100% Gliwic | Dni Gliwic | Warsztaty z Malowania
Pierwszy raz nasze miasto obchodzi Dni Gliwic a przy tym swoje 150 urodziny obchodzi ulica zwycięstwa. Co się działo podczas takowych wydarzeń? Zobaczcie sami!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Witamy państwa na ulicy Zwycięstwa, która dzisiaj obchodzi swoje 150 urodziny. Widać, nie widać, dobrze się czuję. To ja, pani Z. Oprócz mnie yyy tutaj są aktorzy z teatru Lufcik na korbkę, którzy wcielają się w w żywe rzeźby. żywe rzeźby, które istnieją, czyli na przykład mamy przed urzędem miejskim trzy tańczące fauny, ale też rzeźby towarzyszące kciukowi Jana
Śliwki, rzeźby pierwszej Polki, czyli powieści Horsta Bieńka napisanej tutaj w Gliwicach i bawią się fantastycznie z Gliwicami i z gliwiczanami podczas dni Gliwic, ponieważ atrakcje trwają przez cały weekend. Były w piątek, teraz jest mamy sobotę, czyli urodziny ulicy Z. A jutro w niedzielę też w Parku Chopina dla państwa atrakcje. Zapraszamy serdecznie. Lufcik na korbkę, Centrum Kultury Wiktoria, miasto Gliwice. Do zobaczenia. >> Spotykamy się na Dniach Gliwic. Dzisiaj
tutaj pod tym kciukiem gliwickim, symbolem Gliwic, od niedawna odbywa się plener malarski. To jest jedno z wydarzeń, które towarzyszy świętowaniu urodzin ulicy Zwycięstwa. No i my ją tutaj malujemy. Jesteśmy na skwerze europejskim nad DTS i to jest takie nowe w sumie miejsce na mapie Gliwic i bardzo takie ładne, tak? Bo
mamy tu i palmy i widzimy ulice i budynki. jest takie bardzo ciekawe pod względem właśnie architektury i krajobrazu. Dlatego właśnie tutaj malujemy. No i zadanie jest takie, żeby znaleźć jakiś motyw, który nas zainteresuje. Dużo, no dzieci z reguły wybierają palmy, tak, albo kciuka, tak, na nową rzeźbę, która się znalazła właśnie tutaj. >> Chętnych nie brakuje. Gliwiczanie są artystami. >> Podoba się taka inicjatywa, no bo to jest coś innego. Tak, część osób przychodzi i maluje pierwszy obraz w życiu i to niekoniecznie są dzieci. Tak. No jakby można powiedzieć, że większość to są to są dzieci. Najmłodsza miała dwa latka dzisiaj z siostrą malowały obraz,
ale też starsze osoby, tak dorośli często tak trochę nieśmiało, może nie mają talentu, ale ja zachęcam, że to po prostu warto spróbować, bo ten talent to jest taka sprawa dość umowna, a po prostu wystarczą chęci i trochę no właśnie materiałów. Są materiały, więc trzeba korzystać i malować. To znaczy, że każdy potrafi malować. >> Każdy może malować i malowanie to nie jest taka trudna sztuka jak się wydaje. Oczywiście, że zależy jakby nie każdy uzyska taki efekt jak osoby, które
ćwiczą wiele lat, ale czasem może nas zaskoczyć, że nie potrzeba tak dużo ćwiczeń, a może być jakiś fajny efekt i fajna zabawa. Przede wszystkim >> obrazy powstają, czy gdzieś będziemy mogli je obejrzeć? Tego niestety nie zaplanowaliśmy, ale po prostu każdy sobie zabiera ten obraz do domu. Może rzeczywiście to by było to by było to by było fajne, jakby te obrazy się gdzieś pokazały, a tego tutaj nie przewidzieliśmy. >> Gliwice coraz częściej oferują plenery malarskie dla mieszkańców. >> Tak, to prawda. Też na początku wakacji właśnie odbył się taki plener też z widokiem na zwycięstwa przy alei przyjaźni i też się cieszył właśnie popularnością. Ja też ze swojej strony też prowadzę jeszcze właśnie we wrześniu trwają takie plenery w Żernnikach. yyy właśnie dla dla dzielnicy Żerniki. Yyy też zachęcam, jakby ktoś miał ochotę, to
jeszcze za tydzień 13 i 20 też można dołączyć. Też są to takie bezpłatne wydarzenia właśnie dla mieszkańców przede wszystkim Żerniek, ale też okolicznych yyy dzielnic. >> Gdzie można się zapisać, skontaktować, żeby wziąć udział w tych warsztatach? >> No to ze mną się trzeba skontaktować. Plakat i wszystkie informacje znajdziecie na moim profilu Barwna oraz
też w aplikacji Gama. Tam się też te wydarzenia znajdą, więc tam trzeba ich szukać. >> Dzień dobry. Dni Gliwic. Pani jest panią pomnik. >> Tak, ja jestem kciukiem Jana Śliwki. Ożywionym kciukiem Jana Śliwki. >> Ożywiony kciuk Jana Śliwki. Jak się czuję w Gliwicach? Bardzo dobrze. Jest świetna atmosfera, bardzo dużo ludzi. Jeszcze dzisiaj świętujemy 150 lat ulicy Zwycięstwa, więc czuję się cudownie. Czuję się naprawdę jak na swoim miejscu. >> Pani jest nowym mieszkańcem Gliwic? >> Nie, ja się urodziłam w Gliwicach, >> ale jako pomnik kciuką nową kciuk. Tak,
urodziłam się gdzieś w latach 90. Zresztą nie tylko ja, bo jeszcze miałam siostry kciuki i stoję tutaj od bierałów gliwickich. >> Ale możemy liczyć, że już z nami pani zostanie. >> Jak najbardziej zostanę. I myślę, że więcej moich koleżanek i kolegów kinetycznych rzeźb tutaj też przybędzie w miejscach publicznych. >> Proszę powiedzieć kinetyczne rzeźby. Co to jest? >> To są rzeźby ruchome Jana Śliwki, mojego Stworzyciela, który poprzez muzykę czy
dźwięki miasta zaczął je ożywiać. >> One są w różnych miejscach Gliwic? >> Jeszcze nie. Póki co to jeszcze nie. Miejmy nadzieję, że się znajdą. Na razie mamy tylko kciuka. Do czego zachęcacie, co propagujecie? >> Yyy, dzisiaj propagujemy przede wszystkim sztukę. Yyy, warsztaty tutaj mogą i dzieci, i dorośli. Y, i były dzisiaj zwiedzanie z przewodnikami, więc było można się dowiedzieć o Gliwicach bardzo dużo, o zwycięstwa, o architekturze. Warsztaty fotograficzne między innymi były. A o godzinie 15:00 zapraszamy na tort z okazji urodzin. >> Gdzie ten tort będzie?
>> Tort będzie przy ruinach teatru. [Muzyka] No to uważam, że jest bardzo fajny pomysł na takie właśnie organizowanie święta. Bardzo dobrze się bawimy tutaj właśnie jesteśmy na strefie malowania i malujemy i bardzo fajnie spędzamy czas. Mi się tutaj bardzo podoba. Z każdym miejscem, w które pójdziemy jest coś nowego, nowi ludzie, nowe atrakcje i naprawdę nie spodziewałam się aż, że aż tak fajnie będzie to wszystko dzisiaj przeprowadzone. Myślę, że jeśli spotkają się więcej ludzi, to jest też fajna atmosfera, można też nawzajem się wymieniać jakimiś pomysłami i po prostu też fajnie spędzać czas w gronie, się angażować do czegoś i tworzyć.
Fajnie, nawet fajna atmosfera. >> Malujecie często? >> Ja tak, a koleżanka chyba nie. >> No ja maluję dużo, tylko ty o tym nie wiesz, bo się nie chwalę. >> Jest fajnie bardzo. >> Co was zaskoczyło >> w sumie to? W jaki sposób są te panie ubrane? Bo na co dzień się po prostu tego nie widzi. A co malujecie? Co >> tutaj? Tło tych tego kciuka i tych palm. >> A ja jeszcze koleżankę, która była chwilę temu przede mną. >> Byłam chwilę temu przed nim, ale się przeniosłam obok. >> Myślicie, że to jest fajna inicjatywa? >> Tak. >> Na pewno nieco jedna. >> Wydaje wam się, że trzeba mieć talent, żeby malować, czy każdy może malować?
>> Każdy może malować, ale trzeba jednak znaleźć wenę na to. Gliwice są dobrym miejscem. >> Tak, bo jest tu bardzo dużo ładnych budynków, które jest łatwo narysować. Jest właśnie tutaj piękny skwer, który jest też łatwo narysować. Można Park Shopena narysować. Po prostu wszędzie coś można znaleźć.
[Muzyka] Jesteśmy zachwycone. Tutaj naprawdę powyżej 20 osób się przewinęło, z tym, że plener był przewidziany gdzieś właśnie do 20, więc bardzo fajnie, mimo tego, że pogoda jest bardzo nieprzyjemna, wieje i jest zimno i nam cały czas tutaj wywraca nawet ciężkie sztalugi, ale musimy sobie jakoś radzić. Dni Gliwic to świetna okazja do tego, żeby promować sztukę, ale też żeby zachęcić gliwiczan do tworzenia tej sztuki. >> Tak, bardzo dużo osób reaguje, mimo że pierwszy raz mają pędzel w ręce, bardzo się tutaj wkręcają, reagują z dużą z
dużym entuzjazmem i radością, więc są też otwarci na takie inicjatywy. Uważam, że to jest mega potrzebne zrobić coś takiego zupełnie od innego niż na co dzień. Tak. I i ludzie chętnie chętnie przychodzą, chętnie korzystają. Jutro też właśnie mam mieć plener w Parku Chrobrego. Przepraszam, tutaj zwiew znowu kolejne talerzyki.
Plener akwarowy o 11:00 do od 11:00 do 13:00 w ramach festiwalu Strażków Śląskich. Więc też mam nadzieję, że już mamy fajne zapisy, już sporo osób się zapisało. Mam nadzieję, że też frekwencja dopisze i przede wszystkim ta pogoda. >> Powiedz nam kilka słów o festiwalu Straż. Festiwal Strażków Śląskich to jest taka inicjatywa, gdzie próbujemy odkopać troszeczkę te dawne śląskie legendy, które już powoli są zapominane. My teraz głównie gdzieś tam skupiamy się
na beboku, ale oprócz beboka pojawiają się strzygi, utopce. Jeździec bez głowy w Bytomiu na przykład jest też w moim domu rodzinnym panowała taka legenda o ryśce, więc tych stworów jest bardzo dużo tych legend. te legendy gdzieś bardzo żyły z ludźmi. W tym momencie one gdzieś zostały zakopane. My je chcemy odkopać, chcemy o nich przypomnieć i chcemy je też potraktować jako taką jak sposób integracji po prostu mieszkańców ze sobą, bo sporo osób mamy na Śląsku przyjeznych z różnych miejsc Polski, a nawet gdzieś tam Europy, które nie znają strażków, nie znają w ogóle tego słowa.
Bo strażki. Strażki to po prostu śląska nazwa na y śląskie demony, tak to nazwijmy. Więc więc my chcemy integrować właśnie poprzez te stwory tutaj miejscowych gliwiczan, ale w ogóle Ślązaków, a oprócz tego właśnie wciągnąć w akcję jak najwięcej artystów i gdzieś prze przeplatać warsztaty przeróżne artystyczne. Ostatnio mieliśmy kowala też, który z nami y robił stwory y z
drutów, więc myślę, że bardzo ciekawa inicjatywa i polecamy. 5 października mamy zakończenie w Centrum Kultury Wiktoria. będzie pokaz właśnie naszych wideo. To będą y krótkie, takie eksperymentalne y widea na temat właśnie meluzyny, meluzyny południcy i diobła muzykalnego.
I to będzie właśnie taka artystyczna forma pokazania tych dawnych legend. Polecam, naprawdę zapraszam. >> Gdyby ktoś z naszych telewidzów, słuchaczy chciał wziąć udział, czy może jeszcze dołączyć? Oczywiście można yyy w ogóle nas zaobserwować na Facebooku, Festiwal Strażków Śląskich. Mamy też stronę www.festiwalstraszków.maajstryimaszkety.pl. Trochę długa, ale na pewno, na pewno państwo nas znajdą, nawet wpisując w Google Festiwal Strażków Śląskich. Już gdzieś tam się uda nas na pewno znaleźć. Polecamy Instagrama, tak samo festiwal Strażków, więc myślę, że bez problemu nas da się zlokalizować. Program jest na naszej stronie, na Facebooku. Yyy, można się na niektóre warsztaty trzeba się zapisać, więc polecam. Yyy, czym prędzej, tym lepiej, bo się miejsca szybko kończą. Y, a warsztaty będą też
fotograficzne jeszcze przed nami, komiksu, więc myślę, że warto. Oprócz tego właśnie na koniec pokaz wideoartów. No także myślę, że bez problemu da się nas znaleźć w internecie. [Muzyka]


