100% Gliwic | 70 - lecie istnienia ROD „Mimoza”
W tym roku Rodzinne Ogrody Działkowe „Mimoza” świętują swój wyjątkowy jubileusz – 70-lecie istnienia. Uroczystość połączono z tradycyjnymi dożynkami, które stały się doskonałą okazją do wspólnego spotkania działkowców, przedstawicieli rad dzielnic, samorządowców oraz mieszkańców Zatorza i Szobiszowic. Były nagrody, wyróżnienia, a przede wszystkim dobra zabawa w rodzinnej atmosferze.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
[Muzyka] [Aplauz] [Muzyka] W tym roku rodzinne ogrody działkowe MIMO zaświętują swój wyjątkowy jubileusz 70lecie istnienia. Uroczystość połączono z tradycyjnymi dożynkami, które stały się doskonałą okazją do wspólnego spotkania działkowców, przedstawicieli rad dzielnic, samorządowców oraz mieszkańców Zatorza i Szobiszowic. Były nagrody, wyróżnienia, a przede wszystkim dobra zabawa w rodzinnej atmosferze. A jak ważne jest to święto dla działkowców mówi Rafał Żyłka, prezes Rot Mimoza. W
dniu dzisiejszym mamy wyjątkowe święto, ponieważ mamy coroczne dożynki działkowe w naszym ogrodzie Mimoza, a tym razem mamy jeszcze 70lecie naszych horrorów, więc to jest wyjątkowy czas. >> Rzeczywiście było to wyjątkowe wydarzenie z wielu powodów, a więcej szczegółów zdradza Teresa Moroń, wiceprezes Rot Mmza. Jak co roku organizujemy wydżynki, ale w tym roku są takie wyjątkowe właśnie z okazji 70lecia
naszych ogrodów działkowych, o które dbamy, pielęgnujemy, cieszymy się naszą zielenią, bo to jest wielki przywilej mieć ogrody działkowe w środku miasta i dlatego musimy o nie bardzo dbać i dlatego mamy dużo gości zaproszonych, żeby się razem z nami dzisiaj cieszyli, bawili. Był też oficjalny powód, dla którego spotkali się działkowcy. >> To są właśnie tak naprawdę to jest podsumowanie całego roku. Od razu nagrodzimy naszych działkowców, to znaczy wyróżniamy ich za ich trud włożony, za
te ładne działki, bardzo ładne działki. Dlatego jak widać tutaj te plony nasze skromne, ale ale są. No bo, bo to jest nasz czas. >> Był taki czas, kiedy to próbowano zamienić ogrody na działki budowlane. Czy te problemy członkowie Rotmza mają już za sobą? >> Była bardzo wielka walka. Walczyliśmy o te działki, podpisy, petycje, ale udało
nam się. Na razie jest spokój. Oby jak najdłużej. >> A jak wygląda ogród pani Teresy? U mnie jest część upraw pod namiotem szczególnie pomidory. Mamy z mężem jakby pielęgnujemy. Mamy część rekreacyjną i mamy przede wszystkim dużo, dużo kwiatów. >> Bartłomiej Chrupek na tym jubileuszu reprezentował radę dzielnicy Szobieszowice, bo na tym terenie w dużej części mieszczą się te ogrody. Jak zdaniem radnego ważne są dla mieszkańców popularne rody. Myślę, że są bardzo ważne. Tutaj bardzo ważną pełnią rolę szczególnie aktywizującą osoby starsze, które mają, które mieszkają często w blokach, gdzie nie mają dostępu tak łatwego do zieleni.
Tutaj mają swój taki mikro mikroświat, gdzie mogą aktywnie hodować sobie swoje swoje warzywa czy czy owoce i potem się również nim wymieniać. A dzisiaj mamy taką wyjątkową okazję, że to już 70lecie naszej znaczy naszej państwa działkowców Mimozy. Więc no to jest wyjątkowa wyjątkowa okazja, żeby się tu wspólnie spotkać po tym ciężkim sezonie, gdzie aktywnie seniorzy i nie tylko pracowali nad swoimi plonami mogą się tu wspólnie spotkać i i świętować. >> A w jaki sposób Rada dzielnicy może wspierać działkowców i czy ma takie możliwości? Tak to zawsze jesteśmy otwarci do pomocy, jeśli chodziś działkowy się do nas zwracają. Yyy, również tu mamy taką wyjątkową okazję, z 70lecie to Rada Dzielnicy ufundowała nagrodę dla, która będzie już później dla działkowców. Yyy i na bieżąco też jesteśmy tu bliskiej relacji, kontakcie
z zarządem czy bezpośrednio z działkowcami, którzy też yyy część działkowców yyy działa też u nas w radzie dzielnicy. >> W dalszej i bliższej przeszłości pojawiały się zarzuty, że z ogrodów korzysta wąska grupa mieszkańców. A jakie jest zdanie radnego? Może jedna osoba ma konkretną działkę, ale cała rodzina czy społeczność danej, czy to klatki, czy właśnie mieszkańców aktywnie korzysta z tych działek. Więc to niekoniecznie, że one są tylko zamknięte i tylko jedna osoba korzysta, ale też całe rodziny czy pokolenia wręcz działają tutaj w swoim tym mikrozielonym świecie.
>> Na takim jubileuszu nie mogło zabraknąć tortu i życzeń, które złożył między innymi wiceprezes okręgowego zarządu śląskiego PZD pan Sebastian Ciągwa. Z okazji jubileuszu z okazji jubileuszu 70lecia Erodemii Moza w Gliwicach, okręg śląski Polskiego Związku Działkowców w Katowicach dedykuję ten wspaniały puchar dla
zarządu, a przede wszystkim dla was, dla działkowców z okazji 70lecia. >> To poznajmy teraz użytkowników ogrodów Mimoza. Na początek Ilonę z mężem. Masz tutaj ogród? >> Tak. >> Od kiedy? >> Trzy lata. >> Trzy lata. rok. >> Co was skłoniło do tego, żeby kupić ogród? Bo tak coś kojarzę, że to chyba w okolice pandemii, >> nie? No jakoś tak po pandem >> pierwsza rzecz była to, że blisko mieszkamy po drugiej stronie ulicy i zawsze jest gdzie z dzieckiem wyjść, basen rozłożyć i i coś porobić, tak jak ja lubię robić. >> A wcześniej nie mieliście możliwości mieć działki, czy po prostu nie było takiego pomysłu albo czasu? Ja miałem wcześniej działkę u rodziców, ale to było w Zabrzu i działka dojeżdżając do działki po prostu się to mija trochę z celem.
>> Nie ma to jak przejść przez ulicę i być od razu na ukry. >> Ale działka to też chyba duży obowiązek. No przecież tam trzeba coś robić. To jak wy do tego podchodzicie? >> No bardzo pozytywnie. >> To kto na tej działce pracuje? >> Mąż. >> Czyli ty typowo rekreacyjnie. >> Ja tak. >> To fajnie mieć takiego męża. >> Tak. Słuchaj, tylko rekreacja, czy jednak jakieś drzewka, roślinki takie warzywne? >> To znaczy bardziej rekreacja, ale też są drzewka, tam śliwki, borówki też, ale
bardziej pod rekreację, podczek do rosołu. >> Bardziej pod rekreację, nie? To już mi się wydaje nie są te czasy co kiedyś, że człowiek od rana do wieczora przy grządkach plewił, tylko patrzę też o to, żeby wypocząć na tej działce. Tak, >> bo o to chyba chodzi. Taka enklawa, taka byśmy mogli powiedzieć, no swoj kawałek tego miejsca na ziemi zielonego. Tak, >> tak, tak. Właśnie o to chodzi. Przyjść i posiedzieć, grilla zrobić i odpocząć. I
żona lubi bardzo na hamaku się pobujać, w basenie posiedzieć. Oczywiście. Nie, >> to klasyka. To ja rozumiem, że dzisiaj tańce będą, bo jesteśmy w dożenkach. Tak, >> będą tańce. >> No to w takim razie do zobaczenia na parkiecie. Jak masz na imię? >> Tadeusz. >> A ty jak masz na imię? >> Renata. Y Tadziu, przed chwileczką mi powiedziałeś tutaj, że masz ogród dziś wasze święto. Tak, >> tak. >> Czekacie na cię z niecierpliwością? >> No tak, oczywiście na dożynki >> czekamy zawsze. >> To takie podsumowanie roku. >> No coś w tym stylu. I >> powiedz mi, od kiedy masz ogród? Od kiedy jesteś działkowcem?
>> No od sześciu lat chyba. >> A to stosunkowo świeża sprawa. Co cię skłoniło, żeby żeby zostać działkowcem? >> No nie wiem. Tak w ogóle chęć uprawy czegoś może albo coś. No >> ale jak się nie uprawiało to trzeba się tego chyba tak szybko nauczyć co? Bo to nie taka prosta sprawa. >> Z tym akurat nie problemów żeem nie miał. Nie. >> Co znajdziemy na twoim ogrodzie? No pomidory, ogórki,
czosnek żebym miał. Dość dobry był jak i tak no jabłonie są, śliwki. No >> to to najważniejsze. Rozumiem, że wy razem to ogród uprawiacie z kim? >> Koleżanka >> bardzo dobrze uprawia działkę. >> Mąż, a nie ja. Przestań. >> Bożena. >> Bożenko, też masz tą działkę? >> Oczywiście. >> Jak długo? >> Ile my lat mamy? >> 15 lat. >> No to już, bo jesteś bardzo doświadczonym działkowcem. >> Boże, ja nie bardzo. >> Pamiętacie ten pierwszy dzień, jak kupiliście działkę, czy tam nie wiem, nabyliście, wydzierżawiliście, jak to było? Pewnie, że pamiętamy. Wszystko było do remontu. Trzeba było wszystko robić po swojemu, ale potem wyszło fajnie.
>> Taki ogród działkowy to mnóstwo pracy z tego co wiem i takiej ciągłej systematycznej chyba. >> Tak. Tak. Codziennie trzeba coś tam robić, żeby żeby było fajnie, nie? >> To jak to u was jest? Kto pracuje? >> Wąż pracuje, ja odpoczywam. >> Ale to pracuje bobusi czy tak po prostu lubi? Nie lubi, lubi, >> lubi lubi. >> To chyba najbardziej trudniej jest chyba znaleźć czas, co >> nie? Już jest emerytem, to może pracować. >> A są jakieś problemy, czy to generalnie sama przyjemność? >> Nie, nie, nie ma problemu. Po prostu mamy tylko wolny czas. To chętnie, chętnie przychodzimy. Mamy blisko, bo tu mieszkamy obok. Także.
>> A dzisiaj okazja, żeby poznać innych działkowców. Tak, >> oczywiście. >> To co, tańce będą? >> No tak, czekamy na to cały rok. Miasto Gliwice na tym wydarzeniu reprezentował przewodniczący Rady Miasta Marek Pszonak, który podkreślił znaczenie ogrodów dla mieszkańców miasta. >> Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że działkowcy to jest jedna z największych grup społecznych w naszym kraju. W samych Gliwicach to jest ponad 13 000 działkowców. Yyy przede wszystkim działki są dla nas tym miejscem, które jest relaksem, odskocznią, miejscem, gdzie się spotykamy, miejscem, gdzie nawiązujemy kontakty, ale oczywiście również jest to miejsce, gdzie uprawiamy sobie warzywa, owoce. Ogromna z tego tytułu jest przyjemność, ale myślę, że też mnóstwo zdrowia duchowego, psychicznego, fizycznego. Myślę, że najlepiej to było widoczne w czasie
pandemii, kiedy nawet do lasu nie mogliśmy wejść, a jednak na nasze ogrody działkowe, do swoich ogrodów mogliśmy dojść, tam mogliśmy przebywać i tam mogliśmy też się spotykać. Więc ta enklawa jest bezwzględnie czymś pozytywnym i myślę, że będzie dalej się rozwijać. Tutaj dzisiaj mamy 70 lat ogrodów działkowych Mimoza. E, to pokazuje, że te ogrody nie są czymś na chwilę, na 5, 10, 15 lat, ale rozwijają się, jest ich coraz więcej i niech tak dalej będzie. >> Były takie opawy, że jak pokolenie starszych działkowców nie będzie miało już siły i energii, by dbać o swoje ogrody, to młodsi użytkownicy przerobią je na miejsca do grillowania czy place zabaw. Ale były to chyba płonne obawy.
>> Swój ogród mam przy ogrodach działkowych Bratek i widzę od wielu, wielu lat jak zmienia się pokolenie tych, którzy przejmują te działki. Kiedy przychodziłem na te ogrody działkowe jako tam kilkudziesięci 30estolatek 30 paroletni działkowiec, to pamiętam osoby po 60, 70, nawet po 80. Dzisiaj, kiedy
tamtych osób już zabrakło z wielu powodów, część odeszła, część jest na zasłużonych działkowych nawet, można powiedzieć emeryturach. Te działki są przejmowane przez ludzi młodych, przez tych, którzy chcą tam bywać, którzy chcą sobie tam organizować miejsca. I nawet muszę przyznać, że coraz więcej tych młodych działkowców powraca do upraw. Uprawiają sobie grządki, uprawiają sobie owoce, warzywa. >> A jak kształtuje się obecna polityka władz miasta w stosunku do rodzinnych ogrodów działkowych? Y myślę, że ogrody działkowe bezwzględnie są tym miejscem, które dla nas jak dla jako dla samorządowców są bardzo, bardzo istotne i bardzo ważne. My bardziej powinniśmy się zastanawiać nad tworzeniem nowych ogrodów działkowych, nad tworzeniem nowych miejsc na obrzeżach miasta, tam gdzie można byłoby proponować nowe
działki tym, którzy chcieliby je uprawiać, które chcieliby tam mieć swoje miejsca i myślę, że nad tym powinniśmy się skupić. Dzisiaj tych ogrodów działkowych jest moim zdaniem nie do końca wystarczająco, więc myślmy do przodu o tym, żeby tworzyć nowe działki. Dzisiaj tych działek mamy mnóstwo, zarówno w okolicach centrum miasta, jak i poza na obrzeżach. Oczywiście, że być może za 10, 15, 20 lat przyjdzie taki moment, kiedy te działki, które są w centrum miasta, będzie tam konieczność realizacji innych zadań. Ale dzisiaj na ten moment nie ma żadnych zamierzeń takich, które by powodowały, że dzisiejszy działkowcy muszą się obawiać o swoje miejsca relaksu i swoje miejsca tam, gdzie można doznawać entuzjazmu dobrej pogody i dobrej atmosfery.
>> Jak usłyszeliśmy, ogrody działkowe to nie tylko pasja i praca, ale również miejsce odpoczynku, integracji i radości. Rzucała je do wody. Miła wianki rzucała je do Miła rzucała je do wody. [Muzyka]


