100% Gliwic | Centrum Inicjatyw Społecznych – Gliwice pełne pasji!
W samym sercu Gliwic działa wyjątkowe miejsce, które tętni energią i kreatywnością – Centrum Inicjatyw Społecznych. To tutaj mieszkańcy w każdym wieku mogą rozwijać swoje zainteresowania, dzielić się pasjami i tworzyć niezwykłe rzeczy. Od zajęć fotograficznych, przez taniec, sport, aż po śpiew – CIS otwiera się na wszystkie, nawet najbardziej nieszablonowe pomysły. Jednym z najciekawszych przykładów tej otwartości jest kabaretowa grupa założona przez Krystynę Konopacką-Parniewską – śpiewaczkę i aktorkę, która od półtora roku animuje lokalną scenę artystyczną. Poznajcie ludzi, którzy tworzą to miejsce, i zobaczcie, jak wygląda Gliwice w 100% zaangażowane – 100% Gliwic!
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] Adela już zakłada su nie dzieńką. Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj. Gdy spytasz ją dla kogo ta sukienka? Dla kocha odszedł wsiną dal. Siną dal, siną dal dla kocha, który odszedł siną dal siną dal, siną dal dla Kochaia, który odszedł siną
dal. Centrum Inicjatyw Społecznych w Gliwicach to miejsce, gdzie ludzie w każdym wieku mogą realizować swoje pasje. Jest tam wiele kół zainteresowań. Od fotografii począwszy poprzez taniec sport na śpiewie skończywszy. Od półtorej roku działa tam również grupa kabaretowa założona przez Krystynę Konopacką Parniewską, śpiewaczkę i aktorkę. Jakie były jej początki mówi pani Krystyna. Pomysł na tę grupę wziął się zupełnie przypadkowo, ponieważ ja chodziłam do do Asi Sare, do
domu kultury tutaj na Barlickiego w Gliwicach na tak zwane tańce w kręgu. A ponieważ panie wiedzą, że ja śpiewałam swego czasu w operetce, byłam solistką operetki śląskiej i prowadziłam chóry, prowadziłam różne, że tak powiem, no zespoły takie piosenek, poprosiły mnie, żebym po prostu zorganizowała chór. Ja powiedziałam tak: "Dziewczyny, dajcie mi święty spokój, nie będzie żadnego chóru. Jak chcecie, to może mogę wam zrobić kabaret". Po prostu zażartowałam, a one powiedziały: "Jak tak, to my chcemy kabaret". No i tak kabaret powstał. Zaczęłyśmy się spotykać.
Od tego czasu to tak mniej więcej półtora roku temu to było i spotykamy się co tydzień w każdy wtorek właśnie na Barlickiego w Gliwicach w domu kultury. No ja ja to prowadzę, tak już się złożyło. Jest w tej chwili grupa 12 pań, które po prostu no kochają kochają po prostu kabaret, tą formę kabaretową. Y
spotykamy się, ja im wybieram piosenki. Zresztą nie tylko ja. One też sugerują coś tam. wspólnie się właściwie na tych próbach bawimy. No i w ten sposób właśnie powstał pierwszy nasz program taki autorski, samodzielny yyy pod tytułem Portret kobiety. Pierwszy ten koncert, y, pierwszy koncert tego naszego samodzielnego spektaklu, portretu Kobiety, yyy, dziewczyny dały, czy tam przedstawiły 8
marca y w Gliwicach w kawiarni zamkowej u pani Kasi. A ponieważ tam w kawiarni zamkowej jest bardzo mało osób i połowa publiczności nie weszła, więc na prośbę właściwie osób, które nie weszły na ten pierwszy nasz nasz koncert, zorganizowałyśmy ten koncert dzisiaj po raz drugi. No i właśnie za chwilę ten koncert ma się odbyć. Mam nadzieję, że mimo, że piątek 13, że on się odbędzie, proszę państwa, trzymajcie za nas kciuki. A potem jaś
najsłodszy pluty na miłości zna. Tam mała piła dziś nie jesta. Kto nie chce wierci, niech się przekona. Rozkoszny szerek w pijanej główce ma wic jak cukierek usteczka słodkie wszystkim ta mała piła dziś jest taka jest taka sym rozranielona kto w niej rozpalił żal kto jej star
puder zlic ta mała piła dziś i nie wiem nic a kto tworzy tę grupę jak się aktorki przygotowują do swoich występów. Grupa wiekowa jest, że tak powiem, to jest taki taki przekrój tutaj. Znaczy ja powiedziałam od razu tworząc te grupę kabaretową CISU, że tu że tu nie ma nie ma limitu wieku ani w górę, ani w dół. Natomiast przekrój jest taki właśnie no już seniorki, ale takie no nie takie
najstarsze, ale no powiedzmy grupa, znaczy średnia to dzieć będzie tak 60 65 5 lat. Może średnia średnia. Po tym jak poznałam te 12 pań, każda jest inną osobowością, to pod ten charakter, pod tę osobowość dobierałam piosenki i każda pani, każda pani jakby y ma
piosenkę taką, w której się dobrze czuję. bądź bądź panie niektóre same sobie powybierały piosenki, także tutaj jest pełna dowolność, ale dobieramy jednak do pod charakter, pod temperament i po prostu to jakoś dosyć fajnie chyba nam wychodzi i też są zbiorówki. W zbiorówkach nie tylko śpiewamy, również mówimy. Ja tam po prostu taką po prostu taki ruch sceniczny dołożyłam. Także myślę, że się fajnie bawimy. Aby móc zaprezentować się na scenie trzeba jednak dużo ćwiczyć. Czy te przygotowania mają więc charakter bardziej rozrywkowy, czy może jest dyscyplina i taka powaga z tą powagą jak w kościele to to na pewno nie z całą
powagą dla kościoła i dla tego co się w kościółku dzieje. No po prostu różne sytuacje są zabawne. No czasami sobie tam przyniesiemy jakieś ciasto, jakąś kawkę, herbatkę. Opowiadamy sobie też różne historie takie z życia. My też bardzo towarzysko tam się, że tak powiem, wyżywamy i i dobrze się ze sobą czujemy. Także to trudno powiedzieć. No po prostu jak jest jakiś koncert, to wtedy bardziej ich tak mobilizuje. A jeżeli powiedzmy jeszcze tam do koncertu jest jakiś czas, no to nie nie ćwiczymy tak intensywnie. Natomiast no zdecydowanie dobrze się bawimy i panie twierdzą, że te zajęcia i tego typu
tego typu jakby projekt czyby kabaretowy bardzo bardzo je odstresowuje i są bardzo zadowolone. Mam grupę 12 12 pań i cały czas one chętnie przychodzą. Co wtorek solowe numery ćwiczymy na przykład we środę i to się wszystko odbywa w centrum inicjatywy społecznej, które się który się mieści w na Barliciego w domu kultury. Tam mamy swoje swoją tą swoje
pomieszczenie i tam się spotykamy. Jest fajnie. Grupa w swoim występie, który odbył się w centrum 3.0 przy ulicy Studziennej, zaprezentowała przedstawienie Portret kobiety. A czy będzie jeszcze można zobaczyć tę inscenizację i czy też będą kolejne? To znaczy na razie nie, na razie nie, to na co mamy wystarczy nam i cieszymy się z tego co mamy. Yyy, natomiast no na pewno ten projekt, który
który dzisiaj za chwilę zaprezentujemy po raz drugi w publiczności, y, on będzie zakończony jak gdyby tutaj w Gliwicach go nie będziemy przedstawiać, może gdzieś tam poza Gliwicami. Natomiast pracujemy już nad kolejnym projektem, gdzie no bo to jest projekt portret kobiety, natomiast kolejny projekt to jest, bo życie kabaretem jest nie doidać jeść
będę tylko nać. Ja pokażę wam na co mnie jeszcze stać. Zrzymałam się, znowu utyłam. XXXL i jak wyglądam ja wiem. Łatwiej było ci w wieku 20. Pięknie służył się dobrówce jako twój świat. Jak wspomniała pani Krystyna, początki powstania grupy to taki mały spontan. A jak się zaczęła przygoda Basi z tą rozrywkową ekipą? Sama nie wiem. Powiem tak, że to właściwie koleżanka mnie ściągnęła, bo wie, że ja jestem otwarta na wszelkie nowinki. No lubię ludzi. Nigdy nie myślałam o, bo powiem, że śpiewałam w paru chórach i razem z koleżanką w chórze też śpiewałam i nigdy nie myślałam, że ja będę się na estradzie produkować w piosence estradowej. Ja się dopiero jej uczę i nie zawsze mi dobrze wychodzi. A jak wyglądał pierwszy kontakt Basi z resztą grupy? Ja byłam bardzo zaciekawiona jak to wygląda, kto to wygląda, ale jak
zobaczyłam kto prowadzi te zajęcia, czyli pani Krystyna Parniewska, którą znam ją od lat, od lat i wiem jak była solistką w operetce i że świetnym pedagogiem jest, no to stwierdziłam, że no ja mimo swojego wieku ciągle lubię coś nowego i rozwijać się. A ponieważ ciągle gdzieś tam podśpiewuje, sobie pomyślałam, że nowa dziedzina i znowu się czegoś nowego nauczę. Ciekawi też jesteśmy, jak wyglądają takie zajęcia z perspektywy aktorek. podchodzimy do tego, do tych naszych zajęć z humorem, chociaż jak się wyklarowało, że yyy no mamy się pokazać publicznie, no to mała trema panika padła, bo na początku to my tak z karteczkami, z tekstami, jak to się mówi, bez ciśnienia, bo to panie w starszym wieku i na przykład ja mam problemy z zapamiętywaniem większej ilości tekstu i myślę, że nie tylko ja.
No ale jak już jest taka presja publiczna, że mamy gdzieś wystąpić, no to się staramy jednak śpiewać na pamięć. Ćwiczymy, no żeby to w miarę profesjonalnie wyszło. Trudno mi powiedzieć, może ulubiony jest, ale jeszcze no myślę, że do doskonałości dużo mi brakuje. A jest to niestety piosenka, którą wykonuje Solo. To posłuchajmy i zobaczmy jak Barbara radzi sobie na scenie. Człowieczy
los nie jest bajką ani snem. Człowieczy los jest zwyczajnym szarym dniem. Człowieczy luz niesie z sobą żariuszy. [Muzyka] Mimo to można los zmienić w dobry lub zły. Ciekawa jest też historia Joanny, która jak sama przyznaje różne rzeczy już w Centrum Inicjatyw Społecznych robiła, ale śpiewa od niedawna. Stowarzyszenie nasze, Centrum Inicjatyw Społecznych ma różne projekty. Ja jestem od początku istnienia stowarzyszenia, od 30 kilku lat w stowarzyszeniu. Śpiewać nigdy nie śpiewałam, nawet w chórze, ale kiedyś przy ognisku o za
młodu gdzieś tam jakieś żeglarstwo szuwarowo-bagienne i jakieś szanty przy ognisku. To tyle było mojego śpiewania. Lubię. A tutaj się nagle zarysowała możliwość, że powstanie taki zespół kabaretowy, nie wiadomo jeszcze było na początku jaki. No to ja do wszystkiego jestem otwarta i bardzo chętnie lubię śpiewać. Może nie umiem jeszcze, ale lubię. No i i dlatego do tej grupy oczywiście od razu przystałam i od razu od razu pełna energii i pełna takiego podekscytowania jestem. Rozpoie matkę żonę chciałbyś mieć przy sobie a przy tym wszystkie one w jednej mej osobie a
ja mój Romeo ró męski dobrze znamy koniec więczy dzieło sposób na ciebie mam na przykład przelotam gdy trzeba to zaszloam gdy buzi dam i to co chcę to mam Gdy w lustroju zaglądasz to widzisz co chcesz a pół wonda widz einsteina też a mimo to kochanie choć jestem słaba płeć
gdy chcę mogę mój panie władzę nad tobą mieć obrót besti dobrze znam w koniec więc dzieł Sposób na ciebie mam. Na przykład strzelę poach. Gdy trzeba to zazlotam. Gdy se buzi da i to co chcę to mam. A jak rodzina Joasi podchodzi do tych trochę jakby nie było szalonych pomysłów? Blisy są akceptujący.
Akceptujący. Tak. Poza tym ja robię różne rzeczy w życiu, więc oni są przyzwyczajeni i akceptujący są. Występom na scenie, szczególnie początkującym artystom, towarzyszy zazwyczaj stres. Czy tak jest też w przypadku Joanny? Nie, nie, ni szczególnie. To znaczy ja tam parę razy już gdzieś tam występowałam, bo musiałam jakieś szkolenia prowadzić, musiałam gdzieś w jakichś konferencjach brać udział, także także nieszczególnie, ale ale jest to bardzo fajne, że śpiewamy, bardzo fajna energia jest w tej grupie, bo to są same panie, takie entuzjastki,
amatorki dobrego humoru, zabawy i śpiewania i piosenki kabaretowej. Takie wspólne próby, a potem występy to też chyba okazja do pogłębiania wzajemnych relacji. I to o tym świadczy to, że jest takie zainteresowanie. Na każdym z naszych koncertów było kilkadziesiąt osób, które się po prostu nie mieściły w sali. No premiera tego projektu była w dniu 8 marca, bo to jest akurat projekt związany z kobietą. Tam bardzo dużo ludzi odeszło z kwitkiem, bo się już po prostu nie zmieściło w kawiarence zamkowej. No tutaj mamy troszeczkę więcej miejsca. Będziemy się starały, starały, żeby wszyscy mieli przynajmniej siedzące miejsce jakieś. Nie trudno się domyśleć, że podczas prób i występów panie jeszcze bardziej wczuwają się w swoje role.
Jasne, że tak. Jasne, że się nawzajem nakręcamy. Oczywiście mamy panią Psorkę, która nas uczy i która i która no jest świetnym pedagogiem i i radzi sobie z nami jakoś, chociaż my jesteśmy amatorkami w gruncie rzeczy. To posłuchajmy teraz tych amatorek, które jednak świetnie sobie radzą na scenie.
Wrynie czas miłości szuka wytnie czas miluje wszystko w rytnie czas jesteś blisko patrzę ze słonie brytnie czas poją stronie w rysie czaska pocałuj miły w rytmie czas już nie mam siły przed kochanie broni Asiazkaunia [Aplauz] [Muzyka] Alicja i nasza kochana
Brytnie miłości szuka nieza jesteś słowiek nieąie Ev.


