100% Gliwic | 🎉10 Lat Klubu Aktywnego Seniora w Starych Gliwicach🥳

24 czerwca 2025 · 17:38 · Obejrzyj na YouTube

🎉 Klub Aktywny Senior ze Starych Gliwic świętuje 10-lecie! 🥳 W najnowszym odcinku 100%Gliwic zaglądamy do jednego z najmłodszych, ale niezwykle prężnie działających klubów seniora w naszym mieście. Klub Aktywny Senior, założony z inicjatywy Stanisława Kristmana, od dekady integruje, aktywizuje i inspiruje mieszkańców Starych Gliwic w wieku 60+. Dziś skupia już blisko 100 osób – pełnych energii, pasji i chęci do wspólnego działania. Zobacz, jak wygląda codzienność w klubie, jakie inicjatywy podejmują jego członkowie i co sprawia, że to miejsce ma tak wyjątkową atmosferę. 💬❤️ 📍 Gliwice, Stare Gliwice 📆 10 lat wspólnych spotkań, zabawy i wsparcia 👵👴 Seniorzy, którzy pokazują, że życie po 60-tce dopiero się zaczyna!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

[Muzyka] To już przedmieścia gorzki smak. Auto wzrusza krótki jest. Zwysza na bieg bez żartów żart sporo duży podróż zwiesza wierz i kocham fragmenta [Muzyka] jakby się chwilą stawał rok jak gdyby świat wymykał mi się zrob Co nam to radość najpiękniejszych lat [Muzyka] nam to serce płynie jeszcze nam wszystko

stać to co mam tą młodość której Nie potrafię być to wiaraz. [Aplauz] [Muzyka] Naprawdę umiem żyć. Jest jednym z najmłodszych spośród kilkunastu innych działających na terenie Gliwic klubów seniora. Działa jednak równie prężnie jak pozostałe. Klub Aktywny Senior ze Starych Gliwic, bo o nim mowa, w tym roku obchodzi swoje 10 urodziny. Inicjatorem powstania klubu jest Stanisław Kristman, a jak się okazuje powody ku temu były całkiem przyziemne. Trudno to nazwać z racji

tego, że zajmowałem się usługami swego czasu, jak pracowałem i zauważyłem u osób takich samotnych klientów, że niektórzy mają problemy z podstawowymi yyy rzeczami obsługi urządzeń, jakiś innych takich domowych rzeczy, to pomyślałem, że dobrze by było, żeby była grupa osób, która będzie się wspierać nawzajem. Jeden jest z tej branży fachowcem, drugi z innej branży. No i ten pomysł się sprawdził, bo dużo osób,

które na przykład są pracowały w służbie zdrowia mogą nam pomóc nieraz i zaszczyk zrobić i także naprawdę tutaj współpraca wszystkich branż pod egidą naszego klubu przebiega bardzo, bardzo pozytywnie. Są osoby, które na przykład zajmowały się WFem czy gimnastyką i

teraz jako wolontariusze prowadzą u nas zajęcia. Już nie musimy środków wydawać, tylko to robimy we własnym zakresie. To też jest bardzo ważny argument. Na przykład osoby, które pracowały z kulturą, że tak powiem, za pan brat, to nas też właśnie pilotują, pokazują jak co zrobić, gdzie co zrobić. Także naprawdę warto było się zaangażować i połączyć

tak dużą ilość osób. nas ponad 100 osób jest y zarejestrowanych i różnie to była z frekwencją, bo są i urlopy, są chorobowe, są sanatoria. Yyy to nie zawsze od nas zależy, ale yyy na ale zawsze 60 członków klubu jest na na jakim wydarzeniu, którym bym nie był, które współorganizujemy. Seniorzy są aktywni, przychodzą, chcą, mają energię, pytają się kiedy znowu coś zrobimy razem wspólnie. To jest fajne, to jest budujące. dla tego osiedla. Coraz więcej osób się zapisuje, pyta kiedy jest następne spotkanie. Nasze osiedle się rozbudowuje i każdy potem pyta o ten klub, bo już mieszkał w innej dzielnicy i wie, że w Starych Gliwicach się działa. Choć kluby seniora mają się dobrze, to bez wsparcia różnych instytucji nie mogłyby tak prężnie funkcjonować. Na Starych Gliwicach seniorów wspiera rada dzielnicy, której

przewodniczącym jest Michał Zając. W dzielnicy Starej Gliwice jest prężnie działający klub seniora AS. Jest on w nazwie aktywny i w działaniu oczywiście jak najbardziej. Ja współpracuję z tym klubem od pięciu lat, bo tyle jestem w radzie dzielnicy. Wcześniej współpracowała rada dzielnicy pod przewodnictwem pani Danuty,

pani Danuty Gąsior. I ta współpraca w moim odczuciu przebiega bardzo pomyślnie. Widzimy się bardzo często, praktycznie można powiedzieć codziennie. W poniedziałki są organizowane zajęcia gimnastyczne dla seniorów przez radę dzielnicy. We wtorki są warsztaty, w czwartki są w czwartki są gry planszowe, a w środy są spotkania ogólnomiejskie, takie ogólno dla wszystkich seniorów w szkole

podstawowej nr 27. Widzimy się w piątki, widzimy się czasem w soboty. Rada dzielnicy jest otwarta, otwarta oczywiście na seniorów. W moim odczuciu mi się to bardzo podoba. Seniorzy są aktywni, chcą działać, przychodzą, rozmawiamy o problemach, rozmawiamy co możemy wspólnie zrobić, piszemy różne projekty, realizujemy je razem, świętujemy, bawimy się dzisiaj. Tym dowodem jest 10lecie klubu. Obecnie klub skupia około setki seniorek i seniorów. Jak zauważa Michał Zając, największym wyzwaniem jest znalezienie stałej siedziby dla jego członków. Tak, oczywiście jednym z wyzwań jest stworzenie takiego centrum kultury w Starych Gliwicach. Jest to bardzo wysoki koszt. Zabiegamy o to już od kilku lat.

Wspólnie z radą miasta szukamy rozwiązań, spotykamy się i widać, że ta współpraca między radą miasta, radą dzielnicy a klubem seniora przebiega pomyślnie. Aczkolwiek znalezienie dobrego miejsca to nie jest też łatwe. To są ograniczenia niezależne od nas. Aczkolwiek cały czas staramy się o to i szukamy takiego miejsca. Być może, może się trafi ktoś, kto nam pomoże w tym. Poznajmy teraz seniorów ze Starych Gliwic. Najpierw Danusia opowie nam jak trafiła do klubu Aktywny Senior. Ponieważ jestem osobą dosyć taką impulsywną i chcącą być aktywnie. No

jeszcze pracując zawodowo, a pracowałam dosyć długo, dowiedziałam się od koleżanek, że funkcjonuje tutaj klub seniora, który jest bardzo aktywny i mają ciekawe oferty dla seniorów. A że już byłam seniorką, więc poszłam na kolejnych kilka spotkań. No i tym sposobem zasiedziałam się tutaj do dzisiaj, bo bardzo mi się podobało. Bardzo miłe towarzystwo takie. Y, no poza tym zajęcia, które

mnie interesowały, jak rękodzieło, wycieczki, które były organizowane też były bardzo interesujące, także no i i przebywanie w miłym towarzystwie no pozwoliło mi funkcjonować w tym klubie do dzisiaj i mam nadzieję, że je będę jeszcze długo, długo. Jak można zauważyć, klubowiczom nie brakuje pomysłów, jak ciekawie i pożytecznie spędzić czas, ale ktoś to musi nakręcać. Czy tak faktycznie jest? Mówi Teresa. To znaczy mamy takiego lidera, który się nazywa Tadeusz Żebrowski i on właśnie używa różnych

argumentów, żeby takich ludzi pozyskać, żeby przyszli do nas i opowiedzieli nam o różnych sprawach, które mogą interesować seniorów. To znaczy jest to [Muzyka] z dziedziny medycyny są ludzie z banku, są ludzie z opieki społecznej, no i szereg jeszcze innych osób, które dają

nam duże możliwości pogłębienia wiedzy, zorientowania się jak na przykład obsługiwać telefon, który dla seniora jest trudny czasami. Oprócz tego yyy to te zajęcia mamy dwa razy w miesiącu takie zespołowe. Przychodzi no mnóstwo ludzi, bo na dzisiejszy dzień to mamy setkę seniorów. To jest ogromny zespół.

Y wtedy kiedy zakładaliśmy klub była mniejsza ilość, ale rozrastał się dlatego, że ludzie lgnęli do do tego klubu. Była taka atmosfera rodzinna. Yyy, dużo się działo w tym klubie. Wychodziliśmy na zewnątrz, yyy, pokazywaliśmy się w Parku Chopina yyy ze swoimi yyy rękodziełem, które robimy do dzisiaj i

yyy no yyy braliśmy udział w różnych projektach yyy z 3.0, przedtem GCOP. Także przez te wszystkie lata zdarzyło się mnóstwo dobrych rzeczy, z czego jesteśmy dumni, zadowoleni i chętnie wracamy pamięcią. A dzisiejszy dzień jest taki, który po prostu zostanie na pewno długo w pamięci, bo spotykamy się po 10 latach y i

wspominamy co udało się zrobić i będziemy planować co dalej robić, bo nikt nie chce z klubu zrezygnować, ponieważ ciągle przybywa różnych atrakcji i tych atrakcji jest mnóstwo, więc niekiedy tydzień brakuje, żeby uczestniczyć w każdej Jest kilka osób takich, które które no aktywnie działają społecznie, szukają, zapraszają. Świetnie sobie lider rozwiązał sytuację kontaktu z ludźmi, bo mamy założoną grupę Aktywny Senior na WhatsAppie. Tam

wszystkie wiadomości spływają i i wszyscy są poinformowani, co się dzieje, o której godzinie trzeba przyjść, o której godzinie coś tam się zdarzy. Więc póki co jesteśmy wszyscy dumni, zadowoleni z tego, że tak prężnie działa nasz klub. A ja jeszcze chciałam dodać, że pozyskujemy bardzo ciekawych ludzi wśród naszych znajomych. Także tak, jeżeli ktoś ma

wśród znajomych rehabilitanta czy nawet harcerzy, którzy są chętni przychodzić, pomóc nam właśnie w obsłudze telefonu czy komputera. Poza tym terenia jest skromna, ale ona mamy takie podgrupy, w których wykonujemy różne dzieła i właśnie Terenia jest między innymi taką no liderką szefową grupy rękodzieła. Jest nas tam kilkanaście osób, chyba koło 15 i robimy przepiękne rzeczy. Mamy

zdolne koleżanki. terenia nam pokazuje jak to robić i i w gronie wykonujemy różne rzeczy, które później prezentujemy właśnie w parku Chopena, jak jest dzień seniora albo jak jak są na jakieś uroczystości u nas na osiedlu, więc też mamy okazję pokazać. A poza tym korzystamy też z budżetu obywatelskiego,

gdzie yyy gdzie wykonywaliśmy na przykład bardzo ciekawe rzeczy z gliny. Poza tym jeszcze robiliśmy y ceramikę, robili, wykonywaliśmy także witraże y ze szkła. Także bardzo, bardzo ciekawe rzeczy naprawdę. Jeżeli ktoś wykazuje zainteresowanie i chęć, może się wykazać

i i naprawdę spędzić przemile czasu. Pani Daniela nie mieszka w Starych Gliwicach, ale to nie przeszkadza jej, aby aktywnie uczestniczyć w życiu klubu seniora z tej dzielnicy. Zostałam podstępnie jak gdyby gdzieś z 8 d lat temu wciągnięta tutaj na spotkanie

klubu seniorów. Byłam akuratnie w takim trudnym momencie życiowym i jedna z osób zaprosiła mnie i bardzo mi się spodobało wtedy na tym pierwszym spotkaniu i mimo, że przyjeżdżam z innego osiedla, prawda, jest to dla mnie troszeczkę kłopotliwe, to całym sercem pokochałam ten klub, pokochałam tych wszystkich, wszystkie koleżanki, kolegów

również z tego powodu, że dzieje się tutaj bardzo dużo ciekawych rzeczy. Działo i dzieje się. Ci prowadzący są szalenie aktywni, pomysłowi. po prostu chwilami to zazdroszczę im tej energii, bo mnie już troszeczkę, że tak powiem, dopada wiek, ale mimo to, że

sprawia mi kłopot powrót wieczorem, prawda, po takim spotkaniu, bo on najczęściej kończy się około 19:00, to a ja muszę jednym albo dwoma autobusami wrócić. do na swoje osiedle, do swojego domu. Wszystkie spotkania, które są w klubie, zawsze są czemuś lub komuś poświęcone. Zawsze

jakaś osoba jest zaproszona, która przybliża nam temat albo z medycyny, albo z jakiegoś bezpieczeństwa, albo no wiele, wiele po prostu ciekawych rzeczy. Oprócz tego wspaniałe wycieczki kolega Adam organizuje, w których też oczywiście biorę udział. również koleżanka Basia właśnie jedna z

prowadzących nasz klub organizuje wyjścia do teatru na koncerty, wyjazdy do Nospru Katowic. To właśnie dzięki temu klubowi ja byłam pierwszy raz w Nosprze, ale od tego momentu to byłam już chyba z 10 razy, więc naprawdę bardzo dużo zawdzięczam temu klubowi.

Życzę mu następnej dziesiątki, a właściwie to chyba setki. Pani Irena jest w klubie od początku istnienia. Tak się złożyło, że w dniu obchodów jubileuszu sama miała urodziny. Był więc toast i 100 lat. A jak z tej perspektywy klub funkcjonuje i dlaczego jest tak ważny dla seniorów? Posłuchajmy. Ludzie czują się samotni w domu yyy mamy dużo też zajęć różnych, także po prostu no jest fajnie. Wiem sama po sobie, że nie lubię siedzieć w domu. Uciekam do ludzi, no bo rodziny nie mają

czasu. Wiadomo, młodzi pracują ćwitu do nocy, także przyjaciele z klubu są moją drugą rodziną. Jest to fajnie. Można na nich liczyć. Jak problemy są, doradzamy sobie, jakiego lekarza poszukać kobiety, jaki przepis. Mamy na ciasto, co gotujemy, więc no samo życie jest to fajne, że ma się

przyjaciół. Ja niedawno miałam duże problemy zdrowotne. Przyjaciele okazali się na 102. Pomogli, szukali mi neurochirurga. Okazało się, że nie będę miała operacji. Muszę troszkę zwolnić ze względu na wysoki pesel, ale kocham ludzi. Prywatnie pracowałam w służbach socjalnych. Zawsze z ludźmi miałam do czynienia i tak pozostaje do teraz. Jak mogę komuś coś doradzić, poradzić, to

chętnie to robię. Nie oczekuję jakiś tam rewanży, zysków. Po prostu z potrzeby serca. A tego serca i dobroci w Starych Gliwicach nie brakuje. W imieniu seniorów dziękujemy wszystkim ludziom i instytucjom, które działają na rzecz tej społeczności w całych Gliwicach. 100 lat, 100 lat, 100 lat, 100 lat niech nam. 100 lat, 100 lat, 100 lat, 100 lat

niech nam. Niech żyje nam, niech żyje nam. Zo sześciu pomyślności niechaj żyje [Muzyka]

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo