🎤 100% Gliwic: VIII Bieg "Oko w Oko z rakiem"

23 maja 2025 · 17:41 · Obejrzyj na YouTube

Zapraszamy na wyjątkową relację z VIII edycji Biegu "Oko w Oko z Rakiem", który odbył się w Gliwicach. To nie tylko sportowe wydarzenie, ale przede wszystkim ważna inicjatywa mająca na celu zwiększanie świadomości na temat profilaktyki nowotworowej, wsparcie osób chorych oraz ich bliskich. 🏃‍♂️ Dlaczego biegniemy? Ten bieg to symboliczny gest solidarności z osobami walczącymi z chorobą nowotworową. To także okazja do rozmowy o znaczeniu wczesnego wykrywania raka, badań profilaktycznych i roli wsparcia społecznego w procesie leczenia. 🎤 Relację prowadzi Grzegorz Muzia, który towarzyszy uczestnikom, rozmawia z organizatorami, wolontariuszami i biegaczami, pokazując emocje i motywacje stojące za tym wydarzeniem. 👟 Niezależnie od wieku, kondycji czy doświadczenia – każdy, kto bierze udział w biegu, staje się częścią większej idei 📅 Zobacz, jak wyglądał ten niezwykły dzień i dołącz do nas w kolejnej edycji! 📍 Subskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych materiałów z cyklu 100% Gliwic!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Jesteśmy dziś pod Instytutem Onkologii w Gliwicach. Pogoda nam nie sprzyja, ale humory i przede wszystkim uczestnicy dopisali. Ponad 1000 biegaczy wzięło udział w ósmym biegu Oko w oko z rakiem. A co tutaj się wydarzyło zobaczycie oglądając nasz program.

[Muzyka] Ze mną jest Justyna Dec, pomysłodawczyni, organizatorka ósmego już biegu Oko w Roko z rakiem. Justyna, no za każdym razem, kiedy z tobą rozmawiam, to przypominamy historię, więc powiedzmy, skąd był pomysł na ten pierwszy bieg? No pierwszy bieg no pomysł był, bo sama zachorowałam na raka piersi i w trakcie swojego leczenia którąś tam chemię jak dostałam

pomyślałam, że zrobię coś, żeby inni pacjenci też wiedzieli, że osoba chora może działać, może pomagać. No i tak to się zaczęło. Pierwszy, drugi, trzeci. No i w tej chwili mamy ósmy bieg oko w oko z rakiem. To już można powiedzieć pewnego rodzaju tradycja. Ileś tam tych ludzi możemy naprawdę w dziesiątkach tysięcy już chyba liczyć, którzy się tu przewinęli i za każdym razem kiedy tu jestem, rozmawiam z ludźmi, to mówią, że to fantastyczna inicjatywa. Więc co ty takiego robisz, że ludzie są zadowoleni? Nie wiem. Myślę, że daję chyba dobrą energię i staram się zawsze uśmiechać i zawsze jestem otwarta i z dużym sercem dla każdego, kto tutaj jest.

No i to się tak oddaje. Tak, tak mi się po prostu wydaje. Jesteśmy pod Instytutem Onkologii, no gdzie tutaj pacjenci walczą właśnie z tą chorobą nowotworową, ale jest taka opinia, że rak to już wyrok, ale okazuje się, że wcale nie. Tu jest wielu ludzi takich przykładów, którzy pokazują, że jednak można tą chorobę zwalczyć. Tak, generalnie no sama jestem przykładem, że ja już mam zakończone leczenie, ale oczywiście trzeba cały czas być czujnym, ostrożnym, robić badania yyy kontrolne,

no bo no nie wiadomo, to jest taka niewiadoma, ale oczywiście wiele osób i tutaj też tak jak mówisz są, którzy zakończyli, no i teraz są pod kontrolą. Po drugie, same metody leczenia są o wiele lepsze, nawet wtedy, kiedy ja rozpoczynałam leczenie w 2016 roku. To jest naprawdę taki, nie wiem, skok świetny, po prostu

bym powiedziała w leczeniu i w metodach różnych i też w różnych typach nowotworu. Dziś to jednak też zabawa, więc kto tutaj, kto dla nas śpiewa, kto gra, no i przy czym się bawimy? No dzisiaj jest Big Cyt, więc jest naprawdę muzyka w trzech czasów bym powiedziała. Imprezę prowadzi też mogę powiedzieć już nasz Krzysztof Skiba, bo już trzeci raz z rzędu i myślę, że ludzie też mimo

właśnie takiej niekorzystnej dzisiaj pogody fajnie się bawią, ale jak to mówią, nie ma brzydkiej pogody, tylko nieodpowiednio ubrani ludzie, nie? Więc, więc dzisiaj mamy to w głowie, mamy serca gorące, no i zachęcamy wszystkich do do udziału tutaj. To idziemy się bawić, [Muzyka]

co? Start i ruszyli. [Muzyka] Justyna, ósma już edycja. Biegło oko w oko z rakiem. Jak wyście zaczynali to myślałaś, że to się skończy aż tak ogromnym zainteresowaniem? Nie, myśmy zaczynał zaczynali w ogóle przez przypadek zupełnie i zaczynaliśmy biegać w Katowicach i nigdy nie myślałam, że potem już będziemy biegali wokół tutaj Instytutu Onkologii w Gliwicach, ale to jest bardzo dobre miejsce i coraz więcej osób jest zainteresowanych zarówno profilaktyką jak i uczestniczeniem w

naszych wydarzeniach, bo wydarzenia, które organizuje fundacja to nie tylko bieg, ale na przykład konferencja dla kobiet z rakiem piersi, której już była trzecia edycja we wrześniu w zeszłym roku. i wszelakie formy, które uczestnicy i wolontariusze fundacji wykonują w różnych zakładach pracy i innych miejscach, szkołach. My

my lekarze wspieramy ich merytorycznie w momencie, kiedy potrzebują takiej merytorycznej medycznej wiedzy. Poruszyłaś właśnie ważną kwestię, bo tutaj uczestnicy to raczej to traktują owszem, profilaktyka, bieg, zabawa. A tymczasem to jest bardzo poważna sprawa, bo fundacja powstała po to, żeby pomagać, żeby rzeczywiście wspierać tych ludzi, którzy zachorują i żeby mogli przez tą chorobę przejść. Mam rację? Tak jest. E, w ogóle pacjenci po leczeniu nowotworu, zwłaszcza dziewczyny po leczeniu nowotworu, zaczynają coraz bardziej albo dopiero wtedy zaczynają o siebie dbać, zaczynają się zdrowo odżywiać i bardzo są zainteresowane działaniem i i właśnie takim spotykaniem się w ramach tej fundacji. Dla nich to jest niesamowicie wsparcie. Nie wiem czy kiedyś biegliście państwo, ale jak tu się biegnie i słyszy

się tych wolontariuszy krzyczących, to wtedy można sobie zdać sprawę jak w przypadku chorych nowotworowych to wsparcie jest istotne. Jak człowiek nie ma siły i po prostu wydaje mu się, że to już jest koniec świata, to wsparcie takich ludzi jak wolontariusze fundacji pomaga przejść przez ten trudny okres

leczenia, diagnostyki i potem powrotu do zdrowia. To co zrobić, żeby nie zachorować? Jak jak żyć? yyy zdrowo, czyli generalnie ruszamy się. Sport jest w każdej postaci, sport jest najważniejszy i zdrowe odżywianie i taka pogoda ducha. Trzeba myśleć bardzo pozytywnie, bo głowa jest bardzo ważna. To ja od dziś zaczynam. Dziękuję.

[Muzyka] Ze mną jest prezydentka Gliwic, Katarzyna Kuczyńska Wóka. Panie prezydent, no chyba dumni jesteśmy, że mamy taki instytut w Gliwicach. Bardzo potrzebna instytucja. Szkoda, że ludzie z niego muszą korzystać, no ale jak już muszą, to mają z tego dużo pożytku. Bezwzględnie tak. To jeden z najlepszych ośrodków tego typu w kraju, ale też poza granicami kraju. Także jesteśmy dumni, że jest w Gliwicach. Współpracujemy jako miasto z ośrodkiem. Cieszymy się, że ośrodek też angażuje się w te akcje, które mają propagować zdrowy tryb życia po pierwsze

i propagować również profilaktykę, bo to jest dzisiaj takim tematem przywodnim tych dzisiejszych biegów. Ja jestem osobiście dumna. Zawsze kibicuję, miasto wspiera. Szkoda, że nam pogoda nie dopisała w tym roku, ale i tak biegną wszyscy wbrew pogodzie. Właśnie frekwencja jest tutaj imponująca, bo te zapisy wyczerpują się w zasadzie można powiedzieć w kilka godzin. Jest muzyka, no ale przede wszystkim jest Justyna Dec, którą trzeba pochwalić, że że takie coś padła na taki pomysł i to ma taki rozmach bardzo pożyteczny. Oczywiście, że tak. Bardzo często właśnie te pomysły, które inkubują się gdzieś wśród aktywistów bądź wśród ludzi, którzy przeżyli jakieś trudne chwile i wiedzą

jak ważne jest wsparcie najbliższych, ta profilaktyka, o której wcześniej mówiłam, czy też leczenie w dobrym ośrodku. yyy potem koordynują te akcje tak jak pani Justyna Deec, która tutaj od kilku lat organizuje y bieg oko w oko z rakiem, angażując w to nie tylko lokalną społeczność, ale także chociażby Instytut Onkologii Lekarzy, te osoby, które gotowe są stawiać na profilaktykę,

a wtedy kiedy trzeba pomóc nieść tą profesjonalną pomoc. To my idziemy teraz pobiegać, żebyśmy byli zdrowsi. Okej. Oczywiście, że tak. Ja też jeszcze kibicuję tym wszystkim, którzy rozpoczęli kolejny bieg, tym razem na 5,2 km. Kibicujemy razem. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.

Cześć. Ja widzę, że zmęczona bardzo. Jak masz na imię? Kasia. Kasia, ile dzisiaj było krążeń? Cztery. Ale ten bieg to chyba nie najważniejsza sprawa w tym całym wydarzeniu. Nie, ale ostatnio też nie ćwiczyłam. Może dlatego taka jestem zdyszana. Yyy, było chyba jednak lekko. Bardzo warto. Jak machali tam ze szpitala, to też bardzo yyy bardzo było to wspierające i wzruszające. Widzę, że tutaj rodzinkę namawiasz też do uczestnic. Syn, syn mnie wspiera. Tak, to teraz idziemy się bawić. Tak, tak, dokładnie. Dziękuję. Kto kogo tutaj namówił dzisiaj do wzięcia udziału? No ja tutaj byłam prowodyrem, bo w zeszłym roku brałam udział sama i w tym roku uznaliśmy, że chcielibyśmy w trochę większym gronie. Jak się dowiedzieliście, że w ogóle jest taka inicjatywa, że jest taki bieg tutaj na internecie Facebook zrobił swoje. Gdzieś

tutaj blisko z tym instytutem byłam związana jakiś czas temu, więc śledziłam co się tutaj dzieje. Ciężko było cię namówić? Nie, ja też aktywnie uczestniczę w różnych eventach biegowych i tutaj w całym środku staramy się aktywować rodzinę całą, żeby w zdrowym duchu, w sporcie przez sport, a aktywna rodzina to zdrowa rodzina. Dokładnie. Jest tak, bo przesłanie tego biegu jest takie, że czym jesteś bardziej aktywny, tym mniej chorujesz. Tak. No zdecydowanie tak. No i tak chcemy tutaj nasze dzieci wychowywać takim prozdrowotnym, prosportowym społeczeństwie, duchu sportu i zarażać tutaj od małego tą inicjatywą sportu i

do tego zmierzamy, bo tak jak pan powiedział, no przez zdrowie, przez sport zdrowie. Powiedz, ciężko było w niedzielę wstać tak rano trochę. Kto ciebie dzisiaj obudził? [Muzyka] Mamo, ale widziałem, że na trasie sobie dobrze radziłeś. No nie zmęczyłeś się trochę. Troszeczkę. Słuchaj, ty, ja rozumiem mniej zmęczona niż brat. No tak mi się wydaje. Mogło tak być. Pogoda nie dopisuje, ale mimo wszystko chyba fajniej niż leżeć w Super było. Naprawdę wspaniale. Zobaczymy was następny raz. Jak najbardziej. Tak, na pewno. To w takim razie do zobaczenia za rok.

Ja widzę, że świetnie przygotowany na ten bieg. Odpowiednie stroje. A jak to z formą jest? Ja byłam chora. Tak, odpowiednia forma. Ja przeszłam tą chorobę, miałam lekar piersi, więc tutaj jak w takim najgorszym stanie, jak było, stwierdziłam, jak przeżyję, to przebiegnę ten bieg. No i udało mi się. Dokładnie. Moja kuzynka tutaj biega ultra maratony, więc stwierdziłam, no nie jak to ona mnie poprowadzi i mnie prowadzi już czwarty rok. Wspomniałaś o bardzo poważnej chorobie, a najważniejsze w takiej chorobie to jest wczesne rozpoznanie. Powiedz, ty się dowiedziałaś odpowiednio szybko, że jesteś chora? Czy czy to był przypadek?

Może bardziej? No ja jestem genetycznie obciążona, ale ja nie wierzyłam, że ja będę chora, więc jak się dowiedziałam, że jestem jednak ja chora, no to jakby wspięłam się i dałam radę. Żyłam nadzieją, że rak to nie wyrok, tylko po prostu trzeba po prostu to przejść. A teraz ty rozumiesz wspierasz tutaj kuzynka? Tak, tak, oczywiście. Ja muszę właśnie powiedzieć i potwierdzić, że Kasia przez ten najgorszy rok, gdzie była, miała najtrudniejsze leczenie i operacje, naprawdę wspaniale to przeszła. Bardzo tak optymistycznie, z dużą siłą, energią. Nie było po niej widać załamania, przynajmniej nie pokazywała go. Także wspaniale to wszystko przeszła. A teraz walczycie na trasie już z innymi przeciwnościami, czyli kondycją i wolą. Oczywiście, oczywiście wolącymi nogami, ale jest fajnie. Jest fajnie. Co roku biegamy, co

roku mamy te same koszulki. Tak po prostu taka nasza tradycja. No to jeszcze pobiegamy dzisiaj. Biegaj ile chcesz. A teraz idziemy się bawić, bo gra Wikty. Dziękuję wam bardzo. Dziękuję wam bardzo. Wszystkiego dobrego. [Muzyka] Ania i Wojtek bardzo zadowoleni z ukończenia wiegu. Czy może w ogóle z tego, że to jest takie fajne wydarzenie? Tak, z tego, że to jest świetne wydarzenie, a przede wszystkim inicjatywa jest piękna, bo tutaj jest to obiekt charytatywny, także to jest najważniejsze. Skąd pomysł, żeby tu się wziąć? No tak naprawdę to żona mnie namówiła, chciałem ją wspomóc i dlatego tu jestem.

Słuchajcie, no inicjatywa bardzo ważna, bym tak powiedział. Walka z nowotworami przede wszystkim świadomość tego, że z tym nowotworem można walczyć. Wiecie dlaczego tu jesteś? Zgadza się. To jest bardzo ważne, żeby budować taką świadomość w społeczeństwie, więc to jest piękny bieg. A ruch to zdrowie i

też można powiedzieć profilaktyka. Tak. Tak, oczywiście. To co, idziemy się teraz bawić, bo gra pięknie Big Cyc, także świętujemy. Dziękujemy pięknie. [Muzyka] Bożena widzę dzisiaj ambitnie, z kijkami, mimo deszczu, niepogody. Do celu. Do celu. Pierwszy raz biorę biorę udział w tym biegu. A z tego względu, że też byłam kiedyś pacjentką onkologiczną i chciałam jakoś odwdzięczyć po prostu lekarzom, wspomóc wszystkich ludzi, którzy tutaj przyjeżdżają, chorują. No i jestem zadowolona, że udało mi się skończyć wiek. To rzeczywiście wydarzenie. A opowiedz coś o swojej, bo rozumiem była walka z rakiem. Tak, tak. To był rak

tarczycy. Był to rak złośliwy, ale szybko to było wykryte. No i tutaj miałam podjęte leczenie. No już w 2015 roku to było, także dawali mi 5 lat życia i przeżyłam te pięć i już jest teraz dużo więcej. Jest teraz już tylko z górki. Rozumiem. A takie bieganie chyba na bieganie, chodzenie na hika chyba pomaga w utrzymaniu właśnie zdrowia. Tak, taka podobno jest podstawa. Tak, mamy, mamy taką grupę

regularną. Chodzimy raz w tygodniu, w środy i robimy sobie tak, grupa jest 10, 12 osób i robimy sobie po 8em, 7 8 9 km po lasach. Yyy tutaj u nas czerwionka, leszczyny, kamień, dębieńsko, y piękne tereny, śliczne ścieżki, także regularnie chodzimy z kijkami.

[Muzyka] Skąd u ciebie wziął się pomysł, żeby tutaj dzisiaj przyjechać? To już jest drugi raz, jak tutaj jestem. Generalnie staram się biegać dla charytatywnie, stąd pomysł, żeby wziąć udział w tym biegu. Jesteśmy pod Instytutem Onkologii. No i pod takim hasłem odbywa się ten bieg Oko w oko z rakiem.Ładnie. Trudne to jest dla wielu ludzi, a pewnie ci ludzie są zadowoleni, że ich wspieracie. Tak myślę, że to jest bardzo wzruszające móc pomagać potrzebującym. W zeszłym roku była akurat lepsza pogoda, więc ci wszyscy, ci wszyscy chorzy wychodzili do okien, klaskali, machali, po prostu się cieszyli i to jest pełna satysfakcja. Ale zobaczymy cię za rok bez względu na pogodę. Oczywiście, że tak. To do zobaczenia. Do zobaczenia.

Dziękuję. [Muzyka] Choroba jest, ale też jest przede wszystkim tutaj no ważne przesłanie społeczne. Jak uniknąć choroby? Profilaktyka, leczenie, badania, to jest najważniejsze. I ruch, ruch. Jeszcze raz ruch. Faktycznie to profilaktykę stosujesz, czy tak możesz powiedzieć czystym sumieniem? No ja profilaktykę stosuję od pół roku, tak jak się dowiedziałam, że mama zachorowała, to wzięłam się za siebie, rzuciłam palenie, rzuciłam picie, zaczęłam biegać, uprawiać sport, także polecam każdemu. No to dajesz świetny przykład tutaj. Oby cię wszyscy naśladowali, ale też ta radość.

Widziałem tutaj zdjęcia i pozy takie specjalne. Ja jestem drugi raz na tym biegu. Rok temu zacząłem i myślę, że nie skończę i będę co roku tutaj dla tych ludzi wszystkich, bo bardzo piękna inicjatywa, bardzo super ktoś to wymyślił i trzeba to ciągnąć, ciągnąć, jeszcze raz ciągnąć. No to te przesłanie teraz idzie w świat. Mam nadzieję, że wszyscy wezmą z was przykład. Dziękuję wam bardzo i do zobaczenia w następnym biegu. Zobaczenia. Dzięki bardzo. Do zobaczenia. [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo