100% Gliwic | „5 km dobra” – spacer, który pomaga 🏅

10 czerwca 2025 · 13:46 · Obejrzyj na YouTube

Czy można zadbać o własne zdrowie i jednocześnie pomóc innym? W Gliwicach – jak najbardziej! Zobacz relację z wyjątkowego wydarzenia "5 km dobra", zorganizowanego przez Górnośląską Fundację Onkologiczną i Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie. Uczestnicy wyruszyli spod gliwickiego Instytutu Onkologii, maszerując z kijkami nordic walking trasą o długości 5 km. Nie zabrakło sportowej rywalizacji, medali, pucharów i – co najważniejsze – solidarności z pacjentami gliwickiej placówki. W programie znalazły się także bezpłatne konsultacje zdrowotne w mobilnym FARMOKOBUSIE Śląskiej Izby Aptekarskiej oraz muzyczna niespodzianka. To był dzień pełen pozytywnej energii, ruchu i serca dla innych. Zobacz, jak wyglądało to wydarzenie i dołącz do nas w kolejnym spacerze! 👉 Subskrybuj kanał 100% Gliwic i bądź na bieżąco z lokalnymi inicjatywami!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] Górnośląska Fundacja Onkologiczna wraz z Gliwickim Narodowym Instytutem Onkologii imienia Marii Skłodowskiej Kiri po raz drugi zorganizowała marsz z kijami pod hasłem Nordi Głog 5 km. Dobra. Polega to na tym, że uczestnicy maszerują wokół Instytutu Onkologii, zahaczając o Park Shopena i tak trzy razy. A jaki cel stawiają sobie organizatorzy i co jeszcze tam się wydarzyło? Mówią Marysia i Ewa, wolontariuszki fundacji. Za chwileczkę zaczynamy bieg, a właściwie spacer z kijami. Oczywiście każdy dostosowuje swoje tempo do własnych możliwości. Niektórzy są w pełni zdrowi, ale wspierają tych, którzy są chorzy. No i odwrotnie. Również nasi pacjenci uczestniczą w tym spacerze, w tym biegu, po to, żeby demonstrować, pokazywać, że można nawet będąc chorym w trakcie leczenia można brać udział w takich

właśnie spacerach, biegach z kijami. Wszystko dla zdrowia. Ale ten spacer z kijami to nie tylko taka, że tak powiem, inicjatywa adhoc, ale to już ma swoją tradycję. Oczywiście to już kolejny raz przygotowujemy z naszą fundacją onkologiczną, górnośląską fundacją onkologiczną właśnie ten bieg po to, żeby promować zdrowy tryb życia. Uczestniczą w nim zarówno pewnie i zdrowi ludzie, ale także tacy, którzy walczyli z chorobą. Rozumiem. Tak, tak jak wcześniej właśnie powiedziałam, zarówno nasi pacjenci, rodziny tych pacjentów, jak i my, lekarze, pielęgniarki, a więc osoby, które zajmują się tymi naszymi podopiecznymi.

Pani Ewo, może pani zdradzi od kiedy pani uczestniczy w tym biegu czy marszu Nordic Walking. Drugi rok z Górnośląskiej Fundacji Onkologicznej. A kto panią o tym poinformował, namówił? Ja jestem wolontariuszem w Górnośląskiej Fundacji. I działacie tam bardzo intensywnie. Tak, działamy bardzo intensywnie. A rozumiem, że kondycja i forma jest, skoro trzeba pokonać 5 km. Muszę, muszę, bo to jest

mój cel. I takie cele oby sobie stawiali wszyscy. Więc dziękuję paniom bardzo i do następnego. Do zobaczenia na trasie. Prezeską Górnośląskiej Fundacji Onkologicznej jest pani Elżbieta Wojarska Trenda, która wraz z uczestniczkami Anią, Beatą i Agnieszką opowie o celach, jakie sobie stawia fundacja i czemu ma służyć to wydarzenie. Powstaliśmy 30 lat temu, natomiast tak ostatnimi czasy, czyli w ciągu ostatnich trzech, pięciu lat, troszeczkę bardziej zaangażowaliśmy się w działalność na rzecz pacjentów. yyy będzie mi bardzo trudno wymienić co robimy, dlatego że jak robiłam podsumowanie roku 24 zajęło to 15 minut.

W związku z tym myślę, że tyle czasu antenowego nie mamy. Natomiast ten marsz czy spacer dla dobra, 5 km dobra to jest jedna z inicjatyw takich aktywności, która ma y przybliżyć i promować edukację i profilaktykę przez aktywność. Właśnie także zapraszam wszystkich do spacerowania. Ten dzisiejszy marsz jest cudowną okazją do tego. O tyle zaskakującą, że ostatnio wszystkie aktywności odbywały się w deszczu. W związku z tym dzisiejsza pogoda jest jak gdyby nagrodą również dla nas za poprzednie trudy i wysiłki. A skąd pomysł dokładnie na ten marsz, bo wasza historia jest już długa, natomiast sam marsz krócej, czyli to tylko zachęcenie do aktywności, czy może jeszcze no coś więcej, coś przekazanie jakieś tutaj czegoś?

Marsz i a zwłaszcza marsz z kijami jest o tyle cudowną aktywnością, że uruchamia wszystkie grupy mięśniowe, a jednocześnie jest odciążeniem dla kręgosłupa i jest dla każdego, naprawdę dla każdego. W zeszłym roku brała udział w naszym marszu y pani radna, która porusza się na wózku. W związku z tym ten też jest Agnieszka, tak, która jakby

promuje tą aktywność, chodzenie, bycie na świeżym powietrzu, więc to jest po prostu dobre dla każdego. Nie trzeba wykonywać bardzo aktywnych, bardzo takich trudnych, ciężkich, trudnych bardziej ćwiczeń na siłowni czy też jakiś mocnych aktywności. Wystarczy ruszać się, chodzić i dać sobie troszeczkę lżej i odpocząć kręgosłupowi używając kijów. Pierwszy raz tutaj? Pierwszy raz. Tak. No to co cię skłoniło, żeby dzisiaj tutaj się zameldować? Ela. Ela i koleżanka moja, która jest leczona onkologicznie. No niestety chemia ją pokonała i nie dała rady dzisiaj przyjść, chociaż no jest zapisana, ale źle się czuję. Także miałam być jej takim wsparciem, pomocą. No ale jesteś

psicznym. Jestem psychicznym wsparciem, zdjęcia jej wysyłam, także ona się cieszy, więc też też jest jakiś pożytek z tego. Tak, chwilę radości. Ty też pierwszy raz? Ja też pierwszy raz. To kto cię namówił? Koleżanki. Koleżanki, ale bardzo lubię wspierać dobre inicjatywy i pogoda sprzyja, więc myślę, że będzie to dobry czas. No odleg niby ta te 5 km to nic

takiego strasznego, ale jednak trzeba mieć chyba jakąś formę i kondycję, żeby je pokonać. Na kijkach to mój debiut, ale biegam, więc mam nadzieję, że podołam. No to może będą boleć po prostu inne mięśnie. Ty też pierwszy raz? Tak, pierwszy raz. No to taką ekipę, można by powiedzieć, świeżaków tutaj. A jak to z tymi kijkami jest? No bardzo długo nie chodziłam z kijkami, to czas powrócić. Słuchaj, chodzenie to jedno, natomiast no wydaje się tutaj, że przesłanie tego całego wydarzenia no jest bardzo ważne. Tak. No

oczywiście wspieranie osób chorujących i promocja aktywności aktywności na zewnątrz no jest bardzo istotna w tej chwili. To co, będzie tylko 5 km czy więcej? Która z pań powie? Ja myślę, że będzie na pewno pięć, jeżeli ktoś zdąży, bo o 12:30 mamy zamknięcie imprezy, więc trzeba bardzo szybko biegać, żeby zrobić 7,5 albo 10. Ale takich gigantów mieliśmy w zeszłym roku, także być może, że ktoś da radę. Natomiast chodzić można nawet i 20, także zapraszamy, ale już wtedy bez licznika. Dobrze, dziękuję i do zobaczenia na starcie. Dziękujemy serdecznie. Aktywnie w tym marszu bierze udział również profesor doktor habilitowana nauk medycznych Agnieszka Czarniecka. Pani profesor nie kryła zadowolenia, że po raz drugi już udało się tę imprezę zorganizować. Cieszę się ogromnie, że już kolejny raz jesteśmy tu

z państwem razem z Fundacją Górnośląską Onkologiczną, nasze naszą fundacją, ale nie tylko. Jesteśmy tu z fundacją Oko w Oko z rakiem. Jesteśmy z wszystkimi ludźmi dobrej woli, bo jest to nasze wspólne święto dla nas, dla wszystkich, dla naszych pacjentów. Musimy pokazać, że jesteśmy tu razem. Tu jest nasza wspólna sprawa i tylko razem możemy coś osiągnąć. Ogromnie się cieszę, że tym razem mamy piękną pogodę. Widziałam już naszych chorych, którzy pójdą w tym spacerze dla dobra. To jest bardzo ważne, proszę państwa. Ważny jest ruch, ważna jest profilaktyka. My naprawdę wiele możemy zrobić dla siebie. Teraz będę niepopularna. Oprócz ruchu, diety,

odrzucenia używek, ważne są także szczepienia. Szczepienia przeciwko wirusowi opryszki. I to nie tylko dla dziewczynek, także dla chłopców. Myślmy o tym, bo naprawdę wiele, wiele możemy zrobić, aby nie zachorować. A jak już zachorujemy, będziemy z tym razem.

Dziękuję bardzo. Pan Stanisław razem z małżonką Urszulą, która zmaga się z chorobą nowotworową, po raz pierwszy uczestniczyli w takim marszobiegu. Posłuchajmy, jak ważne jest dla nich takie wsparcie. Dziś marsz albo bieg, jak kto woli, Nordic Walking. Jak to się stało, że pan tutaj, że pana tutaj widzimy? Bezwzględnie jestem, jak widać zresztą na załączonym obrazku, za takimi ruchami, prawda? A że moja małżonka leczy się onologicznie, oczywiście wspieram małżonkę, nie bez dwóch zdań. To jest okazanie wsparcia, ale też okazja do tego, żeby zadbać o zdrowie.

Bez dwóch zdań i okazanie własnej miłości do mojej małżonki. Oczywiście dużo pan chodzi na kijkach? No sporo, dość sporo. Najdłuższa trasa to było z góry Synaj, nie? Do góry i na dół, nie? Oczywiście bez kijków się nie da. Pani Urszulo, małżonek tutaj już zdradził, że pani się leczy onkologicznie. Kiedy się pani dowiedziała o chorobie? W lutym w tym roku. Czyli jest to, można powiedzieć taka sprawa najświeższa, stosunkowo nowa i rozumiem, że takie wydarzenie jak dzisiaj to jednak duże wsparcie dla pani. Oczywiście bezwzględnie. Instytut Onkologii. No mamy to szczęście, że mamy taką placówkę w Gliwicach. Właśnie mamy to szczęście, że mamy taką placówkę w Gliwicach i nie trzeba nigdzie i wspaniałą. Wspaniali lekarze, wszystko ogólnie i siostry i naprawdę obsługa, opieka.

Naprawdę jest wspaniale. Nic pod publiszkę tu nie jest mówione, bo tak jest faktycznie. Czyli jest naprawdę duża szansa, że że wygrasz z tą chorobą. A taki biegć może ci pomoże. Na pewno pomoże, a tym bardziej, że piątego zaczynam kolejną chemię. Także mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. To ja życzę zdrowia w takim razie i do zobaczenia za rok na następnym biegu. Dziękuję bardzo. Ewa i Janusz z grupy Zatyrani z Pylchowic to weterani takich marszów. Co ich skłoniło by przyjechać do Gliwic? No jesteśmy przedstawicielami naszej grupy i chcemy pomóc osobom chorym onkologicznie. Na pewno coś każdy chyba z nas wie. No i myślę, że warto wspierać takie inicjatywy, bo nigdy nie wiemy też co nas w życiu czeka i czy my nie będziemy kiedyś potrzebowali takiej pomocy. A skąd u Ewy i Janusza taka pasja do chodzenia z kijkami? Ogólnie

biegamy też. Ja przerzuciłam się też od jakiegoś czasu na Nordic Walking i po prostu namówiłam męża, żebyśmy wspólnie wzięli udział w takiej inicjatywie. Choć wszyscy uczestnicy otrzymali medale w takim samym kolorze, czyli złote, to jednak tej nudki rywalizacji nie zabrakło. Jako pierwsi linię mety przekroczyli Łukasz i Kasia. Skąd taka moc Łukasza? To były moje pierwsze zawody w chodzie. przed i pani mnie goniła, więc ja przyspieszałem, a pani mi przyspieszała. A jak Łukasz dowiedział się o tym wydarzeniu? Żona pracuje tutaj w Narodowym Instytucie Onkologii, bierze uczestnictwo właśnie w chodzie, za chwilę będzie na mycie.

Kasia jednak nie przypadkiem okazała się najszybsza. Ja w ogóle jestem yyy zawodnikiem Nordic Walking i yyy ścigam się już od 11 lat, więc goniłam kolegę, a znalazłam się tutaj, ponieważ yyy dowiedziałam się o tych zawodach yyy z z pracy, a praca jest powiązana ze

zdrowiem, więc praktycznie jest tu jeszcze kilka osób z pracy. A co o takich inicjatywach sądzi Kasia? Ja uważam, że to jest świetna inicjatywa i żałuję tylko, że nas jest tak mało, ponieważ tu tak naprawdę nie chodziło o to, żeby się ścigać, tylko żeby tu być. Kiedy mijałam te dziewczyny, które szły takim swoim właśnie tempem, to ja to widziałam, ale ja miałam swój osobisty cel, dlatego to tak szybko skończyć. Posłuchajmy jeszcze jak pozostali uczestnicy oceniają to wydarzenie. Bardzo, bardzo przyjemnie. Tym bardziej, że szłam z wnuczkami, z Hanią i Zosią.

Zosia była szósta, a Hania na hulaj nodze zajęła trzecie miejsce. Także bardzo Zosia, ja widzę na twojej twarzy no takie trochę zmęczenie tak było. Zmęczone, ale zmęczone. Ale bardzo zadowolone. Tak. Tym bardziej, że wybrałyśmy udział tak dwa tygodnie temu w biegu oko w oko z rakiem swoją. Na wybor teraz na wybory idziemy. Właśnie dokładnie spełnić swój obowiązek obywatelski patriotyczny. Super wrażenia. Wspieramy naszych pacjentów i ja swoją przyjaciółkę, która walczy z z kilkoma nowotworami. Twoje wrażenia? No ja zawsze pozytywnie. Endorfingi się wydzielają i my mamy większą radochę pewną z tego i to zmęczenie potęguje tą radochę. Twoje zawsze pozytywnie tylko i wyłącznie. A na koniec była niespodzianka. Na cześć wszystkich uczestników zagrała Orkiestra Górnicza Sośnicy. Posłuchajmy.

[Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo