100% Gliwic | Festyn w SP20 w Gliwicach
W najnowszym odcinku cyklu „100% Gliwic” Grzegorz Muzia odwiedził festyn „Zawsze bądź blisko”, który odbył się na terenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 10 w Gliwicach. 👧👦 Wydarzenie rozpoczęły występy przedszkolaków z Przedszkola Miejskiego nr 9 oraz uczniów Szkoły Podstawowej nr 20 z okazji Dnia Mamy i Taty. Pojawili się także nasi Absolwenci, którzy zachwycili publiczność pięknym walcem. 🍲 Uczestnicy mogli spróbować pysznego żurku, aromatycznego bigosu oraz grillowanych kiełbasek. Na deser zapraszała kawiarenka z domowymi wypiekami przygotowanymi przez rodziców uczniów. 🎈 Dzieci bawiły się na dmuchańcach, brały udział w zawodach sportowych, malowały twarze, zaplatały warkoczyki i tańczyły z animatorami. 🌸 Nie zabrakło również stoiska z pięknymi kwiatami oraz ręcznie malowanymi przez Klub Seniora i szkolnych wolontariuszy wazonami i pojemnikami na słodkości. 📹 Zobaczcie, jak wspólnie spędziliśmy ten wyjątkowy dzień! 👇 #Festyn #Gliwice #ZSP10 #DzieńMamyiTaty #RodzinneŚwięto
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Szkoła podstawowa num 20, która mieści się przy ulicy Jana Śliwki 8 liczy sobie już 120 lat, a od 20 lat organizowany jest tu festyn szkolny. Dzieje się tu naprawdę dzisiaj bardzo dużo. Są występy, jest grill, są stoiska z rękodziełami, z pysznymi ciastami, ale to przede wszystkim okazja do integracji, integracji między uczniami, nauczycielami i rodzicami. Co tutaj się dzisiaj wydarzyło zobaczycie oglądając nasz program. [Muzyka]
[Aplauz] Paulina, nie wiem już który raz się tutaj spotykamy, bo ja straciłem rachubę. A ty pamiętasz od kiedy te festyny w waszej szkole są? Oj, bardzo długo z tego co wiem, od pierwszego stulecia szkoły, który był bodajże około 2008 roku. Jakoś tak. Kiedyś tych
tradycji nie było, więc skąd ona się wzięła? Czy to taki duch czasów, czy czy potrzeba? Myślę, że i potrzeba takiej integracji społeczności lokalnej, ale też duch czasu, gdzie ludzie chcą wyjść, tak pobawić się, porozmawiać i wspólnie spędzić czas. To świetna okazja też do podsumowania roku, a przede wszystkim pokazania, co udało się nauczycielom osiągnąć w swoich klasach. Dziś to są występy, wprawdzie to są śpiewy, ale to też jest część edukacji i wychowania. Dokładnie. Jest to ogromna współpraca pomiędzy wychowawcami, rodzicami i też dzieci są zaangażowane, czują się też w tym nieuważne. To jest chyba jednak też duży trud takie coś zorganizować i przyprowadzić, ale też na końcu ogromna satysfakcja. Tak, mamy tutaj bardzo zgrany zespół nauczycieli, dzięki którym przy współpracy udaje nam się to
wszystko zorganizować. Także jest świetnie dzisiaj dla rodziców, babć, dziadków to okazja, żeby przyjść, podziwiać. No i cieszyć się właśnie tym z jednej strony dzieciństwem, z drugiej strony rodzicielstwem i bycie dziadkiem, babcią oczywiście i też aktywnie się włączają, ponieważ na każdych naszych stanowiskach, czy jest to grill, czy jest to kawiarenka, czy galaretki, też angażują się rodzice i nam aktywnie pomagają w tym. A jak wam minął ten rok szkolny, bo on już się praktycznie kończy, wydarzyło się w szkole coś spektakularnego, czy to też był jeden z kolejnych ważnych po prostu lat? Jest to
jeden z kolejnych ważnych roków dla nas, tak? I jedną z nowości jest to, że mamy grupę maluszków na terenie szkoły. Jest też przedszkole i w tym roku mieliśmy grupę maluszków, czyli czterolatków, które również bardzo dobrze się u nas czują. Czyli jednak taka dość spektakularna nowość, czyli przedszkolaki dołączają do was na stałe. Chyba tak. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. To pozytywne. A co dzisiaj tutaj na tych na tym waszym wydarzeniu znajdziemy? gdzie możemy coś zjeść, zabawić się, poznać. Jeśli chodzi o strefę gastronomiczną, to jak zawsze mamy grilla, na którym mamy pyszną kiełbaskę i kaszankę. Mamy żurek i bigos, który jak co roku ugotowała nasza kuchnia. Mamy kawiarenkę, do której ciasta upiekli rodzice naszych uczniów.
Mamy też panią, która ma warsztaty z ozdabiania ciastek. Mamy galaretki. To jeśli chodzi o strefę gastronomiczną. Są też dmuchańce dla dzieci do poskakania. Są animatorzy. Dzisiaj będą żywe maskotki, jak widzimy już Piastuś chodzi, a za chwilę też będą i postacie z Psiego Patrolu. Także myślę, że jest dzisiaj bardzo dużo atrakcji. A przede wszystkim macie fantastyczną pogodę, wszystko wam więc sprzyja. To idziemy w tej chwili co? Świętować wasze wasze święto. Dokładnie. Dziękuję serdecznie.
Pani Krysiu, dziś można powiedzieć święto szkoły, tak? Bo to jest takie na zakończenie roku szkolnego. Robicie tutaj wielkie wydarzenie, wielką imprezę. Są tańce, jest muzyka, jest okazja do pokazania się ze strony dzieciom. Natomiast chciałem cię zapytać bardziej o to, jak ten rok szkolny minął właśnie z perspektywy rodzica w szkole, bo mówiłeś tutaj, że tych swoich podopiecznych, że tak powiem, nawet dzieci to sporo było w tej szkole. Tak, tak. Moje już czwarte dziecko chodzi do tej szkoły. Powiem szczerze, że no minął super, bo dzieci są zadowolone z całego przebiegu nauki, ze wszystkiego, także jest w porządku. Szkoła ner 20, jeśli
chodzi o podstawówkę, no to jest jedną ze starszych szkół w Gliwicach. Ma już tradycję, nie wiem czy chyba ponad 100 lat liczy. Oczywiście my będziemy tu od 45 roku tą historię liczyć. Natomiast powiedz mi, czy ta szkoła z twojej perspektywy w ostatnich latach, w ostatnich dekadach zmieniała się, czy ona ciągle jest taka właśnie tą szkołą z tradycjami? Nie, nie bardzo unowocześniła się. Jeśli chodzi o to, to jest bardziej unowocześniona. Dzieci są zadowolone bardziej z całej szkoły, w ogóle z całego pobytu tutaj w szkole.
Ile ma twoje najstarsze dziecko lat? 21. 21. Czyli zaczynało chodzić do szkoły 21 minus w trzeciej klasie. w trzeciej klasie tutaj. Pamiętasz ten pierwszy dzień w tej szkole? Czy były jakieś obawy? Jak wtedy, jak to wtedy wyglądało? No myśmy się przenieśli ze szkoły nr 7, także tutaj syn automatycznie poszedł, powiem szczerze, no był był zdziwiony i obawy były. Przez pierwszy czas miał trudno, ale ale potem już potem już z górki poleciało. I to zadecydowało o tym, że kolejne twoje dzieciaki tutaj do tej szkoły też chodziły. Tak, de facto jesteśmy z rejonu, dlatego że tutaj praktycznie mieszkamy koło szkoły, a dzieci cały czas chodzą tutaj wszystkie. No teraz najmłodsza chodzi do przedszkola tutaj, ale póść pójdzie tutaj do pierwszej klasy. Rada rodziców pewnie ma pełne ręce roboty w takiej szkole, gdzie jest
tak dużo dzieciaków. Czym wy się tu zajmujecie? Opowiedz. De facto, no ustalamy na początku mamy zebranie i ustalamy wszelkiego rodzaju priorytety, które muszą być. Potem udogodnienia z panią, wszystko konsultujemy z panią dyrektor Aleksandrą Wachtczyk Wielkopolan. I wszystko jest no w pełnej współpracy z panią dyrektor, czyli ustalacie plan działań, a potem działacie, a finalnym jakby tych finałem
tych działań jest dzisiejszy festyn. Tak. Tak. We współpracy z całym gronem pedagogicznym i dyrekcją. Co na tym festynie uważasz za number one, bym tak powiedział, numer jeden? szczerze mówiąc, no de facto wszystko po kolei, bo są atrakcje i dla dzieci wszelkiego rodzaju i poczęstunek do zjedzenia cokolwiek i dzieci mają zabawę i wata i spotkanie ze strażakami i występy naszych dzieci także no wszystko jest. Czyli tu po prostu nie ma dzisiaj słabych punktów. No niestety nie. Przykro mi bardzo. A mi pachnie tak grillem. Więc kończymy naszą rozmowę i idziemy coś przekąsić. Do zobaczenia w takim razie na festynie.
Dziękuję pięknie. Miłego dnia. [Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] Małgosia, silna reprezentacja tutaj szkoły SP20 albo zespołu szkół nr 10. Yyy, słuchajcie, no przygotowałyście tutaj same piękności, więc zanim jednak powiecie mi, co tutaj można na waszym stoisku nabyć, to jak ważne jest to wydarzenie, które dzisiaj się odbywa tutaj pod szkołą według ciebie? Y, myślę, że bardzo ważne, ponieważ integruje całą społeczność naszej dzielnicy. Wspólnie się spotykamy już po raz chyba 20 i zawsze dobrze się bawimy. To nie przypadek, że numer 20 i 20 impreza? No nie przypadek.
okazja do tego, żeby dobrze poświętować. U was to taka fajna tradycja. Pamiętacie te lata, kiedy tych tradycji, kiedy tych festynów nie było? Nie, nie pamiętam. Ja akurat 20 lat pracuję i przy mnie już zawsze były co roku. Czyli nie będziemy sięgać do dawnych czasów. Ja widzę tutaj sporo piękności, jak znalazł na dzień mamy. Kto to przygotował? Przygotowali to też uczniowie naszej szkoły, głównie rękodzieło, więc jest to ich praca.
No i też nauczycielem, ale też są tutaj chyba żywe kwiatki, tak? Bo nauczycielka biologii, rozumiem. Nie, nie nauczyciel biologii, ale jak co roku bierzemy udział w projekcie i te kwiaty właśnie powstały w ramach projektu Aktywni dla Gliwic. już któryś raz bierzemy udział i właśnie seniorzy wraz z wolontariuszami,
którzy w naszej szkole bardzo owocnie pracują, stworzyli takie piękne dzieła i malowanie na szkle i właśnie te kwiaty, które tutaj widzimy z klubem seniora i aktywni dla Gliwic już współpracujemy kilka lat i spotykamy się tak sukcesywnie co dwa miesiące I razem właśnie tworzymy takie wspaniale, wspaniałe dzieła i przed Bożym Narodzeniem, i przed Wielkanocą, i przed innymi wydarzeniami, świętami. No to ja już myślę, że się w coś zaopatrzę, jak skończę tutaj swoją pracę, więc do zobaczenia. Do zobaczenia. [Muzyka]
Zapraszamy. Przed chwileczką występowałaś. Opowiesz mi, co żeście zaprezentowały na scenie? No dla taty i mamy, że po prostu no piosenkę dla mamy i taty. Przepiękną. Piosenka dla mamy dla taty, bo mamy dzień mamy. Tak. No. A jak długo przygotowywałyście się do tejego występu? Powiesz mi. Gdzieś dwa tygodnie. To chyba trudno było, co? No.
A do której ty klasy chodzisz? 2 A. A opowiesz mi jak jest w twojej klasie, jak wyglądają lekcje? Jak wyglą, jak to jest na przerwie? Czy jest fajnie? E, na przerwie jest w zaskliwie. Y, po prostu nie da się wytrzymać. Zawsze się chodzi, ja chodzę do biblioteki, bo się prawie nie da wytrzymać. Tak głośno jest. Tak, tak. I wesoło. Każdy po prostu piszczy. O, no to normalne w szkole. Słuchaj, a na lekcjach jest spokój, nie? Też jest wesoło. Tak, tak. A jakie ty masz oceny same dobre? Dobre. Tylko angielskiego mi trochę źle idzie. Tak. Ty jak masz na imię? Ja jestem ciocia i mam na imię Joannę. Słuchaj, dzisiejsze takie wydarzenie to chyba fajne przeżycie nie tylko dla uczniów, ale ja myślę, że dla dorosłych przede wszystkim. Tak, bo przyjść, popatrzeć, zobaczyć co tu się dzieje. Jak możesz? Bardzo mi się podoba
taka fajna integracja. Poznałam nauczycielkę od Izy bardzo fajną i myślę, że te festyny są potrzebne. Poruszyłaś fajny wątek. Można poznać nauczyciela na żywo i porozmawiać taką osobę czasem mityczną, bo dziecko przychodzi ze szkoły i mówi: "A bo pani to, pani tamto, a a my zastanawiamy się kim ona jest". Tak, tak to jest. Tak właśnie i poznałam panią dyrektor i y no
cieszę się, że mogłam zobaczyć jak Iza ładnie występuje i cała jej klasa. Ty pamiętasz swoje lata szkolne? No oczywiście. Które wspominasz najlepiej? Z którego okresu? No myślę, że podstawówkę. A która to była? No podobała mi się klasa ósma. A to była ta szkoła? Nie, ja jestem akurat z Mysłowic. A z innego miasta? Dobra, klasa ósma, bo ostatnia. To nic. To życzę wam przyjemnej zabawy i do zobaczenia w takim razie gdzieś tu na festynie. Do widzenia. Do widzenia. Dzisiaj taki no festyn, święto szkoły, tak to można określić. Wasza pociecha tutaj uczęszcza do tej szkoły. A jeżeli tak, to gdzie? Tak, do przedszkola.
Dokładnie. Do jako pięciolatka. Czyli cała edukacja jeszcze przed nią. jeszcze przed nią. Dokładnie. A pierwszy raz do przedszkola przyszła ile mia? Cztery. Czyli słuchaj, czyli już troszeczkę jest. I co? Jakie wrażenia? Jak jakie tutaj już są jakiekolwiek wspomnienia? Fajne to przedszkola jest? Miłe. Bardzo fajne. Tym bardziej, że starsza córka też chodziła tutaj, więc już mamy te szlaki przetarte. A starsza córka i coś skończyła. Chodzi do czwartej klasy teraz i nie jest to szkoła, która bym
powiedział odstrasza dzieci. Tak. Nie. Nie. Czyli nie jesteś też pewnie przerażona tym, że kiedyś się zacznie pierwsza klasa, druga nauka, co? Nie, nie, nie jestem przerażona, bo wiem jak to jest. Już przeszłam ze starszą córką. Ty chodziłaś też może do tej szkoły, czy nie? Nie, tutaj nie. Z innej dzielnicy jesteście? Słuchajcie, dzisiaj wydarzenie chyba takie fajne, co? Wszystko się dzieje fajne jak co roku. Tak jak co roku. A co tata uważa? No zawsze córki ciągną nas tutaj na na festy. No fajnie się bawimy. Jest co zjeść, co zobaczyć, pobawić się. Dzieci zadowolone, wybiegane, najedzone, także pełnia szczęścia. No lepiej weekendu nie można zacząć. Dokładnie tak. Pogoda dopisuje, także czego chcieć więcej? No to fajnie. No to życzę wam miłej zabawy w takim razie. Dziękujemy bardzo i do zobaczenia. Do zobaczenia. Dziękujemy.
[Muzyka] Powiedz mi, ty chodzisz do tej szkoły? Tak, chodzę. I co? Fajnie jest w tej szkole? No fajnie jest. A co jest takiego najfajniejszego? Koledzy. Koledzy. No to jasne. Słuchaj, ty jak masz na imię? Julia. Julia, piękny występ. Gratuluję. Kto was tak nauczył fajnie tańczyć, śpiewać? Może pani Krysia Gurgul. I powiesz mi jak wyglądały te przygotowania? Czy czy to długo ćwiczyłyście? No było okej, ale
też było trochę trudno. A powiedz mi, twoja szkoła jaka jest? Jakbyś ją w dwóch słowach chciała powiedzieć, jak jak to jak byś ją opisała? Super. Kasia. No kto jak kto, ale gdyby nie wy rodzice, to nie byłoby dzisiaj takiej frajdy bym powiedział. Czy może jednak bohaterowie są dzieci? No myślę, że pół na pół, ale tak może więcej większość dzieci jednak, bo tutaj ich dzisiaj święto. Jak dzieci twoje przychodzą, czy
córka, tak rozumiem i syn ze szkoły. Powiedz mi, są duże długo, długie są te rozmowy o szkole, o lekcjach, jak to wygląda? Kulisa. Yyy, no cóż, dzieciaki tak w skrócie opowiadają, co się dzieje w szkole. Jak to dzieciaki? Słuchaj, ty jakbyś powiedziała, nie wiem, w jednych, dwóch schowach, jaka to jest szkoła? Yyy, fajna.
Fajna szkoła. Tak, fajna. A takie numer jeden, co tu jest dla ciebie? Bo niektórzy mówią nauczyciele, inni przerwy, inni, że jakieś lekcje. [Muzyka] To dla mnie najlepsze są przerwy. Przerwy. Jasne. A twój ulubiony przedmiot w szkole? Przerwa, przerwa. Dobra, no to nic. W takim razie dziś to jest jedna wielka przerwa, jeden wielki festyn. Dziękuję wam bardzo i do zobaczenia. [Muzyka]
Igor, jak to się stało, że znalazłeś się w tej szkole kiedyś? No mieszkam ogólnie nasz na naszym osiedlu, z którą się dostałem do tej szkoły. Chodziłem do tej szkoły 8 lat. Wspominam ją bardzo dobrze. Jestem teraz uczniem technikum z nauczycielami tutejszymi. Dalej mam bardzo dobry kontakt. Bardzo się lubimy. Nawet pamiętają nas. Lubię tą szkołę. Chodzę do niej. Moja mama tutaj chodziła, mój brat tu chodził. Jakoś tak rodzinnie. To fantastycznie, bo to jest y to zazwyczaj jak ktoś opuszcza szkołę,
to nawet nie chce do niej wracać. A ty mówisz, że tu fajnie jest do tego jednak czasami powrócić, nawet w roli takiej jak dzisiaj występu. Tak, tak. Mam, lubię tu wracać. Mam do tej szkoły taki sentyment. Lat w końcu tu spędzone z mnóstwo przyjaźni, znajomych, nie wiem, rozłamki też, ale wstawanie również takie było super tutaj. Jasne. Słuchaj, ty jak masz na imię? Jechor. Jechor. Ty rozumiem jesteś z Ukrainy? Tak, jestem. Powiedz mi, w którym roku przyjechałeś do Polski? Yyy to był rok 22. No to całkiem niedawno,
bym powiedział. I co, trafiłeś do tej szkoły? Yyy, trafiłem, trafiłem tutaj przez przypadek, tak dosłownie poznałem się z jedną kobietą, która tutaj się uczyła i stwierdziłem, że też chcę do tej szkoły yyy i półtora roku tutaj spędziłem tej szkole akurat i zostałem absolwentem i tak było. A z językiem było trudniej, bo absolutnie nie wiem jak się nauczyłem polskiego, szczerze mówiąc. No jak masz takie fajne koleżanki to pewnie tak. A chyba najgorzej to było poznać literki z cyulicy. E, no trochę tak, trochę było.
Słuchaj, ale wracasz to sentymentem? E, wracam tutaj jak mi się zachce. Na przykład tutaj mnie koleżanka zaprosiła, żeby zatańczyliśmy jako absolwenci tej szkoły, żebyśmy zatańczyli tutaj walce i ogólnie bardzo lubię tą szkołę. Bardzo lubię panią dyrektor, panią wicedyrektor, yyy, naszą panią wychowawczyni byłą, panią Katarzynę Krzywy. Yyy, bardzo lubię tutaj nauczycieli i atmosfera jest bardzo fajna. No to ja myślę, że ci nauczyciele już teraz odfruną pod sufit po takich, po takiej laurce. Ty masz na imię jak? Wiktoria. Wiktoria, jak ci się udało namówić tutaj kolegę, żeby tutaj dzisiaj zatańczył przed publicznością? No sam się zgodził. Nie było problemów? Nie, nie było. Wiktoria, co ciebie łączy z tą szkołą? No wspomnienia, wspomnienia.
Chodziłaś tu ile lat? Y, no półtoraj, wtoraj roku, czyli niedługo. Ale wydarzyło się coś w tym takiego wtedy w tym czasie, które zmieniło twoje młode życie? No miłe koledzy, koleżanki, nauczyciele też. I język poznałaś? Poznałam, poznałam i troszeczkę pewnie i literatury polskiej. Tak, tak, tak. Okej, fajnie. Ty jak masz na imię? Aleksander. Aleksander, co ciebie z tą szkołą łączy? wyłącznie dobre wspomnienia. A takie najlepsze? Najlepsze, no to przygotowania przed egzaminami. Jak tam polski, matematyka. Ja akurat bardzo dobrze zdałam polski, bo miałem przez 10 godzin w jednym tygodniu polski miałem jakby.
Okej, słuchaj, to takaś nowość, najlepsze spełnienia przed egzaminami. Jak ja miałem egzaminy, to się stresowałem, mówiłem, po co to ktoś wymyślił. No też się trochę stresowałem, ale jak tak już zdałem, to było fajnie. To co, nie wiem, pofantazjujmy. Kiedyś może będziesz dorosłym człowiekiem, będziesz miał dzieci, znaczy na pewno będziesz dorosły może będziesz miał dzieci przyjdą do tej szkoły. No mi się wydaje, że byłoby to dobrym wariantem, ale nie wykluczasz. Nie wykluczam. Tak. No to na razie życzę wam miłej zabawy. Wracamy na festyn. Dziękuję wam bardzo.
[Muzyka]


