100% Gliwic - Razem dla Asi - finał akcji Dreams & Teams
🎓 Finał Festiwalu Dreams & Teams w ZSE-T Gliwice Pod hasłem „Duży małemu i wszyscy razem!” odbyło się wyjątkowe wydarzenie, którego celem było wsparcie 2-letniej Asi Buczyńskiej 👧💛 Uczniowie, nauczyciele oraz cała społeczność szkolna połączyli siły, aby poprzez liczne atrakcje, kiermasze oraz zbiórki charytatywne zebrać fundusze na leczenie i rehabilitację dziewczynki. Był to dzień pełen zaangażowania, wzruszeń i solidarności – prawdziwy dowód na to, że wspólnie możemy zdziałać wiele 🤝 #Dreams&Teams #ZSETGliwice
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Z mikrofonem i kamerą przyjechaliśmy dzisiaj do Zespołu Szkół Ekonomiczno-Technicznych imienia Cichociemnych w Gliwicach, bo dzieją się tutaj ważne rzeczy. Państwo buczyńscy i ich mała córka Joasia zmagają się z wieloma problemami. Joasia wymaga opieki
rehabilitacyjnej, a podczas dzisiejszej imprezy sportowej, która odbędzie się właśnie w tej szkole, będą uzyskane odpowiednie kwoty, żeby rehabilitację pomóc. Z nami jest dyrektor Zespołu Szkół Techniczno-Ekonomicznych imienia Cichociemnych w Gliwicach pan Lesław Ogon. Panie dyrektorze, lubicie imprezy w szkole? Lubimy. No lubimy. Organizujemy imprezy. No z racji na to, że uczniowie są chętni, żeby coś takiego organizować. A ta dzisiejsza impreza, nazwijmy to imprezą, jest to jest taki festiwal, który trwa już od 21 lat. Więc cały czas
no działamy, działamy w tym kierunku. No nasza młodzież chce pomagać innym, więc jeżeli chcą, no to czemu by tego nie organizować. Czy to yy grono pedagogiczne zaraża młodzież takimi yyy żeby sprawiali dobre uczynki dla innych, czy tak już przychodzą tacy wychowani z domu? Myślę, że na pewno na pewno nasza kadra pedagogiczna zaraża tą młodzież tym, żeby pomagać. No ale oprócz tego, no mamy tak jak państwo wiedzą u nas klasy wojskowe, klasy generalnie mundurowe, ale ty ale również artystyczne, gdzie gdzie jest młodzież, która która no zna zna naszą szkołę, wie co tutaj się dzieje i przychodząc do pierwszych klas już wiedzą o tym, że że takie festiwale się odbywają. No i kontynuujemy to. Wydaje mi się, że bardzo fajna inicjatywa i zawsze pomagamy jakimś dzieciom, które są w dużej potrzebie.
Zespół uczniów i pedagogów, który organizuje te imprezy już jest dobrze zgrany, bo to dla nich któraś z kolei impreza, aktualny zespół, że go tak nazwę, to już trzecia ich impreza. Będziecie planować kolejne? Planujemy za rok ponowny taką podobny festiwal. Jeszcze nie wiadomo komu będziecie pomagać? Nie, nie, to jeszcze nie wiemy, ale pewnie jakieś takie dziecko najbardziej potrzebujące i ich rodzice na pewno zostaną wybrani. Najczęściej są to są to dzieci naszych absolwentów. Czyli we własnym gronie planujecie taką pomoc? Tak, no nie zawsze tak jest, ale najczęściej staramy się pomagać jakby osobom z grona naszej
[Muzyka] szkoły. Z nami jest pani Magdalena Ginalska, pedagog szkół techniczno-ekonomicznych imienia Ciało Ciemnych w Gliwicach. Mam nadzieję, że nie pokręciłem tytułu szkoły, bo jest dość długi. Pani Magdo, jak to się stało, że zainteresowała się pani losem Joasi Buczyńskiej, tej małej dziewczynki, która spowodowała tyle zamieszania dzisiaj u was w szkole? Dzień dobry. Bardzo mi miło. Asia jest wnuczką yyy jedny jednej pani, która
pracuje z mamą naszej uczennicy. No i tak ta historia się zaczęła i postanowiliśmy po prostu pomóc pomóce. Czyli tak po nicce do kłębka zaczęło się szukanie kontaktów i trafili przez kolejne osoby do pani. Dzisiaj będzie to duża impreza sportowa. Pani jest, mówiąc kolokwialnie, kierowniczką zamieszania tego wszystkiego. Pani zorganizowała całą tą imprezę. Dużo się pani natrudziła, zanim tyle osób, tyle
dzieciaków się dzisiaj spotkało wspólnie w rywalizacji sportowej w waszej hali. Dokładnie. Przygotowania trwały już od października. Nasza taka ekipa zwana Dreams and Teams, która swoją tradycją sięga lat już ojej 19 finał przed nami, więc corocznie odbywa się taka impreza tutaj w szkole. Ja prowadzę ją od lat trzech. No i tak jak wspomniałam, od października przygotowania, tak trwają intensywnie gdzieś od stycznia, od grafików. przez szukanie sponsorów wśród lokalnych przedsiębiorców. Więc no nie nudzi nam się, nie nudzi nam się. Czyli to nie jest wasza pierwsza impreza, bo już macie wprawę. W związku z tym wszystko szło gładko, czy były jakieś schody e obecnej ekipy? Jest to trzecia impreza.
Ja też trzecią imprezę prowadzę. Wcześniej zajmowały się tym inne koleżanki. Ja jakby przejęłam te funkcje i powiem szczerze, że poszło bardzo gładko. Muszę pochwalić młodzież stanęła na wysokości zadania. Impreza się zaczęła, a to jest najważniejsze. Yyy, potrwa do godziny 13:00 i myślę, że jak już się zaczęła, to wszystko pójdzie [Muzyka]
gładko. Z nami są państwo buczyńscy i główna sprawczyni dzisiejszego zamieszania w szkole cichociemnych, mała Joasia. Witam państwa bardzo serdecznie. Powiedzcie moi drodzy yyy jak to się stało, że trafiliście dzisiaj do szkoły, do zespołu szkół ekonomiczno technicznych w Gliwicach. Czyżby mała Asia chciała tu się uczyć? Yyy, trafiliśmy tutaj przez y
panią Madzię, która zaproponowała nam, czy nie chcielibyśmy zostać właśnie beneficjentami tego całego wydarzenia. No i z przyjemnością oczywiście się zgodziliśmy. Byliśmy zaszczyceni byliśmy. No to naprawdę był dla nas duży szok, że akurat nam tak szybko udało się z Asią, bo Asia dopiero skończyła tak naprawdę 2 lata. No więc tak, no nie spodziewaliśmy się aż takiego dużego wydarzenia na poczetreczki. Asia ma problemy zdrowotne. Na czym one polegają? ma wszystkie cechy, przepraszam, ma wszystkie cechy mózgowego porażenia dziecięcego, liczne no wady rozwojowe układu nerwowego, w tym
szerokość mózgu, niedozwicy ciała mozalewatego, ale też również niedosłuch, głęboki oraz umiarkowany. Yyy, no także troszeczkę tego ma, aczkolwiek jest bardzo pogodną dziewczynką i prócz yyy swoich licznych problemów ma yyy bardzo, bardzo dużo tak, bo no nie odczuwamy tego aż tak
mocno przez to, jak dużą już mamy rodzinę, ponieważ Asia ma dwie starsze siostry, Basie i Gosie, które na bieżąco ją stymulują na wszystkie możliwe sposoby, więc no Asia jest bardzo, bardzo, bardzo pogodną dziewcą. zzynką spokojną, zadowoloną, więc przy
tym wszystkim ile czasu musimy poświęcać na rehabilitację i wszystkie szpitale leczenia, głównie żona się tym zajmuje, żeby nie było. no jest naszym ogromnym szczęściem i robimy wszystko, żeby nie czuła się jakby jakąś osobną istotą w naszej rodzinie, tylko jest traktowana zupełnie na równi z naszymi córami i chcemy, żeby
no zawsze tak było. Rehabilitacja to dość kosztowna sprawa. Dzisiaj podczas wydarzenia, które się odbywa, sportowego wydarzenia będzie też zebrana kwota, która w jakimś sensie pomoże? Zdecydowanie. zdecydowanie. Codziennie wydajemy yyy ileś set pieniędzy dzień w dzień na rehabilitację. No w ciągu miesiąca jest to kilka ty000 zł na same rehabilitacje. Yyy u przeróżnych tak naprawdę specjalistów wizyty. Zwykle wszystko musi być realizowane prywatnie, żeby to było robione z jak najwyższą jakością dla naszej córy i tak naprawdę no dzięki temu widzimy postępy. Są to tak naprawdę tip topy jeśli chodzi o postępy u Asi.
Natomiast są one widoczne. Tak więc każda złotówka tutaj tak naprawdę Asi nam pomaga. Nasz budżet domowy na pewno odciąża przy trójcy dzieci, a Asi bardzo pomaga, bo każda kwota jest przeznaczana na pomoc jej. Nie musimy tak właściwie wybierać czy jej pomóc czy nie. Nie ze względu na pomoc ze względu na pieniążki tylko no ile jak znajdę jakiegoś specjalistę po prostu, który mówi, że coś dodatkowego można zrobić, to się nie waham, nie? I i no i można im pomóc. Gdzie jeszcze i skąd czerpiecie możliwości finansowania rehabilitacji Joasi? Na ten moment mamy fundację się pomaga,
gdzie tak naprawdę głównym naszym celem było, że ludzie są w stanie rozliczać te półtorej% podatku, co też zbiera się na jakąś kwotę, którą w ciągu roku wykorzystujemy, co też jest dużym odciążeniem tak naprawdę naszego budżetu. Dużo ludzi, generalnie mamy mnóstwo bardzo no wspaniałych znajomych, którzy też starają się nam pomagać, tak?
No praktycznie z dnia na dzień oferują swoją pomoc jeśli chodzi o pomoc w opiece nad tasią czy wyjście na jakiś spacer i tak dalej. Więc tą pomoc mamy tak naprawdę z każdej strony. No nie jesteśmy w stanie podziękować każdemu z osobna, ale no tak no z każdej strony ta pomoc w jakiś sposób płynie. Mówicie
państwo, że macie jeszcze dwie starsze córy i Joasie, ale z tego co widać rodzina wam się chyba dzisiaj trochę powiększyła. Tak. No zdecydowanie. Ja nie wiem jakich wszystkich pomieścimy teraz w domu, ale tak no my wszystkich traktujemy przyjaźnie. Generalnie jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do życia. Z uśmiechem tak naprawdę idziemy do przodu, więc tak. No wszyscy, którzy,
że tak powiem, no nas jakikolwiek sosu wspierają, czy nawet dobrym słowem, no mogą się czuć jako część naszej rodziny i mogą się czuć jakby współwłaścicielami tego sukcesu, którym jest jakby lepsze samopoczucie i poprawa poprawa zdrowa Asi. No to Aasi życzymy dużo sukcesów w rehabilitacji i będziemy śledzili jak się losy iasi dalej potaczą. A dzisiaj dziękuję bardzo za rozmowę. Naszymi gośćmi byli państwo Buczyńscy i mała Joasia. Dziękujemy ślicznie. Wszystkiego dobrego.
Z nami jest Natalia w dość niecodziennym makijażu. Kto ci to wymalował i w jakim celu? Ja wykonuję makijaże w pojedynkę. Robię to, żeby niedosyć, żeby się wyróżnić, to aby rozświetlić komuś dzień, bo nie tylko wtedy ja jestem szczęśliwa, ale ludzie, którzy na mnie patrzą i od razu pojawia się uśmiech na ich twarzy, to bardzo to mnie raduje. A co ten makijaż ma wyrażać? To jest jakaś taka wiosenna impresja czy jakiś taki konkretny temat? Patrząc na to, że Dream Teams jest imprezą dla dzieci, to tu chodzi o kolory, że one są żywe,
że one są szczęśliwe i ta impreza jest bardzo szczęśliwa, no bo jednak pomagamy, no i staramy się jak najlepiej spędzić ten dzień. Agnieszka i Anita, grupa szybkiego reagowania, czyli Dream Teams. Czy wy lubicie pomagać? Bo to podobno jest taką cechą wszystkich uczniów tutejszej szkoły, czyli zespołu szkół ekonomiczno-Technicznych imienia Cichociemnych. Bardzo lubimy pomagać. Gdybyśmy nie lubiały, to chyba nas by tu nie było. Y, kto was zachęca bardziej? Czy rodzice
w domu, czy grono pedagogiczne? W sumie wszystko po części, bo i w szkole nas motywują właśnie przez tą taką akcję. Bardzo jesteśmy chętni, ale w domu też jak trzeba to zawsze pomożemy. Po prostu jakieś ciasto zrobimy, coś po prostu jesteśmy zawsze pod ręką. Grupa szybkiego reagowania, tak ją sobie umownie nazwaliśmy. Co robicie w ramach tego
Dreams Teamsu? Z Agnieszką jesteśmy liderkami grupy sportowej, więc odpowiadamy za porządek całościowy na hali, czyli żeby każdy uczeń naszej szkoły wiedział jaką rolę dzisiaj ma. czy opiekuje się dziećmi, czy zabawia dzieci, czy stoi na stanowisku militarnym, czy na stanowisku yyy toru przeszkód, więc żeby każdy wiedział co ma robić. Y macie gruntownie
przygotowane wszystko. To jest wasza pierwsza impreza, bo wiem, że szkoła, że szkoła już organizuje którąś z kolei tego typu imprezę w postaci takiego festiwalu. Od trzech lat działa taka grupa jak wasza, czyli wy też od trzech lat, czy czy dopiero się włączyłyście? Od trzech lat jesteśmy w jako ogólnie wzmo udziału z Dreamsów, ale drugi rok jesteśmy liderkami grupy sportowej. To traktuje cię jako wyróżnienie? Tak, jest to ogromne wyróżnienie. No to życzę wam, żeby tych wyróżnień było jak najwięcej. Wprawiajcie się w opiece nad dziećmi, bo w przyszłym roku
prawdopodobnie kolejna impreza. Tak, wiadomo, wiadomo. Będziemy się starać znowu o bycie liderkami. Zobaczymy, co czas [Muzyka] pokaże. Ciągle jesteśmy w zespole szkół ekonomiczno-Technicznych w Gliwicach. Dzieje się tutaj dzisiaj bardzo ważne wydarzenie. A z nami mundurowi goście. Dokładnie tak. Moje imię, nazwisko kadet plutonowy Mikołaj Zugaj, a po mojej lewej stronie kadet starszy kaprar Licka Skaliński. Witamy. Wiadomo, no mundury to nie jest coś nowego w szkole imienia Cichociemnej w Gliwicach, ale czemu dzisiaj przywidzialiście takie ładne stroje?
Dzisiaj akurat jesteśmy w mundurach. Tutaj może pan zauważyć, że kolega ma trochę trochę inne umundurowanie. Jest to związane z tym, że dzisiaj y podczas przeprowadzanej akcji Dreams and Teams dla dzieci z przedszkó prezentujemy stanowisko militarne, na którym mogą trochę liznąć wiedzy na tematy sprzętu wojskowego, taktyki lub podobnych tego tego rzeczy. Kolega widzę tutaj jest wyposażony w różne przedmioty. To są prawdziwe atrybuty wojskowe czy udawane?
Jeśli chodzi o broń są to repliki ASG stosowane do szkolenia głównie. mówiąc o kamizelce używana głównie w wojsku. Można tam założyć płyty, czyli poniekąd jest to używane w polu i w szkoleniach. Podczas dzisiejszej imprezy związanej z pomocą dla małej Joasi,
jakie macie zadania? Prezentujecie tylko się w mundurach i swoje stanowisko? Czy macie jeszcze jakieś inne zadania związane z tym wydarzeniem? Tak jak mówiłem wcześniej, prezentujemy tutaj nasz powiedzmy arsenał, który posiadamy w magazynie wojskowym szkole. No i to na dzień finału jest tyle. W większości nasze zadania były skoncentrowane na działalnością przed finałem, różnymi czynnościami, do których musieliśmy się tutaj zorganizować. Tak wiadomo, klasa mundurowa też dużo, dużo fizycznie pomaga, więc organizacja hali, takie po prostu manualne rzeczy typu stoły, tak?
No wiadomo, no nie jest to nic wymagającego. Neuronami nie trzeba tam dosyć ruszać, tak, ale ale trzeba to zrobić. Jest to czynność konieczna. No i tak to wygląda w naszym środowisku. Czyli przedtem była praca od kuchni, a dzisiaj po prostu ładnie wyglądacie. No tak, można powiedzieć. Jak najbardziej. Bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękujemy. Impreza jeszcze trwa. My już opuszczamy gościnne mury Zespołu Szkół Ekonomiczno-Technicznych i trzymamy kciuki za małą Joasię, żeby stanęła na własnych nogach.
[Muzyka]


