100% Gliwic | Finał akcji Skup Kultury 2025
W dzisiejszym Odcinku 100% Gliwic postanowiliśmy zobaczyć, jak wygląda finał akcji Skup Kultury na rynku w Gliwicach. Zobaczymy, co przyciągnęło Gliwiczan do finału akcji, ich przemyślenia na jej temat oraz jak zareagowali rodzice na pomoc dla ich córki. Przekonajcie się, jak małym wysiłkiem można zrobić coś naprawdę wielkiego.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Skup kultury to jest takie wydarzenie, na które przez cały rok czekają wszyscy miłośnicy starych płyt, książek i kaset. Odbywa się raz w roku, a w zasadzie jest to finał skupu, dlatego że wcześniej zbierane są wymienione przeze mnie rzeczy. Organizatorem tego wydarzenia jest stowarzyszenie Cała Naprzód. W poprzednich latach miało to miejsce na alei przyjaźni. W tym roku odbywa się na gliwickim rynku. A co można było znaleźć tutaj na stoiskach? Zobaczmy i posłuchajmy. [Aplauz] [Muzyka]
Angżelika Suchocka, Stowarzyszenia Cała Naprzód. Dzień dobry. Organizator tego całego zamieszania, czyli skupu kultury. Zadam pierwsze pytanie. Dlaczego na rynku w tym roku, a nie w alei przyjaźni? Bo na rynku jest lepiej. Mamy tutaj zdecydowanie więcej miejsca. Jest tutaj dużo więcej odbiorców naszego wydarzenia. Jest tutaj dużo więcej przypadkowych przechodniów. Zresztą z KUBK Kulkultury zaczynaliśmy tutaj od rynku. Wiele lat byliśmy na rynku. Później przez jakiś czas w Alei Przyjaźni i to jest nasz wielki comeback. W tym roku wracamy na rynek z powrotem. Wracacie z przytupem.
Zbieracie na co? Proszę powiedzieć. zbieramy na windę platformową dla pani Joanny, dla naszej podopiecznej, która urodziła się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Rodzice mają coraz większą trudność ze względu na swój własny wiek, na wiek pani Joanny z wyciąganiem jej z domu. Jest pilna potrzeba zakupu windy
platformowej po to, żeby pani Joanna mogła być wyciągana z domu i mogła cieszyć się życiem, przebywaniem na zewnątrz. Mamy tradycyjnie chyba tak książki, płyty, kasy, zabawki. Co znajdziemy dzisiaj na stoiskach? Tak, masę książek podzielonych na różne kategorie. Mamy książki popularno-naukowe, mamy literaturę faktu, książki dziecięce, kryminał, literaturę piękną, poezję, dramat. Ale poza książkami mamy oczywiście wydarzenie dla dzieci, dla
rodzin. Można sobie pośpiewać, potańczyć, pobawić się z muzyką. Mamy bańki mydlane, mamy gry w formacie XXL i przede wszystkim mamy tutaj na rynku komfortkę, czyli miejsce, gdzie osoby z niepełnosprawnością mogą się przebrać, mogą podać sobie leki, więc mamy nadzieję, że to wydarzenie jest naprawdę dla wszystkich. Zapraszamy. Z tego co widzę, z tego co wiem to przynajmniej zazwyczaj to zazwyczaj kryminały się cieszyły tym największym powodzeniem, jak jest dzisiaj. Nie jest inaczej. Jest dokładnie tak. Kryminały po prostu rozeszły się jak świeże bułeczki.
Zostało nam ich dosłownie kilka sztuk. Więc jeżeli ktoś ma jeszcze ochotę, to czym prędzej musi tutaj przybyć. I to też taka wskazówka na kolejną edycję, na przyszłe lata. Jeżeli ktoś chce zaopatrzyć się w kryminały, to warto, żeby był z nami tutaj od samego początku. Długo zbieraliście? Dużo było? Duży był odzew? Książki zbieramy zazwyczaj od końca lutego do maja. To jest ten czas, kiedy mamy zarejestrowaną zbiórkę publiczną darów rzeczowych. W tych miesiącach można się do nas zgłaszać. W tych miesiącach zakładamy punkty zbiórki tych wszystkich dzieł i możemy przyjmować te te dzieła. Nasi wolontariusze muszą mieć potem czas posegregować je, zapakować do skrzyń i tak dalej.
W tym roku było ich naprawdę bardzo dużo, zą co roku dopisuje nam szczęście i gliwiczanie chętnie uwalniają swoje książki, dzielą się z nami i jakoś tak się to kręci. Wiem, że tu niektórzy znajdują tak zwane białe kruki albo perełki płytowe. Rzeczywiście były takie: "Och, ach, mam to, zdobyłem". To co roku się coś takiego zdarza. My też tak naprawdę nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, czego ludzie tutaj szukają. I każda taka reakcja od
odbiorców naszego wydarzenia cieszy nas niezwykle. Jeżeli faktycznie znajdą coś, czego szukali czasami nawet latami, czego nie mogli zakupić w internecie i znajdują to w naszych w naszych skrzyniach, to zawsze nas bardzo cieszy, że udało się jakby zadowolić też tą drugą stronę. Godzina 14:00 i widzę już dużo pustych skrzynek. Rzeczywiście tak to poszło. Naprawdę jesteśmy w szoku. Byliśmy pewni, że do godziny 18:00 skup kultury będzie trwał. Natomiast widząc co się dzieje, ludzie najwyraźniej byli spragnieni nas na rynku, bo naprawdę bardzo szybko to wszystko się rozchodzi i idzie naprawdę z takim przyspieszeniem maksymalnym. To ja zachęcam, żeby za rok, kiedy będzie kolejny skup kultury, przyjść tutaj jeszcze wcześniej i zarezerwować sobie miejsce w kolejce.
Tak, tak, dokładnie. Zapraszam od samego początku. Proszę nie odkładać tego na popołudnie, bo zobaczcie państwo sami co się dzieje. Joanna i to jej poświęcony jest dzisiejszy skup kultury. Z tego co się przed chwileczką dowiedziałem to cały dochód będzie przeznaczony na co? Na sfinansowanie assi windy do bloku. My po prostu nie mamy ją jak transportować do
mieszkania. No to jesteście chyba tutaj no podbudowani, że ktoś wpadł na taki pomysł i wam pomaga. Bardzo, bardzo, bardzo synny znalazną ta fundacja. Myśmy od, od roku się dopiero nie, niecały rok dowiedzieli, że idzie na taki cel zbierać tu i właśnie zgłosiliśm nie korzystaliśmy z żadnych fundacji, żadnych pomocy, nic. To jest pierwszy raz i bardzo ciężko mi z tym. O, nie ma
się tutaj absolutnie czym przejmować. No po to są fundacja, po to są ludzie, żeby sobie nawzajem pomagali, szczególnie w trudnych sytuacjach. No domyślam się, że winda nie kosztuje 1000 czy 2, więc stąd trzeba tutaj zaangażować więcej ludzi, więcej środków. Tak, tak, tak. windy. Winda kosztuje około 50 000 plus tam
plus fundament, plus przerobienie balkonu okna w ogóle, żeby wjeżdżała prosto z tej windy. No dofinansowanie z PCPR-u no w granicach 15 000 dostaliśmy i reszta i reszta trzeba samemu wszystko. No myślę, że dzisiaj na to nazbieracie, mam nadzieję. A znając fundację całą Naprzód, to na pewno nie zostawią was samych. A jeszcze powiecie, co ja sięi dolega, co co się stało? Wrażenia mózgowe od urodzenia. Od urodzenia. No ma skrzywienie kręgosłupa na poziomie prawie 85% i i padaczkę i no miejmy nadzieję, że
medycyna idzie do przodu i też się uda tutaj w przyszłości pomóc. Ja życzę wam wytrwałości w takim razie, żeby tylko się nie pogorszyło. Dziękuję wam bardzo. Powodzenia życzę. Karolina, ja widzę tak z dużą powagą oglądasz te książki. Szukasz czegoś konkretnego, czy tak po prostu? Nie, nic konkretnego. Zobaczę, co mi w oko wpadnie. Przyszłaś tutaj przez przypadek, czy wiedziałaś o tym skupie kultury? No, byłam jednym z wolontariuszy, którzy skupował te książki i sprzedałam na chwilę dzieci tam na stoisku i korzystam z 15 minut czasu wolnego. Dlatego tak trafiłem. No to ciekawe właśnie, bo duża duży był taki odgłos na wasz apel, żeby zbierać książki, płyty, oddawać. Jak to wyglądało? No akurat w tym roku Bistro Zołza na Dunikowskiego pierwszy raz brało w tym udział i w sumie no kilka koszy książek udało
nam się zebrać, ale jak widać całość była dużo większym przedsięwzięciem. Niby już tak troszeczkę odeszły zapomnienie, ale jednak z tego co widzę to ludzie przeglądają. Chyba chętnie je biorą, nie? Jak myślisz? No mam nadzieję. Ja uwielbiam książki. Mam bardzo dużo książek. Staram się czytać w każdej wolnej chwili i liczę na to, że znajdę coś fajnego. A jak znajdziesz, to czy oddasz w przyszłym roku na skup kultury, jak przeczytasz? Zobaczymy. Przywiązujesz się do książek? Tak. Bardzo tak. Ciężko mi się z nimi rozstawać. No to jak każ szybciej bywam w księgarni niż w bibliotece. W takim razie życzę udanych poszukiwań i do zobaczenia. Dzięki wielkie.
[Muzyka] Oliwia i Julia są ze mną dzisiaj w roli tych, które tutaj sprzedają. Dobrze się wyrażę? Tak, bo to czy rozdajecie? W sumie trochę pół na pół, bo ceny nie ma dokładnej, tak jak w normalnym sprzedawaniu, aczkolwiek nadal potrzebujemy datków na szczytny cel, więc jesteśmy gdzieś pomiędzy. Okej, to chyba nie jest najważniejsze. To więc wiemy na co zbieramy, bo na asie, na windę dla Asi. A powiedzcie jak to wygląda? Udaje się coś zebrać? No ja tu jestem pierwszy raz przy skupie kultury, więc na ten moment nie wiem jak to wygląda, jeśli chodzi o zbieranie pieniędzy. Ale dzisiaj zainteresowanie waszym stoiskiem jest. Jest i to całkiem spore. Trochę już tego zeszło. A też myślę, że jeżeli impreza odbywa się cyklicznie, to na pewno jest całkiem pełna sukcesu. Jest jest rzeczywiście
kończy się zazwyczaj sukcesem. Natomiast było tak, że o 12:00 jak żeście otwierały stoisko, to tutaj był ten rzut po te perełki. był zdecydowanie. Ja wtedy jeszcze stałam po drugiej stronie stoiska, bo też chciałam trochę załapać się na te perełki i muszę przyznać, że ciężko było
się przebić. Zdecydowanie była to taka pierwsza fala i było całkiem spore zainteresowanie. To wybrałaś coś? Wybrałam, wybrałam. Yyy, mogę się nawet pochwalić, że mam płytę, którą wykorzystam potem w mojej drugiej pracy i są to muzykę, jest to muzyka z całej
Europy i w sumie mam jeszcze mszę świętą nagraną na płytę. Też fajnie. Ty coś wybrałaś? Ja tu przyszłam dosłownie 20 minut temu, więc jeszcze nie miałam okazji się rozejrzeć. No to w takim razie zostawiam was same. No i tutaj bym powiedział bawcie się dobrze, bo to też forma zabawy. Do widzenia.
[Muzyka] Natalia, z uwagą przeglądasz tą książkę. Widzę. Szukasz czegoś konkretnego? Tak. To jest bardzo dziwne, ale zauważyłam znaczek biblioteki i chcę zobaczyć z jakiego miasta. Słuchaj, a co sądzisz o skupie kultury w ogóle? Przychodzę tu już od kilku lat i bardzo fajna inicjatywa. Ludzie często oddają książki po no zmarłych ludziach, będąc szczerym, bo widuje tu książki, które raczej ktoś, kto się zna na książkach by nie oddał. Tak, czyli są takie powiedzmy białe kruki. Tak, zdarzają się. Dlatego zwykle się przychodzi jak najwcześniej, żeby coś zdobyć. W tym roku się trochę spóźniłam, ale dobra. No powiedz mi, jak jak się zorientować, że coś jest białym krukiem? Ma jakieś charakterystyczne znaczki, czy po prostu trzeba się dobrze na tym znać? Tak ma napisane z tyłu biały kruk, a nie tak
naprawdę, no to trzeba się na tym zdać. No nie ma innej opcji. Dzięki ci bardzo. Jak co sądzisz o takim wydarzeniu z KK kupkultury, gdzie ludzie oddają rzeczy? To jest świetna sprawa, bo ja sama mam bardzo dużo rzeczy, które mi zalegają, a nie potrafię się jeszcze z nimi rozstać. To jest chyba taki dylemat wszystkich. Mam coś czego nie używam, ale szkoda. Tak chyba dopiero jak się będę gdzieś przeprowadzać, to będzie okazja, żeby się czegokolwiek pozbyć. Na razie tylko jeszcze ściągam, ściągam. No dla ciebie
płyty to chyba jest coś fajnego, no bo dziś młodzież słucha muzyki z internetu, ze Spotfightów czy innych rzeczy. Oni mają jakieś, nie wiem, MP3. Ja nawet się nie orientuję, tak szczerze mówiąc. Nie ma tak jak płyta, którą można postawić na pyłce. Najlepsza to jest płyta winylowa i ja mam jeszcze adapter taki highfi i jeszcze też korzystam z płyt winylowych bardzo często. No to szukamy dalej. W takim razie może coś się znajdzie. Dziękuję ci bardzo. Dziękuję bardzo. Miłego południa. Ada przeszłyście specjalnie na skup kultury czy tak przypadki przechodziłyście? My specjalnie dlatego, że bardzo lubimy książki, a jeden z organizatorów jest naszym bliskim kolegą, czyli Tomek Rudziński.
No i po prostu przeglądamy, chociaż w domu są sterty książek. Obie mamy takiego mądrego fioła. Jesteście więc molami książkowymi? Tylko kupujecie, czy też oddajecie? No bo oddajemy, oddajemy. No kolega też dostał od nas. książki właśnie do użytku w tym
celu i jeszcze są w domu i jeszcze dostanie dlatego, że potem już się nie mieszczą ani tu ani tam. Także ten skup kultury nie jest robiony tylko po to, żeby pozbyć się niechcianych czy też starych rzeczy. Właśnie wiemy, bo zawsze można znaleźć coś innego, czego nie widziałyśmy dotychczas. Na przykład znalazłam przysłowia dla dzieci, dla Agnieszki, bo się jej to podoba, że przysłowie, a do każdego jest
wiersz. dostosowany. Bardzo piękne, ale to też szlachetny cel, bo zbieramy pieniążki na na fajną rzecz. Tak, tak. My wiemy, że na to na fajną rzecz i i po prostu zawsze nas to interesuje. Zawsze staramy się być na tym spotkaniu. Słuchaj, ty masz Agnieszka na imię? Tak. Powiedz mi książka, dlaczego ta akurat? Mam sentyment do bajek, więc to jest taki trochę powrót do bajek. Rymowanki, bardzo fajna rzecz. A udało ci się tu znaleźć już w przeszłości coś takiego, czego nie da się po prostu gdzie indziej kupić? No w tym momencie nie pamiętam, ale myślę, że tak. No bardziej tu
przychodzimy z taką myślą, żeby właśnie wesprzeć charytatywną akcję. Tak. Zbieramy na windę dla pani Joanny. Osoba niepełnosprawna. Książki, które masz, przeczytałeś wszystkie. Takie ci pytanie zadaję, bo to mówiłam. Nie, nie. Mam w domu sporo takich, których nie przeczytałam. Mamy zaległości. Obie mamy zaległości, ale to jest takie łakomstwo na książki. Wiem też to składa. To jutro, to jutro.
No mam to samo, a jeszcze brak czasu na czytanie czasami, więc tak się wybiera to, co najbardziej się lubi. No jeszcze będziecie pewnie coś tutaj szukać, grzebać, więc powodzenia życzę i do zobaczenia w następnym skupie kultury. [Muzyka] Kuba, nie pierwszy raz się spotykamy, nie tylko na skupie kultury, bo ty widzę jesteś taki bardzo aktywny dziś. Oczywiście tutaj, jak się domyślam oferujesz odwiedzającym grę. Tak, nie do końca. Dzisiaj bardziej zajmuję się tak jak pozostali wolontariusze książkami. Agry tutaj też w razie czego czekają. Natomiast to nie jest dzisiaj moje główne zajęcie. Wyjątkowo. Wyjątkowo.
Powiedz, który dla c który to jest dla ciebie skup kultury? Już to jest dla mnie licząc, że był jeszcze jeden zimowy, to piąty, piąty skup kultury, na którym jestem. Co ciebie tak przyciąga do tego, żeby uczestniczyć w tym, żeby pomagać? No można spotkać ciekawych ludzi, porozmawiać, można się dowiedzieć różnych historii, a przede wszystkim można pomóc w sposób, który jakby nie
wymaga od nas tak naprawdę posiadania jakichś specjalnych talentów. Wystarczy po prostu być, użyczyć swojej pracy, poprzenosić kilka książek, no i też można trochę poobcować z tą kulturą. Udało ci się opanować ten pierwszy rzut o 12:00, bo podejrzewam, że tutaj były tłumy, jak tylko otworzyliście stoisko. Dokładnie. Przed godziną 12:00 było tutaj naprawdę sporo ludzi, ale tak udało się na szczęście. Zapanowałem nad tym chaosem. Między innymi byłem odpowiedzialny za kilka kategorii, ale cieszymy się, że tak jest jak najbardziej, bo, bo o to chodzi, żeby te książki znikały. O co ludzie pytają?
Najczęściej pytają o znane postacie, jak na przykład o postacie z Marvela. Czy mamy jakieś książki, ewentualnie książki naukowe albo lektury? Po prostu tak, po prostu przychodzą, szukają jakiejś konkretnej książki, ale dużo ludzi też po prostu szuka czegoś ciekawego, jakiś perełek, jak to jedna pani nazwała. A ty coś znalazłeś dla siebie? Tak, znalazłem książkę z mojego dzieciństwa, które kiedyś ostatnio szukałem, ale się okazało, że jej nie ma na temat jaskiniowców i i ogólnie tego, co było kiedyś w prahistorii. A proszę. Czyli każdy tutaj znajdzie coś dla siebie.
Wystarczy dobrze pogrzebać. No niestety ten skup kultury już się kończy, ale to co, do zobaczenia za rok. Tak dokładnie. Nie pozwólmy ludziom zabrać sobie tego, co dla nas zwierzą tak drogie. [Aplauz] Co to w ogóle za manier? Bez pytania. buldożery. Ach, ci ludzie okej, oni też ważni są,
lecz zapominają, że las to nasz dom. Czekła mają wpłyność na ich życie odżywiają glebę. Adne to odkrycieorocznie daje.


