Kacper Kuta - o programie kosmicznym | Rozmowa Dnia
W dzisiejszej rozmowie gościem Adama Żaaka był Kacper Kuta z Partii Razem. Tematem spotkania był program kosmiczny oraz jego znaczenie dla rozwoju technologii, gospodarki Polski. Rozmawiano o możliwościach, jakie stwarza sektor kosmiczny oraz szansach dla młodych ludzi zainteresowanych nauką i nowymi technologiami.
Transkrypcja materiału
Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.
Radio Ekspertów i Pasjonatów. Adam Żak. Witam bardzo serdecznie wszystkich nas słuchających i oglądających w naszym studio. Gość mile widziany ponownie Kacper Kuta. Dzień dobry. >> Dzień dobry. Ale dzisiaj już no niby reprezentujesz partię razem, bo plakietka została, ale nie będziemy mówić o wielkiej polityce w małym gliwickim wydaniu, ale będziemy mówić o kosmosie. Też ogromny temat. Ja mam parę pytań do ciebie Kacprzeich na dzień dobry, bo podejrzewam, że nie wszyscy wiedzą co to jest ESA. >> Europejska Agencja Kosmiczna. Dużo ludzi widzimy w bluzach NASY nawet u nas w Polsce. Ja zachęcam do Blu Sy. Są ładne.
>> Ładniejsze, >> bliższy, a koszleciał. >> A a logo mają ładniejsze niż NASA? >> Mają fajniejszy slogan. Space is our middle name. I w ogóle o programie kosmicznym będziemy rozmawiać. Czemu czemu się w ogóle narodził w Polsce program kosmiczny? Czyż nie takie wiesz >> za bardzo za bardzo w kosmosie? Z tym, że się narodził program kosmiczny, to już jest w ogóle śliski temat, bo z programem kosmicznym mamy problem. To znaczy my nie mamy w tej chwili programu kosmicznego, a powinniśmy go mieć. Mieliśmy go mieć. >> A czemu go mamy mieć? >> Mieliśmy go.
>> E, >> to jest >> to, że mamy kosmonautę naszego jednego polskiego i mieliśmy kiedyś też jednego. No to no to to chyba nie jest aż taki powód, żeby aż program kosmiczny >> powstawał. >> Tylko kosmonauta to jest wisienka na torcie. To jest naukowiec, który robi poważne rzeczy na orbicie, ciekawe badania, m pewnego rodzaju popularyzację nauki, pewnego rodzaju pokazanie, że możemy. Super. E, zresztą
poziom wiedzy eksperckiej, który jest potrzebny, żeby żeby wyszkolić astronautę jest ogromny. Natomiast to jest tylko bardzo dobrze wyglądający, ale fragment skomplikowanej maszyny. My z orbity, to jest takie chyba bardzo ludzkie, patrzymy cały czas na siebie. To są satelity obserwacyjne, to są satelity komunikacyjne, to są misje badawcze, to są eksperymenty naukowe.
Satelitów w Polsce to się buduje całkiem sporo w tej chwili. >> Czyli mamy coś do powiedzenia w tym kosmosie? Mimo wszystko >> mamy. Mamy zwłaszcza, że te firmy świetnie się rozwinęły w ciągu ostatnich kilku lat. One zaczynały bardzo skromnie. z trudem, ze studenckimi budżetami. One często były bardzo mocno powiązane z uniwersytetami. Dzisiaj tych firm jest trochę na wysokim poziomie profesjonalizmu. Tylko żeby one dobrze mogły funkcjonować, to one potrzebują pewnego konkretnego systemu prawnego dookoła siebie, bo to nie jest inwestycja na
poziomie wymiany okna. >> Mhm. >> To są bardzo duże nakłady pieniężne, które trzeba wyłożyć z góry. Trzymając kciuki za to, że że firma da radę, bo nie wszystkie dawały historii. I >> i ten program polski, program kosmiczny rodzi nadzieję, że ktoś wydażą kasę? >> On rodzi nadzieję, że ona będzie wydawana w bardziej racjonalny sposób. przede wszystkim, że jeśli będziemy mieli ramy, co chcemy osiągnąć jako kraj, y, to będziemy mogli, to firmy
będą mogły się przygotować do tego, żeby zatrudnić odpowiednich ludzi, y wyszkolić ich, bo te kompetencje trzeba zdobywać. Jeśli ktoś jest dobrym programistą, dobrym konstruktorem, prawnikiem, bo prawników też potrzeba w kosmosie, >> nie wiedziałem. >> Sytuacja prawna z rzeczami kosmicznymi nie jest taka oczywista. Jeżeli chcemy, żeby ci ludzie byli właśnie przygotowani do tych unikatowych wyzwań, jakie zarówno przestrzeń, jak i biznes kosmiczny stawiają, no to trzeba im to pokazać. Oni nie będą tego wiedzieli, jeżeli mają doświadczenia skąd inąd.
Chociaż doświadczenia z Kilon są bardzo przydatne i pokazują, że ktoś się szybko adaptuje. I ten program kosmiczny polski jest sposobem na to, żeby w Polsce właśnie no przepływały bardzo duże pieniądze, bo jeżeli projektujemy satelitę, pewnie e inżynierowie, którzy to robią zarabiają, firma, która tą satelitę sprzeda komuś zarabia, albo dostaje pieniądze od Europejskiej Agencji Kosmicznej czy od jakiegoś dużego klienta. Ale ktoś dostaje dane satelitarne, ktoś na tym zyskuje. Może nie >> ktoś za to musi zapłacić też. >> Różnie to bywa, ale generalnie tak. Ale raczej nikt nie płaci za coś, co jest tylko ozdobą półki. E, ale ta firma
gdzieś jest, ona gdzieś ma biuro, ludzie, którzy tam są, coś jedzą. M, ale też jeśli oni coś zlecają, no bo te satelity trzeba wyprodukować. Ma pracę zakład frezerski. Ma pracę ktoś, kto projektuje powłoki, ma pracę ktoś, kto zapewnia logistykę. Te pieniądze, które, bo jest coś takiego jak składka do ESA. Polska płaci taką składkę i ESA ma mechanizm redystrybucji
z powrotem tych składek i oni muszą wydać te pieniądze w Polsce. Jeżeli my mamy podmioty, które mogą te pieniądze spożytkować, im im bardziej jakościowo, tym lepiej, tym więcej tych pieniędzy wraca do nas. Ale w dużej paczce na raz i to jest bardzo wartości. >> My dajemy po troszeczku, a to wraca w kęsie, >> tak? i wraca celowo i wraca na duże projekty, których sami nie bylibyśmy w stanie zrealizować, bo no nie mamy jak
wystrzelić na przykład satelity na orbitę sami. >> No a nie będziemy budować kosmodromu, bo nie ma kosmodromu. >> Nie mamy też wszystkich kompetencji, które są potrzebne i mentoring Europejskiej Agencji Kosmicznej jest bardzo przydatny. ta współpraca, to to nieustanne doszkalanie i pojedynczych pracowników i całych firm jest nam potrzebne i tutaj Polska Agencja Kosmiczna trochę zawodzi. No najbardziej zawiodła tym, przynajmniej największy blamaż moim zdaniem, popełniła tym, że kiedy pojawiają się głosy krytyki choćby ze strony naszego kosmonauty, to się spróbowało zamknąć mu usta.
>> Tak. >> Tak. No była wypowiedź pani prezes, która stwierdziła, że nie powinien się wypowiadać człowiek, który nie wie jak to jest. >> No on chyba wie >> budzi budzi to pewien uśmiech. Ja ja rozumiem, że ona broniła też y pewnej strony administracyjnej yyy do której być może m Sławosz Uznański Wiśniewski
nie ma takich kompetencji jak y doświadczony menedżer, >> ale on na pewno wie o co chodzi w przemyśle kosmicznym. Po pierwsze dlatego, że związał z tym życie, a po drugie dlatego, że jest piekielnie inteligentnym gościem. >> Niedawno w Gliwicach pojawił się Adrian Zandberg, który poruszał ten problem. Na placu Krakowskim było w którymś niedzielę specjalne spotkanie. Czyżby Adrian Zandberg optował za tym, żeby w Gliwicach powstało jakieś coś
związane z polskim kosmosem? >> To znaczy w Gliwicach już jest coś związane z polskim kosmosem. muszę ukłonem do ludzi, którzy tam pracują, ale przemilczeć już szczegóły. >> Natomiast Adrian Zanberg był u nas nie dlatego, żeby w Gliwicach powstało coś nowego, >> tylko dlatego, żeby w ogóle powstało w Polsce, żebyśmy nie zmarnowali tej szansy, która przed nami stoi, bo w Polsce został podpisany list intencyjny z esą w 25 roku w listopadzie, jeśli dobrze pamiętam, odnośnie tego, żeby w Polsce powstała siedziba ESA. i tych lokalizacji, gdzie ta siedziba może powstać i faktycznie lokalizacji, które nadają się do tego, żeby, żeby ta siedziba powstała jest trochę. Gliwice między nimi w zasadzie Górny Śląsk, ale
i Dolny Śląsk staje w konkursie i Kraków, i Wrocław i Warszawa i Gdańsk i Poznań. >> I Adrian Zanberg odwiedzał te wszystkie miasta. Adrian Zanberg odwiedził nas, żebyśmy nie zapomnieli o tak ważnym problemie jak ta siedziba, żebyśmy nie zapomnieli o tym, że w przemysł kosmiczny trzeba inwestować w Polsce
i że przemysł kosmiczny to nie jest tylko jeden punkt na mapie, że tych punktów jest dużo. >> A czy środowisko Politechniki Śląskiej będzie to miało jakieś znaczenie, żeby to powstało właśnie tutaj w Gliwicach? Bardzo, bardzo trudno jest y rozwijać firmę kosmiczną nie mając dostępu do zaplecza naukowego. Y firmy kosmiczne rozwijające się na Śląsku y z tego zaplecza dobrze korzystają >> i Politechnika tutaj zagwarantuje to, że to >> drug znaczy bardzo ciężko jest też zagwarantować na uniwersytecie jakimkolwiek wszystkie kompetencje, które są potrzebne do pracy w przemyśle kosmicznym. Tutaj jednak praktyka bardzo dużo daje. Natomiast na Politechnice jest w tej chwili yyy dedykowany kierunek yyy kształcący w kierunku przemysłu kosmicznego. Nie chcę przekręcić jego cał całej nazwy, ale
miałem przyjemność pracowania z ludźmi z z tego kierunku ze stażystami wtedy i to byli naprawdę ludzie, którzy już dużo więcej wiedzieli niż ktoś, kto skończył kierunek niespokrewniony i się doszkalał od zera. >> Ty do tego podchodzisz zupełnie inaczej, bo jesteś inżynierem związany z z kosmosem, jak to można tak bardzo skrótowo nazwać. Ty jesteś inżynierem
związanym z kosmosem. Jak to się wszystko zaczęło od ciebie? To były marzenia dzieciństwa, żeby na do tego kosmosu się tam >> dorwać? >> Jak byłem dzieckiem, to chciałem być astronautą >> i pani od przyrody w czwartej klasie mi powiedziała, że jak mam wadę wzroku, to nie zostanę astronautą i się na 10 lat obraziłem.hm odpuściłeś. >> Raczej byłem znowu w trakcie studiów otwarty na inspirację. Kończąc studia, pamiętam, jak szukałem pierwszej pracy, to zobaczyłem tutaj ofertę firmy śląskiej.
Podszedłem do rekrutacji i mi kierownik działu powiedział: "Wiesz co, jakbyś miał d lata doświadczenia." No i nie zatrudnili mnie wtedy. Rok popracowałem, drugi rok popracowałem. Po dwóch latach zobaczyłem, że znowu rekrutują i napisałem maila, wiecie co, mam już 2 lata doświadczenia.
Bardzo przyjemny dzień, bardzo przyjemna rozmowa >> zakończona sukcesem. >> Tak, wtedy tak. I udało się zrobić niesamowicie fajne rzeczy. yyy stworzyliśmy yyy razem yyy a w zasadzie ja razem z firmą yyy bardzo dobrego satelitę hiperspektralnego. M >> coś bliżej. >> To jest taki satelita, który może obserwować ziemię w więcej niż widzialnym spektrum. To znaczy i w podczerwieni yyy i w ultrafiolecie to
jest yyy tak jak niektóre zwierzęta mają możliwość widzenia więcej barw, tak ten satelita również miał taką możliwość. To jest użyteczne do rozpoznawania na przykład materiałów y z jakich jest y złożona powierzchnia. >> Mhm. I ten satelita powstał i fruwał. >> Powstał, poleciał, już nie fruwa. >> Już nie fruwa, >> ale poleciał. Tak, tak, bo cykl życia satelitów jest jednak taki, że one po jakimś czasie spalają się w atmosferze. No i intuition spłonął, ale trochę jak
Ikar, legenda zostanie. >> Zostało miłe wspomnienie i mnóstwo danych, które on dostarczył. >> Tak, >> polski przemysł kosmiczny, nie wiem czy tak to można nazwać, bo to program kosmiczny, ale ja odpowiem wprost. Polski przemysł kosmiczny, czy on ma szansę istnienia? Czy czy to jest dobry rynek, bo na przykład swego czasu informatycy, kto tam panie będzie informatykiem? To to nie ma przyszłości. Okazuje się, że informatyków jest teraz mnóstwo i chyba jeszcze drugie tyle będzie potrzebne. A jak z tym polskim kosmosem? Czy tam też rokuje ten ten
program, ten przemysł, że będzie duże zatrudnienie? >> To jest bardzo dobra paralela. Yyy, bo 10 lat temu powiedzmy, hm, jak ja byłem na studiach jeszcze, były wtedy ostatnio spotkania z panem Herbaszewskim zresztą, yyy, na Politechnikach, miał taką taką trasę koncertową. >> Mhm. Yyy, no to wtedy to było takie marzenie. Były już zespoły, które się tym zajmowały, były też polskie satelity, natomiast no pracowało w tym kilkaset osób. Dzisiaj to jest 12000 ludzi >> na przestrzeni ilu lat? To będzie kilkanaście lat. W zeszłym roku wzrost o 30%. Firmy, z którymi mam jakiś kontakt,
którym współpracowałem lub pracuję, nieustannie zatrudniają ludzi. >> Nieustannie. >> Tak. Co mnie najbardziej cieszy, to są też firmy, które zatrudniają ludzi na takie stanowisko jak moje. Zapotrzebowanie na na moich młodszych kolegów, którzy zaczęli te studia powiedzmy dzisiaj i za 5 lat chcieliby robić to, co ja robię. nadal jest i nadal będzie. M, co też zwiększa profesjonalizm, bo jest szansa, że spotkamy kogoś, kto po prostu ma do tego talent i on będzie za 10 lat, za 15 lat
e naszym liderem. Czyli co jest taka hiperbola? Leci to w góry i i hm nie nie zatrzyma się. >> Na pewno się zatrzyma, jak każdy przemysł, który w końcu w końcu wyhamowuje ten wzrost. Ale kosmos jest dość duży. Może można tutaj się wykazywać praktycznie ciągle. >> Kosmos jest dość duży i kosmos jest dużym biznesem. E pozwalamy sobie na
coraz odważniejsze rzeczy. Teraz jest dużo projektów związanych z tym, żeby na przykład przedłużać życie satelitów, bo one jak mają orbity dookoła ziemi, to powoli opadają. E i czasem jest taka myśl: "Dajmy mu jeszcze rok, a dajmy mu jeszcze 5 lat". >> Szkoda ich, jak się palą tam w tej atmosferze. Mhm. i są, to znaczy one się też zużywają bardzo szybko na tej orbicie, bo próżnia,
warunki termiczne, warunki pracy, radiacja to są to jest naprawdę niegościnne środowisko. Natomiast są takie metody i są takie pomysły, żeby to życie przedłużać. Nie da się tego robić w nieskończoność, ale jest to jakiś jakiś kierunek. M i dużo firm w Europie
wpada na takie pomysły, więc za 5 lat tych pomysłów od tych pomysłów zaroi się na orbicie. za kolejne 5 lat. Nie wiem, jakbym wiedział, to już bym robił ten pomysł. Natomiast no i w Polsce jest dużo energii na to, żeby rozwijać ten tą działkę. Zwłaszcza, że w sytuacji naszego sąsiada wschodniego, tego sympatyczniejszego i tego mniej sympatycznego, możliwość obserwacji ziemi z orbity jest bardzo wartościowa. >> Czyli ludzi będzie dużo potrzebnych, no
ale będzie głównie potrzeba zatrudniania fachowców, >> tak? I tych fachowców trzeba wyszkolić. >> Mhm. I tutaj Politechnika może się >> może się Politechnikać, ale również co ja bardzo często podkreślam >> zakłady produkcyjne, bo >> nawet takie mało związane z kosmosem.
>> Nie wiem, czym jest mało związane z kosmosem. >> No na przykład jakieś, nie wiem, zakłady metalowe, które będą produkować jakieś, >> one są bardzo związane z kosmosem. >> Bardzo związane, czyli, czyli co inaczej mówiąc wszystko jest związane, może być związane kosmos >> może być związane z kosmosem. Tak. Jeżeli jest tokarz, który jest w stanie zrobić bardzo precyzyjnie wałek z małym biciem osiowym. Przepraszam, jakby jeśli
jeśli mówię do osób nie technicznych, no to dobrze. To to on już jest prawie że tokarzem do przemysłu kosmicznego. Jeżeli jeszcze pracuje w odpowiednich rodzajach aluminium, które są stosowane w w przemyśle kosmicznym, no to my takich ludzi potrzebujemy i absolutnie on nie jest do niczego potrzebny, żeby miał doktorat z toczenia i z frezowania.
>> On musi być fachowcem. On musi być dobrym fachowcem, mieć dobrze opanowaną swoją maszynę i być otwartym na to, żeby zrobić trochę szalony projekt, >> ale ta precyzja jest potrzebna, powtarzalność jest potrzebna. Y, nawiązując do twoich wcześniejszych słów, że prawnicy są też potrzebni, od tokarza do prawnika, to jest dość duże spektrum zawodów, ale rzeczywiście w kosmosie czy rzeczy w pracy nad
programem kosmicznym może się przydać wiele wiele osób i bardziej jest to jednak science ni fiction. >> Tak w tej chwili tak, >> bo do niedawna czy do niedawna, no jak mówiłeś kilka lat temu czy kilkanaście lat temu to było paręset osób. Teraz ta grupa już jest o wiele wiele większa i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze większa. No to może rzeczywiście może postawmy na ten polski kosmos, niech się coś dzieje. >> Tak, zwłaszcza, że to jest branża m
trochę uzależniająca. Mhm. >> Jak człowiek raz pójdzie do przemysłu kosmicznego, my najczęściej mówimy do spacea, bo mówimy bardzo brzydkimi anglicyzmami najczęściej w pracy, e, to ciężko się cofnąć, bo to jest taka myśl. Zrobiłem coś, co się wyrwało z atmosfery Ziemi,
albo zrobiłem coś, co z wysokości 500 km zrobiło zdjęcie mojego domu. Jedną z pierwszych zdjęć zresztą z Intuition One było zdjęciem moich rodzinnych okolic. Też mam to zdjęcie wydrukowane i bliskiej blisko serduszka trzymam, ale to też jest możliwość zmiany świata.
Jeśli to nie inspiruje, to ja nie wiem, co może zainspirować. >> Hm, zmiana świata. No raczej ja bym raczej powiedział dokładniej obserwacji tego naszego świata. Ale jak go możecie zmienić jako osoby pracujące w programie kosmicznym? Macie jakiś wpływ na to? >> Kojarzysz folię NRC taką ratowniczą?
>> To był projekt kosmiczy kiedyś. >> Aha, czyli coś, co już się sprawdziło tam teraz na nasz grunt ziemski. >> Technologie kosmiczne wracają na ziemię. nie tylko dane, nie tylko yyy to, że mamy świetnego satelitę yyy ale rzeczy, które wymyśliliśmy, które były konieczne, żeby cokolwiek było w stanie funkcjonować tam, mogą sprawić, że coś będzie świetnie funkcjonowało na Ziemi. Yyy czasem też
yyy dramatyczne zmniejszenie kosztów czegoś. No bo jeżeli 30 zakładów ma zlecenia i opłaca im się kupić dobre maszyny, na których się będzie dobrze pracowało i będą trzymały te precyzje, których my potrzebujemy, no to te zakłady będą też lepsze rzeczy produkowały dla wszystkich innych swoich klientów. My nie chcemy i nie potrzebujemy monopolizować tych zakładów. Więc
to jest szybki sposób na to, żeby z takiej gospodarki odtwórczej stać się gospodarką twórczą. To jest coś, czego ja bym bardzo chciał jako absolwent Politechniki. Chyba każdy mechanik chciałby robić rzeczy, które są nie tylko dobre, nie tylko się sprzedają, ale też są ciekawe.
>> No to zmieniajcie ten świat, pracownicy programu kosmicznego. A ja wrócę przemysłu, tak, przemysłu programu. >> Przesu. >> Ja jeszcze wrócę na zakończenie naszej rozmowy do prawie do początku i do wizyty Adriana Zandberga. Może to będzie politycznie niepoprawne, ale nasi rządzący aktualnie nie widzą takiej
potrzeby, żeby ten program kosmiczny tak mocno wystrzelił, bo przecież partia razem, do której należysz, nie współrządzi i a tutaj kładziecie nacisk na to, żeby w Polsce ten program zaistniał. jest kilka miast, które między innymi Gliwice, które mogą tutaj wiele zrobić. Więc jak to wygląda od tej politycznej strony? Znaczy od politycznej strony pewnym kłopotem jest
to, że kiedy chcemy dopytać się o funkcjonowanie polskiej Agencji Kosmicznej, to mamy kłopot, że trzeba pisać do ministra Domańskiego, który robi w tym rządzie chyba 48 różnych dziwnych rzeczy. Mamy mnóstwo ministrów, a jednocześnie rzeczy, które są istotne, robi jeden. Jest to być może kiepski podział obowiązków. Nie wiem na ile rządzący zdają sobie sprawę, na ile przeciętny członek tej czy innej partii
decydent wie jak ważny to jest przemysł albo wie jaka jest wartość tego, że jeśli zainwestujemy w wysokie technologie to one do nas wrócą na kilka różnych sposobów, bo to nie jest też kwestia tylko przemysłu kosmicznego. Jako partia razem my bardzo często
szturchamy tematy m w ogóle wysokich technologii, niezależności technologicznej. Tak. Parę lat temu dość intensywnie grzmieliśmy odnośnie produkcji leków. yyy grzmieliśmy, jeśli chodzi o produkcję sprzętu wojskowego, yyy własnych modeli językowych, które będą nie tylko y pisały po polsku, ale że będą myślały po polsku, bo ta gramatyka w przypadku tych tych rozwiązań yyy jest istotna. To nie jest dla nas żadna nowość, że bierzemy branżę wysokich technologii i chcemy, żeby ona została dobrze zaopiekowana, a przynajmniej żeby przestała być przyduszana.
Hmm, mam nadzieję, że te apele wystarczą, żeby yyy żeby rząd się obudził, bo to nie jest nasz cel, żebyśmy y nagle uchwalali jakieś wielkie ustawy, bo może nie róbmy wszystkiego ustawami. Chociaż jeśli chodzi o rzeczy w Polskiej Agencji Kosmicznej, no to tam w tej chwili jest kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, >> bo okazało się, że warunki pracy w Polskiej Agencji Kosmicznej nie dla wszystkich były uczciwe.
Jeżeli my mamy takie problemy, no to trzeba grzmieć, trzeba walić ręką w stół i trzeba nie tylko patrzeć komuś na ręce, ale być może powiedzieć mu, żeby przestał wykorzystywać te ręce w złych celach. Czas płynie, rządy się zmieniają. Jeżeli temu rządowi się nie uda program kosmiczny, to może następnemu się uda, a może wy wtedy będziecie mieli też jako jako partia razem jakiś wpływ na to, żeby ten program kosmiczny mocniej uruchomić. >> Mam nadzieję. >> Ja też. Kacper Kuta był naszym i państwa
gościem. Byliśmy w kosmosie, wracamy na ziemię. Dziękuję za wizytę w studia. >> Do widzenia.


