Żniwa. Jak wyglądają tegoroczne zbiory? | 100% Gliwic

15 września 2026 · 14:56 · Obejrzyj na YouTube

🌾🚜 Czas żniw. Jak wyglądają tegoroczne zbiory? W najnowszym odcinku „100% Gliwic” odwiedziliśmy Marka Kaczmarczyka – rolnika z Gliwic, który opowiedział nam, jak wyglądały tegoroczne żniwa i z czym musieli mierzyć się rolnicy. Rozmawiamy o zbiorach, pogodzie i trudnościach, które potrafią pokrzyżować plany nawet mimo wielu miesięcy pracy. Zaglądamy również za kulisy rolniczej codzienności – pytamy, jak wygląda typowy dzień gospodarza, ile pracy wymaga prowadzenie gospodarstwa i z jakimi wyzwaniami wiąże się dziś ten zawód. 🌾 🚜 Jak naprawdę wygląda praca rolnika? Czy tegoroczne żniwa można uznać za udane? I co najbardziej wpływa dziś na efekty pracy w gospodarstwie? 🎥 Zapraszamy na najnowszy odcinek „100% Gliwic”!

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna, może zawierać drobne błędy.

Jakub Mroczkowski, Radio i telewizja Imperium. Jestem z Markiem Kaczmarczykiem, którego państwo mogą kojarzyć częściej z wydarzeń muzycznych, ale pan Marek nigdy nie ukrywał, że jest również rolnikiem, a nawet mówi o tym z dumą. Zgadza się? >> Tak, tak powiem, że rolnik z pasją. >> Z pasją. Tak, >> wspaniale. Jesteśmy chyba już po żniwach. >> Y, ostatni dzień omłotu żeście trafili, nie? Czyli, czyli ostatni dzień o młotu. To za chwilę jak tam pokażecie to, to właśnie to będzie oznaczało, że jest ostatni dzień o młotu, bo, bo taką moją tradycją zawsze jest, że jak kończę żniwa, to tych, którzy mi pomagali w tej sytuacji, to zawsze zapraszam gdzieś właśnie na na taki mały poczęstunek. No i wyście dzisiaj tak trafili akurat w ostatni dzień. Zatem bardzo dziękujemy i zacznijmy od tego, czy tegoroczne plony

były udane. >> Więc tak, powiem tylko tyle, że jak gospodaruję na piątej klasie, to tam to nie ma szału wielkiego, ale Bogu dziękuję za to, co było i za to, co jest. Pszenicy zbierałem w tym roku na piątej klasie 5,5 tony. Jestem szczęśliwy. Rzepaku zbierałem tylko 2 tony, ale też jestem szczęśliwy.

Było dobrze. Nikomu się nic nie stało, coś tam, żeby powiedzieć, bo to żniwa to jest też okres taki, nie, że nie zna się dnia ani godziny, ani minuty, kiedy się może coś wydarzyć. No ja zawsze na to zważam, żeby to wszystko było bezpiecznie z BHP i jakoś się kolejne żniwa się udaje, że że nic się nie wydarzyło takiego negatywnego, bo potem człowiek by tak trudno mu było te żniwa dalej y robić, nie? Jak jakby coś się miało wydarzyć. >> Co oznacza piąta klasa? Piąta klasa to jest to jest gleba o takim niskim tym

można powiedzieć potencjale, nie, w tej sytuacji. No i i w związku z tym, ale ja dbam o to, żeby żeby dużo pruchnice było w tym, nie? No i między innymi y jakoś tak jest, że jestem zadowolony. >> Jest pan rolnikiem przy dużym mieście, nie są to tereny typowo rolne. Jestem ciekawy, czy pana zdaniem takie małe obiekty rolnicze mają prawo w dzisiejszej gospodarce przetrwać. >> No więc ja jestem troszkę, znaczy żeby

nie urazić tych dużych firm, to to ja nie chcę was was urażać, nie? Ale ja właśnie jestem tak za takimi rodzinnymi gospodarstwami, bo bo to co się dzieje obecnie w kraju to ja się pod tym nie podpisuje, bo żeby mieć dzisiaj dwie pięć świń trzeba zaraz zgłaszać gdzieś do urzędów. Nie wiem, bóg wie po co komu gdzieś, jeżeli ja to mam na własny użytek w tej sytuacji. Nie, no i tym jestem przeciwnikiem. Wychowywałem się w latach 70, gdzie prawie w każdym zagrodzie była krówka. Nie no i te i te te mleko od tej krówki ja się wychowałem w środowisku pgierowskim i to tak na razie dzięki Bogu nie choruję nie ale przypuszczam dlatego nie choruję że od lat gdzieś tam już no jak urodziłem się

to nie jest całem misą żadną w 60 roku to już popijałem te mleko z PGR-u, nie? I w związku z tym jak zmieniłem związek małżeński to powiedziałem już do końca życia nie wypiję szklanki mleka. No i tak się wydarzyło, że od w 22 roku związek małżeński założyłem i od tego czasu już nie wypiłem szklanki mleka. Ale to co wypiłem do 22 roku życia to w

tym momencie jeszcze dalej we mnie te jest to, że te mleko było taką wartością dodaną i wydaje mi się one zdrowie podtrzymuje u wielu ludzi, nie? A kiedyś też byłem na takim innym PGZE, gdzie taka góralka mnie też gdzieś tam potrzęsowała tym mlekiem. Ona już miała 82 lata i tylko piła mleko od krowy i bułkę suchą mając 82 lata. I to mówię

wszystkim i tak dalej. Jakby takie gospodarstwa właśnie były takie rodzinne w tej sytuacji, nie? jakby to ile ludzie by mieli wiele więcej zdrowia, bo te mleko nie byłoby przetworzone jakimś tam chemicznym, nie, on było prosto z tego udoju byśmy pili i wielu by przechodziło po te mleko i w butelkach by odbierało od tych gospodarstw rodzinnych. A w dzisiejszej dobie jakieś dziwne diety, a tu wystarczy pić dobre mleko. >> Wystarczy pić dobre mleko, bo, bo chodzi o to, że tak, no akurat tu gdzie, gdzie

na polu byliście moim, to tak, ja jestem tym szczęśliwcem, który ma nawozy naturalne, nie? >> I przykładowo te nawoże naturalne no potem są na tych polach, gdzie ja mam uprawian, gdzie ja mam zasianą pszenicę, gdzie ja mam zasiany rzepak. No i i ile to w tej sytuacji jest dobrego, że tej chemii jest bardzo mało w tej sytuacji, bo bo ja nawożę tymi nawozami naturalnymi. Yyy >> A jak wygląda dzień rolnika yyy w czasie plonów? >> Zadał mi pan trudne pytanie, panie redaktorze, bo to tak

też no nie będę, ja jestem człowiekiem, staram się być o tak, może człowiekiem uczciwym, szczerym. Mój dzień się mój dzień się zaczyna o o 5:00. Nie >> o 5:00. >> Tak jest. I teraz wczoraj miałem apogeum, bo jeszcze miałem w sobotę koncert. Tydzień temu miałem trzy koncerty. Sobotę, niedzielę, poniedziałek. No i powiem uczciwie,

po tym sobotnim koncercie jeszcze pojechałem z rodziną, bo tam było też wydarzenie rodzinne, województwo opolskie. No i potem jak już przyjechaliśmy, bo poje pojechaliśmy do syna na mszę, bo miał urodziny i wróciłem i pojechałem trochę później w ten dzień na gospodarstwo, pojechałem zobaczyć rzepak, nie, jak już kiełkuje

ten rzepak. No i i dojechałem do tego poletka, które tu jest niedaleko stąd, nie na ten rzepak oglądnąć i zasnąłem w samochodzie i i dwie godziny spałem. No >> czyli ciężko połączyć karierę muzyczną z >> tak. No i ten organizm się po prostu upomniał w tej sytuacji, nie? No ja się tego nie wstydzę, bo ja mówię prawdę w tej sytuacji, nie? I ale te dwie godziny mi pomogło i ta noc dzisiejsza wczoraj w tą niedzielę też miałem jeszcze robić takie zabiegi, ale już to odpuściłem, przespałem od godziny 21:00 do 5:00, nie? I już akumulator naładowany i znowu mogę tydzień.

>> Wspomniał pan, że wstaje pan o 5:00, a o której praca na polu się kończy? >> No to ja codziennie wracam do domu gdzieś około godzinie 22:00, nie? >> I tak od jakiego czasu? No to już jest jak te rolnictwo mam praktycznie to już jest ponad 30 lat. Tak, tak jest. Nie, >> że taki mam ten i wiele ludzi jeszcze mnie odwiedza. Przykładowo o 21:00, bo ktoś ma jakieś tam ostatnio było gdzieś tam y półtora tygodnia temu yyy ktoś mnie odwiedział, bardzo chciał ze mną rozmawiać y na ważne tematy jakieś tam uroczystości i tak dalej. No ja mówię, to możemy się w czwartek spotkać, ale czy dałoby radę dzisiaj? Nie. No to ja mówię, jeszcze jestem na gospodarstwie.

No i ta pani przyjechała z mężem o 21:00 na gospodarstwo. No to jest potwierdzeniem tego, to co ja mówię, bo, bo dzisiaj wielu ludzi mówi 2 i 25, a do mnie jak przyjedziecie, to ja wam drugi raz powiem to samo, bo będzie 2 i 24. Nie, tego jestem zwolennikiem. >> Ja gratuluję kondycji, że pan daje radę tak ciężko pracować, ale proszę powiedzieć, czy praca na polu to jest praca spokojna? No bo jak tutaj jechaliśmy, to powiedzieliśmy, że mimo, że małe gospodarstwo, to te pole jest całkiem duże i czy praca na nim właśnie wiąże się ze spokojem. >> No to gospodarstwo ma 100 hektarów, to tak małym nie jest, nie? No i no i to w tej sytuacji ja znaczy jestem zadowolony z tego, co robię. Tak to odpowiem na ten tem i i nie zamieniłbym to na inny zawód.

Jeszcze mam inne plany związane. Już te plany wdrażam po trochę. No myślę, że może będziecie już informowani w najbliższym czasie o tych planach, które mam. >> Świetnie. Moja własna ciekawość, czy pan jako rolnik widzi to, co dzisiaj się nazywa zmianami klimatycznymi? >> Więc ja to widzę, nie? Ja to widzę i tu

się akurat dziwię politykom, nie? Bo bo nie chcę wchodzić, bo nie nigdy nie byłem politykiem. Tylko, że y kochani, szanowni państwo w tym kraju mieszkający, no przecież my wiemy ile samochodów było. Wiemy ile samochodów dzisiaj mamy. No ile do atmosfery tego wszystkiego wypuszczamy, to myśmy powinni świadomi tego być i i nie wolno

tu się polityką zasłaniać, ale niestetyż zasłaniamy się polityką i ja tego nie rozumię i nigdy nie zrozumię. A powinniśmy się zasłaniać tym, to co pan redaktor mnie pyta, że tu stoimy na tym poletku. Przed chwilą odwiedziliście moje gospodarstwa, jak żeśmy wyjeżdżali. Więc mówmy o tym prawdę, informujmy mieszkańców Polski, że jest zagrożenie z

tym i w mojej ocenie, jeżeli tak dalej to będzie w tej sytuacji, to to chyba szereg hektarów będzie niezasianych, bo braknie wody, nie? Mhm. >> Tak mi się wydaje, że taki będzie plan tego wszystkiego, bo te lodowce to się wszystko ociepla, no i żeśmy wszystko powinni dzisiaj robić, że że gdzieś tam

nie wolno studni mieć jakieś, no to to to powinno być regulowane, że właśnie ta studnia powinna być, bo jeżeli ja ze studni mam taką na gospodarstwie y studnię o promieniu 3 m, ona ma głębokość nie wiem ile, bo za PGRów zasypali tą studnię. Jestem na 10 metrze. Sam te kamienie wyciągałem z tej studni. One są naokoło tej studni. Wasż poproszę o to, żebyście to to zobaczyli tą studnię. I ja w tej sytuacji wybrałem te kamienie polne z pola, gdzie PGR zasypał na 10 metrze, jest już woda, a dalej są kamienie. I teraz w mojej ocenie, jeżeli takie studnie przydomowe są, to one powinny tym bardziej być usprawnione, bo nie będziemy tej wody brać z kranu, czyli popularnie z tej wody, który gdzieś tam

otrzymujemy z tej skąd to jest ta jak się ta woda >> z wodociągu. >> Z wodociągu, no dokładnie. Słusznie pan rad. No o to brakło mi tego słowa. No więc z tą wod wtedy ograniczymy pobór z tych wodociągów. A, a wodociągi też muszą skąć tą wodę brać, nie? No i się tu się kółko zamyka. No więc ja jestem pro nastawiony, żeby te studnie były po prostu. To kiedy już plony zebrane, co się z nimi dalej dzieje? >> No ja tak, każdy rolnik robi swoje

podejścia, nie? Ja zrobiłem swoje podejścia takie, że zmagazynowałem w swoim spichlerzu, bo odczuwam, że ta susza w tym kraju była, ona mnie też częściowo dotknęła, nie? tak bardzo w tej sytuacji, bo się cieszę bardzo, że że dużo tej pruchnicy w ziemi mam, nie? I w związku z tym to troszkę mnie tak jak gdyby oszczędziło w tej sytuacji. Ja te swoje plony, które zebrałem do spichlerza y tego, znaczy wysypałem do

spichlerza i w związku z tym, bo mam klepisko na na w stodole i w związku z tym będę czekał już cena chyba od żniw, jak się nie mylę, wzrosła około 100 zł, nie? No i przypuszczam, że dalej będzie ten ciąg taki, że będzie będzie zwyżkować cena pszenicy, owsa, nie? >> Czy odbije się to potem na cenach żywności w sklepach? Yyy, no to akurat nie jest do końca tak jest, bo, bo czasami tak jest, że, że yyy, mięso tanie tego, a a w sklepie się idzie, pan redaktor też chyba idzie do sklepu, wie, nawet do najtańszej Biedronki, czy Lidla, czy obojętnie gdzie tam yyy w tej sytuacji, to robimy zakupy. No i też wiemy, jak jak to ile to kosztuje, ile w siatce za 100 zł przyniesiemy do doliny.

>> Czy nadejdzie teraz dla pana czas spokoju i odpoczynku? To jeszcze nie, bo jak zaraz jeszcze was muszę zaprosić, bo jako, że jestem troszkę starszy od was, nie, to ja to wszystkim mówię. Kiedyś byłem kierownikiem w kombinacie państwowych gospodarstw rolnych i mój dyrektor mi mówi: "Panie kierowniku Kaczmarczyk, to co pan robi niech pan patrzy końca". Więc ja wczoraj jak tak zasnąłem, nie na tym w niedzielę, dobrze, to wczoraj jak tak zasnąłem, to jeszcze miałem tam torebkę rzepaków gdzieś tam w tym schowaną, bo bo tak jakoś tak nieraz jak

tu gdzieś jest pole o jakimś prostokącze, ale gdzieś łuk się robi, nie? >> No to ten siewik tak idealnie nie zrobi tego. No to ja potem jak stary boryna jeszcze idę tak nie parę tych ziarenek, bo będę cały rok na to patrzył, nie? I mój dyrektor mi mawia, że co pan robi, niech pan patrzy końca. Ja bym chciał, żeby wszystkie rogi były tak ładnie zasiane. No to może jest dla kogoś banalne czy śmieszne, ale dla mnie nie, bo ja będę cały rok na to patrzył i tak dalej i tym siewikiem, gdzie łuk się zrobiło i tak dalej, to ja zrobię prostokąt z tego, a nie nie z tego łuku, nie? I jak jak tego jak później wrócicie, bo jeszcze będę miał żniwa kukurydziane, nie? w tej sytuacji, no jeżeli wasza firma będzie chciała mnie widzieć na żniwach kukurydzianych, po drodze pojedziecie za mną, to jedną kukurydzę wam właśnie pokażę, gdzie już

te kolby dojrzewają już w tej sytuacji i tak dalej i tam też troszkę możecie mnie w tym materiale pokazać. >> Dziękujemy za rozmowę i przede wszystkim za pana ciężką pracę. >> No ja też dziękuję. Chciałem serdecznie podziękować szefostwo, wspaniałe szefostwo waszej firmy. Chciałem serdecznie pozdrowić

waszych fanów waszej telewizji, telewizję Radio Imperium Gliwice, bo też do takich należę w tej sytuacji i bardzo się cieszę, żeście mnie dzisiaj odwiedzili, a być może kiedyś, już to raz powiedziałem u was w stacji, być może kiedyś jakąś zrobimy taką imprezę właśnie z waszą firmą, nie? Chleb jest swojskie okrągły. Ten baton to jest tu nie możecie pokazywać logo, ale ja wam powiem logo Marek Kaczmarczyk >> najwspanialsze. >> No i następne logo też Marek Kaczmarczyk. >> Najsmaczniejsze. >> No. No więc no i tyle wam chcę powiedzieć. No i i zaraz chcę, żebyście się poczęstowali, bo ja was witam chlebem i solą i ten chleb tu jest.

Zaraz wam ukroję taką pajdę jedną, drugą, żebyście zasmakowali takiego żniwnego poczęstunku. Dziękujemy bardzo.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo