały się tym zajmować to gdzieś tam to rzemiosło polskie będzie będzie ginęło powoli. Jeśli chodzi o piekarnictwo, >> piekarnia Cukiernia Szmit wciąż pozostaje piekarnią cukiernią rodzinną, co jest w tych czasach chyba bardzo trudne, biorąc pod uwagę, tak jak powiedziałeś, duże piekarnie, gdzie jest automatyka, gdzie przywiożą już te zamrożone kulki z chlebem, które tylko po prostu się tam dopiekają. Więc jak to
się udaje twoim zdaniem, że to jest piekarnia rodzinna? właśnie, że to przetrwało. >> Nasza rodzinna firma tak naprawdę z czasem się rozwinęła w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem, z rozwojem. Zatrudnialiśmy coraz większą ilość pracowników. W tej chwili jest to ponad 200 osób. Aż tak wielkiej rodziny nie mamy. Dlatego osoby, które poznały nas już od tych najmłodszych lat, tak, od momentu, kiedy zaczęły się u nas szkolić, y traktujem je po części jako rodzinę, tak? Bo jeśli ktoś pracuje, jest z nami 20 lat, 30 lat, a mamy takie osoby, y to
tak naprawdę znamy się od podszewki. >> To też rozumiem przekłada się na jakość waszych wyrobów, które mają dusze, bym tak powiedział. To też jest rzadko spotykane, więc gdzie można te wasze wyroby dostać? Czy to jest tylko tu Pyskowice, czy może gdzieś dalej jeszcze sięgacie? Mhm. No nasza piekarnia na
początku działalności zaopatrywała rynek lokalny i w ramach rozwoju, w ramach poszerzania jakby zasięgu geograficznego mamy mamy w tej chwili swoje punkty w Gliwicach, w Toszku, w Zabrzu, więc to są takie kierunki, gdzie można nas szukać przede wszystkim. Z tego co wiem, no tutaj w zasadzie może można powiedzieć tak, że wypiekacie wszystko. Tak, zaczyna się od chleba, czyli to jest taki ten główny produkt. Potem lecą bułeczki różnego rodzaju, ciasta, ciasteczka. A czy macie jakiś swój markowy produkt, którym się możecie pochwalić? >> No z pewnością takim produktem, który był, jest i zawsze będzie to nasz chleb firmowy. Jest tworzony w oparciu o tradycyjną recepturę na naturalnym zakwasie. yyy od lat gości na stołach naszych klientów, którzy doceniają po prostu jego tradycyjny, wyjątkowy smak.
Yyy nawiązując do twojego pytania, z biegiem lat nasza piekarnia przekształciła się w dużo szerzej działające przedsiębiorstwo. Yyy otworzyliśmy dział gastronomii, tam również możemy pochwalić się wieloma pysznymi produktami. Y ale zapraszam przede wszystkim na nasz sok z kiszonego buraka. y pełen wartości odżywczych, wyjątkowego smaku, nadaje się jako zakwas do barszczu, jako orzeźwiający napój. A na szczególną uwagę, na co was za chwilkę zapraszam, zasługuje nasz tradycyjny sernik, którego smak doceniacie również i wy, bo
docenili go wszyscy, którzy spróbowali choć mały kawałeczek. Jesteśmy teraz y w jednym z waszych 15 punktów tutaj w Pyskowice to też wasz jeden z flagowych, można by tak powiedzieć, punktów, który można kupić wszystko jak tutaj w tle widzimy. Ale chciałem cię jeszcze zapytać o taką rzecz, bo skoro jesteśmy w centrum Pyskowic, to pewnie też jako firma pyskowicka, rodzinna działająca na tym terenie angażujecie się w różne tutaj kwestie społeczne. Czy mam rację? >> Tak, tak, jak najbardziej. Jako lokalna firma, lokalna piekarnia wspieramy tutaj miejskie lokalne inicjatywy. Bierzemy udział w dniach Pyskowic, w akcjach charytatywnych, w akcjach sportowych.
Także staramy się tą społeczność tutaj wspierać również i pysznym chlebem, i pysznym ciastem, i obecnością po prostu w ważnych chwilach miasta, >> czyli zarówno dla ciała, jak i dla duszy. Więc posmakujmy teraz waszych wyrobów. Miłość do wypieków jest w naszej rodzinie od lat i przechodzi z pokolenia na pokolenie, podobnie jak najlepsze nasze przepisy. I choć receptury pozostały niezmienne, to z czasem metody wypieku były udoskonalane, często z udziałem całej naszej rodziny. Pielęgnowanie rodzinnej tradycji to nasz słodki obowiązek i powód do wielkiej dumy.
Kiedyś piece opalaną węglem. Symbolem piekarni był więc komin, który można było z daleka zlokalizować. Podobnie jak zapach chleba, który przywodzi wspomnienia bezstrudskiego dzieciństwa i ciepłą rodzinną atmosferę. Kółki w piekarniach w porównaniu do dzisiejszych były mniej atrakcyjne, ale tęskniemy za prawdziwym chlebem na zakwasie i bułkach zapiekanych na hercie i ich zapachem. >> Dziś sklepy piekarni to nowoczesne punkty sprzedaży z pięknymi i bogatymi witrynami. Projekty, wystrój, elegancja tych punktów budzi nasz podziw nad rozwojem tej branży, który jesteśmy częścią.
>> Jesteśmy zespołem. [Muzyka]


