Gramy, Pomagamy, Wygrywamy | 100% Gliwic

12 czerwca 2026 · 15:11 · Obejrzyj na YouTube

Sport, zabawa i pomaganie w jednym miejscu. Na gliwickim Sikorniku odbyła się kolejna edycja charytatywnego wydarzenia „Gramy! Pomagamy! Wygrywamy!”. Przez cały dzień nie brakowało piłkarskich emocji, rodzinnych atrakcji i wspólnej zabawy, a wszystko po to, by wesprzeć działalność Fundacji Tośka i Przyjaciele. Na uczestników czekały turnieje sportowe, warsztaty, koncerty, licytacje oraz mnóstwo atrakcji dla najmłodszych.

Transkrypcja materiału

Transkrypcja automatyczna — może zawierać drobne błędy.

Mieliśmy dla siebie Tyle chwil przed nami otwierał się świat i anioł nadziei przyjał. Ale los był z nami za pan przyszedłeś jak pierwsza letnia noc i wniosłeś pogodę w dni. Więc każdy odkryty szczęścia lotnieniem zwałem. Sport, zabawa i pomaganie w jednym miejscu. Na gliwickim Sikorniku odbyła się kolejna edycja charytatywnego wydarzenia Gramy, pomagamy, wygrywamy. Przez cały dzień nie brakowało piłkarskich emocji, rodzinnych atrakcji i wspólnej zabawy. A wszystko po to, by wesprzeć działalność Fundacji Tośka i Przyjaciele. Na uczestników czekały turnieje sportowe, warsztaty, koncerty, licytacje oraz mnóstwo atrakcji dla najmłodszych. O tym, co połączyło wszystkich uczestników tego wyjątkowego wydarzenia opowiada Kinga Franczyk. Yyy,

gramy, wygrywamy, pomagamy 2026. Która edycja? Y, trzecia już. No tak, trzecia. Fantastycznie. Natomiast dziś pogoda dopisała w przeciwieństwie może do poprzednich lat. Jak tu zauważyli niektórzy organizatorzy, najfajniejsze jest to, że to wszyscy są uśmiechnięci. Czy podzielasz te zdanie? Jak najbardziej. Wiesz co, myślę, że to co łączy nasze wszystkie wydarzenia to jest ta właśnie bardzo pozytywna energia, która się niesie. No i to jest fantastyczne. Żeby zorganizować takie wydarzenie, no to potrzeba dużo rozmachu. Ile tu wolontariuszy, ile ludzi dobrej z dobrego serca was wparło?

Wiesz co, no jakby to zsumować, to są to są ogromne liczby. Dzisiaj tutaj jest 80 wolontariuszy, osób, które pomogły, niezliczę, przyjaciół, partnerów, którzy wspierają też nie zliczę. To są, to są naprawdę ogromne ilości osób, firm, które wspierają i bez tego po prostu nie dalibyśmy rady. Także oczywiście tak to jest jak zawsze praca zespołowa i to też trzeba podkreślić ciężka praca. A ciężka praca to to wykonujecie ją y no przez cały rok można by powiedzieć, bo tych wydarzeń jest dużo. Zauważyliście, że to naprawdę pomaga? Y wiesz co, tak. No jakby cel tych wydarzeń jakby samo w sobie to, że tutaj się dużo dzieje oczywiście jest fantastyczne, ale przede wszystkim nam chodzi o włączenie społeczne, o integrację, o szerzenie akceptacji. No i to się właśnie dzieje. Jakby moim zdaniem dzięki takim właśnie

wydarzeniom, dzięki tej bezpiecznej przestrzeni sytuacja i postrzeganie osób z niepełnosprawnością się zmienia i świat zmienia się na lepsze. Także po to właśnie robimy dla naszych dzieciaków. To jest w pewnym sensie kontynuacja kolorowych skarpetek. Dziś były licytacje i tu też chyba pozytywne zaskoczenie. Tak to jest jakby taki cykl. Po biegu mamy, na biegu powstają obrazy, więc nagramy, pomagamy te obrazy, licytujemy. Dodatkowo ekotorby, czyli z banerów, które były wytworzone na piąty bieg, szyjemy torby i są sprzedawane podczas tego wydarzenia, więc staramy się też ekologicznie podejść do tego i taki cykl zamknięty można powiedzieć.

A jak realizacja, nie wiem, takich celów nadrzędnych, bardziej przeszłościowych? yyy cały czas wiesz co, no my tak jak powiedziałam skupiamy się wokół włączenia integracji, więc też tutaj wokół edukacji włączającej cały czas w tym kierunku działamy. Ja biorę udział w konferencjach, szkolimy, więc y wszystko powoli idzie do przodu. Teraz przed nami półkolonie, czyli kolejny taki cykl integrująco, włączający dla dzieciaków, także no nudy u nas nie ma i cały czas do przodu. A co słychać u Tośki? Co słychać Tośki? gdzieś tutaj biega. Słuchaj, korzystała jest już pewnie bardzo zmęczona, bo rzeczywiście tak jak powiedziałeś, pogoda dzisiaj dopisała aż za bardzo. Także Tośka ma się świetnie, chodzi obecnie do klasy pierwszej B w edukacji włączającej, no i aktywnie bierze udział w wszystkich wydarzeniach, także dla niej to też nie

tylko zabawa, ale też ciężka praca, ale daje radę. Jednym z głównych punktów programu był turniej piłkarski dla dzieci i młodzieży, który od pierwszej edycji cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tutaj wynik schodzi jednak na dalszy plan. Najważniejsza jest wspólna zabawa, integracja i sportowe emocje. Kulminacją rywalizacji był tradycyjny mecz Wszyscy ze wszystkimi, dzięki któremu każdy uczestnik mógł poczuć się zwycięzcą. Medale wręczał między innymi zastępca prezydenta Gliwic Łukasz Gorczyński. Piękna pogoda, piękna akcja, piękni ludzie. Piknik taki integracyjny, była piłka nożna, dużo słońca, dużo dodatkowych atrakcji. Organizatorem jest Fundacja Tośka i Przyjaciele. Bardzo znana tutaj lokalnie organizacja wspierająca osoby z niepełnosprawnościami. Też były organizacje partnerskie. Bardzo mnie

cieszy, że mogłem tutaj być, przyjechać. Tak jestem na sportowo, bo przyjechałem rowerem tutaj. Same, same dobre rzeczy. Skoro sportowy piknik to nie mogło być inaczej jak na rowerze przy pięknej pogodzie. Ja tak mam taką refleksję, że ostatnie lata, no

to naprawdę bardzo aktywna tutaj obecność tych wszystkich fundacji, które wyszły z cienia można by powiedzieć i chwała im za to. Tak, tak jak mówi pan redaktor, mnie to też bardzo cieszy. To są to ostatnich kilka lat, kiedy dużo osób wzięło, tak mówiąc kolokwialnie sprawy we własne ręce, zakładając organizacje pozarządowe, fundacje stowarzyszenia i realizują dużo bardzo dobrych rzeczy w wielu obszarach. To na rzecz działa działań osób z niepełnosprawnościami, ale na przykład fundacja nieodkładalni pod kątem komfortek, czyli takich miejsc, gdzie można potrzeby fizjologiczna osoba z niepełnosprawnością za swoje zaspokoić.

To jest też bardzo ważne, żeby o to zadbać. No to jest tylko jedna z przykładowych działań, które są realizowane pod kątem edukacji włączającej w szkołach, pod kątem bezpośredniej pomocy materialnej, zbierania środków, pod kątem edukacji. No same dobre rzeczy, same dobre rzeczy się dzieją na Corniku. No ale bez wsparcia miasta ciężko by im było. Trzeba też powiedzieć. Staramy się jako miasto tworzyć takie warunki do rozwoju dla organizacji pozarządowych, bo to jest to jest współpraca. Z jednej strony to jest aktywność obywatelska, bo bez niej by niczego nie było, a miasto powinno tworzyć takie ramy do tego, żeby właśnie ta aktywność obywatelska była jak najlepiej skanalizowana i mogła się mogła się tylko i wyłącznie rozwijać, y

żeby miasto raczej wspierało, nie wyręczało, a a obywatele, mieszkańcy, żeby to wsparcie czuli i co ważne, żeby się też czuli między sobą dobrze jako jako ludzie, żeby te społeczności lokalne nam wspierały się nawzajem. Czasy są takie bardzo szybkie, nie zawsze bardzo stabilne. Bądźmy dla siebie, bądźmy dla siebie ludźmi, wspierajmy się. To jest najważniejsze. Festynowi towarzyszyły również licytacje charytatywne. Pod młotek trafiły między innymi obrazy stworzone podczas biegu kolorowych skarpetek. Wszystkie znalazły swoich nowych właścicieli, a zebrane środki wesprą działania fundacji Tośka i Przyjaciele. Jednym z licytujących był Michał, który postanowił wesprzeć inicjatywę w wyjątkowy sposób.

Michał, przed chwileczką kupiłeś obraz kolorowych skarpetek. Piękne dzieło, a przede wszystkim piękny gest. Co tobą kieruje włączając się w takie akcje? Po prostu znam działalność Fundacji Tośka i Przyjaciele. Często się gdzieś nasze drogi krzyżują. Wiem, że dużo dobrego robią dla dzieciaków. No i myślę, że to jest taka najlepsza forma wsparcia. Oni potrzebują funduszów, które naprawdę dobrze wykorzystują. No i postanowiłem w ten sposób pomóc. Taka forma jak dzisiaj piknik rodzinny. Gramy, pomagamy. Chyba nie wiem czy można coś lepszego wymyśleć. Jeszcze piękna pogoda.

Tak, piknik przełożony z tego co wiemy o tydzień właśnie z racji pogody. W zeszłym tygodniu pogoda była paskudna w tym w tym w tą niedzielę bardzo dopisała. Takie pikniki są super, bo one integrują też takie te dzieciaki, które korzystają z pomocy w fundacji, dzieciaki z jakimiś problemami właśnie z dzieciakami zdrowymi. To jest bardzo fajne. Czy twoim zdaniem zmieniło się coś na lepsze jeśli chodzi o dzieci z niepełnosprawnościami w porównaniu nie wiem 10 lat wstecz dzięki działaniom takich fundacji? Ja tak dokładnie śledzę powiedzmy od ośmiu lat. No i zmieniło się dużo, jest bardzo dużo y inicjatyw, bardzo dużo się dzieje dookoła. Y może to jest kwestia tego, że ja się bardziej przypatruję temu tematowi, ale al na pewno jest lepiej nagłośnione, jest więcej informacji i więcej wydarzeń, także co tydzień można można

znaleźć coś coś fajnego dla dzieciaków. Kolejny obraz felicytowała rodzina Patrycji i Wojtka. Jak sami przyznają, wydarzenia organizowane przez fundację Tośka i Przyjaciele na stałe wpisały się już do ich rodzinnego kalendarza. Chłopcy wybrali. Chłopcy stwierdzili, że y mają chęć kupienia obrazu i wybrali swo i czekali. Ale to nie jest takie zwykłe kupienie obrazu. Tak, to jednak wspieracie fundację. Nie, najważniejsze jest wsparcie całej akcji, więc zawsze jesteśmy tutaj z Tośką na każdym festynie. Chłopcy też należą jakby do tych organizacji i dlatego jesteśmy nieodłączną częścią tego wszystkiego. A chłopcy akurat upatrzyli ten konkretny obraz, dlatego zdecydowaliśmy się wziąć udział w licytacji.

Ta licytacja. Czy wyobrażacie sobie dziś życie Bezośki i jej przyjaciół? Szczerze, jeżeli chodzi tutaj o gliwicką społeczność, to nie. Robią naprawdę kawał świetnej roboty i dlatego całym sercem i sobą wspieramy tą inicjatywę. A to przy okazji świetny sposób, żeby spędzić niedzielę. Jak najbardziej. Tak. Doskonały sposób. Także jak najbardziej zachęcamy wszystkich, żeby brać i wspierać tego typu inicjatywy. To jest y dobry przykład, żeby dzieciom pokazać, tak że to jest ważne. Tak jest, jak najbardziej. Od najmłodszych lat. Twoje zdanie. Wspieramy od najmłodszych lat i liczymy na to, że chłopcy będą dalej to ciągnąć, więc akcja jak najbardziej szcze. Leoś,

Leoś, to teraz twoja kolej. Leoś, powiedz, podoba ci się taka zabawa jak dzisiaj? Tak. A co to najbardziej ci się podobało? Wata cukrowa. Wata cukrowa. No to dla dzieci to jest numer jeden. A powiedz mi, co ty zrobicie z tym obrazem? Zawisimy go. Gdzie? Nad twoim łóżkiem. Tak. Fundacje tworzą nie tylko organizatorzy, ale przede wszystkim ludzie, którzy każdego dnia angażują się w jej działalność. Wśród nich są Zuzanna i Franciszek. Zapytaliśmy ich, dlaczego zdecydowali się zostać częścią tej wyjątkowej społeczności. Uważam, że jest to szczytny cel zbierać na pomoc fundacji, która pomaga dzieciom z niepełnosprawnościami.

Zuzia, ja wiem, że blisko jesteś bardzo fundacji. Jesteś tutaj mocno w to zaangażowana. Ty wiesz chyba najbardziej jak potrzebne jest takie wsparcie, niekoniecznie finansowe, ale w ogóle ludzkie. Czy ja mam rację? No wiadomo jakby nie tyle liczą się pieniądze co po prostu serce i jest zaangażowanie i nawet jeżeli może nie ma się pieniędzy albo danków żeby dać to zawsze można coś innego zrobić tak kupić ciasto przyjść pokazać się to jest zawsze coś co bardzo ceniamy jeszcze drugie młodzi ludzie no nie zawsze chcą się angażować starsi zresztą też a wy na to znajdujecie czas i ochotę skąd energia myślę że właśnie z chęci pomocy innym i

o tym co powiedziała Zuzia, że nie zawsze nie zawsze nie zawsze ważne są pieniądze, ale też twoja obecność. Co dzisiaj, co tutaj takiego jakbyś chciała podsumować, co jest najfajniejszego w tym wydarzeniu? P dzieciaki na pewno myślę, że miały dużo frajdy i na turnieju i tutaj była też olimpiada, także był też

jezu dmuchaniec. Także myślę, że dzieciaki miały dużo frajdy, no i dorośli też może skorzystali, zwłaszcza, że fajna pogoda. Ja ci podpowiem, że usłyszałem, że numerem jednym była wata cukrowa, ale to może być dla ciebie co było tutaj? Co jest? Co jest takiego fajnego właśnie w takich piknikach, niekoniecznie tylko tym dzisiejszym? Myślę, że ludzie i i te uśmiechy, które

widzisz na ich twarzach i to jest bardzo bardzo promienne i dla mnie też dlatego jest dlatego tutaj jestem i tutaj przyszedłem też. Organizacja tak dużego wydarzenia nie byłaby możliwa bez wsparcia wolontariuszy. To właśnie oni pomagali przy atrakcjach, opiekowali się uczestnikami, dbali o sprawny przebieg całego festynu. Poznajmy ludzi o wielkich sercach, którzy poświęcili swój czas, by pomagać innym. Jak to się stało, żeście tu się znaleźli? Yyy, znamy organizatora Pawła ze Stowarzyszenia dla Niepełnosprawnych i chcieliśmy wspomóc. I pomagacie. W jaki sposób?

Pomagamy. Upiekliśmy te wszystkie piękne wypieki, które tutaj są. Wypiekami sprzedajemy. Dobra. Te wypieki robiłyście same? Tak. Tak, oczywiście wszystko robiłyśmy same tutaj, więc same pyszności zdrowe. No to ja podziwiam. Kiedy się prace zaczęły? W piątek. No już w piątek. A organizacja, planowanie było dużo wcześniej. Tak. A ty tutaj jak się znalazłaś? No pomagam dziewczynom tak samo. Też

piekłam rzeczy, przygotowywałam wszystko razem z dziewczynami. Moja mama robi najlepsze serniki. Dzięki trenerowi tu wszyscy jesteśmy, żeby wesprzeć dziewczyny. Nasze dziewczyny też pomagają charytatywnie grają w zespole Piasta i po prostu jesteśmy tutaj dzisiaj. One występują charytatywnie grając, a my jako rodzice trenerzy zapraszamy. Sprzedajemy. Madzia, ty, Julka, ty i Julka. Madzia, Julka i Julka. Madzia, jak to się stało, że tu dzisiaj jesteś? Ktoś cię namówił, czy przypadkiem? Nie, po prostu chciałam, bo już byłam wcześniej na festynie i pomagałam.

Co takiego jest fajnego w pomaganiu? No w ogóle, że można tak pomóc ludziom i się ucieszyłem z tego. Wszystkie dziewczyny są 41:00. No to powiedz, co ty tu robisz i czy ci to sprawia frajdę? Bardzo mi to sprawia frajdę. Pomaganie to powinno być codziennością w ogóle. Uśmiechy dzieci, sportowe emocje, wspólna zabawa i realna pomoc potrzebującym. Właśnie tak wyglądało kolejne wydarzenie. Gramy, pomagamy, wygrywamy. Organizatorzy już dziś zapowiadają, że to nie koniec podobnych inicjatyw, bo kiedy sport spotyka się z dobroczynnością, wygrywają wszyscy.

Tempo niezmienne się koło wskazówki na przekó zamierza stać. tylko na chwilę jedną minutę, może godzinę. Minęło parę tygodni, może miesięcy, a może i lat. Ten czas nas nie pogania, pogania naszy brania. Schematy do wykręcania energii, która może uśmiech dać.

Radio Imperium Kliknij, aby słuchać na żywo