34 Finał WOŚP na Gliwickim Rynku | 100% Gliwic

26 stycznia 2026 · 28:28 · Obejrzyj na YouTube

To już 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Gliwice każdego roku angażują się w to wydarzenie, dlatego w mieście nie brakowało atrakcji pod znakiem czerwonego serduszka. Na ulicach nie brakowało wolontariuszy kwestujących do kolorowych puszek, a gliwicki rynek przez cały dzień tętnił życiem. Koncerty, wydarzenia towarzyszące i dobra energia przyciągnęły tłumy osób, które wspólnie wsparły tegoroczny finał. W tym wszystkim nie mogło zabraknąć Telewizji Imperium! W naszym materiale możecie zobaczyć, co działo się tego dnia w Gliwicach, a także posłuchać wywiadów z wolontariuszami, artystami oraz osobami odpowiedzialnymi za organizację finału.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Jesteśmy na gliwickim rynku, gdzie zaczyna się w zasadzie 34 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ale to, że się zaczyna, to nie oznacza, że tu się nic nie dzieje. A wręcz przeciwnie. To już była Belgijka, to był Malczusia Team. Tu jest yyy całe grono y ludzi,

którzy mają puszki, czyli wolontariuszy, którzy zbierają na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za chwileczkę tutaj ożywi nam się scena, będą występy, a my teraz ruszamy w teren, aby porozmawiać z ludźmi, zobaczyć co tu jest, co się dzieje. No i

zapraszamy do oglądania naszego programu. wieloletni doktor. Tak to był tak się kończy studiowania Politechnicy. >> Jak co roku spotykamy się na rynku. Nie mogło być inaczej. >> Nie mogło być inaczej. Bycie prezydentem nie zwalnia z tego, że warto być zawsze dobrym człowiekiem. Dobro wraca, o tym pamiętajmy. No i jestem jak zawsze wolontariuszem. Bardzo dziękuję każdemu, kto wrzucił do tej puszki. Jest prawie pełna, więc bardzo, bardzo się cieszę. Ale obiecali mi, że jak zapełnię, to dostanę następną, więc będę nieustannie do do

końca. Do 21:00 na pewno. Mam jeszcze w razie czego czapkę, bo już tak powoli trochę marznę, ale jest fantastycznie. Nie jest min 20 tylko gdzieś tak na małym plusie, więc nie jest źle. Jeszcze przypominam o mojej licytacji. Spacer zakończony lunchem. Warto licytować. >> Z tego co widziałem to już 4500. >> Nie wiem, nie zaglądam, ale niech będzie jak najwięcej. Każdy roz się liczy. Ludzie uśmiechnięci dzisiaj chyba tak. Tu nie ma smutnych twarzy >> bardzo. Co roku to jest impreza, która

fajnie Cześć kochanie, chodź tutaj. Tu mamy. Chodź kochanie. Tu też mamy takich fantastycznych ludzi. Popatrzcie ma kolejnych, którzy chcą wrzucić do puszki. Bardzo dziękuję. To ja ci dokleję jeszcze jedno serce, co? Chyba się tutaj zmieści. O, super. Także no jest fantastycznie.

Jestem przy cudzie polskiej motoryzacji. Najbardziej popularny samochód wszech czasów. Nie tylko w PRL-u, ale jeszcze po tym długiej, długo, długo jeździł. Miliony sprzedanych egzemplarzy, a dziś ten egzemplarz trafia na licytację. Ze mną jest, przedstaw się, Ewa Mielnik, Vero Carargo. Jesteśmy gliwicką firmą spedycyjną. E, przekazaliśmy w tym roku na WOŚB, na licytację tego oto 30letniego malucha z 95 roku. >> Na licytację i z tego co słyszałem to jest już rekordowa kwota jeśli chodzi największa. >> Tak, jeżeli chodzi o gliwickie licytacje, które się odbywają na Allegro mamy już 18500 zł. Zaczynaliśmy od 500 zł. Nasza licytacja potrwa do 30 stycznia, więc macie państwo jeszcze szansę. Można też sobie zobaczyć na maluchu. Mamy QR kody, więc można sobie po prostu zeskanować i dalej brać udział

w licytacji. >> I tu są też podpisy w środku piłkarzy i trenera Piasta Gliwice. >> Zgadza się. Ponieważ jesteśmy z Gliwic, też jesteśmy sponsorem Piasta Gliwice. Mamy podpisy tutaj trenera Daniela Myśliwca oraz dwóch piłkarzy Jakuba Czerwińskiego i Franciszka Placha. >> I pomyśleć, że ja takim cudem motoryzacji jeździłem kiedyś na wakacje w pięć osób z bagażnikiem na górę. Dało się na dworze, dało się. A teraz 18000 swojego sprzedałem za 1300. No to trzeba zobaczyć czy on odpala.

>> Od pierwszego odpalił od pierwszego razu. Hula. Co się dzieje tutaj? No niestety mała awaria, jeżeli chodzi o dopływ paliwa, także gdzieś tam nam paliwo nie dochodzi, >> ale będzie naprawione >> jak najbardziej. >> Staramy się oczywiście, że tak. >> Czy ten motor jest cen Junak jest na licytację? >> Niestety nie. Jest tutaj po to, żeby, że tak powiem, przyciągać ludzi. Ludzie na nim zrobią zdjęcia, wrzucają do puszki, więc jest on tutaj po to. To legenda można by powiedzieć PRL-u. Tak. Kiedyś taki motor był pożądany, a teraz chyba jeszcze bardziej. Jak to jest?

>> No zdecydowanie Junak wrócił do ład. Kiedyś to był motocykl, że tak powiem, pierwszy w rodzinie. Do jazdy nie było samochodu, więc wykorzystywali Junaki. Natomiast teraz jest to obieg kolekcjonerski zdecydowanie. >> Czyli może zarabiać na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo wasza puszka pewnie będzie pełna. Dzięki niemu

puszka jest prawie pełna. Tak, dwie puszki mamy. >> Ze mną jest Malczusia Team. Gramy dzisiaj dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ale tutaj dzisiaj daliście czadu. Po co, dlaczego, czemu? >> Żeby się rozgrzać i rozgrzać oczywiście tutaj wszystkich naokoło. >> Tak, zachęcić do pomagania przede wszystkim w takim czasie właśnie tej orkiestry. Pomagamy dzieciom z chorobami, jakby walczymy dla nich, walczymy z nimi, więc po prostu trzymajmy się razem i zmieńmy ten świat na lepsze. >> Jeśli impreza charytatywna, czyli zbiórka, no to Malczusia Team nie mogło zabraknąć, bo wy jesteście najbardziej znani. Tak, >> tak. Ja akurat jestem właśnie w pierwszej klasie i mam okazję brać udział w wolontariacie i no już to jest kolejna akcja, w której biorę udział i bardzo mi się podoba.

>> Czy oglądałaś orkiestrę, jak byłaś taka mała, malutka, maleńka? Tak, oglądałam, y, słyszałam o tym, natomiast nie rozumiałam jeszcze tego tak bardzo jak teraz. Teraz mam taką możliwość tutaj tego bardziej poczuć tutaj ze znajomymi. Możemy też się w to zaangażować i to jest niesamowite, bo jesteśmy jako jedyna szkoła na tym gliwickim rynku i możemy dzielić się właśnie uśmiechem z innymi i całą tą naszą energią. >> No to jak jest energia, to teraz chcę od was usłyszeć takie głośne siema. >> Siema. Wszystko

to na szczytny cel. Zdrowe brzuszki, zdrowe maluszki. Tak jest. A i na pewno któregoś dnia się to przyda. Tak widzę rodzinnie trzy puszki. Jakbyście, jakbyście to załatwili, bo wiem, że tych puszek to jest ograniczona ilość. >> No tak, zgadza się. Mąż tutaj bardzo skrupulatnie pilnował terminu, żeby być jeden z pierwszych, zapisać naszą całą rodzinkę, żeby kwestować już kolejny rok z rzędu. >> Skąd taki entuzjazm do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? Tak od dziecka, od małego, bo to już ma 34 lata, a ty na tyle nie wyglądasz. No generalnie jak się chodzi po szpitalach troszkę to wszędzie widać sprzęt Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Stwierdziliśmy, że pomożemy również w organizowaniu. >> W ten sposób podziękujemy, bo korzystaliśmy z aparatury w szpitalach właśnie z serduszkiem. Obie dziewczynki są wcześniakami, więc jako wcześniaki. No i wcześniejsze nasze przygody ze szpitalem też właśnie spowodowały, że no jest to ogromna pomoc dla dzieci, jak i również dla wszystkich, którzy muszą korzystać. Widzę, że każdy sposób na to, żeby zebrać jak największą pieniążki pieniążków jest dobry. Racja. Na >> pieska jest jak najbardziej >> działa. >> Na takiego pięknego pieska się da złapać.

>> A wy jak macie tebioda? >> Ula Jola. Jesteśmy z z Pieczy zastępczej w Gliwicach, także polecamy się również. >> Ula, od kiedy zbieracie? Pierwszy raz czy w ogóle już? >> Nie zbieramy już od lat, także my tutaj jesteśmy drugi rok z pieskiem też i z całym naszym stoiskiem drugi rok. Ania także >> fantastycznie. I macie już pełną puszkę. >> Oj, już jest ciężko. >> Od kiedy pamiętam to wy zawsze jesteście na rynku. Czy mam rację? >> Dokładnie tak. Już od parunastu lat jesteśmy tutaj. Zbieramy razem z gliwiczanami i myślę, że dalej będzie i o jeden dzień dłużej.

>> To ile żeście już nazbierali pieniędzy? Podejrzewam, że fajne urządzenia można kupić do takiego szpitala. >> O, podejrzewam, że tak. Co roku tak naszą grupą zbieramy gdzieś czasami 17 000, czasami 20. Jak się uda. Nie, to zależy. >> No to kupa kasy. >> Mam nadzieję, że w tym roku też będzie dużo. >> Macie jakieś porównanie w tym roku? Na razie chętnie wrzucają ludzie pieniążki czy jak? >> Różnie jest, różnie jest, ale myślę, że jest dobrze. Dopiero jak się zacznie, ludzie z obiadu przychodzą, więc >> musą się najeść. >> Tak jest. Dokładnie. >> I zapraszamy wszystkich ludzi, jak najwięcej przyszło dzisiaj.

Czekaj. Raz, dwa, trzy, cztery. Ja się już pogubiłem. Ile ty masz tych serduszek? >> Nie wiem. >> A co cię tak wzięło, żeby się obkleić serduszkami? Dlaczego to robisz? >> W tamtym roku kuzyn był cały tak obklejony, dlatego ja też w tym roku siiałam. Tak. >> Ale żeby zdobyć serduszko, trzeba wrzucić pieniążka. Masz tyle kasy? >> Mam. >> Masz. Zaopatrzyła się dobrze. >> Dlaczego to robisz? Dlaczego to robię? >> Bo ja mam, ja jestem chora naakie, a

dzisiaj słowo to jest zdrowe brzuszki dzieci. I tak dzisiaj fajnie. >> Mama jest bardzo dumna z córki >> przede wszystkim. >> Tak. Także zawsze wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo korzystamy zawsze ze sprzętu szpitalu w Zabrzu na oddziale gastroenterologii dziecięcej, więc wspieramy jak tylko możemy. >> To was szczególnie cieszy to, że dziś ludzie są uśmiechnięci i hojni. >> Tak dokładnie. I dlatego zawsze będziemy wspierać Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. >> Dariusz, ja przed chwileczką dowiedziałem się, że ty jesteś tym gościem, który zbiera najwięcej kasy w Gliwicach. Rekordzista. Jak jak ty to robisz? Co? Podchodzę do ludzi z uśmiechem na twarzy, pytam się czy się dużo dołączą.

Szybko rano waję szybko zaczynam, kończę jako jeden z ostatnich. No i tyle. No >> i oni ci tak ulegają, to ty musisz coś mieć sobie. >> Wszyscy mi to mówią. No jesteś partnerką, >> nie? Ja jestem ciocią. >> Ciocia to ciocia to co on takiego ma w sobie, że że on tak potrafi? To >> ma swoją charyzmę. trzeba ten >> ma swoje pasje, które od lat ma nie tylko tą Ikikido trenuje i teraz trenuje

innych ludzi harcerz >> wyżej wyżej wyżej także nie no po prostu chłopak na >> y brać z niego przykład młodzi ludzie brać z niego przykład ile >> jeszcze ile lat powiedz tutaj działasz >> ile no właśnie ile lat i ile tej kasy zebrałeś >> 16 rokus >> tak na oko strzelaj Ale włącznie, no >> myślę, że grubo ponad 50 000. >> O rany, to pewnie już nie jedno urządzenie zostało tutaj kupione. No nic, to w takim razie idź na kolejny rekord. Tego ci życzymy i do zobaczenia. Dzięki. >> Na moim zegarku jest za dwie minuty 16, 15:58 dokładnie. Za chwileczkę tutaj już mamy prowadzących na scenie rozpocznie się no wydarzenie, czyli finał 34

Orkiestry Świątecznej Pomocy. Będą występy, będzie się działo, a po godzinie 20:00 z niecierpliwością czekamy na Majkę Jeżowską. >> Siema. Zaczynamy. >> Dzień dobry serdecznie Gliwice. >> Dzień dobry Gliwice. Boś fantastyczówka dzisiaj jest na pomoc dla chorych brzuszków naszych maluch. W związku z tym taka kolekcjonerska książka, taki kolekcjonerski zestaw to jest wyjątkowa gadka. Więc zachęcamy bardzo wam. Czy widzimy 50 zł raz pierwszy? Czy ktoś ma ochotę dać 50 zł za dwie książki naszych lokalnych wspaniałach? Mamy 50 zł. Cudownie. Pierwsza rączka.

Słuchajcie, jest tak, że jesteśmy ubrani ciepło w rękawiczki, więc jeśli ktoś podnosi rękę, moi drodzy i tutaj jest niespodzianka w obu książkach. Autor się podpisał >> zarówno Darek Dusza jak i Szymon Schwajder. >> Tak jest. czyli Bardz kolekcjonerska właśnie wzrosła. Ja myślę, że możemy y >> Nasze ulubione tak 70 zł >> po raz pierwszy, >> 70 zł >> po raz drugi >> i 70 zł po >> po raz trzeci. Dziękuję serdecznie i wielkie brawa prosimy dla pierwszej zwycięstczyni dzisiejszego dnia. >> Jak masz na imię? Marzena. Ty, >> jesteście zwycięzcami pierwszej licytacji. Historyczne można by powiedzieć wydarzenie. Traficie na media, ale chyba to nie był powód, żebyście wzięli w tym udział. Tak, >> absolutnie to nie był powód, ale na książki czekałyśmy, polowałyśmy, także udało się jak najbardziej.

>> Będziesz czytać? >> Nie wiem. >> Dawna pomagacie orkiestrze dla osób dorosłych. Aczkolwiek >> ja w tym roku zaczęłam zbierać >> zbierasz? Tak, w tym roku tak, ale jako taki człowiek zwykły wspierasz orkiestrę zawsze. >> Jak najbardziej zawsze. >> Potrzebna akcja. >> Potrzebna. Jak najbardziej. 31 >> 310 zł >> 310 jest po prostu

Nie mogło was zabraknąć do orkiestrze, do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, prawda? >> Nie mogło nas zabraknąć. Co roku staramy się przynieść trochę folkloru, trochę radości, trochę koloru. Zapraszamy na nasz koncert dosłownie za parę minut. Jak powiedzieliśmy, jesteście tutaj co roku, no przez to wspieracie orkiestrę i zachęcacie też ludzi, żeby grali z tą orkiestrą. >> Jak najbardziej, żeby grali z orkiestrą, ale również tańczyli, ponieważ jak skończymy nasz występ sceniczny, to zapraszamy wszystkich uczestników do wspólnego poloneza na gliwickim rynku i do różnych zabaw tanecznych również.

>> A o to się będzie działo. Słuchaj, a co zobaczymy na scenie? >> Na scenie zobaczymy Krakowiaka, czyli dużo dynamiki, dużo tańca, dużo folkloru. Zapraszamy serdecznie. Po was nie widzę, żeby wam było zimno, chociaż mamy środek siebie. >> Mamy sposoby, bo to nie nasz pierwszy woźb, więc jesteśmy przyzwyczajeni, grubo się ubierać. Mamy swoje sposoby. Dwie pary rajstop, skarpetki, odzież termiczna pod spodem, więc nie widać, a jest nam cieplutko. >> Ale serca są gorące. >> Bardzo, bardzo gorące. >> Do zobaczenia na scenie.

Człowieku, ty masz chyba tutaj największe serce, jakie może być na tej orkiestrze. >> No jest, jest spore. Jest spore. >> Skąd pomysł, żeby akurat coś takiego zrobić? >> No wie pan przez więcej ludzie wpłacają, jest się widocznym. No >> w zeszłym roku było w każdej z puszek w granicach 1500 zł mniej więcej. >> To tak liczycie na rekord? czy nie o to chodzi. >> Zobaczymy. To nie jest chyba najważniejsze.

>> Natalia, masz chwileczkę przerwy, ale ruch tutaj chyba dzisiaj ogromny, co jeśli chodzi o puszki ludzi i pieniążki. >> Tak. No teraz myślę, że zaczęła się taka godzina, że więcej osób przychodzi niż wcześniej, jak tutaj przyszłam, bo jestem dopiero od 15:00. A powiedz mi, jakie dzisiaj dominują nominały monet i banknotów? >> Yyy, myślę, że w większości chyba dyszki 20. A jeśli chodzi o drobniejsze, no to tak, grosze i dwójki. >> Masz porównanie do poprzedniego roku? Nie byłaś? >> Ja jestem pierwszy raz. >> Pierwszy raz? Tak. To ale dyszki, czyli dyszki 20 papierowe, tak? Są bohaterami

tej orkiestry Świątecznej Pomocy. >> No to dobrze. To miejmy nadzieję, że będzie ich jak najwięcej. A emocje są jak liczysz? No jest stresik, że się pomylę na pewno, ale ale fajnie się liczy, fajnie się patrzy na te kwoty uzbierane i na tych ludzi, którzy czekają, aż się dowiedzą ile ile zebrali. >> Magda, kiedy było pierwszy raz? >> Oj, mój pierwszy raz był w 2017 albo w 2018 roku i co fajne, wtedy grałam koncert tutaj na scenie, więc było to naprawdę wyjątkowe wydarzenie. Masa ludzi, no w ogóle zagrać koncert na WOŚP to jest rewelacja, więc to było pierwszy raz. Potem byłam już bardzo mocno zaangażowana yyy też w organizacje i potem chyba od 2019 czy 2020 zaczęłam prowadzić. Nawet pamiętam, że jak była pandemia to tutaj nie można było obić wosko. Był tak zwany spacer z Wośb. Ja od godziny 12:00 do godziny 22:00 tutaj

z okna stacji artystycznej Rynek przemawiałam do wszystkich i zachęcałam do licytacji, zachęcałam do wspierania. No i tak już zostało. Także to już jest teraz dziewiąty dziewiąty rok jak gram z orkiestrą i jestem po prostu zachwycona. Mam masę energii, cieszę się. Gliwiczanie są rewelacyjni. Jesteśmy już po dwóch turach licytacji i rzeczywiście no widzimy ogromne, ogromne serca.

Kwoty, które udaje nam się wylicytować ze sceny są niesamowite. Także a to dopiero początek dzisiaj. >> Magda, ty na co dzień pełnisz zupełnie inne role społeczne. Jak jak to się z tobą dzieje? Jesteś taka metamorfoza zachodzi w tobie właśnie w tym dniu, kiedy gra orkiestra. Jak ty to robisz? >> Znaczy to jest to jest jakby związane też z tym, że ja jestem mam ja jestem adwokatem, jestem obecnie rektorem. A oprócz tego od małego, od piątego roku życia jestem związana z muzyką, bo kończyłam przecież szkołę muzyczną drugiego stopnia, zdawałam maturę w klasie skrzypiec, potem wróciłam do muzyki rockowej. W międzyczasie oczywiście nie poszłam na Akademię Muzyczną, tylko poszłam na prawo. No i to dzięki temu mi to daje taką energię, balans. W tej chwili nie mam czasu na komponowanie, nie mam czasu na koncerty,

ale już mi pisali moi znajomi, którzy pozdrawiam ich bardzo serdecznie z Pawulona. Pozdrawiam Darka Wókiewicza, bo już pisali, że kiedy zagramy, jak widzieli, że teraz prowadzę. W związku z tym myślę, że niedługo wrócimy też do do wspólnego grania. Natomiast to jest jakby to mi daje energię. Praca na uczelni wyższej, praca na rzecz studentów połączona z tym, że mogę dzisiaj być tutaj kolejny już raz. W ogóle sobie nie wyobrażam, żeby mnie nie było. Co ciekawe, w zeszłym roku miałam o pracy zaraz na początku stycznia na kręgosłup i trzy tygodnie później prowadziłam WOŚB, więc to pokazuje, że ta WOŚB daje nieprawdopodobny zastrzyk energii i woli bycia tutaj. A to jest właśnie sprawca i driving force całego tego wydarzenia. Ja mu bardzo jak idzie.

>> No fantastycznie. Przed chwilą była godzina 9:00, spotykaliśmy się, a ja patrzę, a już jest chyba 18:00. Nawet nie wiem kiedy to minęło. >> Licytacje Chojni. >> A tak, coraz bardziej. Gliwiczanie jak co roku sięgają mocno do kieszeni, do portfeli, więc tam znajdują swoje swoje pieniążki. Fajnie wychodzą licytacje. Dużo pieniążków zbieramy >> i co jest ważne, zawsze są recordy, co? >> Tak. No nasze licytacje są naprawdę bardzo ciekawe i licytujemy to, co najlepsze jest w Gliwicach. A Gliwice mają naprawdę bardzo, bardzo dużo do zaoferowania po prostu.

Świat się zmieni będziemy pogodzeni żyli w zgodzie i w harmonii się nie będziemy gonić na chory goni dwie broni. ż uderzany pokojowy dym nieuchy ładowane pociskami jak byli >> kosa chyba powiedz tak cś >> oz jak tu się dzieje. Słuchajcie ja mogę już wszystko ściągnąć mimo tego, że troszkę pada to jest mi tak gorąco. Tu jest taka energia są tacy ludzie. Trochę już tracę głos, ale to dlatego, że po prostu oni sprawiają, że ja nie mogę się powstrzymać. Ja to jest fenomenalne miejsce. >> Oprócz tego, że zabawiasz ludzi ze sceny, to jeszcze dzisiaj wystąpiłeś, a to z tego co wiem niespodzianka była.

Nie było cię w programie. >> Nie było mnie w programie. Niestety zastępuje naszych przyjaciół z zespołu de Harpagans. Choroba niestety zmogła mojego przyjaciela i zadzwonił. Mówi: "Kosa, to nie może tak być, że tam będzie jakaś dziura, że tam będzie jakiś przestrzeń". Ja mówię: "Nie ma problemu, słuchaj, ty się lecz, dużo witaminki C, ja przyjeżdżam, przyjechały ze mną dziewczyny, w sensie ja tu byłem od rana, ale dziewczyny dojechały z Checkd South Studio z Gliwic, Al Studio tańca z Zabrza." Mój przyjaciel DJ przyjechał specjalnie wyjechał rano wcześnie z Berlina, żeby zdążyć, żeby tu być, żebyśmy mogli razem z wami i z tą wspaniałą publicznością przeżywać te emocje.

>> Pytanie, dlaczego Gliwice? Nie Warszawa, nie Kraków. Dlaczego wybierasz nasze miasto? >> Bo ja jestem z Gliwic. Ja kocham to miasto. Ja sobie nie wyobrażam. że mogę jakby na Wośpie wyobrażam sobie, że mogę grać gdzieś indziej. Oczywiście w przeciągu roku gramy po festiwalach w Polsce i za granicą i po klubach, ale na Woś na Wielką Orkiestrę od lat tutaj zawsze w serduszku i na zawsze.

Ze mną jest Majka Jeżowska. Pani Majko, pierwszy raz w Gliwicach. >> A gdzie? Ja przecież jestem na scenie muzycznej ponad 45 lat, więc byłam w Gliwicach na pewno już wielokrotnie. Nie powiem dokładnie kiedy oczywiście, ale całkiem niedawno i bardzo lubię tu przyjeżdżać. E, jest tu wspaniała publiczność, bardzo muzykalna. M, a poza

tym część, y, mojej nowej rodziny ze strony synowej jest z Katowic, więc Śląsk, Rolada Śląska, kluski śląskie już nas stały, zagościły w moim domu. >> Ale dziś wyjątkowa okazja, bo gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. To chyba taka podwójna satysfakcja, że można zaśpiewać dla tych kilku tysięcy ludzi, którzy czekają na ciebie. To jest w ogóle najpiękniejsza akcja charytatywna na świecie. Chyba nie znamy wszyscy takiego zrywu charytatywnego

na naszym globie, który by od tylu lat rósł w siłę. Mimo przeciwności, mimo rzucania kłód pod nog, mimo oszczerstw i różnych różnych perypetii, to jest ogromna siła Jurka Owsiaka, jego osobowości, jego charyzmy i celu, który co roku obiera sobie Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jeśli ktoś ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, to myślę, że jak trafia na jakiś oddział szpitalny i widzi serduszko na aparaturze, to chyba te wątpliwości natychmiast zostają rozwiane. I to jest ta siła tej pięknej

sprawy, w którą nie chcę powiedzieć bawimy się, ale w której uczestniczymy co roku, ale w sposób właśnie taki zabawowy, bo to jest niesamowite, że to nie muszą być sztandary i pieśni patriotyczne, żeby robić coś dla Polski, dla Polaków. Można to robić z uśmiechem na ustach, śpiewając rock and rolla i i

przypinając sobie raz w roku to piękne czerwone serduszko. 30 sekund. >> Tak jest moi drodzy. Czyli teraz jest kulminacyjny punkt programu Światełko do nieba. Moi drodzy, >> czy wydajemy jakiś okrzyk? Oficjalnie. >> Oficjalnie odliczamy i wy wszyscy razem z nami. >> Tak jest. Uwaga. 10 9 8 siem sć pięć ctery trzy dwa jeden

polu Pili kaka dziewczyny po polu i pili kakaoali po polu i pili kakao a bareklejki dró i była tuż tuż gładz brakło praków u największa zaprasz bez na trzeba swoją się nieazą zonie sercu masz i nie zadka w górze góra dó góra dóani po polu panowie polu ujali po polu i

ujali po polodu i dłoje miałeś mokre gazele nogi zabi nałosu nie gwiełś tużłoś tuż brakło brakło tutaj oą się nie razła jest

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo