Dominika Kossakowska, w zeszłym tygodniu, odebrała nominację olimpijską, poleciała do Tokio i… dowiedziała się, że nie wystartuje na olimpiadzie. Gliwiczanka podzieliła los 5 innych polskich pływaków (Alicji Tchórz, Aleksandry Polańskiej, Mateusza Chowańca, Jana Hołuba oraz Bartosaz Piszczorowicza). Polski Komitet Olimpijsk tłumaczył zaistaniałą sytuację błędami proceduralnymi i zrzucił odpowiedzialność na Polski Związek Pływacki.
Pływacy wystosowali do Prezesa Polskiego Związku Pływackiego list otwarty, w którym żądają natychmiastowej dymisji Pawła Słomińskiego oraz Zarządu PZP. List podpisało 22 sportowców.
Ekskluzywny wywiad, którego udzieliła Dominika Kossakowska naszej redakcji:
Pierwsze kroki stawiała na basenie Olimpijczyk na os. Kopernika. To tutaj trenowała w klubie pływackim Sikret. Ciężka praca popłaciła i Dominika przeniosła się do Oświęcimia, do kuźni talentów – szkoły mistrzostwa sportowego. Z powodu pandemii w zeszłym roku przerwała treningi na 2,5 miesiąca. Dominika Kossakowska jako pierwsza mieszkanka Gliwic miała reprezentować nasze miasto w pływaniu.