100% Gliwic | Gramy Wygrywamy Pomagamy
Gramy, wygrywamy pomagamy - pod takich hasłem odbyła się druga edycja festynu organizowanego przez Fundację Tośka i Przyjaciele, UKS Brasil oraz Radą Dzielnicy Sikornik. Dowiemy się, co tam się działo i na co zostaną przeznaczone zebrane środki.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Kakao pozyt sound. Gramy, wygrywamy, pomagamy razem z Tośką i z przyjaciółmi. UKS Brazil. Rada dzielnicy Sikornik i całe osiedle. Chodźcie do nas, jesteśmy w domu. Sprawdź nasze osiedle. Sprawdź kto wrócił na osiedle. Znasz to przez to miejsce, bo stąd jesteś nie ma miejsca jak dom. To jest pewne. Daj znać gdy wpadniesz na osiedle. Znacz.
Gramy, wygrywamy, pomagamy. Pod takim hasłem odbyła się druga edycja festynu organizowanego przez fundację Tośka i przyjaciele UKS Brazil oraz Radę dzielnicy Sikornik. Pomysłodawczynią tego wydarzenia jest Kinga Franczyk, prezeska fundacji Tośka i Przyjaciele i jednocześnie mama Tośki, która opowie co tam się działo i na co zostaną przeznaczone zebrane środki. Druga edycja Gramy, pomagamy, wygrywamy. Czyli Gramy, pomagamy, wygrywamy 2025. Jest to wielki piknik integracyjny, rodzinny, turniej piłkarski, olimpiada dla wszystkich dzieci, mnóstwo atrakcji, animacje, pyszne jedzenie, fantastyczna zabawa, każdy wygrywa. No i najważniejsze pomagamy dzieciakom z niepełnosprawnościami. To tak szybko.
Natomiast no jest to po to, żeby pomagać. Jest to po to, żeby pomagać. Wspieramy dzieciaki z niepełnosprawnością. Zbieramy na warsztaty sportowe, taneczne, na aktywizację podczas wakacji. Także wszystkie pieniądze zebrane podczas dzisiejszego wydarzenia pójdą właśnie na ten cel. Za chwilę o 13:30 licytacja obrazów z czwartego biegu. Mamy nadzieję, że się uda i cały dochód z tej licytacji również przeznaczamy na wsparcie dzieci z niepełnosprawnościami. Jest wielki ping integracyjny, czyli każdy jest milej widziany, osoby z niepełnosprawnościami, osoby pełnosprawne. Każdy kto ma ochotę z nami tutaj być, dla niego znajdzie dzisiaj miejsce i każdy wygrywa. A co słychać fundacji? Co słychać w naszej fundacji pracowicie? No właśnie mamy teraz piknik. Kolejny kierunek to są półkolonie. Szykujemy się do pięciu
turnusów półkolonii przez wakacje. Później kolejne wydarzenia, także no pracowicie, nie nudzimy się. Wydarzenie to wsparli wolontariusze z grupy Malczusia Team. A jak to wyglądało z ich perspektywy mówi Ania Malczewska, szefowa tej grupy. Oczywiście jest fantastycznie od samego rana. Yyy, no mamy tutaj wspaniałych ludzi. Yyy, łączymy pokolenia, bo też mamy malutkie dzieci, mamy, yyy, mamy ich babcie, y dziadków, yyy, mamy osoby niepełnosprawne, mamy wszystkich przyjaciół, którzy na co dzień tak naprawdę wspierają y fundację. No i jesteśmy my, y, nasz team. Yyy, my uwielbiamy robić różne piękne rzeczy z fundacją Tośka i Przyjaciele. No i nie mogłoby nas tutaj dzisiaj po prostu zabraknąć. Piknik ten odbył się na boisku UKS Brazil, a klub ten zadbał o stronę sportową. Prezesem i trenerem w UKS Brazil jest Sylwester Kurek, który z
dużą satysfakcją mówi, jak potrzebne są tego typu wydarzenia. No wspaniały cel, wspaniały piknik. To już drugi raz organizujemy wspólnie z Radą Dzielnicy Sikornik i Fundacją Tosia i Przyjaciele ten piknik. cel szczytny, wspaniały, więc miło, że możemy w tym uczestniczyć. Jedynie co mnie dopisuje to pogoda. Poza tym ludzie przybyli w wielkiej ilości.
Fantastycznie. Dzieciaki się bawią, wszyscy się bawią, muzyka. Także tylko się cieszyć i wspierać takie akcje, inicjatywy na co dzień, bo fantastycznie. A co na swoje barki wziął klub UKS Brazil? Ja jestem odpowiedzialny właśnie za ten sportowy aspekt tego wydarzenia. Yyy zorganizowaliśmy turniej w dwóch rocznikach, w dwóch kategoriach wiekowych yyy 2016, 17 oraz 18 i młodsi.
Teraz mamy tutaj mecz y na boisku Sośnica Gliwice, Brazyl, Sikornik, rocznika 218 i młodsi. Fajnie widzieć jak dzieciaczki wychodzą na boisko i bez względu na to czy pada czy nie pada, czy jest pogoda czy nie ma pogody uczestniczą w tym wydarzeniu. Wiedzą, że nie grają o wynik, wiedzą, że to jest wszystko dla zabawy charytatywnie, więc jeszcze tym bardziej cieszy. Rada dzielnicy Sikornik należy do bardzo aktywnych. Bez wsparcia tej instytucji trudno byłoby zorganizować taki piknik. W tym roku rada wybrała nowe władze, a przedstawi je Agnieszka Duda, radna miasta Gliwice. Fundacja Tośka i Przyjaciele jest dla mnie bardzo bliska, bliska mojemu sercu, co widać na Sikorniku po dwóch sercach na nakrętki.
Bardzo się cieszę, że drugi raz jesteśmy partnerem jako rada dzielnicy Siekornik. Chciałabym przedstawić przy okazji przewodniczącą rady Jolantę Zygmunt Wiezik i przewodniczącą zarządu rady dzielnicy Sikornik Jolantera Rapsztyn. A czy to jest ważne wydarzenie w życiu dzielnicy Sikornik? Oczywiście, że tak. My jako nowa rada chcemy uczestniczyć w takich wydarzeniach. A taka impreza jak dzisiaj, taki event, który służy bardzo dobrym celom, jest dla nas naprawdę satysfakcją. Jest yyy dużą satysfakcją, że możemy uczestniczyć w tym w tym przedsięwzięciu i to też pewnie okazja do integracji mieszkańców. Oczywiście, że tak. Zapraszamy naszych mieszkańców, mieszkańców Sikornika. Zapraszamy ich przez naszą stronę internetową, przez Facebooka. Zapraszamy ich osobiście.
Jesteśmy bardzo radi, że że mogą tu być z nami. Każda z imprez, która jest tutaj zaplanowana jest fantastycznym fantastycznym wydarzeniem. Myślę, że bardzo ważne jest licytacja, która właśnie w tej chwili się odbywa za naszymi plecami. Jolanta Zutwiik, przewodnicząca rady dzielnicy kornik. Ja chciałam tylko podkreślić, że integracja jest ogromnie ważna dla rady, a ta integracja dzisiejsza jest o tyle fajna, że ona jest wielowymiarowa i dotyczy też osób y z niepełnosprawnościami. A nasze cele, naszych cel jest bardzo dużo, ale między innymi ta integracja i imprezy oczywiście też są wpisane w listę naszych pomysłów i naszych celów.
A jakie cele stawia sobie nowa rada dzielnicy Sikornik na tę kadencję? Mówi Jolanta Zygmunt Więzik. Ja akurat do rady weszłam z powodów terenów zielonych i jakby ochrony tych terenów zielonych, więc to jest jeden dla mnie z ważniejszych celów, ale oczywiście ta integracja mieszkańców ogromnie też poprawa bezpieczeństwa na sikorniku, no i różne drobne tak zwane krawężnikowe sprawy, bo to wszystko jest też ważne tak naprawdę. Pani radna powie, czy
będzie wspierać tutaj tą nową radę i jeżeli tak, to w jaki sposób? Cały czas wspieram i myślę, że mój zarząd i moja rada to czuje, biorąc pod uwagę te 6 lat doświadczenia w radzie dzielnicy i tego to, że jej nie opuściłam, bo dalej jestem w zarządzie. Mam nadzieję, że będzie widoczne na
zewnątrz i że mieszkańcy dostrzegą nasze zaangażowanie. Choć piknik miał charakter sportowy, to nie zabrakło innych atrakcji. Można było zasiąść za kierownicą policyjnego samochodu, własnorecznie włączyć sygnalizację auta straży miejskiej. Były też warsztaty dla dzieci, gry i zabawy dla najmłodszych. Dużym powodzeniem cieszyło się stoisko teatru miejskiego, gdzie można było przebrać się na przykład za postać z baśni. A co aktualnie teatr oferuje dorosłym i dzieciom mówią Anna Magda i Janina Banasik, pracownice tej instytucji. Tak, reprezentujemy teatr miejski, co widać i na załączonym
obrazku. Przychodzą do nas dzieciaczki, mają rozrywkę. Staramy się umilić, przedstawić nasze spektakle dziecięce dla dorosłych, oczywiście spektakle dla starszych. No promujemy jak najlepiej nasz teatr, żeby ludzie zapoznawali się z naszym z naszymi spektaklami, a mamy ich bardzo dużo i różnych, przeróżnych, także każdy
znajdzie coś dla siebie. Tak, oczywiście. No to jest też w ramach warsztatów, które są systematycznie prowadzone w naszym teatrze. Albo przed spektaklem, albo po spektaklach odbywają się warsztaty dla dzieci stricte związane z daną sztuką. A sztuki mamy
przepięknie zrobione. Y w ostatnim czasie dużym powodzeniem cieszyła się mama Mu, Panama, pan Kleks. A teraz pan Kleks jest. Tak. I w nawiązaniu do tych sztuk organizujemy nazym patio też między innymi takie właśnie warsztaty, pokazy dla dzieci. Ostatnio z okazji Dnia Dziecka też było bardzo kolorowo i ciekawie, gdzie dzieci tłumnie przychodziły, były bardzo zadowolone. No bo to jednak jest spotkanie ze sztuką i z aktorami. Ale ja widzę, że tu dorośli się świetnie bawią przebierając się. Tak, potwierdzamy, potwierdzamy. No bo
to jest jedyna okazja rzeczywiście dotknąć tej sztuki. Oczywiście jak w teatrze jak w teatrze. Na co dzień tego nie ma. No codzienność jest taka bardziej szara. jest kolorowo, ciekawie, no i można się pośmiać. Kulminacją tego pikniku były licytacje, w trakcie których można było nabyć obrazy namalowane podczas biegu kolorowych skarpetek. Wszystkie obrazy zostały sprzedane, a kwota to zasili konto fundacji. Jeden z nich nabyła Zuzia, która nie kryła radości, że udało jej się go kupić. No tak. No kurczę, no wszyscy mnie przebijali, że tak powiem. Dobra, więc no ale ostatni był mój, więc
jestem zadowolona. Tak. A co Zuzie przekonałoby tak walczyć o ten obraz? W zeszłym roku to się licytowałam i wygrałam obraz, także w tym roku to też musiałam, żeby do pary był na ścianie w pokoju oczywiście nie mogłam przepuścić tej okazji. A czy Zuzia była zaskoczona, że aż tak mocno trzeba było licytować? Nie, absolutnie nie zaskoczona. Oczywiście, że musi być tyle chętnych, bo obrazy są przepiękne, artyści byli
bardzo kreatywni i piękne obrazy nam wymalowali na biegu, także ja się w ogóle nie dziwię, że takie zainteresowanie jest nimi. A jak Zuzia jako wolontariuszka spostrzega takie wydarzenie? Yyy, no myślę, że tutaj wszystko jest wspaniałe, ale ci ludzie, integracja i po prostu ten yyy ta yyy ta
cała emocja, emocje, które w to wchodzą i całe zaangażowanie, które wkładamy w tą imprezę, myślę, że naprawdę robią dużą robotę i bardzo się cieszę, że tyle ludzi tutaj dzisiaj jest i że wolontariusze wszyscy są i pomagamy. Także tak. Alicja, Gosia i Magda także nabyły obraz. Czy był to jedyny powód, by przyjść na ten piknik? Bardzo fajny. Dużo się działo, ale nie byłam niesty od początku, bo niestety miałam też zajęcia dodatkowe. Dobrze. A co o tym obrazie, o tej licytacji? Moim zdaniem jest bardzo ładny. Mnie żałuje moich pieniędzy wydanych. A czy wiesz po co są te licytacje? Dla kogo? Dla fundacji Tośka i przyjaciele. Gosia, co ty mi powiesz o tym wydarzeniu? O emocjach. No fajnie popadało, ale zabawa nigdy się nie kończy. Magda opowiedz mi tutaj no skąd taki pomysł, żeby się tu znaleźć, żeby
wziąć udział w tych licytacjach, no jak zachęciłaś tutaj córki, bo to raczej one mamę tu przyprowadziły, że tak powiem i to wiesz, w tą stronę działa. Dzieci najbardziej chcą. A dlaczego licytacja? No co jest najważniejsze na tym obrazie? No oczywiście, że kotek. No nie mógł być inny obraz, tylko musiał być z kotkiem. No to jest najważniejsza rzecz. W trakcie pikniku odbyły się również mecze. Grali kibice Piasta, rodzice, wolontariusze i dzieci. Odbyły się też turnieje dla najmłodszych. Zwycięzcami byli wszyscy. Posłuchajmy więc jak swoje występy podsumowały drużyny Brazy chłopców i dziewcząt Piasta Gliwice.
Były emocje i ostra walka i niektórzy ostro grali. Mega faulowali, ostro grali. Były emocje, ale strzeliłem trzy gole. [Muzyka] Ale większość meczów wygraliśmy. Filip strzeliłem trzy gole i grali wszyscy. Wszyscy grali ostro, ale my graliśmy najostrzej. Czyli dlaczego klub Brazylii jest najlepszy na świecie, jakbyś powiedział? Bo są najlepsi piłkarze i
najlepsi zawodnicy. Najlepsi zawodnicy i ogólnie najlepsi, najładniejszy, bo bo jesteśmy najbardziej najlepszą drużyną świata. Strzeliłem siedem bramek, była ostra walka i właśnie oproniłem dwa strzały. Wygraliśmy dwa turnieje. Była mega ostra walka. Pali się wszyscy i chyba tyle. Nazywam się Wiktor. No
atmosfera bardzo fajna. Wszystko fajnie, ale gra ostra. Zawrze zniszczyliśmy dwa razy i to dużym wynikiem. GTW nas raz pokonało, ale tak wszystkie mecze wygraliśmy. Powiedz, jak dzisiaj minął ci ten dzień? Dobrze, dużo graliśmy i się tak i krzykiwaliśmy. A tobie jak ten dzień minął? Bardzo dobrze. A jak wyglądał ten turniej? Fajnie zabawa. No bardzo fajna zabawa. Do trochę walki. No fajnie bardzo. A jak poszło sportowo? Były emocje w meczu? Dobrze. Dobrze. Słuchaj, co ty mi opowiesz o dzisiejszym meczu, turnieju i w ogóle zabawie?
Dobrze było. Mogliśmy dać z siebie trochę więcej, ale i tak daliśmy z siebie dużo. Jak to jest, jak się gra z chłopakami, co? Bo chyba ciężko. Trudno. Słuchaj, a ty mi opowiesz wrażeniach dzisiejszego dnia? No było okej. Krótka i zwięzła odpowiedź. A ty jak ci się podobało? Bardzo fajnie. Dzisiejszy dzień udany. To jest piknik na fundację Tośka i Przyjaciela. Na sam koniec natomiast zagrały lokalne grupy KKO oraz
Pozyt on Sound. Bywałem na tej wiosce jako dziecko za młodu. Siedziałem tu na ławce, potem z wartą zomów. Teraz znowu regularnie tu wpada. Biorę dziecko za rękę. Dziś znowu to plac zabaw. Czasem kawał po tych samych śladach. Wspominam tych co zmienili miejsce zamieszkania. Będą wracać czy zostaną tam gdzie są dziś my z globalnej wioski. Jeden sikornik. Hej tu sikornik ptasia dzielnica. Mieszkałem kiedyś na kruczy w Gliwicach. wspomnieniach dzieciństwa komórek i winda chwilę ujarka na polach ogniska i te melan


